więzienie, pedofil 22 dożywocia

Dostał 22 dożywocia za krzywdzenie dzieci. Teraz więźniowie skrzywdzili jego!

O tym człowieku można by powiedzieć, że był jednym z najbardziej znanych i najstraszliwszych pedofilów w Europie. Skala jego zbrodni sprawiła, że sąd wymierzył mu 22 dożywocia.

Richard Huckle został skazany przez sąd w 2016 roku. Całej masy seksualnych przestępstw wobec dzieci dopuścił się on w latach 2006-2014, kiedy przebywał jako wolontariusz w Malezji. Tam jego hamulce zupełnie puściły. Dość powiedzieć, że na jego komputerze znaleziono ponad 20 tysięcy filmów i zdjęć z nieletnimi. Stąd zasądzono mu aż 22 dożywocia. 

 

ZOBACZ TEŻ: Uganda przez 11 lat płaciła rosyjskiemu instruktorowi. Był tylko jeden, zasadniczy problem…

 

Huckle trafił do więzienia Full Sutton w North Yorkshire. 13 października został znaleziony martwy przez strażników więziennych. Podejrzewają oni, że został zasztyletowany przez innych więźniów. Narzędziem zbrodni był najprawdopodobniej prowizoryczny nóż wykonany z innego przedmiotu.

 

Pedofil przyznał się do 71 przypadków molestowania seksualnego dzieci od sześciu miesięcy do 12 lat! Swoje pedofilskie materiały udostępniał innym zboczeńcom poprzez darknet, czyli sieć internetową działającą poza kontrolą służb. Jak widać więźniowie uznali, że w tym wypadku sami wymierzą mu sprawiedliwość.

 

Full Sutton to więzienie o zaostrzonym rygorze, dlatego tym bardziej dziwi, że współwięźniom udało się dotrzeć do pedofila. Zakład ten był już opisywany przez nas na łamach portalu, bowiem to w nim swoja karę odbywał Damian Rz. – Polak, który w 2011 roku zamordował 6 bliskich sobie osób na rodzinnym grillu. Jednak w ubiegłym roku został znaleziony martwy w swojej celi.

 

o2.pl/ foto: pixabay

wakacjach

Koniec z seksem na wakacjach?! Kontrowersyjne prawo wchodzi w życie

Na wakacjach z żoną, dziewczyną, mężem czy chłopakiem marzymy o cudownych chwilach spędzonych razem. Jest to czas kiedy nikt nam nie przeszkadza, wyłączamy telefony i odpoczywamy. Teraz jednak nie wszędzie będzie można skorzystać z „pełnego” odpoczynku. Indonezyjski parlament chce wprowadzić prawo, wobec którego muszą zastosować się również turyści. Czego ma ono dotyczyć?

Partnerskie podróże do Indonezji mogą już nie być takie łatwe. Nowe prawo ma dotyczyć również turystów. Chodzi o zakaz seksu małżeńskiego, którego przekroczenie grozi bardzo wysoką karą finansową lub (co najgorsze) więzieniem. Będąc na wakacjach staramy się przestrzegać prawa, lecz takiego czegoś nie można nazwać prawem. Powinno to dotyczyć mieszkańców Indonezji, a nie turystów.

 

ZOBACZ:[WIDEO] W czasie pogrzebu usłyszeli dźwięki z trumny. Po chwili wszyscy płakali ZE ŚMIECHU

 

Jak podaje Reuters, nowy Kodeks karny zakłada, że pary żyjące ze sobą bez ślubu mogą trafić do więzienia na pół roku. Alternatywą dla więzienia ma być grzywna w wysokości średniego trzymiesięcznego wynagrodzenia, czyli 10 milionów rupii (około 2800 zł). Widzimy zatem, jak droga może być ta przyjemność.

Póki co polska ambasada nie skomentowała informacji o nowych przepisach. Przed wyjazdem warto jednak zobaczyć ostrzeżenia na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Będziecie respektować te zasady jeżeli już znajdziecie się tam na wakacjach? Chyba nie będzie to należało do najłatwiejszych rzeczy…

źródło: se.pl fot. pixabay.com

 

rękach

Życie pięknej dziewczyny w rękach Putina. Wszystko dlatego, że ZROBIŁA TO w…

Naama Issachar to piękna 26-letnia Izraelka. Teraz jej dalszy los spoczywa w rękach prezydenta Rosji i jednego z najpotężniejszych ludzi na ziemi Władimira Putina. Co takiego zrobiła?

Rosyjskie służby złapały kobietę z marihuaną. Została zatrzymana i jej los pozostaje w rękach prezydenta Władimira Putina. Znaleziono przy niej dokładnie 9,6 gramów narkotyku. W Rosji za takie przestępstwo przewidziane jest 7,5 roku pozbawienia wolności. Prezydent Izraela Reuwen Riwlin wystosował specjalny list do przywódcy. Pisze on w nim, że kara jest zbyt surowa i wywrze „destrukcyjny wpływ” na życie dziewczyny. Mimo, że nie jest to typowa polityczna sprawa, to media rozpisują się już, że Naama Issachar może być kartą przetargową w rękach Putina.

W dzienniku „The Times of Israel” możemy przeczytać, że wódz posłuży się kobietą przy wymianie za schwytanego rosyjskiego hakera. Miał on zostać poddany ekstradycji do USA. Teraz jednak wszystko może się zmienić i to Rosjanin postawi na swoim. Izrael natomiast nie zamierza się na to godzić. Co więc będzie dalej?

 

ZOBACZ:[WIDEO] Gorące nagranie z Julią Wieniawą podbija sieć. Fani są zachwyceni

 

Naama twierdzi, że marihuanę omyłkowo wsadziła do torby gdy wracała z Indii i miała przesiadkę w Moskwie. Początkowo skazywano ją za posiadanie narkotyków, natomiast później uznano to za przemyt. Prezydent Izraela bardzo mocno broni 26-latki i podkreśla, że nie miała ona kryminalnej przeszłości. Dodaje również, że nie zasługuje na to, co spotkało ją w Rosji. Co stanie się dalej? Wszystko w rękach Putina.

źródło: o2.pl fot. screenshot

20, afgańczyk

Afgańczyk zamordował 15-latkę, która nie chciała z nim być. Nie przeżył w więzieniu

Ta sprawa głośnym echem odbiła się o media pod koniec 2017 roku. Abdul B. młodociany Afgańczyk zabił swoją 15-letnią partnerkę, która nie chciała z nim dalej być. Po niespełna dwóch latach w więzieniu znaleziono go martwego. 

Abdul B. został skazany na 8,5 roku więzienia. Trafił do więzienia dla nieletnich w SchifferstadtTo tam w celi znaleziono jego zwłoki. Wygląda na to, że Afgańczyk powiesił się. W tą wersję nie chcą jednak wierzyć ci, którzy znali Abdula.

 

ZOBACZ TEŻ: Rzeźnik z Cerekwicy skazany. Chciał wymordować całą rodzinę swojej ciężarnej partnerki

 

Wiem, że mój klient miał problemy podczas pobytu w więzieniu, ale miały one charakter dyscyplinarny. Nie uwierzyłbym, że chciał popełnić samobójstwo – jednak ostatnio nie miałem z nim kontaktu

– powiedział prawnik martwego więźnia.

 

Z kolei strażnicy więzienni wykluczają wstępnie udział osób trzecich, ale też twierdzą, że nie zauważyli u osadzonego spadku nastroju i sygnałów, że mógłby targnąć się na swoje życie.

 

Afgańczyk został skazany we wrześniu 2018 roku, można więc powiedzieć, że w zamknięciu wytrzymał zaledwie rok. Przy tym od razu rzuca się w oczy, że kara 8,5 roku pozbawienia wolności to naprawdę bardzo niewiele jak na zabójstwo drugiego człowieka.

 

 

ZOBACZ TEŻ: Lubelszczyzna: pług wyorał dziecięce kości. Przerażające odkrycie

 

źródło: o2. pl/ źródło foto: piabay

sękowa, oświadczenie,

Mieszkańca Sękowa zatrzymano za posiadanie narkotyków. W mieszkaniu policjanci znaleźli ODCIĘTE GŁOWY!

Policjanci zatrzymali 26-letniego mieszkańca Sękowa za to, że w lesie obok domu uprawiał marihuanę. Jednak dopiero podczas przeszukania mieszkania mężczyzny wyszło na jaw, że to nie jedyne co ma na sumieniu. Znaleziono tam głowy koźląt sarny wraz z porożami oraz mięso z jelenia. Policja bada sprawę

Funkcjonariusze z Gorlic mieli przypuszczenia, że w lesie na terenie Sękowa doszło do przestępstwa. Znaleziono tam krzaki konopi indyjskich. Śledztwo doprowadziło policjantów do mężczyzny, który stał za przestępczym procederem. Okazało się, że jest to 26-letni mieszkaniec. Tego samego dnia wybrali się oni do niego z niezapowiedzianą wizytą. Podczas przeszukania domu zauważyli suszące się 5 łodyg marihuany oraz znaleziono nielegalną broń i amunicję.

Po przeszukaniu zamrażarek, funkcjonariusze natknęli się na 18 głów koźląt sarny wraz z porożami oraz kilkadziesiąt kilogramów mięsa ze zwierzyny leśnej. 26-latek został zatrzymany i trafił do aresztu. Prokurator postawił mu zarzut nielegalnego posiadania broni i amunicji, nielegalnej uprawy konopi indyjskich, nielegalnego posiadania narkotyków oraz kłusownictwa. Zgodnie z polskim prawem grozi mu za to do 8 lat pozbawienia wolności. Teraz będzie czekał w 3 miesiące w areszcie tymczasowym na wyrok.

 

ZOBACZ:Coś uderzyło w ziemię na terenie Chile. Naukowcy twierdzą, że to nie meteoryt, tylko…

 

Jak to mówią – „po nitce do kłębka”. Mężczyzna chciał zrobić biznes na śmierci niewinnych niczemu zwierząt. Uważacie, że 8 lat więzienia to sprawiedliwy wyrok?

źródło: se.pl fot. ilustracyjne

celi, 13-miesięczną dziewczynkę

Zgwałcił 13-miesięczną dziewczynkę w Szczecinku. Każdego dnia w więzieniu przeżywa PIEKŁO

Ta sprawa zbulwersowała całą Polskę. 32-letni Łukasz K. zgwałcił 13-miesięczną dziewczynkę, którą sąsiedzi pozostawili pod opieką jego małżonki. Gdy został zatrzymany, skierowano go do aresztu śledczego przy więzieniu w Czarnem – jednego z najcięższych w Polsce. Siedzą tam najgorsi przestępcy, którzy już wydali na niego wyrok. 

Tacy jak on – a więc pedofile, matkobójcy i gwałciciele – zazwyczaj w więzieniach i aresztach trafiają na tzw. ochronkę. Są więc kierowani do cel z dala od innych więźniów, a strażnicy pilnują, aby nikt nie miał do nich dostępu i nie zrobił im krzywdy. Do zakładów karnych trafiają też zwykle anonimowo, ale reszta osadzonych ma swoje sposoby, by dowiedzieć się, kto trafia za mury. Gdy dowiedzieli się, że nowy więzień zgwałcił 13-miesięczną dziewczynkę, od razu wydali na nim wyrok.

 

ZOBACZ TEŻ: Chocianów: gdy zmarła mu matka, zakopał ją w ogródku. Potem przez 5 lat…

 

Swego czasu mogliśmy zobaczyć jak „witany” w areszcie jest zabójca 10-letniej Kristiny z Mrowin [ZOBACZ]. Osadzeni w Czarnem podobne powitanie zgotowali Jakubowi K., gdy tylko dowiedzieli się o tym, kim jest i za co trafił za kraty. O wszystkim dziennikarzom „Super Expressu” opowiedział anonimowy informator z więzienia:

 

Osadzeni krzyczą ze swych cel by się powiesił, bo jak nie, to sami go zabiją. Zdarza się, że tak skanduje prawie całe więzienie. I w dzień i w nocy są te krzyki

 

Z tego powodu oskarżony o gwałt na dziecku jest w wyjątkowo pilny sposób pilnowany. W jego celi znajduje się monitoring i nie może liczyć nawet na moment prywatności. Cela co godzinę jest kontrolowana przez strażnika.

 

ZOBACZ TEŻ: Motocyklista POŚLIZGNĄŁ SIĘ pod nadjeżdżający autobus. Nie miał prawa tego przeżyć, a jednak… [VIDEO]

 

Podobno Łukasz K. miał powiedzieć strażnikowi, że gdyby znajdował się po przeciwnej stronie drzwi od celi, to tak samo jak reszta krzyczałby na gwałciciela takiego jak on. Nie wiadomo, czy to skrucha, czy gra, niemniej jednak ze względów bezpieczeństwa wkrótce zostanie przeniesiony do innego zakładu. Jak szybko tam zostanie zidentyfikowany przez więźniów?

 

se.pl/ foto: pixabay

pięć

Bez niczyjej pomocy, przez blisko pięć godzin osadzona samotnie rodziła w celi! Zobacz szokujące nagranie z monitoringu!

Diana Sanchez z USA twierdzi, że podczas pobytu w więzieniu w Denver przeżyła prawdziwe katusze. Kobieta wyznała ostatnio przed sądem, że przez pięć godzin, bez niczyjej pomocy samotnie rodziła w celi. Zeznania 26-latki są wstrząsające i aż włos jeży się na głowie, że strażnicy więzienni dopuścili się tak potwornego uchybienia.

Ostatnio w sieci pojawiło się szokujące nagranie z monitoringu więzienia w Denver. Widzimy na nim zwijającą się z bólu kobietę, która przez blisko pięć godzin błagała by ktoś się nią zainteresował. 26-latka trafiła do więzienia w 9 miesiącu ciąży za złamanie zasad warunkowego zwolnienia. Amerykanka informowała strażników, że zaczyna rodzić, ponieważ odeszły jej wody płodowe, jednak jak twierdzi nikt nie zwracał na nią uwagi.

 

 

 

 

Nagranie jest naprawdę wstrząsające i ukazuje cały proces porodu 26-latki. Widać jak kobieta płacze i skręca się z bólu na łóżku. Kiedy zdaje sobie sprawy, że nikt jej nie pomoże ściąga dresy i zaczyna rodzić dziecko. Dopiero wtedy do celi wchodzi pielęgniarz, który pomaga jej odebrać poród i wzywa karetkę. Diana Sanchez przyznała, że w więzieniu przeżyła prawdziwe piekło, a wszyscy traktowali ją tam jak śmiecia. Kobieta domaga się teraz kilkumilionowego odszkodowania.

 

 

 

źródła: wprost.pl, youtube.com, foto youtube.com

 

 

więzieniu

Kobieta spędziła 35 lat w więzieniu, mimo że była niewinna. Dostanie zadośćuczynienie w wysokości…

Sprawa bardzo podobna do Polaka Tomasza Komendy o którym było bardzo głośno w mediach. Ta kobieta spędziła 35 lat w więzieniu, chociaż była niewinna. Tym samym Cathy Woods ze Stanów Zjednoczonych stała się najdłużej w historii USA bezprawnie przebywającą kobietą w więzieniu. Sąd skazał ją za morderstwo studentki. Dostanie 3 miliony dolarów zadośćuczynienia.

Historia jak z filmu. Wyobraźcie sobie, że jesteście niewinni i nie dopuściliście się żadnej zbrodni, a jesteście przetrzymywani przez 35 lat w więzieniu. Ciężko, prawda? Cathy Woods przeżyła takie coś. Zwolniono ją dopiero w 2015 roku, kiedy przebadano próbki DNA. Wtedy na jaw wyszło, że sprawcą jest seryjny morderca Rodney Halbower. Do zabójstwa doszło w 1980 roku. Cathy Woods była wtedy barmanką. Trafiła do szpitala psychiatrycznego i wszystkie tropy kierowały podejrzenia ku niej. Chociaż żadna kwota pieniędzy nie zrekompensuje pani Woods tego, co przeżyła, przyczyni się to przynajmniej do zapewnienia jej opieki – powiedziała prawniczka Elizabeth Wang.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Na Facebooku obejrzało go 180 milionów ludzi. JEGO WYSTĘP W „MAM TALENT” SKRADŁ LUDZIOM SERCA

 

Cathy Woods dostała 3 miliony dolarów odszkodowania. Obecnie ma 68 lat i mieszka w okolicach Waszyngtonu. Bezprawne wyroki to w ostatnim czasie dosyć częsty proceder i co najmniej raz na krótki okres czasu dowiadujemy się o podobnych przypadkach. Co o tym sądzicie?

źródło: o2.pl fot. youtube.com

butelki miodu

Przywiózł z wakacji trzy butelki miodu. To zniszczyło jego życie

Leon Haughton z Maryland w USA  spędził bardzo udane wakacje na Jamajce. Do domu przywiózł ze sobą trzy butelki lokalnego miodu, który kupił od ulicznego handlarza. Butelki schowane w walizce z bagażem wzbudziły zainteresowanie celników. A co więcej, stały się początkiem potężnych i absurdalnych wręcz kłopotów pechowego turysty.

46-letni Haughton spędzał ostatnie święta Bożego Narodzenia na Jamajce. To stamtąd pochodził i tam ma swoich bliskich. Po powrocie na lotnisko w Baltimore został zatrzymany przez służby, które… oskarżyły go, że trzy butelki w walizce zawierają płynną metaamfetaminę! 

 

ZOBACZ TEŻ: Makabryczne odkrycie w domku. Syn znalazł zwłoki swoich rodziców!

 

Jakby tego było mało, badania miodów dały pozytywny wynik na obecność narkotyków! W tej sytuacji służby miały podstawę by zamknąć Leona na niemal 3 miesiące do więzienia. Po 82 dniach, w marcu tego roku powtórzone testy laboratoryjne dały negatywny wyniki. Miody faktycznie były miodami i nie było w nich ani krzty substancji niedozwolonych.

 

 „Wyszedłem na wolność, ale moje ubezpieczenia przepadły, moja zdolność kredytowa została zniszczona. Straciłem pracę, a oni zostawili mnie z tym bałaganem”

 

– opowiada mężczyzna.

 

Służby stoją na stanowisku, że wszystkie procedury zostały zachowane i nie mają sobie nic do zarzucenia. Innego zdania jest Jamajczyk i jego pełnomocnik, którzy zapowiadają pozew w sprawie. Co zaś z butelkami miodu? Haughton mógłby je odebrać, ale stracił na nie ochotę!

 

turystyka.wp.pl/ foto: screenshot