WIĘZIENIE za brak maseczki? TUTAJ to możliwe…

WIĘZIENIE za brak maseczki? TUTAJ to możliwe…

Liczba zakażeń koronawirusem wciąż rośnie. Sporo krajów wprowadziło także wiele restrykcji. W jednym z nich za brak maseczki można pójść do więzienia. Chodzi o…

Jak wiadomo liczba zakażeń koronawirusem wciąż rośnie. Rządy wielu krajów zarówno w Polsce jak i na świecie wprowadziło wiele nowych zasad, których obywatele muszą się trzymać. Np. wprowadzono nakaz noszenia maseczek. W większości krajów jednak, za brak chociażby maseczki grozi jedynie kara pieniężna. Okazuje się jednak, że nie wszędzie tak jest.

 

W Kenii za brak maseczki można nawet skończyć w więzieniu. Kara może być różna. Można zapłacić 200 dolarów, pójść do więzienia, albo zapłacić 200 dolarów oraz pójść do więzienia. Taka kara może być dla wielu szokująca.

 

Osoba, która popełni przestępstwo na podstawie niniejszych zasad, będzie skazana, po skazaniu, na grzywnę nieprzekraczającą dwudziestu tysięcy szylingów lub na karę pozbawienia wolności na okres nieprzekraczający sześciu miesięcy lub obydwu.

-napisano w Health Mutahi Kagwe.

 

To jednak nie wszystko. W tym kraju do więzienia można również iść za to, że w swojej firmie nie zapewni się środków czystości tj. mydła i wody ani środków dezynfekujących, które powinny znajdować przy samym wejściu do firmy.

 

Jak widać w tym kraju restrykcje, zasady oraz kara za złamanie tych zasad jest naprawdę ostra. Cieszmy się, że takich kar nie ma w Polsce.

 

Źródło: the-star.co.ke

Wielu z nas to robi. Grozi za to kilka tysięcy grzywny lub rok więzienia!

Wielu z nas to robi. Grozi za to kilka tysięcy grzywny lub rok więzienia!

Wiele osób robi to w domowym zaciszu. Niewiele jednak wie, że grozi za to kilka tysięcy grzywny lub rok więzienia. Chodzi o alkohol.

Każdy zapewne chociaż raz w życiu podjął się zrobienia domowej nalewki bądź innego alkoholu. Jak się okazuje, za takie działanie grozi nawet kilka tysięcy grzywny lub rok więzienia. Funkcjonariusze z Białej Podlaskiej zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej przeprowadzili akcję w jednym z mieszkań w mieście. Jak się okazało, 54-letni mężczyzna nielegalnie wytwarzał alkohol bez zezwolenia. Na miejscu zabezpieczono specjalistyczną aparaturę służącą do produkcji napoi wyskokowych.

 

ZOBACZ TAKŻE: Pijesz ten alkohol? Niedługo trzeba będzie dopłacić do…

 

W piwnicy 54-latka funkcjonariusze odkryli 85 litrów zacieru oraz kilka litrów gotowego produktu. Wszystkie dowody zabezpieczono. 54-latek przyznał się do winy. Policjanci z Białej Podlaskiej na poczet kar zabezpieczyli 2 tysiące złotych. Mężczyźnie grozi nawet rok więzienia.

 

Legalne wytwarzania alkoholu wymaga wpisu do rejestru podmiotów wykonujących działalność w zakresie wyrobu lub rozlewu napojów spirytusowych albo do rejestru podmiotów wykonujących działalność w zakresie wyrobu i przetwarzania alkoholu etylowego. Taki rejestr prowadzi Minister właściwy do spraw rynków rolnych.

 

Nielegalne wytwarzanie alkoholu etylowego bez wymaganego wpisu do rejestru, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Jeżeli alkohol etylowy jest dużej wartości, osoba go wytwarzająca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Czyli w praktyce, wytwarzanie alkoholu na własny użytek podlega surowej karze dlatego, że nie jest on wpisany do rejestru.

 

źródło: infor, bialapodlaska.naszemiasto fot. pixabay

Trafił do jednej celi z dwoma pedofilami! Zgotował im prawdziwe piekło!

Trafił do jednej celi z dwoma pedofilami! Zgotował im prawdziwe piekło!

Jonathan Watson był więźniem zakładu karnego Corcoran w Kalifornii. Mężczyzna odsiadywał wyrok dożywocia za zabójstwo. Kiedy Amerykanin dowiedział się, że dwóch więźniów, których przydzielono mu do celi jest pedofilami zgotował im prawdziwe piekło!

Mężczyźni, którzy trafili do jednej celi z Joanathanem Watsonem to 62-letni Graham De Luis-Conti i 48-letni David Bobb. Obaj zostali skazani na dożywocie za napaść seksualną na 14-letniego chłopca. Kiedy Watson dowiedział się, że nowi więźniowie są pedofilami zgotował im prawdziwe piekło. Mężczyzna zaczął okładać współwięźniów laską inwalidzką i robił to dopóki nie zmarli w wyniku obrażeń. Rzecznik zakładu karnego w Corcoran wyjawił jedynie, że więźniowie, których zabił Watson zginęli w przerażający i bardzo bolesny sposób.

 

 

ZOBACZ:NAUKOWIEC trafi do WIĘZIENIA! Robił genetyczne EKSPERYMENTY na…

 

 

Z raportu koronera, który przeprowadzał sekcję zwłok Bobba i Luis-Conti’ego wynika, że pierwszy z nich zginął na miejscu, natomiast drugi zmarł 3 dni po ataku w wyniku odniesionych obrażeń. Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci obu mężczyzn były bardzo poważne obrażenia głowy. Jonathan Watson, który zabił swoich nowych kolegów z „celi” to recydywista, która siedział w więzieniu od 10 lat. Mężczyzna odsiadywał wyrok dożywotniego pozbawienia wolności. Śledczy ustalają w jakich okolicznościach doszło do tragicznego w skutkach ataku na dwóch pedofilów.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Czytają dorośli, czytają dzieci – kilka książkowych propozycji pod choinkę dla całej rodziny!

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto: youtube.com

 

.

 

 

Szokująca prośba skazańca. Chwilę przed egzekucją zażądał (…)!

Szokująca prośba skazańca. Chwilę przed egzekucją zażądał (…)!

Prośba skazanego na śmierć Michael’a Wande Nance’a zaskoczyła wszystkich strażników więzienia, w którym przebywał. Mężczyzna miał zostać zabity przez zastrzyk z trucizną. Chwilę przed egzekucją zażądał plutonu egzekucyjnego! Władzie więzienia nie miały wyjścia i musiały walczyć z nim w sądzie!

Oskarżony przebywał w jednym z więzień w stanie Georgia. Michael Wade Nance od 2002 czekał w nim na wyrok za zabójstwo 43-letniego Gabor’a Balogh. Feralnego dnia przestępca, który obrabował sklep spożywczy spotkał swoją ofiarę zupełnie przypadkowo i zażądał od niego samochodu. Mężczyzna odmówił, wtedy Nance zastrzelił go z broni, którą miał ze sobą. Zbrodniarz miał zostać zabity zastrzykiem z trucizną. Kiedy dowiedział się co go czeka, chwilę przed egzekucją zażądał plutonu egzekucyjnego, ponieważ bał się, że trucizna będzie dla niego nie do wytrzymania.

 

ZOBACZ:Otrzymał karę śmierci za zamordowanie dwóch kobiet. Jego egzekucja miała niespodziewany i makabryczny przebieg

 

 

Mężczyzna sprawiedliwości chce domagać się w sądzie i zdecydował się złożyć pozew przeciwko stanowi Georgia. Napisał w nim, że z powodu wąskich żył, które trudno zlokalizować podczas śmierci będzie odczuwał rozdzierający ból. Wyrok w sprawie Nance’a zapadanie w ciągu kilku najbliższych tygodni, ponieważ sąd rozpatruje jego prośbę. Wszystko jednak wskazuje na to, że zostanie ona odrzucona, ponieważ podobny przypadek odnotowano kilka lat temu i nie został on pozytywnie rozpatrzony.

 

ZOBACZ TAKŻE:Grozi im 12 lat więzienia! Porwali chłopca z ulicy i umieścili go w….

 

 

źródła: o2.pl, foto: pixabay.com

 

NAUKOWIEC trafi do WIĘZIENIA! Robił genetyczne EKSPERYMENTY na…

NAUKOWIEC trafi do WIĘZIENIA! Robił genetyczne EKSPERYMENTY na…

Chiński naukowiec trafi do więzienia za to, że przeprowadzał genetyczne eksperymenty na…

W 2018 roku chiński naukowiec zmodyfikował kod DNA dwóch bliźniaczek, aby stały się one bardziej odporne na wirus HIV, przekazany im przez ojca chorego na AIDS.

 

Gdy Jianku zakończył eksperyment 25 listopada 2018 roku poinformował o tym za pośrednictwem serwisu YouTube. Po publikacji materiału w Chinach rozgorzała gorąca dyskusja na temat możliwości i zagrożeń płynących z inżynierii genetycznej oraz bioetyki i moralności postępowania badacza.

 

Jak się okazało, eksperymentalnej metodzie poddane zostały też inne dzieci. Oprócz bliźniaczek, na świat przyszło jeszcze jedno dziecko, którego geny zostały zmodyfikowane tą samą metodą -CRISPR/Cas9.

Wówczas Jiankui został okrzyknięty przez media „chińskim Frankensteinem” i zastosowano wobec niego areszt domowy.

 

30 grudnia 2019 roku zapadł ostateczny wyrok dla naukowca. He Jiunkai został skazany na 3 lata więzienia, 3 mln juanów grzywny i dostał zakaz wykonywania zawodu. Wraz z nim skazano także jego dwóch współpracowników.

 

He Jiankui ma spędzić w więzieniu trzy lata oraz zapłacić 3 mln juanów (ok. 1,64 mln złotych) grzywny za „eksperymenty genetyczne” – zdecydował sąd w Shenzhen.

 

ZOBACZ TEŻ:Ksiądz zebrał 11 tys. zł od PARAFIAN i nazwał ich SKĄPCAMI! Pieniądze wydał na…

 

 

 

Źródło:focus.pl

Źródło zdjęcia:Facebook

 

 

Makabryczna zbrodnia w celi! Zabił kolegę, a później go (…)!

Makabryczna zbrodnia w celi! Zabił kolegę, a później go (…)!

Zbrodnia do jakiej doszło w jednym z najpilniej strzeżonych więzień w USA zszokowała mieszkańców całego kraju. Władze więzienia, w którym przebywał 32-letni Dennis Craig, a także strażnicy wiedzieli że mężczyzna jest niezwykle niebezpieczny. Tragedia w celi, którą dzielił z drugim więźniem rozegrała się krótko przed świętami.

Osadzony 32-latek w przerażający sposób zamordował swojego towarzysza niedoli. Najpierw przez kilkadziesiąt minut bił go i poniżał, gdy dostrzegł, że ofiara nie daje rady i znajduje się na granicy życia i śmierci zabił ją w wyjątkowo okrutny sposób. 31-latek, który odsiadywał w więzieniu dożywocie za morderstwo 37-letniej kobiety rozczłonkował swojego kolegę żywcem. Po morderstwie zawołał jednego ze strażników i powiedział co przed chwilą zrobił. Przerażony mężczyzna szybko zawołał swoich kolegów.

 

ZOBACZ TAKŻE:Przywiązał mu telewizor do szyi i wyrzucił z okna. Koszmarna zbrodnia w słupskim hotelu

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Oskarżył żonę o zdradę z BRATEM. Wziął siekierę i…

Oskarżył żonę o zdradę z BRATEM. Wziął siekierę i…

37-letni mężczyzna wpadł w szał. Za nic miał więzi rodzinne i więzi krwi. Bezpardonowo zaatakował siekierą swoich bliskich, gdyż podejrzewał, że jego żona zdradza go z jego własnym bratem!

37-latek pod koniec września wyszedł z więzienia gdzie odsiadywał stary wyrok. Po powrocie do domu do Lublina zaczął oskarżać swoją żonę o niestworzone historie. Przede wszystkim, że zdarza go z jego rodzonym bratem, który mieszkał w tym samym domu. W wyniku kłótni i awantur 37-latek wyprowadził się z domu.

 

ZOBACZ TEŻ: Strażacy przyjechali do pożaru auta. Nie spodziewali się tego, co zobaczą

 

Po kilku dniach 37-latek wrócił do domu kompletnie pijany. Najpierw udał się do szopy, z której wyjął siekierę, a następnie wszedł do domu. Rozpętała się awantura, ale pijany mężczyzna nie chciał nikogo słuchać. Uderzył siekierą w głowę swojego brata, który padł na ziemię i zalał się krwią. 

 

Agresor wkrótce trafił w ręce policji. Jego brat na szczęście przeżył i dochodzi do siebie. 37-latek usłyszał bardzo poważne zarzuty: podwójnego usiłowania zabójstwa w warunkach recydywy oraz znęcania się nad żoną. Za te przewiny grozić mu może nawet dożywocie.

 

Wygląda na to, że pobyt w więzieniu niczego nie nauczył 37-latka, a jeśli nawet, to nie tego, czego potrzeba w życiu na wolności. Funkcja resocjalizacyjna raczej n

Najnowsze informacje ws. Zbigniewa S! Biznesmen będzie…

Najnowsze informacje ws. Zbigniewa S! Biznesmen będzie…

Zbigniew S. były kandydat na prezydenta RP i mocno kontrowersyjna postać został zatrzymany przez policję i usłyszał poważne zarzuty. Biznesmen jest oskarżony o pranie brudnych pieniędzy, a także organizowanie nielegalnych gier losowych, które odbywały się pod płaszczykiem prowadzenia akcji charytatywnych. Do zatrzymania Zbigniewa S. doszło na wniosek Prokuratury Regionalnej w Lublinie.

Zła passa Zbigniewa S. trwa w najlepsze. Kontrowersyjny biznesmen kilka miesięcy temu opuścił więzienie, a teraz znów może do niego wrócić i to na bardzo długi okres czasu. S. usłyszał już sześć prokuratorskich zarzutów. Cztery z nich dotyczą nieprawidłowości w rozliczaniu środków fundacji, którą prowadzi. Policyjne śledztwo wykazało, że wraz ze swoimi dwoma wspólnikami miał przywłaszczyć 927 tysięcy złotych, które otrzymał od darczyńców. Z nieoficjalnych informacji wynika, że może mu grozić nawet do 15 lat pozbawienia wolności!

 

ZOBACZ:ZBIGNIEW STONOGA nie wytrzymał, chciał popełnić SAMOBÓJSTWO!

 

 

Do zatrzymania znanego biznesmena i YouTubera doszło w poniedziałek. Zbigniew S. został przewieziony do prokuratury w Lublinie, gdzie usłyszał zarzuty. Pieniądze, które wpłynęły na rzecz fundacji charytatywnej, którą prowadził wraz z Kamilem C. i Edwardem Sz. miały trafić do potrzebujących. Okazało się, że większość z nich została przelana na konto warszawskiej spółki, którą kontrolował biznesmen. Później środki zostały podzielone i przelane na różne konta, które należały do Zbigniewa S. Haniebny proceder miał trwać ponad dwa lata i według śledczych stanowił dla oskarżonego stałe źródło dochodu. Za popełnione przestępstwa Zbigniewowi S. grozi 15 lat pozbawienia wolności.

 

 

 

ZOBACZ TAKŻE:BRAK REAKCJI TO PRZYZWALANIE NA BESTIALSTWO’. Ewa Chodakowska mówi o PRZEMOCY W RODZINACH

 

 

źródła: wiadomosci.wp.pl, foto youtube.com

 

 

 

 

 

Wielka gwiazda serialu „Ranczo” w WIĘZIENIU!

Wielka gwiazda serialu „Ranczo” w WIĘZIENIU!

Szokujące informacje nt. gwiazdy „Rancza”! Znamy już wszystkie szczegóły!

Ranczo, to pomimo zakończenia produkcji, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich seriali. Produkowany w latach 2005-2016 serial Telewizji Polskiej cieszył się ogromną popularnością. Przez 10 lat emisji co niedzielę kilka milionów Polaków śledziło losy mieszkańców Wilkowyj.

Fani „Rancza” nie mogli pogodzić się z zakończeniem produkcji. Wielu z nich wychodziło z inicjatywą wznowienia serialu „Ranczo”. Ostatecznie wkrótce zobaczymy film pełnometrażowy. Jednak to, co zaskoczyło wszystkich, to fakt, że jedna z najbardziej uwielbianych gwiazd produkcji trafiła do więzienia. Jak już wiadomo chodzi o…
Continue reading „Wielka gwiazda serialu „Ranczo” w WIĘZIENIU!”