dramat

Dramat w Korei Północnej. Jak Kim Dzong Un mógł do tego dopuścić?!

Ambasador Korei Północnej przy ONZ wydał niepokojące pismo. Okazuje się, że w kraju, którego przywódcą jest Kim Dzong Un rozgrywa się prawdziwy dramat. Chodzi o tragiczną sytuację żywnościową w państwie. Dokument zawiera prośbę o pomoc do instytucji międzynarodowych.

Bardzo rzadko dochodzi do sytuacji, że jakiekolwiek pismo Korei Północnej wychodzi na światło dzienne. Do tego konkretnego dotarli dziennikarze NBC News. Ambasador twierdzi, że na północy rozgrywa się prawdziwy dramat a ludzie cierpią i umierają z głodu. Prosi on o pomoc fundacji humanitarnych i zaznacza, że sytuacja jest na tyle tragiczna, że władze zmniejszyły racje żywnościowe. Mimo, iż były one już bardzo małe. Pracownicy fizyczni dostają dziennie… 300 gramów pokarmów. Do tej pory było to 550 gramów, więc widać, jak ogromna jest to różnica. Sankcje uniemożliwiają Korei Północnej import niezbędnego sprzętu i materiałów do produkcji rolnej – miał skarżyć się ambasador. Nazywa je barbarzyńskimi i nieludzkimi.

 

ZOBACZ:Publiczna egzekucja w Korei Północnej. Kim Dzong Una lepiej nie denerwować!

 

Jeżeli tak dalej pójdzie, to ciężko powiedzieć, co czeka świat w przyszłości. Z jednej strony dramat niewinnych ludzi, którzy umierają z głodu – z drugiej sankcje, które uniemożliwiają polepszenie ich sytuacji…

źródło: o2.pl fot. youtube.com

własny

[WIDEO] Pijani Polacy gnali przez miasto. Nagrali własny wypadek!

Alkohol nigdy nie idzie w parze z jazdą samochodem. Głośna muzyka i zgraja pijanych kolegów nie sprzyja koncentracji kierowcy. To jest typowy przykład tego, do czego może doprowadzić nadmierna prędkość. Ci imprezowicze, nieświadomi tego, że za chwilę nagrają własny wypadek, śpiewali że jadą przez miasto 160.

„Energoli pełen karton, ja przez miasto 160” – po odśpiewaniu tych słów, nagrali własny wypadek. Śpiewali je młodzi imprezowicze nieświadomi tego, że kierowca może być tym zdekoncentrowany, a przez ich zachowanie doprowadzić tym samym do tragedii. Wideo dodane ku przestrodze. Czasem najpierw warto pomyśleć…

ZOBACZ:Alarm bombowy w wielu Biedronkach. Ewakuowano kilka sklepów!

źródło fot. i wideo: youtube.com

wnuczkę., brat, niepełnosprawnego 12-latka, „Louis Vuitton”, ojca, lekarza, policji, kluczy, nożem, policjant, policjanta, zgwałcić, torturowali, wandal, policja, przestępca, areszt, złodziej, 94-letnią staruszkę. pobiła, dramat noworodka

Dramat noworodka. Matka niemal doprowadziła do śmierci dziecka

Na jednej z warszawskich dzielnic rozegrał się dramat noworodka. 27-letnia kobieta doprowadziła do zagłodzenia sześciotygodniowego dziecka. 

Wyrodna matka zatrzymana została przez policję pod zarzutem znęcania się nad swoim dzieckiem. Wczoraj w tej sprawie przesłuchiwała ja prokuratura. Cała sprawa nagłośniona została dzięki dziennikarzom Super Expresu.  

Czwartkowe zeznania jakie kobieta składała w warszawskiej prokuraturze dostarczyły wielu szczegółów dramatu jakie przeszło dziecko. Kobieta nie potrafiła odpowiednio się nim zająć. Jednak zamiast zwrócić się do kogoś o pomoc, matka gdy maluch płakał biła go i krzyczała na niego. Stan niemowlaka stał się na tyle poważny, że dziecko wymagało hospitalizacji. Kobieta udała się z nim do przychodni informując lekarkę, że dziecko nie chce jeść.  

Na miejscu okazało się, że maluch jest po prostu wycieńczony i prawdopodobnie był głodzony. Pracownicy pogotowia ratunkowego poinformowali o całej sytuacji policję. Kobieta trafiła do aresztu zaś niemowlak umieszczony został na oddziale Szpitala Dziecięcego im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza, gdzie jego stan określono jako stabilny. Sprawą zajął się także sąd rodzinny. Maluch ma trafić do rodziny zastępczej.

foto pixaby / źródło se.pl / wmeritum.pl

Za to, że chciała się z nim rozwieść MĄŻ odrąbał jej RĘCE siekierą! To co zrobił później jest PRZERAŻAJĄCE!

Margarita Grajczow przeżyła prawdziwe piekło, jakie zgotował jej małżonek. Kobieta nadal nie potrafi otrząsnąć po tym co się stało. 11 grudnia ubiegłego roku jej mąż Dmitrij Graczow zaciągnął ją do swojego samochodu i wywiózł do lasu. Tam brutalnie okaleczył, ponieważ 25-latka złożyła pozew o rozwód. Kobieta ze szczegółami opowiedziała jak do tego doszło i co planował jej zwyrodniały mąż (…). Więcej na lalapalmala.pl

zginęli jadąc na ślub

Zginęli w drodze na ślub. „Ciągle mam to przed oczami” – nowe informacje!

We wtorek pisaliśmy o dramatycznym wypadku na Podkarpaciu. W sobotnie popołudnie na drodze ze Stalowej Woli zginęło dwóch 24-letnich mężczyzn – świadek i drużba, którzy z obrączkami zmierzali na ślub przyjaciół.

 

Mężczyźni jechali na ślub, który miał się odbyć w kościele w Grębowie. Ich auto rozbiło się kilkanaście kilometrów od celu. W trakcie wyprzedzania, kierowca bmw stracił panowanie nad pojazdem, auto dachowało, uderzyło w betonowy znak i zatrzymało się na drzewie. Wszystko działo się na prostej drodze.

 

Służby wezwał na miejsce kierujący auta, które było wyprzedzane. Jednak strażacy i ratownicy przybyli na miejsce nie mogli już nic zrobić.

 

Są takie wypadki, po których po prostu nie mamy już jak pomóc. To był jeden z takich przypadków. Samochód zmienił się w złom. A obrażenia tych mężczyzn były po prostu niewyobrażalne. Ciągle mam to przed oczami

 

– powiedział jeden ze strażaków.

 

Widząc zdjęcie wraku wcale nie dziwi nas, że Mateusz i Bartek nie mieli szans na przeżycie. Jednak najgorsze, że na miejsce musieli przybyć bliscy będący na weselu, aby odebrać obrączki znalezione we wraku.

 

Obie ofiary zostaną poddane sekcji zwłok. Krew kierowcy zostanie dodatkowo przebadana pod kątem zawartości alkoholu. Zaś biegły sądowy ma wyjaśnić jak w zasadzie doszło do tak makabrycznego wypadku.

 

wp.pl/ foto: policja 

na diabelskim młynie trzech rosjan

Chciał mieć selfie na nieczynnym Diabelskim Młynie. Skończyło się DRAMATYCZNIE! [VIDEO]

Głupota ludzka nie ma granic. Szczególnie, gdy jest połączona z brawurą, brakiem odpowiedzialności i alkoholem. Oto trzech pijanych Rosjan postanowiło zrobić sobie sesję zdjęciową na 50-metrowym, nieczynnym Diabelskim Młynie. Dla jednego z nich skończyło się to dramatycznie

 

Mężczyźni nie przejmowali się zakazem, ani nie myśleli o konsekwencjach. Chcieli mieć ciekawe i fajne zdjęcia. W czasie pozowania jeden z nich stracił równowagę i runął w dół uderzając o elementy konstrukcyjne młyna.

 

 

Szczęście w nieszczęściu, że zatrzymał się na jednym z nich i nie spadł na sam dół. Jest jednak w stanie krytycznym i nie wiadomo, czy kiedykolwiek odzyska zdrowie. Jeśli w ogóle przeżyje.

 

Przeciwko jego kolegom toczy się postępowanie administracyjne. To zdecydowanie najlżejsza konsekwencja jaka mogłaby im grozić za swoją głupotę.

palce, emeryta, benzyną, walizki, zadusił matkę i 3-letniego synka kolegę, dzieci, ciało, matka, mężczyzna, policja, zbrodni, finał poszukiwań studenta

DRAMAT w Wejherowie: Kobieta i jej 3-miesięczna córka znalezione MARTWE! Co się stało?

Przerażającego odkrycia dokonali członkowie rodziny 31-letniej kobiety. Gdy weszli do domu, w którym przebywali znaleźli ją martwą. W łóżeczku obok leżały zwłoki jej 3-miesięcznej córeczki.

 

Sprawa jest tajemnicza, lecz jak ustalił reporter Radia RMF, śledczy biorą pod uwagę dwie wersje wydarzeń. Pierwsza zakłada, że kobieta udusiła swoje dziecko, a następnie targnęła się na życie.

 

Według drugiej dziewczynka mogła umrzeć bez udziału osób trzecich, np. z powodu zakrztuszenia. Na jej ciele nie odkryto bowiem żadnych śladów obrażeń. Następnie jej mama mogłaby w szoku popełnić samobójstwo.

 

W domu nie odnaleziono żadnych śladów, które mogłyby świadczyć o tym, że w momencie tragedii ktoś jeszcze był w mieszkaniu. Być może dalsze czynności, w tym sekcje zwłok, pozwolą na ustalenie dokładnego przebiegu wydarzeń.

 

rmf24.pl

palce, emeryta, benzyną, walizki, zadusił matkę i 3-letniego synka kolegę, dzieci, ciało, matka, mężczyzna, policja, zbrodni, finał poszukiwań studenta

KOSZMAR w Zamościu: matka ZGWAŁCIŁA i próbowała zamordować swoją 12-letnią córkę! Powody mogą być WSTRZĄSAJĄCE!

Makabra rozgrywająca się w jednym z mieszkań w Zamościu została przerwana dzięki zgłoszeniu sąsiadów, którzy wezwali policję. Na miejscu mundurowi znaleźli zakrwawioną 12-letnią dziewczynkę. Sprawcą jej ogromnych cierpień jest własna matka. Potraktowała córkę po bestialsku. 

 

Kobieta najpierw zgwałciła swoją córkę, a następnie próbowała zabić ją nożem. Zadała jej kilka ciosów. Dziecko przeszło już długą operację w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie i jest utrzymywana w śpiączce farmakologicznej.

 

35-letnia kobieta nie trafiła jednak do aresztu, a na obserwację psychiatryczną. Wszystko wskazuje na to, że może być niepoczytalna. Biegli orzekli jednak, że mogą być z nią przeprowadzone czynności procesowe, w związku z czym przewieziono ją do prokuratury.

 

Prokurator postawił kobiecie dwa zarzuty. Jeden dotyczy zmuszenia do obcowania płciowego nieletniej, a drugi usiłowania zabójstwa.

 

„Kobieta nie przyznała się do tych czynów. Złożyła wyjaśnienia, których treści nie ujawniamy” – powiedział prokurator Bartosz Wójcik, rzecznik prokuratury okręgowej w Zamościu.

 

Dziewczynka mieszkała tylko z matką. Jej tata w tym czasie pracował za granicą. Przyjechał dopiero po tragicznych wydarzeniach, które rozegrały się 11 marca. Sprawa jednak dopiero wczoraj ujrzała światło dzienne.

 

W oczekiwaniu na proces wyrodna matka spędzi trzy miesiące na oddziale psychiatrii sądowej w Krakowie. Co spowodowało tak bestialskie zachowanie wobec własnego dziecka? Czy nikt w otoczeniu nie interesował się losem tej rodziny i nie mógł zrobić czegoś zanim doszło do tragedii? To zapewne wyjaśni postępowanie.

 

o2.pl/dziennik wschodni

poszukiwań, gabriel cruz, zwłoki,

TRAGICZNY finał poszukiwań 8-letniego chłopca: jego zwłoki odnaleziono w BAGAŻNIKU!

Tą sprawą przez dwa tygodnie żyła cała Hiszpania. 8-letni Gabriel Cruz zaginął pod koniec lutego. Z domu swojej babci zmierzał do domu kuzynów, odległego o 250 metrów. Jednak nigdy tam nie dotarł. Do poszukiwań przystąpiły setki osób. Ich finał jest tragiczny.

 

Gabriel zaginął w miejscowości Las Hortichuelas. Drogę, którą miał przebyć doskonale znał. Nie powinna mu zajęć więcej niż kilka minut. A jednak ten czas wystarczył, aby wydarzyło się coś złego. Fotografia chłopca obiegła wszystkie hiszpańskie media i zmobilizowała mnóstwo ludzi do poszukiwań.

 

Okoliczności zaginięcia były wstrząsające, nikt nie rozumiał, co mogło się stać z dzieckiem. Przez dwa tygodnie nie udało się natrafić na żaden ślad. A przynajmniej policja nie informowała o tym opinii publicznej.

 

Wczoraj opinią publiczną wstrząsnęła wiadomość podana przez ministra spraw wewnętrznych  Juana Ignacio Zoido. Gwardia Cywilna zatrzymała w miejscowości Vicar samochód kierowany przez partnerkę ojca Gabriela. Kobieta w bagażniku przewoziła zwłoki chłopca.

 

Kondolencje rodzinie złożył premier Hiszpanii Mariano Rajoy. Dlaczego macocha Gabriela zdecydowała się na tak okrutny krok? A może w sprawę zamieszany jest ktoś jeszcze? To zapewne wkrótce wyjaśni policyjne śledztwo i proces, który zostanie wytoczony kobiecie.

 

 

interia.pl/ foto: twitter.com/ screenshot