kierowcę

[WIDEO +18] Sterroryzowali kierowcę w autobusie. Co za patologia!

Co raz bardziej popularne, staje się przeprowadzanie tzw. streamów. Takowy, prowadziła również grupa młodych, nietrzeźwych ludzi, która postanowiła sterroryzować kierowcę autobusu miejskiego w Toruniu. Dziwi, że żaden z pasażerów nie zareagował na skandaliczne zachowanie chłopaków.

Jeden z nich, dumny, z wytatuowanym na szyi orłem, śmiało pozwalał sobie wulgarnie obrażać kierowcę oraz jego matkę. Ciężko się na to patrzy, bo normalnego człowieka, po usłyszeniu tylu wulgaryzmów, może rozboleć głowa. Smutne jest to, że Polak tak się potrafi zachować wobec drugiego Polaka. Ostrzegamy, że wideo przeznaczone jest dla osób dorosłych.

ZOBACZ:Popek w bikini na egzotycznych wakacjach! Co za zdjęcia! [FOTO]

źródło fot. i wideo: swiatfilmikow.pl , youtube.com

jechał bez opony

Jechał bez opony i nawet nie zauważył. Policjantom opadły szczęki, gdy przebadali go alkomatem!

Okres przedświąteczny to czas, gdy drogówka ma ręce pełnej roboty. Wszyscy pędzą do sklepów, do rodzin, a przez to wzrasta ilość wyłapywanych pijanych kierowców. Jednak to, co zrobił ten kierujący przejdzie do historii jako niebywały przejaw alkoholowego upojenia – jechał bez opony i nawet o tym nie wiedział!

Policjanci z Namysłowa przeprowadzali kontrole trzeźwości przy jednej z dróg prowadzących do miasta. Kilka godzin wystarczyło by złapali dwóch mocno pijanych jegomościów.  Pierwszy wyruszył samochodem do sklepu mimo tego, że miał 2,5 promila w wydychanym powietrzu!

 

Co więcej 50-latek w volvo wcale nie miał ochoty się zatrzymać i usiłował uciekać policjantom. Z tego powodu może spodziewać się kary nie tylko za jazdę na podwójnym gazie, ale też za próbę ucieczki.

 

ZOBACZ: Poznań: bezwzględny nastolatek prawie zadźgał go za bluzę! Sąd był surowy

 

Jednak wisienką na torcie jest drugi z kierujących, który próbował wyjechać z Namysłowa mimo że… jego samochód nie miał jednej opony! Gdy policjanci go zatrzymali okazało się, że był tak pijany, że nie do końca zdawał sobie sprawę z tego, co dookoła niego się działo. Wydmuchał ponad 3 promile!

 

Samochody obu delikwentów trafiły na policyjny parking i poza odpowiedzialnością karną, mogą też spodziewać się sporych kosztów do pokrycia!

 

źródło: wprost.pl/ foto: policja/

weź udział w sex rejsie orgii

Ma 16 lat i wygrał udział w orgii. Jego rodzice podjęli szokującą decyzję

16-letni mieszkaniec Nowego Jorku oszalał, gdy zobaczył reklamę projektu „Sex Island”. Swego czasu sami o nim pisaliśmy. [ZOBACZ] Postanowił wziąć udział w losowaniu złotego biletu uprawniającego do udziału w orgii. Szczęście się do niego uśmiechnęło, ale rodzice nie byli zadowoleni…

 

Aby wziąć udział w losowaniu 16-letni Brian musiał podkraść ojcu kartę kredytową i podać jej dane. Gdy przyznał się rodzicom do swojego sukcesu i zarazem niecnego postępku, ci chcieli go rozerwać na strzępy!

 

Wcale nas to nie dziwi, biorąc pod uwagę, co tak właściwie chłopak wygrał. Będzie mógł wziąć udział w rejsie przez Karaiby na prywatną wyspę, w czasie którego zapewnione ma towarzystwo dwóch prostytutek, nielimitowany alkohol, jedzenie, a tajemnicą poliszynela jest to, że również dostęp do narkotyków.

 

ZOBACZ: Na co dzień skromna pielęgniarka. Pod kitlem skrywa wspaniałe ciało i pasję! [FOTO]

 

Ostatecznie jednak ojciec chłopca zdecydował, że podpisze mu zgodę na udział w seksualnej imprezie. Chłopak nie potrafi ukryć radości tym faktem:

 

Jestem taki szczęśliwy, że nie mogę w nocy spać. Wciąż myślę tylko o tym, jak tam będzie. Bardzo chcę po raz pierwszy w życiu spróbować seksu. Utrata dziewictwa jest dla mnie bardzo ważna

 

– powiedział dziennikarzom The Mirror 16-latek.

 

W tym roku impreza odbędzie się na prywatnej wyspie w Trynidadzie i Tobago. Rok temu odbywała się u wybrzeży Kolumbii i wywołała potężne kontrowersje i sprzeciw władz. Udział w niej kosztuje 6 tysięcy dolarów.

 

o2.pl/ foto: youtube

rowerzystę, rodzinna impreza, szpitala, zemsta, policji, wódkę, policja, łódź, stłuczka kolizje

Rodzinna impreza zamieniła się w koszmar. Zmarł na oczach najbliższych

Spotkania z bliskimi czasami mają dość niecodzienny przebieg. Jako Polacy uwielbiamy się sprzeczać, często o politykę, a czasem o sprawy błahe. Jednak to do czego doszło w Piotrkowie Trybunalskim nigdy nie powinno mieć miejsca – rodzinna impreza przemieniła się w masakrę.

W kamienicy przy ulicy 3 Maja w Piotrkowie Trybunalskim spotkały się cztery osoby. Trzech mężczyzn i kobieta, matka najmłodszego z nich, 20-latka. Od samego początku rodzinna impreza miała dość niepokojący przebieg.

 

Policja interweniowała raz z powodu ostrej wymiany zdań pomiędzy 20-latkiem a 33-letnim wujkiem. Jednak gdy towarzystwo uspokoiło się funkcjonariusze odjechali, a libacja trwała nadal. Za drugim razem gdy doszło do scysji na wymianie epitetów się nie skończyło. 33-latek chwycił za nóż i wbił go dwa razy w klatkę piersiową 20-latka. Ten zmarł zanim na miejsce przyjechały służby.

 

ZOBACZ: „Tu jest podejrzanie” – to był jej ostatni sms. Potem rajskie wakacje zmieniły się w horror

 

Zabójca zszokowany własnym czynem uciekł na strych i tam zatrzymali go policjanci. Został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące, aktualnie czeka na postawienie zarzutów. Policjanci przesłuchali także pozostałych biesiadników, oraz babcię zmarłego, która także przebywała w mieszkaniu w trakcie imprezy.

 

wprost.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

niepełnosprawny, kontrola, radiowóz, pirat, rajdowiec, auto, policja, zatrzymanie pirata. alkomat, kontroli

Drogówka zatrzymała pijanego pirata. W bagażniku miał dla nich niespodziankę

Powrót z imprezy to zawsze kłopotliwa sprawa, szczególnie po alkoholu. Jednak skrajną nieodpowiedzialnością jest wsiadanie za kółko po przysłowiowym kielichu(albo dziesięciu…) i zabieranie na pokład pasażerów. Ekipa tego pirata przesadziła jednak jeszcze bardziej!

Policjanci patrolujący wieczorową porą ulice Głogowa szybko znaleźli sobie potencjalnych „klientów”. W pewnym momencie minęło ich rozpędzone audi, które mknęło przez miasto z prędkością 95km/h. Niemal dwukrotne przekroczenie dozwolonej prędkości sprawiło, że funkcjonariusze ruszyli w pościg za autem pirata.

 

Kierowca audi ani myślał się zatrzymać i tylko docisnął pedał gazu. Po kilku minutach bezowocnej ucieczki skapitulował i zatrzymał się.

 

Okazało się, że w aucie siedzi czterech zupełnie pijanych mężczyzn, dodatkowo dość agresywnych – żadnemu nie podobało się, że został zatrzymany. Kierowca miał ponad 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu!

 

ZOBACZ: Zabite dzieci nabijał na ogrodzenie. Sprawca potwornych mordów wychodzi na wolność!

 

 

Policjanci przed skierowaniem krewkich imprezowiczów do izby wytrzeźwień postanowili jeszcze sprawdzić bagażnik samochodu. We wnętrzu znaleźli pijanego i smacznie śpiącego piątego pasażera! Mężczyzna nie umiał nawet wyjaśnić, co robi w bagażniku i jak się tam znalazł.

 

Łącznie kierowcy nazbierało się sporo przestępstw i wykroczeń – prowadzenie po pijaku, niezatrzymanie do kontroli, ucieczka i dalsze łamanie przepisów, niewłaściwy przewóz pasażerów… Oj, może się to skończyć dla niego bardzo źle! W wariancie pesymistycznym – nawet 5 lat odsiadki.

 

wp.pl/ foto: screenshot

piętra, wyskoczył, samobójstwo, blok, nastolatki

Wyrzucił ją przez okno, bo nie miała ochoty na seks. Wkrótce rusza proces

Makabryczne zdarzenie miało miejsce w Lublinie na początku lipca. 25-letni Jarosław B. wyrzucił przez okno 4. piętra swoją dziewczyną Olę. Zrobił to bo dziewczyna nie chciała mu się oddać. Ale sprawa ma dużo mroczniejsze podłoże.

Jarek i Ola poznali się 7 lat temu jako nastolatki. Jednak ich związek w ostatnich miesiącach przeżywał kryzys, bo mężczyzna nadużywał narkotyków i usiłował wciągnąć w nie swoją partnerkę.

 

W dniu tego potwornego zdarzenia para wspólnie piła piwo na mieście. Potem poszli do mieszkania, które Jarosław B. wynajmował przy ulicy Montażowej. Tam usiłował namówić swoją dziewczynę na seks. Ta jednak nie miała ochoty i chciała wyjść.

 

Wtedy Jarosław po prostu chwycił ją w pół i wyrzucił przez otwarte okno wprost przed blok! Sam zaś poszedł jak gdyby nigdy nic spać. Ola doznała urazu kręgosłupa, żeber, miała pęknięte wątrobę i śledzionę.

 

Jarosławowi B. za swój bezwzględny czyn grozi nawet dożywocie. I to chyba byłaby najlepsza kara dla kogoś takiego.

14-latek w tico

Pijany 14-latek podkradł rodzicom Daewoo Tico. Potem było jeszcze gorzej!

Takiej kartoteki niejeden starszy mógłby mu „pozazdrościć”. 14-latek najpierw ukradł auto, potem prowadził pod wpływem alkoholu, wreszcie uciekał przed policją i spowodował wypadek! Ale ta historia zasługuje na nieco szersze omówienie…

W ostatni piątek policjanci patrolujący ulice Lidzbarka Warmińskiego dostrzegli wyjeżdżające z myjni Daewoo Tico. Było po 1 w nocy, więc funkcjonariusze postanowili zatrzymać pojazd do kontroli. Jeszcze nie mieli pojęcia, że za kierownicą siedzi 14-latek wraz z kolegami!

 

Tico ani myślało zatrzymywać się do kontroli – kierowca totalnie zlekceważył sygnały świetlne i dźwiękowe. Co więcej, dodał gazu i zaczął uciekać przed policją. Szybko skręcił z głównej drogi na nasyp kolejowy i tam stracił panowanie nad autem, które wywróciło się na bok.

 

 

ZOBACZ: 6-latka zabiła rocznego braciszka! Wszystko przez nieodpowiedzialnego ojca

 

Z samochodu wybiegły trzy postaci, które policjanci szybko dogonili i wyłapali. Było to dwóch 14-latków i 16 latek. Jeden z 14-latków prowadził samochód. Jak przyznał „pożyczył” je od rodziców – bez ich zgody oczywiście.

 

Dodatkowo okazało się, że wszyscy trzej delikwenci mają po niemal 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Zostali oddani pod opiekę rodzicom, ale wkrótce staną przed sądem rodzinnym. Szczęście w nieszczęściu, że nie doprowadzili w czasie ucieczki do większego zagrożenia na drodze!

 

fakt.pl/ foto: policja

wypadek samochodu z 5-latkiem w środku

Wypił kilka piw i zabrał 5-letniego syna na przejażdżkę. Samochód został doszczętnie zniszczony!

Skrajną głupotą i nieodpowiedzialnością wykazał się 37-letni ojciec 5-latka. Po alkoholu postanowił przejechać się samochodem razem z dzieckiem. Brawurowa jazda skończyła się wbiciem samochodu w płot boiska.

Do zdarzenia doszło we wsi Adamów w województwie lubelskim. 37-letni pirat drogowy, dodatkowo pod wpływem alkoholu, wsadził do samochodu swojego 5-letniego syna i pognał w siną dal. Jazdę z nadmierną prędkością zakończył najgorzej jak mógł – stracił panowanie nad samochodem i jego Alfa Romeo wbiła się w płot oddzielający boisko od drogi.

 

Samochód został doszczętnie zniszczony. Zniszczone zostało także metalowo-betonowe ogrodzenie. Na szczęście kierowca i mały pasażer nie odnieśli poważnych obrażeń. Policjanci przybyli na miejsce wypadku od razu wyczuli od kierującego alkohol. Okazało się, że ma 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

 

 

ZOBACZ: Boisz się pająków w domu? Mamy dla Ciebie bardzo złe wiadomości

 

 

Za takie zachowanie na drodze, oraz narażenie małego dziecka na utratę zdrowia i życia grozić będzie kierowcy nawet kilka lat odsiadki. Jedno jest pewne – za kółko nie powinien wsiadać już nigdy.

 

fakt.pl/ foto: policja

piętra, wyskoczył, samobójstwo, blok, nastolatki

Pijany Rosjanin wyrzucił pijaną Rosjankę z 10 piętra. Po chwili kobieta wróciła do domu!

Rosja… czy coś więcej trzeba jeszcze dodawać? Pomiędzy pewną parą, która spożywała alkohol doszło do ostrej sprzeczki. Na tyle ostrej, że mężczyzna postanowił wyrzucić z 10 piętra swoją partnerkę. Jednak chyba nie spodziewał się, że tak to się zakończy…

Do zdarzenia doszło latem w Nowosybirsku, ale dopiero teraz rosyjskie media dowiedziały się o tym i puściły wieść dalej w świat. 29-letni Rosjanin pokłócił się ze swoją 30-letnią partnerką. Tak do końca nie wiadomo o co. Część mediów przytacza relacje znajomych pary, że kobieta chciała od niego odejść. Zaś część twierdzi, że wściekłość 29-latka wywołała odmowa seksu.

 

Faktem jest, że zanim doszło do dramatycznych scen para spożywała alkohol. W trakcie sprzeczki mężczyzna chwycił za włosy kobietę i zaciągnął na balkon. A tam po prostu przerzucił ją przez balustradę i nie patrząc na efekt swojego czynu wrócił do pokoju i poszedł spać.

 

 

ZOBACZ: Warszawa: Uciekł NAGO przez okno, gdy do domu weszli antyterroryści! MUSISZ TO ZOBACZYĆ [VIDEO]

 

 

Tymczasem kobieta jakimś cudem złapała się za balustradę, a co więcej dała radę podciągnąć się i wrócić na balkon, z którego przed momentem została wyrzucona! Wezwała policję i zanim jej kochanek na dobre zasnął, policja zaaresztowała go.

 

Trzeba przyznać, że kobieta miała wiele szczęścia – niejeden kaskader pozazdrościłby jej umiejętności! Jednak zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby nie musiała już nigdy być wystawiona na taką próbę.

 

fakt.pl/ foto: pixabay