alert, porywacz, podstępem

[PILNE!] Pomóżcie złapać tego człowieka. Podstępem ukradł staruszce oszczędności życia!

Przedstawiamy zdjęcie z monitoringu na którym widać mężczyznę, który podstępem ukradł staruszce oszczędności jej życia. Do całego zdarzenia doszło w Katowicach. Oszust podający się za policjanta zaskarbił sobie zaufanie starszej pani. Straciła przez to wiele pieniędzy, które oszczędzała całe życie. Policja z Katowic postanowiła opublikować jego zdjęcie w sieci. Czy uda się go złapać?!

Metoda „na policjanta” jest od lat bardzo popularna wśród złodziei. Do tej kradzieży doszło 29 lipca 2019 roku. W Katowicach przy ulicy Gallusa mieszkała 83-letnia kobieta. Zadzwonił do niej mężczyzna, który podstępem podając się za funkcjonariusza policji ją oszukał. Powiedział, że w dzielnicy w której mieszka listonosze roznoszą fałszywe pieniądze.

Następnie poinformował on, że w mieszkaniu staruszki zjawi się mężczyzna, który sprawdzi jej pieniądze. Jeżeli jednak coś z nimi będzie nie tak, to je skonfiskuje. Tak też się stało. Starsza kobieta oddała mu wszystkie swoje oszczędności będąc pewną, że jej gotówka to zwykłe fałszywkiKiedy kobieta potwierdziła, że posiada gotówkę, oszust poinformował seniorkę, że do mieszkania przyjdzie mężczyzna, który sprawdzi autentyczność pieniędzy – poinformowali policjanci ze Śląska.

Policja z Katowic apeluje o pomoc w poszukiwaniach oszusta. Każdy, kto posiada informacje o tożsamości lub miejscu pobytu mężczyzny z opublikowanych zapisów monitoringu, proszony jest o zgłoszenie się do Komendy Miejskiej Policji w Katowicach. Policjanci dostępni są pod nr tel. 32 200 29 61, 32 200 25 55, 32 200 25 86 lub pod adresem e-mail: ppm@katowice.ka.policja.gov.pl

Postarajmy się pomóc. Jeżeli ktokolwiek z Was kojarzy tego oszusta, to postępujcie zgodnie z wyżej zamieszczoną instrukcją. Oto podejrzany:

podstępem

źródlo: policja katowice fot. policja

zaprojektowali

[WIDEO] Sami zaprojektowali zjeżdżalnię. Pokazali jak wyglądał jej BOLESNY test…

Nie każdy ma dobry zmysł konstruktorski. Na przykład oni zaprojektowali swoją własną, unikalną zjeżdżalnię. Któryś z projektantów musiał czegoś nie zaplanować zgodnie z projektem, gdyż na końcu ewidentnie coś poszło nie tak. Panowie powypadali z niej jak z katapulty, a nas zastanawia tylko jedna rzecz. Ciekawe czy komuś z nich się coś stało. Poobijania są pewne.

Nie ma to jak zgrana paczka kumpli, gdzie każdy każdego rozumie. Tutaj nie wyłamał się nikt. Najpierw wszyscy zaprojektowali zjeżdżalnię, a później nie wystawili jednego śmiałka na pośmiewisko, tylko wszyscy jak jeden mąż z niej skorzystali. Konsekwencje również poniósł każdy z nich, gdyż jak widać na nagraniu, atrakcja okazała się być dosyć bolesną i po prostu głupią.

 

ZOBACZ:Dziewczynka zmarła w tragicznych okolicznościach. Nie uwierzysz jakie urządzenie przyczyniło się do jej śmierci

 

Oni jednak skwitowali to śmiechem. Po drugie, człowiek po alkoholu mniej odczuwa ból, a na załączonym obrazku raczej nikt z nich nie należał do najtrzeźwiejszych ludzi na ziemi. Niby dorośli faceci, ale przez chwilę poczuli się jak w czasach szkoły podstawowej lub średniej. Mężczyzn cieszy to, gdy się uwalą po kolana w błocie. Nie ma w tym nic dziwnego, bo my chyba raczej nigdy nie dorośniemy, prawda? Jak Wam się podoba taka zjeżdżalnia? Jeździlibyście?

źródło fot. i wideo: youtube.com

drona

[WIDEO] Podglądał swoją sąsiadkę z drona jak się opalała. Nie wiedział, że aż tak tego pożałuje

Czasami lepiej się zastanowić nad tym co się robi, gdyż nasze zachowanie może mieć ogromne konsekwencje w przyszłości. Z drona koleś próbował podglądać swoją sąsiadkę. Do pewnego momentu nawet mu to wychodziło, lecz nie spodziewał się, że straci za chwilę sprzęt za parę tysięcy złotych. Głupota jak widać ma swoją cenę. I nie jest ona najniższa…

Ten facet miał znakomitej jakości sprzęt, świetnego drona i… nie równo pod sufitem. Myślał, że kobieta, którą podgląda nie będzie miała żadnych pretensji i nic złego nie może mu się stać. Czuł się bezkarny. Skończyło się to dla niego tak, że sąsiadka trafiła jego cacko podlewaczką. Na tym jego wygłupy już się skończyły. Chociaż jest popularny w sieci. Wszystko ma swoje wady i zalety.

Słyszeliście o jakichś dziwnych wypadkach z obecnością drona? Kiedyś już pisaliśmy o tym, jak mężczyzna nagrał w lesie jakąś postać. Nie wiadomo co to mogło być, lecz zrobiło niezłą sensację w sieci. Do takich celów można używać śmiało takiej wysokości sprzętu. Ale do podglądania swojej własnej sąsiadki? Litości. Zachowanie naprawdę niesamowicie dziecinne, a można nawet powiedzieć, że gimnazjalne. My mężczyźni chyba się nigdy nie zmienimy…

źródło fot. i wideo: youtube.com

rentgen

Przyszedł na RENTGEN z nietypową sprawą. Okazało się, że przez cztery lata miał to w przyrodzeniu

Historia wydaje się dosyć zabawna i momentami można by się zastanawiać czy jest prawdziwa. 22-letni chłopak przyszedł na RENTGEN i miał nietypowe wyznanie. Jak sam stwierdził, 4 lata wcześniej wbił sobie w penisa kilka… pęset. Okazało się, że przez ten cały okres miał je dosłownie w sobie.

Lekarzy od razu zdumiał fakt, że mężczyźnie nic nie było. RENTGEN pokazał, że pęsety miały po 8 centymetrów, więc normalnie powinny pojawić się jakieś objawy chorób lub gorączka. Po drugie, zapewne odczuwał nie mały ból. Być może wstydził się i znosił to cierpienie. Lekarze podkreślili, że bardzo dziwne było to, że nie miał problemów z oddawaniem moczu. Na badaniu wyszło ponadto, że pęsety się niebezpiecznie rozchyliły i może być problem z ich wyjęciem. Wszystko jednak się udało i operacja przebiegła pomyślnie. Każdy metalowy przedmiot został usunięty.

 

ZOBACZ:Najnowszy sondaż poparcia. Cztery partie weszłyby do Sejmu!

 

Mężczyzna został skierowany na oddział psychiatryczny, lecz nie stawił się na kontroli. Ostatecznie, lekarze nie wiedzą co kierowało 22-latkiem, gdy 4 lata wcześniej włożył sobie w penisa pęsety. Natomiast, według nich osoby, które robią takie coś to pacjenci psychiatryczni, odurzeni czymś lub ciekawi seksualnie. Widać więc, że ten facet nie był do końca zdrowy psychicznie. Szkoda, że nie skorzystał z możliwości leczenia.

źródło: wp.pl fot. pixabay.com

sękowa, oświadczenie,

Mieszkańca Sękowa zatrzymano za posiadanie narkotyków. W mieszkaniu policjanci znaleźli ODCIĘTE GŁOWY!

Policjanci zatrzymali 26-letniego mieszkańca Sękowa za to, że w lesie obok domu uprawiał marihuanę. Jednak dopiero podczas przeszukania mieszkania mężczyzny wyszło na jaw, że to nie jedyne co ma na sumieniu. Znaleziono tam głowy koźląt sarny wraz z porożami oraz mięso z jelenia. Policja bada sprawę

Funkcjonariusze z Gorlic mieli przypuszczenia, że w lesie na terenie Sękowa doszło do przestępstwa. Znaleziono tam krzaki konopi indyjskich. Śledztwo doprowadziło policjantów do mężczyzny, który stał za przestępczym procederem. Okazało się, że jest to 26-letni mieszkaniec. Tego samego dnia wybrali się oni do niego z niezapowiedzianą wizytą. Podczas przeszukania domu zauważyli suszące się 5 łodyg marihuany oraz znaleziono nielegalną broń i amunicję.

Po przeszukaniu zamrażarek, funkcjonariusze natknęli się na 18 głów koźląt sarny wraz z porożami oraz kilkadziesiąt kilogramów mięsa ze zwierzyny leśnej. 26-latek został zatrzymany i trafił do aresztu. Prokurator postawił mu zarzut nielegalnego posiadania broni i amunicji, nielegalnej uprawy konopi indyjskich, nielegalnego posiadania narkotyków oraz kłusownictwa. Zgodnie z polskim prawem grozi mu za to do 8 lat pozbawienia wolności. Teraz będzie czekał w 3 miesiące w areszcie tymczasowym na wyrok.

 

ZOBACZ:Coś uderzyło w ziemię na terenie Chile. Naukowcy twierdzą, że to nie meteoryt, tylko…

 

Jak to mówią – „po nitce do kłębka”. Mężczyzna chciał zrobić biznes na śmierci niewinnych niczemu zwierząt. Uważacie, że 8 lat więzienia to sprawiedliwy wyrok?

źródło: se.pl fot. ilustracyjne

żart

[WIDEO] Koleś zrobił bardzo głupi żart. Cały wygłup kosztował go 60 tysięcy euro

Jak donosi Daily Mail, 60 tysięcy euro to kara jaka została nałożona na mężczyznę, który kopnął 24-letnią kobietę. Miał to być żart. Zgłosiła ona sprawę do sądu i wygrała. Nie spodziewała się zapewne, że wyrok będzie aż tak dla niej korzystny. Jak by nie patrzeć, mogła stracić życie lub doznać poważnych złamań. Prankster zapewne daruje sobie swoje publiczne występy i zmieni zawód. Tylko która profesja pozwoli mu uzbierać na tę karę…?

Ten facet raczej już do końca życia będzie miał pod górkę. Ten żart nie dość, że był brutalny, to jeszcze bardzo mało śmieszny. Cóż, za głupotę się płaci. My jesteśmy zdecydowanie po stronie tej kobiety. A Wy?

 

ZOBACZ:Ten wirus spustoszy Twoje konto. Jeżeli masz taką kartę SIM to nie ma przed nim ratunku

źródło fot. i wideo: youtube.com

walizce

Podczas kontroli policjanci postanowili sprawdzić co przewozi w walizce. Kiedy ją otworzyli zamarli z przerażenia!

Policjanci, którzy zatrzymali do kontroli Francuza wracającego z wakacji we Włoszech dokonali makabrycznego odkrycia. Mężczyzna jechał ze swoimi dziećmi. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić samochód i to co przewozi w walizce, ponieważ kierowca dziwnie się zachowywał i był wyraźnie przestraszony. Przypuszczenia policjantów co do mężczyzny okazały się uzasadnione. Walizka skrywała makabryczną zawartość.

Francuz został zatrzymany kilkadziesiąt kilometrów po przekroczeniu włosko-francuskiej granicy w Górnej Sabaudii. Mężczyzna wracał z wakacji, które spędzał ze swoją rodziną we Włoszech. O tym, że coś mogło stać się z jego żoną francuską policję poinformowali pracownicy hotelu, który opuścił. Funkcjonariusze postanowili przeszukać samochód mężczyzny i sprawdzić co w nim przewozi. Okazało się, że zwłoki kobiety zostały ukryte w walizce schowanej do bagażnika

 

 

 

 

Kobieta została zamordowana przez Francuza, który po krótkim przesłuchaniu przyznał się do winy, zabójstwa żony. Na szczęście mężczyzna nie skrzywdził swoich dzieci, które przez cały czas jechały na tylnym siedzeniu samochodu. Wkrótce ma rozpocząć się proces podejrzanego mężczyzny. Za dokonaną zbrodnię obywatelowi Francji grozi dożywocie.

 

ZOBACZ TAKŻE:Kobieta wzbudziła PODEJRZANIE pracowników LOTNISKA. W WALIZCE miała NOWORODKA

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

transformatorowej

Śląskie: Wszedł do budynku stacji transformatorowej. To co się stało z jego ciałem jest przerażające!

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w środę po południu w Świętochłowicach na Śląsku. Do stacji transformatorowej znajdującej się w dzielnicy Lipiny wszedł nieuprawniony do tego mężczyzna. W wyniku tego został śmiertelnie porażony prądem. Chwile później w pomieszczeniu wybuchł pożar. Kłęby dymu zwróciły uwagę okolicznych mieszkańców, którzy wezwali straż pożarną. Po jego ugaszeniu strażacy natrafili na całkowicie zwęglone ludzkie szczątki.

Śledczy ustalają teraz jak doszło do tego, że mężczyzna znalazł się w tak niebezpiecznym miejscu i czy budynek stacji transformatorowej przy ul.Sądowej w Świętochłowicach był zamknięty. Nie zmienia to również faktu, że zmarły zachował się bardzo nonszalancko, ponieważ znalazł się w bardzo niebezpiecznym dla siebie miejscu. Zadymienie, które wyglądało na pożar okazało się efektem porażenia prądem ciała mężczyzny, które uległo całkowitemu zwęgleniu.

 

ZOBACZ:Spalił byłą partnerkę, bo nie chciała seksu. Wstrząsające zeznania świadka: „z głowy wystawały mu…”

 

Policjanci nie znają jeszcze personaliów pechowca, ponieważ trudno go zidentyfikować. Ma w tym pomóc sekcja zwłok, która zostanie przeprowadzona w najbliższym czasie. Koszmarny wypadek do jakiego doszło na Lipinach spowodował kilkugodzinną przerwę w dostawie prądu dla mieszkańców osiedla. Zwłoki mężczyzny zostały przetransportowane do Zakładu Medycyny Sądowej.

 

ZOBACZ TAKŻE:Gdy pojechał gasić pożar, jego dzieci umierały w płomieniach. Wszytko przez głupi żart!

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com