Dlaczego psy przechylają głowę, gdy do nich mówimy? Odpowiedź specjalisty cię zaskoczy!

Dlaczego psy przechylają głowę, gdy do nich mówimy? Odpowiedź specjalisty cię zaskoczy! Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego nasze czworonogi przechylają głowy, gdy wysyłamy im jakiś słowny komunikat? Dzisiaj rozwiejemy wasze wątpliwości. Zachęcamy do lektury.

Jak mówi stare przysłowie: pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Cechuje się ogromną wrażliwością, jest niezwykle wierny, uwielbia się przytulać i kocha, kiedy go głaszczesz. Ale dlaczego przechyla głowę kiedy do niego mówisz? Ot zagwostka.

 

Zdaniem specjalistów pieski przechylają głowy z następujących powodów:

  • aby lepiej słyszeć
  • aby lepiej widzieć
  • ponieważ czegoś oczekują
  • aby okazać człowiekowi zrozumienie i empatię
  • ponieważ chcą zwrócić naszą uwagę
  • z powodu problemów z błędnikiem

 

Wiele wskazuje na to, że czworonogi przechylają głowę by lepiej nas słyszeć. Psy mają tak skonstruowane uszy, że potrafią nimi poruszać, co ułatwia im zlokalizowanie źródła dźwięku i ocenienie odległości do niego.

 

 

Z powodu wysuniętego, spłaszczonego pyska psy mają ograniczoną widoczność. Przechylając głowę w bok starają się więcej wyczytać z naszej mimiki twarzy, zachowania. Przechylenie głowy tworzy inną perspektywę.

 

 

Wielokrotnie psy przechylają głowę, gdy widzą, że ich właściciel się smuci. Możesz być pewien, że niedługo później piesek przyjdzie cię pocieszyć.

Źródło: Z pazurem

Zobacz też: Rozjuszony przez torreadorów byk wskoczył na trybuny pełne ludzi! Zobacz przerażające nagranie!

azjaci na giewoncie, tatrach

Po Tatrach grasował tajemniczy żołnierz ze wschodu? Strach wśród turystów i obława służb

W piątek w mediach gruchnęła wieść, że w Tatrach może ukrywać się skrajnie niebezpieczny mężczyzna, który prawdopodobnie jest byłym żołnierzem, z któregoś z państw Wschodu. Policja nie zlekceważyła zawiadomienia i w trosce o bezpieczeństwo turystów rozpoczęła poszukiwania. 

Po raz pierwsi tajemniczego człowieka dostrzegli turyści przemierzający Dolinę Małej Łąki w czwartek wieczorem. Miał on katować swojego psa rasy cocker spaniel. Pracownikowi Tatrzańskiego Parku Narodowego powiedział, że składa psa w ofierze, był agresywny, po czym bardzo sprawnie uciekł głęboko w las.

 

ZOBACZ TEŻ: Zobaczyli na cmentarzu czarną bestię. Mieszkańcy wioski są przerażeni

 

 

„Pomimo nieznajomości terenu świetnie radził sobie w trudnym terenie. Sam jestem byłym żołnierzem, więc potrafię rozpoznać takie rzeczy. Ten mężczyzna może być bardzo niebezpieczny i zapewne szalony. Liczymy się z tym, że potrafi się maskować w terenie leśnym i być może dalej przebywa w górach. Oby nikogo nie zaatakował…”

 

– powiedział portalowi zakopane.naszemiasto.pl Edward Wlazło ze Straży Parku.

 

Portal tatromaniak.pl potwierdził z kolei, że chodzi o obywatela Ukrainy.

 

Przez cały piątek trwały poszukiwania tajemniczego mężczyzny. Istniała bowiem słuszna obawa, że może zaatakować turystów. W godzinach wieczornych udało się go zatrzymać. Wciąż miał ze sobą katowanego psa, który jednak okazał się po oględzinach w bardzo dobrej formie.

 

Ukrainiec trafił w ręce policji. Nie wiadomo jaki będzie jego dalszy los.

 

tatromaniak.pl/ foto: pixabay

pies

Ten pies udaje chorego, by wzbudzić wśród przechodniów litość! Robi to z bardzo ważnego powodu!

Do czego zdolne są zwierzęta by zwrócić na siebie uwagę ludzi świadczy przykład suczki o imieniu Gea. Psinka żyje na jednej z ulic stolicy Tajlandii, Bangkoku i za każdym razem, gdy widzi przechodniów udaje kalekę by wzbudzić w nich litość. Trzeba przyznać, że pies opracował swoją metodę do perfekcji i jest w tym wiarygodny, a wielu nie raz dało się złapać na jego trik.

Gea jest dobrze znana mieszkańcom Bangkoku i wielu z nich regularnie ją dokarmia, mimo to pies cały czas udaje kalekę. Suczka robi to z bardzo ważnego powodu, ponieważ prócz jedzenia i picia potrzebuje też ludzkiej miłości. Piesek lubi kiedyś się go głaszcze i zwraca na nią uwagę dlatego, aby wzbudzić zainteresowanie przechodniów wyczynia na chodniku takie cuda, obok których mało kto przechodzi obojętnie.

 

 

Według przechodniów i mieszkańców ulicy, na której przebywa suczka, Gea jest wyjątkowym psem, ponieważ jeszcze nigdy nie spotkali się ze zwierzęciem, które tak perfekcyjnie udaje jakąś ułomność. I mimo, że suczka ma u nich jak w raju to cały czas lubi kiedy zwraca się na nią uwagę i regularnie stosuje swój trik w oczekiwaniu, aż ktoś w końcu do niej podejdzie i pogłaszcze.

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com

 

postrzelił

To jedno z najdziwniejszych zdarzeń w historii. PIES POSTRZELIŁ MYŚLIWEGO

Do kuriozalnej, a za razem groźnej sytuacji doszło w Niemczech. Pies postrzelił tam myśliwego, a ten od razu stracił pozwolenie na broń oraz licencję. Do wydarzenia doszło w niemieckiej miejscowości Ossling (Saksonia) w 2016 roku. Wszystko zdarzyło się przypadkowo, więc dlaczego odebrano myśliwemu najważniejsze dla niego dokumenty?

A no dlatego, że zgodnie z obowiązującym prawem u naszych zachodnich sąsiadów, myśliwemu nie wolno przewozić naładowanej broni w aucie. Niestety, sytuacja wyglądała tak, że zostawił on naładowaną broń w samochodzie i wyszedł porozmawiać z kolegą. Wtedy pies przypadkowo nacisnął spust i go postrzelił. Myśliwy odwołał się od decyzji sądu, lecz ten postanowił jej nie zmieniać, ze względu na to, że zachował się skrajnie nieodpowiedzialnie. Mężczyzna zamierza jednak walczyć i nie ustępować.

 

ZOBACZ:Twórca szokującego dokumentu „Tylko nie mów nikomu” wylądował w szpitalu! Miał poważną operację…

 

Zrobił Wam kiedyś psikusa Wasz psiak? Jeżeli tak, to na pewno nie takiego, jak temu gościowi.

źródło: wp.pl , fot. youtube.com

rekina

Łowił ryby i został zaatakowany przez ogromnego rekina! To co zrobił wtedy jego pies nie mieści się w głowie!

O tym, że pies to prawdziwy przyjaciel człowieka nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Przekonał się również o tym, James White, który dzięki swojemu czworonogowi zawdzięcza życie. Mężczyzna wybrał się wgłąb Zatoki Bodega Bay w Kalifornii, gdzie łowił ryby. W pewnym momencie coś mocno szarpnęło za haczyk, a James wyszedł z łodzi myśląc, że zaczepił nim o skały. Wtedy upadł do wody i został zaatakowany przez dwumetrowego rekina.

Bestia z oceanu ugryzła Amerykanina w kostkę i za nic w świecie nie chciała dać za wygraną. Na rozpaczliwe krzyki Jamesa zareagował jego 45 kilogramowy pitbull o imieniu Darby, który czekał na brzegu obok auta swojego pana. Ku zaskoczeniu mężczyzny pies rzucił się do wody, przepłynął spory dystans i ugryzł rekina w skrzela! Walka mężczyzny i psa z rekinem trwała dobrych kilkadziesiąt sekund.

 

 

 

Gdyby nie zaskakujące zachowanie psa, spotkanie Jamesa z rekinem mogło skończyć się dramatycznie. Na szczęście pitbull nie dawał za wygraną i za wszelką cenę chciał uratować swojego pana. Darby gryzł bestię w ogon chcąc w ten sposób odgonić go mężczyzny. Na szczęście rekin odpuścił i odpłynął. James przyznał, że gdyby nie pies zapewne by zginął.

 

 

 

źródła: wprost.pl, foto pixabay.com

.

bulterier

BULTERIER sięga do RĄCZKI małego DZIECKA i potem…! (VIDEO)

Bulterier zaliczany jest do rasy psów walczących. Dawniej uczestniczyły w polowaniach na niedźwiedzie a także w walkach psów.

Co jakiś czas mają miejsce tragiczne zdarzenia, w których to bulterier atakuje ludzi, a często też dzieci. Są to tragiczne zdarzenia, bo niosą nie tylko urazy fizyczne, ale też wielką traumę związaną z pogryzieniem przez psa.
Niejednemu pewnie włos się jeży, gdy ogląda fotografie czy filmy jak ten ostatni. Na nagraniu bulterier sięga do rączki dziecka i… [CZYTAJ DALEJ]

postrzelił

Rosja: zwierzę zastrzeliło myśliwego. Absurdalny finał polowania!

Myśliwi, to temat bardzo gorący w kraju nad Wisłą. Natomiast historia, która wydarzyła się w Rosji jest jak spełnienie najskrytszych snów wszystkich zagorzałych przeciwników polowań. Oto myśliwy zamienił się rolami ze zwierzyną i to nie byle jaką – bo swoją własną! I w tym starciu to myśliwego trafił szlag. 

Do tragicznego w skutkach wydarzenia doszło nieopodal wsi Djakowka. 64-letni Siergiej Tierechow wybrał się na polowanie razem z kuzynem i trzema psami. Dwa z nich zostawił w samochodzie, a z jednym mężczyźni ruszyli w las.

 

Dramat rozegrać się miał po powrocie do auta. Gdy Tierechow otworzył bagażnik swojego auta, dwa pozostawione i wyraźnie stęsknione psy wyskoczyły z auta i… jedno z nich pociągnęło łapą za spust dubeltówki. Ta wystrzeliła prosto w brzuch Siergieja.

 

ZOBACZ: Prawdziwa wioska ZBOCZEŃCÓW! Do gwałtów i molestowania dochodziło tam od dziesiątków lat

 

Taką wersję wydarzeń przedstawił ratownikom z karetki sam postrzelony mężczyzna. Niestety, nie udało się go uratować – zmarł w drodze do szpitala. W jego opowieść nie do końca wierzą śledczy. Uważają, że Siergiej mógł bronić swojego krewnego. Na logikę bardziej pasowałoby aby długa dubeltówka znajdowała się na jego ramieniu, a nie samego postrzelonego mężczyzny.

 

Jak dokładnie doszło do tragedii? Jeśli kuzyn denata nie opowie, to raczej nigdy się nie dowiemy – psy przecież nic nie powiedzą. Być może to któreś ze zwierząt sprowokowało wystrzał broni, ale wina myśliwego, który po polowaniu jej nie zabezpieczył nie ulega wątpliwości.

wprost.pl

 

psa

[WIDEO] Oto co musisz zrobić, gdy ktoś otruje Ci psa. KOBIETA URATOWAŁA GO, PODAJĄC MU…

Złych ludzi na świecie niestety nie brakuje. Ta kobieta zauważyła konającego psa, którego ktoś otruł. Postanowiła od razu zareagować i widać, że ma wiedzę na temat metod ratunkowych. W życiu byście nie wpadli na to, żeby zwierzęciu dać surowe jajko i polać go wodą. Jak się później okazało, ta metoda poskutkowała natychmiastowo i zwierzak wrócił do żywych. A ci zwyrodnialcy, którzy mu to zrobili w przyszłości za to może odpowiedzą…

Piękne wideo, na którym widać kobietę ratującą psa. Jeszcze chwila i byłoby po nim – przeniósłby się na tamten świat. Jednak jej szybka reakcja i to że podała mu surowe jajko oraz polała go wodą go uratowało. Brawo dla tej pani! Coś pięknego.

ZOBACZ:Poród okazał się tragiczny w skutkach. Lekarz URWAŁ DZIECKU…

źródło fot. i wideo: youtube.com

uprzejmy

[WIDEO] Uprzejmy kierowca zatrzymał się na pasach. Nie spodziewał się, że dostanie za to taką nagrodę

Sytuacja z naszych dróg. Kierowca jechał dosyć szybko i w pewnym momencie prawie wyskoczył mu pies przed maskę. Uprzejmy pan jednak wyhamował i wszystko skończyło się dobrze. Szkoda tylko, że nie docenił tego ostrego hamowania właściciel zwierzęcia, gdyż nie wiedzieć czemu po chwili skopał samochód mężczyzny. To raczej on powinien przeprosić za to, że naraził na stres kierowcę, a nie robić taki cyrk…

Wszystko nagrały kamery i zapewne mężczyzna poniesie odpowiednie konsekwencje. Może kierowca nie jechał wolno, ale był na tyle uprzejmy i skoncentrowany, że wyhamował i nie doszło do żadnej tragedii. No to dostał za to nagrodę…

ZOBACZ:To już pewne. ALKOHOL I PAPIEROSY NIEBAWEM PODROŻEJĄ! Zobacz o ile!

źródło fot. i wideo: youtube.com