kobieta

Kobieta padła ofiarą strasznego czynu! Napastnik wspiął się do mieszkania przez otwarte okno!

Na jednym z osiedli doszło do tragicznego zdarzenia, na którym ofiarą padła niewinna kobieta.

Do zdarzenia doszło w Garwolinie pod Warszawą, gdzie przez otwarte okno mężczyzna wspiął się do mieszkania na 3 piętro.

 

Jak ustalono napastnik był pijany, a jego ofiarą stała się bezbronna kobieta, która została przez niego zgwałcona . Policja nie podaje większych szczegółów zaistniałego wydarzenia. Przerażający jest jednak sam fakt, że kobieta padła ofiarą w swoim własnym mieszkaniu w godzinach porannych.

„Takie zdarzenie miało miejsce i jest prowadzone śledztwo. To zdarzenie miało miejsce w mieszkaniu pokrzywdzonej w Garwolinie „– potwierdza zastępca prokuratora rejonowego Marcin Ignasiak.

Gwałciciel trafił w ręce policji kilka godzin po przestępstwie jakiego dokonał. Nie wiadomo czy w momencie gwałtu na mieszkance Garwolina był również nietrzeźwy.

 

ZOBACZ TEŻ:Przypadkiem dokonał makabrycznego odkrycia! Dostrzegł to na GOOGLE MAPS

 

Napastnikowi grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. Sprawę cały czas bada Prokuratura  Rejonowa w Garwolinie.

 

Źródło:02/pixabay

wypadku, służby, wypadek na obwodnicy nysy

Warszawa: straciła córkę w wypadku. Kilka godzin później zrobiła coś strasznego

W sobotę 7 września doszło w Warszawie do makabrycznego wypadku. Samochód marki saab wjechał w prawidłowo jadące bmw. Siła uderzenia wyrzuciła to drugie auto wprost na chodnik, gdzie potrącona została 49-letnia kobieta. Nie przeżyła. Niespełna dwa dni później z życiem pożegnała się jej mama.

Do wypadku drogowego doszło na Bemowie, na skrzyżowaniu ulic Świetlików i Człuchowskiej. Skręcający w lewo saab wymusił pierwszeństwo na kierowcy bmw. Jednak najbardziej poszkodowaną w wypadku była 49-letnia piesza. Mimo wysiłków lekarzy kobiety nie udało się uratować.

 

ZOBACZ TEŻ: Pił bez przerwy przez 18 godzin. Kłótnia z dziewczyną zakończyła się tragicznie

 

74-letnia matka zmarłej kobiety nie wytrzymała rozpaczy z powodu śmierci córki. W nocy 7 września wyskoczyła z piątego piętra bloku przy ulicy Szeligowskiej na Bemowie. Zginęła na miejscu. Wygląda więc na to, że fatalny w skutkach wypadek drogowy pociągnął za sobą jeszcze większą tragedię.

 

Co zrobić w sytuacjach kryzysowych? 

 

Jeśli masz duże problemy i nie potrafisz sobie z nimi poradzić, w każdym większym mieście znajdziesz Ośrodek Interwencji Kryzysowej (OIK). Żeby z niego skorzystać nie jest potrzebne ubezpieczenie. OIK świadczą pomoc psychologiczną, prawną i materialną, czasem istnieją przy nich noclegownie. Pomoc jest bezpłatna. 

 

Uporczywe i silne myśli samobójcze, to wystarczający powód by zgłosić się do szpitala psychiatrycznego. Wystarczy powiedzieć, że sprawa jest pilna i lekarze muszą przyjąć cię jeszcze tego samego dnia. Tu również nie potrzeba ubezpieczenia zdrowotnego.

 

Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla młodzieży: 116 111 (czynny codziennie, w godzinach 12:00-02:00). Dorośli mogą korzystać z całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 22 22 i na stronie liniawsparcia.pl. Spis organizacji pomocowych znajdziesz na stronie www.samobojstwo.pl.

 

fakt.pl/ foto: straż pożarna/zdjęcie ilustracyjne

 

bombą, termosie, lasu ciecierzynie, auto, petycja, żonę zwierzęta

Rozerwał wspólnika na strzępy bombą w termosie. „Takich rzeczy się na Bródnie nie robi”

Waldemar O. odwoływał się od wyroku do Sądu Apelacyjnego. Został skazany za to, że pod drzwi mieszkania swojego wspólnika podłożył bombę w termosie, a mężczyzna zginął na miejscu.

Waldemar O. wraz z 48-letnim Krzysztofem M. założyli działalność gospodarczą. Ich pomysł wypalił, niestety, gdy przyszedł sukces zdarzyło się coś, co często przychodzi razem z nim. Wspólnicy pokłócili się o pieniądze.

 

ZOBACZ TEŻ: Celnicy zainteresowali się walizką turystki. Gdy zajrzeli do środka byli wstrząśnięci

 

Krzysztof M. uważał, że Waldemar O. ma u niego dług. Z kolei Waldemar, tłumacząc się przed sądem twierdził, że był przez swoją ofiarę dręczony, a nawet raz pobity. Zapytany, czemu nie zgłosił się na policję, odpowiedział, że „takich rzeczy się na Bródnie nie robi”.

 

Postanowił zadziałać inaczej. Kupił kilkadziesiąt petard, a proch z nich przesypał do stalowego termosu. W ten sposób stworzył prymitywną, ale bardzo silną bombę. Gdy Krzysztof M. wrócił do domu, a pod drzwiami zobaczył dziwny, lecz niepozorny przedmiot, postanowił go podnieść. Wtedy doszło do eksplozji. Mężczyzna zginął na miejscu.

 

Waldemar O. przyznał się do winy i został w pierwszej instancji skazany na 25 lat więzienia. Wyrok zapadł w maju 2018, lecz obrońcy 47-latka odwołali się od niego uznając go za zbyt surowy. Twierdzili, że „pokrzywdzony ewidentnie przyczynił się do tego, co zrobił oskarżony”.

 

Sąd Apelacyjny w Warszawie nie dał wiary tej argumentacji i podtrzymał wyrok. W uzasadnieniu wyroku mogliśmy usłyszeć, że Waldemar O. bardzo skrupulatnie zaplanował zbrodnię i nie może być mowy o żadnym afekcie. Dodatkowo warto pamiętać, że gdyby po termos sięgnął ktoś inny, np. dziecko wracające z mamą do domu, tragedia mogłaby być jeszcze większa.

 

o2.pl, foto: policja

32

Warszawa: 32-latek szedł nocą środkiem drogi ekspresowej! Finał spaceru okazał się dla niego tragiczny!

Tragicznym finałem zakończył się dla 32-letniego mężczyzny spacer drogą ekspresową S 79 w Warszawie. Młody mężczyzna wszedł na jezdnię po godzinie 20.30. Z racji tego, że było ciemno, a pieszy nie miał na sobie żadnych odblasków kierowcy nie mieli żadnych szans na jakąkolwiek reakcję. Spacerowicz został potrącony przez trzeźwego kierowcę renault i zginął na miejscu.

Do tego tragicznego wypadku doszło wczorajszego wieczoru. 32-letni mężczyzna, który szedł beztrosko drogą ekspresową S 79 w Warszawie na własne życzenie stał się ofiarą wypadku. Młody człowiek został potrącony przez kierowcę osobowego renaulta na wysokości ulicy Cybernetyki. 59-letni kierowca samochodu nie miał żadnych szans na jakąkolwiek reakcję.

 

 

 

Mężczyzna zobaczył pieszego dopiero w ostatnim momencie przed wypadkiem. 32-latek nie miał na sobie kamizelki odblaskowej. Prokuratura ustala przyczynę tragedii i to czy pieszy nie był pod wpływem alkoholu. Policja przypomina pieszym i rowerzystom, o tym, że absolutnie nie mogą poruszać się drogami szybkiego ruchu, tj. drogi ekspresowe i autostrady.

 

 

 

 

źródła: se.pl, foto pixabay.com

 

 

 

przymierzalni

Warszawa: Robili to w sklepowej przymierzalni! Ochroniarze przyłapali ich na gorącym uczynku!

Do bulwersujących scen doszło w centrum handlowym na warszawskim osiedlu Praga Południe. Obsługa hipermarketu na gorącym uczynku przyłapała parę, która w przymierzalni zorganizowała sobie piknik! Kiedy na miejsce przyjechała zawiadomiona przez ochroniarzy policja okazało się, że 29-letnia Monika W. i jej 35-letni partner Mariusz K. nie wiedzieli gdzie są, ponieważ byli kompletnie pijani.

Do tego szokującego zdarzenia doszło w nocy z 8 na 9 maja. Z informacji śledczych wynika, że sprawcy całego zamieszania zupełnie nie przejęli się tym, gdzie się znajdują i w jednej z przymierzalni urządzili sobie prawdziwą biesiadę. Imprezowiczów, którzy zachowywali się bardzo głośno i zaczęli się ze sobą kłócić nakrył ochroniarz. To właśnie on wezwał na miejsce patrol policji.

 

 

Okazało się, że prócz kilku par ubrań para z procentami zabrała ze sobą produkty spożywcze, które chwilę wcześniej zwędzili ze sklepowych półek. Wśród nich znajdowały się chrupki, paluszki, a nawet kiełbasa. Oczywiście nie mogło zabraknąć napojów alkoholowych. Niestety większość z nich zakochani zdążyli skonsumowali. Sklep ocenił całość szkód na ponad 700 złotych. 28-latka i 35-latek trafili do aresztu, wkrótce usłyszą zarzuty.
źródła: fakt.pl, foto youtube.com
Radny

Warszawski radny do TRZASKOWSKIEGO: Jeden dzień W TYGODNIU powinien być DNIEM bez…

Radny Nowoczesnej wystąpił z ciekawą propozycją i to wcale nie dotyczącą polityki.

Radny Marek Szolc pochwalił się na facebooku pismem, jakie wysłał do prezydenta Warszawy. Przedstawiciel Nowoczesnej podął temat konsumpcji mięsa, w szczególności czerwonego. Jak napisał:

 

„Ograniczenie spożycia mięsa, zwłaszcza czerwonego, jest wskazywane jako jedno z podstawowych działań, które każda i każdy z nas może podjąć, by ograniczyć emisje gazów cieplarnianych i zatrzymać kryzys klimatyczny. Dobrze zbilansowana dieta wegetariańska jest równie wartościowa, a jednocześnie – o wiele zdrowsza niż ta zawierająca duże ilości czerwonego mięsa.”

 

Szolc wskazuje zatem na korzyści ekologiczne i zdrowotne. Dalej radny zaproponował, by w warszawskich szkołach i przedszkolach wprowadzić jeden dzień bezmięsny, kiedy będą podawane wyłącznie wegetariańskie lub wegańskie posiłki. Radny pyta także, czy – niezależnie od jego pomysłu – uczniowie mają możliwość wyboru właśnie takich dań?

 

facebook.com/szolc.marek/

 

Pomysł radnego Nowoczesnej wydaje się ciekawy i jak najbardziej słuszny. Jesteśmy także przekonani, że w wielu szkołach już od dawna są dni, gdy nie podaje się mięsa. Wystarczy wspomnieć o naleśnikach z serem czy – szkolnym klasyku – makaronem z twarogiem i owocami.

 

Z pewnością jednak propozycja Szolca może jeszcze bardziej uczulić włodarzy na kwestie związane ze zdrowym odżywianiem i ekologią.

 

https://www.facebook.com/szolc.marek/photos/a.630467637304975/902371383447931/?type=3&theater

sekcji, zaginięciu, psycholog, dawid żukowski, żukowskiego

[PILNE!] NIE ŻYJE 5-LETNI DAWID! Znaleziono zwłoki

Tą sprawą żyła cała Polska. Zaginął 5-letni Dawid uprowadzony przez swojego ojca. Mężczyzna popełnił samobójstwo a dziecka nikt nie mógł znaleźć. Zrozpaczona matka prosiła o pomoc, lecz niestety poszukiwania nie przyniosły oczekiwanych skutków i znaleziono ciało chłopca. Miało to miejsce przy węźle Pruszków-Konotopa.

Nie żyje 5-letni Dawid Żukowski, który był poszukiwany już od kilku dni. Został porwany przez swojego ojca, który później popełnił samobójstwo. Wszyscy liczyli na pozytywne rozwiązanie sprawy, lecz nadzieje z każdym dniem były coraz mniejsze. Dziś w stawie na węźle Konotopa-Pruszków znaleziono ciało chłopca. Więcej informacji wkrótce.

ZOBACZ:Wiadomo co mówi psycholog o ojcu DAWIDKA. W dniu odbioru z przedszkola powiedział, że…

fot. youtube.com

sekcji, zaginięciu, psycholog, dawid żukowski, żukowskiego

PILNE! Zaginął 5-letni Dawid Żukowski, jego tata nie żyje. Policja prosi o pomoc

Dawid Żukowski został zabrany przez swojego tatę wczoraj około godziny 17-tej, z domu w Grodzisku Mazowieckim. Ojciec odjechał z nim w nieznanym kierunku, a po czterech godzinach służby otrzymały bardzo niepokojącą informację – ojca Dawida znaleziono martwego.

Mężczyzna zginął potrącony przez pociąg w Grodzisku Mazowieckim. Jego samochód znaleziono 3 kilometry dalej. Policja podała, że ojciec i mały Dawid Żukowski poruszali się szarą Skodą Fabią o numerach rejestracyjnych WGM 01K9, prawdopodobnie drogą między Grodziskiem Mazowieckim a Okęciem w Warszawie.

 

Continue reading „PILNE! Zaginął 5-letni Dawid Żukowski, jego tata nie żyje. Policja prosi o pomoc”

przymierzalni

Robili „to” w sklepowej przymierzalni! Przyłapani na gorącym uczynku tłumaczyli się, że chcieli tylko (…)!

Do bulwersujących scen doszło w centrum handlowym na warszawskim osiedlu Praga Południe. Obsługa hipermarketu na gorącym uczynku przyłapała parę, która w przymierzalni zorganizowała sobie piknik! Kiedy na miejsce przyjechała zawiadomiona przez ochroniarzy policja okazało się, że 29-letnia Monika W. i jej 35-letni partner Mariusz K. nie wiedzieli gdzie są, ponieważ byli kompletnie pijani.

Do tego szokującego zdarzenia doszło w nocy. Z informacji śledczych wynika, że sprawcy całego zamieszania zupełnie nie przejęli się tym, gdzie się znajdują i w jednej z przymierzalni urządzili sobie prawdziwą biesiadę. Imprezowiczów, którzy zachowywali się bardzo głośno i zaczęli się ze sobą kłócić nakrył ochroniarz. To właśnie on wezwał na miejsce patrol policji.

 

 

 

Okazało się, że prócz kilku par ubrań para z procentami zabrała ze sobą produkty spożywcze, które chwilę wcześniej zwędzili ze sklepowych półek. Wśród nich znajdowały się chrupki, paluszki, a nawet kiełbasa. Oczywiście nie mogło zabraknąć napojów alkoholowych. Niestety większość z nich zakochani zdążyli skonsumowali. Sklep ocenił całość szkód na ponad 700 złotych. 28-latka i 35-latek trafili do aresztu, wkrótce usłyszą zarzuty.
źródła: fakt.pl, foto youtube.com