zaginięciu, psycholog, dawid żukowski, żukowskiego

[PILNE!] NIE ŻYJE 5-LETNI DAWID! Znaleziono zwłoki

Tą sprawą żyła cała Polska. Zaginął 5-letni Dawid uprowadzony przez swojego ojca. Mężczyzna popełnił samobójstwo a dziecka nikt nie mógł znaleźć. Zrozpaczona matka prosiła o pomoc, lecz niestety poszukiwania nie przyniosły oczekiwanych skutków i znaleziono ciało chłopca. Miało to miejsce przy węźle Pruszków-Konotopa.

Nie żyje 5-letni Dawid Żukowski, który był poszukiwany już od kilku dni. Został porwany przez swojego ojca, który później popełnił samobójstwo. Wszyscy liczyli na pozytywne rozwiązanie sprawy, lecz nadzieje z każdym dniem były coraz mniejsze. Dziś w stawie na węźle Konotopa-Pruszków znaleziono ciało chłopca. Więcej informacji wkrótce.

ZOBACZ:Wiadomo co mówi psycholog o ojcu DAWIDKA. W dniu odbioru z przedszkola powiedział, że…

fot. youtube.com

zaginięciu, psycholog, dawid żukowski, żukowskiego

PILNE! Zaginął 5-letni Dawid Żukowski, jego tata nie żyje. Policja prosi o pomoc

Dawid Żukowski został zabrany przez swojego tatę wczoraj około godziny 17-tej, z domu w Grodzisku Mazowieckim. Ojciec odjechał z nim w nieznanym kierunku, a po czterech godzinach służby otrzymały bardzo niepokojącą informację – ojca Dawida znaleziono martwego.

Mężczyzna zginął potrącony przez pociąg w Grodzisku Mazowieckim. Jego samochód znaleziono 3 kilometry dalej. Policja podała, że ojciec i mały Dawid Żukowski poruszali się szarą Skodą Fabią o numerach rejestracyjnych WGM 01K9, prawdopodobnie drogą między Grodziskiem Mazowieckim a Okęciem w Warszawie.

 

Continue reading „PILNE! Zaginął 5-letni Dawid Żukowski, jego tata nie żyje. Policja prosi o pomoc”

przymierzalni

Robili „to” w sklepowej przymierzalni! Przyłapani na gorącym uczynku tłumaczyli się, że chcieli tylko (…)!

Do bulwersujących scen doszło w centrum handlowym na warszawskim osiedlu Praga Południe. Obsługa hipermarketu na gorącym uczynku przyłapała parę, która w przymierzalni zorganizowała sobie piknik! Kiedy na miejsce przyjechała zawiadomiona przez ochroniarzy policja okazało się, że 29-letnia Monika W. i jej 35-letni partner Mariusz K. nie wiedzieli gdzie są, ponieważ byli kompletnie pijani.

Do tego szokującego zdarzenia doszło w nocy. Z informacji śledczych wynika, że sprawcy całego zamieszania zupełnie nie przejęli się tym, gdzie się znajdują i w jednej z przymierzalni urządzili sobie prawdziwą biesiadę. Imprezowiczów, którzy zachowywali się bardzo głośno i zaczęli się ze sobą kłócić nakrył ochroniarz. To właśnie on wezwał na miejsce patrol policji.

 

 

 

Okazało się, że prócz kilku par ubrań para z procentami zabrała ze sobą produkty spożywcze, które chwilę wcześniej zwędzili ze sklepowych półek. Wśród nich znajdowały się chrupki, paluszki, a nawet kiełbasa. Oczywiście nie mogło zabraknąć napojów alkoholowych. Niestety większość z nich zakochani zdążyli skonsumowali. Sklep ocenił całość szkód na ponad 700 złotych. 28-latka i 35-latek trafili do aresztu, wkrótce usłyszą zarzuty.
źródła: fakt.pl, foto youtube.com
awaria

PILNE: Wypadek na LOTNISKU w WARSZAWIE! Wszystkie SAMOLOTY…

Dziś na warszawskim lotnisku Warszawa Modlin doszło do wypadku.

Na lotnisku rozbił się mały samolot szkoleniowy Diamond DV-20 Katana. Do wypadku doszło ok 14.30. Samolot miał problem z lądowaniem z uwagi na silny podmuch wiatru. W efekcie podczas lądowania wypadł na pas zieleni.

Osoby, które znajdowały się w Katanie wyszły z samolotu o własnych siłach i nic im nie grozi. Jednak z powodu wypadku w Modlinie przez ponad godzinę był wstrzymany ruch lotniczy. Wszystkie samoloty, które miały lądować na tym lotnisku, były przekierowane na port im. Chopina w Warszawie.

Po godzinie 16 przywrócono ruch lotniczy w Modlinie.

 

na podst. tvn24.pl

pozar wieżowca warsaw hub

POTĘŻNY pożar wieżowca Warsaw Hub! Na miejsce kierowane są kolejne zastępy straży [FOTO/VIDEO]

Na Rondzie Daszyńskiego w Warszawie płonie będący w budowie wieżowiec Warsaw Hub. Na miejscu pracuje ponad 20 zastępów straży pożarnej. Płoną co najmniej trzy kondygnacje – 23, 24 i 25, ale wszystko wskazuje na to, że pożar cały czas się rozprzestrzenia.

Pożar wybuchł w późnych godzinach wieczornych 7 czerwca. Warsaw Hub to jeden z elementów dużego kompleksu budowanego od 2016 roku w rejonie ulic Siennej, Towarowej i Ronda Daszyńskiego.

ZOBACZ TEŻ: Groźny skutek pożaru Katedry Notre Dame – cała okolica została skażona? Mieszkańcy muszą poddać się badaniom!

W tym momencie woda jest transportowana przez wnętrze budynku do źródeł ognia. Przedstawiciele straży podkreślają, że jest to bardzo trudna akcja ze względu na wysokość. Dodatkowo intensywność ognia każe sądzić, że płonie wiele łatwopalnych materiałów budowlanych zgromadzonych na tych kondygnacjach.

 

Służby uspokajają, że nie ma zagrożenia dla całej konstrukcji budynku, ani okolicznych wieżowców. Nie ma też zagrożenia dla ludzi – plac budowy był o tej porze pusty. Jak więc mogło dojść do pożaru? To będzie można wyjaśnić dopiero po zakończeniu akcji gaśniczej.

 

 

 

tvp.info/ twitter.com/ foto: twitter.com

alert, porywacz

PILNE! Wypadek PENDOLINO w Warszawie! Nie żyje… (FOTO)

Dziś około godziny 20 zdarzył się tragiczny wypadek z udziałem Pendolino!

Wypadek miał miejsce dziś (5.06) niedaleko stacji Warszawa Wschodnia. Jak mówi pasażer pociągu:

„Po ostrym hamowaniu komunikat w pendolino grzmiał informujemy ze pociąg uczestniczył w wypadku śmiertelnym i prosimy o przeniesienie się pasażerów do tlk które jedzie prawie równolegle”

po wypadku – zatrzymane składy for. wsieci24.plNasz rozmówca mówi, że zginął jeden człowiek.

„Maszynista Nie może jechać, czeka na prokuratora Człowieka przejechał, głowa oddzielnie na torach pasażerowie jedni gapia się inni nie mogą patrzeć”

Pasażerowie z pociągu, który brał udział w zdarzeniu są przenoszeni do innych składów.

Na ten moment nie mamy informacji, czy było więcej ofiar wypadku.

żonę

Oszukał żonę, że został porwany przez gangsterów! Kiedy prawda wyszła na jaw mocno tego pożałował!

O tym, że kłamstwo ma krótkie nogi boleśnie przekonał się, 43-letni obywatel Holandii. Mężczyzna wymyślił sobie historyjkę z porwaniem, ponieważ chciał oszukać swoją żonę. Prawdziwym pretekstem jego przyjazdu do Polski było spotkanie z kochanką. Mężczyzna chciał być przebiegły, a ostatecznie wylądował w warszawskim areszcie, ponieważ w jego historię nie uwierzyli polscy policjanci.

Mężczyzna chcąc być wiarygodny w oczach żony zgłosił się na komisariat na warszawskim Mokotowie. 43-latek zaczął opowiadać przedziwną historię o tym co go spotkało. Został napadnięty w swojej ojczyźnie, a nieznani sprawcy, którzy uprowadzili go razem z autem kazali jechać na wschód. Gangsterzy mieli przewieźć do Polski torby z narkotykami. O swoim porwaniu powiadomił również żonę, do której pisał sms-y. Na szczęście w końcu udało mu się uciec porywaczom i zgłosić na policję.

ZOBACZ:[VIDEO] Była znudzona staniem w kolejce, więc rozebrała się do naga! Teraz boi się o swoje życie, bo (…)

 

Policjanci szybko zorientowali się, że mężczyzna kłamie, a porwanie to wymówka przed żoną. 43-latek chciał być wiarygodny i ukryć przed kobietą, że przyjechał do Polski spotkać się z kochanką. Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring ze stacji benzynowych i lokali, po których poruszał się mężczyzny czym do końca obalili jego kłamstwo. Później okazało się, że prawdziwym powodem jego wizyty w kraju nad Wisłą była kochanka. Za oszustwo i składanie fałszywych zeznań grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

.

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

12

Warszawa: Szalony nocny rajd 73-latka! W ciągu kilku sekund doprowadził do 12 kolizji, bo (…)!

73-letni mieszkaniec warszawskiego Mokotowa w ciągu zaledwie kilku sekund zdołał doprowadzić do 12 kolizji. Nocny rajd ulicami Warszawy zakończył się dla emeryta najgorzej jak mógł. Na jego niekorzyść działa również fakt, że wsiadł za kółko po kilku głębszych. Mężczyzna przebywa obecnie w warszawskim areszcie i musi się liczyć z tym, ze prawdopodobnie do końca życia nie wsiądzie już do żadnego samochodu.

Wydawać by się mogło, że z wiekiem przybywa nam więcej rozumu. Niestety nie w przypadku 73-latka z Warszawy. Starszy pan najpierw spożywał alkohol, a później postanowił sobie urządzić szaloną przejażdżkę ulicami stolicy. Mężczyzna wsiadł do swojej Toyoty i niezrażony ruszył. O tym, że była to fatalna decyzja przekonał się chwilę po starcie. Emeryt nie zdołał zapanować nad pojazdem i na jednej z ulic uszkodził aż 12 zaparkowanych aut!

 

ZOBACZ:[VIDEO] Kraków: 29-latek był tak pijany, że zaparkował auto na peronie Dworca Głównego! Wcześniej omal nie zderzył się z odjeżdżającym pociągiem!

 

Najpierw uderzył w tył jednego z nich, mimo to niezrażony kontynuował jazdę uszkadzając kolejno zaparkowane samochody jeden po drugim. W pewnym momencie całkowicie stracił kontrolę na pojazdem i zatrzymał się na volkswagenie. Przestraszeni hukiem i stanem samochodów mieszkańcy zawiadomili policję. Kompletnie pijany 73-latek, miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie trafił do aresztu.

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

 

 

kolega, tłuczkiem do mięsa

Warszawa: Kolega umierał na ulicy, a on nie pomógł mu tylko okradł! Potem tłumaczył się w kuriozalny sposób!

Mężczyzna, który okradł umierającego kolegę wykazał się niezwykłą perfidią. Na jego nieszczęście wszystko zostało nagrane przez miejski monitoring, a on za to co zrobił odpowie przed sądem. Do tego przykrego incydentu doszło na warszawskim osiedlu Praga Południe. Patrol Straży Miejskiej otrzymał zgłoszenie o tym, że na jednej z ulic leży mężczyzna. Jak się później okazało nieprzytomny człowiek został wcześniej okradziony, zrobił to jego kolega!

Strażnicy szybko pojawili się na miejscu i zaczęli reanimować mężczyznę do przyjazdu zespołu ratunkowego. Człowiek znajdował się w bardzo ciężkim stanie, co chwila odzyskiwał i tracił przytomność. Na szczęście w końcu udało się przywrócić jego czynności życiowe. O tym, że mężczyzna stracił portfel wraz z dokumentami strażnicy zostali poinformowani przez operatora miejskiego monitoringu, który powiedział im, że wcześniej był z nim kolega.

 

ZOBACZ:Uprawiała seks z 18-letnim uczniem. Groziło jej więzienie, ale znalazła niespodziewanych obrońców

 

Sprawcą zuchwałej kradzieży okazał się dobry znajomy mężczyzny, któremu chwilę wcześniej uratowano życie. Zamiast pomóc umierającemu koledze zabrał jego portfel i oddalił się z miejsca tragedii. 48-latek, który jak się później okazało był pod wpływem alkoholu został złapany zaledwie kilkanaście minut później. Zatrzymany tłumaczył się, że zabrał portfel kolegi, ponieważ nie chciał aby ktoś mu go ukradł!

 

 

źródła: se,pl, foto pixabay.com