łysy z brazzers

Łysy z Brazzers trafił do gazetki parafialnej! Księża myśleli, że to…

Nas Polaków pomyłka ta nie może specjalnie dziwić. U nas Johnny Sins, aktor filmów porno wytwórni Brazzers udawał już m.in. amerykańskiego generała, na co złapali się niezbyt lotni sympatycy KOD i masowo udostępniali jego „słowa poparcia” dla działań opozycji.  Teraz Łysy z Brazzers, jak popularnie się go nazywa, trafił do hiszpańskiej gazetki kościelnej!

Wszystko za sprawą 77-letniego Don Anotnio i 30-letniego Don Ventury, dwóch księży redagujących parafialną gazetkę w hiszpańskiej prowincji Pontevedra. Przygotowali artykuł nt. dialogu w rodzinie i na okładce koniecznie chcieli mieć fotografię kłócącej się pary. Na ratunek przybył Łysy z Brazzers!

 

ZOBACZ: [VIDEO] Złapał na wędkę potężną rybę. Gdy jego kolega zrozumiał co się święci, kazał mu uciekać!

 

Księża nie zdając sobie sprawy(a przynajmniej tak twierdzą!) z tego, z kim mają do czynienia, wybrali zdjęcie przedstawiające Johnny’ego Sinsa i aktorkę porno Jayden James. Faktycznie para wygląda na wyraźnie zagniewaną!

Bardziej obeznani parafianie od razu zgłosili swoim kapłanom zawstydzającą pomyłkę. Niestety, na zmiany było już za późno!

 

To incydent, który niektórzy będą traktować jako idealny do krytykowania Kościoła, jednak ludzie, którzy przeczytają artykuł, będą wiedzieli, jakie wnioski trzeba będzie z niego wyciągnąć

 

– powiedział mediom Don Ventura.

 

Choć gazetka ma malutki nakład i zasięg, to dzięki tej pomyłce stała się słynna na całym świecie. Jak widać czasem pomyłka może mieć niespodziewane konsekwencje!

 

wprost.pl/ foto: screenshoot

ksiądz

Ksiądz brał udział w wielkich orgiach. Teraz… wraca do kościoła!

Skandal to chyba za małe słowa żeby opisać to, co robił włoski ksiądz Roberto Cavazzana. Udowodniono mu, że współżył z trzynastoma parafiankami. Ponadto, miał dopuścić się udziału w wielkich orgiach organizowanych przez innego znajomego duchownego. Teraz wraca do kościoła katolickiego. Jak to możliwe?

A no tak, że biskup Wenecji Claudio Cipolla postanowił dać mu przebaczenie i kolejną szansę. Powiedział dla „The Times”, że wzoruje się na miłosierdziu pana i chce być dla Roberto jak ojciec. Proszę o przebaczenie za słowa, gesty i wszystkie błędy, które popełniłem – miał powiedzieć Cavazzana. Fenomenem całej sytuacji jest fakt, że jego parafianie cieszą się z tego, że wraca. Są oni ponoć zakochani w jego kazaniach, które są bardzo charyzmatyczne i nie wyobrażają sobie, żeby nie wrócił do Carbonara di Rovolon. Trzeba podkreślić, że w mszach najczęściej uczestniczyło wiele kobiet, w tym trzynaście tych z którymi miał romans. Nie mówimy o pedofilii, więc jesteśmy spokojni. Należy odróżniać mężczyznę od księdza, a Roberto jest dobrym kapłanem. Mamy nadzieję, że wkrótce wróci. Jesteśmy gotowi mu wybaczyć– powiedziała burmistrz Carbonara di Rovolon, Maria Elena Sinigalia. Zatem ksiądz, który uczestniczył w orgiach organizowanych przez innego księdza wraca do posługi.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Typ w obronie kobiety nokautuje pięć dziewczyn. W tym przypadku płeć nie miała znaczenia!

 

Sytuacja dość dziwna, trzeba przyznać. Szokujące zdarzenie, które nie powinno mieć miejsca. Komu, jak komu, ale duchownemu raczej nie wypada brać udziału w seks-imprezach…

źródło: o2.pl fot. youtube.com

wiadomości, kulminacji

Znalazła u swojego dziecka dziwne wiadomości od księdza. To kolejny przypadek z jego udziałem!

Funkcjonariusze z Zakopanego przeszukali plebanię na Chramcówkach. Powodem było zgłoszenie jednej z kobiet, że u swojego dziecka znalazła niepokojące wiadomości od księdza. Ten sam duchowny w przeszłości miał już problemy podobnego typu. Było to jeszcze za czasów, gdy posługiwał w Brzeziu koło Wieliczki.

Wierni z Brzezia twierdzą, że jego zachowanie nie miało dużo wspólnego z pedofilią, lecz mogło budzić niepokój. Uczniowie oraz nauczyciele mówią, że nie unikał on rzucania niewybrednych treści z podtekstem seksualnym w stronę swoich uczniów. Najczęściej dochodziło do tego na przerwach. W czerwcu 2017 roku, po przegranej sprawie z rodzicami jednego z dzieci został odsunięty z parafii w Brzeziu. Powodem były dziwne wiadomości, które miał wysyłać ksiądz. Wtedy też został przeniesiony właśnie na Chramcówki. Jednak na skandal z jego udziałem nie trzeba było długo czekać. Kolejni rodzice oskarżyli go o pisanie SMSów do ich dzieci. Rozmowa zahaczała o sferę intymną, jednak zdecydowane nie było tam żadnych propozycji seksualnych ani treści pedofilskich. Była to rozmowa zaprzyjaźnionego księdza z młodym człowiekiem – tłumaczy Barbara Bogdanowicz, prokurator rejonowa w Zakopanem w rozmowie z Fakt24.

 

ZOBACZ:Znamy wyniki autopsji Michaela Jacksona. Nowe, sensacyjne fakty!

 

Sądzicie, że duchowny rzeczywiście miał jakieś złe zamiary? A może uważacie, że po prostu chciał pomóc swoim uczniom w ich prywatnych sprawach?

źródło: fakt.pl

fot. pixabay.com

 

wiadomości, kulminacji

Nie wpuszczali księży po kolędzie. Parafia wpadła na ciekawy pomysł!

Księża ze Szczecina komentują to jak zostali przyjęci w tym roku i zapowiadają, że to była ostatnia taka kolęda. Dopiero w co trzecim domu duchowny mógł wejść i porozmawiać z rodziną? Chodzi o wydarzenia, które miały miejsce w parafii, gdzie jest Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa. Parafia wpadła na pomysł.

W wielu domach kolędę przyjmowali rodzice, ale kiedy umarli, ich dzieci już się na kolędę nie zgadzają. Praktykujący swoją wiarę katolicy należą na terenie naszej parafii do mniejszości. Żyją pośród osób niewierzących, obojętnych religijnie, a czasami wierze wrogich. Bywają klatki schodowe w kamienicach czy blokach, gdzie na piętnaście rodzin kolędę przyjmują dwie – tak kolędę w biuletynie podsumowali księża. Wyciągając wnioski z tegorocznej wizyty duszpasterskiej, parafia wpadła na pewien pomysł i poinformowała, że w następnym roku zapuka tylko i wyłącznie do drzwi, gdzie ludzie im otworzyli. Księży trzeba będzie zapraszać pisemnie a na drzwiach wywieszać zawieszki z prośbą o kolędę. Ma to dotyczyć osób, które do tej pory nie otwierały księżom – podaje polskatimes.pl

 

ZOBACZ:Apel ojca Tadeusza Rydzyka na antenie Radia Maryja. Nie wpłacasz, popełniasz grzech!

 

Parafianie strasznie oburzyli się tym faktem. Sami twierdzą, że ksiądz powinien pukać właśnie tam, gdzie są zamknięte drzwi. Chodzi tutaj o ludzi zagubionych, którzy nie potrafili odnaleźć swojego pojednania z Bogiem.

źródło: se.pl , polskatimes.pl

fot. pixabay.com

owsiaka

Ksiądz bierze w obronę Owsiaka: moje dzieci żyją dzięki WOŚP!

Ksiądz Tadeusz Budacz zaapelował do wiernych, aby wspierali Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Proboszcz parafii polskokatolickiej w miejscowości Krzykawa, tłumaczy, że dzięki sprzętowi zakupionemu przez WOŚP, żyje jego syn. Podkreśla również, że dzięki fundacji Jurka Owsiaka, jego córka miała zbadany słuch.

Kapłan jest przedstawicielem kościoła polskokatolickiego, w którym nie obowiązuje celibat. Nie podlega on również papieżowi. Dzięki Jurkowi Owsiakowi moje Dzieci Żyją. Syn był w Inkubatorze od Jurka Owsiaka i przeżył, był niedotleniony, a Córka miała badany Słuch i korzystaliśmy ze Sprzętu WOŚP – napisał duchowny na Facebooku. Ksiądz Tadeusz Budacz co roku zaprasza wiernych, aby włączali się w kwesty, które są organizowane pod kościołem. Rok rocznie, przyozdabia również szopkę elementami związanymi z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, oraz odprawia mszę w szacie przyozdobionej serduszkiem.

ZOBACZ:[WIDEO] Ukradł puszkę WOŚP i chciał użyć noża. Wtedy, wkroczyli oni!

źródło: fakt.pl

fot. facebook.com

Syn BEATY SZYDŁO po kolędzie! Parafianie są nim zachwyceni!

29-letni syn Beaty Szydło, w parafii we wsi Buczkowice, czuje się już jak w domu. Tegoroczna wizyta duszpasterska, cieszyła się wielkim zainteresowaniem, a parafianie nie zamykali drzwi przed księdzem Tymoteuszem. Niektórzy, nawet wzięli wolne, żeby tylko przyjąć syna byłej pani premier.

To jest bardzo w porządku, dobry ksiądz. Był u nas po raz pierwszy z kolędą i bardzo ciekawie się nam rozmawiało. Ma dobre kazania. W dodatku dużo robi dla dzieci. Niedawno koncert dzieciakom zorganizował. Ciągle się też kształci. Byle tak dalej – chwali go jeden z parafian. Z informacji, do jakich dotarł SE.pl, wynika, że syn Beaty Szydło ma dobry kontakt z dziećmi oraz nie zajmuje się polityką, tylko kościołem.

 

ZOBACZ:Znamy kolejne WYNAGRODZENIA NBP! Kolejna kobieta z SZOKUJĄCĄ pensją!

 

Mama jest dumna z syna. Tuż po tym, jak Tymoteusz przyjął święcenia, była pani premier komentowała, że bycie księdzem to wielkie marzenie jej syna.

źródło: o2.pl

fot. youtube.com

meteoryt, meteorytu, domeck, opolszczyzna, kosmos

Opolszczyzna: cała wieś szuka METEORYTU – poszukiwania rozreklamował PROBOSZCZ! Kosmiczny kamień może mieć POTĘŻNĄ WARTOŚĆ!

Prawdziwa gorączka zapanowała w niewielkiej miejscowości Domeck, w województwie opolskim. Od trzech tygodni mieszkańcy, dzięki informacji księdza proboszcza, żyją sprawą meteorytu, który miał spaść gdzieś koło ich wsi. Niektórzy rozpoczęli już poszukiwania. To prawdziwy wyścig z czasem, który zarazem podzielił lokalną społeczność.

 

Okruch kosmicznej skały spadł w okolicy Domecka 14 lutego. Został wypatrzony przez czeskich obserwatorów kosmosu, którzy informację i przypuszczalną lokalizację przekazali Polakom. Wagę skały ocenili na trzy kilogramy. Sprawa dotarła do Narodowego Centrum Badań Jądrowych, któremu bardzo zależy na odnalezieniu meteorytu.

 

Instytucja zwróciła się do… proboszcza lokalnej parafii, aby poinformował mieszkańców o poszukiwaniach! Parafianie zainteresowali się sprawą, bo otworzyła się przed nimi wizja bogactwa. Jeżeli bowiem kosmiczna skała wpadnie w prywatne ręce, to szczęśliwy znalazca stanie się jej właścicielem! Wprawdzie trafi ona na badania do NCBJ, ale potem znalazca będzie mógł zrobić z nią co zechce – np. sprzedać za bardzo dobre pieniądze.

 

„Na takich okazach wykonuje się mnóstwo badań. To darmowe próbki, które kosztują, tyle co wyjazd na poszukiwania. NASA wysyła sondę w kosmos po to samo za miliardy dolarów”

 

– powiedział „Nowej Trybunie Opolskiej” Zbigniew Tymiński z Ośrodka Radioizotopów POLATOM Narodowego Centrum Badań Jądrowych.

 

Jest to jednak wyścig z czasem – NCBJ nagłośniło sprawę wśród mieszkańców, ale sama wyśle grupę poszukiwawczą ze specjalistycznym sprzętem w ciągu dwóch najbliższych tygodni. A jeśli znajdą go naukowcy, to widoki na fortunę przepadną. Potrzebują jeszcze trochę czasu aby dokładnie wszystko policzyć i zawęzić obszar poszukiwań.

 

Nie wszyscy w Domecku ulegli tej kosmicznej gorączce – niektórzy uważają, że meteoryt przyniósł ze sobą coś złego. Boją się strasznych chorób i nieszczęścia, dlatego konserwatywna część społeczności apeluje o porzucenie poszukiwań.

 

3-kilogramowy meteoryt – o ile nie rozpadł się na malutkie okruchy – to wielka gratka dla uczonych. Interesują ich tylko okazy powyżej 300 gramów. A takich na Polskę spada zaledwie 3-4 w roku. Być może dzięki nagłośnieniu sprawy przez media i księdza proboszcza faktycznie uda odnaleźć się kosmiczny okruch?

 

nto/o2.pl foto: pixabay 

Desperackie kroki parafian. Zablokowane wejście do świątyni, furtka zamknięta łańcuchem. Wierni bronią swojego proboszcza

Miniona niedziela nie należała do typowych w miejscowości Przędzel, koło Niska. Już od samego rana parafianie tłumnie gromadzili się przed kościołem. Zablokowali wejście do kaplicy, jednocześnie uniemożliwiając odprawienie mszy przez pełniącego rolę administratora parafii. W proteście wzięło udział prawie 200 osób.

 

Na bramie wywiesili napis: „PROTEST. Zamykamy kościół do czasu powrotu ks. Kruzela!!!”. Parafianie domagają się przywrócenia ich dawnego proboszcza ks. Leszka Kruzela, który spędził z nimi ostatnie 7 lat. Przez ten czas wierni zżyli się ze swoim proboszczem. Informacja o natychmiastowym jego odwołaniu nimi wstrząsnęła. Nie mogą nawet uzyskać informacji o powodzie nagłego odejścia księdza.

 

„Zabrali nam naszego proboszcza. Wczoraj wieczorem dowiedzieliśmy się o tym. Wszystkie łagodne próby interwencji zawiodły i mamy nadzieję, że to pomoże.”

 

Do Przędzela przybył ksiądz Jerzy Dąbek, wikariusz generalny Diecezji Sandomierskiej. Nie zdołał jednak złagodzić sytuacji w parafii. Wierni uzyskali jedynie informację, że odejście ks. Kruzela jest jego osobistą decyzją. Parafianie w to nie wierzą. Zapowiedzieli nawet wstrzymanie datków na budowę kościoła.

 

Przedstawiciele Kurii Sandomierskie, którzy przyjechali do Przędzela w niedzielę przy protestujących wykonali telefon do odwołanego proboszcza. Jeden z dzwoniących księży powtórzył jego słowa, że „sam po cichu chce odejść”.

 

Sytuacja nadal nie jest wyjaśniona. Parafianie zawiesili protest do soboty. Zapowiadają kolejną blokadę kościoła, jeśli nie uzyskają dokładnych informacji na temat odwołania ich księdza.

 

kd, źródło: onet, fakt