uchodźcami

[WIDEO] Tak się robi porządek z uchodźcami. Słowacy nie mają sobie równych

Słowacka policja nigdy się nie patyczkuje. Na wideo widać, jak wpada pomiędzy rozjuszony tłum Romów i próbuje zaprowadzić porządek z uchodźcami. Wielu w komentarzach pisze, że nie powinni się tak zachowywać, bo to niehumanitarne. Problem jest jednak tego typu, że nie wiadomo na czym polegała interwencja i co się wcześniej stało…

Cokolwiek by się nie stało, policjanci bez żadnych skrupułów wpadli między Romów i rozgonili tłum. Rzeczywiście, patrząc na to z boku, widać, że chodzą oni po ulicy i stwarzają ogólne niebezpieczeństwo. Cała akcja trwała półtorej minuty – panów funkcjonariuszów było czterech. Zrobili z uchodźcami porządek w momencie. Zobaczcie, co tam się działo!

ZOBACZ:Pracownik hotelu chciał być zabawny! Umieścił w rachunku klientki SZOKUJĄCY DOPISEK… Teraz może tego pożałować

źródło fot. i wideo: youtube.com

awanturował

[WIDEO] Rosjanin awanturował się w samolocie. Nagle wpadła polska Straż Graniczna i…

Ten Rosjanin awanturował się w samolocie, nie reagował na żadne polecenia stewardów i stwarzał problemy. Krzyczał wniebogłosy i przeklinał, a w maszynie znajdowały się również dzieci. Długo się nie zastanawiając polska Straż Graniczna wpadła i obezwładniła awanturnika. Bardzo sprawnie sobie z nim poradzili i pokazali mu jego miejsce w szeregu. Po takiej akcji raczej nigdy już nie przyjdzie mu do głowy taka głupota.

Awanturował się i skończył się za razem jego lot. Widać, że był on bardzo pijany i najprawdopodobniej na drugi dzień nie pamiętał nawet tego co wyczyniał w samolocie. Jedno trzeba podkreślić – bardzo sprawna akcja w wykonaniu polskiej Straży Granicznej. Oby tak dalej.

ZOBACZ:Lubisz często zmieniać partnerów? Możesz zachorować na raka

źródło fot. i wideo: youtube.com

Syrii

Ośmiu mężczyzn zgwałciło studentkę. Większość z nich to imigranci z Syrii

Policja zatrzymała podejrzanych o gwałt na 18-letniej studentce. Siedmiu z nich to imigranci z Syrii, a jeden jest obywatelem Niemiec. W związku z tym wydarzeniem wczoraj na ulicach Fryburga zorganizowano demonstracje.

Do gwałtu doszło dwa tygodnie temu, jednak dopiero w ubiegły piątek policjanci zatrzymali podejrzanych o jego dokonanie. Wśród aresztowanych znaleźli się imigranci z Syrii w wieku od 19 do 29 lat oraz 25-letni obywatel Niemiec. Informacja o zbiorowym gwałcie oburzyła miejscową społeczność, która zorganizowała protesty na terenie miasta.

 

 

 

Według zeznań 18-latki do zdarzenia doszło 14 października. Dziewczyna była w klubie wraz z koleżanką, gdzie poznała nieznajomego mężczyznę. Około północy opuściła dyskotekę w jego towarzystwie. Jak wyznała na policji, mężczyzna musiał jej dolać coś do drinka, ponieważ czuła się bezwolna. Wtedy doszło do zbiorowego gwałtu. Policja potwierdziła, że we krwi ofiary znajdowały się środki odurzające. Oskarżeni byli już wcześniej notowani. Większość z nich mieszkała w schroniskach dla uchodźców we Fryburgu oraz okolicach.

 

 

 

 

Wczoraj na ulice na miasta wyszło 500 protestujących przeciwko gwałtowi na studentce, którzy wzięli udział w demonstracji zorganizowanej przez Alternatywę dla Niemiec (AfD). Nie zabrakło również kontestujących, którzy oskarżali AfD o podsycanie nastrojów antyimigranckich. Przed protestami głos w sprawie zabrał burmistrz Fryburga Martin Horn, który wyraził nadzieję, że demonstracje nie doprowadzą do dalszej przemocy i nienawiści. Z drugiej jednak strony powiedział, że w mieście nie ma miejsca dla tak straszliwych zbrodni.

 

 

 

 

ZOBACZ:Kto będzie bronił porządku w Polsce? Do sejmu trafiła petycja, aby do policji przyjmować imigrantów

 

 

 

foto pixaby / źródło dw.com / radiozet.pl

 

UWAŻAJ na WEGAN! Roślinożercy stali się AGRESYWNI i teraz zaczynają ATAKOWAĆ…

Weganie i wegetarianie kojarzą nam się z pokojowym zachowaniem. W końcu są to ludzie przeciwni przemocy, zabijaniu zwierząt, a weganie – nawet odbieraniu wytworów pochodzących od zwierząt, takich jak nabiał czy miód!

 

Coś się jednak chyba zmieniło i weganie stali się agresywni. Nie tak dawno temu napadli na sklep mięsny.

I to wcale nie dlatego, że dopadł ich wilczy głód 🙂 i chęć zjedzenia porządnego kawałka mięsa. Chodziło raczej o manifestację ich poglądów. Ale dlaczego zrobili to w taki wrogi sposób? Więcej o sprawie na ecoeconomy.pl.

 

fot. pixabay

żmijewski

ISLAMSKI TERRORYZM w „Ojcu Mateuszu” – odcinek jeszcze nie został wyemitowany, a już wzbudza OGROMNE KONTROWERSJE! Lewica protestuje!

Wybuch improwizowanej bomby na placu zabaw Sandomierzu, jedna osoba ranna, a nasz dzielny ksiądz rozpoczyna swoje własne śledztwo – oto bardzo ogólny zarys scenariusza 240 odcinka serialu. Jednak fakt, że w całą sprawę wmieszany będzie islamski uchodźca sprawia, że lewica już teraz podniosła krzyk przeciwko twórcom serialu.

 

Gniew lokalnej społeczności obróci się przeciwko Arabowi, który od lat zamieszkuje Sandomierz. Jednak on jest chrześcijaninem, ma żonę Polkę i doskonale wtopił się w społeczeństwo. Winny będzie kto inny – Szihab, muzułmański uchodźca!

 

Pomysł na odcinek wzbudził protest aktora, któremu zaproponowano rolę. Mikołaj Woubishet nie zdecydował się podjąć tego wyzwania, gdyż jak mówi:

 

„Mogę zagrać mordercę, gwałciciela, jestem aktorem. Ale dziś, w szczególnie gorącym momencie, nie mogę przykładać ręki do podsycania obaw wobec ofiar kryzysu uchodźczego”

 

Tymczasem twórcy serialu bronią pomysłu. Po pierwsze zwracają uwagę, że serial jest na włoskiej licencji i poszczególne epizody są tylko dostosowywane do polskich warunków. Krzysztof Grabowski, producent nadzorujący podkreśla także, że problem islamu i terroryzmu nie jest głównym wątkiem epizodu. Dodatkowo, jego przesłanie wcale nie jest antyislamskie czy antyimigranckie. Ojciec Mateusz wygłasza w nim np. kazanie, że nie należy bać się obcych.

 

To nie przekonuje jednak „Gazety Wyborczej”, czy stowarzyszenia „Nigdy Więcej”. Skoro już teraz protestują, to co stanie się po emisji odcinka?

onet.pl

GRECY znów masowo protestują! Tym razem chcą, żeby ich sąsiad… ZMIENIŁ NAZWĘ swojego kraju!

Nawet 300 tysięcy protestujących wyszło na ulice Salonik, stolicy greckiego regionu Macedonia. To właśnie do sąsiadów używających tej samej nazwy dla swojego kraju Grecy zgłaszają pretensje. Dla protestujących Macedonia jest tylko jedna – i jest nią właśnie ta grecka kraina, a nie była republika Jugosławii.

 

Ponad 2/3 Greków uważa, że Macedonia nie powinna używać tej historycznej nazwy. Problem istnieje od 1991 roku, kiedy to rozpoczął się rozpad Jugosławii. Aktualnie Macedonia na arenie międzynarodowej funkcjonuje jako Była Jugosłowiańska Republika Macedonii (FYROM), co jest wyrazem pewnego kompromisu pomiędzy Skopje a Atenami.

 

To jednak za mało dla większości Greków, którzy nie godzą się na zagarnianie przez obecnych Macedończyków dorobku starożytnych  Greków. Stąd niechęć i protesty budzi też flaga Macedonii, która nawiązuje do państwa Aleksandra Wielkiego, czy wszelkie próby upamiętnienia tego wielkiego wodza na terenie dzisiejszej Macedonii.

 

Co ciekawe… premier Macedonii nie mówi nie! Zoran Zaev, który przejął władzę w maju 2017 roku dąży do przyśpieszenia procesu integracji swojego kraju z NATO i UE. A doskonale wie, że bez przychylności Grecji nie ma na to żadnych szans.

 

Jak jednak zareagują zwykli Macedończycy na takie plany swojego premiera? Nie wydaje się, aby chcieli ot tak zrezygnować z nazwy swojego państwa. Na tyle na ile zdołaliśmy poznać Macedonię i ludzi tam mieszkających to są bardzo dumni z historii i jawnie odwołują się do spuścizny Aleksandra Wielkiego. Ale nie tylko – na tej samej zasadzie w stolicy kraju, Skopje znajdziemy też pomnik bułgarskiego cara Samuela, którego Macedończycy także uważają za „swojego”.

 

Wygląda więc na to, że historyczne spory na Bałkanach jeszcze długo nie ucichną i będą cieniem kładły się na wielostronnych relacjach pomiędzy krajami. Wraz z coraz bardziej napiętą sytuacją na Bałkanach Zachodnich ( ZOBACZ: Bałkany znów czeka wojna? ) może wydawać się, że bałkański kocioł znów zaczyna wrzeć. Obyśmy się mylili w tych obawach!

 

o2.pl

 

Poseł PO straszył NIELEGALNĄ BRONIĄ używaną przez PiS wobec protestujących pod Sejmem. Przypadkiem ZAORAŁ siebie i kolegów z partii!

Pomroczność jasna, a może hipokryzja level ekspert? Polityk zapomniał, że Internet nie wybacza takich manipulacji.

 

Podczas wczorajszej dyskusji przed udzieleniem wotum zaufania rządowi Mateusza Morawieckiego miało miejsce bardzo ciekawe wystąpienie. Poseł PO, Andrzej Halicki, wyszedł na mównicę, z której zagrzmiał, że PiS przeciwko protestującym przed Sejmem chce użyć „nieludzkiej” i „nielegalnej” broni:

 

„Pan dzisiaj odwoływał się do etosu „Solidarności”. Dzisiaj, 13 grudnia, w tę noc, używacie retoryki, która jako żywo przypomina tę sprzed 36 lat. Czy pan wie, że tam przy kładce stoi ciężarówka LRAD? Czy wyda pan rozkaz wycofania jej do koszar?”

– pytał Halicki.

 

LRAD to specjalny system nagłaśniający zamontowany na samochodach marki Toyota. Może emitować ultradźwięki, które powodują ogłuszenie, poczucie dezorientacji, bóle uszu, głowy, innymi słowy może bardzo łatwo rozpędzać demonstracje. Jednak tego typu działania są zabronione przez prawo europejskie, toteż LRAD-y w polskiej policji służą jako… wypasione głośniki do nadawania komunikatów.

 

Nie tylko Halicki chciał nastraszyć ludzi. Podobne głosy pojawiały się np. na Twitterze. Niestety, straszący zapomnieli, że systemy LRAD… kupił rząd PO-PSL w 2010 roku! Były używane np. w czasie Marszów Niepodległości.

 

Raport NIK z 2012 dosłownie zmiażdżył decyzję o zakupie LRAD-ów. Policja rządzona wówczas przez Jerzego Millera z PO zapłaciła ogromne pieniądze za sprzęt, którego pełni możliwości nie można wykorzystać, bo byłoby to niezgodne z prawe. W związku z tym funkcja ogłuszania nigdy nie została włączona i jest nieaktywna.

 

Opozycja znowu próbowała nastraszyć opinię publiczną, a widowiskowo strzeliła sobie w stopę. Trudno zliczyć, który to już strzał, ale jak tak dalej pójdzie, to wkrótce wyląduje na kolanach. Posłowi Halickiemu jaki i reszcie ferajny proponujemy rzetelniejsze podchodzenie do tematu – dziś weryfikacja tez głoszonych z sejmowej mównicy to kwestia kilku minut. Dlatego jeśli naprawdę chcecie odsunąć PiS od władzy – trzeba się bardziej postarać. Polska zasługuje nie tylko na dobry rząd, ale i na porządną opozycję.

 

A może po prostu w jednym z pamiętnych nagrań, w którym pojawia się opinia o pośle PO jest jakieś małe ziarenko prawdy? Niezależnie od tego z jakiego powodu i z jakimi intencjami Andrzej Halicki sięgnął po taką retorykę – bardzo źle to o nim świadczy.

 

Przepity głos i brzuch na wierzchu. Tak TOTALNA OPOZYCJA protestuje pod Sejmem – będzie nowy hit internetu? [VIDEO]

 

Wydawałoby się, że na protestach KOD czy Obywateli RP nic nas nie zaskoczy. Tymczasem za każdym razem pojawia się nowy kwiatek.

 

Wideo pojawiło się wczoraj na fanpage „Lemingopedia” na Facebook i obejrzało je już ponad 26 tysięcy osób. Widzimy na nim przemawiającego działacza(?) totalnej opozycji, który zachrypniętym głosem nawołuje do oporu wobec kaczystowskiego reżimu.

 

Słuchamy tego pana i jedyne co się nasuwa to myśl, że z taką opozycją Jarosław Kaczyński będzie rządził ile tylko sam będzie chciał. I choć ludzi nie ocenia się po wyglądzie, to wyjście na scenę przed ludzi w takim stanie jest absolutną dyskwalifikacją. Zresztą, sami zobaczcie:

Dziwne to wszystko

Najdziwniejsza dyktatura pod słońcem. Głosem lekko "wczorajszym", wypasiony opozycjonista świeci bebechem, stojąc razem z innymi opozycjonistami pod Sejmem przejętym przez Imperium Zła. Proszę Państwa, czy ktoś zna taki przypadek w historii? :v

Publié par Lemingopedia sur dimanche 10 décembre 2017

Małgorzata GERSDORF tłumaczy się z kłamstwa na sejmowej komisji. Przekroczyła kolejną granicę ŚMIESZNOŚCI!

To, że prezes Sądu Najwyższego odniesie się do oskarżeń było oczywiste, ale że w ten sposób to się nie spodziewaliśmy. Czasem chyba lepiej milczeć…

 

Na wczorajszym posiedzeniu sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka doszło do słownej utarczki pomiędzy doradczynią i przedstawicielką prezydenta RP, Zofią Romaszewską a prezes SN Małgorzatą Gersdorf.

 

Zofia Romaszewska skrytykowała bardzo mocno sędziów, którzy uczestniczyli w lipcowych protestach w obronie sądownictwa:

 

„Obywatele mają prawo chodzić na demonstracje, natomiast nie ma tam być sędziów, wykluczone. I o tym mówi także konstytucja.”

 

Małgorzata Gersdorf odniosła się do tych słów zaprzeczając tezom postawionym przez Romaszewską:

 

„Sędziowie SN nie chodzili z żadnymi świeczkami i ja też nie”

 

Internauci i redakcja TVP Info szybko zweryfikowali słowa prezes SN i pojawiły się nagrania pokazujące panią Gersdorf stojącą w pierwszym rzędzie na scenie, w czasie protestów… oczywiście, ze świeczką w ręce!

 

Dziś na antenie Radia Zet dziennikarz spytał prezes SN o opublikowane nagrania.

 

„Oczywiście byłam przed Sądem Najwyższym, kiedy odbywała się demonstracja i wszyscy o tym wiedzą, wszyscy to widzieli. Miałem święcę bo wszyscy mieli, dostałam tę świecę. Poszłam podziękować wszystkim obywatelom którzy wspierali Sąd Najwyższy i sądy w ich walce o niezależność i niezawisłość sędziowską. Nie poszłam demonstrować, nie chodziłam, ponieważ bałam się zawsze że w tych demonstracjach będą uczestniczyć także politycy, a tego bym nie chciała. Ja nie chodziłam z żadnymi świeczkami tylko byłam, weszłam tam podziękować.

 

Tłumaczenie to jest bardzo podobne do słynnego clintonowskiego „paliłem, ale się nie zaciągałem”. Zwrócił na to uwagę dziennikarz Radia Zet, Konrad Piasecki, ale Małgorzata Gersdorf nie dała się przekonać:

 

„Jest pan złośliwy. Poszłam podziękować. Dostałam tę świeczkę od organizatorów. Było ciemno, to ją wzięłam.”

 

I to chyba zamyka jakiekolwiek dyskusje w tej kwestii. Pani prezes mogła już nic nie mówić zamiast robić z siebie pośmiewisko na radiowej antenie. Czasem lepiej posypać głowę popiołem niż brnąć w niedorzeczności.