sieć pająków setki uwiły nad morzem

[FOTO] Tysiące pająków utkały 300-metrową sieć. Nie chciałbyś w nią wpaść!

U wybrzeży Morza Egejskiego w malowniczej, greckiej miejscowości Etoliko objawiło się niesamowite zjawisko. Setki tysięcy pająków utkały wielką sieć rozciągniętą na długości niemal 300 metrów wzdłuż morza! Biolodzy wyjaśnili ten fenomen.

Autorami giga-sieci są pająki z rodziny kwadratnikowatych. Uwielbiają one wilgotne środowisko, dlatego często bytują nad brzegami rzek, przy morzu, albo w jaskiniach. Ale jakim cudem w jednym miejscu mogło się zebrać tak wiele pająków?

 

ZOBACZ: Ta dziewczynka zmarła ponad 500 lat temu, mimo to jej ciało zachowało się w idealnym stanie! Szczegółowe badania odkryły niesamowitą tajemnicę.

 

Wysokie temperatury, które w czasie zrobienia zdjęć utrzymywały się w Grecji stanowiły idealne warunki do rozwoju tych pająków. Dodatkowo wypadł wtedy ich okres godowy.

 

Te pająki nie są niebezpieczne dla ludzi i nie powodują zagrożenia dla rodzimej flory obszaru. Urządziły sobie tutaj imprezę, ale wkrótce zginą

 

– powiedziała Maria Chatzaki, profesor biologii molekularanej

 

 

Zdjęcia tego niecodziennego zjawiska zawdzięczamy Giannisowi Giannakopoulosowi, który podzielił się fotografiami i filmem na serwisach Facebook i YouTube.

 

ZOBACZ:Niewielki pająk ugryzł ją w nogę. Skończyło się jak w HORRORZE!

 

Lokalni mieszkańcy nie są przerażeni tym widokiem – jak konstatują, pająki wyłapały w ten sposób miliony uprzykrzających życie komarów, innymi słowy, jest z nich potężny pożytek!

 

źródło: o2.pl/  źródło foto facebook/ giannis giannakopolulos

śmierć z kurczaka

Dramat na wakacjach: zjadła kawałek kurczaka i zmarła! Szokujący powód

Potężny pech i nieszczęście spotkało pewną brytyjską rodzinę, która spędzała swoje wakacje na greckiej wyspie Korfu. 37-letnia Natalie Rawnsley zmarła w tamtejszym szpitalu z powodu bardzo silnego zatrucia po zjedzeniu kawałeczka kurczaka.

 

Według bliskich Natalie zawsze cieszyła się dobrym zdrowiem. Tymczasem wystarczył jeden kęs kurczaka, aby doprowadzić do tragedii. W hotelowej restauracji podano jej niedosmażonego kurczaka, który w środku był wręcz krwisto surowy.

 

W hotelu była restauracja, w której wszyscy jedliśmy. Tego dnia ja i chłopcy zamówiliśmy makaron, chleb i kiełbaski. Natalie wybrała inny obiad, który składał się z kurczaka, sałaty, krewetek i warzyw. Gdy rozkroiła kurczaka, wyciekła z niego krew. Zjadła tylko kęs, a resztę wymieniła na inne danie

 

opowiedział jej mąż.

 

Wieczorem Natalie zaczęła wymiotować i trafiła do szpitala. Personel sugerował zmianę placówki na lepszą, w kontynentalnej Grecji, ale na to nie zgodził się ubezpieczyciel kobiety. Po 36 godzinach zmarła z powodu zakrzepów, które utworzyły się w jej żyłach.

 

Shirley Radcliffe, lekarz specjalista ds. zakażeń uważa, że całej sytuacji winne są… geny kobiety:

 

Wszystko zależy od pacjenta; niektórzy są podatni na zakażenie, inni nie. Mówiąc brutalnie, pani Rawnsley miała niewłaściwe geny

 

– powiedziała na sali sądowej. Kobieta najprawdopodobniej zmarła z powodu zakażenia bakterią e. coli, która w piorunujący sposób zaatakowała jej organizm.

 

o2.pl/pixabay

grecji

To odkrycie WYWRACA DO GÓRY NOGAMI wiedzę o starożytnej Grecji! Niesamowity zabytek, który NIE MIAŁ PRAWA ISTNIEĆ!

Niemożliwe staje się możliwe. Archeolodzy prowadzący wykopaliska w Grecji, na półwyspie Peloponez odkryli w 2015 roku grobowiec należący do bogatego wojownika lub księcia. Pochówek sprzed 3,5 tysiąca lat obfitował w niesamowitej jakości biżuterię, broń i inne przedmioty, co już samo w sobie było prawdziwą sensacją. Jednak jak się okazało, najciekawsze było to, czego na pierwszy rzut oka nie było widać.

Pośród wspaniałych złotych naszyjników i greckich waz znajdował się niepozorny kamyk wielkości 3,6 centymetra. Na szczęście uczeni zabezpieczyli go i postanowili oczyścić z warstw ziemi i wapienia. Po rocznej, wytężonej pracy byli w szoku – kamyk okazał się misternie zdobioną pieczęcią wykonaną z agatu!

 

Wizerunek na pieczęci przedstawia wojownika stojącego nad ciałem pokonanego wroga. Wbija on swój miecz w szyję kolejnego napastnika. Scena oraz okres, z którego pochodzi pieczęć na myśl przywodzą wojnę trojańską!

 

Szczegóły anatomiczne odwzorowane na pieczęci i dbałość o detale nijak nie przystaje do znanych do tej pory dzieł greckich z tego okresu! Bliżej mu do osiągnięć greckiej sztuki klasycznej, która rozwijała się niemal tysiąc lat później!

 

 

ZOBACZ: PRZERAŻAJĄCE odkrycie archeologów: dwie dziury w czaszce i szczątki dziecka między nogami. Tajemniczy pochówek

 

 

Niektóre z detali są tak misterne, że można je zobaczyć tylko w powiększeniu – mają zaledwie 0,5 milimetra lub mniej! Jak to możliwe, że 3,5 tysiąca lat temu wykonano tak niesamowite dzieło?

 

„Wygląda na to, że przedstawiciele kultury mykeńskiej byli w stanie tworzyć rzeczy o jakie nigdy ich nie podejrzewaliśmy” – powiedział Jack Davis, profesor z Uniwersytetu w Cincinnati.

Zdaniem uczonych zdjęcia tej pieczęci powinny znaleźć się we wszystkich podręcznikach do historii, historii sztuki i archeologii. Wywraca ona do góry nogami naszą wiedzę i wyobrażenia o sztuce epoki brązu i daje nadzieje na to, że przed nami kolejne, równie spektakularne odkrycia. Być może znacznie nie doceniliśmy naszych przodków sprzed tysięcy lat?

sieć pająków setki uwiły nad morzem

Przerażające! Tysiące pająków utkało 300-metrową sieć wzdłuż plaży! Wyjaśnienie jest proste [FOTO]

U wybrzeży Morza Egejskiego w malowniczej, greckiej miejscowości Etoliko objawiło się niesamowite zjawisko. Setki tysięcy pająków utkały wielką sieć rozciągniętą na długości niemal 300 metrów wzdłuż morza! Biolodzy wyjaśnili ten fenomen.

Autorami giga-sieci są pająki z rodziny kwadratnikowatych. Uwielbiają one wilgotne środowisko, dlatego często bytują nad brzegami rzek, przy morzu, albo w jaskiniach. Ale jakim cudem w jednym miejscu mogło się zebrać tak wiele pająków?

 

Wysokie temperatury utrzymujące się cały czas w Grecji stanowią idealne warunki do rozwoju tych pająków. A schyłek lata to akurat ich okres godowy.

 

Te pająki nie są niebezpieczne dla ludzi i nie powodują zagrożenia dla rodzimej flory obszaru. Urządziły sobie tutaj imprezę, ale wkrótce zginą

 

– powiedziała Maria Chatzaki, profesor biologii molekularanej

 

 

Zdjęcia tego niecodziennego zjawiska zawdzięczamy Giannisowi Giannakopoulosowi, który podzielił się fotografiami i filmem na serwisach Facebook i YouTube.

 

ZOBACZ:Niewielki pająk ugryzł ją w nogę. Skończyło się jak w HORRORZE!

 

Lokalni mieszkańcy nie są przerażeni tym widokiem – jak konstatują, pająki wyłapały w ten sposób miliony uprzykrzających życie komarów, innymi słowy, jest z nich potężny pożytek!

 

o2.pl/ foto facebook

śmierć modelki

Tajemnicza śmierć 20-letniej modelki. Co wydarzyło się na luksusowym jachcie?

Greckie i australijskie media żyją sprawą niewyjaśnionej śmierci 20-letniej modelki Sinead McNamary, pochodzącej z Australii. Kobieta od czterech miesięcy pracowała na luksusowym jachcie meksykańskiego milionera Alberto Baillèresa.

W ostatni wtorek Mayan Qeen IV, 92-metrowy luksusowy jacht zacumował u wybrzeży Kefalonii. Baillères, górniczy potentat, zszedł z pokładu. To wtedy miało dojść do śmierci modelki.

 

W czwartek, greckie służby zostały powiadomione o ciele 20-latki znajdującym się w tylnej części jachtu. Policja przesłuchała załogę jednostki, przeprowadziła jej oględziny oraz zaplanowała sekcję zwłok 20-latki. Jacht, który w niedziele miał wypłynąć w dalszą drogę, na razie stoi w porcie.

 

Atmosferę tajemniczości potęgują sprzeczne relacje greckich mediów. Według części kobieta została znaleziona martwa. Lecz niektóre portale podają, że modelka żyła w momencie odnalezienia i zajęli się nią lekarze pogotowia ratunkowego. Najpierw miano ją przewieźć do szpitala w Agrostoli, tam zaś miała zostać podjęta decyzja o natychmiastowym transporcie do Aten. To właśnie w trakcie lotu do greckiej stolicy McNamara miała umrzeć.

 

Czy śledztwo greckich służb wyjaśni bez żadnych wątpliwości przyczyny śmierci Sinead? Co spotkało ją na jachcie i dlaczego wydarzyła się cała tragedia? Być może najbliższe tygodnie przyniosą odpowiedź na te nurtujące opinię publiczną pytania.

absurd, uchodźcy. imigranci

Imigranci zmieniają trasy. Teraz tędy będą szturmować Europę!

To, że temat nielegalnej imigracji zszedł nieco z pierwszych stron gazet nie oznacza, że Stary Kontynent nie bryka się z napływem niechcianych przybyszów. Imigranci postanowili znaleźć sobie nowe wrota do Europy.

Do tej pory imigranci wybierali przede wszystkim Włochy jako państwo, do którego zamierzali się przedostawać. Wcześniej była to Grecja, oraz kraje bałkańskie. Obecnie Międzynarodowa Organizacja Migracji stwierdza, że najwięcej przybyszów wybiera trasę przez Hiszpanię!

 

Do lipca bieżącego roku dostało się do niej około 18 tysięcy osób. Do tego kolejne 3 tysiące wdarły się na teren hiszpańskich enklaw w Afryce Północnej – Ceuta i Melilla.

 

Liczby te są trzykrotnie większe niż w tym samym okresie rok temu. Przekraczają także ilość migrantów dopływających do Włoch i Grecji.

 

We Włoszech mamy do czynienia z ogromny, 80% spadkiem w ilości przybywających uchodźców w porównaniu z analogicznym okresem w 2017 roku. Do lipca przybyło bowiem 17 800 migrantów. Zapewne duża w tym zasługa zaostrzenia polityki migracyjnej przez nowy włoski rząd.

 

Ogółem przez pierwsze półrocze 2018 roku do Europy przybyło 51 tysięcy nielegalnych migrantów. W I półroczu 2017 roku było to 110 tys. osób, a w 2016 roku 241 tysięcy. Oby tendencja zniżkowa utrzymywała się.

 

Być może przybysze z Bliskiego Wschodu i Afryki zauważyli, że Europa nie ma im wcale tak wiele do zaoferowania?

pożar w Grecji, śmierć bliźniaczek

Zginęły w objęciach dziadków. Tragiczny finał poszukiwań 9-letnich bliźniaczek w Grecji!

Wciąż jeszcze trwa akcja poszukiwania ofiar katastrofalnych pożarów, które nawiedziły w ubiegłym tygodniu wschodnią część greckiej Attyki. Czarny bilans wzrósł już do 91 osób, ale wciąż 25 jest poszukiwanych. Ratownicy odnaleźli ostatnio zwłoki 9-letnich bliźniaczek, których poszukiwaniami żyła cała Grecja.

 

Służby prowadzą akcję zakrojoną na szeroką skalę. Przeszukują zarówno spalone domy i ich okolice jak i wody u wybrzeży Mati, Rafiny, Neos Voutzas i Kokkino Limanaki. Dodatkowo liczbę zabitych mogą powiększyć ci z rannych, którzy znajdują się w stanie krytycznym.

 

W miniony weekend odbyły się pierwsze pogrzeby ofiar pożarów. Jednak wiele ciał wymaga przeprowadzenia identyfikacji przy pomocy DNA. Po takich badaniach okazało się, że wśród 26 osób, które zginęły w jednym miejscu na klifie w miejscowości Mati są dwie 9-letnie bliźniaczki Sofia i Vasiliki Filippopoulou.

 

Dziewczynki feralnego dnia przebywały z dziadkami ich rodzice przeżyli i bezskutecznie poszukiwali córeczek.

 

 Ci ludzie i ich dzieci usiłowali znaleźć drogę ucieczki, ale niestety nie zdążyli. Instynktownie, widząc zbliżający się koniec, objęli się

 

– powiedział Nikos Economopoulos szef greckiego Czerwonego Krzyża

 

Polityczną odpowiedzialność za pożary wziął na siebie premier Alexis Tsipras. Władze są krytykowane za źle przeprowadzoną akcję ratunkową i wieloletnie zaniedbania, np. w postaci przyzwolenia na samowolkę budowlaną.

 

Wiele wskazuje na to, że jednym z winnych tragicznych pożarów może być mężczyzna, który tego dnia wypalał gałęzie na podwórzu. Porywisty wiatr sprawił, że ogień szybko wymknął się spod kontroli.

 

wprost.pl/ foto: twitter.com

pożar w grecji 26 ciał

Grecja: byli razem do końca. Makabryczne odkrycie ratowników – 26 ciał w jednym miejscu! [Foto/VIDEO]

Wciąż jesteśmy pod piorunującym wrażeniem tragedii jaka rozegrała się w okolicach Aten. W wyniku gwałtownych pożarów śmierć poniosły co najmniej 74 osoby, ale bilans nie jest ostateczny. 26 ciał ratownicy odkryli w jednym miejscu. Wszyscy zginęli razem.

 

Zwęglone zwłoki odnaleziono w kurorcie Mati, który najmocniej ucierpiał z powodu ognia. 26 ciał leżało skulonych pod ścianą jednego z budynków, nieopodal kilkunastu wraków samochodów. Prawdopodobnie były to rodziny, które usiłowały uciec do morza z jednego z płonących budynków.

 

Brakło im 30 metrów

 

Ciała znaleziono zaledwie 30 metrów od linii brzegowej. Być może gdyby udało im się dotrzeć do wody, uratowaliby się. Jak mówią strażacy, ofiary do ostatnich chwil starały chronić się nawzajem – zginęli przytuleni do siebie.

 

W związku z dramatem w Grecji ogłoszona został 3-dniowa żałoba. Flagi opuszczono do połowy. Ale nie zmieniło to nastawienia turystów, którzy w zasadzie nie odwołują swoich wylotów na wakacje, mimo horroru jaki rozegrał się w Attyce.

 

 

 

pożar w Grecji, śmierć bliźniaczek

Wstrząsająca relacja Polaka, który stracił bliskich w Grecji: „Byłem szczęśliwy, że się uratują”

Te słowa naprawdę chwytają za serce, a zarazem każą poważnie zweryfikować wszystkie oficjalne doniesienia i komunikaty na temat pracy służb w trakcie dramatycznych pożarów w Grecji. Pan Jarosław, który stracił w ich wyniku żonę i dziecko opowiedział TVP Info jak to wszystko wyglądało.

 

Nie poinformowano nas o zagrożeniu pożarem Cały hotel zaczął się palić. Kazano nam uciekać w ostatniej chwili

 

– mówi mężczyzna. Jak twierdzi sam informował obsługę hotelu o rozprzestrzeniającym się pożarze, ale nikt nie brał jego słów na poważnie. Do ostatniej chwili zwlekano z ogłoszeniem alarmu, a gdy już do niego doszło, każdy uciekał na własną rękę. Nie było żadnej zorganizowanej akcji.

 

Akcję ratunkową na greckich plażach zorganizowali rybacy, straż przybrzeżna i właściciele łodzi. Na jedną z nich trafiła żona i dziecko pana Jarosława:

 

Widziałem jak odpływają. Byłem szczęśliwy, że się uratują. Pomocy żadnej nie było. Pomoc dopiero przyszła po trzech godzinach, już po pożarze, jak się uspokoiło

 

Niestety, z nieznanych przyczyn łódź zatonęła, a wraz z nią wszyscy znajdujący się na niej ludzie.

 

Tragedia ta z pewnością stanie się czarną kartą w historii Grecji. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że pożary nie wybuchły przypadkiem, a winę za nie ponoszą ludzie. Dodatkowo greckie służby nie zareagowały odpowiednio. Gdy połączymy to z porywistym wiatrem, który osiągał nawet 100km/h otrzymujemy gotowy przepis na wielką katastrofę. Czy ktoś w związku z tym zostanie pociągnięty do odpowiedzialności?