autem

Policjant NA ROWERZE zatrzymał podejrzane porsche. Wszystko dlatego, że kierowca…

Policjant, który jechał na rowerze do pracy, zaczął śledzić auto, które wydało mu się być podejrzane.

Jak się okazuje kierowca porsche, był już kiedyś notowany i obecnie miał wydany zakaz sądowny prowadzenia pojazdów. Nic sobie jednak z tego nie zrobił i jak gdyby nigdy nic poruszał się po mieście, dalej łamiąc i naruszając przepisy ruchu drogowego.

 

Jadąc przez miasto mężczyzna łamał przepis za przepisem, dlatego to wzbudziło zainteresowanie policjanta. Kierowca porsche wjechał pod zakaz ruchu oraz rozmawiał przez telefon komórkowy. Do interwencji doszło w mieście Rybnik na Śląsku. Policjant na rowerze zajechał drogę kierowcy auta i wezwał na miejsce patrol policji.

 

ZOBACZ TEŻ:Na tym ślubie TEŚCIOWA PRZEGIĘŁA! Panna młoda oniemiała!

 

40- latkowi za ponowne złamanie przepisów grozi aktualnie zakaz prowadzenia pojazdów oraz kara pozbawienia wolności do lat 5.

 

Źródło:szkolajazdy/pixabay

kostnicy

[VIDEO]W czasie patrolu policjantów zaniepokoiły głośne dźwięki dochodzące z opuszczonej kostnicy. W środku czekała na nich przerażająca „niespodzianka”!

Sceny jak z horroru zarejestrowała kamera, która towarzyszyła dwóm brazylijskim policjantom. Mężczyźni dostali zgłoszenie o niepokojących dźwiękach dochodzących z opuszczonej kostnicy. Kiedy postanowili bliżej przyjrzeć się niepokojącemu zjawisku okazało się…

Chyba nie ma nic bardziej przerażającego niż trzaskające drzwi w opuszczonym, ciemnym korytarzu. Jeszcze straszniej robi się, kiedy nie ma przeciągu, a tym miejscem jest stara kostnica. Nie jeden z nas wziąłby nogi za pas. Jednak dwaj brazylijscy stróże prawa postanowili stawić czoło nieznanemu. Co więcej całą akcję sfilmowali.

 

 

 

Kiedy zbliżyli się do drzwi, okazało się, że była to… zwykła szafka z pompą wodną i prawdopodobnie stąd całe zamieszanie! Co ciekawe kiedy mężczyźni byli dość blisko przestała trzaskać, a w pomieszczeniu prócz nich nikogo nie było. Panowie najedli się strachu, a historię jaka im  się przydarzyła będą wspominać jeszcze bardzo długo.

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com

policjant

[WIDEO] Policjant nie wytrzymał i strzelił do Seby. Ten padł na ziemię jak…

Mówi się, że na osiedlach policjanci mają najwięcej pracy. Prawda jest jednak taka, że wszędzie jest jej praktycznie tyle samo. Ten policjant nie wytrzymał oporów i rzucania się jednego z delikwentów i strzelił do niego z paralizatora. Ten padł rażony prądem i już wtedy pożałował tego, że stawiał opór. Nie wiadomo czego dotyczyła ta interwencja, ale jedno jest pewne – funkcjonariusz zareagował prawidłowo. Jeżeli nie da się po dobroci to sięga się po środki przymusu bezpośredniego.

Policjant długo walczył z rzucającym się mężczyzną, lecz w pewnym momencie brakło już sił i musiał się zdecydować na strzał z paralizatora. Jeżeli ktoś utrudnia interwencję to właśnie od tego są środki przymusu bezpośredniego. Według nas uzasadnione użycie. Co o tym myślicie?

ZOBACZ:Na tych drogach kierowcy mogą się czuć niezbyt pewnie. Są one najczęściej kontrolowane przez policję

źródło fot. i wideo: youtube.com

stłuczkę

[WIDEO] Oto policjanci polujący na stłuczkę z Twojej winy. Bardzo dziwne nagranie z kamerki samochodowej

Używanie kamerek rejestrujących naszą jazdę samochodem stało się w ostatnich latach bardzo modne. Często pomagają one rozwiązać najbardziej skomplikowane wydarzenia drogowe. Jednak rzadko się dzieje tak, że nagrywają niepoprawne zachowania policji. Ci funkcjonariusze ewidentnie polowali na stłuczkę. Czaili się za zakrętem i nagle wyjechali centralnie przed maskę pojazdu. Przyznajcie sami, że było to bardzo dziwne.

Tylko po co mieliby polować na stłuczkę? Być może pomylili samochód, który chcieli zatrzymać. Mogło tak być. Lecz powinni opuścić radiowóz, wyjść i wyjaśnić kierowcy dlaczego dopuścili do tak niebezpiecznego zachowania. Czyż nie?

ZOBACZ:Zatrzymano mężczyznę, który chciał wejść do katedry z KANISTRAMI BENZYNY!

źródło fot. i wideo: youtube.com

żyłach

[WIDEO] Chciała go zatrzymać policja. On zdecydował się na mrożącą krew w żyłach ucieczkę!

Obstawiamy w ciemno, że taka sytuacja tym policjantom się już nigdy nie zdarzy. Chłopak ich zaczepia, po czym decyduje się na mrożącą krew w żyłach ucieczkę. Widać, że trenuje parkour lub coś podobnego. W każdym bądź razie wyglądało to spektakularnie i strasznie niebezpiecznie. Prowokacja się powiodła i gościu mógł zrealizować swój plan, bo nie ma co wierzyć, że zrobił to spontanicznie.

Gość zdecydował się na mrożącą krew w żyłach ucieczkę. Zaryzykuję stwierdzenie, że większość z nas przy takim manewrze by się połamała. Policjanci zapamiętają swój patrol do końca życia. Raczej ciężko przypuszczać, że kiedykolwiek się to powtórzy.

ZOBACZ:[WIDEO] Groził jej bronią i chciał okraść! Boleśnie przekonał się by nie zadzierać z niektórymi kobietami!

źródło fot. i wideo: youtube.com

grecja turcja

Grecja dokonała dwuosobowej INWAZJI na Turcję.  Wszystko przez… pomyłkę!

Grecja i Turcja nie pałają do siebie sympatią. Stosunki pomiędzy państwami są dość napięte i kilkukrotnie już wisiało nad nimi widmo wojny. Dlatego każdy incydent na pograniczu musi być brany śmiertelnie poważnie. Ale jak można wziąć na poważnie przygodę dwóch greckich żołnierzy, którzy zagubieni we mgle znaleźli się w… Turcji!

 

Wojskowi patrolowali granicę, ale warunki pogodowe nie zachęcały do spacerów. Widoczność była słaba i w pewnym momencie dzielni wojacy zgubili drogę. Wszystko działo się w lesie rejonie Ewros.

 

Patrol znaleźli dopiero tureccy funkcjonariusze, którzy „ulitowali” się nad Grekami i zabrali ich do Edirne. Tam obaj zaginieni oczekują na dopełnienie formalności  i powrót do Grecji. Czyli de facto – trafili do aresztu. Jak podaje turecka strona żołnierze są w dobrej kondycji i nic im nie grozi.

 

Dobrze, że Turcy nie postanowili zaostrzyć stosunków i nie potraktowali greckich żołnierzy jak szpiegów. Wydawać by się mogło, że ten humorystyczny incydent wpłynie na ocieplenie stosunków pomiędzy państwami. Jednak gdy widzi się komentarze Greków, to przeważa w nich oburzenie, że w ogóle Turcy zatrzymali żołnierzy w areszcie.

 

Internauci zwracają uwagę, że Grecja cały czas żyje w obawie przed turecką agresją, a jej wody terytorialne i przestrzeń powietrzna jest co chwila naruszana przez tureckie wojsko. Dlatego wbrew pozorom ten śmieszny incydent może mieć jeszcze niemiłe reperkusje.

 

 

 

żółw, kokaina, narkotyki przemyt

ŻÓŁW MORSKI POKONAŁ KOKAINOWYCH BARONÓW! Powstrzymał transport 800 KILOGRAMÓW kokainy wartej… [VIDEO]

Żółw raczej nie należał do DEA ani innej służby antynarkotykowej, niemniej jednak z przypadku został bohaterem.

 

Amerykańska Straż Przybrzeżna patrolująca wody Oceanu Spokojnego natrafiła na bardzo niecodzienne znalezisko. Do boi ratunkowej przytwierdzonych było kilkadziesiąt paczek z kokainą – co akurat nie jest żadnym novum, ale wśród nich wił się zaplątany w linki… żółw morski!

 

Strażnicy oswobodzili żółwia z uwięzi a sami przejęli ogromny ładunek 800 kilogramów narkotyku wyceniony na ponad 53 miliony dolarów!

Choć wśród internautów pojawiają się sugestie, że żółw mógł być zaangażowany nie w powstrzymanie przemytu, a wprost przeciwnie – pomagał przemieszczać się boi z narkotykami, to z racji braku dowodów został wypuszczony na wolność. Chcąc nie chcąc został zaangażowany w powstrzymanie jednego z większych transportów kokainy w ostatnim czasie!

Jednak to tylko niewielki sukces wobec rozmiarów całej operacji – łódź straży przybrzeżnej brała udział w ponad dwumiesięcznej Operacji Martillo, w której 18 państw wspólnie walczyło z przemytnikami. W jej wyniku skonfiskowano ponad 6 ton kokainy i kilkanaście kilogramów marihuany. Kilkadziesiąt osób zostało zatrzymanych i czeka na sądowe wyroki.