zdrapce

Wygrała w zdrapce fortunę. Rok później siedziała już w więzieniu

To było szalone 365 dnia dla pewnej Amerykanki. Najpierw w maju 2018 roku wygrała fortunę w zdrapce, a teraz pójdzie siedzieć. Nie spodziewacie się nawet za co. Kobieta była wtedy w ciąży, a na zdrapkę zdecydowała się tylko dlatego, że zauważyła na niej swoją ulubioną liczbę – 24. Zatem postanowiła spróbować szczęścia – instynkt nie zawiódł. Wygrała okrągły milion dolarów.

Mieszkająca na Florydzie Karlee Harbst nie ukrywała radości z wygranej. Mówiła, że o mały włos a nie zdecydowała by się kupić losu. W zdrapce odnalazła jednak swoje szczęście w postaci miliona dolarów – nie posiadała się ze szczęścia. Milionerka jak się później okazało była członkiem kartelu narkotykowego i została zatrzymana. Jeżeli zachowała z wygranej chociaż 50 tysięcy dolarów, to będzie mogła czekać na swój proces na wolności. Karlee Harbst jest oskarżona o nakłanianie do przemytu heroiny i bezprawnego korzystania z dwukierunkowego urządzenia komunikacyjnego. „Fakt” pisze, że władze zajęły 20 sztuk broni palnej, luksusowe samochody, duże ilości fentanylu, heroiny, kokainy i co najmniej 250 tys. dolarów w gotówce. Okazało się również, że kobieta od 2011 roku była aresztowana… 6 razy.

 

ZOBACZ:Śmierć kleryka w łomżyńskim Wyższym Seminarium Duchownym. Co tam się wydarzyło?!

 

Cóż, tym razem los się uśmiechnął do złego człowieka, który nagminnie łamał prawo i rozwijał swoją działalność przestępczą. Jaka pierwsza inwestycja lub przyjemność przychodzi Wam do głowy, gdybyście wygrali milion dolarów?

źródło: fakt.pl fot. youtube.com

ograniczani

SZOKUJĄCA opinia polityka: „ludzie nie mogą być ograniczani w paleniu i piciu”!

Żyjemy w czasach, kiedy prawo reguluje większość aspektów naszego życia. To politycy wiedzą co nam szkodzi a co nie i co powinniśmy robić a czego nam nie wolno. Obywateli traktuje się jak dzieci. Ten polityk jest zdania, że ludzie nie mogą być ograniczaniu w paleniu i piciu oraz jedzeniu mięsa. To dziś bardzo niepopularne stanowisko.

Nowo powołana na stanowisko ministra zdrowia Norwegii Sylvi Listhaug oświadczyła, że ludzie nie mogą być ograniczani w jedzeniu mięsa, piciu i paleniu.

 

ZOBACZ TEŻ: SZOKUJĄCY RAPORT ONZ: czy ZAGŁADA LUDZKOŚCI jest nieodwracalna?

 

NA antenie norweskiej telewizji publicznej NRK minister powiedziała:

 

„Nie zamierzam odgrywać roli duchowego mentora czy opowiadać ludziom, jak powinni żyć. Chcę natomiast udostępniać im informacje, które posłużą za podstawę wyboru. Mam na myśli to, że ludzie nie powinni być ograniczani w paleniu, piciu i jedzeniu mięsa. Władze chętnie udzielą informacji na temat złych nawyków, ale ludzie z reguły wiedzą, co im szkodzi, a co nie”.

 

Dziennikarze dotarli do fotografii, na której minister zdrowia pali papierosa. Skomentowała to następująco:

 

„- Myślę, że wielu palaczy czuje wstręt na widok obrazków o szkodzie palenia na paczkach papierosów. Myślę, że to głupie. Choć palenie jest nałogiem, dorośli sami powinni zdecydować, co mają robić”.

 

Sylvi Listhaug należy do najpopularniejszych polityków, jest znana z niejednoznacznych wypowiedzi w wielu sprawach. W 2018 roku została zmuszona do odejścia ze stanowiska ministra sprawiedliwości z powodu grożącego jej wotum nieufności w związku z prowokacyjną wypowiedzią pod adresem opozycyjnej Partii Pracy.

 

Źródło: sputniknews

Fot. Pixabay

rowerowej

[WIDEO] Rowerzysta wpadł na znakomity pomysł przegonienia pieszych ze ścieżki rowerowej. Ma koleś odwagę!

Piesi często nie rozumieją tego, że korzystają ze ścieżki rowerowej a nie powinni tego robić. Rowerzyści często szybko jeżdżą i czują się bezpiecznie w tych miejscach. Piesi jednak wbrew prawom rowerzystów nie robią sobie z tego nic i to właśnie na ścieżkach dochodzi do największej ilości wypadków z pieszymi w roli głównej. Ten koleś wpadł na znakomity pomysł jak dać ludziom nauczkę. My jesteśmy za, a Wy?

Rowerzysta postanowił sam zaprowadzić porządek i ukarać oraz przestraszyć pieszych korzystających ze ścieżki rowerowej. Znakomity pomysł, może każdy powinien się w taki sprzęt wyposażyć?

ZOBACZ:W tym kraju przeprowadza się 1000 amputacji penisów rocznie. Prezydent twierdzi, że to „śmieszne i smutne”

źródło fot. wideo: youtube.com

stłuczkę

[WIDEO] Oto policjanci polujący na stłuczkę z Twojej winy. Bardzo dziwne nagranie z kamerki samochodowej

Używanie kamerek rejestrujących naszą jazdę samochodem stało się w ostatnich latach bardzo modne. Często pomagają one rozwiązać najbardziej skomplikowane wydarzenia drogowe. Jednak rzadko się dzieje tak, że nagrywają niepoprawne zachowania policji. Ci funkcjonariusze ewidentnie polowali na stłuczkę. Czaili się za zakrętem i nagle wyjechali centralnie przed maskę pojazdu. Przyznajcie sami, że było to bardzo dziwne.

Tylko po co mieliby polować na stłuczkę? Być może pomylili samochód, który chcieli zatrzymać. Mogło tak być. Lecz powinni opuścić radiowóz, wyjść i wyjaśnić kierowcy dlaczego dopuścili do tak niebezpiecznego zachowania. Czyż nie?

ZOBACZ:Zatrzymano mężczyznę, który chciał wejść do katedry z KANISTRAMI BENZYNY!

źródło fot. i wideo: youtube.com

urzędnikom

Znalazł na swoim polu rozszarpane kości. Gdy zgłosił to urzędnikom, oniemiał po ich reakcji!

Polska jest demokratycznym państwem prawa – jak każdy europejski kraj. Szkoda tylko, że prawo to jest czasem tak absurdalne, że ciężko aż w to uwierzyć. Pan Franciszek Łobucki z Kępska w województwie zachodniopomorskim znalazł na swoim polu szczątki rozszarpanych przez wilki jeleni. Postanowił zgłosić to w gminie i… prędko pożałował, że cokolwiek powiedział urzędnikom!

Pan Franciszek liczył, że pracownicy gminy pomogą mu usunąć padlinę – wskażą odpowiednią firmę i zlecą jej wywóz szczątków. Jednak urzędnikom ani to było w głowie! Pod ich interesantem ugięły się nogi, gdy usłyszał ich odpowiedź:

 

ZOBACZ: Potwór z Lasu poszukiwany od 20 lat – robił porwanym młodym kobietom przerażające rzeczy

 

Każą mi teraz wyłożyć 1500 złotych na utylizację jeleni i samodzielnie szukać specjalistycznej firmy, która się tym. Dowiedziałem się jeszcze, że jak szybko nie usunę padliny, to zostanę ukarany. I grozi mi nawet sąd karny!

 

Brzmi idiotycznie i absurdalnie? Pewnie, ale niestety, taka jest smutna prawda. Ustawa z 2008 roku o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych reguluje tą kwestię właśnie w taki sposób. Żywy zwierz jest własnością Skarbu Państwa i to Skarb Państwa czerpie z niego zyski. Ale gdy zwierz zdycha, to truchło staje się zmartwieniem właściciela terenu, na którym padł!

 

Myśliwi płacą za możliwość odstrzału jelenia około 2,5 tysiąca złotych. Jak chcą wziąć poroże, to muszą wyłożyć i 10 tysięcy złotych. Państwo zarabia, urzędnicy zacierają ręce. Ale jak zwierzę padnie chore albo zagryzione, to okazuje się, że to nie ich – i martw się, człowieku!

 

– powiedział dziennikarzom „Faktu” pan Franciszek. I nie sposób nie przyznać mu racji.

 

A gdyby nie był taki uczciwy i praworządny, to padlinę zakopałby gdzieś na skraju pola, albo poza swoją działką i nikt o sprawie by się nie dowiedział… I weź tu człowieku respektuj polskie prawo, jeśli z tego tytułu spotkać cię może tylko rozczarowanie i dodatkowe kłopoty!

ONR

Jeśli nazywasz ONR faszystami, masz do tego prawo. Wyrok sądu

Obóz Narodowo – Radykalny (NR) to organizacja odwołująca się do tradycji nacjonalistycznych, narodowych ale także faszystowskich. Jego członkowie posługują się symboliką, stylistyką, językiem i światopoglądem mającym swoje źródło w faszyzmie. Zapadł właśnie wyrok sądu, zgodnie z którym nazywanie ONRu organizacją faszystowską, jest w pełni uprawnione.

 

Członkowie ONR pozwali lewicowego działacza za to, że nazywa ich faszystami. Zapadł właśnie wyrok, który uniewinnił pozwanego.

 

Sąd stwierdził, że publiczne nazywanie Obozu Narodowo-Radykalnego organizacją „odwołującą się do faszystowskich, antysemickich, rasistowskich i ksenofobicznych korzeni” nie jest przestępstwem.  Sędzia Maciej Rutkiewicz stwierdził, że nie można dopatrywać się przestępstwa w zachowaniu oskarżonego, bo „nie dopuszcza się zniesławienia ten, kto mówi prawdę”.

 

Sędzia uzasadniał wyrok: „– ONR sam na siebie ukręcił ten bicz. Nawiązuje do organizacji przedwojennej, która była jawnie organizacją faszystowską, stosuje te same symbole i nazwy. Przykładem niech będzie falanga, która na dodatek była symbolem faszystowskich bojówek z Włoch. Według sędziego faszyzm to nie jest pojęcie dotyczące tylko przedwojennych Niemiec i Włoch, bo ludzie o tych poglądach mieszkali też w wielu innych krajach, niestety, także w Polsce.

Dalej w uzasadnieniu sędzia powiedział:– Istnieje tam zapis o „homogeniczności etnicznej”, a to przecież nic innego jak nacjonalizm, który z kolei jest istotnym elementem poglądów faszystowskich”.

 

Wyrok jest nieprawomocny, ONR-owiec który oskarżał został obciążony całymi kosztami postępowania sądowego.

 

Źródło: Wyborcza

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://wsieci24.pl/krzyczal-w-auschwitz-czas-uwolnic-polske-od-zydostwa-rybakowi-postawiono-zarzuty/

 

 

psy

Psy trzymane w bestialskich warunkach. To koniec tego procederu

Obecnie panuje moda na posiadanie rasowych psów. Wiele ras powstaje na skutek ludzkich fanaberii i kaprysów. Powstają psy, które cierpią i nie mogą samodzielnie żyć. W Kalifornii weszło prawo, które ma rozwiązać ten problem.

 

W Kalifornii wprowadzono 1 stycznia prawo znane jako AB 485, które zakazuje prowadzić w sklepach handlu psami rasowymi z hodowli. Teraz będzie można kupić psa tylko ze schroniska.

 

Ustawa nosi nazwę „Prawo Lucy” i pochodzi od imienia psa rasy Cavalier king charles spaniel. Zwierzę zostało odratowane z pseudohodowli w 2013 roku. Było w koszmarnym stanie, a jego sprawę nagłaśniały media społecznościowe w Wielkiej Brytanii.

 

Obowiązkiem właściciela sklepu będzie przedstawić informacje o pochodzeniu psa. Brak informacji oznacza mandat w wysokości 500 dolarów. Informacja musi być zamieszczona w widocznym miejscu i być czytelna, tak aby klient nie miał żadnych wątpliwości skąd pochodzi pies.

 

Nowe prawo nie stanowi końca hodowli psów. Nadal będzie je można kupować, ale bezpośrednio u hodowców, bez pośrednictwa sklepów.

 

Problem psów w pseudohodowlach ma ogromny zasięg. W USA ponad 6,5 miliona psów trafia co roku do schronisk. 1,5 miliona z nich jest usypianych.

 

Wiele hodowli, również w Polsce, prowadzi swoją działalnośćw sposób skrajnie niehumanitarny. Zwierzęta przetrzymywane są w skrajnie złych warunkach gdzie niewyobrażalnie cierpią.

 

Tymczasem panuje ogromny problem z niekontrolowanym rozmnażaniem się psów bezdomnych i tzw. kundli. Niestety nie cieszą się one takim wzięciem, jak rasowe psy z hodowli. Psy rasowe stały się bardzo modne. Wielu ludzi zaspokaja swoe kaprysy kupując najdziwaczniejsze rasy, które stworzył człowiek wyłącznie z powodu własnych fanaberii i egoizmu. Przynosi to skutek w postaci tworzenia ras z gruntu kalekich. Wiele z nich nie jest w stanie zdrowo, samodzielnie i normalnie funkcjonować. Ich życie od samego początku okupione jest cierpieniem. Tylko po to, aby ludzie mogli zaspokoić swoje spaczone potrzeby posiadania zwierzęcia „wyjątkowego”.

 

Jak można się spodziewać, hodowcy psów protestują przeciw wprowadzonemu prawu. Uważają oni, że teraz ludzie będą mieli problem z dobraniem najbardziej odpowiednich dla siebie zwierząt a niektóre hodowle mogą upaść.

 

Potwierdza to tylko patologię całego zjawiska hodowania rasowych psów. Zwierzęta nie istnieją przecież po to, aby sobie je dobierać zgodne z naszymi fanaberiami. Psy od bardzo dawna towarzyszą człowiekowi i pełnią ważną rolę w naszym życiu. Jest to bezsprzeczne. Zawsze jednak ważne było zrównoważenie funkcji użytkowej psa, jako pomocnika w gospodarstwie z funkcją emocjonalną, jako tzw. „przyjaciela człowieka”. Dziś mamy poważny problem, ponieważ górę bierze funkcja estetyczna. Tworzymy najdziwniejsze rasy, które często są po prostu wynaturzone. Dodatkowo cała ta moda napędza ogromny biznes hodowlany, który jest pełen patologii. Chęć zysku przeważa nad troską o dobro zwierząt.

 

W planach są kolejne regulacje, np.osoby planujące  zakup zwierzęcia w wieku do 6 miesięcy powinni w pierwszej kolejności wybierać te ze schronisk lub odwiedzać prywatnego hodowcę.

 

W Polsce także podejmowane są próby walki z pseudohodowlami. Jeden z portali walczących o prawa zwierząt o nazwie Psia – Mać.pl tak opisuje problematyczne hodowle:

  1. Legalna – zarejestrowana, nierzadko należąca do Związku Kynologicznego, a jednak traktująca zwierzęta jako maszyny do rozpłodu dobrze sprzedającego się towaru.
  2. Farmy szczeniąt – miejsca, gdzie suczki mają za zadanie rodzić jak najwięcej szczeniaków, których sprzedaż napędza farmę. Trzymane w koszmarnych warunkach, źle karmione, chore, są eksploatowane, a gdy przestają być potrzebne – zabijane.
  3. Amatorskie w domu – trudne do wykrycia, często działające jako forma dorobienia do domowego budżetu.

 

Pamiętaj, zanim kupisz rasowego psa, odwiedź schronisko. Tam jest mnóstwo zwierząt potrzebujących Twojej troski, opieki i pomocy. Taki zwierzak na pewno odda Ci serce.

 

Źródło: Focus.pl

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://wsieci24.pl/lisy-trzymane-w-domu-jak-psy-historia-wielkiej-przyjazni-czlowieka-i-lisow/

 

ciąża

Mężczyzna nie wyraził zgody na swoje przyjście na świat. Teraz pozywa rodziców.

27 letni Hindus Raphael Samuel, pozwał swoich rodziców bo jak twierdzi, nikt go nie pytał, czy chce przyjść na świat.

Mężczyzna ogłosił w mediach społecznościowych, że nie chciał przyjść na świat ale rodzice go o to nie pytali. W związku z tym wytoczył im proces.

To wygląda jak żart lub szaleństwo, ale doktor prawa uniwersytetu w Dehli, Vageshwari Deswal twierdzi, że w zasadzie mężczyzna ma rację a sprawa jest precedensowa i może uruchomić falę podobnych pozwów.

Twierdzi on, że: „Rodzice żądają wsparcia czy nawet utrzymania od swojego potomstwa jako nagrody za ich miłość i troskę w dzieciństwie, ale prawda jest taka, że umowę rodzic-dziecko można uznać za zawartą jednostronnie, bez zgody jednego z jej podmiotów”.

27 latek napisał: „Czy wpychanie dziecka na ten świat, a potem zmuszanie do robienia kariery nie równa się porwaniu i niewolnictwu?”  oraz: „Jedynym powodem, dla którego Wasze dzieci mają problemy, jest to, że w ogóle macie dzieci.”

Raphael Samuel jest przedstawicielem coraz silniejszego ruchu antynatalistów. Uważają oni, że ludzkość to zło i należy zrobić wszystko aby ją powstrzymać. Najlepszą tego metodą ma być powstrzymanie się od prokreacji i rodzenia dzieci. Wg. antynatalistów posiadanie to wyraz egoizmu oraz przemoc wobec spłodzonych dzieci.

Źródło: Superstacja

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://wsieci24.pl/matka-wbila-noz-w-plecy-corki-bo-ta-nie-chciala/

kawalerski, zginęła, córeczkę, kontrolowanych, suwałk, ledwo, piratowi, wyłudzenie, żonę, narkotyków, akcja, oczku, tragedia

Pijana matka wiozła samochodem 4-letnią córkę! Miała 2 promile alkoholu!

Do przerażającego zdarzenia doszło w miejscowości Giebło, w województwie śląskim. 44-letnia kobieta będąca pod wpływem alkoholu prowadziła samochód, w którym znajdowała się również jej 4-letnia córeczka. Badanie alkomatem wykazało, że kierująca miała 2 promile. WIĘCEJ NA DZIECKOIFIGURA.PL [ZOBACZ]