[WIDEO] Najdziwniejszy podjazd autobusu w historii. Pasażerowie byli w szoku

najdziwniejszy

Jeżeli byłaby taka kategoria jak „najdziwniejszy podjazd autobusu miejskiego na przystanek”, to ten kierowca wygrałby bez mrugnięcia okiem. Takiego czegoś to jeszcze nie widzieliśmy, pasażerowie pewnie też nie. Nie dość, że z pasa przeznaczonego do skrętu w lewo zjechał w prawo, to jeszcze pod przystanek podjechał… tyłem. Nie wiemy co kierowało tym pracownikiem, ale jedno jest pewne – bezpieczne to nie było.

Przedstawiamy zatem najdziwniejszy podjazd autobusu miejskiego na przystanek w historii. Ciężko stwierdzić dlaczego kierowca tak zrobił. Może był zmęczony i pomylił trasę? Nie wiadomo. Jedno jest pewne – dosyć sprawnie mu to poszło, mimo iż złamał w międzyczasie kilka przepisów kodeksu drogowego…

ZOBACZ:Koszmarniejszego lotu nie mogli sobie wyobrazić. To co robiła ta parka na pokładzie nie mieści się w głowie

źródło fot. i wideo: youtube.com

[WIDEO] Policja z Krynicy popisała się ciekawym manewrem. Przeciętny Kowalski dostałby za to mandat!

Krynicy, interpol

Ciężko stwierdzić co mieli na myśli policjanci z Krynicy, gdy wykonywali ten manewr. Można zrozumieć, że każdy ma czasem słabszy dzień lub jest rozkojarzony. Tylko czy to upoważnia do wykonywania takich ruchów na ulicy? Wielu internautów śmieszy ta sytuacja, lecz tak naprawdę była bardzo niebezpieczna. Funkcjonariusze zatrzymali się na zielonym świetle, a na czerwonym ruszyli…

Czyżby za sterami auta siedział daltonista? Bo po prostu tak to wygląda. Można iść o zakład, że gdyby za kierownicą samochodu był przeciętny polski Kowalski, to dostałby mandat – i to nie mały. Jak widać, policjantom z Krynicy wolno wykonywać takie manewry. Tylko co oni mieli na myśli?

ZOBACZ:Przerażająca wizja Krzysztofa Jackowskiego o katastrofie samolotu. Zginęło w niej aż 150 osób

źródło fot. i wideo: youtube.com

[VIDEO] Od tego indyka możemy się uczyć zachowania na drodze! Zrobił to lepiej niż niejeden pieszy

gang indyka

Trzeba przyznać, że zwierzęta potrafią zaskoczyć! Stado tego indyka stanu New Hampshire w USA opanowało zasady ruchu drogowego do perfekcji. A co więcej przewodnik stada to zarazem bardzo szarmancki i troskliwy samiec alfa!

Na video widzimy jak stadko indyków powoli i, nomen omen, gęsiego przekracza jedną z dróg. Kierowcy cierpliwie czekają widząc na środku mocarnego indyka, który z rozłożonym ogonem daje jasny sygnał „STOP”.

 

ZOBACZ:  Gdy pielęgniarka zobaczyła krocze pacjentki prawie zemdlała. Z czymś takim spotyka się bardzo często

 

Gdy ostatni indyk przechodzi przez drogę, samiec alfa składa swój pióropusz i rusza za stadkiem w dalszą drogę. To się nazywa właściwa organizacja! A niektórzy z nas nie potrafią odróżnić światła zielonego od czerwonego…

ZOBACZ, jak NIEPRZEPISOWO jeździ POLICJA! (VIDEO)

Na swoim facebook’owym profilu Policja zamieściła film pokazujący, jak 8 maja br. policjanci z Lublina i z Łęcznej pilotowali karetę, w której doszło do awarii sygnałów dźwiękowych.

 

Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Lublinie pilotowali karetkę do szpitala w Łęcznej. Na filmie widać, jak pojazd wielokrotnie przekracza podwójną linię ciągłą, a także prędkość dozwoloną w terenie zabudowanym.

 

Jednak, jak mówi powiedzenie:

Co wolno wojewodzie, to nie Tobie smrodzie.

 

Oczywiście przepisy ruchu drogowego zezwalają kierującemu pojazdem uprzywilejowanym na niestosowanie się do przepisów ruchu drogowego. Jednocześnie pozostali uczestnicy ruchu drogowego zobowiązani powinni ułatwić przejazd pojazdowi uprzywilejowanemu.

 

Tak, więc „zwykły” kierowca, nie mógłby prowadzić auta a w tym stylu, jednak w przypadku Policji, było to jak najbardziej uzasadnione.

 

Poniżej video z akcji.

 

Policjanci podjęli pilotaż by ratować życiePolicjanci z Lublina i z Łęcznej natychmiast zareagowali na zgłoszenie kierowcy karetki pogotowia. W specjalistycznym pojeździe doszło do awarii sygnałów dźwiękowych. Mundurowi przeprowadzili pilotaż karetki, która przewoziła pacjenta w stanie zagrożenia życia. Dzięki dynamicznym działaniom, koordynacji i współpracy pomiędzy dyżurnymi jednostek Policji karetka dojechała do szpitala na czas.Wczoraj tj. 8 maja br. około godz. 12.30 dyspozytorka SK w KMP w Lublinie odebrała telefon od kierowcy karetki, który prosił o pomoc. Z informacji przekazanej przez mężczyznę wynikało, że jedzie on z pacjentem, którego zdrowie i życie jest zagrożone, a w pojeździe doszło do awarii sygnałów dźwiękowych. Karetka jechała ze szpitala w Przemyślu do Łęcznej. Dyspozytorka natychmiast przekazała informację dyżurnemu KMP w Lublinie będąc w stałym kontakcie z kierowcą karetki aby wiedzieć, w którym miejscu aktualnie się znajduje.Na miejsce wysłani zostali policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Lublinie, którzy w okolicach ul. Witosa podjęli pilotaż karetki. W Łuszczowie funkcjonariusze z KPP w Łęcznej sprawnie przejęli eskortę i oznakowanym radiowozem z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi sprawnie i bezpiecznie pomogli w dotarciu do szpitala.

Publié par Polska Policja sur mardi 9 mai 2017

ms, źródło: facebook.com/PolicjaPL

Jak SPRAWDZIĆ ilość PUNKTÓW KARNYCH on-line? Nasz TEST!

Za naruszenia w ruchu drogowym otrzymujemy nie tylko mandat, ale także punkty karne. Tak zwany młody kierowca, czyli osoba która posiada prawo jazdy krócej niż rok, może zebrać maksymalnie 20 punktów karnych. Osoby, które jeżdżą dłużej niż rok – 24 punkty.

 

Po przekroczeniu limitu trzeba wziąć udział w kursie reedukacyjnym, co jest możliwe tylko raz na 5 lat – jeśli przekroczenie limitu punktów karnych zdarzy nam się wcześniej, zostaną odebrane uprawnienia.

 

Z tego względu, wiele osób woli sprawdzić na bieżąco i pilnować, ile jeszcze im „brakuje” do osiągnięcia limitu. Do tej pory możliwe to było na Policji, teraz jednak – od 24 kwietnia – ilość punktów karnych możemy sprawdzić przez internet na stronie: obywatel.gov.pl.

 

Zatem sprawdzamy!

 

Wchodzimy w odpowiednią ZAKŁADKĘ, gdzie pojawia się tekst:

 

Wybieramy przez internet i dostajemy komunikat:

Cóż robić? Klikamy, jak założyć profil zaufany i…

 

Słysząc szumne komunikaty o możliwości sprawdzenia punktów karnych przez internet, można było się spodziewać ułatwienia całego procesu. Weryfikacja użytkownika mogłaby przebiegać prościej np. na podstawie numeru PESEL oraz innych danych osobowych, do których obca osoba może nie mieć dostępu (imiona rodziców, miejsce urodzenia itp.) czy danych z prawa jazdy.

 

Tymczasem, poklikaliśmy trochę na stronie Ministerstwa Cyfryzacji i zastanawiamy się, czy nie szybciej będzie jednak podejść na najbliższy komisariat, by tam dowiedzieć się ile mamy punktów karnych?

 

ms, źródło: obywatel.gov.pl, fot. pap, 

 

 

 

 

Będą kontrole narkotykowe u kierowców

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji chce przeprowadzać więcej badań kierowców na obecność narkotyków w ich organizmie.

W ten sposób resort pana Mariusza Błaszczaka odpowiada na interwencję Rzecznika Praw Obywatelskich. Już w kwietniu 2016 roku rzecznik alarmował, że polska policja jest nieodpowiednio wyposażona do walki z narkotykami na drogach. Ma jej brakować tak zwanych narkotesterów, czyli urządzeń do prowadzenia badań na zawartość w organiźmie narkotyków i podobnie działających środków.

Z problemem narkotyków wśród kierujących pojazdami zgodził się Komendant Główny Policji. Stwierdził on jednak, że bez poczynienia znacznych nakładów finansowych nie będzie możliwe zdecydowane zwiększenie liczby kontroli w zakresie ujawniania substancji psychoaktywnych u kierowców.

W odpowiedzi na powyższe, minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak zgodził się z koniecznością zwiększenia aktywności policji w zakresie badań na obecność narkotyków u kierowców. W związku z tym, polityk Prawa i Sprawiedliwości poinformował o planowanych zakupach odpowiednich urządzeń w ilości, która umożliwi zdecydowane zwiększenie częstotliwości kontroli na drogach.

  

Katarzyna B.

Precedensowy wyrok w sprawie odebranego prawa jazdy

Kierowca, któremu odebrano prawo jazdy za przekroczenie prędkości, wygrał w sądzie i będzie mógł odzyskać uprawnienia. To pierwszy taki wyrok w Polsce.

Sam kierowca miał przekroczyć prędkość o ponad 50 kilometrów na godzinę,  ale przekonał sąd, że policjanci drogówki dokonali pomiaru w niewłaściwy sposób. Na samym zdjęciu z urządzenia Iskra 1 widać bowiem, że funkcjonariusz wykonał pomiar, gdy samochód znajdował się na odcinku poprzedzającym znak z informacją o terenie zabudowanym i obowiązującym tam ograniczeniem prędkości. Oznacza to, że wtedy samochód mógł jeszcze jechać 95 kilometrów na godzinę.

Jak donosi „Dziennik” mężczyzna będzie też walczył o zadośćuczynienie od Skarbu Państwa. Poszkodowany uważa, że policja odbierając mu prawo jazdy na 3 miesiące w poważny sposób ograniczyła jego wolność. W związku z tym domaga się on co najmniej 9 tysięcy złotych odszkodowania.

Niewykluczone, że powyższa sprawa spowoduje, że do polskich sądów masowo zaczną spływać pozwy osób, które będą uważały, że policja niesłusznie ukarała je mandatem.

 

BR

Piesi i rowerzyści nie są bezpieczni!

Najwyższa Izba Kontroli alarmuje, że obecny system zarządzania bezpieczeństwem ruchu drogowego nie chroni skutecznie pieszych i rowerzystów. A to rzekomo jest priorytetem rządu.

Kontrola NIK obejmowała okres od początku 2013 roku do pierwszego półrocza 2015 roku. Z analizy wynika, że  ogólny stan bezpieczeństwa na polskich drogach w ostatnich pięciu latach wyraźnie się poprawił. I tak, od 2010 do 2015 roku liczba wypadków drogowych zmalała o 15 procent. Z kolei liczba poszkodowanych zmniejszyła się o 19 procent, co stanowi ponad 10 tysięcy osób. O 25 procent zmalała również liczba ofiar śmiertelnych – w ciągu tych 5 lat na drogach zginęło o 969 osób mniej. Podsumowując, łącznie w 2015 roku na polskich drogach odnotowano niespełna 33 tysiące wypadków drogowych, w których poszkodowanych zostało prawie 43 tysiące ludzi a zginęło 2938 osób.

Mimo  polepszających się statystyk Polska ciągle słabo wypada na tle Unii Europejskiej jeśli chodzi o bezpieczeństwo pieszych. Obecnie aż co trzeci zabity na drodze to właśnie pieszy, podczas gdy w UE dopiero co piąty. Jednocześnie wzrosła liczba wypadków, w których uczestniczyli rowerzyści. Od 2010 do 2015 roku takich zdarzeń było o 18,3 procent więcej, a liczba poszkodowanych rowerzystów wzrosła o 16,9 procent. Może to być spowodowane rosnącą popularnością rowerów i promowaniem ich jako środka transportu w dużych ośrodkach miejskich.

„Wbrew obiegowym opiniom, ogromna większość poszkodowanych to wcale nie pijani lub niewidoczni piesi czy rowerzyści. Ofiarami są często dzieci i osoby starsze, ginące w ciągu dnia na nowych lub dopiero co zmodernizowanych drogach” – podkreślają autorzy raportu NIK.

Ministerstwo infrastruktury i budownictwa zgadza się z przygotowaną analizą. Rzeczniczka resortu Elżbieta Kisil podkreśliła jednocześnie, że bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu jest dla rządu priorytetem, ale mimo podejmowanych do tej pory wysiłków ryzyko udziału w wypadku pieszych i rowerzystów jest ciągle zbyt wysokie. Z kolei według NIK „działania te były nieskoordynowane i niekomplementarne, dlatego też trudno mówić o zbudowaniu spójnego systemu bezpieczeństwa ruchu drogowego”.

 

BR

 

Piraci drogowi na celowniku rządu

Ministerstwo sprawiedliwości chce zaostrzyć kary dla piratów drogowych. W tym celu przygotowano już nawet nowelizację kodeksu karnego i kodeksu wykroczeń.

Według Krzysztofa Zasady z RMF FM jest to reakcja rządu m.in. na bezsilność wymiaru sprawiedliwości wobec mężczyzny o pseudonimie „Frog”, który zyskał popularność na rajdach ulicami Warszawy.

W wyniku zmian resort chce wydłużyć okres przedawnienia przestępstw i wykroczeń drogowych z dwóch do trzech lat. Chodzi o to, aby nie dochodziło do takich sytuacji jak z „Frogiem”, który ze względu na upływ czasu nie został skazany przez sąd w Kielcach.

Poza tym, ministerstwo sprawiedliwości ma zamiar podnieść najniższą karę dla kierowców, którzy powodują śmiertelne wypadki pod wpływem alkoholu. Minimalna kara wynosiłaby dwa lata, czyli nie będzie można orzec jej w zawieszeniu.

Rząd chce też żeby odbieranie prawa jazdy w trybie administracyjnym było potwierdzone przez sąd. Oznacza to, że gdyby jakiś kierowca ponownie prowadziłby samochód bez uprawnień, to popełniałby przestępstwo i mogłby trafić do więzienia.

 

Katarzyna B.