żyłach

[WIDEO] Chciała go zatrzymać policja. On zdecydował się na mrożącą krew w żyłach ucieczkę!

Obstawiamy w ciemno, że taka sytuacja tym policjantom się już nigdy nie zdarzy. Chłopak ich zaczepia, po czym decyduje się na mrożącą krew w żyłach ucieczkę. Widać, że trenuje parkour lub coś podobnego. W każdym bądź razie wyglądało to spektakularnie i strasznie niebezpiecznie. Prowokacja się powiodła i gościu mógł zrealizować swój plan, bo nie ma co wierzyć, że zrobił to spontanicznie.

Gość zdecydował się na mrożącą krew w żyłach ucieczkę. Zaryzykuję stwierdzenie, że większość z nas przy takim manewrze by się połamała. Policjanci zapamiętają swój patrol do końca życia. Raczej ciężko przypuszczać, że kiedykolwiek się to powtórzy.

ZOBACZ:[WIDEO] Groził jej bronią i chciał okraść! Boleśnie przekonał się by nie zadzierać z niektórymi kobietami!

źródło fot. i wideo: youtube.com

ukryte

[WIDEO] Niania-sadystka w akcji. Ukryte kamery zarejestrowały tego potwora w ludzkiej skórze!

Po obejrzeniu tego filmiku nigdy nie zatrudnię niani. To, co się na nim dzieje jest na prawdę dla ludzi o mocnych nerwach. Ukryte kamery zarejestrowały, jak kobieta znęca się nad 8-miesięcznym dzieckiem. Jak w ogóle doszło do tego, że postanowiono ją nagrać? Chłopczyk miał niesamowite ataki histerii – mama natomiast nie wiedziała czym są spowodowane. Zaczęła podejrzewać nianię. Niestety, nie myliła się…

Ukryte kamery zarejestrowały poczynania tego potwora w ludzkiej skórze. Na szczęście ta kobieta jest już w rękach policji.Gdy patrzy się na to, jak postępowała z tym biednym, niewinnym 8-miesięcznym dzieckiem, to aż scyzoryk się w kieszeni otwiera. Dlaczego ludzie są tacy beznadziejni? Nie mają za grosz empatii, nawet do tych najmniejszych stworzeń, które nie potrafią się bronić. Ta pseudo-niania powinna trafić na długie lata do więzienia. Koleżanki z celi powinny dostać ten filmik i dobrze się z nim zapoznać, żeby wiedzieć jak z nią postępować. Pomyślcie, jakbyście się zachowali, gdybyście odkryli, że robi tak z Waszym dzieckiem… Przecież to jest bestia – nie człowiek. Oby to nie wpłynęło znacząco na rozwój tego biednego chłopca. Coś strasznego, niewytłumaczalnego… Coś, co nie powinno mieć miejsca – NIGDY!

ZOBACZ:Jej seksowne pośladki pokochało miliony mężczyzn na świecie! By wyglądać tak jak teraz musiała (…)! (foto)

źródło fot. i wideo: youtube.com

policjantów

Piękna 19-latka zamordowana przez policjantów? Służby twierdzą, że zastrzeliła się z kajdankami na rękach!

Sprawa jest tyleż zagmatwana, co tragiczna. Zginęła przecież młoda dziewczyna, która życie miała przed sobą. Wersje jej bliskich i policjantów są diametralnie różne. Jaka jest prawda o śmierci Sary Wilson?

Dziewczyna zginęła w czasie kontroli w Chesapeake w stanie Wirgina w 2018 roku. Wraz ze swoim 27-letnim partnerem Holdenem Medlinem została zatrzymana przez patrol dwóch policjantów.

 

ZOBACZ: Stracił przytomność gdy czyścił uszy za pomocą patyczków higienicznych. W szpitalu usłyszał szokującą diagnozę!

 

Funkcjonariusze twierdzą, że gdy zbliżali się do auta pary, 27-latek usiłował połknąć małą paczuszkę. Kontrola auta wykazała, że są w nim akcesoria niezbędne przy zażywaniu narkotyków, karabin, oraz oksykodon. Oboje zostali wyprowadzeni z samochodu i skuci kajdankami.

 

Tu zaczynają się nieścisłości. Holden Medlin zaczął uciekać policjantom. Ci ruszyli za nim w pościg i zostawili Sarę Wilson samą sobie. Kobieta miała wtedy podejść do samochodu, wyciągnąć pistolet, którego najwyraźniej nie znaleźli policjanci i strzelić sobie w usta.

 

Problem w tym, że ręce miała skute za plecami! Jak więc mogła strzelić sobie w twarz? Co więcej, kamery na mundurach policjantów nie działały, nie ma więc video z zatrzymania. Sekcja zwłok potwierdziła zaś wersję podawaną przez policję.

 

Gdzie leży prawda? Rodzina Sary zamierza walczyć o sprawiedliwość. Nie znają dokładnego przebiegu wydarzeń, ale są pewni, że za śmierć córki odpowiadają policjanci.

wykorzystywał, gehennę, dziecko, dziecka, niemowlę,

Ełk: połamał dziecku 10 żeber, uszkodził czaszkę, malec nie przeżył. Sąd bez litości dla zwyrodnialca

25-letni Damian P. miał zająć się swoim 2-miesięcznym synkiem zaledwie przez kilka godzin. Jednak ten krótki czas wystarczył, by zwyrodnialec wyrządził ogromną krzywdę dziecku. Niemowlę przez dwa tygodnie konało w szpitalu.

Do zdarzenia doszło w 2017 roku. Damian P. wezwał pogotowie ratunkowe sam, gdy skończył wyżywać się na dziecku. Lekarz, który przyjechał na miejsce od razu domyślił się, że obrażenia malca mogą świadczyć o pobiciu.

 

ZOBACZ: Mazowsze: wyrodny ojciec zmiażdżył swoje 2-miesięczne dziecko. Połamał mu niemal wszystkie kości!

 

Ojciec trafił do aresztu, a dziecko do szpitala w Ełku. Następnie malca przewieziono do Białegostoku, ale mimo dwutygodniowej walki nie udało się go uratować.

 

Okazało się, że 25-letni oprawca był już wcześniej karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Tymczasem sekcja zwłok dziecka wykazała, że maluch miał uszkodzoną czaszkę, złamane dziesięć żeber i piszczel, uszkodzone płuco i wiele innych, mniejszych urazów.

 

Biegli orzekli, że niektóre urazy, jak złamane żebra, powstały wcześniej. Nawet miesiąc przed śmiercią. Mężczyzna został więc oskarżony o zabójstwo i znęcanie się nad osobą nieporadną. Nie przyznał się do winy. Utrzymywał, że kochał syna i nie mógłby zrobić mu krzywdy

– powiedziała prokurator Anna Wierzchowska z prokuratury w Suwałkach portalowi augustów.naszemiasto.pl

 

Ostatecznie sąd skazał Damiana P. na 25 lat więzienia. Proces na wniosek matki dziecka toczył się za zamkniętymi drzwiami.

 

o2.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne/policja

starsza pani

[VIDEO] Starsza pani po wypadku nabluzgała na policję i strażaków. Okazuje się, że… miała rację!

To komiczne nagranie, przeznaczone tylko dla widzów pełnoletnich, pochodzi z Wójcina w gminie Łubnice. Starsza pani, wyraźnie wzburzona komentuje poczynania służb, które jej zdaniem działały zbyt opieszale. Po kilku dniach okazuje się, że miała rację!

Kierowca samochodu marki bmw uderzył w piątek około 14 w ścianę jednego z domów. Następnie wysiadł z auta i po jakimś czasie oddalił się niezatrzymywany przez nikogo. Starsza pani będąca świadkiem zdarzenia opowiedziała o wszystkim dziennikarzom:

 

Leżałam na łóżku i usłyszałam trzask. Wyleciałam a tu chłop stoi, ja mówię „Chłopie, coś ty zrobił?!”, a on mówi „przepraszam”. I później dzwonił przez telefon i spier***ił. A tera go nikt nie szuka, k***a, wszyscy stoją jak c***e!”

– złorzeczy starsza pani!

 

 

A może leży gdzie? Panie, tak się nie robi. Bardzo źle. Policja ni c***a warta. Gdzie policja jest? Szukać chłopa, nie stójta jak ciule, k***a! O, może pojechał gdzie? Przeklinam, bo mnie wku***a, chłop może w szoku jest?

– peroruje kobieta.

 

ZOBACZ: 15-latek bezlitośnie i bestialsko zamordował 10-letnią siostrzyczkę. Sąd nie miał litości dla niego!

 

W tym śmiesznym filmie kryje się jednak tragedia, bowiem oszołomiony i ranny kierowca naprawdę zapadł się pod ziemię! Do dzisiaj szuka go rodzina, policja i strażacy. Wszystko wskazuje, że doznał urazu głowy i nie myśli racjonalnie.


EDIT: Dziś poszukiwany mężczyzna na szczęście się znalazł. Dobrze, że ta historia ma szczęśliwy finał!

 

tugazeta.pl/ foto: youtube

 

siostrzyczkę, martwą matką, dzieci zginęły w zamrażarce

15-latek bezlitośnie i bestialsko zamordował 10-letnią siostrzyczkę. Sąd nie miał litości dla niego!

15-letni Aidan Zellmer nie lubił swojej młodszej przyrodniej siostrzyczki. Kiaya Campbell była córką partnerki jego ojca, razem mieszkali w Thorton w Kolorado. Pewnego dnia, chłopak postanowił rozwiązać tę sprawę w sposób ostateczny i zamordować siostrzyczkę.

7 czerwca 2017 roku Aidan i Kiaya poszli na zakupy. Jednak ze sklepu wrócił tylko Aidan. Zarzekał się, że rozdzielili się pod sklepem i stracił siostrzyczkę z oczu. Rozpoczęły się poszukiwania.

 

ZOBACZ: Oskarżyła ich o gwałt. Trzy kobiety-sędzie uznały, że jest na to za brzydka!

 

Następnego dnia zwłoki dziewczynki znaleziono w przydrożnym rowie. Została zakatowana na śmierć. 15-letni brat podtrzymywał, że rozdzielił się z nią pod sklepem z powodu deszczu. Jednak policjanci raz dwa ustalili, że tego dnia wcale nie padał deszcz! Aidan został zatrzymany.

 

 Chciał to zrobić. Jego działania wskazują na to, że chciał ją zabić i to wymagało od niego sporo wysiłku. Próbował nie tylko ukryć ciało, ale też wprowadzić śledczych w błąd. Wiedział, co robi. 10-latka odeszła, a jej rodzice będą musieli żyć bez niej

– powiedział prokurator Dave Young.

 

Sąd także nie miał wątpliwości i skazał dziś już 17-letniego Zellmera na dożywocie! O przedterminowe zwolnienie będzie się mógł ubiegać dopiero po 30 latach.

 

fakt.pl/ foto: screenshot

 

radiowozu

[WIDEO] Pożar polskiego radiowozu. Nie uwierzysz w to, jak zachowali się ludzie!

Co byście zrobili, jakbyście zobaczyli na poboczu samochód, który się pali? Większość zapewne by się zatrzymała. Co innego w przypadku radiowozu. Panowie z drogówki stanęli nieoznakowanym autem na poboczu, gdyż zaczęło płonąć. Co się okazało? A no to, że nie mają przy sobie gaśnicy. Zgodnie z polskim kodeksem ruchu drogowego grozi za to mandat, gdyż stanowi ona podstawowe wyposażenie samochodu.

Zapewne dlatego ludzie nie zatrzymywali się aby pomóc. Przeciętny polski kierowca mógłby liczyć na mandat, a panowie dlaczego nie mieli gaśnicy? W razie pożaru radiowozu nawet nie mieli jak go ugasić. Sytuacja wydaje się być iście absurdalna. Zobaczcie sami.

ZOBACZ:[VIDEO] Grzmotnęła głową o lód. Rzucili się jej na pomoc i polegli w spektakularny sposób!

źródło fot. i wideo: youtube.com

wakacje

Zostawiła dzieci w domu i poleciała na 5-dniowe wakacje! Kiedy policjanci weszli do środka zamarli!

O postawie Chrystal Walraven z USA aż trudno cokolwiek napisać. Kobieta postanowiła polecieć na 5-dniowe wakacje. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pod jej nieobecność w domu bez żadnej opieki została 5 dzieci! Amerykanka w ogóle się nimi nie przejęła, najstarsze skończyło 12 lat, najmłodsze ma rok i poleciała do Karoliny Południowej.

Sprawa  zapewne nie wyszła by na jaw gdyby nie czujność dyrektora szkoły, który przejął się losem jednego z dzieci kobiety. Nastolatek skarżył się na zmęczenie i opowiadał, że nie śpi w nocy, ponieważ zmienia pieluchy swojej malutkiej siostrzyczce. Mężczyzna wyczuł, że coś jest nie tak i wykonał kilka telefonów do domu ucznia, po których miał pewność, że dzieci od kilku dni przebywają w nim same. Okazało się, że mama pojechała na wakacje.

 

ZOBACZ:[VIDEO] Podczas tankowania samochodu dosłownie „wyleciała w powietrze”! Zobacz jak doszło do tej niecodziennej sytuacji!

Interwencja policjantów potwierdziła jego przypuszczenia. Kiedy policjanci weszli do środka poczuli smród i zastali ogromny bałagan. Wszędzie walały się śmieci i brudne pieluchy. Na domiar złego pod nieobecność matki, dzieci w ogóle się nie myły. Chrystal Walraven za pozostawienie dzieci bez opieki może spędzić w więzieniu kilka lat. Kobieta broni się, że wyjechała bo chciała odpocząć, a dziećmi miała zajmować się sąsiadka. Zapewnia również, że cały czas się z nimi kontaktowała.

 

 

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com

 

 

 

grabarz

[WIDEO] Pijany grabarz urządził sobie rajd karawanem. Miał powód, by uciekać przed policją

Policjanci z Bobrujska na Białorusi postanowili zatrzymać dziwnie zachowujący się pojazd do kontroli. Jak się szybko okazało, kierowca nawet przez chwilę nie miał w głowie tego, aby się zatrzymać. Okazało się, że ścigają busa, który służy jako karawan w jednym z miejscowych zakładów pogrzebowych. Ryzykowna jazda i szalona ucieczka nic jednak nie dały. Grabarz został zatrzymany i okazało się, że miał 1,3 promila alkoholu we krwi.

Funkcjonariusze jednego z patroli zauważyli samochód jadący wężykiem. Postanowili zatrzymać go do kontroli. Prowadzący busa jednego z zakładów pogrzebowych mężczyzna od razu stwierdził, że spróbuje uciec. Początkowo mu się to udawało, mimo że manewry które wykonywał były bardzo ryzykowne. W końcu jednak sprawiedliwość go dopadła i został zatrzymany. Karawan zakładu pogrzebowego „Obsługa Rytualna” zapewne uciekłby, gdyby nie to, że wezwano wsparcie. Grabarz stwierdził, że wziął auto, gdyż miał ochotę na przejażdżkę. Po zbadaniu alkomatem wyszło, że miał 1,3 promila alkoholu we krwi. Policja poinformowała, że podczas szalonego pościgu mężczyzna popełnił… 28 wykroczeń. Firma zdecydowała się również zgłosić kradzież auta. Białoruskie prawo przewiduje dla niego 5 lat pozbawienia wolności.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Pijana blondyna daje popis podczas wywiadu w dyskotece. Im to tylko jedno w głowie

 

Ciężko powiedzieć, czy dla przyjemności można wsiąść w karawan i uciąć sobie przejażdżkę. Ten facet zapewne zapamięta ją do końca życia. Zapewne na wspomnienia przyjdzie czas dopiero w więzieniu.

źródło: se.pl fot. youtube.com