piętra, wyskoczył, samobójstwo, blok, nastolatki

Pijany Rosjanin wyrzucił pijaną Rosjankę z 10 piętra. Po chwili kobieta wróciła do domu!

Rosja… czy coś więcej trzeba jeszcze dodawać? Pomiędzy pewną parą, która spożywała alkohol doszło do ostrej sprzeczki. Na tyle ostrej, że mężczyzna postanowił wyrzucić z 10 piętra swoją partnerkę. Jednak chyba nie spodziewał się, że tak to się zakończy…

Do zdarzenia doszło latem w Nowosybirsku, ale dopiero teraz rosyjskie media dowiedziały się o tym i puściły wieść dalej w świat. 29-letni Rosjanin pokłócił się ze swoją 30-letnią partnerką. Tak do końca nie wiadomo o co. Część mediów przytacza relacje znajomych pary, że kobieta chciała od niego odejść. Zaś część twierdzi, że wściekłość 29-latka wywołała odmowa seksu.

 

Faktem jest, że zanim doszło do dramatycznych scen para spożywała alkohol. W trakcie sprzeczki mężczyzna chwycił za włosy kobietę i zaciągnął na balkon. A tam po prostu przerzucił ją przez balustradę i nie patrząc na efekt swojego czynu wrócił do pokoju i poszedł spać.

 

 

ZOBACZ: Warszawa: Uciekł NAGO przez okno, gdy do domu weszli antyterroryści! MUSISZ TO ZOBACZYĆ [VIDEO]

 

 

Tymczasem kobieta jakimś cudem złapała się za balustradę, a co więcej dała radę podciągnąć się i wrócić na balkon, z którego przed momentem została wyrzucona! Wezwała policję i zanim jej kochanek na dobre zasnął, policja zaaresztowała go.

 

Trzeba przyznać, że kobieta miała wiele szczęścia – niejeden kaskader pozazdrościłby jej umiejętności! Jednak zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby nie musiała już nigdy być wystawiona na taką próbę.

 

fakt.pl/ foto: pixabay

benzyną, walizki, zadusił matkę i 3-letniego synka kolegę, dzieci, ciało, matka, mężczyzna, policja, zbrodni, finał poszukiwań studenta

Kościerzyna: oblał partnerkę benzyną i podpalił. Potem próbował wmówić, że…

Wszystko wydarzyło się w niedzielne popołudnie w Kościerzynie w województwie pomorskim. 55-letni mężczyzna w trakcie kłótni z 48-letnią konkubiną oblał ją benzyną i podpalił. Kobieta ma poparzenia na 60% powierzchni ciała. Walczy o życie w szpitalu.

Wezwanie do służb ratunkowych wpłynęło po godzinie 14. Według pierwszych wiadomości przekazywanych przez 55-latka miało dojść do wypadku. Kobieta poparzyła się w trakcie rozpalania benzyną w piecu centralnego ogrzewania w domu.

 

 

ZOBACZ: Podpalił dwie kobiety i patrzył jak płoną żywcem. Sąd w Opolu skazał zwyrodnialca

 

 

Bardzo szybko ustalono, że prawda jest inna i że kobieta została celowo podpalona. 55-latek został zatrzymany w areszcie, a dzisiaj usłyszał zarzuty. Policja zbierała też wszystkie dowody i usiłowała ustalić motywy jego działania. Wiemy, że w momencie zatrzymania był pod wpływem alkoholu. Miał niemal trzy promile alkoholu we krwi!

 

koscierski.info.pl/wp.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

poszukiwania 12-letniego Daniela

12-letniego Daniela poszukiwano przez trzy dni. Teraz na jaw wyszły wstrząsające powody jego zniknięcia!

Przed kilkoma dniami wszyscy żyliśmy poszukiwaniami 12-letniego Daniela, który zniknął spod domu swojej babci w Izdebkach koło Brzozowa. Teraz, gdy chłopiec jest już bezpieczny, okazuje się że do tego czynu mogła popchnąć go dramatyczna sytuacja w jego domu.

 

Daniela przez trzy dni poszukiwało koło tysiąca osób – policjantów, strażaków, sąsiadów, żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Daniel ma dziewięcioro rodzeństwa i w trakcie czynności w jego domu policjantki dokonujące przeszukania doszły do wniosku, że jedna z jego sióstr mogła zostać zgwałcona.

 

 

ZOBACZ: Modlitwa „Ojcze nasz” z nowym tekstem. „To prawdziwa rewolucja”!

 

 

W związku z tym zatrzymano ojca Daniela, a dzieci skierowano do ośrodka opieki. Matka, która nie mogła się z tym pogodzić i krzyczała, że się zabije została odwieziona do szpitala. Ojciec usłyszał zarzuty doprowadzenia do innej czynności seksualnej osoby poniżej 15 roku życia. Grozi mu od 2 do 12 lat więzienia. Ale jak mówi prokuratura, śledztwo toczy się także w kierunku narażenia 12-letniego Daniela na ciężki uszczerbek na zdrowiu i utratę życia.

 

 

ZOBACZ: Nowy Sącz: zgwałcili 14-latkę. Wszystko nagrali i rozesłali po całym mieście!

 

 

Wszystko wskazuje bowiem na to, że Daniel był świadkiem gwałtu na swojej młodszej siostrzyczce, dlatego uciekł z domu. Zresztą nie pierwszy raz – cztery lata temu doszło do podobnej sytuacji. Jego rodzina była w bardzo trudnej sytuacji materialnej dopóki nie wprowadzono programu 500 plus. Jednak i to nie rozwiązało sprawy, bo bez pomocy GOPS rodzina nie radziła sobie z dysponowaniem takimi pieniędzmi. Jak też się okazuje był jeszcze jeden, nieznany dotąd nikomu problem.

 

Oby ten głos rozpaczy 12-latka stał się okazją do odmiany losu jego rodziny. Być może ta ucieczka to paradoksalnie najlepsze, co mogło spotkać chłopca i jego bliskich – bo pomoże zakończyć dramat, który przez lata rozgrywał się w czterech ścianach.

 

o2.pl/ foto: policja

dokumenty, pieniędzy, policjanci, policja, radiowóz

Zgubiła dokumenty, a potem zrobiła coś jeszcze głupszego! Kobieta zadziwiła policjantów

28-letnia kobieta zapodziała gdzieś dzień wcześniej swoje dokumenty. W związku z tym wsiadła w samochód i ruszyła pod komisariat przy ulicy Malczewskiego w Warszawie. Gdy tylko przemówiła do dyżurnego, ten od razu wiedział, że coś jest nie tak…

Kobieta, której zginęły dokumenty wręcz zionęła alkoholem! Dlatego policjant zamiast przyjąć zgłoszenie, zbadał ją alkomatem. Okazało się, że w wydychanym powietrzu kobieta ma aż 1,5 promila alkoholu. To by mogło wyjaśniać dlaczego nie wiedziała, co stało się z jej dokumentami…

 

 

ZOBACZ: Lubelskie: CZARNOSKÓRY kierowca uderzył po pijaku w drzewo. Twierdził, że to przez ANTYLOPĘ – wydmuchał aż…

 

Policjanci widzieli, że kobieta przyjechała swoim volkswagenem polo i wężykiem weszła na komisariat. Dlatego nie wypuścili jej tylko zamknęli w areszcie! Po wytrzeźwieniu kobieta usłyszała zarzut jazdy pod wpływem alkoholu. Grozi jej do dwóch lat więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

 

Ciekawe czy po wytrzeźwieniu Anna B. przypomniała sobie, co stało się z dokumentami…?

 

se.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne/screenshot

w bagażniku dziecko chowała

Makabra: dwa lata trzymała dziecko w bagażniku! Ukrywała jego istnienie przed resztą rodziny

Ta historia jest wprost nie do uwierzenia. 50-letnia Francuzka przez dwa lata ukrywała fakt istnienia swojej małej córki. Najpierw zataiła ciążę, a następnie przetrzymywała małe dziecko w bagażniku swojego samochodu. O maleństwie nie wiedziała reszta jej rodziny!

 

O istnieniu dziewczynki świat dowiedział się, gdy samochodem kobiety zajmowali się mechanicy. Usłyszeli płacz dochodzący z bagażnika. Gdy go otworzyli, dosłownie oniemieli:

 

Mała siedziała obok gnijącej kołyski, to było odrażające. Odór był tak silny, że aż odskoczyłem

 

– powiedział jeden z mechaników francuskiej telewizji.

 

Kobieta nie tylko ukrywała córkę przed światem, ale też stosowała wobec niej przemoc, ograniczała jej dostęp do jedzenia i picia oraz nie opiekowała się nią. Za wszystkie te przestępstwa grozi jej nawet 20 lat pozbawienia wolności.

 

 

ZOBACZ: Jej pies rzucił się na 2-latkę. Postanowiła obronić dziecko za wszelką cenę, skończyło się tragicznie!

 

 

O istnieniu dziecka nie wiedział mąż kobiety, ani trójka jej starszych dzieci. Jak to możliwe? To będzie musiał ustalić sąd. Kobieta przebywa już w areszcie, a rehabilitanci i lekarze walczą o zdrowie 2-latki. Zapóźnienia rozwojowe, którym uległa dziewczynka będą jednak najpewniej nieodwracalne.

 

o2.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

więzienia, radiowóz, księża, narkotyki, wanną, egipcjanin, mieszkańców

„Osiemnastka” z koszmaru: zbiorowo zgwałcili ją koledzy. „Spełnili na niej wszystkie chore fantazje”

Przerażający finał miały 18-ste urodziny pewnej mieszkanki Głogowa. Została zaproszona do domu przez swojego wieloletniego przyjaciela. Chłopak miał jej zorganizować małe przyjęcie urodzinowe. 

Ofiara znała się z Grzegorzem G. od podstawówki. Miała zajrzeć do niego na chwilę. Nie wiedziała, że rodzice przygotowali dla niej niespodziankę – wynajęli salę, aby mogła uczcić ten ważny w życiu każdego człowieka moment.

 

 

ZOBACZ: Nie chciała z nim być, więc została zgwałcona i zamordowana. Opis zbrodni jeży włosy na głowie

 

 

Jak wspomina ofiara dziennikarzom Uwagi TVN, gdy wyszła na balkon zapalić, stało się coś złego. Grzegorz i jego kolega zamknęli ją na balkonie i coś między sobą omawiali. Potem dali jej do wypicia dziwny drink, po którym urwał jej się film. Była to tabletka gwałtu.

 

Wszystką ją boli. Krocze, odbyt, gardło. Wszystkie fantazje, jakich się naoglądali na filmach erotycznych, spełnili na niej. Nie życzę żadnej kobiecie, żeby doświadczyła czegoś takiego

– opowiedziała jej zrozpaczona matka

 

Co gorsza, zwyrodnialcy wszystko sfotografowali na telefonie ofiary. Gdy nad ranem dziewczyna przebudziła się w samochodzie pod domem, poznała przerażającą prawdę. Od razu pojechała do szpitala i na policję.

 

 

ZOBACZ: Sąd skazał gang zwyrodnialców na karę 221 lat pozbawienia wolności. Podczas gwałtów zamiast prezerwatyw używali zwykłych foliowych torebek

 

Obaj sprawcy – Grzegorz G, i jego kolega Maksymilian M. zostali aresztowani. Dziewczyna przeszła potężną traumę – próbowała popełnić samobójstwo i do tej pory nie wróciła do szkoły. Kontynuuje nauczanie w trybie indywidualnym. Miejmy nadzieję, że jej oprawców spotka sprawiedliwa i zasłużona kara.

 

uwaga tvn/ foto: zdjęcie ilustracyjne 

szopie

Mieszkał w szopie i udawał biedaka. Policjanci zbierali szczęki z podłogi, gdy weszli do środka!

Ten facet przemyślnością w oszukiwaniu organów skarbowych prześciga niejednego Polaka! Alan Yeomans z Irlandii ogłosił bankructwo i upierał się, że mieszka w szopie, która jest własnością jego matki, a cały majątek wewnątrz wart jest marne 300 funtów. Prawda okazała się zupełnie inna!

Mężczyzna w 2016 roku został skazany za handel narkotykami i pranie brudnych pieniędzy. Został skazany na rok więzienia i odpowiedzialność majątkową. Aby uniknąć konfiskaty wpisał w oświadczeniu, że mieszka w szopie należącej do matki i nie ma tam praktycznie żadnego wyposażenia!

 

 

 

 

ZOBACZ: Przygarnęła na zimę BEZDOMNEGO. Jej dobroć skończyła się MAKABRYCZNIE!

 

Budynek wyglądający z zewnątrz jak rudera, skrywał tymczasem luksusową rezydencję! 6 pomieszczeń było urządzonych w sposób bardzo wystawny! Znajdowały się tam drogie meble i imponujący zbiór dziel sztuki!

 

 

 

 

Policjanci znaleźli m.in. bogato zdobione stoły, zegar, portret Elżbiety I z XVI wieku, zegarek rolexa wart 25 tysięcy funtów i wiele, wiele innych! Łączna wartość majątku cwanego Irlandczyka przekroczyła 100 tysięcy funtów!

 

 

Dodatkowo okazało się, że w budynku przygotowano tajny pokój, w którym właściciel hodował marihuanę. Wszystkie przedmioty zabezpieczone w jego domu trafią na aukcję. Chyba nie opłacało się oszukiwać fiskusa!

 

 

o2.pl/ foto: youtube. com 

wołominie, zgwałcona, tablet, dzieci, mieszkanie, processąsiadkę, zmiażdżył, dożywocie, podpalił, skatował, torebce, kwasem, włamywacz, kanady, córeczki, gończymi, policjanci, policja, finał imprezy, śmierć, wina

Makabra w Wołominie: dwa rozkładające się ciała w zamkniętym mieszkaniu. Co tam się wydarzyło?

Właściciele jednego z mieszkań w Wołominie nie mogli skontaktować się ze swoimi najemcami. Postanowili wybrać się do mieszkania i ich odwiedzić. Jednak drzwi do lokalu były zamknięte i nikt ich otwierał. Po wezwaniu ślusarza i siłowym otwarciu drzwi dokonano makabrycznego odkrycia.

W pomieszczeniach mieszkania w Wołominie odnaleziono zwłoki 21-letniego mężczyzny i 37-letniej kobiety. Według doniesień RMF FM znajdowały się już w stanie rozkładu. 21-latek był powieszony, obok leżał list pożegnalny. 37-letnia kobieta leżała nieopodal i nie posiadała widocznych na pierwszy rzut oka obrażeń.

 

 

ZOBACZ: Polskie Archiwum X: po 40 latach wyjaśniono sprawę tajemniczego zaginięcia! Wstrząsający rezultat

 

 

Do tragedii doszło 27 października, jednak aby ją wyjaśnić potrzebna będzie sekcja zwłok obu ofiar. Policja nie ujawniła treści listu pożegnalnego, ale wiemy że badana jest m.in. hipoteza rozszerzonego samobójstwa. Według niej 21-latek mógł najpierw zabić kobietę, a następnie powiesić się. Równie dobrze jednak para mogła po prostu popełnić samobójstwa jednocześnie.

 

 

wp.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

dziewczynę, broniła. policja, wyrok, sąd, ucho, córeczkom

To byłaby zbrodnia doskonała, ale morderca… postanowił poderwać nową dziewczynę! Zrobił to w bardzo durny sposób…

Derek P. z Walii miał już ponoć dosyć swojej żony. Kobieta irytowała go do tego stopnia, że pewnego dnia postanowił ją zabić. Wszystko zaaranżował na samobójstwo. Stróże prawa przyjęli tą wersję za pewnik i bez dokładnej sekcji zwłok zezwolili na kremację zwłok. Ale Derek sam zepsuł swój szatański plan…

Mężczyźnie zachciało się poflirtować. Nie czekał nawet na pogrzeb byłej żony, który był zaplanowany na kolejny tydzień. Wybrał się więc do pubu i poderwał dziewczynę. Po alkoholu szybko zaproponował jej aby z nim zamieszkała. Powiedział też o swoim sekrecie: o tym, że udusił byłą żonę, bo nie mógł z nią wytrzymać!

 

Kiedy to mówił, na jego twarzy nie było żadnego wyrazu. Nie miał łez w oczach, nie śmiał się. Pomyślałam: „Boże, on to zrobił”

 

relacjonowała kobieta.

 

Kolejnego dnia od razu zgłosiła się na policję i opowiedziała o swoich wątpliwościach funkcjonariuszom. Ci zbadali sprawę i przed kremacją zdążyli zorganizować sekcję zwłok.

 

 

ZOBACZ: Pentagramy na ziemi i twarz umazana krwią. 15-latka zgwałcona i zamordowana w przerażający sposób!

 

 

 

Wykazała ona, że na ciele kobiety znajduje się wiele innych obrażeń, które nie mogły powstać w wyniku samobójstwa. Zaś samo uduszenie na pewno nie było wynikiem powieszenia, a raczej zaciśnięcia czyichś dłoni na szyi kobiety!

 

Derek P. do niczego się nie przyznał. Twierdzi, że został źle zrozumiany w czasie rozmowy. Jego zdaniem opowiadał o sytuacji sprzed kilku lat, kiedy podduszał żonę w czasie seksu. Mimo to trafił do aresztu, bo oskarżenia jak i dowody są bardzo silne! Grozi mu nawet dożywocie.

 

o2/pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne