alkomacie, rowerzysty, kurier, śmiertelną dawkę alkoholu, czarnoskóry, skuterem, pijany, trzeźwość badanie, policja, prawo jazdy, alkomat, policja

19-latek w BMW ZAWSTYDZIŁ ALKOMAT! W pierwszym brakło skali, na drugim wydmuchał aż…

Jakim cudem był w stanie utrzymać auto w drodze i nie zabił ani siebie, ani postronnych?!

 

Na terenie świętokrzyskiej gminy Strawczyn miało miejsce niecodzienne zatrzymanie. Choć zanim do niego doszło było trochę problemów. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego komendy w Kielcach postanowili przeprowadzić kontrolę samochodu marki BMW. Młody mężczyzna siedzący w środku zlekceważył znak do zatrzymania. Policjanci ruszyli w pościg.

 

Udało im się zatrzymać BMW w kolejnej miejscowości. Po drodze kierowca auta popełnił szereg wykroczeń, na szczęście bezpośrednio nikomu nie zagroził. Funkcjonariusze od razu wyczuli od kierującego silną woń alkoholu.

 

Po kontroli dokumentów okazało się, że jest to 19-letni mieszkaniec sąsiedniej gminy Piekoszów. Alkomat, który mieli nie wyposażeniu policjanci drogówki przegrał jednak starcie z wydychanym przez młodzieńca powietrzem. Po prostu brakło na nim skali!

 

Konieczne okazało się przewiezienie nastolatka na komendę i zbadanie przy pomocy urządzenia stacjonarnego. Wynik wprawił w osłupienie stróżów prawa – ponad 4 promile alkoholu!

 

Młody mężczyzna nie umiał policjantom powiedzieć skąd, gdzie i po co jechał. Możliwe, że sam tego nie wiedział. Co jeszcze lepsze, nie posiadał prawa jazdy, więc nawet nie ma mu czego skonfiskować. Sprawa trafiła do sądu.

 

„Usłyszy zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, za co grozi mu kara do dwóch lat więzienia oraz kilkuletni zakaz prowadzenia pojazdów. Ponadto nie uniknie odpowiedzialności za popełnione wykroczenia”

 

– powiedział oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, starszy sierżant Karol Macek.

 

Dobrze, że policjanci znaleźli się w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze. Gdyby nie to, prawdopodobnie podróż 19-latka mogłaby skończyć się tragicznie. I to nie tylko dla niego, ale dla wielu niewinnych ofiar jego głupoty.

 

kielce.onet.pl
foto: youtube

modelkę drogówka złapała, a ta im seks zaproponowała

Drogówka złapała modelkę. Miała dla policjantów bardzo niemoralną propozycję…

24-letnia Kira Majer nie miała dobrego okresu za sobą. Straciła prawo jazdy za wykroczenia, a wkrótce drogówka znów zatrzymała modelkę. Tym razem jednak była bardzo zdeterminowana, aby nie dopuścić do kolejnego mandatu i poważniejszej kary…

Na początku w Majer wstąpił diabeł. Gryzła, kopała i biła policjantów, a potem usiłowała wsiąść do swojego mercedesa i uciec drogówce. Oczywiście nie miała szans z dwoma rosłymi funkcjonariuszami, którzy szybko sprowadzili modelkę i jej wybujałe ego na ziemię.

 

Wtedy Kira zmieniła taktykę. Zaproponowała policjantom seks w trójkącie. Z jakiegoś powodu nieprzekupni rosyjscy stróże prawa nie ulegli wdziękom kobiety, choć z nieoficjalnych informacji wynika że modelka długo kusiła ich różnymi wizjami wykorzystania jej ciała.

 

 

ZOBACZ: Modelka powiększyła sobie piersi. Potem zrobiła coś obrzydliwego!

 

 

Sprawa modelki trafiła przed sąd, który nie był dla kobiety łaskawy. Została skazana na 1,5 roku kolonii karnej o złagodzonym rygorze.

 

Kiedy jestem bardzo zmartwiona, robię się popiep….a. Ale staram się kontrolować

 

– miała mówić Kira w sądzie.

 

 

 

Ciekawe czy taka kara czegoś ją nauczy i czy w ogóle kobieta faktycznie trafi do kolonii karnej. Na rozprawie przyznała się do wszystkich zarzutów i przeprosiła policjantów.

szpitala, zemsta, policji, wódkę, policja, łódź, stłuczka kolizje

Łódź: spowodował kolizję, kilka godzin później znaleziono go martwego! Tajemnicze okoliczności

Mroczne i niewyjaśnione jak na razie zdarzenie miało miejsce dzisiejszej nocy w Łodzi. Kierowca przejeżdżający przez skrzyżowanie ulic Przybyszewskiego i Kruczej stracił panowanie nad autem i uderzył w słup sygnalizacji świetlnej, zaparkowany samochód i betonowe ogrodzenie. Po kilku godzinach znaleziono go martwego w tym samym miejscu, gdzie spowodował kolizję!

Kierowca na pierwszy rzut oka nie odniósł żadnych obrażeń w związku ze stłuczką. Wezwał na miejsce drogówkę, dostał 250zł mandatu za kolizję i przepraszał wezwanego na miejsce kierowcę daci, którą uszkodził. Tłumaczył się zmęczeniem.

 

Służby przybyły na miejsce około 3 w nocy, a o 4 rano policjanci odjechali z miejsca kolizji. 38-letni sprawca nie chciał, aby wzywać pogotowie.

 

ZOBACZ: 19-latek w BMW zawstydził alkomat! W pierwszym brakło skali, na drugim wydmuchał aż… 

 

 

Tuż po 6 rano dyspozytor karetek pogotowia ratunkowego dostał wezwanie do osoby śpiącej na chodniku na Przybyszewskiego. Zespół przybyły na miejsce stwierdził zgon. Był to ten sam mężczyzna, który kilka godzin wcześniej spowodował stłuczkę. Leżał na chodniku w pozycji embrionalnej, a obok na lewarku stało jego auto.

 

Wstępne oględziny ciała nie wskazały wprost, że zmarł z powodu obrażeń odniesionych w wypadku. Jednak aby to dokładnie ustalić niezbędna będzie sekcja zwłok. To ona dopiero wykaże, co tak naprawdę spotkało młodego i, wydawałoby się, zdrowego mężczyznę.

 

wp.pl/ foto: screenshoot

znaleźli kozę w bagażniku

Pijany 18-latek wiózł kozę w bagażniku. Obok siedział jego ojciec

Nietypową interwencję zaliczyli policjanci patrolujący ulice Morąga w województwie warmińsko-mazurskim. Dostrzegli osobowego opla, którego kierowca na widok radiowozu zmienił kierunek jazdy. Kontrola przyniosła zaskakujące rezultaty – w bagażniku znaleziono… kozę!

Policjanci ostródzkiej drogówki na pewno niejednego spodziewali się zatrzymując kierowcę zielonego opla. Chwilę wcześniej mężczyzna na widok patrolu skręcił w boczną uliczkę, a potem… wraz z pasażerem udawali, że naprawiają w aucie usterkę! Ale kto mógł przypuszczać że obok jazdy po pijaku, bez uprawnień, z pijanym ojcem na fotelu pasażera znajdzie się jeszcze kozę w bagażniku?!

 

Kierowcą okazał się 18-latek, a pasażerem – jego ojciec.  Żeby było ciekawiej, obaj byli pijani, a nastolatek nie miał nawet prawa jazdy! Wydmuchał aż 1,5 promila. W związku z tym funkcjonariusze postanowili sprawdzić całe auto.

 

 

ZOBACZ: Kierowca był tak pijany, że sam doniósł na siebie policji

 

 

Jakież było ich zdziwienie, gdy po otwarciu bagażnika usłyszeli… beczenie kozy! Pijani mężczyźni wskazali osobę, która przyjechała specjalnie na miejsce aby przejąć kluczyki od auta i zwierzę. Można powiedzieć, że pod opieką miała kozę i dwa barany…

 

18-latkowi za prowadzenie pod wpływem alkoholu i bez prawa jazdy grozą 2 lata więzienia.

 

wprost.pl/ foto: warmińsko-mazurska policja

kontrola, radiowóz, pirat, rajdowiec, auto, policja, zatrzymanie pirata. alkomat, kontroli

Miała być rutynowa kontrola. W bagażniku policjanci dokonali MAKABRYCZNEGO odkrycia!

Funkcjonariusze drogówki prowadzili  w środę wyrywkowe kontrole niedaleko miejscowości Kazimierzowo w województwie warmińsko-mazurskim. W pewnym momencie zatrzymali 24-letniego mężczyznę, od którego wyczuli woń alkoholu.  Rutynowa kontrola to dopiero wstęp do wstrząsających odkryć.

24-latek którego dotyczyła kontrola odmówił badania alkomatem, mimo wyraźnego zapachu alkoholu, którą roztaczał. Dlatego funkcjonariusze zdecydowali się przeszukać jego samochód. Wtedy w bagażniku znaleźli zwłoki kobiety.

 

Funkcjonariusze natychmiast wezwali pogotowie ratunkowe, a sami podjęli się akcji reanimacyjnej, jednak przybyły na miejsce lekarz od razu stwierdził zgon kobiety. 24-latek nie udzielił żadnych wyjaśnień w sprawie. Nieoficjalne informacje przekazane m.in. przez radio RMF mówią, że martwa kobieta mogła być matką kierowcy.

 

Mężczyzna został oczywiście zatrzymany przez policję i trafi do aresztu. Wkrótce zostanie przesłuchany i zapewne usłyszy zarzuty. Czy zamordował kobietę i postanowił wywieźć jej ciało z dala od miejsca zbrodni? Wszystko wskazuje, że tak właśnie było.

 

Sprawa ta będzie jednak wymagała wytężonej pracy prokuratorów, aby krok po kroku zrekonstruować, co wydarzyło się tego feralnego dnia.

 

źródło: wprost. pl/ RMF fm/ foto: zdjęcie ilustracyjne/ screenshot/ youtube. com 

wypadek, nie żyje 12-letnia córka

Oświęcim: ojciec spowodował tragiczny wypadek. Zginęła jego 12-letnia córka

Trudno wyobrazić sobie większą tragedię. W miejscowości Bobrek tuż pod Oświęcimiem, renault clio kierowany przez 49-letniego kierowcę wypadł z drogi wprost na opla corsę. Zginęła jego 12-letnia córka, a on i dwie inne osoby zostały ranne.

W renault Clio podróżowała oprócz 49-latka jego 12-letnia córka. Gdy kierowca stracił na łuku drogi panowanie nad autem to zjechało na przeciwległy pas ruchu. Opel corsa kierowany przez 24-letniego mężczyznę wbił się prosto w bok renaulta. Akurat od strony gdzie siedziała 12-latka.

 

Na miejsce szybko przybyła straż pożarna, policja i pogotowie ratunkowe. Po wydobyciu dziewczynki z auta rozpoczęła się walka o jej życie. Mimo długotrwałej reanimacji, jej życia nie udało się uratować. Do szpitala trafił jej ojciec, kierowca opla corsa oraz jego pasażer.

 

Do wypadku doszło wczoraj tuż przed godziną 14, na ulicy Krakowskiej. Przez pewien czas po wypadku droga była nieprzejezdna. Na miejscu pracowali policjanci drogówki i prokurator.

 

Nadmierna prędkość, złe warunki na drodze, czy może wyjątkowy pech? A może wszystkie te czynniki skumulowane w tym jednym momencie? Na te pytania będą musieli odpowiedzieć śledczy. A my możemy tylko współczuć ojcu dziewczynki i wziąć sobie tę potworną lekcję do serca. Z najbliższymi musimy jeździć wyjątkowo ostrożnie!

 

oswiecimskie24.pl/ foto: facebook.com/oswiecimskie24

alkomacie, rowerzysty, kurier, śmiertelną dawkę alkoholu, czarnoskóry, skuterem, pijany, trzeźwość badanie, policja, prawo jazdy, alkomat, policja

Sosnowiec: pijany Ukrainiec chciał urządzić wyścig. Źle wybrał konkurentów, a potem było tylko gorzej!

Wielkie zdziwienie musieli przeżyć funkcjonariusze katowickiej prewencji, którzy nieoznakowanym radiowozem przejeżdżali przez Sosnowiec. Na światłach ustawił się obok nich mężczyzna w… Ładzie i dawał znaki do rozpoczęcia wyścigu wraz z zielonym światłem.

 

Mężczyzna wciskał pedał gazu i głośno odliczał „adin, dwa, tri”, prowokując do podjęcia wyzwania. Gdy światła się zmieniły, ruszył swą Ładą z piskiem opon i oglądał się za siebie, czy rywale podjęli wyzwanie.

 

Policjanci nie zamierzali odpuszczać – wyciągnęli kogut i z wyciem syren ruszyli do „wyścigu”. Widząc kogo sprowokował, Ukrainiec od razu zatrzymał się na poboczu.

 

Gdy tylko funkcjonariusze podeszli do auta, wyczuli od kierowcy smród alkoholu. Kierującym okazał się 21-letni obywatel Ukrainy, który miał w organizmie aż 2 promile alkoholu!

 

Jakby tego było mało, usiłował wręczyć policjantom… 200zł łapówki! Obiecywał, że dopłaci im 400zł jeśli puszczą go wolno. Funkcjonariusze bez skrupułów zatrzymali pijanego łapówkarza.

 

Prokurator objął Ukraińca dozorem policyjnym. Za próbę przekupstwa i jazdę po alkoholu grozi mu nawet 8 lat więzienia! Jak widać chłopak myślał, że to co udaje się z ukraińską drogówką za hrywny lub dolary, przejdzie też w wypadku spotkania z polskimi policjantami.

 

moto.interia.pl/ foto: screenshot

wołominie, zgwałcona, tablet, dzieci, mieszkanie, processąsiadkę, zmiażdżył, dożywocie, podpalił, skatował, torebce, kwasem, włamywacz, kanady, córeczki, gończymi, policjanci, policja, finał imprezy, śmierć, wina

Lublin: z wódką i amfetaminą biegł NAGO do dziewczyny. Chciał jej udowodnić, że…

Człowiek z miłości potrafi zrobić wiele głupot. Jednak to, co wyczyniał ten mężczyzna to już gruba przesada. Gdy zatrzymali go policjanci, od razu wiedzieli, że coś jest nie tak. Szybko wyszło na jaw, o co chodzi w tym całym „happeningu”.

 

Niemal całkowicie nagi mężczyzna biegł raźno po Alei Tysiąclecia w Lublinie we wtorek o poranku. Zatrzymał go patrol drogówki – w końcu nie codziennie widzi się faceta w samej czapce i butach, oraz z reklamówką w ręku!

 

Mężczyzna nie był zbyt komunikatywny i funkcjonariusze od razu domyślili się, że jest pod wpływem narkotyków. Podejrzenia okazały się trafne – miał przy sobie 3 gramy amfetaminy, butelkę alkoholu i sporą ilość gotówki.

 

Szpitalne badania potwierdziły, że był pod wpływem amfetaminy. Zidentyfikowano go jako 33-letniego Artura K., który na co dzień pracuje za granicą. Zatrzymał się w Lublinie w dworku przy Siennej, a zakupiwszy użytki postanowił pogalopować do pewnej kobiety, której zamierzał dać dowody miłości!

 

Zamiast do ukochanej trafił do aresztu. Odpowie za posiadanie niedozwolonych substancji. Wcześniej mężczyzna był już karany za takie przestępstwo. Grozi mu do 3 lat odsiadki.

kobieta, karambol, wyprzedzanie

Kobieta prawie wywołała KARAMBOL! Jej tłumaczenia były HORRENDALNE! [VIDEO]

58-letnia kobieta mogła spowodować potężny karambol. Wyprzedzała inne samochody w sposób nie brawurowy, a bezgranicznie głupi! Policjanci, którzy odnaleźli ją dzięki nagraniu łapali się za głowy, gdy usłyszeli jej tłumaczenia!

 

Zdarzenie miało miejsce na Drodze Krajowej nr 7 nieopodal miejscowości Kazimierzowo pod Elblągiem. Kobieta kierująca fordem wyprzedzała inne samochody wyjeżdżając na czołówkę! Zupełnie bez zwracania uwagi na jadących z naprzeciwka pruła przed siebie zmuszając ich do gwałtownych manewrów.

 

Jeden z kierowców ratując się przed piratką drogową wjechał do rowu i na chodnik. Co gorsza przewoził w samochodzie swoją matkę, która niedawno przeszła zawał serca. Na szczęście nic jej się nie stało, a po chodniku nikt nie spacerował!

 

Kierowca, który nagrał kobietę też o mało nie przypłacił tego życiem. Kierująca wyjechała wprost przed jego maskę, a w ostatniej chwili skręciła na pobocze. Dobrze, że nagrywający nie pomyślał o tym w tej samej chwili!

 

 

 

Dzięki nagraniu policja szybko namierzyła nieodpowiedzialną kobietę. Odebrano jej prawo jazdy, jednak najlepsze nastąpiło dopiero gdy funkcjonariusze usiłowali dociec dlaczego w ten sposób igrała z życiem swoim i osób postronnych.

 

Kobieta powiedziała, że to inni kierowcy powinni jej ustępować miejsca na drodze, gdy wyprzedza samochody, bo… tego wymaga kultura jazdy!

 

Sami gotujemy się słysząc tak butne i bezczelne tłumaczenia. Mamy nadzieję, że ktoś taki już nigdy więcej nie siądzie za kółkiem.

 

moto.interia.pl/ foto screenshot