motocyklista

Motocyklista oszukał ŚMIERĆ! Wpadł wprost pod wielkiego TIRa i wtedy wydarzył się CUD [VIDEO]

Gdyby nie film – chyba nikt by w to nie uwierzył. Ten motocyklista powinien zagrać w totolotka. To jak uratował swoje życie jest wprost niewyobrażalne i nie można tego nazwać inaczej niż cud!

Jak sam zainteresowany napisał pod filmem, to cud, że żyje. Oto jak opisał całą sytuację:

 

„Prześlizgnąłem się przez niewielką szparę pomiędzy ciągnikiem siodłowym a kołami naczepy. Gdybym jechał odrobinę szybciej lub wolniej nie miałbym tyle szczęścia. Jedyne obrażenia to drobne otarcia nogi. Nie złamałem ani jednej kości.

 

Jak doszło do wypadku? Nie, nie jechałem na jednym kole! Włączałem się do ruchu na autostradzie. Dojeżdżając do krańca pasa sprawdziłem czy jest czysto i przyśpieszyłem. Gdy osiągnąłem odpowiednią prędkość(około 100 km/h) włączyłem drugi bieg  i gwałtownie przyśpieszałem. Pierwszy błąd jaki popełniłem, to przeniesienie ciężaru ciała za bardzo na tył motocyklu podczas przyśpieszania. Przez to przednie koło nie było dociążone i zaczęło chybotać się na bardzo pofalowanej jezdni.”

 

 

Film został obejrzano już ponad półtora miliona razy i wywołuje żywe reakcje internautów. Dlatego korzystając z popularności jaką zdobył, autor apeluje do widzów:

 

„Proszę was, jedźcie bezpiecznie. Z takiego wypadku nie da się wyjść dwa razy”

 

Zdecydowanie się z nim zgadzamy. Dzień tego wypadku powinien być dla niego niczym dzień drugich urodzin. Ten film to kolejna przestroga, dla każdego, kto ma duże mniemanie o swoich umiejętnościach!

 

youtube.com

tir wypadek

Końskie: Tir zmiażdżył osobówkę! Wszystko nagrał przypadkowy świadek [VIDEO]

Przerażający wypadek uwiecznił kilka dni temu kierowca ciężarówki, który przejeżdżał przez tzw. krzyżówki rudzkie, znajdujące się kilka kilometrów od Końskich w woj. świętokrzyskim. Rozpędzony tir dosłownie zmiótł z drogi auto kierowane przez 25-latkę, która nie ustąpiła mu pierwszeństwa.

Do wypadku doszło na skrzyżowaniu dróg nr 42 i 74. Jest to bardzo niebezpieczne skrzyżowanie bez sygnalizacji świetlnej, które wciąż czeka na przebudowę. Pierwszeństwo mają na nim samochody poruszające się drogą nr 74. Przejechanie przez nią lub skręt w lewo są zawsze manewrem bardzo ryzykownym. Tym bardziej, że po trasie jedzie tir za tirem.

 

 

ZOBACZ: JEDNA kontrola, 26 MANDATÓW, 18 TYSIĘCY złotych kary – tych dwóch rozbiło bank!

 

 

 

Uwiecznione na nagraniu auto osobowe prowadziła 25-letnia kierująca, przewożąca 81-letnią pasażerkę. Niestety przejeżdżając przez drogę nie zauważyła pędzącego z jej prawej strony tira, który wbił się w stosunkowo wolno przejeżdżający samochód.

 

 

 

 

W wyniku wypadku śmierć poniosła 81-letnia pasażerka auta osobowego. Kierowcy tira i osobówki zostali odwiezieni do szpitala. Przebudowa tego skrzyżowania ograniczyłaby wypadki do minimum, ale i tak to zawsze na kierujących spoczywa pełna odpowiedzialność za los swój i często też – niestety – postronnych. Dlatego nic nigdy nie zwalnia nas z myślenia na drodze!

 

youtube.com/wp.pl

nie żyje polski kierowca tira

Polski kierowca tira znaleziony martwy w Niemczech. Tajemnicza śmierć [FOTO]

Niemiecka policja poinformowała, że na parkingu w Soltau w Dolnej Saksonii znaleziono ciało Polaka. Kierowca tira zmarł w tajemniczych okolicznościach i służby badają, czy nie przyczyniły się do tego osoby trzecie.

Jak na razie, zdaniem niemieckich funkcjonariuszy, jest za wcześnie by orzekać, czy polski kierowca tira zmarł w wyniku wypadku czy zabójstwa. Zostanie przeprowadzona sekcja zwłok, która prawdopodobnie pozwoli to rozstrzygnąć.

 

Intrygujący post pojawił się na stronie firmy BH Truck, na której podzielono się zdjęciami z miejsca odnalezienia ciała. Autor posta zasugerował, że Polak mógł podciąć sobie żyły. Zdjęcia pochodzą od naocznego świadka akcji, kierowcy z Bośni i Hercegowiny. Być może widział on coś o czym nie informują jeszcze służby?

 

 

Czujesz, że jesteś w sytuacji bez wyjścia, masz myśli samobójcze, przeżywasz kryzys? Nie jesteś sam – zgłoś się po pomoc. Jeśli chcesz porozmawiać z psychologiem, dzwoń pod bezpłatny numer 800 70 2222 całodobowego Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie. Możesz też napisać maila lub skorzystać z czatu, a listę miejsc, w których możesz szukać pomocy, znajdziesz TUTAJ. W sytuacji zagrożenia życia dzwoń pod numer 112 albo jedź na izbę przyjęć najbliższego szpitala psychiatrycznego.

mandatów, ukrainiec, tir, alkohol, cieżarówka

JEDNA kontrola, 26 MANDATÓW, 18 TYSIĘCY złotych kary – tych dwóch rozbiło bank!

Takiej kumulacji wykroczeń i związanych z nimi mandatów funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego raczej się nie spodziewali. Ich zainteresowanie wzbudziła ciężarówka, która zatrzymała się tuż przed punktem poboru opłat. Węch ich nie zawiódł – okazało się, że kierowca ma wiele do ukrycia.

 

Funkcjonariusze ITD. kontrolowali pojazdy pod Gorzowem Wielkopolskim. Jedna z ciężarówek, zamiast przy punkcie poboru opłat zatrzymała się przed nim. Kierowca manipulował chwilę czymś przy pojeździe, po czym ruszył dalej. To zmobilizowało ITD do działania.

 

Okazało się, że w szoferce przebywa drugi mężczyzna. Kierowca początkowo tłumaczył, że to turysta wzięty na stopa, ale szybko okazało się, że jest to… współpracownik z tej samej firmy!

 

Starszy stażem kierowca miał w trasie przeszkolić młodszego adepta. W związku z tym jechali razem, ale na jednej karcie tachografu, a nie jako dwuosobowa załoga.

 

Dodatkowo w czasie kontroli wyszło na jaw, że pod tachograf podłożony był magnes, który fałszował jego zapisy. To właśnie dlatego kierowca wysiadł z szoferki – widząc kontrolę Inspekcji Transportu Drogowego postanowił wyrzucić magnes.

 

Inspektorzy ITD nałożyli na dwóch kierowców 26 mandatów opiewających łącznie na zawrotne 18 tysięcy złotych. Ich szef musi się liczyć z tym, że przeciwko jego firmie rozpocznie się wkrótce postępowanie administracyjne. Summa summarum nie jesteśmy pewni, czy oszukiwanie mu się opłaciło. Choć znając życie bilans zysków i strat wciąż jest dla niego „na plus”.

 

wp.pl/ screenshot

auto rozpadło się na pół

Nowa Ruda: OKROPNY wypadek, auto ROZPADŁO SIĘ NA KAWAŁKI, w środku było pięć osób! [VIDEO]

Dzisiaj w godzinach rannych doszło do tragicznego wypadku nieopodal Nowej Rudy na Dolnym Śląsku. Osobowy volkswagen  wjechał wprost pod koła rozpędzonego tira. Siła wypadku była tak wielka, że auto rozpadło się na pół!

Dramat rozegrał się tuż przed 4 rano na drodze wojewódzkiej nr 381 w Nowej Rudzie. Kierujący osobowym volkswagenem stracił panowanie nad pojazdem i zderzył się czołowo z ciągnikiem siodłowym marki Volvo.Siła uderzenia była tak wielka, że auto przełamało się na pół i rozpadło na mniejsze kawałki.

 

Trzy osoby w wieku 19-21 lat zginęły na miejscu, dwie zostały przewiezione do szpitala. Wszyscy poszkodowani podróżowali autem osobowym.

 

Kierowcą tira był Czech. Nie ucierpiał w wyniku wypadku, a badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy.

 

 

Co zgubiło kierującego i pasażerów volkswagena? Możemy tylko snuć przypuszczenia. Sądząc po rozmiarach zniszczeń, prędkość w momencie wypadku musiała być bardzo dużo. Nadmierna brawura? Zmęczenie nocną jazdą? Alkohol? A może wszystkie te czynniki razem – to już musi ustalić policyjne śledztwo.

 

fakt.pl/ facebook.com

TRAGICZNY wypadek na ZAKOPIANCE: autobus z dziećmi zderzył się z tirem, wielu ciężko rannych! [FOTO]

Dziś około 11 doszło do wypadku na Zakopiance niedaleko Tenczyna. Autobus przewożący 38 dzieci zderzył się z samochodem osobowym i tirem. Wciąż trwa dramatyczna akcja ratunkowa.

 

 

Nie znamy jeszcze dokładnych okoliczności zdarzenia. Wiemy jedynie, że autobus czołowo zderzył się z samochodem ciężarowym, po czym oba pojazdy spadły ze skarpy. W wypadku brał też udział osobowy Mercedes, ale nie jest na razie jasna jego rola w zdarzeniu.

Co najmniej 28 osób zostało poszkodowanych, spośród nich 6 jest ciężko rannych – czworo dzieci, oraz kierowcy autobusu i tira. W akcji ratunkowej biorą udział cztery śmigłowce ratunkowe i co najmniej 5 karetek, oraz 9 zastępów straży pożarnej. Ranni są transportowani do szpitali w Krakowie, Nowym Targu i Myślenicach.

 

 

Autobus przewoził uczniów 7 klasy szkoły podstawowej, którzy wracali do Warszawy ze szkolnej wycieczki. Oprócz 38 dzieci w autokarze przebywało czworo opiekunów.

 

 

 

Na miejscu policja wytyczyła objazdy przez Lubień, Mszanę Dolną i Rabkę Zdrój.

 

źródło: wp.pl/ twitter/ tvp info/ foto: screenshot/facebook 

tir, pościg, policja

Łowicz: zasztyletował WŁASNĄ MATKĘ, wsiadł w tira i uciekł. Policjanci w czasie pościgu użyli BRONI! [VIDEO]

Do dramatycznych scen doszło w niedzielne przedpołudnie w okolicach Łowicza. 31-letni mężczyzna w czasie kłótni zaatakował nożem swoją matkę. Następnie wsiadł w tira i zaczął uciekać nim przed policją. Funkcjonariusze aby go zatrzymać ostrzelali pojazd!

 

Nie wiadomo, co spowodowało taki wybuch agresji u mężczyzny. Po zadaniu trzech ciosów nożem swojej matce uciekł, ale po jakimś czasie pojawił się na miejscu zbrodni.

 

Wrócił po pewnym czasie, ale widząc, że przed domem stoi karetka pogotowia i policja, wsiadł do ciągnika siodłowego z naczepą i zaczął uciekać. Rozpoczęliśmy pościg za podejrzanym. W tym czasie kobietę helikopterem LPR przetransportowano do szpitala w Łodzi. Niestety zmarła

 

– powiedział dziennikarzom fakt24.pl Adam Kolasa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

 

Policjanci odnaleźli tira nieopodal Małszyc. Jednak kierowca nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe i pędził po wąskich, wiejskich drogach powodując ogromne zagrożenie w ruchu. Posunął się nawet do staranowania jednego z radiowozów, który usiłował zablokować mu przejazd.

 

 

W tej sytuacji policjanci postanowili użyć broni. Przestrzelili opony w naczepie ciągnika i to uniemożliwiło 31-latkowi dalszą ucieczkę. Wkrótce wpadł w ręce policji w okolicach wsi Goleńsko.

 

Mężczyzna trafił już do aresztu, gdzie czeka na postawienie zarzutów. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że uciekając przed policją nie zrobił krzywdy żadnej osobie postronnej.

 

fakt.pl/ youtube.com

ciężarówek, policja, samobójca, detroit

Trzynaście wielkich ciężarówek URATOWAŁO JEDNEGO CZŁOWIEKA! Niesamowita akcja kierowców i policji

Dużą pomysłowością i empatią zarazem wykazali się policjanci z Detroit w stanie Michigan w USA. Dostawszy zgłoszenie o samobójcy, który stoi na wiadukcie nad jedną z autostrad ruszyli szybko na pomoc. Okazało się, że nie mają wystarczającej ilości poduszek powietrznych by ułożyć je na całej długości wiaduktu. Postanowili działać inaczej. Pomogli kierowcy ciężarówek.

 

Funkcjonariusze zatrzymali ruch na autostradzie i zatrzymywali duże, osiemnastokołowe ciężarówki, które ustawiono pod wiaduktem. W ten sposób mężczyzna, który chciał odebrać sobie życie miał mocno utrudnione zadanie. Długie naczepy uniemożliwiały mu skok na asfalt.

 

 

Akcja służb trwała od 1 do 4 w nocy. Po trzech godzinach negocjacji udało się go skłonić do zejścia z mostu. Odwieziono go do szpitala i otoczono opieką. Tym razem się udało – a my chcielibyśmy, żeby ludzie dramaty zawsze kończyły się ratunkiem i pomocną dłonią. Nawet niekoniecznie aż tak spektakularną!

 

o2.pl twitter.com/ MSP Metro Detroit. Foto: twitter.com/ msp metro Detroit

danii, tir, parking, ciężarówka, ciężarówce,

Polski kierowca TiRa w Danii: chciał oszukać znanym sposobem, mandat duńskiej drogówki PUŚCIŁ GO Z TORBAMI!

Co jakoś ujdzie w Polsce, niekoniecznie w ten sam sposób przebiegnie na Zachodzie. Nasze mandaty są oględnie mówiąc do przełknięcia dla zawodowych kierowców i przewoźników. Stąd czasem gra jest warta świeczki i korzyści z oszustwa są większe niż ewentualna kara. Niestety dla polskiego kierowcy inaczej rzecz się ma w Danii – pozornie „niewinne” wykroczenie sprowadziło na niego astronomiczny mandat…

 

Kierowca ciężarówki przemierzał półwysep Jutlandzki. W jego południowo-wschodniej części został zatrzymany przez duńską drogówkę. Kierowca od razu wzbudził podejrzenia funkcjonariuszy, bo był wyraźnie podenerwowany kontrolą.

 

Policjanci zdecydowali się na dokładniejsze oględziny wozu. Prawda szybko wyszła na jaw. Pod tachograf podłożony był silny magnes fałszujący jego wskazania. W zasadzie tego typu oszustwo uniemożliwia odczytanie jak długo kierowca pracował i czy robił wymagane prawem przerwy.

 

U nas taki występek jest zagrożony karą do 2 tysięcy złotych. W Danii sprawa ma się inaczej – na kierowcę, który przyznał się do winy nałożono mandat w wysokości 275 tysięcy koron duński, co jest równowartością… 150 tysięcy złotych!

 

Jako że kierowca nie miał jak zapłacić – w ramach egzekucji mandatu skonfiskowano całą ciężarówkę! Co gorsza, sprawa przeciwko kierowcy trafi do duńskiego sądu. Może się ona skończyć zakazem prowadzenia ciężarówek na terenie Danii.

 

Jak widać więc, karę poniesie nie tylko kierowca, ale również przewoźnik. I to chyba dobre rozwiązanie, bo zapewne kierowca z własnej woli nie fałszowałby wskazań tachografu i nie jechał ponad obowiązujące normy. Być może tego typu historie nauczą przewoźników większego rozsądku.

 

autoswiat.pl