Relaks po FRANCUSKU. Wystarczy posmarować się…

Relaks

Relaks i odpoczynek to coś, czego potrzebuje każdy z nas.

A Francuzie wiedzą, co jest dobre. Dla nich relaks to przysłowiowe „wino, kobiety i śpiew”. Ale też ostatnio do głosu dochodzą bardziej nowoczesne trendy związane z life balance (równowagą życiową) i self care (troską o samego siebie).

I tak wystarczy dać sobie kilka minut i posmarować się >>>CZYTAJ DALEJ

 

 

fot. pixabay

Ruszył proces księdza pedofila! Dopuścił się NAJGORSZEGO!

ksiądz

Ruszył długo oczekiwany proces księdza pedofila, który ma na swoim sumieniu aż 70 ofiar.

Śledczy zarzucają mu molestowanie ponad 70 dzieci. Za tuszowanie przestępstw został skazany jego b. przełożony, kardynał Philippe Barbarin. Na przestrzeni lat zbrodnie duchownego były ukrywane, a on sam przenoszony z parafii do parafii stając się potencjalnym zagrożeniem dla nowych wiernych.

 

Ksiądz pochodził z parafii Sainte-Foy-les-Lyon, która mieści się w jednym z francuskich miast.

75-letni duchowny odpowie za wykorzystywanie ponad 70 swoich podopiecznych, harcerzy i dzieci. Do pedofilii miało dochodzić w latach 1980-1991. Większość ofiar miała wówczas od siedmiu do dziesięciu lat.

Duchownemu grozi 10 lat więzienia oraz grzywna w wysokości 150 tys. euro. Oskarżony powiedział dziś w sądzie w Lyonie, że przyznaje się do winy. Cały proces ma trwać tydzień czasu, a na salę przybyło dziesięć poszkodowanych ofiar.

W procesie biorą udział adwokaci oraz organizacje broniące praw dzieci.

Jeszcze przed jego rozpoczęciem skazano przełożonego Preynata, biskupa Lyonu kardynała Barbarina. Za niezgłaszanie napaści seksualnych na nieletnich i tuszowanie pedofilii Preynata został w marcu 2019 roku skazany na pół roku więzienia w zawieszeniu.

 

ZOBACZ TEŻ:NIE żyje młody aktor! Oglądaliśmy go w Polsacie i TVN

 

Część zarzutów wobec Preynata uległa jednak przedawnieniu. Został wydalony ze stanu duchownego w 2019 roku po procesie kanonicznym.

Jak się okazało od 1991 roku francuski kościół skrupulatnie tuszował sprawę, aby nic nie wyszło na jaw, a ksiądz bezkarnie sprawował posługę od parafii do parafii.

 

 

ZOBACZ TEŻ:Nikt nie może uwierzyć! NIE ŻYJE znany polski ksiądz!

 

 

Źródło:radiozetwiadomości/pixabay

 

Nikt z sąsiadów nie zauważył, że w ogóle nie wychodzi z domu! Po latach odkryto straszną prawdę!

wychodzi z domu

Szokującego odkrycia dokonali policjanci we francuskiej miejscowości Nantes. W jednym z mieszkań przez blisko 11 lat znajdowały się zmumifikowane zwłoki starszego mężczyzny! Okazało się, że denat zmarł w 2008 roku! Staruszek nie miał rodziny. Nikt też nie zwrócił uwagi na to, że mężczyzna nie wychodzi z domu, ponieważ przez cały ten czas regularnie opłacał wszystkie rachunki!

Ciało Francuza zostało odkryte zupełnie przypadkowo. Staruszek mieszkał sam w wynajmowanym przez siebie mieszkaniu. Z racji tego, że był spokojny i regularnie opłacał wszystkie rachunki właściciel nieruchomości  nie składał mu niepotrzebnych wizyt, aby go nie niepokoić. Kiedy w końcu po 11 latach postanowił go odwiedzić zaniepokoił się, że od kilku dni nikt nie otwiera mu drzwi, a mężczyzna nie wychodzi z domu.

 

ZOBACZ:Podlasie: miała chorą córkę. Jej mężowi ugięły się nogi, gdy wrócił do domu po pracy

 

Wezwani na miejsce policjanci po wyważeniu drzwi natrafili na makabryczny widok. Zmumifikowane zwłoki mężczyzny znajdowały się w jednym z pomieszczeń. Jak się później okazało staruszek zmarł ponad dekadę temu. Odkryto również w jaki sposób regularnie opłacał rachunki. Okazało się, że emeryt korzystał z cyklicznych przelewów bankowych dzięki czemu nie miał żadnych długów. Sprawę okoliczności jego śmierci bada teraz policja.

 

ZOBACZ TAKŻE:Pocałuj się pod jemiołą, zerwij ją i zabierz do domu! Posłuży Ci do…

 

źródła: fakt.pl, foto youtube.com

Odeszła legenda kina! Była nazywana „dziewczyną Bonda”

dziewczyna Bonda

To naprawdę bardzo smutna wiadomość. Tragiczną wiadomość o tym, że odeszła legenda kina przekazała francuska agencja Time Art. Miała zaledwie 78 lat.

 

Claudin Auger, bo o niej mowa zmarła wczoraj w Paryżu w wieku 78 lat. Legenda kina była często nazywana „dziewczyną Bonda” ze względu na rolę w filmie „Operacja piorun”.

 

Zmarła aktorka uczęszczała do St. Joan Of Arc College, a później Konserwatorium Paryskiego, gdzie grała wiele dramatycznych ról. Co ciekawe, zadebiutowała w filmie już trakcie nauki. Jean Cocteau obsadził ją gościnnie w Testamencie Orfeusza (1960). Piękniutka Claudine Auger pozowała pół nago do Playboya. W 1971 zagrała wraz z dwoma dziewczynami z Bonda Barbarą Bach i Barbarą Bouchet w Belly Of The Black Tarantula. Zagrała kilka ról w filmach europejskich takich jak Triple Cross (1966) i The Killing Game (1967).

 

ZOBACZ TEŻ: Życiowy dramat aktorki serialu „Świat według Kiepskich”. Marzena Kipiel-Sztuka niestety…

 

Mówi się, że film „Operacja piorun” był największym jej sukcesem. Później aktorka nie odniosła spektakularnego sukcesu. W latach 90. zawiesiła swoją artystyczną karierę i przeszła na „aktorską emeryturę”. Niech spoczywa w pokoju.

W czasie kontroli policjanci zwrócili uwagę na dziwnie wypchaną walizkę. Zamarli kiedy odkryli co jest w środku!

walizkę

Policjanci, którzy zatrzymali do kontroli Francuza wracającego z wakacji we Włoszech dokonali makabrycznego odkrycia. Mężczyzna jechał ze swoimi dziećmi. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić samochód i to co przewozi w walizce, ponieważ kierowca dziwnie się zachowywał i był wyraźnie przestraszony. Przypuszczenia policjantów co do mężczyzny okazały się uzasadnione. Walizka skrywała makabryczną zawartość.

Francuz został zatrzymany kilkadziesiąt kilometrów po przekroczeniu włosko-francuskiej granicy w Górnej Sabaudii. Mężczyzna wracał z wakacji, które spędzał ze swoją rodziną we Włoszech. O tym, że coś mogło stać się z jego żoną francuską policję poinformowali pracownicy hotelu, który opuścił. Policjanci postanowili przeszukać samochód mężczyzny i sprawdzić co w nim przewozi. Okazało się, że zwłoki kobiety zostały ukryte w walizce schowanej do bagażnika

 

ZOBACZ:Policjanci zatrzymali kompletnie pijanego woźnicę. Tłumaczył im, że koń jest trzeźwy i zna (…)!

 

 

Kobieta została zamordowana przez Francuza, który po krótkim przesłuchaniu przyznał się do winy, zabójstwa żony. Na szczęście mężczyzna nie skrzywdził swoich dzieci, które przez cały czas jechały na tylnym siedzeniu samochodu. Wkrótce ma rozpocząć się proces podejrzanego mężczyzny. Za dokonaną zbrodnię obywatelowi Francji grozi dożywocie. Podejrzany nie potrafi wyjaśnić dlaczego zabił kobietę i gdzie chciał porzucić jej zwłoki.

 

ZOBACZ TAKŻE:WSKOCZYŁ do jeziora, a JEGO koledze POSTAWIONO ZARZUTY. Mężczyźni mieli przy sobie …

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

Makabryczna śmierć podczas spaceru. Ciężarna została rozszarpana przez stado rozwścieczonych (…)!

ciężarna

Makabrycznego odkrycia w lesie Retz (Francja) dokonał mąż 29-letniej Elisy Pilaski. Ciężarna kobieta wyszła tam na spacer ze swoim psem Curtisem. W pewnym momencie została zaskoczona przez stado rozwścieczonych, zdziczałych psów. Chwilę przed śmiercią zdążyła jeszcze zadzwonić do swojego męża.

Tragedia jaka spotkała rodzinę 29-letniej Elisy Pilaski jest wręcz nie do opisania. Ciężarna kobieta wyszła na spacer z psem do miejscowego lasu. W pewnym momencie na jej drodze stanęła sfora wściekłych psów. Kobieta, która była w 6 miesiącu ciąży chwilę przed ich atakiem zdążyła jeszcze zadzwonić do swojego męża. Przerażona Francuzka krzyczała, że jest w niebezpieczeństwie i potrzebuje pomocy.

 

 

 

Niestety pomoc nadeszła o kilka minut za późno, ponieważ zdziczałe, bezpańskie psy niemal od razu rzuciły się na bezbronną kobietę. Na zmasakrowane zwłoki 29-latki natknął się jej mąż, Ellun Christophe Lucien Jospeh. Widok jaki zastał mężczyzna był koszmarny. Elisa miała liczne ugryzienia na cały ciele, w tym na twarzy. Kobieta wykrwawiła się na śmierć. Policjanci szukają właściciela agresywnych czworonogów. Z relacji załamanego męża zmarłej kobiety wynika, że żona zadzwoniła do niego kiedy był w pracy, na pobliskim lotnisku Charlesa de Gaulle’a w Paryżu. Na miejsce tragedii przyjechał po 45 minutach.

 

ZOBACZ TAKŻE:Policjanci w szokujący sposób potraktowali kobietę w ciąży! Po tym co jej zrobili straciła dziecko!

 

źródła: o2.pl, foto facebook.com

Lekarze nie dawali jej szans na przeżycie. Uratowały ją zastrzyki z ludzkich odchodów!

lekarze

Chislaine Grenet była w szoku kiedy dowiedziała się, ze lekarze chcą leczyć ją ludzkim kałem. Kobieta była wstrząśnięta i bardzo sceptycznie podchodziła do ich pomysłu, ponieważ była przekonana, że nie zda on egzaminu. Później okazało się, że zastrzyki z ludzkim kałem uratowały jej życie!

Francuzka cierpiała na rzekomo błoniaste zapalenie jelit i w krótkim czasie mogła umrzeć. Przekonywali ją o tym lekarze, którzy powiedzieli wprost, że innowacyjne zastrzyki z ludzkimi odchodami mogą uratować jej życie. Pani Grenet z dużymi obawami przystała w końcu na ich propozycję. Zakażenie i chorobę jelita grubego wywołała u niej bakteria Clostridium difficile (beztlenowa bakteria). Jej głównym objawem jest ostra biegunka, która prowadzi do wyniszczenia organizmu i śmierci chorego.

 

 

Symptomy choroby były na tyle poważne, że 56-latka nie mogła normalnie funkcjonować. Musiała zrezygnować z pracy, a kiedy wychodziła do sklepu zakładała specjalne pampersy dla dorosłych. Lekarze wyjaśnili jej na czym polega leczenie i przekonali, że stolec, który został pobrany od zdrowej osoby zawiera dobroczynną florę bakteryjną. Odchody mieszane są z chlorkiem sodu i przez strzykawkę podawane pacjentowi przez lewatywę. W przypadku Francuzki zabieg zakończył się powodzeniem. Półtora miesiąca po przeszczepie kobieta wróciła do zdrowia i do normalnego życia.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:NOWOŚĆ w WALCE z problemami z EREKCJĄ! Rozwiązanie zastąpi: tabletki, zastrzyki i kremy!

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

Nastolatka urodziła dziecko na imprezie w klubie! Nie wiedziała, że jest (…)!

dziecko

Do nietypowej sytuacji doszło w jednym z klubów we francuskiej Tuluzie. 19-letnia kobieta zaczęła rodzić podczas imprezy na parkiecie. Świeżo upieczona mama nie wiedziała, że jest w ciąży. Na osłodę trudnych chwil jej dziecko otrzymało od menadżera lokalu specjalną niespodziankę.

19-latka zaczęła rodzić kiedy w klubie zostało niewiele osób. O tym, że jedna z klientek lokalu rodzi na parkiecie menadżer został powiadomiony przez ochroniarza. Akcję porodową asystował ratownik, który telefonicznie wydawał instrukcję pracownikom dyskoteki. Na szczęście wszystko zakończyło się happy endem, a dziecko urodziło się zdrowe. Noworodek został przywitany gromkimi brawami przez resztę osób, które zostały w klubie. Maluch otrzymał również specjalny prezent od menadżera dyskoteki. Będzie miał możliwość bezpłatnego wstępu do lokalu przez całe życie!
źródła: thesun.co.uk, foto pixabay.com

 

Francuzi w szoku. Ocean na plaże wyrzuca setki kilogramów…

francuzi, kąpał się mimo złej pogody

Morskie wody potrafią przynieść z bardzo daleka bardzo dziwne przedmioty na nasze plaże. Ot bursztynu, poprzez skarby, fragmenty wraków, rzeczy osobiste, czasem makabrycznie, bo np. również zwłoki. Jednak to, co do kilku tygodni przeżywają Francuzi nie równa się niczemu, co opisaliśmy powyżej! 

Niektóre z francuskich plaż przezornie zamknięto dla postronnych, a na innych pojawiają się wzmocnione patrole żandarmerii. Sytuacja jest o tyle niecodzienna, że nikt nie ma pojęcia skąd w Oceanie Atlantyckim takie „skarby”. Francuzi podejrzewają, że zatonięciu mógł ulec statek lub samolot przemytników.

 

ZOBACZ TEŻ:Dostrzegła u brzegu rybę z LUDZKĄ TWARZĄ. Gdy jej się przyjrzała, wpadła w popłoch!

 

Praktycznie całe atlantyckie wybrzeże Francji jest terenem policyjnej akcji, odkąd pierwsi spacerowicze odkryli na plażach paczki z kokainą! Informacje o takich niecodziennych znaleziskach pochodzą od Nantes aż po francuską część Kraju Basków i granicę z Hiszpanią.

 

Łącznie francuska żandarmeria zabezpieczyła już aż 763 kilogramy kokainy o łącznej wartości 66 milionów dolarów. Paczki z kokainą zazwyczaj owinięte są czarną lub przezroczystą folią i opisane jako „brylanty” lub „diamenty”. Tylko w niedzielę 10 listopada w miejscowości Ponimic odkryto paczki z 13 kilogramami tego narkotyku.

 

Służby przyznają, że mają do czynienia z „bardzo czystym produktem”, co wskazuje na to, że paczki mogą pochodzić bezpośrednio z Ameryki Południowej. Wszystko wskazuje na to, że zatonięciu uległ statek narko-przemytników. Władze apelują aby niezwłocznie zgłaszać policji każdą znalezioną paczuszkę i szczególnie chronić dzieci, które nieświadomie mogą spożyć narkotyk ze znalezionych paczek i łatwo przedawkować, co skończy się tragedią.

 

Skoro policja zabezpieczyła już niemalże tonę narkotyków, to ciekawi nas ile kilogramów dostało się w niepowołane ręce i ile osób mogło nie przyznać się do znalezienia tego niecodziennego „daru morza”?