spodenkach, celnicy, budowy

W czasie budowy dokonali niesamowitego odkrycia. Trzymali je w sekrecie przez 5 LAT!

W czasie prac budowlanych bardzo często dochodzi do niesamowitych odkryć. Ziemia skrywa bowiem naprawdę bardzo wiele. Czasem są to rzeczy bezwartościowe, czasem makabryczne, a czasem naprawdę cenne! Tak cenne, że znalazcy ukrywali się ze swoim odkryciem z budowy przez 5 lat! 

Roger Mutel w 2014 roku pomagał swojemu przyjacielowi w rozkopywaniu gruntu na jego działce w Vareilles we Francji. W pewnym momencie jego koparka zaczęła wysypywać nie tylko ziemię, ale i złote monety. 

 

ZOBACZ TEŻ: Warszawa: straciła córkę w wypadku. Kilka godzin później zrobiła coś strasznego

 

W krótkim czasie dwaj panowie wykopali skarb składający się z 14 tysięcy monet pochodzących z X – XIII wieku! Wiele z nich pochodzi z okresu panowania Ryszarda Lwie Serce. 

 

Numizmatycy, którzy widzieli skarb przyznają, że tego typu znalezisko to prawdziwa rzadkość. Nieczęsto bowiem udaje się znaleźć aż tyle monet w jednym miejscu. Bardzo trudna do ustalenia jest wartość skarbu. Najdroższe z monet są warte do 100 euro za sztukę. 

 

Obaj panowie rozporządzają więc skarbem o naprawdę sporej wartości. Jaki będzie jego dalszy los – ciężko orzec. Skoro znalazcy pięć lat ukrywali ten fakt przed opinią publiczną, to być może kolejne pięć będziemy musieli czekać, aby dowiedzieć się, co się stało z monetami?

banku, uważaj, renciści

Skandal w BANKU! Lepiej będzie WYRZUCIĆ te PIENIĄDZE niż…

Coraz częściej korzystamy z kart płatniczych, czy to do płacenia czy wpłacania pieniędzy. Jednak wiele osób pieniądze nadal wpłaca w kasie banku.

Tak też było z panią Justyną* która postanowiła wpłacić z banku ING pewną kwotę.

„Zbierałam drobniaki, to co zostało po wydaniu reszty w sklepie i wrzucałam do puszki. Gdy puszka się zapełniła, posortowałam pieniądze i chciałam je wpłacić w banku” – opowiada.

 

Pani Justyna przyniosła policzone pieniądze w osobnych woreczkach. Były to monety 5, 10, 20 i 50-groszowe.

„Pracownica banku była wściekła, że musi przeliczyć bilon. Dodatkowo powiedziała, że jeśli jest więcej niż 500 sztuk monet, to za wpłatę muszę zapłacić aż 30 złotych!”

 

I faktycznie, bilonu było więcej niż 500 sztuk, więc pani Justyna zabrała woreczek z 50-groszówkami, a wpłaciła tylko pozostałe pieniądze.

„Gdybym przyniosła 500 jednogroszówek wartych 5 złotych, za wpłatę musiałabym zapłacić 30 złotych. To skandal!” 

Czytaj także: Chcesz być BOGATY? Poznaj 5 Biblijnych WSKAZÓWEK dotyczących PIENIĘDZY!

 

Pani Justyna w banku ING wpłaciła zatem niecałe 100 złotych, a z 50-groszówkami udała się do pobliskiego sklepu, gdzie z chęcią wymieniono bilon na banknoty.

monety, pieniądze
Takie pieniądze taniej jest wyrzucić niż wpłacić – fot. wsieci24.pl

Stanowisko banku wyraźnie ma na celu zniechęcenie klientów do wpłacania pieniędzy w monetach.

Jednak czy pobieranie opłat dodatkowych za wpłatę bilonu jest zgodne z prawem? A jeśli groszaki są tak problematyczne to może w ogóle wycofać je z obiegu?

 

*imię zmienione

skarb monety, moneta

Ta moneta może wywrócić do góry nogami naszą wiedzę o Australii. Niesamowite odkrycie

W ubiegłym roku na jednej z plaż na wyspach Wessel należących do Terytorium Północnego Australii natrafiono na dziwną monetę. Była wykonana z miedzi, a dłuższe oględziny wykazały, że może mieć nawet 1000 lat i pochodzi… z Tanzanii w Afryce! Czy to oznacza, że czarnoskórzy pierwsi dotarli na ten kontynent? Absolutnie nie, ale i tak wywraca do góry nogami naszą wiedzę o jego odkryciu.

Jak do tej pory wyglądała nasza wiedza o odkryciu i kolonizacji Australii? Przyjmuje się, że pierwszym Europejczykiem, który tam dotarł był Holender Willem Janszoon, który dokonał tego w 1605 roku. Zbadał część brzegów Australii i odpłynął. Inni Holendrzy opływali jej brzegi, ale raczej nie byli zainteresowani kolonizacją

 

ZOBACZ: Ma 5 lat, nie mówi i jest półdzika. Nikt nie chciał wejść do tego mieszkania bez kombinezonu – wstrząsające odkrycie

 

Sytuacja zmieniła się po wyprawie angielskiego odkrywcy Jamesa Cooka, który ponownie „odkrył”  kontynent w 1768 roku. Od końca XVIII wieku trwała kolonizacja brytyjska. Ale dziś wszystko zdaje się wskazywać na to, że pierwsi Europejczycy stąpali po australijskiej ziemi o co najmniej wiek wcześniej niż do tej pory sądzono.

 

Wszystko wskazuje bowiem na to, że monety pochodzące z Sułtanatu Kilwy, który istniał u wybrzeży dzisiejszej Tanzanii przywieźli na wyspy Wessel Portugalczycy. Być może więc to oni właśnie jako pierwsi poznali brzegi tego kontynentu. Nie jest to wykluczone, biorąc pod uwagę, że wiele ze swych odkryć Portugalczycy trzymali w tajemnicy.

 

Co więcej, to nie pierwsze znalezisko monet z Kilwy na terenie wysp Wessel – podobne odkryto przypadkowo w 1944 roku. Może więc historia Australii i jej kontaktów ze światem zewnętrznym jest jeszcze ciekawsza?

dzik, skarb

Zamiast żołędzi wykopały skarb. Dzięki dzikom spacerowicze zostali bogaczami! [FOTO]

Dziki kojarzą nam się dziś jednoznacznie z wirusem ASF i rolniczymi szkodami, bowiem uwielbiają wręcz wchodzić na pola i wyjadać z nich co lepsze kąski zasiane przez rolników. Jednak tym razem nieświadome niczego zwierzaki wyryły skarb, który sprawił, że dwójka spacerowiczów znacznie się wzbogaci!

Małżeństwo ze wsi Martinček na Słowacji spacerowało szlakiem z Likavki w stronę góry Wielki Chocz. W pewnym momencie weszli na teren zryty przez dziki. Ze zdziwieniem zauważyli, że wśród gród ziemi walają się resztki ceramiki i złote i srebrne monety! Para nie miała wątpliwości, że natrafiła na prawdziwy skarb!

 

ZOBACZ: POLSKA MONETA jedną z NAJDROŻSZYCH i NAJRZADSZYCH na świecie! Własnie trafiła pod młotek za BAJOŃSKIE PIENIĄDZE! [FOTO]

 

Zamiast jednak zniszczyć to niespodziewane stanowisko archeologiczne i zebrać monety, postanowili wezwać odpowiednie służby. W ciągu trzech godzin na miejsce dotarli archeolodzy, którzy zajęli się zabezpieczeniem niecodziennego znaleziska. Okazało się, że to była najlepsza decyzja w życiu pary.

 

Na następnej stronie przeczytasz jak mały przepis prawa pozwolił małżeństwu zostać bogaczami i zobaczysz zdjęcie skarbu!

samolocie

[VIDEO]Mężczyzna zrobił „to” w samolocie! Przez swoje bezmyślne zachowanie narobił sobie mnóstwo problemów!

Przesądny Chińczyk przez swoje bezmyślne zachowanie w samolocie narobił sobie sporo problemów. Nie dość, że przez jego głupi wybryk maszyna miała 40-minutowe opóźnienie to naraził na niepotrzebny stres ponad 100 pasażerów. Wszystko przez rytuał, który wykonał przed odlotem. 31-latek wyciągnął z kieszeni kilka monet i wrzucił w szczelinę przy drzwiach wejściowych do maszyny.

Do tego dziwnego wypadku doszło we wtorek, 2 kwietnia. Zachowanie 31-latka spotkało się z szybką reakcją obsługi samolotu chińskich linii Hainan Airlines. Mężczyzna został wyprowadzony i przekazany służbą lotniska w Wuhan. Chińczyk był zdezorientowany, ponieważ nie zdawał sobie sprawy, że zrobił coś złego. Dopiero po chwili został uświadomiony, że tego typu zachowanie jest surowo zabronione w samolocie.

 

ZOBACZ:[VIDEO] Pokłócił się z żoną, próbował zabić ją samolotem! Miała być słodka zemsta, skończyło się tragicznie!

 

Odlot maszyny opóźnił się o ponad 40 minut. W tym czasie obsługa techniczna musiała zająć się wyciąganiem pieniędzy, które utknęły w pobliżu jednego z silników. Chińczyk tłumaczył się później, że rzucił monety, bo tak na szczęście poleciła mu zrobić teściowa. Przez jej porady został skazany na 10 dni więzienia. Chyba nie słuchał kolegów, kiedy powtarzali nigdy nie ufaj teściowej, bo będziesz miał kłopoty.

 

ZOBACZ:Oprotestował wyrok sądu, przez niego mieli robotę na cały dzień. Dyrektor była bezradna – co za zemsta!

źródła: fakt.pl, foto youtube.com

samolot-widmo, chińczyk

Chińczyk chciał mieć pewność, że doleci do domu. Prawie zabił siebie i wszystkich w samolocie!

Przesądy, zabobony… jakże bardzo potrafią zatruć nam życie. O ile jeszcze trzykrotne odwrócenie się przez lewe ramię, czy coś takiego raczej nie jest groźne, o tyle zbytnie poleganie na dziwnych zwyczajach może sprowadzić na nas tragedię. Przekonał się o tym pewien Chińczyk który nie ufał lokalnemu transportowi lotniczemu…

28-letni Chińczyk chciał się dostać z Anqing w prowincji Anhui do Kunming w prowincji Junnan. Loty na tej trasie obsługiwał lokalny chiński przewoźnik Lucky Air. Jak widać sama nazwa młodemu zaboboniarzowi nie wystarczyła, bo przechodząc do samolotu postanowił… wrzucić do silnika kilka monet na szczęście!

 

ZOBACZ: Leciał i sypał ZŁOTEM! Rosyjski samolot zgubił kilka ton złota i kosztowności [FOTO]

 

Obsługa naziemna na szczęście zauważyła, że coś nie gra w trakcie końcowej procedury boardingu. Ze względu na duże ryzyko, że któraś z monet mogła dostać się głębiej, zdecydowano o odwołaniu lotu. Wszyscy pasażerowie musieli spędzić 24 godziny w hotelach lub na lotnisku w oczekiwaniu aż samolot zostanie drobiazgowo sprawdzony.

 

Przesądny 28-latek spędzi za to siedem dni w areszcie, a dodatkowo Lucky Air prawdopodobnie obciąży go kwotą równowartości 80 tysięcy złotych, która wynikła z powodu opóźnienia i nieplanowanych prac przy samolocie. To się nazywa… pech!

garnek skarbów

Znaleźli niepozorny garnek. Jego zawartość zwala z nóg! [FOTO]

Takie odkrycia zdarzają się bardzo rzadko. W czasie wyburzania starego teatru Cressoni w Como natrafiono na świetnie zachowany garnek. Okazało się, że zawiera on setki szczerozłotych monet z czasów cesarstwa rzymskiego!

Pieniądze pochodzą z V wieku i stan ich zachowania zachwyca archeologów. Garnek przez ponad 1500 lat spełniał swoje zadanie wyśmienicie, choć pewnie właściciel monet nie planował schowania ich na tak długi czas!

 

 

Nie możemy mówić o ich konkretnej wartości, ponieważ nie są towarami handlowymi. Ale z pewnością są wyjątkowym odkryciem, dlatego ich wartość jest nieoceniona. Stan monet jest tak dobry, że opatrzenie ich konkretną datą nie powinno zająć wiele czasu

 

– mówi archeolog Luca Rinaldi

 

 

ZOBACZ: Podlasie: spacerując po lesie odnalazł kilka starożytnych monet. Wkrótce odkryto tam niesamowity skarb!

 

 

 

Teatr Cressoni w Como powstał w 1870 roku. Później został zamieniony w kino, które funkcjonowało do 1997 roku. Teraz na jego miejscu miała powstać luksusowa rezydencja. Jednak ze względu na odkrycie zablokowano wszelkie prace budowlane i na teren sprowadzono archeologów. Wszyscy liczą na dalsze ciekawe odkrycia. Jak widać jeden garnek rozpalił prawdziwą gorączkę złota!

turysta

W odziedziczonym domu odnalazł UKRYTY SEJF! Jego zawartość okazała się niesamowita

Pewien użytkownik serwisu Reddit pochwalił się zdjęciami z akcji, która rozegrała się w domu, który odziedziczył po dziadkach. Gdy ściągnął wykładzinę odkrył podejrzany betonowy właz, a pod nim… najprawdziwszy szyfrowany sejf!

 

Evilenglish, bo takim pseudonimem posługiwał się Amerykanin, opisał, że najpierw próbował odgadnąć szyfr i otworzyć sejf własnoręcznie. Gdy mu się to nie udało, wezwał ślusarza.

 

Po kilku godzinach pracy sejf umieszczony w podłodze stanął otworem i… tu nastąpiło pierwsze rozczarowanie – cała jego objętość była wypełniona wodą, która wyciekała z rury przebiegającej tuż obok.

 

Jednak na jej powierzchni pływały jakieś przedmioty. Amerykanin myślał wprawdzie, że przez wodę wszystko uległo zniszczeniu, na szczęście nie było aż tak źle.

 

Okazało się, że w sejfie znajdowały się klasery z setkami zabytkowych monet! Przetrwały one wilgoć i próbę czasu w bardzo dobry sposób. Poza tym, w sejfie było kilka innych przedmiotów i nieco gotówki, która jednak rozmiękła.

 

monety

 

Co zamierza zrobić z monetami mężczyzna? Jak stwierdził, nie będzie ich sprzedawał, bo to rodzinna pamiątka. Ich wartość ocenił na kilkanaście tysięcy dolarów.

 

Kto z nas nigdy nie odkrył jakiś pamiątek po przodkach w miejscu zamieszkania, niech pierwszy rzuci kamieniem – zazwyczaj jednak próżno oczekiwać na tak niesamowite znaleziska. Mimo wszystko każde z nich jest na swój sposób cenne, jako pozostałość po bliskich nam osobach.

 

o2.pl/ foto: facebook.com 

monety, drelów, rzymskie

Podlasie: spacerując po lesie odnalazł starożytne monety. Wkrótce odkryto tam NIESAMOWITY SKARB

Jak widać polska ziemia wciąż skrywa niesamowite tajemnice. Nie tylko z czasów najnowszych, ale również z odległej starożytności. I choć Imperium Rzymskie od naszych ziem było równie odległe, co czasy, w których istniało, to właśnie na Podlasiu odnaleziono pamiątki po tym wspaniałym mocarstwie – bezcenne monety. 

 

Mieszkaniec gminy Drelów w czasie spaceru w lesie natknął się na kilka srebrnych monet. O znalezisku poinformował Konserwatora Zabytków. Gdy zaprowadził go na miejsce odnaleziono kolejne monet. Już na pierwszy rzut oka widać było, że to starożytne, rzymskie monety.

 

Teren postanowiono dokładnie przeszukać. Na miejsce po kilku dniach przyjechali przedstawiciele Urzędu Ochrony Zabytków, Muzeum Południowego Podlasia, koła naukowego „Fibula”, których wsparli leśnicy.

 

Ostateczny efekt poszukiwań budzi podziw – 75 srebrnych, rzymskich denarów, datowanych na II-III wiek naszej ery. Uczeni nie mają wątpliwości, że to absolutnie bezcenna pamiątka!

 

Choć monety są rzymskie, to niemal na pewno nie znalazły się tam dzięki samym Rzymianom. Pracownicy Muzeum Południowego Podlasia uważają, że znalezisko należało to plemienia Gotów, którzy być może nawet przez kilka wieków zamieszkiwali ten obszar. Rok wcześniej, również na terenie gminy Drelów, odnaleziono cmentarzysko Gotów.

 

Odnalezienie rzymskich monet świadczy o tym, że na naszych ziemiach kwitła bujna wymiana handlowa i rozwijała się gospodarka powiązana z centrami ówczesnego świata.

 

Skarb trafi po opisaniu, skatalogowaniu i przebadaniu do Muzeum Południowego Podlasia. Urzędnicy zajmujący się sprawą chcą też uhonorować uczciwego znalazcę. Podkreślą, że jego postawa jest godna naśladowania, dlatego złożą wniosek o ministerialną nagrodę dla niego.

 

o2.pl