30

[FOTO] Przez 30 lat żył z ogromną naroślą na ustach! Lekarze dokonali cudu i sprawili, że dziś wygląda jak zupełnie inny facet!

Historia Eng Khenga, który przez ponad 30 lat zmagał się okropnym wyglądem spowodowanym przez narośl jaka wyrosła mu w ustach jest niezwykle budująca. Dzięki pomocnej dłoni lekarza, którzy postanowił zająć się jego przypadkiem dziś jest zupełnie innym człowiekiem. Sam zabieg był bardzo skomplikowany, a doktor przyznał, że pierwszy raz w życiu spotkał się z czymś tak przerażającym, a zarazem niezwykłym.

Mieszkaniec Kambodży, który pochodzi z małej wioski Kampong Cham przez 30 długich lat borykał się ze swoim ogromnym problemem i ciekawskimi spojrzeniami sąsiadów. Mężczyzna był odsyłany od jednego lekarza do drugiego, jednak każdy z nich rozkładał bezradnie ręce i nie potrafił mu pomóc. W końcu o jego przypadku dowiedział się lekarz z Adelajdy w Autralii. Doktor Cheng postanowił, że spróbuje pomóc temu biednemu człowiekowi.

 

 

 

Eng wiele się nacierpiał, nie mógł normalnie spożywać pokarmów. Przez 30 lat podawano mu płynne jedzenie, ponieważ nie mógł swobodnie połykać nie wspominając o rozgryzaniu. Prócz tego miał ogromne problemy z porozumiewaniem się. Mimo wszelkich przeciwności losu nie poddawał się. Kiedy dotarł do kliniki, w której pracował doktor Cheng, przeprowadzono mu szereg badań, aby mieć pewność, że zmiana nie ma podłoża nowotworowego. Całe szczęście tak nie było. Przyczyną cierpień Azjaty było niezwykle rzadkie schorzenie nazywane Gingival Hyperplasia.

 

 

Mężczyzna przeszedł długą, skomplikowaną operację, a po kilku tygodniach zupełnie odmieniony powrócił do swojego kraju. Dziś czuje się dobrze i jest niezwykle pogodnym i sympatycznym mężczyznom, któremu uśmiech nie schodzi z twarzy.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

chusty

Przez pomyłkę zaszyli mu w brzuchu dwie chusty chirurgiczne! Fatalny błąd lekarza kosztował go (…)

Do tego dramatu doszło w 2012 roku, jednak dopiero teraz zapadł wyrok w sprawie lekarza przeprowadzającego zabieg chirurgiczny. Mimo kardynalnego błędu sąd postanowił uniewinnić mężczyznę. Zszokowana wyrokiem rodzina zmarłego pacjenta nie kryje swojego oburzenia. 78-latek cierpiący na raka jelita grubego zmarł kilka miesięcy po operacji. Okazało się, że bezpośrednią przyczyną zgonu były dwie chusty chirurgiczne, które po przeprowadzonym zabiegu zaszyto mu w brzuchu!

78-letni mężczyzna z Wrocławia trafił do szpitala, gdzie lekarze mieli wyciąć mu nowotwór jelita grubego. Operacja zakończyła się sukcesem, a pacjent po kilku tygodniach zaczął wracać do formy i w klinice onkologii mógł przejść chemioterapię. Sprawy zaczęły komplikować się kilka miesięcy później. Mężczyzna z każdym dniem czuł się coraz gorzej, więc zlecono mu badania kontrolne. To właśnie wtedy odkryto w jego ciele dwie chusty chirurgiczne.

 

ZOBACZ:Myślał, że to co wyrosło na środku jego CZOŁA to ogromnych rozmiarów PRYSZCZ! Podczas zabiegu okazało się, że nie było tym czego się SPODZIEWAŁ! (wideo)

 

W celu ratowania życia 78-latka niezwłoczna była kolejna operacja. Niestety w wyniku wstrząsu septycznego wywołanego przez ciało obce w ciele pacjenta ten zmarł. Członkowie rodziny mężczyzny postanowili dochodzić swych spraw w sądzie i oskarżyli lekarza przeprowadzającego zabieg. Mimo to, po analizie aktów sprawy sąd postanowił go uniewinnić. Rodzina 78-latka zapowiedziała apelację.

 

 

 

źródła: wprost.pl, foto pixabay.com

 

.

chusty

Przez fatalną pomyłkę lekarze zabalsamowali ją żywcem! Zamiast zwykłej kroplówki podano jej (…)!

Ogromną tragedią zakończył się pobyt w szpitalu 27-letniej Jekateriny Fediawej. Rosjanka zmarła przez  szokującą pomyłkę lekarzy. W czasie przeprowadzanej operacji medycy podali jej w kroplówce płyn do balsamowania zwłok zamiast soli fizjologicznej. Młoda kobieta umierała w strasznych męczarniach. Matka Jekateriny oskarża personel szpitala w Uljanowsku o dokonanie „morderstwa” i domaga się sprawiedliwości.

Formalina, jaką przez pomyłkę podano 27-latce doprowadziła do nieodwracalnych zmian w jej organizmie. Pacjentka umierała prawie dwie doby. Z relacji matki, która czuwała przy córce wynika, że Jekaterina miała przerażające drgawki, bóle brzucha i ciągle wymiotowała. Zdaniem kobiety lekarze wiedzieli, że popełnili błąd, jednak nie chcieli wyjawić bolesnej prawdy. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nikt nie próbował pomóc umierającej dziewczynie.

 

ZOBACZ:Kiedy miał 13 lat lekarze zdecydowali się nie nietypowy zabieg i przyszli mu nogę odwrotnie! Zrobili to, ponieważ (…)!

 

Z każdą godziną stan zdrowia Fediawej ulegał pogorszeniu. Dziewczyna zapadła w śpiączkę, a zrozpaczona rodzina robiła wszystko, by uzyskać prawdę od lekarzy ze szpitala w Uljanowsku. Jedyne czego się dowiedzieli to, że jej narządy wewnętrzne przestały funkcjonować. 27-latka została zabrana do najlepszego szpitala w Moskwie. Dopiero tam matka Jekateriny usłyszała bolesną prawdę. Mimo tego, że młoda kobieta wybudziła się ze śpiączki lekarzom nie udało się jej uratować. Oficjalną przyczyną jej śmierci była niewydolność wielonarządowa powstała w wyniku kroplówki z formaliną jaką podano jej w pierwszej placówce.

 

 

 

 

źródła: wprost.pl, foto youtube.com

piła łańcuchowa

Piła łańcuchowa rozcięła mu twarz na pół. Musiał uratować się sam!

Przerażający wypadek przeżył pewien 68-letni Australijczyk. Bill Singleton ruszył do lasu by zgromadzić nieco opału. Znajdował się na kompletnym odludziu gdy piła łańcuchowa poważnie go okaleczyła, rozcięta twarz uniemożliwiała wezwanie pomocy przez telefon, a do najbliższego szpitala miał 30 kilometrów. Mężczyzna musiał działać szybko!

Singelton sam nie wie dlaczego doszło do wypadku. Przymierzał się do przycięcia kolejnego fragmentu drzewa, ale piła łańcuchowa odskoczyła i rozcięła mu ciało od lewego oka, przez policzek, usta, język, szczękę, aż obojczyka.

 

ZOBACZ: Ta modelka ma brwi czarne i gęste jak busz. Teraz opowiedziała jak do tego doszło

 

Choć krew lała się strumieniem, to Australijczyk zimnej krwi nie stracił. Nie mógł mówić, więc wezwanie pomocy przez telefon nie wchodziło w grę. Zresztą, zanim by dotarła, mogło być po nim. Przygotował więc prowizoryczny opatrunek z chusteczek, wsiadł z powrotem w swoje auto i… ruszył do szpitala! Jego organizm musiał wydzielać potężne dawki adrenaliny!

 

Słyszałem to pęknięcie. Wtedy nic nie czułem. Co miałem zrobić? Usiąść przy drzewie i czekać, aż zgasną światła?

– wspomina mężczyzna.

 

ZOBACZ: Mazowsze: MAKABRYCZNE samobójstwo. Zabiła się piłą do żywopłotów!

 

Udało mu się dojechać do szpitala, gdzie przeszedł skomplikowaną, kilkugodzinną operację. Usunięto mu większość zębów, zszyto język, w zmasakrowaną szczękę wstawiono stalowy implant. Przez kilka miesięcy musiał też na nowo ćwiczyć mowę, bo uszkodził nerwy w języku. Mimo wszystko wrócił do zdrowia.

o2.pl/ foto: pixabay

 

duży brzuch

Był przekonany, że to tylko brzuch piwny. Diagnoza zwaliła go z nóg!

47-letni Hector Hernandez z Kalifornii z wiekiem przybierał na wadze. Choć nie pijał piwa był przekonany, że to typowy dla mężczyzn w średnim wieku „piwny” brzuch. Gdy jednak wziął się za ćwiczenia, a te nie dawały rezultatów, postanowił zgłosić się do lekarza. Diagnoza była porażająca.

Po przeprowadzeniu badań lekarze mieli dla Hectora dwie wiadomości. Dobrą i złą. Dobra była taka, że wkrótce może „zgubić” cały swój brzuch. Zła, że wcale nie jest otyły, tylko ma w sobie potężnego guza wielkości arbuza!

 

 

ZOBACZ: Nastoletni nekrofil w rękach policji. Zamordował 14-latkę i wykorzystał jej zwłoki!

 

 

To dlatego, gdy Hector ćwiczył jego twarz i ramiona szczuplały, a brzuch wręcz przeciwnie. Podczas operacji okazało się, że guz w jego brzuchu ważył aż 30 kilogramów! Operację przeprowadzono w lipcu i obecnie można powiedzieć, że mężczyzna czuje się już lepiej. Wprawdzie co 4-miesiące musi przechodzić kontrolne badania, ale dzięki operacji nie boryka się już z cukrzycą i nadciśnieniem.

 

 

wprost.pl/ foto: twitter

 

WIELKIE OSTRZE przebiło jego brzuch! Mimo to, ten facet to prawdziwy SZCZĘŚCIARZ!

Potężne, 20-kilogramowe ostrze służące do zbierania siana wbiło się w plecy i przebiło na wylot brzuch 43-letniego Justina Firtha. Mężczyzna mimo wszystko może mówić o potężnym szczęściu!

Justin Firth ze stanu Idaho wykonywał prace budowlane wraz ze współpracownikami. W pewnym momencie na leżącego Firtha osunęło się wielkie ostrze, które bez problemu przebiło go na wylot!

 

Koledze z pracy wezwali pomoc, a sami palnikiem zaczęli odcinać feralną część, które wciąż przymocowane było do maszyny.

 

 

Po przewiezieniu do szpitala, lekarze rozpoczęli 4-godzinną operację, aby wyjąć ostrze i pozszywać zniszczone organy wewnętrzne. Dopiero wtedy okazało się jak wiele szczęścia miał Justin. Mimo przerażająco wyglądającego wypadku, żaden kluczowy organ wewnętrzny nie został uszkodzony na tyle, aby wywołać realne zagrożenie życia!

 

Chciałbym bardzo podziękować lekarzom i wszystkim, który pomogli mnie To mogło mnie od razu zabić. Ostrze mogło zmiażdżyć moją czaszkę lub uszkodzić inne narządy

– powiedział mediom.

 

Mężczyzna jeszcze w tym tygodniu wróci do domu! Lekarze uważają, że powinien wrócić do pełnego zdrowia. Co ciekawe, Justin… zamierza zabrać przyczynę swojego wypadku na pamiątkę. Ciekawe czy postawi je w salonie, czy powiesi na ścianie? A może Wy macie lepsze pomysły na upamiętnienie tego wypadku?

 

źródło rmf24.pl/ foto: screenshot/twitter.com

Urodził się z POTWORNIE zdeformowaną TWARZĄ, a ludzie wytykali go PALCAMI. Dziś dzięki pomocy CHIRURGÓW jest szczęśliwym CHŁOPCEM! (foto)

Życie małego Yahay’a od  urodzenia było bardzo smutne. Choć był niewinnym dzieckiem przez zniekształconą twarz z jaką się urodził był w swoim rodzinnym mieście wyśmiewany przez innych ludzi. Dziecko było odizolowane od reszty społeczeństwa i przez wiele lat wiodło życie (…) więcej na lalapalmala.pl 

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

kulek magnetycznych, szpitala, obrzezany, wdowa, guz, pierś, kręgosłupie, pomyłka, nerkę, staruszka, serca, serce, lekarze,

OHYDA! Mrowiło ją w nogach, gdy poszła do lekarza okazało się, że w jej kręgosłupie zalągł się…

Każdy z nas uczył się w szkole o pasożytach bytujących w ludzkim ciele. Czytaliśmy o owsikach, wszach i tasiemcach. Te ostatnie pasożyty kojarzyliśmy z układem pokarmowym. Okazuje się jednak, że tasiemce mogą także bytować w kręgosłupie! 

NBC News opisało historię pewnej 35-letniej Francuzki, która zaczęła uskarżać się na dziwne mrowienie w nogach i kręgosłupie. Z czasem zaczęło jej to przeszkadzać w chodzeniu i jeździe konnej. Po kilku tygodniach objawy nasiliły się tak, że nie była w stanie ustać na nogach. Dopiero wtedy zgłosiła się na pogotowie.

 

Lekarze wykonali szereg badań, w tym zdjęcia rentgenowskie kręgosłupa. Okazało się, że widać na nim dziwną anomalię. Po dłuższej obserwacji lekarze byli pewni – w kręgosłupie kobiety zalągł się tasiemiec! Niezbędna była operacja, aby pozbyć się intruza.

 

 

ZOBACZ: Resztki zwłok w wodociągach? Ta technologia zakładów pogrzebowych przeraża mieszkańców. Wkrótce będzie szerzej dostępna!

 

 

Był to tasiemiec z gatunku Echinococcus granulosus. Bardzo rzadko atakuje on ludzi, zazwyczaj bytuje na owcach, ale jego jajeczka mogą przenosić też koty. Francuzka miała takiego sierściucha w swoim domu. Być może to on jest winowajcą jej cierpienia.

 

Kobieta po operacji szybko wyzdrowiała. Poddano ją także kuracji antybiotykowej. Kobieta i tak może mówić o szczęściu bo tej rodzaj tasiemca może także rozwinąć się w mózgu!

 

wprost.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne/ pixabay.com 

kulek magnetycznych, szpitala, obrzezany, wdowa, guz, pierś, kręgosłupie, pomyłka, nerkę, staruszka, serca, serce, lekarze,

NIESAMOWITA OPERACJA: mężczyźnie zamiast przeszczepu wszczepiono DRUGIE SERCE! Teraz w jego ciele biją dwa organy!

To miał być zwykły zabieg przeszczepu. Jednak gdy lekarze zobaczyli serce, który mają wszczepić 56-letniemu mężczyźnie, uznali że będzie za małe na jego potrzeby. Dlatego postanowili… połączyć dwa organy ze sobą! 

 

Taką nietypową operację wykonał doktor Gopala Krishna Gokhale ze szpitala w Hajdarabadzie w Indiach. Widząc, że dostarczony organ nie spełni swoich zadań, zmodyfikował plan operacji. W czasie 7-godzinnego zabiegu wszczepił pacjentowi drugie serce wielkości pięści obok pierwszego!

 

Nowe serce znajduje się teraz pomiędzy starym, chorym sercem mężczyzny, a prawym płucem. W ten sposób oba narządy wspierają się i razem są w stanie zapewnić poprawne krążenie pacjentowi.

 

Co ciekawe doktor Gokhale pierwszy raz w życiu wykonywał taki zabieg! Nie miał praktyki, a mimo to operacja świetnie się udała.

 

Nie jest to pierwszy tego typu zabieg na świecie. Takie operacje nazywa się przeszczepem heterotopowym lub bezrękawnikowym. Są niesamowicie rzadkie i do tej pory medycyna zna zaledwie 150 przypadków takich zabiegów.

 

Pionierem takich operacji był doktor Christiaan Barnard z Republiki Południowej Afryki. Pierwszy udany zabieg tego typu przeprowadzono w latach 70-tych XX wieku. Średnio pacjenci z podwójnym sercem są w stanie przeżyć około 10 lat.

 

Wprawdzie krążenie pacjenta wróciło do normy, ale za to ma teraz… dwa pulsy! Elektrokardiogram pokazuje zaś niesamowicie skomplikowany wzór. To chyba jednak stosunkowo mała cena za możliwość dalszego życia?

 

zmianynaziemi