Szokujące! Mężczyzna ZAMIAST krwi w ŻYŁACH, miał…

krwi

Gdy mężczyzna zgłosił się do lekarza, specjaliści byli zszokowani jego stanem zdrowia.

Pacjent zgłosił się do szpitala z tzw. ekstremalną hipertójglicerydemią. Aby wyleczyć ten stan, lekarze korzystają z techniki zwanej plazmaferezą, podczas której najpierw usuwa się osocze z krwi pacjenta, następnie eliminowany jest nadmiar toksycznych składników, po czym zwraca się choremu przefiltrowaną, czystą krew.

 

Okazało się, że w przypadku tego pacjenta zabieg nie przebiegł pomyślnie. Tłuszcz obecny w jego krwi zatkał sprzęt.

 

39-letni Niemiec miał bardzo gęstą i tłustą krew, a to spowodowało, że maszyna zatkała się dwukrotnie. Usunięcie ekstremalnie niebezpiecznego poziomu tłuszczu z krwi pacjenta było konieczne, żeby utrzymać go przy życiu. Poziom trójglicerydów w jego krwi był 36 razy wyższy niż tzw. bardzo wysoki poziom, który wynosi około 18000 mg/dl.

Lekarze utrzymują, że nigdy wcześniej nie mieli do czynienia z takim przypadkiem.

 

Mężczyzna na skutek zatłuszczenia krwi cierpiał na mdłości, migrenę oraz często wymiotował. Wszystko za sprawą otyłości oraz cukrzycy, którą ignorował, gdyż nie przyjmował leków zgodnie z zaleceniami lekarzy.

 

 

 

ZOBACZ TEŻ:Myślał, że jego siostra JEST BOGATA, BO PRACUJE W BANKU! Gdy poznał prawdę… PRAWIE ZEMDLAŁ!

 

 

Źródło:pikio.pl/pixabay

Piła łańcuchowa rozcięła mu twarz na pół. Musiał uratować się sam!

piła łańcuchowa

Przerażający wypadek przeżył pewien 68-letni Australijczyk. Bill Singleton ruszył do lasu by zgromadzić nieco opału. Znajdował się na kompletnym odludziu gdy piła łańcuchowa poważnie go okaleczyła, rozcięta twarz uniemożliwiała wezwanie pomocy przez telefon, a do najbliższego szpitala miał 30 kilometrów. Mężczyzna musiał działać szybko!

Singelton sam nie wie dlaczego doszło do wypadku. Przymierzał się do przycięcia kolejnego fragmentu drzewa, ale piła łańcuchowa odskoczyła i rozcięła mu ciało od lewego oka, przez policzek, usta, język, szczękę, aż obojczyka.

 

ZOBACZ: Ta modelka ma brwi czarne i gęste jak busz. Teraz opowiedziała jak do tego doszło

 

Choć krew lała się strumieniem, to Australijczyk zimnej krwi nie stracił. Nie mógł mówić, więc wezwanie pomocy przez telefon nie wchodziło w grę. Zresztą, zanim by dotarła, mogło być po nim. Przygotował więc prowizoryczny opatrunek z chusteczek, wsiadł z powrotem w swoje auto i… ruszył do szpitala! Jego organizm musiał wydzielać potężne dawki adrenaliny!

 

Słyszałem to pęknięcie. Wtedy nic nie czułem. Co miałem zrobić? Usiąść przy drzewie i czekać, aż zgasną światła?

– wspomina mężczyzna.

 

ZOBACZ: Mazowsze: MAKABRYCZNE samobójstwo. Zabiła się piłą do żywopłotów!

 

Udało mu się dojechać do szpitala, gdzie przeszedł skomplikowaną, kilkugodzinną operację. Usunięto mu większość zębów, zszyto język, w zmasakrowaną szczękę wstawiono stalowy implant. Przez kilka miesięcy musiał też na nowo ćwiczyć mowę, bo uszkodził nerwy w języku. Mimo wszystko wrócił do zdrowia.

o2.pl/ foto: pixabay

 

Rzeka spłynęła krwią. Koszmarny widok przy granicy Korei!

rzeka

Czerwona rzeka pełna krwi nie tylko wzbudza przerażenie, wygląda koszmarnie, ale też zapach jej towarzyszący uniemożliwia jakiekolwiek prace czy nawet przebywanie w jej pobliżu. Nieopodal granicy Korei Północnej i Południowej doszło do przerażających scen. 

Rzeka Imjin przepływa niedaleko granic obu Korei. Nie jest wielka, ale właśnie znalazła się na ustach całego świata. Wszystko za sprawą czerwonego zabarwienia, które zawdzięcza niczemu innemu tylko krwi. Nie jest to na szczęście krew ludzka, ale i tak sprawa wydaje się wstrząsająca.

 

ZOBACZ TEŻ: Miasteczko jak z filmu katastroficznego. Wszyscy mieszkają tam w JEDNYM bloku!

 

Władze Korei Południowej walczą z rozprzestrzeniającym się wirusem Afrykańskiego Pomoru Świń (ASF). Aby zlikwidować jedno z jego ognisk, wybito 49 tysięcy świń z okolicznych farm. Ulewne deszcze doprowadziły z kolei do tego, że krew z miejsca pochówki świń przedostała się do wód gruntowych i do rzeki Imjin, zmieniając jej kolor i zapach.

 

Woda z rzeki nie nadaje się do użytku. Rolnicy pracujący w jej pobliżu skarżą się na nieznośny zapach, który właściwie uniemożliwia przebywanie w okolicy jej brzegów.

 

Wczoraj lokalne władze opublikowały oświadczenie, w którym stwierdziły, że sytuacja jest pod kontrolą. Krew została rzekomo odpompowana i zabezpieczona i nie ma wpływu na jakość wody z np. lokalnych wodociągów. Jednak czy po takich widokach ktokolwiek w to uwierzy?

 

Epidemia ASF pojawiła się w Korei Południowej we wrześniu tego roku. Wszystko wskazuje na to, że przybyła z Północy. Wirus jest wysoce zaraźliwy i ma niemalże 100% śmiertelność. Jednak przy tym nie jest zaraźliwy dla ludzi. Mięso świń z ASF można spożywać bez obaw.

 

Mimo to w Korei Południowej zabito już 380 tysięcy świń, a wojsko ma prawo strzelać do dzików, które przekraczają strefę zdemilitaryzowaną pomiędzy państwami.

Sprawdzał czy woda w morzu nadaje się do pływania. Po wyjściu na brzeg z jego nogami stało się coś strasznego!

nogami

Historia jaką przeżył 16-letni Sam Kanizay to idealny materiał dla twórców horrorów. Chłopak spędzał swój wolny czas z rodziną na plaży nieopodal australijskiego miasta Brighton. Młodzieniec postanowił sprawdzić temperaturę wody i przez niemal pół godziny brodził w niej nogami zanurzonymi po kolana. Kiedy znudziła mu się ta zabawa wyszedł na brzeg i wtedy poczuł dziwne mrowienie w nogach. Początkowo myślał, że to efekt zimnej wody.

Po chwili ku przerażeniu nastolatka jego stopy pokryły się krwią. Co gorsze kiedy jego tata i siostra próbowali zatamować krwawienie nie przynosiło to żadnego efektu. Zaniepokojona nogami rodzina  nie czekała ani chwili dłużej i udała się do pobliskiego szpitala. Początkowo podejrzewano, że poraniły go kamienie, które znajdowały się w wodzie, jednak po bliższej diagnozie stwierdzono, że jego nogi pokrywa  tysiące wesz morskich. Są to małe pasożyty, które stanowią ogromne zagrożenie dla człowieka.

 

 

 

 

 

Stworzenia żywią się zazwyczaj „morską padliną” jednak tym razem zaatakowały żywy organizm. Mikroskopijne ranki na ciele, z których sączyła się krew to efekt ich „uczty” jaką urządziły sobie na ciele bezradnego nastolatka. Na szczęście historia Sama zakończyła się happy endem i po kilku dniach spędzonych w szpitalu i zażyciu odpowiednich antybiotyków został wypisany do domu.

 

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

[VIDEO]Aktorka porno zapragnęła podwodnej sesji wśród rekinów! Podczas pobytu w wodzie została zaatakowana przez krwiożerczą bestię!

porno

Fatalny przebieg miała sesja zdjęciowa z udziałem znanej gwiazdy porno Molly Cavalli. Oprócz ujęć aktorka kręciła wideo dla firmy z pornobiznesu. Kobieta w tym celu została zamknięta w specjalnej klatce, którą zanurzono w Oceanie. Ekipa od początku wiedziała, że w wodzie pływają rekiny, jednak zbagatelizowała całą sprawę i nie zdecydowano się na dodatkowe zabezpieczenia mające uchronić kobietę od potencjalnego ataku. Porno gwiazda miała na sobie tylko skąpy kostium kąpielowy.

Atak drapieżnika nastąpił szybko i był zdecydowany. rekin poranił nogę Cavalli gryząc ją w kostkę. Woda wokół kobiety momentalnie zabarwiła się na czerwono. Aktorka porno zaczęła krzyczeć i płakać, próbowała za wszelką cenę wydostać się z wody. Agresorem okazał się żarłacz żółty. Gatunek ten występuje w wodach przybrzeżnych obu Ameryk i Afryki.  Rekin ten uznawany jest za ogromne zagrożenie dla ludzi, ze względu na częstei agresywne reakcje.

 

 

 

 

Ekipa filmowa szybko wyciągnęła ją na powierzchnię i udzieliła pierwszej pomocy. Następnie gwiazda porno została przetransportowana do szpitala, gdzie zszyto jej ranę. Lekarze założyli jej aż 20 szwów. Smutna sytuacja jest sporą nauczką dla gwiazdy. Po tym przykrym incydencie Cavalli drugi raz na pewno nie zdecyduje się na podobną przygodę.

 

 

źródła: thseun.co.uk, youtube.com, foto youtube.com

Każda grupa krwi naraża na konkretne choroby. SPRAWDŹ JAKA PRZYPADŁOŚĆ MOŻE DOTYCZYĆ CIEBIE

krwi, najtrudniejszy

Grupa krwi jest indywidualną cechą każdego człowieka. Wyróżnia się cztery główne, czyli: A, B, AB i 0. Okazuje się, że każda z nich naraża na zupełnie inne choroby. Nie mają tu znaczenia tzw. plusy i minusy. Czy zauważyliście u siebie jakieś objawy?

Oto podział grup krwi jeżeli chodzi o zależność z chorobami. Eksperci nie mają wątpliwości, że ma to ogromne znaczenie. Sprawdza się to u Was?

GRUPA „0”

Jedną z najważniejszych zalet jest silny układ odpornościowy, lecz również to ma swoje wady. Często wywołuje on choroby autoimmunologiczne. Osoby, które posiadają grupę krwi 0 mają skłonność do otyłości, a co za tym idzie: miażdżycy, cukrzycy oraz problemów z sercem i stawami. Cierpią również na zapalenie jelita grubego oraz borykają się z zaparciami i biegunkami. O wiele częściej mają wrzody żołądka i dwunastnicy. Dodatkowo posiadają dosyć słabą kondycję.

Kleszcze uwielbiają osoby z tą grupą krwi! Sprawdź czy jesteś w grupie największego ryzyka!

krwi

Lato i wakacje to czas wzmożonej aktywności kleszczy. Przebywając na łące czy w lesie nie trudno złapać niechcianego pajęczaka. Dlatego warto się wcześniej odpowiednio zabezpieczyć. Szczególnie powinniśmy mieć na uwadze dzieci. Jednak jak dowodzą najnowsze badania mające wskazać grupę krwi najbardziej preferowaną przez te pajęczaki, my również powinniśmy się mieć na baczności!

Szczegółowe analizy pozwoliły dać odpowiedź na pytanie, osoby z jaką grupą krwi są najbardziej podatne na ataki kleszczy? Okazuje się, że najbardziej narażeni są ludzie z grupą A. Tak przynajmniej wynika z badań jakie przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Masaryka w Brnie (Czechy). Badania przeprowadzono na kleszczach pospolitych, wybrano do tego 100 pajęczaków. Czescy badacze na czterech szalkach Petriego umieścili krew z czterech różnych grup, a następnie obok nich umieścili wyselekcjonowane kleszcze.

 

 

Ich rezultaty przeszły najśmielsze oczekiwania. Okazało się, że większość pajęczaków wybrała szalkę z krwią grupy A, zrobiło tak 36% z nich, na kolejnych miejscach uplasowały się grupa 0-32%, jako trzecia była grupa krwi AB z wynikiem 17%, a ostatnie miejsce zajęła grupa B-15%. Naukowcy są przekonani, ze ich badania okażą się niezwykle przydatne, szczególnie dla osób z grupą krwi A. Jednak jak podkreślają niezależnie od grupy krwi, w lesie czy na łące powinniśmy zwracać uwagę na swoje bezpieczeństwo. By nie stać się potencjalną ofiarą dla kleszcza.

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

[WIDEO] To się dzieje z krwią gdy dodamy do niej jad KOBRY. Przerażające…

kobry

Każdy zdaje sobie sprawę z tego, że jad kobry zabija. Lecz mało kto wiedział dlaczego i co tak naprawdę dzieje się z ludzką krwią po zmieszaniu z nią jadu. Okazuje się, że wychodzi z niej pewnego typu maź, galareta, a już na pewno nie coś co przypomina w jakimkolwiek stopniu krew. Mężczyźni pokazali to dlatego, żeby uświadomić każdego. To ciekawa lekcja.

Wiedzieliście o tym co wychodzi z połączenia ludzkiej krwi i jadu kobry? Warto obejrzeć ten filmik. Krew od razu staje się bardzo gęsta i wyglądem przypomina galaretę. Coś okropnego.. Już wiemy dlaczego kobry są tak zabójcze.

ZOBACZ:Na plaży leżały kości CZŁOWIEKA. Okazało się, że należą do ZAGINIONEGO…

źródło fot. i wideo: youtube.com

[FOTO] Kiedy się urodził większość jego ciała pokrywały krwawe plamy! Diagnoza jaką postawili lekarze zdruzgotała rodziców!

plamy

Młode małżeństwo z niecierpliwością wyczekiwało momentu narodzin swojego potomka, który miał być dopełnieniem ich wielkiej miłości. Przez długie 9 miesięcy Kara i Nikki przygotowywali się do roli rodziców i dbali o to, by przyszła mama urodziła zdrowe dziecko. Kiedy wreszcie przyszedł czas narodzin cała rodzina w zniecierpliwieniu czekała informacji dziecku. Niestety nie były one najlepsze. Kara powiła chłopca, który był poważnie chory i miał krwawe plamy na ciele.

Jego ciało w 80 procentach pokrywały bardzo dziwne krwawe plamy. Maluch wyglądał bardzo źle i natychmiast został szczegółowo zbadany. Diagnoza, jaką postawił lekarz była dopełnieniem smutku świeżo upieczonych rodziców, maleństwo cierpiało przez znamiona melanocytowe, które pojawiły się w bardzo rzadko spotykanej ilości. Zazwyczaj występują one pojedynczo i nie stanowią zagrożenia dla życia, jednak u Dylana doszło do najgorszego. Ogromna ilość znamion wiązała się z wieloma groźnymi powikłaniami, a najgroźniejszym z nich jest rak skóry.

 

 

 

 

Rozpoczęła się trudna i długa droga o wyleczenie chłopczyka. Lekarze nie mogąc usunąć tak ogromnych płatów skóry postanowili zastosować innowacyjne metody leczenia. Pod skórę Dylana wszczepiono implanty, które powoli napełniano solą fizjologiczną, aby ją rozciągnąć. Dzięki temu po wycięciu krwawych znamion można było przykryć odsłonięte miejsca. W ciągu 4 lat swojego życia i ciągłej walki o zdrowie chłopczyk przeszedł już 30 operacji, jednak to dopiero początek wyboistej drogi.

 

 

 

 

Rodzice wierzą, że kiedyś ich ukochany chłopczyk całkowicie pozbędzie się dokuczliwych znamion i robią wszystko, aby mu pomóc, ponieważ chłopiec może w przyszłości zachorować na złośliwy nowotwór skóry. Kara i Nikki walczą i jak zapewniają nigdy nie złożą broni.

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com