cmentarz

[VIDEO]Sprzątał cmentarz kiedy usłyszał przeraźliwy krzyk dochodzący z pobliskiego grobu. Po jego rozbiciu ukazał się przerażający widok!

Dozorca sprzątający cmentarz w stolicy Peru, Limie przeżył największy koszmar w swoim życiu. Mężczyzna przyznał, że nie spodziewał się, że kiedykolwiek spotka go podobna sytuacja. Gdy jak każdego dnia zamiatał cmentarne alejki spokój panujący na nekropolii zakłóciły przerażające krzyki i stukanie dochodzące z jednego z grobowców. Na szczęście zachował zimną krew i dzięki temu uratował życie niedoszłemu nieboszczykowi.

Po zlokalizowaniu miejsca, z którego dochodziły dziwne odgłosy nie wahał się długo i zadzwonił na policję. Mundurowi w mgnieniu oka przybyli na lokalny cmentarz i rozbili grobowiec. W środku znajdował się skrajnie wycieńczony mężczyzna. Po szybkiej weryfikacji okazało się, że był nim obywatel Brazylii, którego pogrzeb odbył się dzień wcześniej.

 

 

 

 

Tą bulwersującą, a zarazem bardzo smutną sprawą zajęła się miejscowa policja. Funkcjonariusze obiecali, że zrobią wszystko by ustalić jako mogło dojść do tak fatalnej pomyłki i kto odpowiada za dramat Brazylijczyka. Śledczy nie wykluczają, że mężczyzna mógł zostać pochowany żywcem specjalnie i komuś mogło na tym zależeć.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, youtube.com foto youtube.com

pokonane, masowe

Odnaleziono masowe groby ofiar ISIS. Może ich tam być nawet…

Masowe groby ofiar ISIS znaleziono w pełniącej do niedawna funkcję stolicy Państwa Islamskiego mieście Ar-Rakka w Syrii. Zawierają one około 200 ciał, a poszukiwania dalej trwają. Wśród zamordowanych od strzału w głowę są również ukamienowane kobiety.

Zginęli od strzałów w głowę – powiedział Jasir Chamis, szef zespołu pracującego na miejscu. Masowe groby zawierały skrywały około 200 ciał. Wśród ofiar było 5 mężczyzn w pomarańczowych kamizelkach. Eksperci podkreślają, że zidentyfikowanie ofiar nie będzie proste i  na pewno zajmie dużo czasu. Stolica Państwa Islamskiego upadła w 2017 roku. Jak czytamy na portalu o2.pl „od tamtej pory na terenie miasta w Syrii i jego okolicach odnajdywane są masowe mogiły osób zamordowanych przez ISIS. Największą zlokalizowano w lutym 2019 roku na przedmieściach Ar-Rakki. Było w nim 3,5 tysiąca zwłok.”.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Nie odrywaj wzroku od prezentu a zobaczysz coś niesamowitego. Aż ciężko uwierzyć, że…

 

Ilość ludzi, którzy stracili życie przez ISIS jest wręcz niezliczona. Tragedie do których doprowadzili bojownicy Państwa Islamskiego odbywały się na terenie całego świata. Same zamachy w Europie pochłonęły ogromną ilość ofiar.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

16

[VIDEO] Kilka godzin po pogrzebie z grobu 16-latki słychać było dziwne dźwięki. Po jego otwarciu odkryto szokującą prawdę!

Historia 16-letniej dziewczyny z Hondurasu wywołuje ciarki na plecach. Młoda kobieta była w 3 miesiącu ciąży, pewnego dnia mocno się przestraszyła strzałów z broni i nagle straciła przytomność. Wezwany na miejsce lekarz ku rozpaczy jej męża i całej rodziny stwierdził zgon.  Zorganizowano szybki pogrzeb, a następnego dnia doszło do czegoś przerażającego.

Dzień po pogrzebie  panującą na cmentarzu ciszę przerwał krzyk wydobywający się z wnętrza grobu, w którym spoczęła 16-latka. Jak się okazało było to wołanie o pomoc. Obecni na cmentarzu ludzie, przy pomocy grabarza zaczęli kruszyć pomnik, jednak po wydobyciu z trumny kobieta nie dawała już oznak życia. Jej ciało było jeszcze ciepłe, ręce posiniaczone, a wieko trumny podrapane co świadczy,  że pochowano ją żywcem!

 

ZOBACZ: 5 tysięcy lat temu w Małopolsce doszło do makabrycznej rzezi. Uczeni odkryli niesamowite sekrety zbiorowej mogiły!

Mimo szybkiej akcji ratunkowej i próby reanimacji nie udało się przywrócić jej funkcji życiowych i trzeba było urządzić ponowny pochówek. Teraz jej rodzina przeżywa ogromną tragedię, za którą oskarża miejscowego lekarza, który postawił błędną diagnozę przyczyniając się do śmierci dziewczyny. Brak powietrza w trumnie doprowadził do jej uduszenia. Według wstępnych ustaleń wynika, że mieszkanka Hondurasu mogła doznać chwilowego zatrzymania akcji serca, czyli tzw. ataku katalepsji co zmyliło medyka.

 

 

źródła: thesun.co.uk, youtube.com foto youtube.com

cmentarz

Sprzątał cmentarz kiedy usłyszał krzyki dochodzące z pobliskiego grobu. Po jego rozbiciu ukazał się przerażający widok!

Dozorca sprzątający cmentarz w stolicy Peru, Limie przeżył największy koszmar w swoim życiu. Mężczyzna przyznał, że nie spodziewał się, że kiedykolwiek spotka go podobna sytuacja. Gdy jak każdego dnia zamiatał cmentarne alejki spokój panujący na nekropolii zakłóciły przerażające krzyki i stukanie dochodzące z jednego z grobowców. Na szczęście zachował zimną krew i dzięki temu uratował życie niedoszłemu nieboszczykowi.

Po zlokalizowaniu miejsca, z którego dochodziły dziwne odgłosy nie wahał się długo i zadzwonił na policję. Mundurowi w mgnieniu oka przybyli na lokalny cmentarz i rozbili grobowiec. W środku znajdował się skrajnie wycieńczony mężczyzna. Po szybkiej weryfikacji okazało się, że był nim obywatel Brazylii, którego pogrzeb odbył się dzień wcześniej.

 

ZOBACZ:Sosnowiec: poszła na groby bliskich, w biały dzień skonała w męczarniach. Sprawcy nigdy nie odnaleziono!

 

 

Tą bulwersującą, a zarazem bardzo smutną sprawą zajęła się miejscowa policja. Funkcjonariusze obiecali, że zrobią wszystko by ustalić jako mogło dojść do tak fatalnej pomyłki i kto odpowiada za dramat Brazylijczyka. Śledczy nie wykluczają, że mężczyzna mógł zostać pochowany żywcem specjalnie i komuś mogło na tym zależeć.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, youtube.com foto youtube.com

mogiły, eliksir, hybrydy, archeologów odkrycie wielkie

 5 tysięcy lat temu w Małopolsce doszło do makabrycznej rzezi. Uczeni odkryli niesamowite sekrety zbiorowej mogiły!

Wszyscy mieli rozłupane głowy i zostali starannie pochowani do jednej mogiły. Pięć kobiet, czterech mężczyzn i sześcioro dzieci. Matki, siostry i bracia. Ich grób odkryto już w 2011 roku w Koszycach w Małopolsce. Międzynarodowy, polsko-duński zespół badaczy przez kilka lat prowadził prace, aby poznać wszystkie sekrety ich śmierci.

Efekty ich badań opublikowano w czasopiśmie „Proceedings of the National Academy of Sciences”. Okazuje się, że pochowaną do wspólnej mogiły piętnastkę łączyły ścisłe więzi pokrewieństwa! Badania DNA pozwoliły udowodnić, że ktoś bardzo dokładnie przemyślał ich pochówek.

 

Matki są pochowane obok swoich dzieci, zaś rodzeństwa leżą także tuż obok siebie. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że pochówku dokonały osoby znające zmarłych, które dużą wagę przykładały do łączących je więzów rodzinnych. To potwierdzenie tez naukowców, którzy od dawna podejrzewali, że społeczności neolityczne przejawiały bardzo silne więzy rodzinne.

 

O pozostałych, niezwykle intrygujących ustaleniach naukowców przeczytasz na kolejnej stronie! 

karton

Sosnowiec: poszła na groby bliskich, w biały dzień skonała w męczarniach. Sprawcy nigdy nie odnaleziono!

Ta sprawa poruszyła opinię publiczną, a biorąc pod uwagę nieujęcie sprawcy – wciąż mrozi krew w żyłach. Pani Bożena M. (personalia zmienione – red.) wybrała się tego dnia na groby bliskich. Na cmentarzu zaatakował ją ktoś bardzo silny, biorąc pod uwagę obrażenia. Ale kto? Tego nie wiadomo.

Wszystko zdarzyło się w niedzielę 5 czerwca 1988 roku. Bożena wraz z mężem wyszła o 17 z kościoła na dzielnicy Środula. To była 20 rocznica ich ślubu. Kobieta miała 42 lata, dwoje dzieci i pracowała jako biolog. Tego dnia postanowiła udać się na cmentarz na groby swoich teściów.

 

ZOBACZ: Wydobyli zwłoki źrebaka sprzed 42 tysięcy lat. Po miesiącach badań mają sensacyjne informacje – to może być naukowy przełom!

 

Na cmentarz podwiózł ją mąż. Miał ją odebrać za 20 minut, gdy odwiezie córkę do koleżanki. W tym czasie Bożena położyła kwiaty i zebrała słoiki na wodę z grobów. Do studni miała pięćset metrów pomiędzy nagrobkami.

 

Gdy jej mąż wrócił, kobiety nigdzie nie było. Nie czekała na niego pod bramą nekropolii. Mężczyzna nie wszedł na cmentarz – był cały czas w stroju roboczym i nie chciał w takim stanie w niedzielę przekraczać jego bramy.

 

Był przekonany, że zastanie żonę w domu – tam jednak jej nie było. Nie znalazła jej też córka wezwana przez ojca na poszukiwania. Gdy we dwoje przyjechali drugi raz na cmentarz, zobaczyli w jednym z miejsc poruszenie, tłum gapiów i karetkę pogotowia.

 

Na ziemi leżała Bożena z rozbitą głową. Jeszcze żyła. Jednak lekarze nie uratowali jej życia, zmarła w szpitalu. Sekcja zwłok wyjawiła ślady po duszeniu i wielokrotne pęknięcia czaszki. Napastnik musiał zaatakować Bożenę z zaskoczenia, zacząć dusić, a potem bić po głowie ciężkim przedmiotem.

 

Choć na cmentarzu było w tym czasie kilkadziesiąt osób – nikt nic nie zauważył. Niejasne pozostają też motywy ataku napastnika. Nie wiadomo też kim on był – mimo upływu 30 lat! Być może morderca cały czas żyje wśród nas.

 

fakt.24.pl/ foto: pixabay

16

[VIDEO] Dzień po pogrzebie z grobu 16-letniej dziewczyny słychać było dziwne dźwięki. Po jego otwarciu odkryto szokującą prawdę!

Historia 16-letniej dziewczyny z Hondurasu wywołuje ciarki na plecach. Młoda kobieta była w 3 miesiącu ciąży, pewnego dnia mocno się przestraszyła strzałów z broni i nagle straciła przytomność. Wezwany na miejsce lekarz ku rozpaczy jej męża i całej rodziny stwierdził zgon.  Zorganizowano szybki pogrzeb, a następnego dnia doszło do czegoś przerażającego.

Dzień po pogrzebie  panującą na cmentarzu ciszę przerwał krzyk wydobywający się z wnętrza grobu, w którym spoczęła 16-latka. Jak się okazało było to wołanie o pomoc. Obecni na cmentarzu ludzie, przy pomocy grabarza zaczęli kruszyć pomnik, jednak po wydobyciu z trumny kobieta nie dawała już oznak życia. Jej ciało było jeszcze ciepłe, ręce posiniaczone, a wieko trumny podrapane co świadczy,  że pochowano ją żywcem!

 

ZOBACZ:3-letnia dziewczynka „ożyła” na własnym pogrzebie! Kiedy rodzice zabrali ją do szpitala lekarz stwierdził (…) (wideo)

Mimo szybkiej akcji ratunkowej i próby reanimacji nie udało się przywrócić jej funkcji życiowych i trzeba było urządzić ponowny pochówek. Teraz jej rodzina przeżywa ogromną tragedię, za którą oskarża miejscowego lekarza, który postawił błędną diagnozę przyczyniając się do śmierci dziewczyny. Brak powietrza w trumnie doprowadził do jej uduszenia. Według wstępnych ustaleń wynika, że mieszkanka Hondurasu mogła doznać chwilowego zatrzymania akcji serca, czyli tzw. ataku katalepsji co zmyliło medyka.

 

 

źródła: thesun.co.uk, youtube.com foto youtube.com

wawelu

Otworzyli starą kryptę na Wawelu. Wkrótce zaczęli umierać w tajemniczych okolicznościach

Są takie sytuacje, które od razu kojarzą nam się z przerażającymi klątwami. Przede wszystkim na myśl przychodzi słynna klątwa Tutenchamona. Jednak w Polsce mamy przykład nie mniej straszliwego zdarzenia. A wszystko za sprawą króla Kazimierza Jagiellończyka i jego grobowca na Wawelu.

Kazimierz Jagiellończyk był XV-wiecznym władcą, który przede wszystkim wsławił się pokonaniem Zakonu Krzyżackiego w Wojnie Trzynastoletniej. Podpisany w 1466 roku pokój był niezwykle korzystny dla Królestwa Polskiego – odzyskiwaliśmy Pomorze Gdańskie, ziemię michałowską, dobrzańską, przejęliśmy Malbork, Elbląg i Warmię.

 

ZOBACZ: Ojciec gwałcił swoją 3-letnią córeczkę. Gdy zaczął się tłumaczyć sędzia nie miał oporów, by wlepić mu 200 lat!

 

Kazimierz Jagiellończyk zmarł w 1492 roku w Grodnie. Jego ciało przez kilka tygodni było transportowane do Krakowa i spoczęło w jednej z krypt na wawelskim zamku.

 

Podobno jeszcze za życia króla w krypcie wyryto napis: „Niszczyciel dzieła będzie przeklęty! Czyż nie wiesz, że ręce królów sięgają daleko?”

 

Tak też Jagiellończyk przez pięć stuleci leżał spokojnie w swym grobie. Aż do roku 1973. Wtedy naukowcy postanowili przebadać kryptę króla. Zgodę na to wyraził m.in. ówczesny kardynał Karol Wojtyła.

 

Początkowo wykonano odwiert w mającej 90 centymetrów ścianie grobowca. Gdy przez nią niewiele udało się dojrzeć – odkuto jedną z kamiennych płyt. Naukowcy weszli do wnętrza i zebrali cześć materiałów, w tym kości króla do badań. Powtórny pogrzeb Kazimierza Jagiellończyka i jego żony Elżbiety Rakuszanki odbył się w październiku tego samego roku.

 

W ciągu kilku kolejnych miesięcy zaczęły jednak dziać się dziwne rzeczy. W 1974 roku na wylewy zaczęli umierać kolejni ludzie pracujący przy badaniach sarkofagu – Feliks Dańczak, Stefan Walczy, Kazimierz Hurlak, Jan Myrlak. Od razu co bardziej przesądni zaczęli widzieć w tym działanie klątwy.

 

Kolejne lata tylko utwierdzały w tym przerażającym przeświadczeniu – w ciągu dekady od otwarcia grobu zmarło 15 z 32 osób, które miały z nim jakąkolwiek styczność! Nikt nie umiał wyjaśnić tej zagadki. Po latach prof. dr Bolesław Smyk oraz dr Edward Różycki przeprowadzili analizę bakteriologiczną materiałów zabezpieczonych z grobowca. Okazało się, że bytuje na nich grzyb kropidlak żółty – który potrafi u człowieka wywoływać udary, zawały, a nawet nowotwory!

 

Najpewniej to on był przyczyną tajemniczych zgonów. Uczeni, którzy go odkryli zadecydowali o zniszczeniu próbek w obawie przed rozprzestrzenieniem się grzyba. Ten musiał zagnieździć się w krypcie jeszcze w średniowieczu i przez pięćset lat przybierać na sile, czekając na swoje ofiary. Przypadkowo więc, ale Kazimierz Jagiellończyk został otoczony tajemniczą „klątwą”.

 

 

fakt.pl/ gazeta krakowska/ foto: pixabay

dziecka, babcia, ojciec, siostrzyczkę, martwą matką, dzieci zginęły w zamrażarce

Zakopał żonę w ogródku, a potem brał udział w poszukiwaniach. Policjantom opadły szczęki gdy powiedział dlaczego ją zabił!

Josh Burgees i Shannon Madill stanowili na pierwszy rzut oka zgrane małżeństwo. Wprawdzie byli zupełnie różni od siebie, to jednak uczucie ich łączące pomagało przezwyciężać rozbieżności. Po czterech latach znajomości wzięli ślub i szczęśliwie mieszkali w Calgary w Kanadzie. Do czasu.

25-letnia Shannon wkrótce po ślubie zamierzała przeprowadzić się do Edmonton. 29-letni Josh nie chciał nawet o tym słyszeć. 27 listopada 2014 roku doszło między nimi do potężnej awantury. Kobieta wykrzyczała mężowi w twarz, że żałuje, że go poślubiła i że nie jest jej już potrzebny.

 

W Joshu coś pękło. Chwycił ją za szyję i zaczął dusić. Po chwili wziął do ręki pas i to nim dusił dalej otumanioną ofiarę. Gdy zorientował się, że nie żyje, spakował jej zwłoki do plastikowego kosza i wystawił go na patio.

 

ZOBACZ: Na imprezie urwał jej się film. Gdy się obudziła, działo się coś okropnego

 

Rodzina szybko zgłosiła zaginięcie kobiety. Josh zorientował się, że nie jest brany pod uwagę jako podejrzany. Włączył się więc w poszukiwania kobiety. Wystąpił nawet na konferencji prasowej razem z jej najbliższymi!

 

Tymczasem ciało Shannon stało cały czas w koszu w patio ich domu. Josh czekał aż ziemia rozmarznie po zimie by pochować ją w ogródku. Gdy nadeszła wiosna zakopał ją w ziemi, a miejsce przykrył betonowymi płytami. W międzyczasie policjanci zaczęli zastanawiać się nad jego rolą w zaginięciu kobiety.

 

W lipcu 2015 roku policja zapukała do jego domu. Nie chciał otworzyć. Gdy po kilku godzinach zdecydował się na wyjście, na oczach policjantów podciął sobie gardło. Rana okazała się jednak powierzchowna i Josh przeżył. Śledczym powiedział, że zamordował żonę, bo „chciał, żeby wreszcie przestała mówić”. Sąd skazał go na dożywocie.