urodziny, zgwałcił i spalił 16-latkę, gwałcili

Upragnione urodziny zmieniły się w koszmar. Spełnili na niej wszystkie fantazje i pozostają bezkarni

Ola zamierzała spędzić osiemnaste urodziny w jednym z wrocławskich klubów. Była z grupką znajomych, wśród których był jej brat, więc czuła się bezpiecznie. A jednak to znani jej ludzie dopuścili się obrzydliwych czynów. Z drugiej jednak strony – prokuratura umorzyła sprawę. Gdzie leży prawda?

 

Sprawę przybliżyli nam dziennikarze Uwagi TVN. Ola podejrzewa, że dosypano jej tabletkę gwałtu do drinka, a następnie dwóch jej kolegów – Denis i Maciek zaciągnęli ją w ustronne miejsce i obaj zgwałcili. Robili z nią, co chcieli:

 

Momentem, którym pamiętam, było to, że byłam prowadzona przez Denisa i Maćka. W klubie szliśmy schodami do góry. Robili mi to po kolei. Nie miałam po prostu siły, żeby ich odepchnąć, żeby cokolwiek zrobić. Po prostu mówiłam, żeby mnie zostawili. Mówiłam, że nie mam siły, że nie chcę, że po prostu nie, ale oni to robili

 

– opowiedziała Ola dziennikarzom. Od razu po zdarzeniu, gdy tylko doszła do siebie, poinformowała o wszystkim brata, a ten rodziców. Ci zaś wezwali policję.

 

ZOBACZ: Nowy Sącz: zgwałcili 14-latkę. Wszystko nagrali i rozesłali po całym mieście!

 

We krwi dziewczyny faktycznie znaleziono ślady GHB, czyli substancji potocznie zwanej pigułką gwałtu. Jednak biegły ocenił, że jest to tak śladowa ilość, że równie dobrze mogła powstać w organizmie samoistnie! Prokuratura po takiej opinii zdecydowała o umorzeniu sprawy.

 

Oskarżeni młodzi mężczyźni także wypowiedzieli się w materiale TVN. Obaj twierdzą, że Ola sprowokowała całą sytuację, że niczego jej nie dosypali, po prostu dziewczyna była pijana. Zarazem przyznają, że poniosło ich i głupio im, ze byli z dziewczyną we dwóch na raz. Niemniej, nie poczuwają się do odpowiedzialności.

 

Może sobie uświadomiła, że jak to wszystko wyjdzie na jaw, to wyjdzie na dziewczynę lekkich obyczajów. Jestem pewien, że niczego jej nie dosypaliśmy. To nie był gwałt

 

– powiedział Denis.

 

ZOBACZ: „Osiemnastka” z koszmaru: zbiorowo zgwałcili ją koledzy. „Spełnili na niej wszystkie chore fantazje”

 

Rodzice zgłosili do sądu zażalenie na decyzję prokuratury, do którego sąd się przychylił. Próbka krwi Oli ma zostać zbadana jeszcze raz. Jak zakończy się ta sprawa, być może przekonamy się wkrótce.

 

o2.pl/ foto: pixa

brat, niepełnosprawnego 12-latka, „Louis Vuitton”, ojca, lekarza, policji, kluczy, nożem, policjant, policjanta, zgwałcić, torturowali, wandal, policja, przestępca, areszt, złodziej, 94-letnią staruszkę. pobiła, dramat noworodka

Podkarpacie: horror 14-latki. Starszy brat z kolegami przez lata robili jej straszne rzeczy

Kto wie czy ta sprawa kiedykolwiek wyszłaby na jaw gdyby nie zbieg okoliczności. 14-letnia dziewczynka przez kilka lat przeżywała istny koszmar, który sprowadzili na nią brat ze swoimi kolegami.

Jak ustaliła policja, czternastolatkę przez co najmniej trzy lat zmuszał do współżycia brat i jego czterech kolegów. Zwyrodnialcy zaczęli więc wykorzystywać dziecko, gdy to miało zaledwie 11 lat!

 

Makabrycznym faktem w tej sprawie jest to, że mówimy nie o nastolatkach, a o dorosłych mężczyznach w wieku 40-66 lat! Jak mogli zrobić coś takiego dziecku?

 

ZOBACZ: Zobaczyli tylko krwawy bryzg na szybie – makabryczny wypadek w pociągu

 

Policja dowiedziała się o wszystkim gdy odwiedziła dom nastolatki w zupełnie innej sprawie. Cała piątka pedofilów-gwałcicieli została zamknięta w areszcie. Grożą im kary do 12 lat więzienia. Postawiono im zarzuty gwałtów i doprowadzenia do innych czynności seksualnych. Zapewne wkrótce dowiemy się więcej o gehennie 14-latki.

 

wp.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne/screenshot/youtube

policja. radiowóz, babci

Lubelskie: zgwałciła i zamordowała kochanka, bo był jej dłużny kilkaset złotych!

Galina J. jest Białorusinką, która od kilku lat mieszkała w Międzyrzecu Podlaskim. Przez jakiś czas była związana z 32-letnim Pawłem T. Związek rozpadł się, a od kochanka nie mogła odzyskać swoich pieniędzy. Ten podobnie postąpił z jej znajomą. Kobiety wymyśliły szatańską zemstę.

Galina J. poprosiła o pomoc swojego obecnego partnera, 25-letniego Michała W. Całe „wydarzenie” miała dokładnie zaplanowane.  Paweł T. miał zostać obezwładniony i wywieziony do lasu. Tam zamierzano poznęcać się nad nim i zmusić byłego kochanka do oddania długu. W tym celu planowano wszystko nagrywać i umieścić w Internecie. Paweł T. miał zostać zmuszony do podpisania zgody na wykorzystanie wizerunku!

 

Mężczyznę porwano spod domu rok temu w grudniu. Został uderzony przez Michała W. i wpakowany do bagażnika. Następnie w lesie bito go dalej, kopano, wreszcie rozebrano do naga i związano. Wtedy Galina J. zgwałciła go wibratorem. Wszystko było nagrywane.

 

 

ZOBACZ: Spłonął na oczach żony i córki. Strażacy byli bezradni

 

 

Bandyci nie przemyśleli jednego – że mężczyzna może nie wytrzymać tortur. Gdy zaczął umierać po prostu pozostawili go na pastwę losu i odjechali. Następnego dnia zwłoki znaleźli spacerowicze. Namierzenie sprawców nie było trudne – pomógł w tym monitoring pod jednym ze sklepów.

 

W tej sprawie właśnie ruszył proces. Niestety, nie dowiemy się zbyt wiele o motywach zabójców, bo sąd utajnił proces. Wiemy jedynie, że będą sądzeni za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem za co grozi nawet kara dożywocia.

 

fakt.pl/ foto: screenshot youtube

gwałt w wagonie

Lublin: zbiorowy gwałt w wagonie. Gehenna ofiary trwała wiele godzin – rusza proces zwyrodnialców

To makabryczne wydarzenie miało miejsce w listopadzie 2017 roku. Dwóch zwyrodnialców: recydywista Łukasz A. i jego kolega Radosław P., napadli na śpiących w wagonie przy ulicy Krochmalnej w Lublinie. Kobietę wielokrotnie gwałcili, a jej męża pobili.

Tego wieczoru para bezdomnych piła alkohol. Gdy zasnęli w wagonie pojawili się napastnicy. Podając się za Straż Ochrony Kolei zażądali od nich pieniędzy. Wyrwali mężczyźnie 40 złotych, pobili go i wyrzucili za wagonu. Kobieta została z nimi sam na sam.

 

Rozebrali ją wtedy i gwałcili na zmianę. Ofiara wzywała pomocy, ale nikt jej nie słyszał. Jej mąż nie wezwał pomocy. Koszmar trwał do rana, wtedy oprawcy kazali czekać jej w wagonie, a sami poszli po alkohol. Kobieta uciekła.

 

ZOBACZ: Skakali z 90-metrowego klifu, jeden ze spadochronów nie otworzył się. Drastyczne nagranie

 

 

Zawstydzona i przerażona nie złożyła zawiadomienia na policji. Po kilku tygodniach rozpoznała jednego z oprawców w jadłodajni przy ulicy Zielonej. Opowiedziała o wszystkim swojemu znajomemu. Wkrótce spotkała drugiego oprawcę na lubelskim dworcu PKS. Wtedy zdecydowała się złożyć oficjalne zawiadomienie na policję.

 

Funkcjonariusze szybko zatrzymali Łukasza A. i Radosława P. Nie przyznają się do zarzucanych czynów. Łukasz A. twierdzi, że został pomówiony. Za zbiorowy gwałt grozi do 12 lat więzienie, ale ze względu na recydywę, wyrok może być jeszcze wyższy.

 

ZOBACZ: Oto pierwszy polski Yoda! Ojciec zmienił imię 4-letniemu synkowi – w sieci wrze!

 

Właśnie odbyła się pierwsza rozprawa w tej sprawie. Sąd zdecydował się o wyłączeniu jawności, aby „nie obrażać dobrych obyczajów”. Wiemy jedynie, że obaj oskarżeni nie przyznają się nadal do winy i odmówili składania wyjaśnień. Kolejna rozprawa w tej bulwersującej sprawie jeszcze przed świętami.

 

źródło: dziennik wschodni, foto: zdjęcie ilustracyjne/ pixabay

nekrofil wykorzystał jej zwłoki

Nastoletni nekrofil w rękach policji. Zamordował 14-latkę i wykorzystał jej zwłoki!

Na Wyspach właśnie rusza proces 16-letniego zwyrodnialca, który w kwietniu tego roku zamordował 14-letnią dziewczynkę. Wraz ze startem procesu opinia publiczna poznała wstrząsające  szczegóły tej zbrodni. Młodociany nekrofil wykorzystał zwłoki dziewczyny! 

Ofiarą napastnika była 14-letnia Viktoria Sokolova pochodząca z Litwy. Została zabita najprawdopodobniej poprzez uderzenie tępym narzędziem w tył głowy. Nekrofil zgwałcił ją i odbył także stosunek ze zwłokami dziewczyny, co wykazała sekcja zwłok. Ciało 14-latki odnalazł przypadkowy przechodzień w parku miejskim w Wolverhampton.

 

W związku ze sprawą został zatrzymany 16-letni chłopak. Obciążają go twarde dowody, w postaci próbek DNA zabezpieczonych w ciele ofiary, jak i zeznania jej znajomych i krewnych. Podejrzany nie przyznaje się jednak do winy.

 

ZOBACZ: Jego 11-letni syn był gejem. Postanowił to zmienić w makabryczny i bezwzględny sposób

 

 

Sprawa zbulwersowała lokalną społeczność. Po znalezieniu zwłok Viktorii zorganizowano zbiórkę na jej pogrzeb. Teraz wszyscy czekają na wyrok w sprawie, który zdaniem brytyjskich mediów może zapaść już za dwa tygodnie.

 

wprost.pl/ foto: west midlands police

brat, niepełnosprawnego 12-latka, „Louis Vuitton”, ojca, lekarza, policji, kluczy, nożem, policjant, policjanta, zgwałcić, torturowali, wandal, policja, przestępca, areszt, złodziej, 94-letnią staruszkę. pobiła, dramat noworodka

Kłodawa: zgwałcił niepełnosprawnego 12-latka. Zwyrodnialca nakryła matka dziecka!

36-letni Grzegorz J. jest poszukiwany przez policję. Został nakryty przez matkę niepełnosprawnego 12-latka w łóżku z jej synem. Wtedy zbiegł. Chłopiec cierpiący na porażenie mózgowe jest w szoku.

Wszystko wydarzyło się w Kłodawie niedaleko Gorzowa Wielkopolskiego 16 listopada. Grzegorz J. pomagał przez cały dzień przy pracy dziadkowi chłopca, a wieczorem wspólnie pili alkohol. Jednak starszy mężczyzna nagle gorzej się poczuł, dlatego matka niepełnosprawnego 12-latka, a jego córka, pojechała z nim do szpitala.

 

W tym czasie Grzegorz J. został sam w ich domu. Zakradł się do pokoju 12-latka i wykorzystał go. Matka dziecka nakryła go w łóżku w jednoznacznej sytuacji. Wtedy mężczyzna uciekł i zaczął się ukrywać.

 

 

ZOBACZ: Zgwałcił umierającą nastolatkę. „Nie wiem czy żyła, gdy kończyłem” – dostał śmiesznie niski wyrok!

 

 

Policja zebrała dowody i prowadzi poszukiwania zwyrodnialca. Kontakt z chłopcem jest bardzo utrudniony ze względu na porażenie mózgowe i szok jaki przeszedł. Mamy nadzieję, że zboczeniec szybko trafi w ręce policji.

 

o2.pl/ foto: screenshot

uzdrowiciela, odór, policjanci z archiwum x zatrzymali morderce

Kraków: matka i córka wykorzystane przez uzdrowiciela. Przekazywał energię przez seks – ofiar może być więcej

Na posterunek w Krakowie zgłosiły się niedawno dwie kobiety, matka i córka, które zostały wykorzystane seksualnie przez tego samego mężczyznę. Podawał się on za uzdrowiciela, który poprzez seks będzie im w stanie pomóc. Najwyraźniej nie był skuteczny…

Pierwszą pokrzywdzoną była 26-letnia kobieta. Uzdrowiciela poleciła jej koleżanka. Kobieta prześwietliła też opinie o nim w Internecie. Po takim researchu zdecydowała się na wizytę za kilkaset złotych. Bioenergoterapeuta uprawiał z nią seks, dzięki któremu miał przekazać energię.

 

Co ciekawe, jakiś czas później do gabinetu uzdrowiciela trafiła matka 26-latki. Spotkał ją taki sam los. Przez rok kobiety nie przyznawały się przed sobą, co zaszło w gabinecie cudotwórcy. Gdy wreszcie 26-latka przełamała się i opowiedziała o tym, co zaszło, od razu obie ruszyły na policję.

 

 

ZOBACZ: Nauczyciel molestował jego córkę. Gdy spotkał go na korytarzu nie miał litości! [VIDEO]

 

 

Funkcjonariusze już zatrzymali 62-letniego uzdrowiciela, który usłyszał już zarzut doprowadzenia podstępem do stosunku płciowego i innej czynności seksualnej. Dostał też kategoryczny zakaz dalszego świadczenia swoich usług. Śledczy badają też, czy pokrzywdzonych kobiet nie ma więcej – wtedy zarzuty i ewentualna kara dla 62-latka może być wyższa.

 

o2.pl/ foto: policja 

sąsiad, kupił, mieszkanie, na, licytacji

12-latka wyszła z mieszkania i zniknęła. Winny sąsiad – bestia z mroczną przeszłością

12-latka mieszkająca w Łyśwach w Kraju Permskim w Rosji wyszła z domu do szkoły. Gdy zaginęła, nikt nie miał wątpliwości, że winny w sprawie może być agresywny sąsiad. Jak to możliwe, że recydywista i potwór żył spokojnie wśród normalnych ludzi, bez żadnej kontroli służb?

12-latka z rodzicami mieszkała na piątym piętrze jednego z bloków. Rodziców zaniepokoił fakt, że córka długo nie wraca, a dodatkowo ma wyłączony telefon. Od razu wezwali policję. Rozpoczęły się poszukiwania.

 

Jedna z sąsiadek niemal od razu podrzuciła policjantom myśl, by „sprawdzili mieszkanie tego potwora”. Chodziło o 35-letniego Siergieja L., który od pół roku mieszkał na 2. piętrze tego bloku. Sąsiad często był agresywny, nadużywał alkoholu. Wszyscy w okolicy bali się tego furiata.

 

 

ZOBACZ: Olsztyn: poniósł ich melanż, wysadzili w powietrze mieszkanie. Nie uwierzysz w jaki sposób!

 

 

Gdy policjanci weszli do jego mieszkania, od razu odkryli zwłoki 12-latki schowane w szafie. Były zgwałcone i nosiły ślady wielu obrażeń. Siergiej L. przyznał się do winy. Jak opowiedział, gdy dziewczyna schodziła po schodach złapał ją od tyłu za szyję, zasłonił usta i wciągnął do mieszkania. Tam zgwałcił i zamordował.

 

Dopiero wtedy wyszło na jaw, że Siergiej L. to recydywista, który pół roku wcześniej wyszedł z kolonii karnej. Miał za sobą dwa wyroki, w tym jeden za gwałt. A mimo to wrócił do społeczeństwa i bez żadnej kontroli służb mógł żyć między innymi ludźmi. Czy zbrodni można byłoby uniknąć? To już będzie musiała rozstrzygać rosyjska Temida, ale życia tej dziewczynce nikt nie zwróci.

 

o2.pl/ foto: pixabay

zgwałcili 14-latkę

Nowy Sącz: zgwałcili 14-latkę. Wszystko nagrali i rozesłali po całym mieście!

14-letni Alan S. dał swojej rówieśniczce Iwonie amfetaminę, jednak dziewczyna nie chciała narkotyku i wyrzuciła go. Chłopak zażądał zapłaty za zmarnowany towar i zaciągnął dziewczynę do opuszczonego budynku. Tam razem ze swoim 26-letnim bratem zgwałcił 14-latkę.

Oprócz nich w budynku był także kolega Alana S., który wszystko nagrywał. Mężczyźni najpierw okradli 14-latkę, a potem zmusili do seksu Alan S. zgwałcił ją dwa razy, potem dziewczynę wykorzystał jego 26-letni brat Jonatan. Mężczyzna wyszedł z więzienia zaledwie miesiąc wcześniej.

 

 

ZOBACZ: „Osiemnastka” z koszmaru: zbiorowo zgwałcili ją koledzy. „Spełnili na niej wszystkie chore fantazje”

 

 

Filmy z tego obrzydliwego czynu rozpowszechnione zostały w całym Nowym Sączu. Zobaczyli je m.in. nauczyciele dziewczyny, oraz jej rodzice. Sama Iwona bała się komukolwiek powiedzieć o zdarzeniu. Paradoksalnie jednak dzięki tym filmom oprawcy wpadli w ręce policji.

 

Jonatan S. został skazany na 5 lat pozbawienia wolności, oraz 10-letni zakaz zbliżania się do ofiary. Zasądzono mu także wypłatę 10 tysięcy złotych zadośćuczynienia. Jego młodszy brat i kolega zostali objęci nadzorem kuratora.