spotkanie

Chciał wykorzystać nastolatkę, z którą umówił się na spotkanie. Bardzo się zdziwił kiedy przyszedł pod wskazany adres!

Policjanci z Zabierzowa dzięki szybkiej akcji i pomocy ojca ujęli mężczyznę, który nagabywał jego 12-letnią córkę. 34-latek wysyłał dziewczynce swoje roznegliżowane zdjęcia i proponował spotkanie na osobności. Zwyrodnialec nie miał dobrych zamiarów wobec nastolatki, na szczęście udało się uniknąć tragedii.

34-latek z powiatu krakowskiego nawiązał kontakt ze swoją ofiarą za pośrednictwem internetu. Mężczyzna namawiał dziewczynkę na spotkanie, wysyłał swoje nagie zdjęcia i składał niemoralne propozycje. Pedofil myślał, że jest bezkarny i bardzo się rozzuchwalił. Zwyrodnialec wpadł, ponieważ „wytropił” go ojciec nastolatki, który zauważył podejrzaną korespondencję na komputerze dziewczynki. Mężczyzna założył konto i nawiązał kontakt z pedofilem.

 

Złapali pedofila na gorącym uczynku! Miał ze sobą Ptasie mleczko i … [WIDEO]

 

Schwytany 34-latek w ogóle nie zdawał sobie sprawy, że pisze z ojcem dziecka. Nieświadomy mężczyzna zaczął wysyłać mu swoje nagie zdjęcia i składał dwuznaczne propozycje. Pisał co będzie robił kiedy się spotkają. Do spotkania doszło w jednej z krakowskich galerii. Kiedy pedofil przyszedł we wskazane miejsce bardzo się zdziwił, że zamiast 12-latki czekają na niego dwaj rośli policjanci i ojciec niedoszłej ofiary. 34-latek został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.

 

ZOBACZ TAKŻE:.Jeździ na wózku, a i tak skrzywdził dziecko. Służby nie wiedzą, co zrobić z tym pedofilem

 

źródła: o2.pl, foto policja

 

 

zgwałcona

Tragiczna śmierć nastolatki! Skoczyła z dachu po tym jak została zgwałcona przez (…)!

W tragiczny sposób zakończyła swoje życie 13-latka ze stolicy Tajlandii, Bangkoku. Nastolatka skoczyła z dachu wieżowca po tym jak została zgwałcona przez sześciu mężczyzn. Zwyrodnialcy więzili i znęcali się nad nią kilka godzin.

Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że do samobójstwa dziewczynki mogło przyczynić się to, że została zgwałcona. Śledczy szybko ustalili kto stał za tragedią 13-latki. Oprawcy zostali rozpoznani dzięki kamerom monitoringu. Trzech z nich siedziało wcześniej w więzieniu za przestępstwa na tle seksualnym. Mężczyźni przyznali się do winy i zostali aresztowani. Gwałciciele mają zostać skazani w trybie pilnym, grożą im bardzo surowe wyroki w tym kara śmierci. Rodzina nastolatki jest zdruzgotana dramatem jaki spotkał ich córkę.
źródła: wprost.pl, foto: pixabay.com

 

 

14

14-latka bała się przyznać, że została zgwałcona. Dopiero po urodzeniu dziecka podała dane oprawcy!

Prawdziwe piekło przez dziewięć miesięcy przeżywała nastolatka z Hull w Wielkiej Brytanii. 14-latka została zgwałcona przez 37-letniego mężczyznę. Dziewczynka tak bardzo bała się swojego oprawcy, że o tym co się stało w ogóle nie powiedziała rodzicom.

Bolesna prawda wyszła na jaw kiedy dziewczynka zaczęła cierpieć na bóle przedporodowe. Dopiero wtedy 14-latka powiedziała rodzicom, co ją spotkało i w jakich okolicznościach została zgwałcona. Nastolatka zrobiła to tak późno, ponieważ bardzo bała się swojego oprawcy. Okazał się nim 37-letni Quasera Abasa. Ostatecznie dziewczynka pomimo dramatu jaki ją spotkał urodziła dziecko z gwałtu i postanowiła je wychować. Mężczyzna, który skrzywdził nastolatkę trafił do więzienia.

 

ZOBACZ:Matki potwornie oszpecają swoje córki. Robią to z miłości i ze strachu przed gwałtami! Nie uwierzysz, do czego są zdolne…

 

 

Sąd w Londynie skazał go na 6 lat bezwzględnego więzienia. Abas ma również zakaz zbliżania się do swojej ofiary przez najbliższe 10 lat. Gwałciciel nie przyznał się do winy i cały czas wypiera się zarzutów jakie mu postawiono. Mężczyzna twierdzi, że został wrobiony przez nastolatkę, a dowody zostały sfałszowane przez policjantów, którzy byli w zmowie z rodziną dziewczynki. Jego winę ostatecznie potwierdziły badania DNA, które wykazały, że to 37-latek jest ojcem urodzonego dziecka.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Podczas egzotycznych wakacji przeżyła prawdziwy koszmar! Najpierw została brutalnie zgwałcona, a później (…)!

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com

 

 

 

14

Zakrztusiła się i chwilę później zmarła! Przyczyna śmierci 14-latki przeraziła nawet lekarzy!

14-letnia Jade Owens zmarła w szokujących okolicznościach. Nastolatka ku przerażeniu rodziców nagle zaczęła krztusić się własną krwią. W szpitalu okazało się, że doprowadziła do tego niezdiagnozowana rzadka grzybica, która doprowadziła do obumarcia naczyń krwionośnych w jej gardle!

Nastolatka zmarła zaledwie 20 minut po wystąpieniu przerażających symptomów. Śmierć córki była szokiem dla jej rodziców. Zdaniem lekarzy infekcja grzybiczna wystąpiła tydzień po wizycie w ośrodku jeździeckim. Pasją 14-latki jest jazda konna i to właśnie podczas pobytu w stajni musiała zarazić się bardzo rzadką grzybicą. Jade Owens ostatnio miała dość poważne problemy ze zdrowiem wywołane cukrzycą, o której jej rodzice nie mieli pojęcia. Choroba mogła doprowadzić do osłabienia organizmu, który złapał śmiertelnie niebezpieczną bakterię.

 

 

 

Zrozpaczona matka dziewczynki przyznała, że nikt z jej bliskich nie chorował na cukrzycę dlatego w ogóle nie brała pod uwagę, że cierpi na nią jej córka. Dziewczyna tylko czasami cierpiała na duszności jednak nikt nie wiązał ich z cukrzycą. Dopiero po feralnym wypadku w szpitalu lekarze zdiagnozowali u niej cukrzycę i kwasicę cukrzycową. Mimo wysiłków specjalistów Jade straciła przytomność i już nigdy jej nie odzyskała. Nastolatka zmarła kilka godzin po przywiezieniu do szpitala. Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci dziewczynki była MUKORMYKOZA, grzybica ta pojawia się u jednej osoby na milion i zazwyczaj kończy się zgonem pacjenta.

 

ZOBACZ TAKŻE:Podczas miesiąca miodowego zarazili się tajemniczą bakterią! Lekarz nadal nie wiedzą co tak naprawdę ich (…)!

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com

 

 

 

 

 

nastolatka

Skłamała, że zgwałcił ją 22-letni mężczyzna. Nastolatka ma teraz poważne problemy!

16-letnia dziewczyna, która w minione wakacje podczas zabawy we wsi Okuninka poznała 22-letniego mężczyznę oskarżyła go o gwałt. Nastolatka zeznała policji, że razem z nieznajomym wyszła z lokalu, by przejść się brzegiem jeziora Białego. Według wersji młodej kobiety chwilę później chłopak miał zaciągnąć ją w krzaki i zgwałcić.

Relacje z przebiegu spotkania nastolatki i 22-latka zostały ze sobą skonfrontowane. Do pewnego momentu były one niemal identyczne, a różniły się dopiero finałem. Zdaniem mężczyzny do stosunku seksualnego doszło za przyzwoleniem dziewczyny. Nastolatka miała się zgodzić na zbliżenie. Sprawa znalazła swój finał w sądzie, a mężczyzna został oskarżony o gwałt. Zastosowano wobec niego dozór policyjny i zakaz zbliżania się do swojej ofiary. Dopiero nagrania z monitoringu rozwiały wszelkie wątpliwości.

 

 

 

Wideo, które zabezpieczyli i obejrzeli śledczy jasno dowodzi, że 22-latek jest niewinny! Sprawa została umorzona, a młody mężczyzna oczyszczony ze wszystkich zarzutów. Teraz z kolei kłopoty może mieć dziewczyna, która skłamała przed sądem i pomówiła 22-latka o gwałt. 16-latka, która złożyła fałszywe zeznania i oskarżyła niewinnego człowieka o wykorzystanie na tle seksualnym może trafić do młodzieżowego ośrodka wychowawczego. O tym czy tak się stanie zadecyduje sąd rodzinny.

 

ZOBACZ TAKŻE:Zgwałcił 11-letnią dziewczynkę mimo to nie trafi za kraty! Sędziowie uwierzyli mu, że nastolatka go (…)!

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

 

 

.

polak, nastolatkę

Obława na polską nastolatkę w Niemczech. Zrobiła coś potwornego

Niemiecka Policja przez kilkanaście godzin poszukiwała 15-letniej Polki, która najprawdopodobniej zamordowała swojego 3-letniego braciszka. W akcję zaangażowane były dziesiątki policjantów z najnowocześniejszym sprzętem. Nastolatkę udało się złapać.

Tragedia wydarzyła się w miejscowości Detmold, która znajduje się w zachodnich Niemczech. Według doniesień medialnych 15-letnia Oliwia dźgnęła nożem swojego 3-letniego brata po czym uciekła z domu. Nastolatkę widziano potem w okolicy, co ułatwiło poszukiwania.

 

ZOBACZ TEŻ: 27 lat czekał na wykonanie kary śmierci. Jego ostatnie słowa zszokowały wszystkich

 

W akcję poszukiwawczą zaangażowano policjantów z Lippe i Bielefeld. W ciągu kilkunastu godzin od zgłoszenia 15-latka została namierzona i zatrzymana – głównie dzięki zeznaniom świadków. W akcję zaangażowano m.in. policyjny śmigłowiec, psy tropiące i dziesiątki funkcjonariuszy, którzy przeczesywali najbardziej prawdopodobne miejsca przebywania nastolatki.

 

W czasie zatrzymania dziewczyna nie stawiała oporu. Policjanci wyznali, że była bardzo spokojna i milczała.

 

O tragedii służby zostały poinformowane przez matkę dzieci, która po powrocie z pracy do domu znalazła zwłoki chłopczyka. Jak informuje „Bild” rodzina pochodzi z Polski. Jak na razie nie są znane motywy działania 15-latki.

 

Dlaczego dziewczyna zdecydowała się na tak makabryczny krok? Nie mogła poradzić sobie z opieką nad bratem? Moment braku kontroli? A może zazdrość i inne rodzinne problemy? Miejmy nadzieje, że służby wyjaśnią sprawę i otoczą tę rodzinę odpowiednią opieką – będzie ona bardzo potrzebna w najbliższych tygodniach, miesiącach, a może nawet latach.

szpitala

Przyszła do szpitala z objawami zatrucia. Kilka godzin później już nie żyła!

15-letnia mieszkanka Gorzowa Wielkopolskiego wraz ze swoją mamą zgłosiła się na SOR miejscowego szpitala wojewódzkiego z objawami zatrucia pokarmowego. Kilka godzin później nastolatka zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach.

Oficjalną przyczyną śmierci jaką podał lekarz była niewydolność wielonarządowa. Nadal jednak nie wiemy co do niej doprowadziło. Dramat kobiety i jej córki rozpoczął się w niedzielny wieczór. Obie zgłosiły się na SOR szpitala w Gorzowie Wielkopolskim z objawami zatrucia pokarmowego. Matka, jak i córka skarżyły się na złe samopoczucie, biegunkę i wymioty. Kobiety były odwodnione, a lekarz przepisał im odpowiednia leki i odesłał do domu. Niestety objawy nie mijały, a z każdym dniem przybierały na sile.

W minioną środę pojawiły się w placówce po raz kolejny. To właśnie wtedy rozpoczął się dramat nastolatki. 15-latka straciła przytomność, a lekarz zdiagnozował zatrzymanie akcji serca. Dziewczynka trafiła na OIOM, gdzie udało się ją ustabilizować, spędziła na nim dwa dni. Niestety mimo różnych metod leczenia i wielu form podtrzymywania życiowych funkcji jej organizmu życia dziecka nie udało się uratować. Matka dziewczynki, która cierpiała na podobne dolegliwości również przebywa na OIOMI-ie. Póki co nie wiadomo co było bezpośrednią przyczyną niewydolności wielonarządowej, która doprowadziła do zgonu nastolatki.
źródła: wpost.p, foto pixabay.com

 

Kładła się spać z siostrą, rano obudziła się sama. „Jest w ekstremalnym niebezpieczeństwie”

14-letnia Isabel Shae Hicks położyła się spać wieczorem 20 października razem ze swoją siostrą, we współdzielonej sypialni. Gdy jej siostra rano wstała, 14-latki nie było w łóżku. Od tej pory nikt jej nie widział. Co się wydarzyło z nastolatką?

W sprawę od razu zaangażowało się FBI, bowiem zniknięcie nastolatki z Bumpass w Wirginii jest naprawdę bardzo podejrzane. Służby uważają, że dziewczynka może być w ekstremalnym niebezpieczeństwie. 

 

ZOBACZ TEŻ: 11-latka zemdlała na placu zabaw. Lekarze łapali się za głowy, gdy zrozumieli czemu!

 

Wszystko dlatego, że prawdopodobnym porywaczem jest 33-letni Bruce Lynch, przyjaciel rodziny, osoba uznawana za rozchwianą emocjonalnie i potencjalnie bardzo niebezpieczną. Jak jednak dorosły mężczyzna mógł porwać z pokoju, w środku nocy, 14-letnią dziewczynę, nie budząc przy tym jej siostry?

 

Z rozmów z bliskimi wynika, że nastolatka mogła dobrowolnie uciec z Lynchem, jednak z racji wieku niewiele to zmienia – i tak sprawa traktowana jest jako porwanie.

 

W domu porywacza stwierdzono brak sprzętu biwakowego, który posiadał. Dlatego śledczy podejrzewają, że para może gdzieś biwakować i ukrywać się przed pościgiem w niedostępnych miejscach.

 

FBI obawia się, że Lynch może mieć broń oraz że może zrobić dziewczynce krzywdę. Motywy jego działania nie są do końca jasne, a rodzina 14-latki odchodzi od zmysłów ze strachu o nią.

 

Zawsze będę twoim starszym bratem i zawsze będę cię kochał. Proszę, skontaktuj się ze mną, kiedy to tylko będzie możliwe – powiedział brat dziewczyny.

 

Isabel, po prostu daj nam znać, że wszystko jest w porządku. Kochamy cię, tęsknimy za tobą i chcemy, żebyś wróciła do domu – dodała matka nastolatki.

 

Miejmy nadzieję, że to porwanie jest tylko efektem niemądrej, nastoletniej miłości i fascynacji starszym mężczyzną. Oby też 33-latek nie wykorzystał zapatrzenia dziewczyny w niewłaściwy sposób.

 

 

blokiem, 12-latka, piętra, wyskoczył, samobójstwo, blok, nastolatki

Rozczłonkowane ciało 18-latki pod blokiem. Głowa leżała kilkanaście metrów dalej

Przerażająca zbrodnia miała miejsce w mieście Czyta na Syberii. 18-letnią dziewczynę prawdopodobnie zabił 38-letni biznesmen. Jej ciało pod blokiem znalazły bawiące się dzieci. 

Wygląda na to, że mężczyzna wyrzucił zwłoki przez okno na trawnik przed blokiem. Były rozczłonkowane, głowa leżała kilkanaście metrów dalej. Policja ustaliła, że ciało mogło zostać wyrzucone z mieszkania na 12 piętrze, w którym przebywał 38-letni biznesmen Tsyren-Dorzhi Tsyrenżapow.

 

ZOBACZ TEŻ: Śląsk: dziecko zostawiło dramatyczną kartkę i zniknęło. Policja postawiona na nogi

 

Policjanci wyważyli drzwi do mieszkania i zatrzymali mężczyznę. Na razie nie wiadomo co dokładnie łączyło biznesmena i dziewczynę. Sąsiedzi twierdzą, że była ona studentką oraz dorabiała sobie w klubie ze striptizem.

 

Areszt dla Tsyrenżapowa został przedłużony do 11 października. Bliscy 18-latki wciąż nie wiedzą, kiedy będą mogli ją pochować. Na razie ciało znajduje się w zakładzie medycyny sądowej, gdzie jest poddawane szczegółowym badaniom.

 

Zatrzymany Rosjanin od roku miał prowadzić swój biznes w Sankt Petersburgu. Nie stawiał oporu przy zatrzymaniu, ale też, nie przyznał się do winy. W związku z tym bardzo trudno na razie mówić o jego motywach działania czy dokładnym przebiegu zbrodni. Czy doszło tam do jakiejś kłótni pomiędzy kochankami? A może do sceny zazdrości? Być może zaś prawdopodobny morderca po prostu zwabił do siebie ofiarę. To muszą wyjaśnić śledczy.

 

o2.pl/ foto: pixabay. com