zaginięciu, psycholog, dawid żukowski, żukowskiego

Wiemy co myśli o zaginięciu Dawidka jasnowidz JACKOWSKI. Czy są jeszcze nadzieje?

Krzysztof Jackowski w swoim życiu przewidział już bardzo wiele. Teraz wypowiedział się również nt. zaginięcia Dawidka Żukowskiego, który został uprowadzony przez swojego ojca. Pisaliśmy o tym na naszej stronie już kilkukrotnie. Chłopiec zniknął kilka dni temu. Mężczyzna popełnił samobójstwo. Co o tym wszystkim myśli jasnowidz?

Krzysztof Jackowski powiedział o zaginięciu Dawidka, że ma „złe przeczucia”. Tuż po tym jak wykonał wizję powiedział na łamach „Super Expressu”, że należy szukać chłopca w okolicach Grodziska Wielkopolskiego. Policjanci znaleźli samochód, którym jeździł ojciec z dzieckiem. Była to szara skoda o numerach rejestracyjnych WGM 01K9.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Prezenterka telewizji śniadaniowej dała niezły pokaz. Wszyscy zobaczyli jej…

 

Dawid ma około 110 centymetrów wzrostu i szczupłą budowę ciała. Włosy jasne, zaczesane na prawą stronę. Chłopiec był ubrany w szaroniebieską bluzę dresową, niebieskie jeansy oraz niebieskie trampki z obrazkami Zygzaka McQueena. Tak bardzo chcielibyśmy żeby wszystko dobrze się skończyło… Nadzieja umiera ostatnia.

źródło: dziendobrytvn.pl se.pl fot. youtube.com

 

 

watykanu, watykanie,

Na Watykanie znów znaleziono kości. Śledczy na tropie rozwiązania wielkiej kryminalnej zagadki?

Emanuela Orlandi zaginęła w 1983 roku, była córką urzędnika pracującego na Watykanie. Przez ponad 30 lat nie udało się wyjaśnić tej tajemnicy. Teraz jednak policja bada kolejne tropy.

Pierwszego przerażającego odkrycia dokonali pod koniec października 2018 roku pracownicy, którzy prowadzili prace konserwatorskie na Watykanie. Znaleźli ludzkie szczątki, a policja podejrzewała, że mogły one należeć do zaginionej przed laty Orlandi.

 

ZOBACZ: Przełom w sprawie „łowcy nastolatek” – zgwałcona przez niego 14-letnia dziewczyna popełniła samobójstwo. Nowe dowody

 

Stolica Apostolska wydała w tej sprawie stosowne oświadczenie. Włoski prokurator, który zajmował się sprawą zwłok znalezionych na Watykanie zlecił specjalistyczne badania, które pozwoliły na określenie wieku zwłok, ich płci i przyczyny śmierci. Okazało się, że są to zwłoki mężczyzny, zmarłego w latach 60-tych XX wieku, a więc ten trop okazał się zupełnie mylny i rozpoczął zupełnie inne śledztwo!

 

Co do Orlandi, to niegdyś podejrzewano, że jej zniknięcie mogło być związane z grupą ludzi, która chciał doprowadzić do uwolnienia Alego Agcy – zamachowca, który w 1981 roku omal nie zabił papieża Jana Pawła II.

 

W 2005 roku anonimowy informator powiązał zaginięcie Orlandi z rzymskim bossem mafii Enrico „Renatino” De Pedisem, jednak śledczy nie znaleźli żadnych dowodów, które mogłyby połączyć gangstera z tą zbrodnią. Przeszukali nawet jego grobowiec, ale i tak nie natrafili na żaden ślad.

 

O tajemniczych kościach znalezionych na terenie Watykanu przeczytasz na kolejnej stronie

zaginięciu, psycholog, dawid żukowski, żukowskiego

PILNE! Zaginął 5-letni Dawid Żukowski, jego tata nie żyje. Policja prosi o pomoc

Dawid Żukowski został zabrany przez swojego tatę wczoraj około godziny 17-tej, z domu w Grodzisku Mazowieckim. Ojciec odjechał z nim w nieznanym kierunku, a po czterech godzinach służby otrzymały bardzo niepokojącą informację – ojca Dawida znaleziono martwego.

Mężczyzna zginął potrącony przez pociąg w Grodzisku Mazowieckim. Jego samochód znaleziono 3 kilometry dalej. Policja podała, że ojciec i mały Dawid Żukowski poruszali się szarą Skodą Fabią o numerach rejestracyjnych WGM 01K9, prawdopodobnie drogą między Grodziskiem Mazowieckim a Okęciem w Warszawie.

 

Continue reading „PILNE! Zaginął 5-letni Dawid Żukowski, jego tata nie żyje. Policja prosi o pomoc”

szkoły

Zaginął 16 lat temu i do tej pory nie udało się go odnaleźć! Okazało się, że nauczyciel cały czas znajdował się na terenie szkoły!

Poszukiwania Denga Shipinga nauczycielka z Xinhuang Middle School trwały przez niemal 16 lat. Mężczyzna zniknął w 2003 roku i od tej pory ślad po nim zaginął. Mimo gorączkowych poszukiwań i nagłośnieniu sprawy nie udało się go odnaleźć. Dopiero prawie 20 lat później udało się rozwiązać tajemniczą zagadkę jego zaginięcia. Okazało się, że przez cały ten czas Shiping znajdował się na terenie szkoły!

Sprawa została rozwiązana dość przypadkowo. Pracownicy firmy ciepłowniczej wymieniali stare rury pod boiskiem, które zostało wyremontowane w 2003 roku, czyli w momencie zaginięcia nauczyciela. To właśnie pod płytą boiska natrafiono na ludzkie szczątki, które okazały się zaginionym przed laty Dengiem Shipingiem. Sekcja zwłok dowiodła, że mężczyzna został zamordowany i zakopany na terenie szkoły, pod remontowanym wówczas boiskiem sportowym.

 

 

Za zbrodnią stał jeden z budowniczych, a zarazem główny projektant obiektu sportowego Du Shaoping. Mężczyzna zabił 52-letniego wówczas Shipinga, ponieważ ten wyraził sprzeciw i odmówił podpisania umowy na budowę obiektu sportowego przez jego firmę. Nauczyciel nie chciał, by pracę modernizacyjne wykonywało konsorcjum o nieciekawej reputacji na rynku budowlanym. Na szczęście sprawa została wyjaśniona, a sprawiedliwości stało się zadość.

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

 

boeing malaysia airlines mh370

Nowa teoria nt. tajemnicy lotu MH370. „Pasażerowie mieli łagodną śmierć”

Minęło już pięć lat od tajemniczego zniknięcia samolotu Boeing 777-200ER linii Malaysia Airlines. Lot MH370 zniknął z radarów 8 marca 2014 roku i od tego momentu eksperci głowią się nad tym, co tak naprawdę stało się z samolotem, którego wraku – poza małymi częściami – nigdy nie odnaleziono.

Boeing miał lecieć ze stolicy Malezji Kuala Lumpur do stolicy Pekinu, Chin. Jednak pewnym momencie skręcił ostro na zachód i wkrótce zniknął z radarów, gdzieś nad Oceanem Indyjskim. To jedyna pewna rzecz, którą wiemy na pewno o locie MH370. Co działo się dalej?

 

ZOBACZ TEŻ: Jego pasją była hodowla lwów. Przez nielegalne działania źle to się dla niego skończyło…

 

Teorię na ten temat opublikował magazyn „The Atlantic”, a konkretnie ekspert William Langewiesche, który przygotował szczegółowy opis całej tej sprawy. Jego zdaniem pilot od początku do końca wszystko sobie zaplanował.

 

Aby uniknąć zdemaskowania swoich planów doprowadził do rozhermetyzowania kabiny pasażerskiej. W międzyczasie pod błahym pozorem wysłał drugiego pilota z kokpitu i zabarykadował się w nim.

 

Jak miały wyglądać dalsze losy pasażerów i załogi przeczytacie na kolejnej stronie. 

houdini

Chciał być jak magik Houdini. Nie spodziewał się, że będzie to jego ostatni pokaz

Houdini to już można powiedzieć legendarny magik na warsztacie którego szkolili się największy magicy świata. Jest on niejako symbolem magii i wzorem do naśladowania wśród młodych adeptów tej jakże ciężkiej sztuki. Chanchal Lahiri z Indii postanowił powtórzyć sztuczkę wielkiego Harry’ego Houdiniego i pozwolił się wrzucić w kajdankach na głęboką wodę. Problem w tym, że nie wypłynął…

W niedzielę Chanchal Lahiri idąc w ślady Harry’ego Houdiniego zanurzył się w wodzie. Był obezwładniony i miał się uwolnić ze śmiertelnie niebezpiecznej pułapki. Okazało się, że rzeczywiście taka była, bo o ile Houdini zawsze wypływał, tak Chanchalowi się to nie udało. 20 lat temu udało mu się odwzorować sztuczkę Huidiniego. Wówczas wyswobodził się z zanurzonego pod wodą szklanego pudła i odpłynął w bezpieczne miejsce. Niestety, tym razem coś zawiodło. Pytany przez miejscowego dziennikarza dlaczego naraża życie odpowiedział: „Jeśli zrobię to dobrze, to magia. Jeśli popełnię błąd, stanie się on tragiczny.” Poszukiwania mężczyzny trwają. Dopóki nie znajdą jego ciała, dopóty nie będzie on uznany za zmarłego.

 

ZOBACZ:Ogromny pająk pożerał swoją ofiarę. Okazało się, że był to…

 

Magia to ciężki kawałek chleba. Często oglądamy pokazy, które przyprawiają nas o zawrót głowy. Jest to świetna forma rozrywki, możemy emocjonować się występami i zastanawiać nad tym jak oni to robią. Przykre, że podczas tych sztuczek również giną ludzie.

źródło: fakt.pl fot. twitter.com

depresją, las, drwale, wózek

Wyszedł na grzyby i zniknął. Znalazł się po 3 tygodniach, 200 kilometrów od domu!

Rosja ze swoimi przestrzeniami to kraj, który ciężko objąć rozumem i uświadomić sobie jak potężne odległości dzielą jej miasta, wioski i osady, szczególnie za Uralem. Nic więc dziwnego, że wyszedłszy na grzyby do lasu można w nim dosłownie przepaść. Tak stało się i tym razem, ale to jednak historia z happy endem – mężczyzna, który zaginął odnalazł się 200 kilometrów dalej!

Wiktor Winogradów, 65-latek ze wsi Podgomy w Kraju Krasnojarskim wyszedł 3 października 2018 roku na grzyby wraz ze swoim psem Thorem. Nie wrócił na noc do domu, dlatego rozpoczęto poszukiwania. Przeczesano las o powierzchni 100 kilometrów kwadratowych, ale nie natrafiono na żaden ślad mężczyzny. Szukało go ponad 200 osób. Wreszcie akcję odwołano.

 

Tymczasem 21 października Winogradów zadzwonił do rodzinnego domu ze wsi Kuskun oddalonej o, bagatela, 200 kilometrów! Jak to możliwe i jak mężczyzna przeżył 3-tygodnie w tajdze?

 

 

ZOBACZ: Wyjechała walczyć z depresją, wkrótce znaleziono jej ZWŁOKI na drzewie. Została potraktowana niewyobrażalnie BESTIALSKO

 

 

Jak opowiada Winogradow, zgubił się z powodu niedźwiedzicy z młodymi, którą usiłował ominąć szerokim łukiem. Wtedy stracił orientację. Jego pies, Thor, cały czas towarzyszył mu w poszukiwaniach domu. Mężczyzna jadł to co znalazł w lesie, m.in. jarzębinę. Gorzej było z psem, który raczej nie był w stanie zmusić się do diety roślinnej.

 

W dzień Wiktor często niósł psa, który nie miał już siły iść, zaś nocami Thor ogrzewał go i śpiąc z nim nie pozwalał mu umrzeć z wychłodzenia. W lesie znalazł także opuszczoną chatę, a w niej butelkę oleju, która stała się ważnym elementem diety człowieka i psa.

 

Po dotarciu do Kuskun okazało się, że Wiktor schudł 16 kilogramów, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. W przeciwieństwie do Thora – psiak zgubił 8-kilogramów, a dodatkowo stwierdzono u niego niedrożność jelit, przez niezbędna była operacja. Mimo wszystko czworonóg przeżył i dochodzi do siebie. Mamy nadzieję, że obaj dojdą do siebie i jeszcze nie raz wybiorą się do lasu!

 

o2.pl

zagadka

NOWE FAKTY ws. zaginięcia Madeleine McCann. Czy zagadka sprzed lat w końcu zostanie rozwiązana?

Zaginięcie córki małżeństwa lekarzy Kate i Gerry’ego McCann, Madeleine, 3 maja 2007 roku wywołało szereg kontrowersji. Czy zagadka sprzed tylu lat zostanie wreszcie rozwiązana? Brytyjskie media informują, że rząd podjął bardzo ważną decyzję w tej sprawie. Przypomnijmy, że dziewczynka zniknęła podczas wakacji ze swojego hotelowego pokoju w którym przebywała z rodzicami.

Z zeznań jej rodziców wynika, że zostawili ją w pokoju hotelowym około godziny 19:30 czasu lokalnego i udali się na kolację w towarzystwie przyjaciół. Rodzice twierdzą, że podczas trwania posiłku córka była przez nich wymiennie odwiedzana. Matka Madeleine zeznała, że podczas odwiedzin w pokoju córki około godz. 22 zastała w jej pokoju puste łóżko oraz otwarte okno[1]. Z zeznań matki wynika również, że policja została wezwana po ok. 10 minutach od odkrycia domniemanego zaginięcia, policja jednak utrzymuje, że wezwanie odebrano pół godziny później. Teraz pojawiają się nowe fakty, których póki co nie udostępnili opinii publicznej funkcjonariusze. Wiadomo jednak, że rząd przedłużył śledztwo o kolejny rok i przeznaczy na to – uwaga… 300 tysięcy funtów. Coś zatem musi być na rzeczy, jeżeli w grze są takie pieniądze. Czy zagadka w końcu zostanie rozwiązana?

 

ZOBACZ:Dzięki temu, że zjadł ciastko emeryt wygrał prawie 350 milionów dolarów. Farciarz roku!

 

Cała sprawa jest jedną wielką tajemnicą. Zagadka XXI wieku, która nie została rozwiązana wciąż zmywa sen z oczu policjantów. Czy kiedykolwiek dowiemy się prawdy?

źródło: se.pl fot. youtube.com

córeczkę, okropna, kawalerski, zginęła, córeczkę, kontrolowanych, suwałk, ledwo, piratowi, wyłudzenie, żonę, narkotyków, akcja, oczku, tragedia

Wieczór kawalerski skończył się wielką tragedią. Znaleziono ciało

Niedawno pojawiła się informacja o tym, że zaginął 29-latek z Beskidów. Okazało się, że ostatni raz widziano go, gdy opuszczał wieczór kawalerski. Był pod wpływem alkoholu i właśnie wtedy kontakt z nim się urwał. Wszystko miało miejsce z soboty na niedzielę. Teraz jego ciało wyłowiono z Jeziora Międzybrodzkiego.

W działaniach wszystkie jednostki z terenu gminy (…) Działania prowadzone są na jeziorze w górach i okolicy(…) – pisała jedna z miejscowych jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej na swoim profilu facebookowym. Wspólnie z policją OSP znalazło ciało zaginionego mężczyzny w Jeziorze Międzybrodzkim. 29-latek był widziany ostatni raz, gdy opuszczał wieczór kawalerski z soboty na niedzielę około 1:30. Był pod wpływem alkoholu i od tego momentu nie kontaktował się ani ze znajomymi, ani z rodziną. W poszukiwania zaangażowało się wielu ludzi, w tym rodzina oraz znajomi, którzy od samego początku wspierali ekipę ratunkową od okolic przy domku letniskowym, aż do tragicznego finału w Jeziorze Międzybrodzkim.

 

ZOBACZ:To co odkrywca znalazł w Rowie Mariańskim przeraziło go do granic możliwości. Nie spodziewał się tego

 

Nie wiadomo póki co jak do wszystkiego doszło. Trwają czynności, które mają na celu wyjaśnienie wszystkich zdarzeń, które miały miejsce feralnego wieczoru. Jeżeli pojawią się jakieś nowe informacje, to będziemy o nich państwa informować.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne