Niewierny mąż omal nie stracił swojego „narządu”! Żona założyła mu to na (…)

Okrutną zemstę na swoim mężu zaplanowała pewna Ukrainka. Kobieta w nietypowy i bolesny sposób ukarała niewiernego partnera. Kiedy mężczyzna spał żona założyła mu na przyrodzenie metalową obręcz! Mąż kobiety dopiero rano zorientował się, co jest na rzeczy i wpadł w panikę!

Swietłana od dłuższego czasu podejrzewała, że jest zdradzana przez męża. Kobieta nie chciała robić awantury tylko postanowiła zemścić się na niewiernym partnerze. Kiedy mężczyzna poszedł spać poszła do jego pokoju, gdzie postanowiła boleśnie się na nim zemścić. Żona założyła mu na penisa metalową obręcz i jak gdyby nigdy nic położyła się spać. Następnego poranka jej partner przeżył prawdziwy dramat. Mężczyzna zaczął krzyczeć i próbował zdjąć nakrętkę z przyrodzenia. Niestety nie mógł sobie z tym poradzić.

 

ZOBACZ:Założył to na męskość i omal nie stracił narządu. Musieli pomagać strażacy

 

 

Ukrainiec ze swoim wstydliwym problemem pojechał do szpitala, jednak również tam nikt nie potrafił mu pomóc!. Metalowy pierścień tak mocno zacisnął się na jego przyrodzeniu, że lekarze nie mogli go zdjąć. Ostatecznie podjęto kolejną próbę i po podaniu narkozy przeprowadzono zabieg na stole operacyjnym. Jednak aby uwolnić przyrodzenie mężczyzny od metalowej nakrętki trzeba było użyć sprzętu do cięcia metalu. Na szczęście zabieg zakończył się sukcesem, a mężczyźnie nie grozi amputacja. Póki co nie wiadomo jaki los spotka jego mściwą żonę.
źródła: fakt.pl, foto: youtube.com

To OKROPNE! Żona Rutkowskiego na ciele ma widoczne ślady…

żona

Żona Rutkowskiego ma na ciele widoczne ślady po…

Maja Plich, żona Krzysztofa Rutkowskiego obecnie mierzy się z nieprzyjemnymi konsekwencjami podjętej niegdyś decyzji. Teraz przepłaci za to wyglądem.

 

Chodzi o tatuaż, który kobieta miała zrobiony na plecach. Nie jest on mały, a przy tym widnieje na nim upamiętniająca data wydarzenia z życia kobiety. Teraz właścicielka tego tatuażu chce to zmienić i zdecydowała się na jego całkowite usunięcie.

 

Relacją z zabiegów laserowego usuwania tatuażu dzieli się z fanami w mediach społecznościowych. Samą czynność opisała jako bardzo nieprzyjemną oraz drastycznie wpływającą na wygląd skóry. Z pewnością potrzeba czasu, aby sine i filetowe ślady oraz wybroczyny na skórze uległy zagojeniu.

 

Usuwanie tatuażu to kwestia warta przemyślenia i na pewno poświęcenia czasu na znalezienie odpowiednio wykwalifikowanej kliniki, która to zrobi.

Tymczasem pani Maja przyznała, że zabieg usunięcia tatuażu nie przeprowadzono profesjonalnie, ponieważ ma po nim szpecące blizny, z którymi walczy od kilku tygodni.

 

Jak wygląda zabieg usuwania tatuażu?

Taki zabieg sprowadza się do przeprowadzenia kilku sesji, podczas których używa się lasera o odpowiedniej długości fal. Poszczególne długości fal odpowiedzialne są za usunięcie różnych barwników.

Liczba sesji uzależniona jest między innymi od wielkości tatuażu i zastosowanych barwników. Istotny jest kolor skóry pacjenta oraz indywidualna reakcja na laser. W trakcie zabiegu uszkodzony zostaje naskórek, a po pewnym czasie pojawiają się strupy. Wtedy należy zaczekać do ich samoistnego odpadnięcia i uzbroić się w cierpliwość.

 

ZOBACZ TEŻ:Dramat królowej życia! W tle ZABÓJSTWO i ciąża

 

Po wykonanym zabiegu miejsce, w którym zastosowano laser, należy smarować specjalną maścią z antybiotykiem, ponieważ pomaga ona w regeneracji uszkodzonego naskórka. Po zabiegach laserowych warto też stosować kremy specjalistyczne, które  zapewniają filtr ochronny i znacznie przyśpieszają odbudowę uszkodzonej i podrażnionej skóry.

 

 

 

Źródło:onetkobieta

Źródło zdjęcia:Instagram

Chciała, aby mąż i kochanek stoczyli o nią pojedynek! Skończyło się tragicznie!

mąż i kochanek

Tragiczny w skutkach okazał się pomysł 35-letniej Asty Juskauskiene z Litwy, która na stałe mieszka i pracuje w Anglii. Kobieta, która znalazła się między młotem, a kowadłem chciała, aby jej mąż i kochanek stoczyli o nią pojedynek na pięści. Ten, który zwycięży miał mieć ją na „własność. „

35-latka była w trakcie rozwodu ze swoim 42-letnim mężem Giedruisem Juskauskasem. Nie wiązała z nim żadnej przyszłości, ponieważ od kilku miesięcy spotykała się z 25-letnim Mantasem Kvedarasem. Mimo to mąż nadal z nią mieszkał, zajmował się ich dzieckiem i wspierał ją finansowo. Kobieta wykorzystywała to, że nadal ją kocha i daje jej pieniądze na utrzymanie. Nie podobało się to jej nowemu partnerowi, która chciał w końcu mieć ją tylko dla siebie. Kobieta wpadła wtedy na pomysł aby mąż i kochanek stoczyli pojedynek o jej rękę.

 

ZOBACZ:Strażniczka więzienna robiła to z osadzonym. W celi WSZYSTKO NAGRYWALI!

 

Na miejsce walki wybrano odległe, rzadko uczęszczane tereny działkowe. Obaj mężczyźni zdecydowali stanąć do walki na gołe pięści, jednak jak się później okazało 25-letni Kvedaras, który niedawno wyszedł z więzienia szybko się wyłamał. Kiedy młodszy z mężczyzn zauważył, że nie ma szans z rosłym 42-latkiem wyjął nóż, którym kilkukrotnie ugodził Juskauskasema. Litwin zmarł od odniesionych ran. Policja przekazała informację o tym, że mężczyzna miał liczne rany kłute w okolicach klatki piersiowej i szyi. 25-letni kochanek Asty przyznał się do winy i powiedział, że zabił, ponieważ wiedział, że przegra. 35-latka przez kilka tygodni ukrywała mordercę męża w swoim domu. Obojgu grozi dożywocie.

 

ZOBACZ TAKŻE:Odkryła ZDRADĘ męża! Zemsta na jego kochance przejdzie do historii!

 

 

źródła: pikio.pl, foto youtube.com

 

 

 

 

 

Żona Adamowicza NIE wytrzymała! Wyznała całą prawdę o mężu!

śmierci

Gdańsk uczcił pamięć zmarłego prezydenta. Żona Pawła Adamowicza nie wytrzymała podczas rocznicy śmierci swojego męża i wygłosiła…

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zamordowany przed rokiem podczas finału WOŚP, dlatego tegoroczne obchody w tym mieście są wyjątkowe. Wspominano ostatnie słowa Adamowicza, a zamiast klasycznego światełka do nieba wypuszczono słup światła.

 

Na fasadzie Europejskiego Centrum Solidarności wyświetlono napis „Gdańsk dzieli się dobrem” – to fragment ostatnich słów Pawła Adamowicza.

 

 

O Gdańsku i Pawle Adamowiczu wspominał także Jurek Owsiak. Pamiętamy co wydarzyło się rok temu w Gdańsku. Tulimy Gdańsk do serca, chcemy celebrować zwycięstwo, jedność, solidarność. Gdańsk dzieli się dobrem” – powiedział prowadzący WOŚP.

 

Gdańsk już na zawsze będzie kojarzony z zabójstwem Pawła Adamowicza. Prezydentka Gdańska Aleksandra Dulkiewicz wygłosiła następujące słowa: „W Gdańsku finał WOŚP długo będzie się kojarzył z tą stratą, ale zawsze staram się każdemu powiedzieć „Gdańsk dzieli się dobrem”, niech dobro będzie naszą walutą, niech będzie tym czymś dobrym, co z tej śmierci chcemy wszyscy wyciągnąć”.

 

Podczas finału WOŚP ze sceny przemówiła żona zmarłego prezydenta-Magdalena Adamowicz. Kobieta przyznała, że jest to dla niej „najtrudniejszy moment od 14 stycznia 2019 roku”, kiedy zmarł jej mąż.

 

„Ale pamiętajcie, że dobro zwycięża, że zło nie może wygrać, że nie damy się zastraszyć. Jesteście wszyscy tutaj, dlatego że się nie boicie. Pamiętajcie, że zło boi się odwagi. Dlatego stąd, z Gdańska wieje wiatr i świeci słońce odwagi, słońce solidarności, tolerancji i otwartości. Paweł jest ze mną cały czas, jego obrączka wisi na mojej szyi. Jest z Gdańszczanami, jest z wami wszystkimi i jesteśmy my tutaj, nie tylko ludzie z Gdańska, ale ludzie z całej Polski, cała Polska jest teraz w Gdańsku, tutaj bije serce Polski, tutaj ciągle bije serce Pawła i nie przestanie bić do końca świata i jeden dzień dłużej. Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem, jesteście wszyscy wspaniali, dziękuję wam, dziękuję wam za to, kochajcie się i kocham was”-wyznała wzruszona wdowa.

 

 

 

Źródło:gazeta.pl

Źródło zdjecia:Instagram

To miała być zbrodnia doskonała! Po 14 latach odkryto w jaki sposób pozbyła się męża!

zbrodnia doskonała

Zbrodnia doskonała jaką zaplanowała 14 lat temu 50-letnia dziś Renata W. miała być nie do wykrycia. Pielęgniarka, która miała dostęp do wszystkich leków postanowiła otruć swojego męża dodając mu do drinka dużą dawkę psychotropów. Mężczyzna zmarł kilka godzin później w makabrycznych okolicznościach.

Sprawa z 2006 roku i tajemnicza śmierć męża oskarżonej dziś Renaty W,  Tomasza N była badana przez policjantów z krakowskiego Archiwum X. Wnikliwe śledztwo pozwoliło funkcjonariuszom postawić kobiecie zarzut morderstwa męża. Kobieta, która pracowała jako pielęgniarka otruła swojego partnerka środkami psychotropowymi, które przyniosła ze szpitala. Renata W. miała nadzieję, że śmierć mężczyzny nie wzbudzi podejrzeń śledczych i zostanie potraktowana jako nieszczęśliwy wypadek, ponieważ jego zamarznięte ciało znaleziono w rowie obok cmentarza. Niestety zbrodnia doskonała miała swoje słabe punkty.

 

ZOBACZ:Szukali go przez kilka lat! Zbrodniarz wpadł podczas świątecznego spotkania z (…)!

Początkowo policjanci sądzili, że pijany mężczyzna zmarł w wychłodzenia. Nie przeprowadzono sekcji zwłok i pochowano denata. Dopiero po latach straszne okoliczności jego śmierci wyszły na jaw. Okazało się, że 46-latek został otruty, za czym stała jego żona. Kobieta kila godzin przez jego zgonem podała mu drinka z rozgniecionymi tabletkami psychotropowymi. Pielęgniarka zdawała sobie sprawę, że dawka jaką otrzymał mąż go zabije. Mężczyzna konał kilka godzin w potwornych męczarniach. Półprzytomnego męża wraz ze znajomymi wywiozła i porzuciła pod cmentarzem Batowickim, gdzie dokonał żywota. Kobieta została skazana na 12 lat pozbawienia wolności.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Okrutna zbrodnia! Zgwałcili, odcięli rękę i zjedli. Wszystko na oczach męża

 

 

źródła: fakt.pl, foto youtube.com

Żona Strasburgera ujawnia powód dla którego wzięła ŚLUB! „W życiu kieruję się zasadą(…)”

Żona Strasburgera spotkała się z ogromną falą krytyki i hejtu po tym jak poślubiła o 37 lat młodszego mężczyznę. Zarzucano jej, że robi to głównie dla korzyści materialnych.

W tym roku 72-letni Karol Strasburger poślubił 35-letnią Małgorzatę Weremczuk. Dużo młodsza partnerka i żona prowadzącego „Familiadę” zdradziła dlaczego na męża wybrała dużo starszego mężczyznę.

 

W rozmowie z Fakt24 świeżo upieczona żona Strasburgera ich związek podsumowała następująco:

 

„Jesteśmy parą, która stroni od blasku fleszy, nie uczestniczymy w zasadzie w żadnych imprezach poza branżowymi, sporadycznie udzielamy wypowiedzi, selekcjonujemy informacje prywatne, które docierają do wiadomości publicznej, nie robimy z życia reality show w social mediach. Hejt był i będzie, nie da rady z tym walczyć. Ja się tym już od dawna nie przejmuję, nie czytam i nie reaguję, bo w życiu kieruję się zasadą nieskupiania wokół siebie złych emocji”.

 

Małgorzata została menadżerką Karola Strasburgera po śmierci jego żony w 2013 roku. Już wtedy spotkała się w krytyką. Kobieta wyznała, że z jej przyszłym mężem łączyła ją przyjaźń, która z czasem przerodziła się w miłość. 

 

„Mówi się o nas „następny Kazio Marcinkiewicz będzie”, albo „zrobi go jak Zelta na dziecko”, bo według stereotypu kobiety w moim wieku na pewno są bez wyższych wartości, nastawione egoistycznie „tylko i wyłącznie na interes i biznes”. A ja bronię kobiet, które ciężko pracowały na swoją pozycję zawodową, jak ja. Nie toleruję interesowności i traktowania drugiego człowieka jak bankomat. Gardzę graniem na ludzkich emocjach i kłamstwem dla korzyści materialnych. Należę do osób, które wciąż pracują i zarabiają i nie muszę tłumaczyć się też z relacji, jakie ustalamy między sobą bo jest to nasza prywatna sprawa”- dodaje Weremczuk.

 

 

ZOBACZ TEŻ:NIE żyje gwiazda „Kuchennch Rewolucji”! „Nie możemy uwierzyć”

 

Małgorzata i Karol Strasurger stali się również rodzicami, ponieważ wychowują obecnie córeczkę Laurę.

 

 

 

Źródło:popularne

 Źródło zdjęcia:Instagram

Krzysztof BOSAK nagrał życzenia dla fanów. NIECHCĄCY ujawnił swoją PARTNERKĘ!

Krzysztof Bosak

Krzysztof Bosak to 36-letni polityk Konfederacji, który powoli urasta na prawdziwego lidera tej formacji. Zdecydowanie prowadzi w prawyborach prezydenckich tej partii, a każde jego wystąpienie w mediach staje się hitem wśród internautów, którzy przez ostatnie kilka lat odzwyczaili się od tak merytorycznych i celnych spostrzeżeń. Przy tym o jego życiu prywatnym nie wiedzieliśmy prawie nic – aż do teraz! 

Krzysztof Bosak bardzo dba o swoją prywatność. Nigdy nie opowiadał dziennikarzom o swoim życiu, więc opinia publiczna wiedziała o nim tylko tyle ile sam chciał przekazać. Przy okazji startu w prawyborach Konfederacji jego przeciwnicy raczej nie skupiali się na merytorycznych uwagach, za to często przypominali, że Bosak nie ma żony, a tym samym będąc prezydentem nie miałby pierwszej damy. 

 

ZOBACZ TEŻ: Egipskie zabytki wkrótce przestaną istnieć! Wszystko przez… SMARTFONY!

 

Sam polityk z uśmiechem zbywał te docinki przypominając jak w 2010 roku fotela prezydenckiego omal nie zdobył kawaler Jarosław Kaczyński i wówczas nikomu to nie przeszkadzało. Zapewniał też, że jeśli zostanie wybrany, to i pierwsza dama się znajdzie. Wielu traktowało te zapowiedzi jako żartobliwe, ale jego koledzy z Ruchu Narodowego się wygadali, że Bosak przygotowuje się do ślubu! 

 

Wtedy internet oszalał. Każdy chciał wiedzieć kim jest tajemnicza wybranka Bosaka. Pojawiły się plotki, że jest nią prawniczka ze stowarzyszenia Ordo Iuris. Jednak nic więcej nikomu nie udało się ustalić.

 

24 grudnia Krzysztof Bosak zrobił to sam. Na grupie swoich sympatyków na portalu Facebook opublikował szczere i osobiste życzenia. Tak się złożyło, że stał na tle półek z książkami i… ramki ze zdjęciem! Chociaż jakość video nie jest najlepsza, to widzimy tam kilka fotografii, na których przytula się dwoje młodych ludzi. I wszystko wskazuje na to, że jest to Krzysztof Bosak wraz ze swoją wybranką! 

Wszyscy ci, którzy nie chcieli wierzyć w ustatkowanie się posła Bosaka, chyba właśnie dostali solidny dowód, że „coś jest na rzeczy”. A sam polityki może mieć spore problemy, aby za kilka tygodni, lub miesięcy ukryć przed mediami miejsce zawarcia związku małżeńskiego.

Kolejna AFERA z Banasiem! Chodzi o żonę…

Banasiem

Według kolejnych medialnych doniesień to nie koniec problemów byłego szefa NIK i początek nowej afery z Marianem Banasiem. Według ustaleń dziennikarzy Wirtualnej Polski, żona szefa ABW po 10 latach pracy w Najwyższej Izbie Kontroli złożyła wypowiedzenie. Pani I.P. zrobiła to po tym jak CBA poinformowało prokuraturę o dużych nieprawidłowościach w oświadczeniach majątkowych jej przełożonego Mariana Banasia.

Kobieta pracowała w NIK od 12 maja 2009 roku do końca listopada 2019. Jej umowa została rozwiązana po złożeniu przez nią wypowiedzenia. W Najwyższej Izbie Kontroli pełniła funkcję starszego inspektora kontroli państwowej, a w późniejszym okresie specjalisty kontroli państwowej. Przez ostatni czas I. P. przebywała na urlopie wychowawczym. Według dziennikarzy jej odejście z pracy, które zbiegło się z zawiadomieniem prokuratury i wybuchem afery z Marianem Banasiem jest nieprzypadkowe.

 

ZOBACZ:NIK składa doniesienie do prokuratury! „Polecenie Banasia”.

 

Informacja o tym, że były prezes NIK wpadł w poważne tarapaty związane z nieprawidłowościami w sprawie oświadczeń majątkowych pojawiła się w piątek 29 listopada. Według ustaleń śledczych są one pełne luk i nieścisłości. Zaledwie dzień później z pracy odeszła jego współpracownica, a zarazem żona szefa ABW. Według dziennikarzy data ta nie jest przypadkowa

 

 

” Zarówno kierownictwo PiS, jak i służby poszły na wojnę z Banasiem. Jako prezes NIK był przełożonym żony szefa ABW i miał bardzo dużo narzędzi, którymi mógł wpływać na nią, a więc pośrednio na Pogonowskiego. Szef ABW wolał to przeciąć. Dalsza praca jego żony w NIK nie miała racji bytu”

 

 

 

 

źródła: wiadomosci.wp.pl, foto twitter.com

Brutalny atak w Gdyni: oblał żonę kwasem i zmasakrował MŁOTKIEM! Zrobił to bo…

gdyni

Przerażające sceny rozegrały się na jednym z parkingów w Gdyni, w niedzielę 15 grudnia. Gdyby nie przytomna reakcja świadków, wściekły i skrajnie agresywny mężczyzna być może nawet zabiłby swoją żonę. Dlaczego to zrobił? 

Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę wieczorem na Witominie w Gdyni. 39-letni mężczyzna najpierw rzucił się na swoją żonę z pojemnikiem kwasu. Oblał ją żrącą substancją, a następnie wyciągnął ją z samochodu i kilka razy uderzył młotkiem poparzoną przez kwas i bezbronną kobietę. Groził, że ją zabije.

 

ZOBACZ TEŻ: W zamrażarce zmarłej kobiety dokonali makabrycznego odkrycia. Na jaw wyszły nowe fakty!

 

Dzięki osobom postronnym, napastnik został spłoszony i uciekł. Kobiecie została udzielona pomoc medyczna i trafiła do szpitala. Policjanci po krótkim pościgu dokonali zatrzymania, pan jest obecnie w naszym areszcie, a dziś mężczyźnie ma zostać przedstawiony zarzut usiłowania zabójstwa

– powiedział we wtorek Krzysztof Kuśmierczyk, rzecznik prasowy gdyńskiej policji serwisowi fakt24.pl.

 

Dziś ma się odbyć posiedzenie sądu, który zdecyduje o ewentualnym tymczasowym areszcie dla mężczyzny. Ale biorąc pod uwagę ciężar zarzutów ten jest niemalże pewny. Radio Gdańsk podało też, że w samochodzie 39-latka odnaleziono sznur i folie. Nie wiadomo jakie miał dalsze plany i co by się stało, gdyby postronne osoby go nie spłoszyły.

 

Wszystko wskazuje, że mąż zaatakował żonę ze względu na zazdrość.