Greta Thunberg wylądowała na walizkach! „Byłoby jeszcze przyjemniej…”

Greta Thunberg wylądowała na walizkach! „Byłoby jeszcze przyjemniej…”

Greta Thunbger znana szwedzka aktywistka po raz kolejny daje popalić. Jej zaangażowanie w sprawy ekologiczne wiele osób bardzo drażni. Teraz znalazła się na walizkach.

 

Podczas podróży pociągiem panna Greta Thunberg umieściła na swym profilu w mediach społecznościowych dosyć wymowne zdjęcie. Siedziała na podłodze w pociągu przy stosie walizek. Jej wzrok unosił się ku górze, dostojnie myśląc o biednych delfinach, plastiku w oceanach i kupie brudu w Morzu Bałtyckim.

 

Greta Thunberg
Twitter

 

Podróż na pewno nie była najlepsza, skoro najpopularniejsza Szwedka siedziała na podłodze. Umieściła na Twitterze taką informację: „Podróżowanie zatłoczonymi pociągami przez Niemcy. I wreszcie jestem w drodze do domu!”

 

Na domiar tego, że pannie Thunberżance podróż nie była odpowiednia to zaznaczmy, że panienka podróżowała pierwszą klasą! Tę wiadomość bardzo szybko podały niemieckie przewozy kolejowe. Napisali do niej wiadomość:

 

Droga Greto, dziękujemy za wsparcie w walce ze zmianami klimatu. Cieszymy się, że podróżowałaś razem z nami w sobotę, korzystając w stu procentach z energii elektrycznej. Byłoby jeszcze przyjemniej, gdybyś wspomniała o przyjaznym i kompetentnym zespole, który zadbał o ciebie w trakcie podróży pierwszą klasą

 

Fani Grety nabrali piany w usta. „Jak to pierwszą klasą?!”. Aż się przypomniała scena z „Folwarku zwierzęcego”. Ale w obawie przed pozwem, pominę tę kwestię. Na nieprzychylne komentarze i w odpowiedni dla niemieckiego transportu Szwedka odpisała:

 

Nasz pociąg z Bazylei został wyłączony z ruchu. Usiedliśmy na podłodze w dwóch różnych pociągach. Po Getyndze dostałam miejsce. To oczywiście nie jest problem i nigdy nie powiedziałam, że jest. Przepełnione pociągi to świetny znak, ponieważ oznacza, że popyt na podróżowanie pociągami jest wysoki!

 

ZOBACZ: Krzysztof Krawczyk przyjął ostatnie namaszczenie! „W tych trudnych chwilach…”

 

I tym oto sposobem młoda aktywistka Greta Thunberg stała się jednocześnie ekspertem ds. transportu i ekonomii. Czekamy na kolejne informacje i wpisy na temat poprawy ekonomicznej, spraw związanych z popytem i podażą. Może jakiś Nobel się trafi za całokształt?

 

Źródło: Twitter

 

 

W czasie kontroli policjanci zwrócili uwagę na dziwnie wypchaną walizkę. Zamarli kiedy odkryli co jest w środku!

W czasie kontroli policjanci zwrócili uwagę na dziwnie wypchaną walizkę. Zamarli kiedy odkryli co jest w środku!

Policjanci, którzy zatrzymali do kontroli Francuza wracającego z wakacji we Włoszech dokonali makabrycznego odkrycia. Mężczyzna jechał ze swoimi dziećmi. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić samochód i to co przewozi w walizce, ponieważ kierowca dziwnie się zachowywał i był wyraźnie przestraszony. Przypuszczenia policjantów co do mężczyzny okazały się uzasadnione. Walizka skrywała makabryczną zawartość.

Francuz został zatrzymany kilkadziesiąt kilometrów po przekroczeniu włosko-francuskiej granicy w Górnej Sabaudii. Mężczyzna wracał z wakacji, które spędzał ze swoją rodziną we Włoszech. O tym, że coś mogło stać się z jego żoną francuską policję poinformowali pracownicy hotelu, który opuścił. Policjanci postanowili przeszukać samochód mężczyzny i sprawdzić co w nim przewozi. Okazało się, że zwłoki kobiety zostały ukryte w walizce schowanej do bagażnika

 

ZOBACZ:Policjanci zatrzymali kompletnie pijanego woźnicę. Tłumaczył im, że koń jest trzeźwy i zna (…)!

 

 

Kobieta została zamordowana przez Francuza, który po krótkim przesłuchaniu przyznał się do winy, zabójstwa żony. Na szczęście mężczyzna nie skrzywdził swoich dzieci, które przez cały czas jechały na tylnym siedzeniu samochodu. Wkrótce ma rozpocząć się proces podejrzanego mężczyzny. Za dokonaną zbrodnię obywatelowi Francji grozi dożywocie. Podejrzany nie potrafi wyjaśnić dlaczego zabił kobietę i gdzie chciał porzucić jej zwłoki.

 

ZOBACZ TAKŻE:WSKOCZYŁ do jeziora, a JEGO koledze POSTAWIONO ZARZUTY. Mężczyźni mieli przy sobie …

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

Udusił ją na randce z TINDERA! Nie zgadniesz CO zrobił potem!

Udusił ją na randce z TINDERA! Nie zgadniesz CO zrobił potem!

Kobieta poszła na randkę z Tindera, z której już nie wróciła. Jej ciało znaleziono w walizce.

Tinder to popularny portal randkowy za pośrednictwem którego ludzie umawiają się na randki. Nigdy jednak nie wiadomo z kim mamy do czynienia po drugiej stronie, a same zdjęcia nie oddadzą tego czy dany człowiek ma dobre intencje. 

 

Tak też było w tym przypadku. Grace Millane, turystka z Wielkiej Brytanii, zginęła w trakcie podróży do Nowej Zelandii. Kobietę pochodzącą, z Wickford w hrabstwie Essex widziano po raz ostatni w Auckland w Nowej Zelandii (1 grudnia 2018 roku).

Grace Millane i Robin McCoubrey najpierw umówili się za pośrednictwem tindera, a następnie poszli do kilku barów w centrum miasta. Nagrania z monitoringu wskazywały, że wyraźnie przypadli sobie do gustu. 

Oskarżony twierdził początkowo, że spotkanie zakończyli w barze, a po wypiciu kilku drinków mieli iść do swoich domów. Później jednak zmienił zeznania i przyznał, że zabrał dziewczynę do mieszkania, gdzie odbyli stosunek seksualny z elementami gryzienia i bicia.

 

ZOBACZ TEŻ:Policjanci znaleźli pobitą i spaloną 35-latkę. To do czego doszło, nie mieści się w głowie!

 

Oskarżony ciało młodej kobiety znalazł następnego ranka twierdząc, że nie zorientował się, że jest martwa. Nie zadzwonił na policję i nie zgłosił śmierci dziewczyny. Jeszcze tego samego dnia zaczął szukać informacji w Internecie o stężeniu pośmiertnym i narzędziach, które będą mu potrzebne do ukrycia zwłok. Ciało zostało ukryte w walizce niedaleko Auckland. Tydzień później odnaleziono płytki grób.

„Następnego dnia Robin McCoubreyposzedł na randkę z Tindera z inną kobietą. Zwłoki Brytyjki wciąż leżały w jego mieszkaniu” – ujawniła prokuratura w sądzie.

 

Źródło:02

Źródło zdjęcia:Instagram

Podczas kontroli policjanci postanowili sprawdzić co przewozi w walizce. Kiedy ją otworzyli zamarli z przerażenia!

Podczas kontroli policjanci postanowili sprawdzić co przewozi w walizce. Kiedy ją otworzyli zamarli z przerażenia!

Policjanci, którzy zatrzymali do kontroli Francuza wracającego z wakacji we Włoszech dokonali makabrycznego odkrycia. Mężczyzna jechał ze swoimi dziećmi. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić samochód i to co przewozi w walizce, ponieważ kierowca dziwnie się zachowywał i był wyraźnie przestraszony. Przypuszczenia policjantów co do mężczyzny okazały się uzasadnione. Walizka skrywała makabryczną zawartość.

Francuz został zatrzymany kilkadziesiąt kilometrów po przekroczeniu włosko-francuskiej granicy w Górnej Sabaudii. Mężczyzna wracał z wakacji, które spędzał ze swoją rodziną we Włoszech. O tym, że coś mogło stać się z jego żoną francuską policję poinformowali pracownicy hotelu, który opuścił. Funkcjonariusze postanowili przeszukać samochód mężczyzny i sprawdzić co w nim przewozi. Okazało się, że zwłoki kobiety zostały ukryte w walizce schowanej do bagażnika

 

 

 

 

Kobieta została zamordowana przez Francuza, który po krótkim przesłuchaniu przyznał się do winy, zabójstwa żony. Na szczęście mężczyzna nie skrzywdził swoich dzieci, które przez cały czas jechały na tylnym siedzeniu samochodu. Wkrótce ma rozpocząć się proces podejrzanego mężczyzny. Za dokonaną zbrodnię obywatelowi Francji grozi dożywocie.

 

ZOBACZ TAKŻE:Kobieta wzbudziła PODEJRZANIE pracowników LOTNISKA. W WALIZCE miała NOWORODKA

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

Kielce: zakatowali go na śmierć, a zwłoki ukryli w walizce. Rusza proces okrutnej pary

Kielce: zakatowali go na śmierć, a zwłoki ukryli w walizce. Rusza proces okrutnej pary

Do zabójstwa 40-letniego mieszkańca Skarżyska Kościelnego doszło jesienią ubiegłego roku. Policjanci znaleźli jego zwłoki ukryte w walizce w domu w miejscowości nieopodal. Szybko zatrzymali winowajców. Teraz przed Sądem Okręgowym w Kielcach rusza ich proces. 

O zaginięciu 40-latka poinformowała jego siostra, gdy ten dłuższy czas nie pojawiał się w domu. Przekazała policjantom, że często odwiedzał pewną parę w ich domu w Grzybowej Górze w powiecie skarżyskim, niedaleko Kielc.

 

ZOBACZ TEŻ: Strzelił w głowę swojemu szefowi i uciekł. Dramat i obława policyjna w Wielkopolsce

 

Przybyli na miejsce policjanci odkryli w jednym z pokojów walizkę, a w niej upchnięte zwłoki poszukiwanego 40-latka. W związku z tym odkryciem zatrzymano 32-letnią właścicielkę domu i jej 33-letniego partnera. To z nimi 40-latek spędzał czas, więc stali się pierwszymi i jednynymi podejrzanymi.

 

Damian M. został oskarżony o zamordowanie ofiary i zbezczeszczenie zwłok. Miał wspólnie z kobietą kupić worki foliowe, zapakować w nie zwłoki i upchnąć do walizki. Mariola Sz. następnie zajęła się też zacieraniem śladów.

 

Oboje przyznali się do zarzucanych im czynów, twierdzą też, że żałują, że doszło do takiej tragedii. Teraz sąd będzie musiał zdecydować o karze dla nich.

 

o2.pl/ foto: screenshot

Celnicy zainteresowali się walizką turystki. Gdy zajrzeli do środka byli wstrząśnięci

Celnicy zainteresowali się walizką turystki. Gdy zajrzeli do środka byli wstrząśnięci

Ludzie naprawdę przeróżne rzeczy potrafią przewozić w walizkach. Nietypowe pamiątki, zabronione przedmioty, zwierzęta… ale to co pewna Amerykanka usiłowała wywieźć z Filipin przebija wszystko inne. Celnicy byli wstrząśnięci tym, co znaleźli w bagażu turystki. 

43-letnia Jennifer Talbot, Amerykanka, wracała z Filipin do domu rodzinnego. Miała wylecieć z międzynarodowego portu lotniczego w Manili, stolicy Filipin. Celnicy w czasie odprawy od razu zwrócili uwagę na walizkę turystki – przekraczała przyjęte wymiary, zaś kobieta zachowywała się podejrzanie.

 

ZOBACZ TEŻ: 14-latek dokonał masakry rodziny. Z zimną krwią zamordował pięć osób

 

Po otworzeniu walizki okazało się, że w środku ukryte jest… dziecko. Kobieta nie posiadała żadnych dokumentów potwierdzających jego tożsamość, nie miała też niczego, co potwierdzałoby jej prawa do opieki nad maluchem. Zresztą, sam fakt zamknięcia dziecka, które według lekarzy mogło mieć zaledwie sześć dni, w walizce jest wstrząsający.

 

Kobieta zamiast do samolotu trafiła do celi i została przesłuchana przez filipińskie służby. Prawdopodobnie wzięła udział w procederze handlu ludźmi.

 

o2.pl/ foto: pixabay 

Rodzina z Wrocławia zatrzymana przez służbę celną. Strażnicy PRAWIE ZEMDLELI, GDY ZOBACZYLI CO MAJĄ W BAGAŻU

Rodzina z Wrocławia zatrzymana przez służbę celną. Strażnicy PRAWIE ZEMDLELI, GDY ZOBACZYLI CO MAJĄ W BAGAŻU

Pracownicy służby celnej nie mają łatwego życia. Można im dogryzać, że sprawiają nam często problemy, ale trzeba doceniać ich pracę. Prawie zemdleli, gdy zobaczyli co próbowała przewieźć rodzina z Wrocławia do Polski. Po otworzeniu bagażu ich oczom ukazały się… czaszki. Początkowo było groźnie, lecz szybko okazało się, że do szczątki zwierząt. Jednak i to jest zakazane w naszym kraju.

Rodzina ma ponieść konsekwencje swojego zachowania. Próbowali przemycić szczątki egzotycznych zwierząt do Polski. Podróżni nie posiadali żadnych dokumentów zezwalających na przewóz z Australii do Unii Europejskiej wyżej wymienionych części zwierząt – mówi w rozmowie z Gazetą Wrocławską Joanna Rybak-Brzezinka, zastępca dyrektora Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu. Nie ma się co dziwić strażnikom, że początkowo prawie zemdleli. Nie codziennie widzi się takie rzeczy. Pojawiły się podejrzenia, że część ze zbiorów może podlegać ochronie Konwencji Waszyngtońskiej (CITES), zbiory zostały zatrzymane – dodaje Joanna Rybak-Brzezinka, zastępca dyrektora Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu. Zapewne rodzina poniesie srogie konsekwencje i odpowiedzą za to co zrobili.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Niesamowite zjawisko atmosferyczne. NA JEGO ZOBACZENIE JEST SZANSA JAK NA WYGRANIE W TOTOLOTKA

 

Tylko zwierząt szkoda… Można by rzec. Ludzie nie mają za grosz empatii i dla paru kości potrafią zaryzykować bardzo wiele. Zero zastanowienia. Tak się nie powinno podróżować.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

Świętokrzyskie: zaginął jej brat. Zwłoki znaleziono upchnięte do walizki! Przerażająca sprawa

Świętokrzyskie: zaginął jej brat. Zwłoki znaleziono upchnięte do walizki! Przerażająca sprawa

Historia jak z mrocznego filmu kryminalnego wydarzyła się w niewielkiej miejscowości pod Skarżyskiem-Kamienną w województwie świętokrzyskim. W ubiegły weekend zaginął 40-letni mieszkaniec tej okolicy. Jego siostra po kilku dniach uznała, że potrzebna jest pomoc policji. Dzięki jej podpowiedziom mundurowi dokonali przerażającego odkrycia – zwłoki jej brata ktoś upchnął do walizki i zostawił na środku pokoju!

40-latek wyszedł z domu 30 września i ślad po nim zaginął. Jego siostra przez kilka dni niepokoiła się o niego, ale dopiero w ostatnią sobotę zgłosiła sprawę na policję. Opowiedziała o swoim bracie i miejscach gdzie bywał. Jednym z nich było mieszkanie w Grzybowej Górze.

 

Funkcjonariusze postanowili sprawdzić ten trop. Ponieważ na miejscu nikt nie otwierał drzwi, wyważyli je i dostrzegli w jednym z pokojów wielką walizkę stojącą na samym jego środku. We wnętrzu walizki znajdowały się zwłoki 40-latka!

 

 

ZOBACZ: Wykopywał zwłoki małych dziewczynek i zamieniał w lalki! Zwyrodnialec wkrótce może wyjść na wolność!

 

 

Policja nie chce udzielać wielu informacji w sprawie. Oficer prasowy policji w Skarżysku przekazał jedynie, że oczekują aktualnie na wyniki sekcji zwłok. Ciało mężczyzny nie było zmasakrowane. Być może w nocy z piątku na sobotę doszło w mieszkaniu do kłótni, która zakończyła się morderstwem?

 

Teraz policjanci przesłuchają właściciela mieszkania. To, wraz z wynikami badań lekarzy sądowych powinno rzucić nieco światła na tą mroczną sprawę.

UWAGA!!! Latające bagaże [WIDEO]

UWAGA!!! Latające bagaże [WIDEO]

Do sieci trafiło nagranie, na którym widać latające bagaże. Tak pracuje się na jednym z lotnisk w Hong Kongu. 

Materiał telefonem komórkowym zarejestrowano na lotnisku w Hong Kongu. Widać na nim mężczyzn zajmujących się rozładowywaniem bagaży. Szokujący jest jednak sposób wykonywania przez nich pracy. W skrócie można określić to jako latające bagaże i to dosłownie.  

 

Choć brzmi to zabawnie to z pewnością nie do śmiechu jest pasażerom. Ich walizki, torby, pudła niezależnie od zawartości są zwyczajnie rzucane. Żaden z dwóch mężczyzn zajmujących się przeładunkiem nie przejmuje się, że mogą się tam znajdować kruche lub delikatne przedmioty.  

 

 

This the way that our beloved luggage is treated!! I made the video this morning once my flight landed in #hongkongairport #cathaydragon #cathaypacific #cathaypacificairways #travelblogger #travelers #luggage the flight was CX5617 xiamen- hongkong departure 7:40am 27 of September . Landed on hongkong airport around 9:00 am.

Gepostet von Marcela Fernanda Solis Walker am Mittwoch, 26. September 2018

 

 

Nagranie na swoim profilu społecznościowym umieściła jego autorka. Filmik ma już ponad 6 mln wyświetleń. Wzbudził on wiele kontrowersji, a mężczyznom słusznie nie szczędzono niepochlebnych komentarzy, Za zajście przeprosiła także firma obsługująca ten lot.

 

 

 

ZOBACZ:Przyłapany na obrzydliwym uczynku. Swoje zachowanie tłumaczył tym, że ma zły dzień [WIDEO]

 

 

foto pixaby / źródło foxnews.com