cukierków

Przewiozła 1 kg kokainy wartej pół miliona w… cukierkach! Do zdarzenia doszło…

Ponad kilogram kokainy szczelnie zamkniętej i owiniętej w papierki po cukierkach znaleźli mazowieccy funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej. Łup znajdował się w bagażu obywatelki Brazylii, która podróżowała do Polski.

Zdarzenie miało miejsce na lotnisku F.Chopina w Warszawie. 39-letnia kobieta podróżująca z Brazylii do Polski po przylocie zachowywała się dość nerwowo. Służba Celno-Skarbowa postanowiła sprawdzić jej bagaż. W walizce znaleziono kilogram kokainy zawiniętej w 53 cukierki . Wartość narkotyków oszacowano na pół miliona złotych Kobieta przyznała się do przemytu. W świetle polskiego prawa za takie wykroczenie grozi jej 15 lat więzienia. 

 

ZOBACZ TAKŻE: TA dziewczynka nie żyje od 90 lat! Jej zabalsamowane ZWŁOKI znajdują się w…

 

 

źródło: yotube/fot.youtube

samochodzik RC

Policja znalazła u nastolatka samochodzik RC. Trafił za kratki bo…

Przedmioty mają takie zastosowanie, jakie im nadamy. A jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest wcale głupie – to pewne naczelne zasady, które umożliwiają ludzkiej kreatywności wspiąć się na szczyty. Ten 16-latek w iście niecnym celu wykorzystał samochodzik RC, czyli zdalnie sterowany. Na tyle niecnym, że trafił za kratki! 

Do zdarzenia doszło w San Diego w USA, niedaleko granicy z Meksykiem. Patrol amerykańskiej straży granicznej zwrócił uwagę na nastolatka poruszającego się po ulicy z dwiema wielkimi torbami. Chłopak widząc funkcjonariuszy usiłował schować się w zaroślach, ale został zatrzymany. Gdy mundurowi przeszukali jego rzeczy, opadły im szczęki! Samochodzik RC, który znaleźli na wierzchu był najmniejszym problemem!

 

ZOBACZ TEŻ: Ubezpieczyciel nie wierzył, że ich bliski zmarł. By uzyskać wypłatę polisy zrobili coś makabrycznego!

 

Pod nim oraz w drugiej torbie znajdowało się aż 50 paczek metaamfetaminy o wartości ponad 100 tysięcy złotych!

 

Śledczy uznali, że chłopak musiał odbierać zdalnie sterowany samochód od kogoś z Meksyku, kto na jego podwoziu przesyłał paczki z metaamfetaminą. W związku z tym nastolatek został zaaresztowany i oskarżony o przemyt narkotyków.

 

To nie pierwszy tego typu przypadek. W 2017 roku w USA zatrzymano mężczyznę, który metaamfetaminę próbował przemycać z pomocą dużego drona. Jak widać nowe technologie idą w sukurs nie tylko służbom zwalczającym kontrabandę, ale też samym przemytnikom!

CBŚ udaremniło PRZEMYT na 20 tysięcy dolarów. W KAMPERACH przewozili…

Z Rumunii do Europy Zachodniej miał miejsce zorganizowany przemyt!

Do akcji wkroczyły służby CBŚ! Łącznie zatrzymano 21 osób związanych z przestępstwem, które jest szacowane na wartość 20 tysiąca dolarów.

CBŚP i Straż Graniczna rozbiły grupę przestępczą, której członkowie organizowali przerzut cudzoziemców z Rumuni, przez Polskę do krajów Europy Zachodniej.

Przemyt ludzi odbywał się na wysoką skalę w bardzo skrajnych warunkach. Służby ustaliły, że osoby były przewożone z Rumunii w schowkach ukrytych w przestrzeniach ładunkowych pojazdów ciężarowych. Były one umieszczone za przewożonym towarem, a ukryte w nich osoby nie mogły samodzielnie się stamtąd wydostać. Taka podróż trwała kilkadziesiąt godzin. Cudzoziemców przewożono tez w wypożyczonych kamperach.

 

Wszystko wskazuje na to, że grupa przestępcza działała na terenie całej Europy. Jej członkowie organizowali kanały przerzutowe cudzoziemcom rozpoczynające się w Rumunii, poprzez Polskę do Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji. Za taką „podróż” obywatele Wietnamu mieli płacić od 6,5 do 20 tys. dolarów.

Przemyt ludzi odbywał się etapami. Polska stała się krajem przejściowym dla przedostania się ludzi do innych państw docelowych.

CBŚP przeprowadziło akcję na terenie czterech województw: dolnośląskiego, lubuskiego, wielkopolskiego i mazowieckiego. Zatrzymano 10 osób – 9 Polaków i obywatela Wietnamu.

 

ZOBACZ TEŻ:Popularny probiotyk wycofany ze sprzedaży! Ten lek zawiera…

 

Zatrzymane osoby usłyszały zarzuty udziału w organizowanej grupie przestępczej. Sprawa ma charakter rozwojowy i nie wyklucza się kolejnych zatrzymań na terenie UE.

 

Źródło:polsatnews/pixabay

Polak, emeryci

Emeryci i ich narkotykowe tajemnice. Pod pozorem rajskich wakacji robili paskudne rzeczy!

Małżeństwo 72-letniego Rogera Clarke’a i 71-letniej  Sue Clarke przeżywa właśnie chyba najtrudniejsze chwile swojego życia. Oto – na pierwszy rzut oka – przemili emeryci zostali skazani na 8 lat odsiadki. Za co? Wszystko wskazuje na to, że przez lata byli parą dobranych przemytników powiązanych z narkotykowymi kartelami! 

Starszych państwa przyłapano na tym, że usiłowali przemycić kokainę, o wartości miliona funtów. W czasie rejsu po Karaibach mieli je ukryte w podszewkach walizek. Emeryci zostali zatrzymani w grudniu 2018 roku na statku wycieczkowym Marco Polo. Jedna z ich walizek miała w sobie ukryte 9 kilogramów tego drogiego narkotyku.

 

ZOBACZ TEŻ: Biedronki azjatyckie znowu atakują! Uważaj – ich ugryzienia mogą być naprawdę niebezpieczne!

 

Starsi państwo zarzekali się, że nie mieli pojęcia o tym, co przewożą w bagażach. Twierdzili, że walizki dostali od tajemniczego biznesmena imieniem Lee, który poprosił ich o przewiezienie w nich… owoców, które para miała kupić w czasie rejsu.

 

20, karawan

Policjanci zatrzymali karawan do kontroli. Gdy otworzyli jedną z trumien, zamarli!

Śmierć obok podatków to jedna z najpewniejszych rzeczy na tym świecie. I wydawałoby się, że wobec niej nie sposób wymyślić nic innego. Ot, po prostu – śmierć jest i już. A jednak, policjanci mieli nosa i skontrolowany przez nich karawan objawił zupełnie inne oblicze śmierci… 

Kolumbijska policja miała mocne podejrzenia, że krążące po mieście Pamplona samochody pogrzebowe wcale nie wożą zwłok. I choć nie powinno się zakłócać spokoju zmarłym, to jednak funkcjonariusze postanowili skontrolować karawan, którzy po obserwacji wytypowali.

 

ZOBACZ TEŻ: [VIDEO] Babcia chciała przekroić wielkiego arbuza. Takiego finału w życiu się nie domyślicie!

 

Szary renault megane przewoził dwie trumny. Były bardzo ciężkie, jednak unoszący się z nich zapach… był co najmniej podejrzany. Po otworzeniu pierwszej z nich policjantom opadły szczęki. Była po brzegi wyładowana marihuaną. Druga tak samo – zamiast zwłok zawierała susz.

 

 

Łącznie w dwóch trumnach zabezpieczono prawie 300 kilogramów narkotyku. Kierowca tego swoistego rasta-karawanu będzie się musiał srogo tłumaczyć…

rosjanin

Rosjanin próbował dokonać nietypowego przemytu. KANADYJSCY STRAŻNICY NIE WIERZYLI WŁASNYM OCZOM

Niedawno pisaliśmy o kobiecie, która przemycała przez granicę Chin myszoskoczki. Jak widać przewożenie dziwnych towarów stało się modne, gdyż tym razem Rosjanin na lotnisku w Kanadzie próbował przemycić… 4788 pijawek w bagażu podręcznym. Został on ukarany za swój wyczyn karą 15 tysięcy dolarów kanadyjskich, czyli w przeliczeniu na złotówki będzie musiał zapłacić około 43 tysiące złotych.

Ippolit Bodunow leciał z Rosji do Kanady. Na lotnisku w Toronto w Kanadzie chyba się już nie spodziewał, że coś może pójść nie tak. Okazało się, że całą sprawę dosłownie „wyniuchał” jeden z psów, który wyczuł z bagażu podręcznego Rosjanina dziwny zapach. Wyszło na jaw, że pijawki, które przewoził przez granicę to Hirudo verbana, a on stał się pierwszym w historii człowiekiem, którego złapano za nielegalny import. Hirudo verbana są kontrolowane, ponieważ nadmierne zbieranie dzikich pijawek leczniczych jest poważnym zagrożeniem dla tego gatunku – czytamy w oświadczeniu agencji Environment and Climate Change Canada.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Rosjanin daje sobie strzelić z pistoletu w głowę żeby zrobić test hełmu. Efekt jest niesamowity

 

Jak wiemy, ślina pijawek ma właściwości lecznicze. Ippolit Bodunow będzie musiał liczyć się z zapłaceniem gigantycznej kary w wysokości 15 tysięcy dolarów kanadyjskich (jest to równoznaczne z kwotą około 43 tysięcy złotych). Trzeba przyznać, że trafiła mu się naprawdę droga wycieczka.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne/youtube.com

stewardessa

Podczas lotu samolotem pasażer dostał drgawek i zmarł! Sekcja zwłok odkryła przerażającą prawdę!

Rejs samolotu meksykańskich linii lotniczych Aeromexico, ze stolicy kraju, Mexico City do Tokio rozpoczął się od ogromnej tragedii. Na pokładzie Boeinga 787 zaraz po starcie z lotniska zmarł japoński turysta. Chwilę przed śmiercią mężczyzna źle się poczuł i dostał drgawek. Pilot maszyny był zmuszony do awaryjnego lądowania w mieście Hermosillo. Ciało mężczyzny zostało przewiezione do kostnicy.

Przeprowadzona autopsja odkryła szokującą prawdę na temat zgonu japońskiego turysty. Okazało się, że mężczyzna zmarł, ponieważ w jego ciele znajdowało się aż 246 opakowań z kokainą! Japończyk chwilę po tym jak maszyna wzbiła się w powietrze dostał silnych drgawek i stracił przytomność. Mimo wysiłków personelu samolotu nie udało się go uratować.

 

 

 

Z ustaleń patologów wynika, że śmierć 42-latka nastąpiła w wyniku obrzęku mózgu. Doprowadziło do tego skrajne nadciśnienie, do którego doszło w wyniku przedawkowania narkotyku. Kokaina, która znajdowała się w kapsułkach przeniknęła do organizmu Japończyka. Z informacji przekazanych przez patologów wynika, że znajdowały się one w  jelitach i żołądku przemytnika.

 

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

zemdleli

Rodzina z Wrocławia zatrzymana przez służbę celną. Strażnicy PRAWIE ZEMDLELI, GDY ZOBACZYLI CO MAJĄ W BAGAŻU

Pracownicy służby celnej nie mają łatwego życia. Można im dogryzać, że sprawiają nam często problemy, ale trzeba doceniać ich pracę. Prawie zemdleli, gdy zobaczyli co próbowała przewieźć rodzina z Wrocławia do Polski. Po otworzeniu bagażu ich oczom ukazały się… czaszki. Początkowo było groźnie, lecz szybko okazało się, że do szczątki zwierząt. Jednak i to jest zakazane w naszym kraju.

Rodzina ma ponieść konsekwencje swojego zachowania. Próbowali przemycić szczątki egzotycznych zwierząt do Polski. Podróżni nie posiadali żadnych dokumentów zezwalających na przewóz z Australii do Unii Europejskiej wyżej wymienionych części zwierząt – mówi w rozmowie z Gazetą Wrocławską Joanna Rybak-Brzezinka, zastępca dyrektora Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu. Nie ma się co dziwić strażnikom, że początkowo prawie zemdleli. Nie codziennie widzi się takie rzeczy. Pojawiły się podejrzenia, że część ze zbiorów może podlegać ochronie Konwencji Waszyngtońskiej (CITES), zbiory zostały zatrzymane – dodaje Joanna Rybak-Brzezinka, zastępca dyrektora Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu. Zapewne rodzina poniesie srogie konsekwencje i odpowiedzą za to co zrobili.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Niesamowite zjawisko atmosferyczne. NA JEGO ZOBACZENIE JEST SZANSA JAK NA WYGRANIE W TOTOLOTKA

 

Tylko zwierząt szkoda… Można by rzec. Ludzie nie mają za grosz empatii i dla paru kości potrafią zaryzykować bardzo wiele. Zero zastanowienia. Tak się nie powinno podróżować.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

zemdleli

Kobietą na lotnisku zainteresowali się strażnicy. GDY PODCZAS KONTROLI ZDJĘŁA SPODNIE to nie mogli uwierzyć w to co widzą

Azjatka wzbudziła na lotnisku zainteresowanie służb porządkowych. Postanowili sprawdzić, dlaczego kobieta tak dziwnie się porusza, bo to właśnie jej chód zwracał największą uwagę. Gdy ostatecznie doszło do kontroli osobistej, pracownicy lotniska uświadomili sobie, że to ich najdziwniejszy dzień w pracy w historii.

Kobieta miała przyklejone do nóg 24 żywe myszoskoczki. Chciała je wywieźć do Tajwanu. Obsługa pracująca na lotnisku była w szoku. Dziwnie zachowująca się Azjatka, została zaproszona do kontroli osobistej. Kobieta chodziła w niecodzienny sposób. Gdy strażnicy zobaczyli z bliska, że jej spodnie się ruszają, nie kryli zdumienia z tej sytuacji. Zwierzęta przykleiła sobie do nóg, za pomocą taśmy klejącej.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Oto co musisz zrobić, gdy ktoś otruje Ci psa. KOBIETA URATOWAŁA GO, PODAJĄC MU…

 

Miał to być sposób na zarobek. Sprowadzenie myszoskoczków z Chin do Tajwanu, wydawało się być bardzo opłacalne, ponieważ w Chinach ich cena jest dziesięciokrotnie niższa.

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com