więzienia

Na terenie więzienia znaleźli martwe, podejrzanie wyglądające szczury. Przeżyli szok, gdy rozcięli ich brzuchy!

Strażnicy więzienni z zakładu karnego w Shaftesbury (Wielka Brytania) podczas obchodu terenu więzienia dokonali szokującego odkrycia. Uwagę patrolu przykuły trzy martwe, dość nienaturalnie wyglądające szczury. Czujni strażnicy postanowili spakować gryzonie do reklamówek i bliżej się im przyjrzeć. Prawdziwy szok przeżyli gdy rozcięli ich brzuchy. Okazało się, że szczury znalezione na terenie więzienia, a konkretnie ich zawartość miały trafić w ręce osadzonych.

Osoba, która zabiła, a następnie wypatroszyła szczury musiała sporo się napracować. Gryzonie zostały zabalsamowane, by spowolnić ich rozkład i posłużyły jako przechowalnia zakazanych przedmiotów, które zaszyto w ich brzuchach. Martwe szczury wrzucono na teren więzienia Shaftesbury i miała je znaleźć osoba, która zapewne o nich wiedziała.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Groził jej bronią i chciał okraść! Boleśnie przekonał się by nie zadzierać z niektórymi kobietami!

 

Dokładne oględziny pozwoliły poznać zawartość foliowych reklamówek ukrytych w martwych gryzoniach. Znaleziono tam min. karty SIM, ładowarki i telefony komórkowe, a także spore ilości różnego rodzaju narkotyków i tytoń do papierosów. Strażnicy więzienni, którzy wykazali się czujnością zostali hojnie wynagrodzeni przez swoich pracodawców. Według informacji przekazanych przez rzecznika brytyjskiej służby więziennej wynika, że był to pierwszy tego typu przypadek przemytu w Wielkiej Brytanii.

 

ZOBACZ:Opiekunka postawiła 6-miesięczną dziewczynkę w patelni z rozgrzanym olejem! Zrobiła to, ponieważ przeszkadzał jej (…)!

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

 

 

wysypali

[WIDEO] Wypadek busa z imigrantami. Nie uwierzysz ilu się ich z niego wysypało!

Sprawa imigrantów to jeden z najgorętszych tematów ostatnich lat. Ten wypadek pokazuje na jaką skalę dochodzi do przemytu ludzi przez granicę. Z białego busa wysypało się tyle osób, że ciężko jest je zliczyć. My zwątpiliśmy przy trzydziestej osobie. I teraz warto się zastanowić nad tym, gdzie oni wszyscy się tam zmieścili? Przecież musieli jechać jak sardynki, a samochód też ma swój dopuszczalny udźwig…

Ciężko to wszystko wyjaśnić. Patrząc na to, że z busa wysypało się tyle osób, można domniemać, że przy mocniejszym uderzeniu zabijaliby się sami o siebie. Zero odpowiedzialności zarówno kierowcy, jak i osób które zorganizowały tą chorą eskapadę… Zobaczcie z resztą sami.

ZOBACZ:[WIDEO] Maluch dachował, trup na drodze, czyli najlepsza bramka weselna EVER!

źródło fot. i wideo: youtube.com

 

 

 

 

i

WPADŁA podczas kontroli! Pod jej spódnicą znaleziono ponad 20 ruszających się…

60-letnia obywatelka Tajwanu została zatrzymana przez strażników z portu Shuitou. Ochrona zainteresowała się kobietą, ponieważ pod jej spódnicą coś się ruszało. Okazało się, że pod ubraniem Tajwanka przemycała 24 myszoskoczków. Continue reading „WPADŁA podczas kontroli! Pod jej spódnicą znaleziono ponad 20 ruszających się…”

azjatka, zdrada z lotniska

Azjatka zatrzymana na lotnisku. Jak zdjęła spodnie, nie uwierzyli własnym oczom!

Azjatka wzbudziła na lotnisku zainteresowanie służb porządkowych. Postanowili sprawdzić, dlaczego kobieta tak dziwnie się porusza, bo to właśnie jej chód zwracał największą uwagę. Gdy ostatecznie doszło do kontroli, pracownicy lotniska uświadomili sobie, że to ich najdziwniejszy dzień w pracy w historii.

Kobieta miała przyklejone do nóg 24 żywe myszoskoczki. Chciała je wywieźć do Tajwanu. Obsługa lotniska była w szoku. Dziwnie zachowująca się Azjatka, została zaproszona do kontroli osobistej. Kobieta chodziła w niecodzienny sposób. Gdy strażnicy zobaczyli z bliska, że jej spodnie się ruszają, nie kryli zdumienia z tej sytuacji. Zwierzęta przykleiła sobie do nóg, za pomocą taśmy klejącej.

 

ZOBACZ:Znany perkusista transmitował swoje samobójstwo. Wyskoczył z balkonu [VIDEO +18]

 

Miał to być sposób na zarobek. Sprowadzenie myszoskoczków z Chin do Tajwanu, wydawało się być bardzo opłacalne, ponieważ w Chinach ich cena jest dziesięciokrotnie niższa.

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com

filipiny, rodrigo duterte, samochód, auto, auta luksusowe, luksus

Luksusowe auta NIE DLA URZĘDNIKÓW! Prezydent rozprawia się z przemytnikami: „zróbcie z nich zabawki” [FOTO & VIDEO]

Prezydent Filipin Rodrigo Duterte nie patyczkuje się i nadal nabija sobie PR-owe punkty różnymi, kontrowersyjnymi działaniami. Ostatnio jego ofiarami padli przemytnicy luksusowych samochodów, którzy chcąc ominąć wysokie cła, dostarczyli auta nielegalnie na Filipiny. Duterte nie miał wątpliwości, co z nimi zrobić.

 

Bezpośredni rozkaz głowy państwa był jasny – zniszczyć wszystkie luksusowe wozy buldożerami. Jak się rzekło – tak się stało. Kilka ciężkich maszyn dosłownie rozniosło na strzępy samochody warte ponad milion dolarów.

 

Duterte w ten sposób chciał dać mocny sygnał to intensyfikacji walki z korupcją na różnych szczeblach władzy. Jego zdaniem urzędnicy państwowi „nie mogą mieć takich samochodów” i lepiej „zabrać je na złom i przerobić na zabawki”.

 

 

Prezydent wytłumaczył też dlaczego nie sprzedano aut na aukcjach i nie uzyskano w ten sposób konkretnych przychodów do kasy państwa. Wystawienie ich na aukcję dałoby bowiem szansę przemytnikom na zabezpieczenie ich w sposób legalny.

 

„Chcecie luksusowych aut? Płaćcie najpierw podatki i cła!” – powiedział prezydent.

 

 

 

Wśród 29 zniszczonych aut były bogate modele BMW, Jaguara, Mercedesa i Chevroleta. Od teraz ma to być standardowa praktyka przy tego typu sprawach. Duterte słynie z bezwzględnych działań na każdym polu – w ramach jego walki z narkotykami życie straciło już kilka tysięcy osób. Niszczenie nowych aut jest więc wcale nie takie straszne.

Szukają łodzi podwodnej Pablo Escobara. Okręt może skrywać NIEWYOBRAŻALNĄ fortunę. Gra idzie o MILIARDY dolarów!

Najpotężniejszy i najokrutniejszy baron narkotykowy w dziejach świata zawdzięcza „drugie życie” serialowi „Narcos”, który stał się prawdziwym hitem na całym świecie. Dla wielu jasnym jest, że znacznej części majątku Escobara nigdy nie odnaleziono. Być może jego część spoczywa we wraku okrętu podwodnego, którym szmuglowano tony kokainy?

 

Dwaj byli agenci CIA, Doug Laux i Ben Smith, twierdzą, że odnaleźli miejsce spoczynku łodzi podwodnej, którą Pablo Escobar używał do przemytu narkotyków z Kolumbii do Puerto Rico. Stamtąd kokaina trafiała dalej, głównie do USA.

 

Na jednostce, poza tonami kokainy ma znajdować się potężny zapas gotówki – nawet 50 miliardów dolarów. Kwota o tyle niewyobrażalna, co prawdopodobna – już w początkach działalności zyski Escobara z handlu kokainą sięgały nawet miliona dolarów dziennie.

 

Kariera Escobara nabierała tempa od lat 70-tych, aż do roku 1993, kiedy został zastrzelony w czasie ucieczki z kolejnej obławy. Inna wersja głosi, że popełnił samobójstwo. Przez kilkanaście lat swojej działalności udało mu się zgromadzić potężną fortunę – zarówno w formie miliardów dolarów gotówki, jak i setek nieruchomości, jachtów, samochodów, samolotów, łodzi,

 

Jak na razie ekspedycja agentów, wspierana przez kanał Discovery natrafiła jedynie na jedną metalową skrzynkę. Jednak poszukiwacze nie poddają się i niepowodzenie zwalają na zmienne prądy morskie, które mogły zmienić wygląd dna i przykryć wrak mułem.

 

Escobar zgromadził tak potężne zasoby pieniężne, że musiał je rozlokować w setkach, jeśli nie tysiącach skrytek na terenie całej Kolumbii. Wiele z nich pozostało nieodkrytych, bo ludzie, którzy je tworzyli trafili do więzień lub zginęli. Na pewno więc część jego skarbów wciąż czeka na swoich odkrywców.

 

 

wprost.pl/foto: wikipedia.com/youtube.com

To dopiero ANANASY! Zamiast do warzywniaka, trafiły w ręce POLICJI! Owoce posłużyły do POTĘŻNEGO PRZEMYTU [VIDEO]

Bandyci zrobią wszystko, aby przeszmuglować nielegalny towar przez granice i kontrole celne. Tym razem ich plan spalił na panewce, bo ananasy, które posłużyły im za przykrywkę od razu przejęła policja. Okazało się, że wnętrza owoców skrywają wielkie ilości narkotyków.

 

Cała akcja odbyła się w porcie w Lizbonie, stolicy Portugalii. Transport ananasów z Kolumbii musiał budzić podejrzenie służb. Poza tym, od kilku miesięcy rozpracowywały one gang przerzucający narkotyki do Europy. Wszystkie tropy prowadziły właśnie do lizbońskiego portu.

 

Strzał okazał się celny. Już pierwsze anansy okazały się trefne. Ich wnętrza były drążone, a w środku znajdowały się foliowe worki w kształcie walca, wypełnione czystą kokainą! Policjantom nie pozostało nic innego jak przerzucić kilka ton ananasów i sprawdzać po kolei każdy owoc. Ostatecznie, w kontenerze znaleźli aż 745 kilogramów białego proszku!

 

Akcja była możliwa dzięki wykryciu w listopadzie 2017 roku sporych ładunków kokainy pod Barceloną i Madrytem. Śledztwo prowadzone w tej sprawie doprowadziło służby wprost do Lizbony. Wraz z transportem kokainy zatrzymano dwóch Kolumbijczyków, szefów całej szajki.

 

Przy okazji wpadło siedem innych osób, oraz zlikwidowano laboratoria na terenie Hiszpanii, które porcjowały kokainę na mniejsze działki.

 

Ten sukces zapewne nie powstrzyma przemytu narkotyków z Ameryki Łacińskiej do Europy, ale stanowi dość mocny cios w narkotykowe kartele. Problem w tym, że na miejsce skonfiskowanych 745 kilogramów wyprodukowano już zapewne kilka razy więcej narkotyku, który tylko czeka na przemyt. Jaki sposób na jego zamaskowanie wybiorą przestępcy tym razem? Przekonamy się, gdy policja znów wpadnie na trop!

 

o2.pl

NARKOMANI W ŻAŁOBIE: udaremniono potężny przemyt KOKAINY! Nie pomógł sprytny sposób transportu!

Służby Kostaryki pochwaliły się, że udało im się skonfiskować ponad 1100 kilogramów kokainy. Kontrabandę odkryto w morzu 70 mil na południe od Golfito w prowincji Puntarenas niedaleko Panamy.

 

Narkotykowi baronowie mieli bardzo sprytny sposób na przetransportowanie kokainy. Została ona umieszczona w 22 workach przywiązanych do boi. Tą zapewne miał zlokalizować i przejąć przemytnik i udać się z nielegalną substancją dalej – najpewniej w kierunku USA.

 

Obszar ten to prawdziwe przemytnicze zagłębie. W ubiegłym tygodniu służby skonfiskowały ponad 700kg kokainy przewożonej w beczkach na kutrze rybackim. Władze Kostaryki poinformowały, że tylko w tym roku przejęły aż 28 ton tego narkotyku!

 

1100 kilogramów odkryte w poniedziałek ma wartość rynkową około 33 milionów dolarów. Jeśli przemnożymy to przez ponad 28 ton narkotyku przejętego łącznie w 2017 roku przez służby Kostaryki, wyjdzie nam kwota astronomiczna – prawie miliard dolarów!

 

To pokazuje jak potężny i prężny jest biznes narkotykowy w Ameryce Środkowej i Południowej. Bo gdy służby konfiskują tonę narkotyków, kilka kolejnych dociera do adresatów.

fakt.pl

żółw, kokaina, narkotyki przemyt

ŻÓŁW MORSKI POKONAŁ KOKAINOWYCH BARONÓW! Powstrzymał transport 800 KILOGRAMÓW kokainy wartej… [VIDEO]

Żółw raczej nie należał do DEA ani innej służby antynarkotykowej, niemniej jednak z przypadku został bohaterem.

 

Amerykańska Straż Przybrzeżna patrolująca wody Oceanu Spokojnego natrafiła na bardzo niecodzienne znalezisko. Do boi ratunkowej przytwierdzonych było kilkadziesiąt paczek z kokainą – co akurat nie jest żadnym novum, ale wśród nich wił się zaplątany w linki… żółw morski!

 

Strażnicy oswobodzili żółwia z uwięzi a sami przejęli ogromny ładunek 800 kilogramów narkotyku wyceniony na ponad 53 miliony dolarów!

Choć wśród internautów pojawiają się sugestie, że żółw mógł być zaangażowany nie w powstrzymanie przemytu, a wprost przeciwnie – pomagał przemieszczać się boi z narkotykami, to z racji braku dowodów został wypuszczony na wolność. Chcąc nie chcąc został zaangażowany w powstrzymanie jednego z większych transportów kokainy w ostatnim czasie!

Jednak to tylko niewielki sukces wobec rozmiarów całej operacji – łódź straży przybrzeżnej brała udział w ponad dwumiesięcznej Operacji Martillo, w której 18 państw wspólnie walczyło z przemytnikami. W jej wyniku skonfiskowano ponad 6 ton kokainy i kilkanaście kilogramów marihuany. Kilkadziesiąt osób zostało zatrzymanych i czeka na sądowe wyroki.