spodenkach, celnicy

Celnicy prześwietlili KOPARKĘ. To co ujrzeli spowodowało, że włosy stanęły im dęba

Celnicy mają bardzo ciężką pracę. Ludzie wpadają co chwilę na nowe pomysły aby oszukać strażników. Koparka przyjechała z Republiki Południowej Afryki do Queanbeyan w Australii. Mężczyźni usłyszeli zarzut przemytu na ogromną skalę. Nie ma się czemu dziwić, gdyż próbowali przewieźć… 384 kilogramy kokainy.

Wartość narkotyków oszacowano na około 144 miliony dolarów. Celnicy byli bardzo zdziwieni gdy zobaczyli na skanerze, że ktoś próbuje w koparce przewieźć kokainę. Do aresztu trafiło dwóch mężczyzn z RPA. Jeden ma 33, a drugi 34 lata. W akcji brali udział: policji federalnej, Nowej Południowej Walii, oddziałów Australian Border Force. Wszystko koordynowała policja z Australijskiego Terytorium Stołecznego (ACT). Otacza on stolicę Australii, Canberrę.

 

ZOBACZ:Na plaży leżały kości CZŁOWIEKA. Okazało się, że należą do ZAGINIONEGO…

 

Celnicy musieli być nieźle zdziwieni gdy zobaczyli takie coś. Z drugiej strony – jak ktoś myślał, że uda mu się przewieźć tyle towaru i pozostać niezauważonym?

źródło: o2.pl fot. screenshot

zęba

Myślała, że czuje się źle przez zepsutego zęba. Prawdziwa przyczyna okazała się przerażająca!

Prawdziwy dramat przeżywa 42-letnia Madelein Carelse z RPA. Kobieta od jakiegoś czasu skarżyła się na dotkliwy ból zęba. Wtedy nie zdawała sobie sprawy, że sprawa okaże się tak bardzo poważna. Dopiero w szpitalu została uświadomiona, że zmaga się z śmiertelnie groźną infekcją, która może ją zabić. Lekarze musieli zdecydować się na naprawdę drastyczny krok aby uratować jej życie!

Wszystko zaczęło się od wizyty u dentysty. Madelein opowiedziała o swoim problemie jakim był ból zęba, z którym zmagała się do dwóch tygodni. Stomatolog nie widział jednak jakiegoś większego problemu i profilaktycznie przepisał je środki przeciwbólowe. Niestety z dnia na dzień stan kobiety uległ znacznemu pogorszeniu. 42-latka miała problemy z oddychaniem, a skóra pod szczęką zrobiła się czarna!

Dopiero w szpitalu zdiagnozowano, że mieszkanka RPA zmaga się z martwiczym zapaleniem powięzi, które nastąpiło w wyniku drobnego urazu. Lekarze podjęli natychmiastową decyzje o operacji. Żeby uratować życie Madelein musieli usunąć jej znaczną część mięśni z szyi i szczęki. Jednak to jeszcze nie koniec zmagań o zdrowie i życie 42-latki.
źródła: o2.pl, foto facebook.com

 

 

śmiercią

[VIDEO] Włączył kamerę kilka sekund przed swoją śmiercią! Chwilę później stało się coś przerażającego!

Do tragicznego wypadku z udziałem byłego kierowcy rajdowego Andrew Turnbull’a doszło w RPA. Mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych obrażeń jakich doznał w wypadku samochodowym, do którego doszło w miejscowości Port Alfred. Rajdowiec chwilę przez makabryczną kolizją z innym samochodem pędził aż 260 km/h. Jego popisy nagrywał 19-letni pasażer, który chwilę przed swoją śmiercią opublikował film na Instagramie.

Z informacji podanych przez miejscową policję wynika, że Turnbull, który prowadził Jaguara XJ ścigał się z innym pojazdem. Chwilę później samochód byłego rajdowca jadący 260 km/h uderzył w Mercedesa prowadzonego przez 87-letnią kobietę. W wypadku śmierć na miejscu ponieśli 87-letnia staruszka i 19-letni pasażer z auta  Turnbull’a. Były kierowca rajdowy w stanie krytycznym został zabrany do szpitala, gdzie zmarł następnego dnia. Z ustaleń policji wynika, że kamera została włączona kilkadziesiąt sekund przed śmiercią mężczyzn.

 

 

 

Do wypadku doszło na publicznej, dość ruchliwej drodze. Zdaniem świadków Andrew Turnbull dał się sprowokować i zaczął ścigać z innym kierowcą. Swoją brawurową i niebezpieczną jazdę przypłacił życiem. Nagranie z samochodu byłego kierowcy rajdowego zostało opublikowane w sieci. Widać, że licznik pojazdu wskazuje aż 260 km/h. Przy takiej prędkości nawet najbardziej doświadczony kierowca nie ma szans na jakąkolwiek reakcję.

 

źródła: se.pl, youtube.com, foto youtube.com

giga-przemyt

Giga-przemyt na Lotnisku Chopina! Wpadł przez swoją głupotę

Giga-przemyt na Lotnisku Chopina. Nielegalne i zakazane substancje próbował przemycić do Polski obywatel Grecji. Najlepszy jest sposób na jaki się zdecydował. Narkotyki schował po prostu do bagażu. Miały one trafić do odbiorców z naszego kraju i były warte… milion złotych.

Należy pamiętać, że zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii za przywóz środków odurzających grozi kara grzywny i pozbawienia wolności do 5 lat, a w przypadku znacznych ilości sankcja jest większa nie może być niższa niż 3 lata – powiedział Radosław Borowski – Naczelnik Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego. Giga-przemyt, którego dopuścił się obywatel Grecji skutkuje tym, że mężczyzna przebywa aktualnie w areszcie. Ma w nim spędzić trzy miesiące. Później się dowiemy co będzie dalej. Proszek, który był ukryty w ściankach walizki był koloru beżowego a eksperci ustalili, że była to heroina. Mężczyzna przyleciał do Polski z Johannesburga i od razu przykuł uwagę ochroniarzy lotniska. Chodziło o jego niespokojne ruchy i zachowanie. Okazało się, że trafili idealnie. Towar był warty milion złotych.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Karina sieje spustoszenie w Biedronce. Mocna kłótnia o…

 

Niesamowite, że ludzie decydują się na takie coś. To nie miało szans powodzenia. Teraz mężczyzna z Grecji będzie miał trochę czasu żeby wszystko przemyśleć. Z drugiej strony brawo dla Polaków, że wykryli przemyt.

źródło: se.pl fot. youtube.com

260

[VIDEO] Sekundy przed śmiercią nagrał jak pędzi 260 km/h! Chwilę później dochodzi do makabrycznego wypadku!

Do tragicznego wypadku z udziałem byłego kierowcy rajdowego Andrew Turnbull’a doszło w RPA. Mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych obrażeń jakich doznał w wypadku samochodowym, do którego doszło w miejscowości Port Alfred. Rajdowiec chwilę przez makabryczną kolizją z innym samochodem pędził aż 260 km/h. Jego popisy nagrywał 19-letni pasażer, który chwilę przed swoją śmiercią opublikował film na Instagramie.

Z informacji podanych przez miejscową policję wynika, że Turnbull, który prowadził Jaguara XJ ścigał się z innym pojazdem. Chwilę później samochód byłego rajdowca jadący 260 km/h uderzył w Mercedesa prowadzonego przez 87-letnią kobietę. W wypadku śmierć na miejscu ponieśli 87-letnia staruszka i 19-letni pasażer z auta  Turnbull’a. Były kierowca rajdowy w stanie krytycznym został zabrany do szpitala, gdzie zmarł następnego dnia.

 

ZOBACZ:[WIDEO+18] Przerażający wypadek przy 200 km/h BMW M3. Kierowca stracił obie nogi!

 

Do wypadku doszło na publicznej, dość ruchliwej drodze. Zdaniem świadków Andrew Turnbull dał się sprowokować i zaczął ścigać z innym kierowcą. Swoją brawurową i niebezpieczną jazdę przypłacił życiem. Nagranie z samochodu byłego kierowcy rajdowego zostało opublikowane w sieci. Widać, że licznik pojazdu wskazuje aż 260 km/h. Przy takiej prędkości nawet najbardziej doświadczony kierowca nie ma szans na jakąkolwiek reakcję.

 

 

źródła: se.pl, youtube.com, foto youtube.com

 

 

[VIDEO] Nurek został połknięty przez kilkutonowego wieloryba! Zobacz nagranie, które mrozi krew w żyłach!

Chwile grozy podczas nurkowania w Oceanie Indyjskim przeżył 51-letni Rainer Schimpf. Mężczyzna miał niewiarygodnego pecha, ponieważ kiedy nagrywał przepływającą u wybrzeży RPA ławicę sardynek został połknięty przez kilkutonowego wieloryba! Olbrzymi ssak żerował w pobliżu poszukując pożywienia. Traf chciał, że na jego drodze stanął człowiek!

 

 

 

Na szczęście dla Schimpfa spotkanie z wielorybem zakończyło się happy endem. Mężczyzna przyznał później, że było to coś przerażającego, a zarazem niezwykłego. Kiedy 51-latek znalazł się w ogromnej paszczy ssaka zdawał sobie sprawę, że jego sytuacja nie jest zbyt dobra, jednak zachował zimną krew. Strachu najedli się również jego koledzy, którzy widzieli, jak po „zjedzeniu” nurka wieloryb zanurza się w czeluściach oceanu.

 

 

Ku ponownemu zaskoczeniu wszystkich kilka sekund później ogromny ssak wynurzył się z wody i po prostu „wypluł” niedoszłą ofiarę. Mimo tak bliskiego spotkania z ogromnym stworzeniem 51-latek nie doznał żadnych obrażeń ciała. Jedynego co go interesowało to fakt, czy koledzy nagrali całą sytuację!

 

 

źródła: thesun.co.uk, youtube.com, foto youtube.com

lwy

[VIDEO] Lwy zatarasowały im drogę. Jeden wpadł na bardzo głupi pomysł…

Lwy z Parku Narodowego Krugera to bardzo wdzięczny temat tekstów i nagrań samych w sobie. Tym razem stado tych zwierząt zatarasowało drogę turystom i zaczęło psocić. Jeden z lwów jednak trochę przesadził…

Zwierzęta leniwie przechadzały się między autami lub po prostu leżały plackiem na ciepłym asfalcie. Jednak jeden z młodych osobników bardzo zainteresował się oponą jednego z aut. Lwy to zresztą ogólnie bardzo ciekawe zwierzęta, o czym już mogliście się przekonać.

 

ZOBACZ: [VIDEO] W czasie safari zatrzymał ich lew. To co zrobił przerosło ich najśmielsze oczekiwania!

 

 

W pewnym momencie lew postanowił podgryźć kawałek opony jednego z aut. Skończyło się dość widowiskową eksplozją, która przepłoszyła ciekawskie zwierzęta i zakończyła ich zabawy na drodze. Dopiero wtedy turyści mogli wyjść z samochodów, aby pomóc pechowcom w wymianie przegryzionej opony.

 

youtube.com. krugersightings 

lwów,nosorożce, lew, lwy, rpa, kłusownik, kłusownika

Chciał zapolować na LWY, ale to lwy upolowały jego. Makabryczny los pechowego kłusownika!

Szczątki kłusownika odnaleziono na terenie Parku Narodowego Krugera w Republice Południowej Afryki. Nie ma praktycznie żadnych wątpliwości, że mężczyzna nielegalnie zamierzał odstrzelić zwierzęta, dla których ostoją miał być ścisły rezerwat.

 

Moatshe Ngoepe, rzecznik policji w prowincji Limpopo poinformował o zdarzeniu media. Ciało nieszczęśnika było niemalże całkowicie pożarte – pozostały tylko największe kości i głowa. Obok szczątek leżała naładowana broń i amunicja.

 

Kim był pechowiec na razie nie wiadomo. Stan zwłok w zasadzie uniemożliwia identyfikację. Rzecznik policji i lokalne władze zwracają uwagę, że w ostatnich latach liczba kłusowników wzrasta. Wiele zwierząt afrykańskich jest wykorzystywanych w przeróżnych dziwnych rytuałach z pogranicza medycyny i magii. Do tego celu wykorzystuje się np. rogi nosorożca, ale też kości rzeczonych lwów.

 

Tym razem to natura wygrała w nierównym starciu z uzbrojonym człowiekiem. Byłoby dobrze gdyby smutny los kłusownika skłonił jego kolegów po fachu do zmiany zajęcia. Czy tak się stanie – raczej płonne nadzieje. Wciąż zysk z takiej działalności jest zbyt duży. Konsekwencje, nawet tak tragiczne nie odstraszą rzeszy ludzi, dla których brak innego zajęcia.

 

 

 

źródło: rp. pl, foto: zdj. ilustracyjne/ pixabay. com

Duma i Nowoczesność

Polscy nacjonaliści ogłosili zbiórkę pieniędzy na rzecz mordercy. Ile zebrali?

Janusz Waluś w 1993 roku zamordował czarnoskórego lidera partii komunistycznej w RPA. Morderca odsiaduje wyrok w RPA. Nacjonalistyczna organizacja Duma i Nowoczesność ogłosiła zbiórkę publiczną aby wesprzeć przestępcę. Po roku zbiórki uzbierali…0 zł.

Janusz Waluś wyemigrował „za chlebem” do Republiki Południowej Afryki w 1981 roku. W 1986 roku przyjął obywatelstwo RPA. Zaangażował się w politykę. Udzielał się w rządzącej Partii Narodowej, potem w Partii Konserwatywnej, wreszcie trafił do Afrykanerskiego Ruchu Oporu. Jego poglądy były coraz bardziej skrajnie nacjonalistyczne, neofaszystowskie i rasistowskie.

W 1990 roku kiedy uwolniony został lider czarnoskórej części mieszkańców RPA . Przez lata czarnoskórzy mieszkańcy RPA byli dyskryminowani, więzieni i mordowani.

Po uwolnieniu Mandeli w RPA zalegalizowano organizacje lewicowe i inne opozycyjne. Powstała m.in. Południowoafrykańska Partia Komunistyczna a biali afrykanerzy zradykalizowali się.

Punktem kulminacyjnym stało się morderstwo popełnione przez Walusia. 10 kwietnia 1993 roku – w Wielki Piątek – Janusz Waluś zastrzelił Chrisa Haniego, czarnoskórego lidera partii komunistycznej. Zamordował go przed jego własnym domem.

Ten polityczny mord postawił RPA na skraju przepaści. Na ulicę wyszło 1,5 mln ludzi. Kraj otarł się o wojnę domową. Waluś stał się natychmiast symbolem apartheidu i rasizmu. Sprawa była opisywana na całym świecie.

W styczniu 2018 roku skrajnie nacjonalistyczna  organizacja Duma i Nowoczesność zorganizowała zbiórkę publiczną aby wesprzeć Walusia. Duma i Nowoczesność zasłynęła organizacją urodzin Adolfa Hitlera.

Szokujące jest, że organizacja, która prowadzi działalność zakazaną polskim prawem uzyskała wsparcie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, które jest kierowane przez Joachima Brudzińskiego z PiS. Zbiórka została zarejestrowana na ministerialnym Portalu Zbiórek Publicznych.

Ministerstwo nigdy nie powinno wspierać inicjatywy organizowanej przez neofaszystów. Tym bardziej, że mogło ono odmówić rejestracji zbiórki.

Kilka dni temu, rok po ogłoszeniu zbiórki, Duma i Nowoczesność ogłosiło, że udało się uzbierać…0 zł. Za ten stan rzeczy członkowie organizacji obciążają media, które krytycznie odniosły się do inicjatywy.

 – Nie zebraliśmy ani złotówki – przyznaje Wyborczej lider stowarzyszenia, Mateusz S., ps.Sitas. – Powód: kłamstwa i oszczerstwa mediów wobec stowarzyszenia DiN – tłumaczy.
To, że zbiórka skończyła się całkowitą klapą, napawa nadzieją i daje wiarę w zdrowy rozsądek Polaków.
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice, naTemat
Fot. Duma i Nowoczesność