Modelka rozwiodła się z mężem miesiąc po ślubie! Powód wprawił fanów w zdumienie!

po ślubie

Słowa japońskiej modelki, Kato Sari wprawiły fanów w zdumienie. 29-latka powiedziała im, że rozwiodła się z mężem zaledwie miesiąc po ślubie! Jednak nie to było dla nich największym szokiem, a powód dla którego to zrobiła. Sari odeszła od swojego partnera, ponieważ poprosił, by nie wydawała zbyt dużo pieniędzy!

29-letnia modelka z Japonii wydała oświadczenie, którym kompletnie zaskoczyła swoich fanów. Kato Sari przyznała, że zaledwie miesiąc po ślubie rozstała się z 36-letnim biznesmenem, którego poślubiła we wrześniu. Celebrytka zdecydowała się powiedzieć o tym dopiero teraz. Para pobrała się we wrześniu minionego roku, a małżeństwo przetrwało raptem miesiąc. Sari powiedziała min, że wyszła za mężczyznę tylko dlatego, że był bogaty i zrobiła to zbyt pochopnie (przed ślubem znali się raptem trzy miesiące).

 

 

ZOBACZ:WYSADZIŁ SIĘ W POWIETRZE NA ŚLUBIE! Eksplozja zmiotła z powierzchni cały…

 

 

Kato Sari już przed ślubem bez ograniczeń korzystała z jego majątku, ponieważ w ciągu 3 miesięcy wydała ponad miliard jenów (ponad 45 mln złotych) z jego konta! Modelka żaliła się, że wszystko zmieniło się po ślubie, ponieważ zaledwie tydzień później mąż zabronił jej wydawania, aż tak dużych sum pieniędzy. Mężczyzna poinformował ją również, że firma, którą prowadzi ma problemy finansowe, dlatego musi zacząć ograniczać wydatki. 29-latka wszczęła awanturę i niemal od razu zażądała rozwodu oskarżając męża o to, że zmusił ją do ślubu podstępem. Sari wyznała również, że obecnie spotyka się z kilkoma mężczyznami i robi to wyłącznie dla pieniędzy. Jej podejście do życia zniesmaczyło internautów. Wielu z nich zarzuca jej, że patrzy na ludzi wyłącznie przez pryzmat bogactwa.

 

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Traktowała go jak bankomat! Zemścił się w dniu ślubu

 

źródła: dailymail.co.uk, foto: instagramc.com

 

 

 

 

Zmarł zarażony tajemniczym wirusem. Kolejne przypadki zachorowań

Nowy wirus w Chinach

Pierwsze przypadki zakażenia nowym typem wirusa zaobserwowano w Chinach. Choroba przebiegiem przypomina ostre zapalenie płuc. 

W Chinach na nieznany dotąd rodzaj zapalenia płuc, wywołany przez tajemniczy wirus, zapadło 41 osób. Chińscy badacze ustalili, że wszyscy zakażeni robili zakupy lub sprzedawali towary na jednym z targów owoców morza w mieście Wuhan. Kolejne przypadki zachorowań odnotowano już poza Chinami. Na tajlandzkim lotnisku zatrzymano Chinkę z podejrzanymi objawami chorobowymi, a do jednego ze szpitali w Tokio zgłosił się mężczyzna, który niedawno wrócił z podróży do Wuhan. 

Po wystąpieniu pierwszych przypadków zachorowań, obserwacją objęto prawie 800 osób mających kontakt z chorymi. U żadnej nie rozwinęła się jednak choroba wskazująca na zarażenie nowym wirusem.

Czytaj także: Duda przekroczył magiczną granicę. Ludzie mu już nie wierzą

Światowa Organizacja Zdrowia przestrzega przed możliwością rozprzestrzenienia wirusa. Maria Van Kerkhove, szefowa oddziału nagłych chorób WHO poinformowała, że istnieje możliwość, że wirus przenosi się “z człowieka na człowieka”. 

Drobnoustrojem odpowiedzialnym za wywoływanie choroby jest nowy rodzaj koronawirusa. Ten rodzaj wirusa odpowiedzialny jest za infekcje układu oddechowego. 

Czytaj także: Stefan W. skarży się na warunki w areszcie. Morderca prezydenta Gdańska pisze do brata

W historii mieliśmy do czynienia z dwoma epidemiami wywołanymi przez koronawirusy. Pierwsza wybuchła w 2002 roku w Chinach, a wirus SARS-CoV powodujący zespół ostrej niewydolności oddechowej (rodzaj nietypowego zapalenia płuc) rozprzestrzeniał się głównie na terenie Azji. Druga pojawiła się na Bliskim Wschodzie w 2012 roku, natomiast ostatnie przypadki odnotowano w 2016 roku. Objawy były bardzo podobne, ale wirus jest o wiele groźniejszy, bo powoduje również ostrą niewydolność nerek. 

Jest najstarszą osobą na świecie! „Sekretem długowieczności jest dobry (…)”!

najstarszą osobą

Pochodząca z Japonii Kane Tanaka jest najstarszą osobą na świecie. Urodzona 2 stycznia 1903 roku w Fukuoce kobieta skończyła właśnie 117 lat! Zapytana o to co robić by żyć tak długo jak ona i nadal cieszyć się dobrą kondycją sędziwa jubilatka odparła, że sekretem długowieczności jest dobry sen!

Mieszkająca w Fukuoce Kane Tanaka przyszła na świat 2 stycznia 1903 roku. Warto dodać, że sędziwa jubilatka urodziła się jako wcześniak i na początku dawano jej małe szanse na przeżycie. Zapewne nikt nie spodziewał się, że dziecko, które przekreślano już na samym starcie dożyje 117 lat i będzie najstarszą osobą na świecie! Osiągnięcie Japonki zostało wpisane do Księgi rekordów Guinnessa. Kobieta marzy o przekroczeniu jeszcze jednej granicy. Chce znaleźć się na szczycie rankingu najstarszych osób w historii. Warunek jest jeden, musi dożyć 122 lat!

 

ZOBACZ:Ma tylko dwa lata, a wygląda jak staruszka! Cierpi na przerażającą chorobę!

 

Podpytywana przez dziennikarzy o sekret długowieczności, pani Tanaka bez wahania odpowiedziała, że po pierwsze najważniejsze jest wysypianie się i zdrowy sen. Na drugim miejscu postawiła posiadanie kochającej rodziny, a jako trzecie nadzieję, której nigdy nie powinniśmy tracić. Sędziwa Japonka dodała na sam koniec, że jeszcze nie zamierza umierać i chce dożyć przynajmniej 120 lat. Kobieta jest nadal bardzo aktywna wstaje o 6 rano, dużo czyta i pisze, a także rozwiązuje zadania matematyczne, by jej mózg sprawnie pracował.

 

 

 

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com

 

Morze wyrzuciło statek widmo na brzeg. We wraku dokonano makabrycznych znalezisk!

wrak

Takie historie kojarzą się z horrorami klasy B. A jednak jest na świecie miejsce, gdzie takie zdarzenia mają faktycznie miejsce. Na to wybrzeże, nie po raz pierwszy zresztą, wyrzucony został statek widmo, który skrywał potworne tajemnice.

Policjant patrolujący wybrzeże japońskiej wyspy Honsiu dostrzegł, że sztormowe fale wyrzuciły na brzeg wrak niewielkiej jednostki. Jednak warunki były na tyle niesprzyjające, że dopiero w minioną niedzielę udało się wejść na statek widmo i go przeszukać. Służby przeszukujące statek rybacki były przerażone.

Continue reading „Morze wyrzuciło statek widmo na brzeg. We wraku dokonano makabrycznych znalezisk!”

Dzwonił do nich ponad 24 tysiące razy! Kiedy w końcu poznali jego tożsamość byli w szoku!

dzwonił

Policjanci z Japonii po kilku  miesiącach poszukiwań w końcu namierzyli mężczyznę, który swoimi telefonami nękał jedną z firm telemarketingowych. Można by rzec, że w tym przypadku rolę się odwróciły, ponieważ 71-latek dzwonił do nich ponad 24 tysiące razy!

Mężczyzna był zaskoczony kiedy do drzwi jego mieszkania zapukali policjanci. Dopiero kiedy poznał przyczynę swojego aresztowania tłumaczył się, że dzwonił ciągle do firmy telemarketingowej, ponieważ poczuł się przez nich oszukany. 71-latkowi zależało na tym żeby firma po prostu go przeprosiła. Niestety Japończyk póki co się ich nie doczeka, a sam będzie musiał się tłumaczyć dlaczego nękał pracowników wspomnianej firmy tysiącem telefonów.

 

ZOBACZ:Przełom w sprawie „łowcy nastolatek” – zgwałcona przez niego 14-letnia dziewczyna popełniła samobójstwo. Nowe dowody

 

Starszy pan w ciągu zaledwie trzech miesięcy zadzwonił na numery firmy telemarketingowej aż 24 tysiące razy! Akitoshi Okamoto tłumaczył się później przed policjantami, że chciał tylko się poskarżyć na to jak został potraktowany przez jednego z telemarketerów, z którymi rozmawiał. Robił więc wszystko żeby skontaktować się z działem klienta KDDI Corporation. Mężczyzna miał nadzieję, że prezes firmy pofatyguje się i przyjedzie do jego domu, gdzie osobiście go przeprosi. Jak można było się domyślać nikt nie chciał spotkać się z 71-latkiem.

 

 

 

Wtedy mężczyzna bardzo się zdenerwował i zaczął regularnie nękać pracowników firmy. Pan Akitoshi Okamoto dzwonił po czym szybko odkładał słuchawkę. Według bilingów, które od firmy otrzymała policja mężczyzna dzwonił aż 24 tysiące razy. Sprawa została potraktowana poważnie, a 71-latek zatrzymany w swoim domu. Będzie odpowiadał za przestępstwo nieuczciwego utrudniania prowadzenia działalności gospodarczej.

 

ZOBACZ TAKŻE:Dziecko ZMARŁO podczas KARMIENIA PIERSIĄ! Jak do tego doszło?

 

źródła; o2.pl, foto pixabay.com

 

 

 

 

Noc w hotelu za jedyne 4 zł! Chcąc skorzystać z oferty musisz spełnić jeden warunek!

4

Któż z nas nie porwał by się na taką okazję. Noc w hotelu za jedyne 4 złote brzmi bardzo kusząco, jednak aby skorzystać z oferty trzeba spełnić jeden, ale to bardzo ważny warunek. W taki sposób do przyjazdu zachęca hotel Asahi Ryokan znajdujący się w japońskim mieście Fukuoka.

O tym, że oferta spędzenia nocy za 4 zł okazała się strzałem w dziesiątkę świadczy odzew klientów z całego świata. Do hotelu dzwonią ludzie w różnym wieku, jednak po usłyszeniu jakie kryteria trzeba spełnić mało kto decyduje się na nocleg. Hotel Asahi Ryokan gwarantuje klientom wiele atrakcji w cenie o jakiej nikomu się nie śniło. Jest jednak jedno ale. Podróżny, który zdecyduje się skorzystać z oferty musi wyrazić zgodę na to, aby jego pobyt był transmitowany na żywo w serwisie YouTube.

 

 

 

 

Oznacza to, że przez 24 godziny, które spędzimy w hotelu będziemy cały czas monitorowani. Mało tego, to co tam robimy zobaczą tysiące ludzi z całego świata. Dla wielu może wydawać się to krępujące jednak są już pierwsi śmiałkowie, którzy chcą skorzystać z oferty. Japoński hotel prowadzi kanał na YouTube, gdzie możemy zapoznać się z instrukcją pobytu i gdzie zamontowane są kamery. Najważniejszą informacja jest ta, że w łazience nie ma monitoringu i jest to jedyne pomieszczenie, gdzie turysta poczuje odrobinę prywatności.

 

ZOBACZ TAKŻE:Korzystałeś z NICH w pociągu czy w hotelu?! Mogłeś paść ofiarą cyberprzestępców!

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

W czasie podróży samolotem dostał drgawek i zmarł! Sekcja zwłok odkryła szokującą prawdę!

lądować

Rejs samolotu meksykańskich linii lotniczych Aeromexico, ze stolicy kraju, Mexico City do Tokio rozpoczął się od ogromnej tragedii. Na pokładzie Boeinga 787 zaraz po starcie z lotniska zmarł japoński turysta. Chwilę przed śmiercią mężczyzna źle się poczuł i dostał drgawek. Pilot maszyny był zmuszony do awaryjnego lądowania w mieście Hermosillo. Ciało mężczyzny zostało przewiezione do kostnicy.

Przeprowadzona autopsja odkryła szokującą prawdę na temat zgonu japońskiego turysty. Okazało się, że mężczyzna zmarł, ponieważ w jego ciele znajdowało się aż 246 opakowań z kokainą! Japończyk chwilę po tym jak maszyna wzbiła się w powietrze dostał silnych drgawek i stracił przytomność. Mimo wysiłków personelu samolotu nie udało się go uratować.

 

 

 

Z ustaleń patologów wynika, że śmierć 42-latka nastąpiła w wyniku obrzęku mózgu. Doprowadziło do tego skrajne nadciśnienie, do którego doszło w wyniku przedawkowania narkotyku. Kokaina, która znajdowała się w kapsułkach przeniknęła do organizmu Japończyka. Z informacji przekazanych przez patologów wynika, że znajdowały się one w  jelitach i żołądku przemytnika.

 

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

Wymordował całą rodzinę – dzieci, rodziców i dziadków. Krew była w wszędzie

rodzinę zamordował całą niemalże

Przerażającego odkrycia dokonała japońska policja w miasteczku Takachito na wyspie Kiusiu. W domu przy dużym gospodarstwie rolnym odnaleziono zwłoki sześciu osób – niemal całą rodzinę. Wszystko wskazuje na to, że mordu dokonał ich bliski.

Spośród sześciu zabitych osób pięć to krewni, zaś jedna to przyjaciel rodziny. Siódma ofiara, odnaleziona w okolicach mostu niedaleko od miejsca zbrodni to również członek rodziny i prawdopodobnie zarazem sprawca masakry.

 

Wśród zabitych jest małżeństwo 72-latka i 66-latki, ich 7-letnia wnuczka, 21-letni wnuk, 41-letnia synowa i 44-letni przyjaciel rodziny. Zbrodnia wyszła na jaw gdy inny krewny skontaktował się z policją. Zgłosił, że od jakiegoś czasu nie może nawiązać kontaktu z najbliższymi.

 

 

ZOBACZ: Nastoletni nekrofil w rękach policji. Zamordował 14-latkę i wykorzystał jej zwłoki!

 

 

Wszystkie ofiary znalezione w domu zostały zadźgane nożem. Siódma ofiara to syn starszego małżeństwa. Według informacji przekazywanych przez prasę borykał się on z jakimiś problemami. 44-letni przyjaciel rodziny znalazł się na miejscu właśnie po to, aby pomóc bliskim w poradzeniu sobie z nim. Wygląda na to, że sprawca, a zarazem ostatnia ofiara najpierw zamordował domowników, a następnie samochodem dostał się w okolice mostu, z którego skoczyła popełniając samobójstwo.

 

Policja będzie teraz wyjaśniać jakie były okoliczności wydarzenia, kto ponosi za nie odpowiedzialność i dlaczego musiało dojść do tak wielkiej tragedii.

 

fakt.pl/ foto: screenshot youtube. 

Staruszek z Japonii kupił DZIEWICTWO 23-letniej ślicznotki. Kwota zwala z nóg

staruszek

Takie informacje tylko utwierdzają nas w przekonaniu, że w dzisiejszym świecie wszystko jest na sprzedaż. Staruszek z Japonii kupił dziewictwo pięknej 23-latki za astronomiczną kwotę 3 milionów dolarów. Na sprzedaż zdecydowała się modelka z Azerbejdżanu Mahuba Mammadzada. W Internecie można znaleźć wiele takich ofert. Cieszą się one w ostatnich czasach ogromną popularnością.

Swoją ofertę Mahuba Mammadzada wystawiła na słynnym portalu z dziewicami – Cinderella Escorts. Ten portal gwarantuje spędzenie wyjątkowej nocy z wylicytowaną panią w ekskluzywnym niemieckim hotelu – pobyt wchodzi w skład zakupionego pakietu. Szczęśliwym kupcem okazał się staruszek z Japonii. 23-latka oznajmiła, że cena za którą wylicytował jej dziewictwo zwaliła ją z nóg – to równowartość 10 milionów złotych. Twierdzi, że nie może się doczekać nocy spędzonej z panem z Azji. Za pieniądze z tej jakże wielkiej transakcji kobieta ma zamiar spełniać swoje marzenia, zaczynając od kupna domu w Stanach Zjednoczonych i rozpoczęcia tam profesjonalnej kariery modelki. Dodaje, że wierzy w to, że mama będzie dumna z kroku na który się zdecydowała.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Gość w „Kole Fortuny” rozwalił system. Prowadzący nie wytrzymał i…

 

Bylibyście zadowoleni, gdyby Wasza córka podjęła taką decyzję? Ustawienie się na wiele lat dzięki jednej nocy brzmi nieźle. Tylko czy moralność w dzisiejszych czasach ma jeszcze rację bytu?

źródło: zadymki.pl fot. youtube.com