Azjatkę

[WIDEO] Próbował macać śliczną Azjatkę w windzie. To co wydarzyło się później jest nie do uwierzenia

Ten typ próbował macać Azjatkę w windzie. Za takie zachowanie powinien trafić do więzienia lub zostać znokautowany przez potężnego boksera. Jednak ta dziewczyna tylko wygląda niepozornie. Postanowiła wziąć swoje sprawy we własne ręce. Raz dwa rozprawiła się ze złoczyńcą, który ją nastręczał. Szybkie kilka ciosów i po chłopie. Kobiety powinny uczęszczać na kursy samoobrony, których w naszym kraju organizuje się multum – właśnie dlatego!

Brawo dla tej pani! Typ nastręczał i próbował macać Azjatkę, ale ta nie była mu dłużna. Nie spodziewał się zapewne, że tak znakomicie opanowała techniki samoobrony. I bardzo dobrze mu zrobiła. Niech gość wie, że kobiety trzeba szanować!

ZOBACZ:Para gejów zamieniła życie 13-latka w koszmar. Upijali go, dawali mu kokainę, a najgorsze, że…

źródło fot. i wideo: youtube.com

pracownik

Naukowiec zaproponował studentom zajęcia rodem z „Breaking Bad”. Teraz grozi mu za to więzienie

Zajęcia rodem z „Breaking Bad” zaproponował swoim studentom pracownik japońskiego Uniwersytetu w Matsuyamie. 61-latek jest podejrzewany o to, że w 2013 roku uczył swoich podopiecznych produkowania narkotyków. Konkretnie chodziło o wytwarzanie MDMA. Tatsuonori Iwamura został zatrzymany, swoje czyny tłumaczył tym, że chciał poszerzyć ich wiedzę o farmaceutykach.

„Independent” podaje, że pracownik japońskiego Uniwersytetu w Matsuyamie Tatsuonori Iwamura uczył 11 studentów jak zsyntetyzować ecstasy. Policjanci od razu podjęli decyzję o przeszukaniu domu naukowca. Śladów MDMA nie znaleźli, lecz trafili na podobny do marihuany dopalacz 5F-PB-22. Tatsuonori jest podejrzewany o to, że wytworzył go w 2018 roku. Grozi mu za ten czyn do 10 lat pozbawienia wolności. Sprawa została skierowana do prokuratury i wszczęto postępowanie. Przypominamy, że w Japonii obowiązuje takie prawo, że naukowcy muszą posiadać specjalną licencję wydawaną przez rząd aby wytwarzać narkotyki do celów uniwersyteckich. Rektor Uniwersytetu w Matsuyamie ubolewa nad tym co się stało i przeprosił studentów oraz ich rodziny za zaistniałą sytuację.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Tajemnicza postać na katedrze Notre Dame w czasie pożaru. Czy to podpalacz?!

 

Niezłe zajęcia mieli. Tatsuonori Iwamura to jak widać naukowiec z powołania. Jeżeli miał talent do wytwarzania narkotyków to postanowił go wykorzystać, niestety w niewłaściwy sposób. Z drugiej strony, przecież studenci też mieli coś do powiedzenia…

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

aokigahara

[WIDEO] Tak wygląda Aokigahara, czyli japoński Las Samobójców. Trzeba mieć jaja ze stali, żeby do niego wejść!

Aokigahara to japoński Las Samobójców. Został tak nazwany ze względu na to, że rocznie targa się w nim na swoje życie około 100 osób. Ludzie nie radzący sobie ze swoim losem wybierają to miejsce na swoją ostatnią ziemską drogę. Bardzo łatwo się w nim zgubić, dlatego osoby, które się tam wybierają rozwieszają linki. Służą one temu, żeby wskazywały drogę ucieczki, jeżeli dany osobnik się rozmyśli.

Aokigahara, czyli Las Samobójców. Zaprezentowali go swoim widzom twórcy kanału „Urbex History”. Wiele osób udaje się tam po to, aby podążać za porozwieszanymi po całym lesie linkami. Często zdarza im się odkryć ludzkie zwłoki lub ślady po tym, że ktoś tam wcześniej był. Śpiwory, kurtki oraz inne ubrania znajduje się tam na porządku dziennym. Na niektórych drzewach wiszą skórzane paski – można się tylko domyśleć, do jakich sytuacji tam doszło. Jak udało się ustalić chłopakom „Urbex History” – w lesie popełnia samobójstwo około 100 osób rocznie. Jeżeli chcielibyśmy wierzyć tym statystykom, to wychodzi na to, że co 4 dni ktoś tam umiera. Przerażające! Weszlibyście do takiego lasku? Trzeba przyznać, że jeżeli ktoś ma słabe nerwy lub choruje na serce, to nie jest to przygoda dla niego. Zobaczcie, co udało się odkryć Polakom.

ZOBACZ:Brutalne pobicie ukraińskiego kierowcy Ubera. Nie uwierzysz o co poszło!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Azji

W takim stanie Japończycy zostawili swoją szatnię po przegranym finale Pucharu Azji. Szok!

Wczoraj odbył się finał Pucharu Azji w którym zmierzyły się ze sobą drużyny Japonii i Kataru. Ci pierwsi byli typowani jako faworyci. Lecz Katarczycy zrobili ogromną niespodziankę i pokonali zawodników „Kraju Kwitnącej Wiśnii” 3:1. Drugą rzeczą o której mówiono w mediach po tym spotkaniu, była szatnia…

Japończycy już wszystkich przyzwyczaili do tego, że są niesamowicie kulturalni i nigdy nie zostawiają po sobie bagna. Jednak po finale Pucharu Azji mogli oni być rozgoryczeni, nie mieć siły i chęci na to, żeby zostawić po sobie porządek i zdemolować szatnię. Do niczego takiego nie doszło. Poniżej foto. I co sądzicie o Japończykach?

 

 

ZOBACZ:[WIDEO] Tak czeska policja wyłudza pieniądze od Polaków. Co za złodzieje!

źródło: transfery.info , facebook.com

fot. facebook.com , youtube.com

frytki

Lubisz frytki z McDonaldsa? Zobacz jak działają

Japońscy naukowcy opublikowali wyniki badań, z których wynika, że jeden ze środków chemicznych stosowanych do smażenia frytek w Mc Donaldsie powoduje porost włosów.

Chodzi o środek chemiczny, który się nazywa dimetylopolisiloksan. Jego kod to E900. Stosuje się go w lekach przeciwzmarszczkowych, gotowych zupach czy budyniach, ale też preparatach do czyszczenia opon, wypełnieniach pieluszek, a także w implantach piersi. Niektóre firmy, między innymi MacDonalds, używają go przy smażeniu frytek, jako środek, który zmniejsza pienienie się oleju.

Japońscy naukowcy z Yokohama National University odkryli, że E900 działa doskonale na porost włosów.

E900 pobudza mieszki włosowe. Badania przeprowadzono na łysych myszach. Ich nagie ciała pokryły się włosami w tych miejscach, w których zastosowano środek.

Teraz czas na opracowanie preparatu, który można stosować u ludzi.

A tymczasem, zapraszamy na frytki w macu.

Źródło: Rzeczpospolita

Fot. Fakt.

ZOBACZ TEŻ: https://wpolityce24.pl/szok-rolnicy-robia-dziury-w-zywych-krowach-z-jakiego-powodu/

rodzinę zamordował całą niemalże

Bezlitośnie zamordował trzypokoleniową rodzinę. Krew była w całym domu

Przerażającego odkrycia dokonała japońska policja w miasteczku Takachito na wyspie Kiusiu. W domu przy dużym gospodarstwie rolnym odnaleziono zwłoki sześciu osób – niemal całą rodzinę. Wszystko wskazuje na to, że mordu dokonał ich bliski.

Spośród sześciu zabitych osób pięć to krewni, zaś jedna to przyjaciel rodziny. Siódma ofiara, odnaleziona w okolicach mostu niedaleko od miejsca zbrodni to również członek rodziny i prawdopodobnie zarazem sprawca masakry.

 

Wśród zabitych jest małżeństwo 72-latka i 66-latki, ich 7-letnia wnuczka, 21-letni wnuk, 41-letnia synowa i 44-letni przyjaciel rodziny. Zbrodnia wyszła na jaw gdy inny krewny skontaktował się z policją. Zgłosił, że od jakiegoś czasu nie może nawiązać kontaktu z najbliższymi.

 

 

ZOBACZ: Nastoletni nekrofil w rękach policji. Zamordował 14-latkę i wykorzystał jej zwłoki!

 

 

Wszystkie ofiary znalezione w domu zostały zadźgane nożem. Siódma ofiara to syn starszego małżeństwa. Według informacji przekazywanych przez prasę borykał się on z jakimiś problemami. 44-letni przyjaciel rodziny znalazł się na miejscu właśnie po to, aby pomóc bliskim w poradzeniu sobie z nim. Wygląda na to, że sprawca, a zarazem ostatnia ofiara najpierw zamordowała domowników, a następnie samochodem dostała się w okolice mostu, z którego skoczyła popełniając samobójstwo.

 

Policja będzie teraz wyjaśniać jakie były okoliczności wydarzenia, kto ponosi za nie odpowiedzialność i dlaczego musiało dojść do tak wielkiej tragedii.

 

fakt.pl/ foto: screenshot youtube. 

8 milionów opuszczonych domów

W tym kraju jest 8 milionów pustych domów. Rząd zamierza oddać je chętnym za darmo lub nawet z dopłatą!

Każdy kto usiłuje „pójść na swoje” i ciuła ostatnie grosze z pensji na wkład własny do długoletniego kredytu hipotecznego wie, jak trudno młodym ludziom w Polsce zdobyć wymarzone lokum. Tymczasem w tym kraju miliony domów czekają na swoich właścicieli. A żeby było jeszcze lepiej – część z nich może być oddana za darmo lub nawet z dopłatą na remont!

Być może Was to zdziwi, ale krajem tym jest Japonia! Starzejące się społeczeństwo i odpływ ludzi do dużych metropolii sprawia, że od 2013 roku na swoich właścicieli czeka aż 8 milionów domów.

 

Jest to o tyle zadziwiające, że przecież zdobycie lokum np. Tokio lub jakiejkolwiek innej aglomeracji to potężny koszt, a ludzie często zmuszeni są by żyć tam w malutkich klitkach. Tymczasem na prowincji czekają potężne, choć nieco zaniedbane, domy. Dlaczego nikt nie chce w nich zamieszkać?

 

 

ZOBACZ: Złapali go na gorącym uczynku w galerii handlowej. Chwycił za nóż i zrobił coś niespodziewanego!

 

 

Problemem są katastrofy naturalne, oraz… przesądy! Japończycy nie lubią mieszkać w domach, w których zmarł poprzedni właściciel. Wierzą, że przynosi to pecha i szerokim łukiem omijają takie nieruchomości. Poza tym część wymaga sporych nakładów finansowych na remont, lub jest po prostu stara.

 

Tymczasem Instytut Badawczy Nomura szacuje, że do 2033 roku w Kraju Kwitnącej Wiśni może być nawet 21 miliony opuszczonych budynków! To niemal 1/3 ogólnej liczby tego typu budowli w całym kraju. Jeśli sytuacja się nie zmieni władze są gotowe rozważać zakaz budowy nowych domów.

 

Na razie jednak zamierzają działać zachętami, a nie zakazami. Dlatego uruchomiono specjalną stronę [ZOBACZ], na której umieszczone są domy biorące aktualnie udział w programie. Część jest do wzięcia za darmo, część za niewielką opłatą, a do części otrzymamy nawet dopłatę na remont!

 

Część z nieruchomości to wprawdzie straszliwe rudery, ale niektóre sami chętnie byśmy przygarnęli. A Wy?