krokodyla

Po śmierci KROKODYLA sprawdzili co miał w brzuchu. To co odkryli ich sparaliżowało

Aż dreszcze człowieka przechodzą, gdy czyta o takich rzeczach. W jednym z miast w stanie Queensland (USA) po śmierci krokodyla właściciele farmy sprawdzili co miał w brzuchu. Okazało się, że znaleźli w nim… płytkę chirurgiczną. Wiemy dobrze, że takie coś w swoim ciele mógł mieć tylko człowiek, ewentualnie zwierzę. Nie wiadomo kto był ofiarą żarłocznego gada.

O całym zajściu wypowiedzieli się zarówno właściciele mieszczącej się w stanie Queensland farmy oraz eksperci. Wszyscy zgodnie twierdzą, że płytka chirurgiczna mogła się tam znaleźć dlatego, że tuż przed przybyciem na farmę zwierzę zjadło psa. To właśnie czworonóg miał posiadać tę płytkę. Są jednak też tacy, którzy mówią, że to człowiek mógł być ofiarą krokodyla. Niebawem mają zostać przeprowadzone badania, które jednoznacznie stwierdzą kim zajął się gad. Biorąc pod uwagę to, że mierzył on około 5 metrów, to łatwo dojść do wniosku, że człowiek nie byłby dla niego żadnym problemem.

 

ZOBACZ:Ten sen miał chyba każdy z nas. Sprawdź co oznacza, gdy śnisz o…

 

Ciekawe, czy rzeczywiście właściciele farmy mają rację i chodzi tu o psa, czy może jednak o czymś nie wiedzą i w przeszłości ofiarą krokodyla był człowiek. Jeżeli badania nic nie wykażą, to będą mieli zagwozdkę do końca swojego życia.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

stali

[WIDEO] Ta dziewczyna ma jaja ze stali. Nie uwierzysz w to co odważyła się zrobić

Zazwyczaj do prac fizycznych wyznacza się mężczyzn. Podobnie jest również w sytuacji, gdy po podłodze chodzi pająk lub mysz – wtedy to również płeć męska decyduje o tym, co dalej stanie się ze zwierzakiem. Ten gość jednak sobie nie radził ze schwytaniem węża. Zatem podeszła do niego dziewczyna, która ma jaja ze stali i zrobiła wszystko tak jak należy i zdecydowanie szybciej niż on. Nie boi się chyba niczego!

Ta dziewczyna naprawdę ma jaja ze stali, a ten facet..? No ciężko cokolwiek o nim powiedzieć (każdy ma swoje lęki). Lecz musiał się poczuć mocno zawstydzony, gdy robotę za niego wykonała drobna, odważna brunetka. Podeszła i bez problemu wyrzuciła zwierzę na łąkę. On się z nim patyczkował i nie potrafił zrobić dosłownie nic.

ZOBACZ:Niesamowita akcja Centralnego Biura Antykorupcyjnego. 17 osób zatrzymanych

źródło fot. i wideo: youtube.com

aligator

Wielki aligator włamał się do jej domu. Kobieta prawie umarła ze strachu

Nietypowego włamywacza miała w swoim domu mieszkanka Florydy. Do jej posiadłości wpadł ogromy aligator, a kobieta prawie umarła ze strachu gdy zobaczyła niespodziewanego gościa. 73-letnia Mary Wischhusen nakryła gada na gorącym uczynku i zachowała zimną krew. Zajęła się nim odpowiednia organizacja. Kobieta zdążyła uciec i schowała się w sypialni. Miała ogromne szczęście.

Od razu gdy zobaczyła, że w jej domu jest aligator to sięgnęła po komórkę i zadzwoniła po odpowiednie służby, konkretnie na numer alarmowy. Szybko się okazało, że nie był to pierwszy telefon w tej sprawie. Dostarczycielka gazet zadzwoniła na policję, żeby ostrzec o wielkim aligatorze, którego niechcący spłoszyła reflektorami samochodu na ulicy – informuje The Huffington Post. Niezawodny w takich przypadkach Ekopatrol schwytał przestraszone zwierzę, które krzątając się po kuchni stłukło kilka butelek i się zraniło. Jak mówią członkowie Ekopatrolu, zwierzę było przerażone i dochodzi do siebie w sprzyjających dla siebie warunkach. Podkreślają, że dla aligatorów takie przeżycia są bardzo traumatyczne. Najprawdopodobniej trafi on na farmę aligatorów lub do swojego środowiska.

 

ZOBACZ:Pracodawcy nie spodobał się jego ubiór. Gdy się poszedł przebrać to szefa zamurowało

 

Niezłe przeżycie, całe szczęście że w Polsce nie mamy takich zwierząt i nie musimy się martwić, że wejdzie nam do domu aligator. Pani Mary wygrała drugie życie, a zwierzę przeżyło traumę której nie zapomni do końca życia.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

krokodyle

BITWA, którą wygrały KROKODYLE! W jedną noc GADY zdziesiątkowały JAPOŃSKI…

Krokodyle zaatakowały japońskich żołnierzy.

Krokodyle wyruszyły właśnie na żer i urządziły sobie krwawą ucztę z uwięzionych w błocie żołnierzy. Krzyki zjadanych żywcem ludzi oraz krew rozerwanych ciał zwabiły kolejne gady.

Do zdarzenia doszło dlatego, że… <<<CZYTAJ DALEJ>>>

 

ściął

[WIDEO] Ściął drzewo i znalazł w nim coś dziwnego. Co to może być?! Co byście zrobili na jego miejscu?!

O wycince drzew jeszcze niedawno mówiło się w naszym kraju bardzo dużo. Abstrahując od tego, pokazujemy państwu jak mężczyzna ściął drzewo i nagle coś z niego wyszło. Ciężko nawet powiedzieć co to może być. Wąż? Gigantyczna larwa? Sam był bardzo zdziwiony, a wręcz momentami przerażony. To „coś”, bo nie potrafimy tego nazwać wypełzło nagle i pokazało jakich jest rozmiarów. Druzgocące!

Wiecie może co to mogło być? Gościu ściął sobie spokojnie drzewo i raczej nie spodziewał się, że zobaczy coś pierwszy raz w życiu. Śmiem twierdzić, że zaskoczyłoby to każdego z nas. Jeżeli ktoś się brzydzi takich rzeczy, to zapewne pobiegłby gdzie pieprz rośnie.

ZOBACZ:Eksperci ostrzegają: już w lutym może nas czekać inwazja kleszczy! Potężny problem w polskich lasach?

źródło fot. i wideo: youtube.com

stonoga

[WIDEO] Gigantyczna stonoga rozprawia się z wężem w 3 minuty. Co za potwór!

Ciężko uwierzyć w to, że stonoga może się bez problemu rozprawić z wężem. Jednak tutaj doszło do takiej sytuacji. Gigantyczna przypadłość natury – pewnego rodzaju wybryk, bez żadnych skrupułów dała sobie radę z gadem. Cała walka zajęła im zaledwie 3 minuty i wąż nie był tu na wyjściu przegranym. Rywalizacja, jaką dała nam zaobserwować natura była niesamowita.

Widzieliście kiedyś taką akcję? Stonoga bez problemów rozprawia się z wężem i to w niecałe 3 minuty. Można dojść do wniosków, że w dzisiejszych czasach każdy organizm ma możliwość przetrwania.

ZOBACZ:Eksperci ostrzegają: już w lutym może nas czekać inwazja kleszczy! Potężny problem w polskich lasach?

źródło fot. i wideo: youtube.com

dwie głowy

Co dwie głowy to nie jedna. To zwierzę sprawi, że spadniesz z fotela! [FOTO]

Ten gad to chodzące powiedzenie, że co dwie głowy to nie jedna. Zwierzę można zobaczyć w jednym z chińskich ogrodów zoologicznych. 

Żółw mutant urodził się trzy miesiące temu. Zwierzę jest przedstawicielem gatunku żółwia czerwonolicego, zwanego również czerwonouchym. Od innych różni go jednak to, że ma dwie głowy. Obecnie gad trzymany jest Shangrao, w prowincji Jiangxi. 

 

 

 

Naukowcy uważają, że ta deformacja zwierzęcia wynika z nieznanej nieprawidłowości genetycznej. Mogła być też spowodowana przez środowisko. Żółw wbrew wcześniejszym obawom uczonych, pod których opieką się znajduje przeżył już parę miesięcy. Nie wiadomo jednak czy tak jak inne żółwie czerwonolice osiągnie wiek 20 – 30 lat. 

 

Zwierzę nie może być jednak puszczone na wolność w obawie przed rozprzestrzenieniem się złośliwych genów odpowiedzialnych za jego mutacje. Poza tym nie jest pewne czy żółw poradziłby sobie w środowisku naturalnym. Aktualnie jest on trzymany w plastikowym zbiorniku. Odżywiany jest tak samo jak inne żółwie.

 

ZOBACZ:POTĘŻNY ŻÓŁW znaleziony pod lodem! To jeden z największych gadów na Ziemi! Jego gatunek pamięta czasy DINOZAURÓW [VIDEO]

 

foto youtube / źródło dailymail.co.uk / kopitiambot.com

żółw skórzasty

POTĘŻNY ŻÓŁW znaleziony pod lodem! To jeden z największych gadów na Ziemi! Jego gatunek pamięta czasy DINOZAURÓW [VIDEO]

Bardzo nietypowego odkrycia dokonano pod lodem na kanadyjskiej wyspie Cape Brenton. Pod jego grubą taflą natrafiono na jednego z najpotężniejszych gadów żyjących do dzisiaj na ziemi. Żółw skórzasty jest większy od niektórych krokodyli, a ich rozmiary potrafią naprawdę zaskakiwać!

 

Egzemplarz wydobyty spod lodu mierzył dwa metry długości i ważył ponad 300 kilogramów! Wszystko wskazuje na to, ze zapędził się pod lód jednego z jezior na wyspie w poszukiwaniu pożywienia, a następnie nie udało mu się na czas wydostać spod lodu, gdzie zmarł z wyczerpania i głodu.

 

Żółwie skórzaste to potężne zwierzęta, które w prostej linii wywodzą się z czasów, gdy po Ziemi stąpały dinozaury. Polują przede wszystkim na „miękki” pokarm – meduzy i tym podobne stworzenia. W poszukiwaniu ofiar potrafią nurkować nawet 1200 metrów pod powierzchnię wody!

 

 

Kolejną niespotykaną i interesującą cechą żółwi skórzastych jest ich niewielka wrażliwość na warunki klimatyczne. Żyją zarówno w ciepłych akwenach jak Morze Śródziemne, czy tropikalne morza, ale potrafią wędrować nawet w okolice Alaski czy północny Atlantyk – tak jak ten okaz. Jednego żółwia skórzastego wyłowiono nawet z Morza Bałtyckiego!

 

Nie wiemy, co stanie się z ciałem padłego żółwia. Tak wielki okaz nie jest wcale częstym widokiem, dlatego zapewne zainteresuje naukowców. Czy zostanie kiedyś zaprezentowany szerszej publiczności – trudno powiedzieć.

 

krokodyl, krokodyla, australia

Zabił 5-METROWEGO, BARDZO STAREGO KROKODYLA – aby go przewieźć potrzebna była LAWETA! Za zabicie symbolu Australii spotkała go surowa kara! [FOTO]

Krokodyle potrafią dorastać do niesamowitych rozmiarów i naprawdę sędziwego wieku. W Australii największe z tych bestii otoczone są specjalną ochroną i poważaniem, jako ważne elementy ekosystemu, ale też lokalnej tradycji, kultury i tożsamości. Pewien rolnik jednak nic sobie z tego nie zrobił i odstrzelił być może najstarszego krokodyla w kraju. 

 

 

Luke Orchard, 31-letni hodowca bydła ze stanu Qeensland przyznał się przed sądem do winy. Jednak jak cały czas twierdzi wielki krokodyl pożerał jego bydło. Rzeka, w której żył była jedynym źródłem wody dla lokalnych hodowców i ich zwierząt.

 

 

Farmer strzelił krokodylowi prosto między oczy ze strzelby myśliwskiej. Jednak twardy łeb gada wytrzymał to i zwierzę schowało się w wodzie. Po jakimś czasie wypłynęło na brzeg, gdzie zostało dobite przez Orcharda.

 

 

Problem polega jednak na tym, że odstrzał krokodyli nad brzegami rzek w Australii wymaga specjalnych zgód. Sytuacja komplikuje się dodatkowo, gdy mamy do czynienia z tak dużymi i starymi okazami. Specjaliści powołani przez sąd uznali, że gad mógł mieć nawet 100 lat. Dodatkowo przekraczał długość 5 metrów, a to kwalifikowało go do pełnej ochrony. Tak potężne krokodyle są jednym z symboli Australii.

 

 

Biorąc pod uwagę te okoliczności, oraz fakt, że Orchard nigdy nie zgłaszał do władz skarg na działalność drapieżnika, sąd wymierzył mu karę 10 tysięcy dolarów australijskich.