TEGO nie wiedziałeś o swoim PSIE! Kiedy mówisz do niego…

Każdy opiekun czworonoga wie, że psy rozumieją co do nich mówimy. Teraz okazuje się, że słuchają mowy i rozpoznają słowa podobnie tak jak ludzie. 

 

Dzieje się to w bardzo ciekawy sposób, niezależnie od tego kto wypowiada dane słowo i z jak silnym akcentem. Naukowcy z University od Sussex w Bringhton przeprowadzili eksperymenty potwierdzające tę tezę. W eksperymencie filmowano 42 psy różnych ras, którym z głośników puszczano krótkie jednosylabowe, podobnie brzmiące słowa, wypowiadane przez różne osoby, z różnym akcentem. Były to słowa nie będące komendami, typu „had”, „hid”, „who’d”, nie wypowiadane przez opiekuna zwierzęcia, a przez osobę obcą. 

 

ZOBACZ TAKŻE: NOWY zarzut dla Durczoka! Chodzi o…

 

Psy reagowały ruchem uszu i pochyleniem się w stronę głośnika jeśli słyszały dane słowo, z inaczej brzmiącą samogłoską, po raz pierwszy. W kolejnych przypadkach, kiedy to samo słowo wypowiadały inne osoby, pies nie reagował. To oznacza, że psy dostrzegają różnice między słowami. Nie zwracają natomiast uwagi, gdy to samo słowo wypowiadane jest w różny sposób. Nie możemy jednak wywnioskować, że pies rozumie co dane słowo znaczy, raczej odróżnia nowe słowo od tego które słyszał wcześniej.

Na poniższym filmie możecie zobaczyć dokładnie taką reakcję psa:

 

 

źródło: Biology Letters, fot. unsplash

polowaniu

Na polowaniu w środku lasu usłyszeli potępieńcze wrzaski. To nagranie jeży włosy na głowie!

Odgłosy lasu bywają różne. Czasem, dla laików wręcz straszne. Wiele słyszy się o osobach, które idąc ciemną nocą przez las słyszały podejrzane ryki, syki czy warknięcia. Każdy z tych dźwięków można jednak dość łatwo wyjaśnić. Jednak to, co spotkało tych myśliwych na polowaniu wyrywa się jakiejkolwiek logice i wytłumaczeniom – przynajmniej na pierwszy rzut okiem i uchem! 

Nagranie zarejestrowali myśliwi siedzący na ambonie w lesie, prawdopodobnie w USA, lub gdzieś na zachodzie Europy. Od samego początku słyszymy przerażające wrzaski na myśl przywodzące dźwięki egzorcyzmów! Ostrzegamy, że poniższe nagranie może być dla niektórych bardzo straszne. 

 

ZOBACZ TEŻ: 10-letni dręczyciel trzyma w szachu całą szkołę. Rodzice podjęli trudną decyzję

 

 

Wśród internautów zapanowało przekonanie, że takie dźwięki mogłaby wydawać wiedźma, która złapała się przypadkiem w sidła. Ale czy aby na pewno nic w naturze nie jest w stanie wydać z siebie takich dźwięków?

 

Wbrew pozorom dźwięki wielu leśnych zwierząt odbiegają od tego, z czym możemy je kojarzyć. Szczególnie, jeśli zwierzę zostało ranne w wyniku polowania, to może wydać z siebie niesamowite okrzyki. Poniżej przykład dwóch walczących ze sobą rysiów, które też brzmią co najmniej dziwnie:

 

Co na pierwszym filmie wydawało z siebie takie dźwięki? Tego chyba nie dowiemy się, jeśli myśliwi nie zechcą nam tego zdradzić. Tak czy siak niejednemu napędzili stracha!

 

 

najdroższy kot

Najdroższy KOT świata! Zapłacisz za niego (…) tysięcy złotych!

Zwierzę, niezależnie jakie, może dużo kosztować. Na cenę mają wpływ m.in. rasa, rodowód czy rzadki gatunek. Kot, który jest popularnym ssakiem w naszym kraju, również może być „kosztownym” zwierzęciem. Zadajmy więc pytanie: ile kosztuje najdroższy kot?

 

 

Wiele osób może przecierać oczy ze zdumienia, gdy zobaczą tę kwotę. Najdroższy kot pochodzi z rasy Ashera.  Suma, jakiej oczekują hodowcy jest zawrotna!  Większość z nas może tylko pomarzyć o takich pieniądzach, za które ludzie kupują kota z tego właśnie gatunku.

 

Cena jednego kota z rasy Ashera może wynosić nawet 338 tysięcy złotych! Natomiast już „najtańsze” futrzaki kupimy za ponad 70 tysięcy złotych. Czy to dużo? Jeśli za 300 tysięcy złotych można wybudować dom od podstaw, to wydaje się, że jednak jest to astronomiczna suma. A hodowcy rasy Ashera nie narzekają na brak chętnych. Co więcej, rośnie liczna amatorów tych właśnie futrzaków. Nawet robią się kolejki po te koty. Żeby mieć kota z rasy Ashera, wartego ponad ćwierć miliona złotych, trzeba niekiedy poczekać na niego rok!

 

 

Dlaczego wartość tych kotów jest tak wysoka? Na czym polega wyjątkowość tej rasy? Rasa Ashera została stworzona z myślą o alergikach. Uczulają znacznie mniej niż inne futrzaki, ponieważ posiadają mniej białka w ślinie i gruczołach łojowych, która jest szkodliwa dla osób cierpiących na alergię.

 

Rasa powstała dzięki skrzyżowaniu kota domowego z afrykańskim serwalem. Ta odmiana kotów została stworzona w Stanach Zjednoczonych przez firmę Lifes tyle Pets, która zastrzegła nazwę rasy – czytamy na portalu kochamyzwierzaki.pl

 

PRZECZYTAJ TEŻ:  CZŁOWIEK-SŁOŃ! Kolejne fakty o sprawie sprzed prawie 150 lat!

 

Przedstawiciele rasy Ashera stojąc na tylnych łapach mierzą nawet 120 cm. Ich waga oscyluje w granicach od 10 do 15 kg, a mogą przeżyć nawet 20 lat. Szybko się uczą i cechuje ich dużo poziom inteligencji, dlatego łatwo da się ich udomowić. Natomiast główną ich wadą jest fakt, że te koty mogą być bardzo niebezpieczne. Zachowują się niekiedy dziko, a wręcz nieprzewidywalnie. 300 tysięcy za kota? Nic tylko kupować.

 

Źródło: kochamyzwierzaki.pl oraz biznesinfo.pl

 

bali

[WIDEO] Zauważyli TO na Bali! Wiecie co to może być?!

Wybierając się na Bali trzeba liczyć się z tym, że możemy spotkać egzotyczne zwierzęta i owady. Nie zawsze będziemy wiedzieli z czym mamy do czynienia. To właśnie wtedy przeszywa nas strach, gdyż nie mamy pojęcia co nam może dane stworzenie zrobić. Podobnie jest z tym, które dzisiaj przedstawiamy w materiale. Wiecie co to może być?! Internauci piszą, że wygląda jak… kosmita.

Ewentualnie inni udzielają się, że jest to kosmiczne żyjątko. Okazuje się, że to uchwycone na Bali żyjątko jest znane jednemu z użytkowników, który z uprzejmości opisał z czym mamy do czynienia.

Creatonotos gangis to gatunek ćmy żyjący w Azji Południowo-Wschodniej i niektórych częściach Australii. Przez większość czasu wygląda jak normalna ćma z biało-czarnymi skrzydłami i czerwonym lub żółtym ciałem. Ćma ta nadyma swój gruczoł zapachowy przygotowując się do krycia, cztery rurkowate, półprzezroczyste gruczoły zapachowe napełniają się niczym zwierzęta balonowe z jego tyłu. Niektóre ćmy i motyle mają tzw „ołówki do włosów”. Używają ich do wydalania feromonów w celu przyciągnięcia partnerów, a włosy pobudzają zapach w kierunku samicy – tak brzmi komentarz jednego ze znawców tego gatunku.

Przyznajcie, że wygląda to niesamowicie strasznie. Co byście zrobili gdybyście zobaczyli takie coś?

źródło fot. i wideo: youtube.com

pies

[WIDEO] Po placu zabaw biegał groźny pies. Nagle doszło do DRAMATYCZNYCH wydarzeń!

Mówi się, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. My zgadzamy się z tym w stu procentach. Jednak należy pamiętać, że chodzi o udomowione zwierzęta, a nie dzikie. Jeżeli na placu zabaw dla dzieci pojawia się groźne zwierzę to należy reagować. Niestety, w tym przypadku wszystko trwało bardzo długo i pies zdążył wyrządzić dzieciom wiele krzywdy. Najbardziej ucierpiała jedna dziewczynka.

Na nagraniu widać jak pies początkowo próbuje się bawić z dziećmi i je zaczepia. W pewnym momencie jednak sytuacja wymknęła się spod kontroli. Zwierzę zaczęło emanować niesamowitą agresją i rozpoczęło atak na dzieci. Dziewczynka która stała najbliżej została przez nie przewrócona, a w pewnym momencie nawet zaczął szarpać ją za głowę.

 

ZOBACZ:Żonę niepokoiło zachowanie męża. Zamontowała w kuchni ukryte kamery i zobaczyła coś strasznego

 

Aż strach pomyśleć co by było gdyby nie opiekunka, która co prawda przybiegła dość późno. Jednak nie za późno żeby uratować życie małej dziewczynki. Nie mamy wątpliwości, że 2 minuty później mogłoby już być za późno. Zwierzę szarpało dziecko za głowę i gryzło. Dziewczynka z obrażeniami trafiła do szpitala, lecz na całe szczęście jej życie udało się uratować. Co do pani opiekunki – powinno się wyciągnąć wobec niej konsekwencje. Jak można stracić panowanie nad dziećmi bawiącymi się na placu zabaw?

źródło fot. i wideo: youtube.com

fryzjerka

[WIDEO] Fryzjerka obcinała klienta. Nagle wydarzyło się coś czego nie zapomną DO KOŃCA ŻYCIA

Jeżeli wydaje się Wam, że mieliście dziwny dzień w pracy, to musicie zobaczyć co przeżyła ta fryzjerka. Niby spokojnie, klient siedzi, pani go obcina, a tu nagle… Do salonu wpada rozwścieczony łoś. Wybija szybę i sieje spustoszenie w całym pomieszczeniu. Największe szczęście miała pani, która czekała na swoją kolej. Brakowało centymetrów do tego żeby w nią wpadł.

Zobaczcie, nigdy nie wiemy co pisze dla nas los. Siedzimy sobie spokojnie w pracy, aż nagle możemy się stać ofiarą dzikiego zwierzęta. Taki przypadek przeżyła ta fryzjerka. Na pewno budząc się rano nie pomyślała, że ten dzień zapamięta do końca swojego życia. Podczas strzyżenia miała wizytę niespodziewanego gościa, który na pewno nie był umówiony na wizytę.

 

ZOBACZ:[WIDEO] W czasie pogrzebu usłyszeli dźwięki z trumny. Po chwili wszyscy płakali ZE ŚMIECHU

 

Dziki łoś wpadł jak szalony wybijając szybę i o mało nie potrącając pani, która czekała na swoją kolej na kanapie. Można zaryzykować stwierdzenie, że gdyby trafił ją porożem, to mogłoby być naprawdę nieciekawie. Nie wiemy jak się skończyła cała ta sytuacja, ale możemy domyślać się, że wszyscy uciekli z salonu i zadzwoniono po odpowiednie służby. Później nieproszonego gościa odwieziono i wypuszczono do lasu. Pamiętajcie, nigdy nie podchodźcie do dzikich zwierząt. Prócz tego, że łatwo można złapać od nich chorobę zakaźną, to nigdy nie wiemy na co je stać.

źródło fot. i wideo: youtube.com

kłusownika

[WIDEO] Wielka obława na polskiego kłusownika. Nie mieli dla niego litości

Oto dzisiejsze nagranie dnia. Przedstawiamy udaną obławę na kłusownika w jednym z polskich lasów. Mężczyźni nie mieli dla niego żadnej litości i złapali go na gorącym uczynku. Kłusownictwo to haniebne zachowanie, które powinno się bardzo surowo karać. Jak można zabijać nielegalnie niewinne zwierzęta leśne? Dla pokarmu? Jak by mało go było w sklepach…

Mówi się o ludziach czasami, że zachowują się jak zwierzęta. Jednak tak naprawdę momentami nasze zachowanie jest milion razy gorsze. Dla pokarmu i hobby zabijamy niewinne zwierzęta ie mając dla nich żadnej litości. Mężczyźni złapali tego kłusownika w jednym z polskich lasów. Mimo, że pościg i cała obława trochę trwały, to udało się go zatrzymać. Jak taki człowiek może normalnie spoglądać w lustro? Coś strasznego.

 

ZOBACZ:Wszystko o tegorocznej zimie. Jasnowidz Krzysztof Jackowski kolejny raz wszystko przewidzi?

 

Polowania to w naszym kraju niestety codzienność. Ludzie zastawiają wrogie sidła na zwierzęta tylko po to, żeby później sprzedać ich mięso klientowi lub zrobić sobie z ich głów i skór trofeum. Czy historia zatacza koło i niektórzy zaczynają się stawać ludźmi pierwotnymi? To jakiś powrót do dawnych instynktów? Być może polowania to zabieg mający im wynagrodzić coś, czego nie mają? Kompleksy? My kłusownictwu mówimy stanowcze NIE!

źródło fot. i wideo: youtube.com

osach

Tego na pewno nie wiedzieliście o OSACH. Kto by pomyślał, że są aż tak…

Pracownicy Uniwersytetu w Michigan przeprowadzili badania, które pokazują szokujące informacje o osach. Okazuje się, że mogą one wyciągać logiczne wnioski na podstawie swoich życiowych doświadczeń – podobnie jak człowiek. Konkretnie chodzi o osy z gatunku klecanki rdzaworożnej. Proces o którym mowa wyżej nazywa się wnioskowaniem przechodnim.

Pozwólcie, że wytłumaczymy wam to na najprostszym przykładzie, powołując się na litery A, B i C, aby przedstawić jak najdokładniej informacje o osach. Więc wygląda to tak: jeżeli osa widzi, że rzecz A jest lepsza od rzeczy B, a rzecz B lepsza od rzeczy C, to wie, że rzecz A jest lepsza od rzeczy C. Wydaje się to dla nas normalne, lecz w przypadku os jest to fenomen na ogromną skalę. Początkowo twierdzono, że taką zdolność ma tylko człowiek. Później w wyniku badań okazało się, że te umiejętności posiadają m.in. ryby, ptaki i małpy. Teraz do tego wybitnego grona dołączają również osy. Podobne badania przeprowadzono również na pszczołach, lecz te nie wykazały tak zaawansowanych procesów myślowych. Najprawdopodobniej wynika to z tego, że mają bardziej skomplikowaną strukturę społeczną. Chodzi o to, że u pszczół występuje jedna królowa, która dominuje nad pozostałymi członkami grupy. Natomiast u os jest wiele samic, które walczą ze sobą o dominację. Kolejnym krokiem ma być badanie, jak wnioskowanie przechodnie wpływa na podejmowanie przez poszczególne osy decyzji, z którymi osobnikami warto walczyć o pozycję w gnieździe, a z którymi lepiej nie podejmować rywalizacji.

 

ZOBACZ:Ten grzyb ma niesamowicie niebezpieczne działanie. Zaczął rozprzestrzeniać się po całym świecie

 

Jest to bardzo ciekawa rzecz, gdyż wielu ludzi traktuje owady jako nic nieznaczące zwierzęta, które nie mają wpływu na nic. Jak widać, są mądrzejsze niż myśleliśmy. Czekamy na resztę wyników badań. Jeżeli tylko będziemy wiedzieć coś więcej, to na pewno Was o tym poinformujemy. Kto wie? Może w najbliższych dniach dowiemy się, że jeszcze jakieś inne zwierzęta mają niecodzienne zdolności?

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

rekinami

[WIDEO] Blondynka stoczyła nierówną walkę z rekinami. Zdjęcia z rączki raczej już nie zrobi…

Czasami zdarza się tak, że ktoś zupełnie nie myśli i później tego żałuje. Ta blondynka stoczyła bardzo nierówną walkę z małymi rekinami. Miała olbrzymie szczęście, że nie przypłaciła tego stratą ręki. Jednak telefonem już żadnego zdjęcia nie zrobi, gdyż poleciał do wody i marne są szanse, że go odzyska. Patrząc na jej reakcję wcale nie dziwi przerażenie w jej oczach.

Z rekinami się nie zadziera. Nieważne czy są to małe osobniki czy duże. Groźne są zawsze i wszędzie. Przykładem na to jest ta sytuacja, w której prawie jeden z nich odgryzł dziewczynie dłoń. Zapłaciła jednak najmniejszy koszt za swoją głupotę. Po prostu straciła swojego smartfona i wszystko co na nim do tej pory miała zgromadzone. Owszem, w dzisiejszych czasach wielu ludzi korzysta z chmury. Lecz nie oszukujmy się, nie każdy myśli o tym żeby wszystko rzetelnie i systematycznie zgrywać. Może się cieszyć, że to się tylko tak skończyło.

 

ZOBACZ:Związek między codziennym piciem alkoholu a demencją. Zaskakujące wyniki badań

 

W podobnej sytuacji mogła wpaść do wody i się utopić lub stracić dłoń, palce, czy cokolwiek innego. Chyba każdy zdaje sobie sprawę z tego, że rekin to nie jest zwykła rybka, którą można tak po prostu nakarmić z rączki.

źródło fot. i wideo: youtube.com