rekina

[WIDEO] Bestia z wody próbowała zjeść… rekina! Nikt nie wie CO TO MOGŁO BYĆ

W środowisku morskim żyje wiele stworzeń o których nawet nie mamy pojęcia. Na tym filmie olbrzymie monstrum dosłownie zeżarło rekina. Wiemy dobrze, jak wielkie jest to zwierzę. Potrzeba na prawdę mocno rozwiniętego organizmu do wygrania z nim walki. Tutaj o walce nawet nie było mowy. Po prostu to coś podpłynęło jak po swoje i po wszystkim. Co to mogło być? Przyznamy szczerze, że jesteśmy w szoku.

Macie jakieś pomysły na to monstrum? Chętnie poznamy Wasze zdanie. My nie mamy pojęcia co to mogło być. Przyznać jednak trzeba, że nagranie robi ogromne wrażenie. Nawet osoba, która to zarejestrowała była skonsternowana. Jeżeli coś w momencie zjada rekina, to aż ciężko w to uwierzyć…

ZOBACZ:[WIDEO] Wyszli na ryby tak jak w każdy inny dzień. NIE SPODZIEWALI SIĘ, ŻE WYŁOWIĄ Z RZEKI…

źródło fot. i wideo: youtube.com

zjedzą

Wierzyli, że jak to zjedzą to będą nieśmiertelni. Prawda okazała się brutalna i dramatyczna

Para Mongołów błędnie wierzyło, że jak zjedzą porcję surowego mięsa ze świstaka ich uleczy. Wierzenie w ludowe mądrości okazało się śmiertelnie niebezpieczne – dosłownie. Mongołowie byli przekonani, że mięso ma lecznicze właściwości. Nie mieli jednak wiedzy o tym, że to właśnie świstaki są najczęściej nosicielami dżumy. Była to kluczowa wiadomość.

Zachodnia część regionu bajanolgijskiego w Mongolii prawie w całości została objęta kwarantanną po tym, jak para która zamieszkiwała tamte okolice zjadła surowe mięso ze świstaka. Miejsce znajduje się tuż przy granicy z Rosją. Najgorsze jest to, że w lecznicze właściwości wierzyła również pozostała część mieszkańców i myśleli, że jak je zjedzą to będą nieśmiertelni. Doliczono się już aż 118 osób, które miały kontakt z zakażoną parą. W tamtych stronach zakazane jest polowanie na świstaki. Mimo to, ludzie dalej to ignorują i przez to dochodzi do śmiertelnych przypadków. Statystyki mówią same za siebie. – W latach 1989-1997 w Mongolii było 69 przypadków dżumy, zmarły 22 osoby – donosi Polsat News. Chorobę najczęściej przenoszą znajdujące się na zwierzętach pchły. A jak dobrze wiemy, są one nośnikiem wielu zakaźnych chorób.

 

ZOBACZ:Angelika zginęła, a w sprawę zamieszani są bliźniacy. To jedna z najciekawszych historii w polskiej kryminologii!

 

Medycyna naturalna często bywa nieskuteczna. Przekonali się o tym Mongołowie. Tylko dlaczego dalej ignorują wszelkie zakazy? Może ktoś powinien tam wprowadzić jakieś programy profilaktyczne?

źródło: fakt.pl fot. pixabay/youtube

 

grzybów, 19 kilogramów borowików, grzybiarze

Przełomowe odkrycie dotyczące grzybów. WIEMY JAK DZIAŁAJĄ NA ORGANIZM

Tradycja jedzenia grzybów w Polsce jest bardzo rozwinięta. Stanowią one składnik wielu potężnie zakorzenionych w naszej kulturze potraw. Któż z nas wyobraża sobie bigos, pierogi czy krokiety bez grzybka w środku? Jednak staramy się nie jeść ich w nadmiarze, gdyż ponoć nie mają zbyt wielu wartości odżywczych. Okazuje się, że prawda jest zgoła inna. Należy je spożywać!

Dlaczego? Na przykład dlatego że jedzenie grzybów wspomaga działanie naszego mózgu oraz zapobiega się jego starzeniu i trzyma go w dobrej kondycji. Naukowcy z Narodowego Uniwersytetu w Singapurze twierdzą, że należy ich jeść około 300 gramów tygodniowo. Może to nas uchronić m.in. przed demencją. Badania trwały 6 lat i wzięło w nich udział 600 Chińczyków, którzy ukończyli 60. rok życia. Prócz tego, że grzyby są smaczne, to zawierają również antyoksydanty, które powodują wolniejsze starzenie się naszego organizmu. Seria badań potwierdziła, że osoby, które jedzą odpowiednią dawkę tygodniowo mają lepszą pamięć. Chorzy często zapominają o wielu rzeczach oraz z czasem mają problem z ogólnym rozkojarzeniem i ciężko im się skupić na wykonywanych czynnościach.

 

ZOBACZ:Modelka żaliła się w sieci, że jest hejtowana. PO PARU GODZINACH BYŁA JUŻ MARTWA

 

Jest to świetna wiadomość dla wszystkich miłośników grzybów. Nie musimy się już martwić o to, że nie mają żadnych wartości odżywczych. Wszystkie superlatywy, które wynikają z ich spożywania w zupełności wystarczą.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

wystrzegajcie ,zdrowie, pokonanie

Takie sposoby na pokonanie kaca mają przedstawiciele innych narodowości. O takich jeszcze nie słyszeliśmy

Pokonanie kaca to najważniejsza rzecz dzień po tym jak się napijemy alkoholu. Czasem jest go za dużo i czujemy się dosłownie jakbyśmy mieli zaraz umrzeć. Warto się dowiedzieć, szczególnie w okresie wakacyjnym co radzą przedstawiciele różnych krajów świata aby poczuć się lepiej. Nie zawsze jest stu procentowa pewność, że to pomoże, ale lepiej coś robić niż leżeć cały dzień z bólem głowy.

W dzisiejszym artykule przedstawiamy Wam sposoby na pokonanie kaca. Dzięki nim poczujesz się na drugi dzień po piciu jak młody Bóg! Życzymy Wam zdrowia w te wakacje oraz tego, żeby nie bolała Was głowa. Mamy nadzieję, że choć trochę pomogliśmy.

Wielka Brytania

Brytyjczycy sądzą, że na kaca najlepsze jest ich angielskie śniadanie. Co przez to rozumieć? Talerz wypełniony bekonem, jajkami, chleba smażonego na tłuszczu i fasolki po bretoński. Najlepiej jest to zjeść przed spożywaniem alkoholu, lecz również po imprezie wskazane jest właśnie takie śniadanie. Dlaczego przed jest lepiej? Bo tłuszcz nie wiąże się z alkoholem, dzięki czemu organizm przetrawi go szybciej bez długich przerw w naszym żołądku.

rekina

[WIDEO] Nieznany stwór zjadł rekina w kilka sekund. Wiecie co to mogło być?!

W środowisku morskim żyje wiele stworzeń o których nawet nie mamy pojęcia. Na tym filmie olbrzymie monstrum dosłownie zeżarło rekina. Wiemy dobrze, jak wielkie jest to zwierzę. Potrzeba na prawdę mocno rozwiniętego organizmu do wygrania z nim walki. Tutaj o walce nawet nie było mowy. Po prostu to coś podpłynęło jak po swoje i po wszystkim. Co to mogło być? Przyznamy szczerze, że jesteśmy w szoku.

Macie jakieś pomysły na to monstrum? Chętnie poznamy Wasze zdanie. My nie mamy pojęcia co to mogło być. Przyznać jednak trzeba, że nagranie robi ogromne wrażenie. Nawet osoba, która to zarejestrowała była skonsternowana. Jeżeli coś w momencie zjada rekina, to aż ciężko w to uwierzyć…

ZOBACZ:[WIDEO] Nurek nagrywał piękno oceanu. To na co się natknął jest WSTRZĄSAJĄCE!

źródło fot. i wideo: youtube.com

tasiemiec

[WIDEO] Tak wygląda tasiemiec na łososiu w sklepie. Film dla ludzi o mocnych nerwach

Tasiemiec to pasożyt. Tasiemce przechodzą złożony cykl rozwojowy ze zmianą żywicieli. Żywicielami pośrednimi są bezkręgowce lub kręgowce, natomiast ostatecznymi – z reguły kręgowce, u których żyją głównie w przewodzie pokarmowym. Okazuje się, że również pełzają po produktach w sklepie. Na filmie widać uchwyconego tasiemca, który przechadza się po sklepowym łososiu. Coś obrzydliwego!

Co za obrzydlistwo! Tasiemiec pełza sobie jak gdyby nigdy nic po łososiu, a my to później musimy jeść. To jest wręcz niewyobrażalne, że mięso, które kupujemy jest na tyle nieprzebadane, że osoby w laboratoriach nie potrafią odkryć takich uchybień. Aż strach pomyśleć, że moglibyśmy to zjeść…

ZOBACZ:Podczas karambolu na S3 bohater z Ukrainy uratował wiele osób. Niemal przypłacił to życiem

źródło fot. i wideo: youtube.com

blondynka

[WIDEO] Śliczna blondynka wzięła udział w tzw. papryczkowym challenge’u. Później zaczęły się z nią dziać straszne rzeczy

Papryczkowy challenge polega na tym, że zjada się ostrą paprykę i sprawdza się swoją wytrzymałość. Ta blondynka wzięła w nim udział, lecz zapewne później bardzo tego żałowała. Dlaczego? Zobaczcie sami na filmiku. Gdy tylko przegryzła papryczkę to zaczęły się z nią dziać straszne rzeczy. Piła mleko i wodę na zmianę, krzyczała, biegała, tarzała się, lecz nic nie pomagało. Ciekawe jak bardzo ostre musiało być warzywo, że aż tak ją powyginało.

Ta śliczna blondynka zapamięta ten dzień do końca swojego życia. To właśnie wtedy spróbowała zjeść ostrą papryczkę w papryczkowym challenge’u. Zapewne gdyby miała się drugi raz na takie coś zdecydować, to już by nie była taka odważna. Nieźle ją wykrzywiło.

ZOBACZ:Ludzie słyszeli ze ściany bardzo dziwne dźwięki. To co tam odkryli ich sparaliżowało

źródło fot. i wideo: youtube.com

prywatny

Prywatny kucharz Putina wywołał ogromny skandal. Mogły przez niego ucierpieć małe dzieci!

Jewgienij Prigożyn to w Rosji postać bardzo popularna. Prywatny kucharz głowy państwa – Władimira Putina, wywołał w ostatnim czasie ogromny skandal i zrobiło się o nim głośno. Posiada on monopol na dostarczanie posiłków do wojska oraz rosyjskich szkół. Okazało się, że karmił uczniów zepsutym jedzeniem.

Cały skandal wywołały informacje, które podała pracownica Prigożyna – Natalia Szyłowa. Ujawniła ona, że firma oligarchy karmi dzieci zgniłym mięsem trzeciej kategorii i starymi owocami oraz warzywami. Jak sama powiedziała, nie dałaby takiego jedzenia nawet własnemu psu. Jak twierdzi kobieta, kontrole które przeprowadzano w jego firmie były fikcyjne, a warunki sanitarne pozostawiają wiele do życzenia. Doprowadziła do tego, że rodzice się zbuntowali. Prywatny kucharz Putina ma za sobą przestępczą przeszłość. Już jak był młodym chłopcem trudnił się złodziejstwem, jednak szybko doszedł na szczyt i został oligarchą.

 

ZOBACZ:Ludzie o tych imionach zdradzają najczęściej. Sprawdź, czy jesteś na liście!

 

Rosja to stan umysłu, nie uważacie? Chcielibyście, żeby wasze dzieci karmił kryminalista, który bez skrupułów popełniał różne przestępstwa? Dodatkowo, wszystko co posiada zawdzięcza głowie państwa…

źródło: o2.pl fot. youtube.com