ścinania

[WIDEO] Podczas ścinania drzewa dokonał przerażającego odkrycia. NATRAFIŁ NA COŚ OKROPNEGO

O wycince drzew jeszcze niedawno mówiło się w naszym kraju bardzo dużo. Abstrahując od tego, mężczyzna podczas ścinania drzewa dokonał strasznego odkrycia. Ciężko nawet powiedzieć co to może być. Wąż? Gigantyczna larwa? Sam był bardzo zdziwiony, a wręcz momentami przerażony. To „coś”, bo nie potrafimy tego nazwać wypełzło nagle i pokazało jakich jest rozmiarów. Druzgocące!

Wiecie może co to mogło być? Mężczyzna podczas ścinania drzewa nie spodziewał się, że zobaczy coś pierwszy raz w życiu. Śmiem twierdzić, że zaskoczyłoby to każdego z nas. Jeżeli ktoś się brzydzi takich rzeczy, to zapewne pobiegłby gdzie pieprz rośnie.

ZOBACZ:Twórca szokującego dokumentu „Tylko nie mów nikomu” wylądował w szpitalu! Miał poważną operację…

źródło fot. i wideo: youtube.com

morze, kości, plażę

Wody wyrzuciły to zwierzę na plażę. NIKT NIE MA POJĘCIA CO TO MOŻE BYĆ!

Zazwyczaj gdy docierają do nas informacje, że wody wyrzuciły jakieś zwierzę na plażę to chodzi o coś naprawdę dziwnego. Tym razem nie jest inaczej. W Australii w stanie Wictoria znaleziono strasznie wyglądające stworzenie. Napotkano je w rolniczym regionie na Golden Beach w Gippsland.

Eksperci od razu zaciekawili się co to mogło być za zwierzę i szybko udało się ustalić, że należy ono do rodziny rekinowatych. Przedstawiciele tego gatunku żyją zazwyczaj na dnie i żywią się małymi rybami. Co najważniejsze – nie są one groźne dla ludzi. Nie jestem pewien, czy to dobrze, kilka tygodni temu ktoś już widział na plaży innego osobnika. Co takiego dzieje się na głębokościach, że ryby wypływają na powierzchnię? – zastanawiał się jeden z internautów. Ich nazwa to catchart. Dlaczego? Ponieważ mają bardzo podobne oczy do kotów.

zwierzę, plażę

 

ZOBACZ:Czy Hitler na pewno zginął w 1945 roku? FBI UJAWNIA DOKUMENTY, W KTÓRYCH CZYTAMY JAK POTOCZYŁ SIĘ JEGO LOS

Dodatkowo, ryby te świecą zielonym światłem. W ten sposób komunikują się z otoczeniem. Jeden z naukowców powiedział, że wyglądają one jak „rodem z science-fiction”. Dziwne jednak jest to, że ryba znalazła się poza swoim naturalnym środowiskiem. Co skłoniło ją do wypłynięcia na brzeg? To budzi najwięcej wątpliwości. Ciężko uzyskać odpowiedź na to pytanie.

źródło: o2.pl fot. screenshot.

zwierzę, plażę

Wody wyrzuciły koszmarne zwierzę na plażę. Co to może być?

Zazwyczaj gdy docierają do nas informacje, że wody wyrzuciły jakieś zwierzę na plażę to chodzi o coś naprawdę dziwnego. Tym razem nie jest inaczej. W Australii w stanie Wictoria znaleziono strasznie wyglądające stworzenie. Napotkano je w rolniczym regionie na Golden Beach w Gippsland.

Eksperci od razu zaciekawili się co to mogło być za zwierzę i szybko udało się ustalić, że należy ono do rodziny rekinowatych. Przedstawiciele tego gatunku żyją zazwyczaj na dnie i żywią się małymi rybami. Co najważniejsze – nie są one groźne dla ludzi. Nie jestem pewien, czy to dobrze, kilka tygodni temu ktoś już widział na plaży innego osobnika. Co takiego dzieje się na głębokościach, że ryby wypływają na powierzchnię? – zastanawiał się jeden z internautów. Ich nazwa to catchart. Dlaczego? Ponieważ mają bardzo podobne oczy do kotów.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Lecisz sobie 200 km/h i nagle trafiasz na… korek. To nie mogło się dobrze skończyć…

 

Dodatkowo, ryby te świecą zielonym światłem. W ten sposób komunikują się z otoczeniem. Jeden z naukowców powiedział, że wyglądają one jak „rodem z science-fiction”. Dziwne jednak jest to, że ryba znalazła się poza swoim naturalnym środowiskiem. Co skłoniło ją do wypłynięcia na brzeg? To budzi najwięcej wątpliwości. Ciężko uzyskać odpowiedź na to pytanie.

źródło: o2.pl fot. screenshot.

potwory

[WIDEO] Czy potwory istnieją naprawdę? Te nagrania przekonują, że tak

Potwory to bliżej niezidentyfikowane obiekty, o których istnieniu nic nie wiemy. Czy to jakieś potwory? Na tym filmiku popularny youtuber Neksu pokazuje nagrania, które potwierdzają, że istnieją. Wideo mrozi krew w żyłach, gdyż ciężko znaleźć jakiekolwiek odpowiedzi na to, co to może być. Widzimy cztery różne zjawiska o których świat jeszcze nie słyszał. Wydaje się Wam, że nasza planeta kryje przed nami o wiele więcej tajemnic?

Patrząc na ten filmik, śmiało można stwierdzić, że nie wiemy jeszcze wielu rzeczy o naszej planecie. Potwory uchwycone na nagraniach są niezidentyfikowane i ciężko powiedzieć kim mogą być, skąd mogły się wziąć, cokolwiek… UWAGA! Na prawdę straszne!

ZOBACZ:Łysy z Brazzers trafił do gazetki parafialnej! Księża myśleli, że to…

źródło fot. i wideo: youtube.com

rekina

[WIDEO] Nieznany stwór zjadł rekina w kilka sekund. Wiecie co to mogło być?!

W środowisku morskim żyje wiele stworzeń o których nawet nie mamy pojęcia. Na tym filmie olbrzymie monstrum dosłownie zeżarło rekina. Wiemy dobrze, jak wielkie jest to zwierzę. Potrzeba na prawdę mocno rozwiniętego organizmu do wygrania z nim walki. Tutaj o walce nawet nie było mowy. Po prostu to coś podpłynęło jak po swoje i po wszystkim. Co to mogło być? Przyznamy szczerze, że jesteśmy w szoku.

Macie jakieś pomysły na to monstrum? Chętnie poznamy Wasze zdanie. My nie mamy pojęcia co to mogło być. Przyznać jednak trzeba, że nagranie robi ogromne wrażenie. Nawet osoba, która to zarejestrowała była skonsternowana. Jeżeli coś w momencie zjada rekina, to aż ciężko w to uwierzyć…

ZOBACZ:[WIDEO] Nurek nagrywał piękno oceanu. To na co się natknął jest WSTRZĄSAJĄCE!

źródło fot. i wideo: youtube.com

stwora, wędkowania

W czasie wędkowania złapali małego stwora. Wygląda jak z filmu „Obcy” [FOTO]

Woda skrywa wiele tajemnic. I wcale nie trzeba ruszać w największe głębiny, by do nich dotrzeć. Czasem zwykłe jezioro także potrafi skrywać niesamowitego stwora. Choć może określenie „zwykłe” w wypadku jeziora z Australii – gdzie jak wiemy, wszystko chce nas pożreć – jest pewnym nadużyciem.

Tee Hokin i Andrew Rose wyruszyli na łowy do Parku Narodowego Kakadu w północnej Australii. Tym razem jednak zamiast wielkich okazów ryb, z których słynie to miejsce wyciągnęli coś zupełnie niespodziewanego. Stwora, który wywołuje wręcz gęsią skórkę.

 

 

ZOBACZ: [VIDEO] Pijany Rosjanin sterował statkiem. To co zrobił, wymyka się wszystkim prawidłom logiki!

 

Patrząc na to zdjęcie skojarzenie z „Obcym” jest wręcz oczywiste. Choć stworzenie nie było duże – miało około 20 centymetrów długości – to jego ostre zęby z łatwością mogłyby zrobić krzywdę człowiekowi. Co więcej, nie posiadało oczu, ani dużych płetw.

 

Pierwszą rzeczą, o której pomyślałem, to film o kosmitach. Coś, co było na końcu mojej wędki przypominało stworzenie z kosmosu, a nie rybę![…] Swoim wyglądem przypominało bardziej prehistoryczne zwierzę. Po wyciągnięciu z wody nawet się nie poruszyło. Zrobiliśmy zdjęcia, opublikowaliśmy w mediach społecznościowych, a następnie wypuściliśmy z powrotem do wody

 

– wspominają obaj wędkarze.

 

 

Internauci prześcigają się pomysłach, czym jest ten mały stwór. Wielu oczywiście upiera się przy „Obcym”, ale głos zabrali też specjaliści. Michael Hammer, kurator Muzeum i Galerii Sztuki Terytorium Północnego uważa, że może to być przedstawiciel gatunku Taenioides – ryby te bytują przez całe życie w mule i nie posiadają oczu. Jednak pewności nigdy nie zyskamy – wszak stwór trafił z powrotem do wody.

 

fakt.pl/ foto: facebook

stwora, stwór z głębin, rekin wielkogębowy

Morze wyrzuciło niezwykle rzadkiego STWORA z głębin. Mieszkańcy przerażeni: „nadchodzi kataklizm”!

Rekin wielkogębowy to tajemnicze stworzenie, z którym ludzkość do tej pory miała bardzo mało spotkań. Odkryto go dopiero w 1976 roku i do tej pory zaobserwowano go zaledwie sto razy! Rekin ten bytuje w głębinach, a gdy morze wyrzuca na plaże takiego stwora, mieszkańcy poczytują to za bardzo zły znak.

 

Rekiny wielkogębowe mogą osiągać nawet 5 metrów długości i dożywać 100 lat. Bytują głównie w głębinach wokół Filipin, Japonii i Tajwanu, ale nie tylko. Co ciekawe nie jest to typowy drapieżnik z jakim kojarzą nam się rekiny. Żywi się głównie krylem czyli drobnymi stworzeniami bytującymi w wodzie, którą filtruje przez swój potężny otwór gębowy.

 

Bardzo rzadko wchodzą w drogę ludziom – stąd każde pojawienie się rekina w zasięgu obiektywów to wielka gratka dla badaczy. Zaś gdy morze wyrzuci jego truchło na brzeg – to już prawdziwa okazja! A właśnie to przed kilkoma dniami stało się nieopodal wioski Negros na Filipinach.

 

 

ZOBACZ: BESTIA Z KOSZMARU? Ten stwór z głębin zawdzięcza nazwę obciętemu penisowi! [FOTO&VIDEO]

 

 

Nieco inaczej do sprawy podchodzą lokalni mieszkańcy. Dla nich pojawianie się stworów z głębin na plażach oznacza nadciągający kataklizm. Zazwyczaj bowiem, gdy morze wyrzucało takie okazy, wkrótce dochodziło np. do trzęsień ziemi i niszczycielskich fal tsunami.

 

W tym rejonie świata nie jest to odosobnione podejście. Niektórzy uważają, że wyrzucenie na brzeg Japonii 20 wstęgorów królewskich w 2011 roku poprzedziło niszczycielskie trzęsienie ziemi i tsunami, które spustoszyło spory kawał wybrzeża tego kraju. Czy i tym razem dojdzie do czegoś złego? Miejmy nadzieję, że nie i że jedna ryba końca świata nie uczyni. Tak czy siak, to bardzo ciekawe i rzadkie zjawisko.

 

 

znz

stwór bobbit

BESTIA Z KOSZMARU? Ten stwór z głębin zawdzięcza nazwę obciętemu penisowi! [FOTO&VIDEO]

Stwór wywołał przerażenie wśród widzów nowej serii programu „Blue Planet” na BBC.

Pierwszy odcinek powracającej po 16 latach serii „Blue Planet” przykuł uwagę rekordowej widowni. Jednak po emisji odcinka wielu Brytyjczyków jest zszokowanych tym, co zobaczyli. A był to faktycznie okropny stwór.

 

Zbiorową traumę wywołał metrowy robak, nazywany potocznie Bobbit, który zamieszkuje morskie dno. Skąd tak paniczne reakcje? David Attenborough opisuje go bez ogródek jako „gigantycznego mięsożernego robaka o szczękach tak ostrych jak sztylety”. Historia tego zwierzęcia sięga aż 400 milionów lat. I faktycznie – wygląda jak potomek pradawnych bestii.

 

Bobbity dorastają zazwyczaj do metra długości, ale bywały i 3-metrowe okazy. Chowają się w dnie morskim, ponad jego powierzchnię wystawiając tylko głowę. W mgnieniu oka potrafią zaatakować przepływającą obok rybę i wciągnąć ją do swej kryjówki. Nawet jeśli jest znacznie większa.

To również prawdziwe terminatory – przecięte na pół nie zginą, bo część z otworem gębowym i „głową” odbuduje się – tak jak dżdżownica, z którymi zresztą bobbity są spokrewnione.

 

ZOBACZ:4-latek był na basenie z rodzicami. Tydzień później już nie żył!

 

 

Robak zamieszkuje przede wszystkim ciepłe akweny – Ocean Spokojny, Indyjski i niektóre części Atlantyku. Ale zdarza się, że wraz z kawałkami koralowców może dostać się do domowych i sklepowych akwariów, gdzie potrafi wyrządzić ogromne szkody.

A skąd jego dziwna nazwa? W terminologii naukowej powinniśmy go nazywać Eunice aphroditois, jednak bardziej przyjęła się potoczna nazwa wymyślona przez dr Terry’ego Gosslinera. Otóż ostre szczęki stworzenia skojarzyły mu się z głośną sprawą Lorreny Bobbit, która… odcięła w ramach zemsty przyrodzenie swojego męża.

 

„Zasadniczo zdolność użycia tych masywnych szczęk do przecięcia rdzenia kręgowego ryby była czymś, co przypomniało mi o tym, co  Lorena Bobbitt  zrobiła swojemu mężowi”

 

– powiedział uczony.

Bobbit wywołał ogromne poruszenie w mediach społecznościowych i jak zapewniają setki internautów – będzie nowym gościem ich sennych koszmarów. A my wcale im się nie dziwimy!

 

Scarier than any horror I've seen lately #BluePlanet2 #bobbit pic.twitter.com/yVWovf31Uc

— Tom Phillips (@Animetion_Tom) 12 listopada 2017 „>

independent.co.uk

morze wyrzuciło stwora

Szczątki dziwnego STWORA wyrzucone na plażę. Naukowcy nie są pewni co to jest! [FOTO]

Na walijskie wybrzeże nieopodal Swansea morze wyrzuciło truchło dziwnego zwierzęcia. Odkryte przypadkowo wzbudziło wielkie zainteresowanie internautów, którzy prześcigają się w pomysłach na identyfikację stwora.

Szczątki odnalazła 41-letnia Beth Janett, która spacerowała po plaży Rhosili. Zwierzę, do którego należały, miało około 1,5 metra długości i płaską głowę. Jednak zaawansowane stadium rozkładu uniemożliwiało dokładną identyfikację stwora.

 

Początkowo chciałam uciec, gdy to zobaczyłam. Z daleka wyglądało to na rozkładającego się walenia. Wrzuciłam zdjęcie na Facebooka i rozgorzała dyskusja. Wiele osób uważa, że to coś podobnego do krokodyla. Chciałabym dowiedzieć się, co to za gatunek

– powiedziała kobieta

 

Dan Forman, specjalista z Uniwersytetu w Swansea zdecydowanie stwierdził, że nie jest to krokodyl. Jednak to daje nam więcej pytań niż odpowiedzi. Zdaniem uczonego mogą to być szczątki zarówno morświna, delfina lub foki.