historii

[WIDEO] Najlepszy zawodnik „Jeden z Dziesięciu” w historii. Jego wiedza zdumiała nawet prowadzącego!

„Jeden z Dziesięciu” to program, który najdłużej utrzymuje się na polskim rynku teleturniejów. Nic dziwnego, można się z niego wiele nauczyć. Niektórzy zawodnicy najzwyczajniej potrafią się w nim skompromitować. Lecz, są też tacy, których wiedza aż poraża. Tak było w tym przypadku. Mężczyzna zdobył aż 666 punktów i przeszedł do historii. Ilość poprawnych odpowiedzi zaskoczyła nawet Tadeusza Sznuka.

Zagiąć Tadeusza Sznuka to niewątpliwie ogromna sztuka. Ten zawodnik przeszedł do historii „Jeden z Dziesięciu”. Wiedza, którą się popisał jest wręcz niesamowita. Tylko pozazdrościć. Brawo!

ZOBACZ:[Foto] Objawił się im na niebie Jezus Chrystus. Wierni padali przed nim na kolana!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Japończyka

[WIDEO] Niesamowity występ Japończyka w „Mam Talent”. To jeszcze człowiek, czy już robot?!

Niesamowity wystep Japończyka Kenichiego Ebiny przejdzie do historii Amerykańskiego „Mam Talent”. Mężczyzna powiedział, że pokaże „coś jakby taniec”. Jurorzy nie do końca wiedzieli o co mu chodzi, lecz gdy już zaprezentował swoje umiejętności, to byli zdumieni. Z resztą jak cała widownia, która głośnymi owacjami skomentowała występ. Nie wiemy co powiedzieć, gość jest po prostu niesamowity! Też Wam przypadł do gustu?!

Przez chwilę poczuliśmy się, jak w „Matrixie”. Występ Japończyka przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Gość ma niesamowity talent i zdecydowanie zasłużył sobie na te gorące owacje. Brawo!

ZOBACZ:[WIDEO] Tak się kończy ignorowanie przepisów BHP. Mężczyźni prawie się pozabijali!

źródło fot. i wideo: youtube.com

powiedział, Żyła, żyły, piotr żyła, piotrek żyła

Piotr Żyła jasnowidzem? Nie uwierzycie, co powiedział w przerwie konkursu Małyszowi!

Dzisiejszy konkurs Mistrzostw Świata w Seefeld przejdzie do historii. Polacy byli ofiarami złych warunków w pierwszej serii. Piotr Żyła nie awansował do drugiej rundy. Ta sztuka fuksem udała się Stefanowi Huli (29.), Dawidowi Kubackiemu (27.) oraz Kamilowi Stochowi (18.). Wydawało się, że już po wszystkim i nie ma żadnych szans na medale. Ciężko uwierzyć również w to, co powiedział w przerwie Piotr Żyła.

Piotr Żyła w przerwie zawodów na spotkaniu z całym sztabem powiedział, że Dawid wygra zawody, a Kamil będzie drugi. Nie wiem, czy on jakimś jasnowidzem jest, czy co – powiedział po zawodach Adam Małysz. Stało się coś niesamowitego, a nawet można powiedzieć, że nieprawdopodobnego. Warunki w których skakali nasi zawodnicy w pierwszej serii były okropne i z góry byli skazani na porażkę. Lecz to, co zrobili w drugiej rundzie, przejdzie już na zawsze do historii skoków narciarskich! Dawid awansował na 1. miejsce z 27. pozycji, Kamil z 18. na 2. a Stefan z 29. na 12.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Uciekał przed policją, a we krwi miał 2,3 promila. Pirat drogowy w rękach policji!

 

Będziemy mieli o czym opowiadać swoim dzieciom i wnukom. Takiego czegoś jeszcze nie było i prawdopodobieństwo, że dojdzie w przyszłości do podobnej sytuacji jest bardzo małe. A co do Piotra Żyły – wykrakał! I dobrze!

fot. youtube.com

przez

[WIDEO] Nagrywał swoją córkę co tydzień przez 14 lat. Filmik robi piorunujące wrażenie!

Pewien z mężczyzn postanowił nagrywać swoją córkę co tydzień przez 14 lat. Filmik nazwał „Portret Lotty”. Robi on niesamowite wrażenie. Ukazuje przemianę człowieka na przestrzeni tak wielu lat. Od malutkiego noworodka, do pięknej nastolatki. Systematyczność, jaką zachował, jest godna podziwu. Nie jeden by poprzestał po kilku miesiącach. Ten tatuś jednak wytrwale dążył do celu.

Efektem jest znakomity film, który dla Lotty będzie kapitalną pamiątką. Obejrzały go już 33 miliony ludzi, a liczba wyświetleń rośnie z każdym dniem. Nic dziwnego, że stał się tak popularny. Chciałoby się któremuś z Was nagrywać swoją córkę co tydzień przez 14 lat?

ZOBACZ:[WIDEO] Gdy myślisz, że wszystko już widziałeś, pojawia się taki filmik. Niemożliwa reklama „Doritos”!

źródło fot. i wideo: youtube.com

wiaduktem

Amerykanin zdradził, co widział po DRUGIEJ STRONIE. Pokonał śmierć mózgu!

Dzieci Scotta Marra zadecydowały o odłączeniu ojca od aparatury po tym, jak lekarze ogłosili śmierć mózgu. Rodzina przyznaje się do tego, że nie wierzyła w cud i przygotowywała się już na pogrzeb mężczyzny. Amerykanin jednak z tego wyszedł, opisał to, co widział po drugiej stronie.

Mieszkający w Nebrasce Amerykanin był nieprzytomny przez dwa dni. Twierdzi, że był po drugiej stronie. Po dwóch dniach Marr niespodziewanie otworzył oczy. Przez kilka tygodni był leczony w szpitalu w Omasze. Jak donosi „Fox News” właśnie wrócił do domu. To był jeden wielki, Boży cud. Nie umarłem. Wróciłem i mam nadzieję, że mogę dać nadzieję ludziom, którzy przechodzą przez coś podobnego. Po odłączeniu od aparatury widziałem swojego zmarłego ojca idącego ulicą. Spytał: „Co tu robisz?”, a ja odpowiedziałem, że szukam pracy. Wtedy on powiedział: „Tu nie ma żadnej pracy, lepiej wracaj do domu” – powiedział Scott lokalnym mediom.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Rozmawiała z MARYJĄ na oczach kamer w MEDJUGORIE! Znamy treść ORĘDZIA!

 

Lekarze, początkowo stwierdzili u niego śmierć mózgu, później okazał się jednak, że Marr cierpiał na rzadki zespół odwracalnej tylnej encefalopatii, który najczęściej wywoływany jest przez wysokie ciśnienie krwi. Ich były pacjent powoli dochodzi do zdrowia, w czym pomaga mu młodsza córka Lauren, która uczęszcza do szkoły pielęgniarskiej. Marr podkreśla, że ta sytuacja bardzo wzmocniła jego wiarę. Nie jestem specjalnie religijną osobą. Nie chodzę co niedziela do kościoła. Ale wierzę w Boga. Wierzę całym sercem. Mam teraz dowód na to, że wszystko, co słyszałem, jest prawdą. On rzeczywiście mnie kocha i się o mnie troszczy – dodał Scott Marr.

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com

lód

Wielkopolska: lód wiszący w powietrzu stał się NIESAMOWITĄ atrakcją turystyczną! Wszystko przez potężne mrozy [FOTO&VIDEO]

Natura potrafi zaskakiwać. Gdy słyszymy to powiedzenie, często myślimy sobie o jakiś dalekich zakątkach i cudach, które można znaleźć na drugim końcu świata. Tymczasem w malutkich Kaczorach, niedaleko Piły, natura spłatała niesamowitego figla. Lód, który skuł niewielkie jeziorko zawisł w powietrzu!

 

Wszystko za sprawą małego, okresowego jeziorka, które tworzy się niedaleko wioski. Ostatni raz woda znalazła się w nim przed 15 laty. Teraz zjawisko powtórzyło się, ale dodatkowo silny mróz sprawił, że zbiornik pokrył lód.

 

Jezioro Kopcze, które znajduje się niedaleko wylało. Woda dostała się do zagłębienia tworzącego okresowe jeziorko. Lód związał tylko górne warstwy wody. Ta spod spodu, po jakimś czasie spłynęła w kierunku rzeki Gwdy. A lód został na miejscu, opierając się o gęsto rosnące w zagłębieniu drzewa!

 

Woda dalej spływa z Jeziora Kopcze do Gwdy, ale jest już znacznie płytsza i nie dotyka lodu wiszącego powyżej.

 

 

„Nawet dziewięćdziesięcioletni mieszkańcy nie pamiętają takiego zjawiska” – powiedział Andrzej Rybiński, z rady sołeckiej Kaczory.

 

Można więc powiedzieć, że mała wioska w Wielkopolsce ma atrakcję godną Afryki czy Australii – to raczej z tamtymi kontynentami kojarzymy okresowe rzeki i jeziora. A dodatkowo to z Kaczorów posiada niesamowity lodowy baldachim!

 

Rada sołecka na swoim profilu Facebook zaprasza wszystkich do odwiedzić i obejrzenia tego niesamowitego zjawiska na żywo. Kto chce jechać, musi się spieszyć – wkrótce lód zniknie z powodu ocieplenia!

 

 

o2.pl/youtube/foto: sołectwo Kaczory facebook