Ten mężczyzna to prawdziwy rekordzista! Nigdy nie zgadniesz ile razy oblał egzamin na „prawko”!

oblał egzamin

Kursant z Piotrkowa Trybunalskiego (woj. łódzkie) to prawdziwy rekordzista Polski. Mężczyzna od 15 lat bezskutecznie próbuje zdać teoretyczny egzamin na prawo jazdy! Kursant mimo wszystko nadal jest mocno zdeterminowany i zamierza walczyć do upadłego. Kilka dni temu oblał egzamin po raz 162!

Egzamin na prawo jazdy to duże wyzwanie dla osoby, która do niego przystępuje. Stres i ogromne emocje niejednokrotnie stają na przeszkodzie do uzyskania wymarzonego dokumentu. Szczególnie trudny dla zdającego jest egzamin praktyczny, która wymaga wykazania się sporymi umiejętnościami, skupienia i przezwyciężenia stresu. Co ma jednak powiedzieć mieszkaniec Piotrkowa Trybunalskiego, który w ciągu 15 lat po raz 162 oblał egzamin teoretyczny! Mężczyzna został samodzielnym rekordzistą kraju i chyba nie ma drugiej takiej osoby, która mimo tak wielu niepowodzeń nadal starałby się walczyć.

 

ZOBACZ:Gdy zobaczysz co zrobił ten student, będziesz w szoku! Podczas zdawania egzaminu trzymał w ręce…

 

 

Z informacji jakie przekazał mediom zastępca dyrektora WORD w Łodzi, Dariusz Misztal, mężczyzna męczy się już od 15 lat. Mimo negatywnego wyniku egzaminu cały czas chce się poprawiać, jednak zupełnie mu to nie wychodzi. Pan praktycznie za każdym razem zdobywa 45 punktów, czyli o wiele mniej niż wymagane 69. Zdający jest kierowcą z kilkuletnim doświadczeniem, który stracił prawo jazdy i próbuje je bezskutecznie odzyskać. Mimo, że kursant był namawiany do skorzystania z pomocy ośrodków szkolenia kierowców woli do egzaminów przygotowywać się sam. Póki co kosztowało go to 5 tysięcy złotych!

 

ZOBACZ TAKŻE:Zmiany w egzaminach na prawo jazdy! Od LIPCA będzie…

 

źródła: fakt.pl, foto youtube.com

REKLAMA
REKLAMA

9-letni chłopiec wygrał bieg na 10 kilometrów mimo, że wcale w nim nie wystartował. Stało się tak, bo…

kilometrów

Ta historia brzmi jak komedia lub zmyślona bajeczka. Jednak wydarzyła się ona naprawdę. 9-latek wygrał bieg na 10 kilometrów, chociaż oficjalnie w nim nie startował. Kade Lovell z amerykańskiego stanu Minnesota pomylił trasy i przez przypadek wziął udział w wyścigu.

Chłopiec miał biec w wyścigu na 5 kilometrów. Bieg jednak nie ułożył się dla niego najlepiej i pomylił trasy. Zobaczył tylko znak na którym widniała liczba „10”. Wtedy zrozumiał, że coś jest nie tak. Byłem trochę zdezorientowany, ale pomyślałem: „Ok, po prostu będę dalej biec. Chcę dotrzeć do mety – mówił dla CNN Kade Lovell.

Chłopak miał ogromne serce do walki i stwierdził, że będzie biec dalej. Jego mama zaczęła się niepokoić, gdy nie zauważyła go na linii mety krótszego wyścigu. W pewnym momencie ktoś powiedział, że widział chłopca, który biegnie, ale na dystansie nie pięciu, a dziesięciu kilometrów. Wtedy kobieta sobie uświadomiła, że to zapewne jej syn. Gdy zauważyła jak przekracza linię mety, pomyślała że cała reszta stawki zostawiła go z tyłu, a on dobiegł ostatni. Jakież było jej zdziwienie, gdy okazało się, że jej pociecha przekroczyła linię mety z czasem 48:17.4.

 

ZOBACZ:Lech Wałęsa zszokował wypowiedzią o śmierci Morawieckiego. Padły mocne i KONTROWERSYJNE słowa!

 

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że Kade Lovell nigdy nie biegał tak długich dystansów i można jego wyczyn nazwać debiutem.  To był emocjonalny rollercoaster. Najpierw się bałam, potem byłam zła, a potem podekscytowana, gdy dowiedzieliśmy się, że wygrał – skomentowała matka 9-latka, Heather Lovell. Cóż, nie ma się co dziwić emocjom i dumie, która rozpiera mamę Kade’a. Kto by pomyślał, że tak młody człowiek może wyprzedzić doświadczonych biegaczy (co prawda amatorów), ale jednak różnica wieku, muskulatury, kondycji fizycznej i przede wszystkim wcześniejszej praktyki ma ogromne znaczenie. Gratulacje młody człowieku! Szykuje się najprawdopodobniej wielka kariera, bo taki czas to już jest naprawdę nie lada wyczyn, nawet dla dorosłych.

źródło: o2.pl fot. screenshot

[WIDEO] Najlepszy zawodnik „Jeden z Dziesięciu” w historii. Jego wiedza zdumiała nawet prowadzącego!

historii

„Jeden z Dziesięciu” to program, który najdłużej utrzymuje się na polskim rynku teleturniejów. Nic dziwnego, można się z niego wiele nauczyć. Niektórzy zawodnicy najzwyczajniej potrafią się w nim skompromitować. Lecz, są też tacy, których wiedza aż poraża. Tak było w tym przypadku. Mężczyzna zdobył aż 666 punktów i przeszedł do historii. Ilość poprawnych odpowiedzi zaskoczyła nawet Tadeusza Sznuka.

Zagiąć Tadeusza Sznuka to niewątpliwie ogromna sztuka. Ten zawodnik przeszedł do historii „Jeden z Dziesięciu”. Wiedza, którą się popisał jest wręcz niesamowita. Tylko pozazdrościć. Brawo!

ZOBACZ:[Foto] Objawił się im na niebie Jezus Chrystus. Wierni padali przed nim na kolana!

źródło fot. i wideo: youtube.com