otyłość

Matka nie pozwalała mu ćwiczyć na lekcjach WF-u. Otyłość doprowadziła nastolatka do…

Dziecko zostało zaniedbane w sposób karygodny ze strony swoich rodziców, którzy zbagatelizowali otyłość nastolatka.

Specjaliści z Manchesteru wydali specjalny raport, w którym wyszczególniono szereg zaniedbań rodziców oraz lekarzy dotyczących zdrowia 13-letniego chłopca.

 

Matka nie wyraziła zgody, aby syn ćwiczył na dodatkowych lekcjach W-Fu argumentując, że jej dziecko ma problem z poruszaniem się. Najbardziej zatrważające w tej historii jest to, że chłopiec sam próbował się ratować, samodzielnie chodząc do lekarzy.

Specjaliści od lat wiedzieli co dzieje się z chłopcem, ponieważ już w wieku 3 lat dziecko ważyło 30 kg. W lutym 2015 roku nastolatek został przyjęty do szpitala i stwierdzono, że ma kardiomiopatię, zakrzep krwi oraz długą historię chorobliwej otyłości. 

Na kilka tygodniu przed śmiercią matka przynosiła swojemu synowi kaloryczne posiłki do szpitala. Było to jedzenie typu fast food.

 

ZOBACZ TEŻ:W tym miejscu zapłacisz 2 tysiące złotych kary za palenie papierosów! Patrole chodzą po cywilu!

 

Chłopiec zmarł w kwietniu 2015 roku, a śledztwo w sprawie wciąż trwa. Matka może zostać ukarana za zaniedbanie zdrowia swojego dziecka, a także lekarze, którzy nie zaangażowali się w porę by podjąć jakiekolwiek działa mające na celu poprawę zdrowia chłopca.

 

Źródło:02/pixabay

200

Jeszcze trzy lata temu ważył prawie 200 kg i był najgrubszym dzieckiem na świecie! Metamorfoza jaką przeszedł jest szokująca!

13-letni Arya Pemana z Indonezji jeszcze trzy lata temu ważył prawie 200 kilogramów i uznawano go za najgrubsze dziecko na świecie. Chłopiec był tak otyły, że nie mógł chodzić o własnych siłach, a nawet najmniejszy ruch sprawiał mu ogromny wysiłek. Okazało się, że winę za taki stan rzeczy ponoszą rodzice, którzy karmili swoje dziecko śmieciowymi produktami. Dieta 10-letniego wówczas Aryi składała się głównie z  zupek chińskich, smażonego kurczaka i dużej ilości kolorowych napojów gazowanych.

Głupota i zaniedbanie ze strony najbliższych doprowadziły chłopca do ogromnej nadwagi. Permana przez swoje ogromne gabaryty nie mógł chodzić do szkoły i bawić się z rówieśnikami. Nawet najmniejszy wysiłek sprawiał mu ogromne problemy. Arya był już tak gruby, ważył prawie 200 kg, że nie mieścił się w wannie i musiał kąpać się w specjalnym zbiorniku przed domem.Jego rodzice mają dziś ogromne wyrzuty sumienia, to przez ich uległość Arya zrobił się otyły i zyskał miano najcięższego dziecka na świecie.

 

 

Młody Indonezyjczyk trafił w końcu do szpitala w Dżakarcie, gdzie przeszedł ratującą życie operację zmniejszenia żołądka. Od tej pory w życiu chłopca zmieniło się niemal wszystko. Arya przeszedł na specjalną dietę, początkowo nie chciał tego robić, jednak w kocu się przyzwyczaił. Od tego momentu minęły już prawie trzy lata. W tym czasie Arya schudł ponad 100 kilogramów i waży teraz 86 kg. To i tak sporo jednak dużo mniej niż kilka lat wcześniej. Chłopiec czuje się dziś szczęśliwy. Może chodzić do szkoły i grać w piłkę ze swoimi kolegami. Przed 13-latkiem jeszcze jeden ważny zabieg. Lekarze obiecali, że po egzaminach usuną mu zwisające fałdy skóry, tak by czuł się jeszcze bardziej komfortowo.

 

źródła: o2.pl, youtube.com foto youtube.com
6

Nastolatek usłyszał rozpaczliwy krzyk 6-letniego chłopca. Nawet się nie zastanawiał tylko od razu ruszył na pomoc!

Gdyby nie reakcja nastoletniego Granta Browna ta historia na pewno nie zakończyłaby się happy endem. W sobotnie popołudnie 6-letni Mason Lindeman wraz ze swoimi kolegami bawił się na podjeździe domu. W pewnym momencie chłopiec został zaatakowany przez agresywnego pitbulla. Kiedy dzieci zobaczyły co dzieje się z ich kolegą zaczęły uciekać. Ranny maluch krzyczał i płakał. Na szczęście znalazł się ktoś kto mu pomógł.

Ogromny pitbull pojawił się znienacka i zaskoczył bawiących się chłopców. 6-latek nie miał żadnych szans na jakąkolwiek reakcję i podjęcie walki z krwiożerczą bestią. Pies od razu powalił go na ziemię. Rozpaczliwie krzyki chłopca usłyszał 19-latek mieszkający kilka domów dalej. Nastolatek rzucił się na pomoc i odwrócił uwagę pitbulla.

 

 

 

Gdyby nie poświęcenie Granta Browna aż strach pomyśleć jak mogła zakończyć się ta historia. Chłopiec doznał obrażeń głowy, szyi i ramion, na szczęście skończyło się na kilku szwach i strachu. W starciu z agresywnym psem ucierpiał również 19-latek, jednak nie odniósł większych obrażeń, ponieważ pitbulla odgonił jego ojciec. Policji udało się odnaleźć właścicieli psa. Teraz muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami.

 

 

źródła: o2.pl, youtube.com, foto youtube.com

lekarze

[VIDEO]Lekarze nie mogli zdiagnozować choroby 5-letniego chłopca! Okazało się, że matka robiła z nim coś strasznego!

Lekarze ze szpitala w Falls Church w Wirginii (USA) tylko bezradnie rozkładali ręce, ponieważ mimo wysiłków nic nie mogli zrobić dla syna Elizabeth Malone. 5-letni chłopiec trafił do szpitala po raz 7 w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Mimo to lekarze nie potrafili znaleźć odpowiedzi na to co mu jest. Zespół medyczny robił wszystko by ratować chłopca. Dopiero kiedy maluch trafił na monitorowaną salę  poznali przerażającą prawdę.

Stan chłopca pogarszał się minuty na minutę, a lekarze wykorzystali już niemal wszystkie dostępne środki by mu pomóc. Niestety ich ofiarność i poświęcenie nie przyniosły efektów. Chłopiec został przeniesiony na oddział intensywnej terapii i dzięki kamerom, które znajdowały się w pomieszczeniu odkryto, że matka, która przez cały czas przy nim była ciągle go podtruwała!

 

 

 

Kobieta próbowała zabić syna wlewając mu do ust i nosa własną krew. Jej działania przynosiły opłakane skutki i pogarszały stan 5-latka, dziecko nieustannie gorączkowało i krwawiło z ust i nosa. Kiedy lekarze zobaczyli z czym mają do czynienia wezwali policję. Elizabeth Malone została aresztowana i oskarżona o próbę otrucia własnego syna. W sądzie zapłakana matka zeznała, że robiła to tylko po to, by lekarze częściej zwracali uwagę na jej dziecko. Do momentu zakończenia sprawy kobieta będzie przebywać w areszcie.

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

kaczka

Podczas zabawy bucik chłopca wpadł w bagnistą szczelinę! To co zrobiła towarzysząca mu kaczka jest wręcz niewiarygodne!

Do niesamowitej sytuacjo doszło w filipińskiej wiosce położonej w regionie Sitio Madaguldol. Kilkuletni chłopiec bawił się na łące wtedy jeden z jego butów ześlizgnął się mu się z nogi i wpadł w błotniste zagłębienie. Maluch za nic w świecie nie mógł go wyciągnąć wtedy ku jego zaskoczeniu na pomoc ruszyła towarzysząca mu kaczka. Zwierzę ochoczo skoczyło w błotnistą czeluść i spróbowało wyciągnąć bucik.

Zachowanie domowego ptaka zostało nagrane przez mężczyznę, który towarzyszył chłopcu. Widzimy jak kaczka kilkukrotnie próbuje wydostać się z głębokiego dołu z klapkiem w dziobku. Kosztowało ją to zapewne wiele sił, ponieważ nie raz wypuściła bucik, jednak w końcu wspięła się na górkę i oddała dziecku zgubę. Po reakcji chłopca widać, że był z tego faktu bardzo zadowolony.

 

 

Nagranie z pomocną kaczką cieszy się ogromną popularnością wśród internautów. Wielu z nich jest zachwyconych mądrością ptaka, a jego zachowanie wywarło na nich ogromne wrażenie. Trzeba przyznać, że niektóre zwierzęta są naprawdę bardzo inteligentne i niejednokrotnie nam to udowadniają.

 

 

 

źródła: o2.pl, youtube.com, foto youtube.com

2

2-letni chłopiec zmarł kilka dni po wizycie w zoo! Kiedy rodzice dowiedzieli się co go zabiło byli zszokowani!

Prawdziwą tragedią dla 2-letniego chłopca zakończyła się wizyta z rodzicami w zoo. Maluch wybrał się ze swoimi opiekunami do ogrodu zoologicznego w San Diego (USA). Rodzice chłopca potwierdzili później, że podczas wizyty dziecko głaskało niektóre zwierzęta. To właśnie podczas kontaktu z ich skórą maluch zaraził się bakterią E. coli, która dwa tygodnie później go zabiła.

Rodzice 2-latka nie zdawali sobie sprawy, że kontakt chłopca ze zwierzętami będzie miał tak tragiczne konsekwencje. Syn upierał się, że chce pogłaskać osiołka i sarenki i w końcu ulegli jego namową. Dziś przyznają, że gdyby mogli cofnąć czas na pewno by mu na to nie pozwolili. Pierwsze objawy choroby pojawiły się kilka dni później. Dziecko źle się czuło, miało biegunkę i wymiotowało. Kiedy objawy nie chciały ustąpić rodzice zawieźli je do szpitala.

 

 

 

Na miejscu lekarze robili wszystko, by uratować maleńkiego chłopczyka, niestety przegrali walkę o jego życie. Maluch zmarł w miniony poniedziałek. Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci dwulatka była bakteria E. coli. Rodzice chłopca są zdruzgotani. Oboje przyznają, że stracili swój największy skarb i nigdy nie pogodzą się z jego śmiercią.

 

 

 

źrodła: fakt.pl, foto pixabay.com

5

Zdjęcie tego chłopca poruszyły miliony osób na świecie. Szedł w siarczystym mrozie prawie 5 kilometrów, tylko po to aby (…) (foto)

Historia 8-letniego Wanga to idealny materiał na scenariusz filmowy. Mały Chińczyk poprzez swoje poświęcenie poruszył serca milionów Iternautów i został bohaterem mediów społecznościowych. Chłopiec przeszedł w siarczystym mrozie prawie 5 kilometrów. Zrobił to aby dostać się do szkoły położonej w chińskim powiecie Ludian. Heroiczny wyczyn dziecka został doceniony przez wiele osób na całym świecie.

Wang pochodzi z bardzo biednej rodziny. Nie mieszka z rodzicami, matka odeszła z domu, a ojciec spotyka się z nim raz na kilka miesięcy. Pieczę na 8-latkiem i jego siostrą sprawuje babcia. Rodzina żyje w skrajnym ubóstwie, a dom w którym egzystują wykonano ze słomy, błota i cegły. Zdjęcie przemarzniętego chłopca z oszronionymi włosami i brwiami wykonała nauczycielka. Zrobiła to po to, by uzmysłowić ludziom na całym świecie w jak skrajnym ubóstwie żyją Chińczycy mieszkający na prowincji.

 

 

Dzielny 8-latek, który dotarł do szkoły miał na sobie tylko cienką kurtkę. Wang prócz czapki nie miał również rękawiczek, o czym świadczą spękane, opuchnięte rączki chłopca. Mały Chińczyk poświęcił swoje zdrowie, aby napisać egzamin, który przypadał tego dnia. Mimo trudności i okrutnego losu jakiego doświadcza na co dzień, z egzaminu zdobył 99 na 100 możliwych punktów. Historia chłopca wzbudziła ogromne zainteresowanie mediów na całym świecie, a wiele osób już wsparło finansowo szkołę i zdolnego 8-latka.

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

nogę

Lekarze przeprowadzili niecodzienny zabieg i przyszyli mu nogę odwrotnie! Zrobili to z bardzo ważnego powodu!

Dugan kiedyś był normalnym chłopcem i jak większość 13-latków uwielbiał grać w piłkę nożną i baseball. Jednak jego sportowe marzenia prysły jak mydlana bańka, wszystko przez przerażającą chorobę, jaką u niego zdiagnozowano. 13-letni chłopiec odczuwał dyskomfort, podczas poruszania się często bolało go kolano i narzekał na nogę. Wraz z rodzicami zgłosił się do lekarza, gdzie usłyszał szokującą dla siebie diagnozę, wykryto u niego poważną chorobę. Niedaleko kości udowej umiejscowiony był olbrzymi guz.

Ze względu na wiek chłopca i jego poważny stan, 13-letni Dugan natychmiast wylądował na stole operacyjnym. Usunięto jego kolano, a w jego miejsce  lekarze rozważali wstawienie specjalnego implantu lub sztucznej kości. Po usunięciu środkowej części nogi, chirurdzy musieli obrócić jego kończynę o 180 stopni, podnieść wyżej i zespolić  z naczyniami krwionośnymi. Był to jedyny ratunek i metoda, aby mógł zachować swoją nogę.

 

 

Dziś to 19-letni mężczyzna, który dzięki specjalnej protezie może normalnie się poruszać i realizować swoje pasje. Nauczył się żyć z odwróconą kończyną, która oczywiście już nie rosła, jednak wcale mu to nie przeszkadza. Mimo tego, że widok jego nogi jest  niecodzienny i wielu może szokować, to zabieg, który przeszedł kilka lat temu umożliwił mu powrót do normalnego życia. Nadal aktywnie uprawia sport i bez przeszkód może grać w swój ulubiony baseball. Chłopak jest jednym z najlepszych i najbardziej wyróżniających się graczy w swojej drużynie. Występuje w niej na pozycji głównego miotacza.

nogę

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Kuba

[WIDEO] 10-letni Kuba wzruszył gości weselnych do łez. ZADEDYKOWAŁ PIĘKNĄ PIOSENKĘ SWOJEMU BRATU

Nie mamy żadnych wątpliwości, że ten występ stanie się niebawem hitem sieci. 10-letni Kuba postanowił zaśpiewać piosenkę swojemu bratu, który na weselu występował w roli pana młodego. Każdy kojarzy melodię i od razu rozpoznaje, że jest to piosenka Marka Trandy pt. „Moja dumka”. Jednak gdy wsłuchamy się w pełen braterskiej miłości tekst, to można się wzruszyć do łez.

Goście weselni byli wyraźnie zaskoczeni, podobnie jak para młoda, gdy 10-letni Kuba wyszedł na środek sali i zaczął śpiewać. Takie wykonanie brzmi o wiele lepiej niż oryginał i nic dziwnego, że z każdym kolejnym dniem wyświetleń przybywa. Szczere słowa zaśpiewane przez tego młodzieńca potrafią wzruszyć. Na pewno poświęcił przygotowaniu tego występu wiele czasu, lecz czego się nie robi dla brata?

Talent wokalny w połączeniu ze świetnie napisanym tekstem to zawsze podłoże sukcesu. Podobnie jest i tym razem. Kuba nie wstydził się gości i jego występ posiadał nawet elementy choreografii scenicznej. Cieszy nas to, że ludzie potrafią robić coś dla siebie nawzajem. To niesamowita pamiątka, która pozostanie w rodzinie na zawsze. Oby te relacje utrzymywały się zawsze na takim poziomie. Kubie gratulujemy talentu i odwagi, a parze młodej życzymy wszystkiego co najpiękniejsze i samych takich niespodzianek podczas nowej drogi życia!

ZOBACZ:Jedna z największych tajemnic świata rozwiązana. Wiemy KTO ZBUDOWAŁ STONEHENGE!