samolot reprezentacja

 Mundial w Rosji: AWARYJNE LĄDOWANIE samolotu z reprezentacją. Zapalił się silnik!

Chwile grozy przeżyli piłkarze Arabii Saudyjskiej, którzy lecieli na swój mecz do Rostowa nad Donem. W czasie lotu usterce uległ jeden z silników. Zaczął wydobywać się z niego ogień. Na szczęście reprezentacja wylądowała bezpiecznie. 

 

Piłkarska Federacja Arabii Saudyjskiej potwierdziła, że do incydentu doszło, ale nikt w jego wyniku nie ucierpiał. W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia i nagrania dokumentujące płonący silnik.

 

Reprezentacja Arabii Saudyjskiej leciała do Rostowa nad Donem na swój środowy mecz z Urugwajem. W pierwszym spotkaniu z Rosją, Saudowie przegrali 5:0. Teraz czeka ich jeszcze trudniejsze zadanie, a co gorsza przed meczem ich nerwy też zostały wystawione na próbę.

 

 

smartfon

 ZABÓJCZY SMARTFON: w czasie korzystania WYBUCHŁ kobiecie prosto w twarz! Jak to się skończyło? [Video]

To nie pierwszy tego typu przypadek. Już kilkukrotnie w ostatnim czasie widzieliśmy nagrania z wybuchającymi ni stąd ni zowąd telefonami najnowszych generacji. Ty razem zawiódł smartfon marki Apple.

 

Całe zdarzenie miało miejsce w Chinach i nagrała je kamera monitoringu. Widać na filmie, jak kobieta siedząc przy biurku korzystała z telefonu. Przyszła z nim do serwisu GSM chcąc wymienić baterię, która – jak twierdziła kobieta – zbyt wolno się ładowała. Nagle nastąpiła eksplozja.

 

Z wiadomości, które przedostały się do mediów wynika, że na szczęście klientka nie odniosła poważniejszych obrażeń – skończyło się podobno na poparzonej ręce. Jeśli to prawda, to możemy mówić o naprawdę wielkim szczęściu!

 

Skąd się bierze tak dziwna awaryjność dzisiejszych smartfonów? Ciężko powiedzieć, ale w wypadku produktów firmy Apple już stykaliśmy się z niespodziewanymi zapłonami i eksplozjami. Miejmy nadzieję, że producenci wezmą sobie te wszystkie przypadki do serca i opracują bezpieczniejsze baterie.

wpadek autobus, autokar, turcja, pożar,

DRAMATYCZNY WYPADEK autokaru – pojazd pełen pasażerów zderzył się z ciężarówką! „Ludzie płonęli żywcem!” [FOTO]

Wypadek przydarzył się w prowincji Corum, w północno-wschodniej Turcji. Autokar przewożący ludzi ze Stambułu do miasta Tokat z niewyjaśnionych przyczyn najechał na tył ciężarówki i stanął w płomieniach.

 

 

Według agencji prasowej Anatolia, co najmniej 13 osób zginęło a 20 zostało rannych. Wśród nich są dzieci. Część tureckich mediów podaje, że ciężarówka, z którą zderzył się autokar miała zagraniczne rejestracje. Jednak patrząc na zdjęcia wydaje się, że stała ona na poboczu, a to autokar z jakiegoś powodu zjechał z pasa jezdni.

 

 

Jak mówią osoby, które przeżyły wypadek, doszło do niego, gdy większość pasażerów spała. Najpierw doszło do eksplozji, wybite zostały wszystkie szyby, a następnie cały autokar zaczął się palić. Ci, którym udało się wyskoczyć przeżyli. Reszta spłonęła żywcem w zniszczonym pojeździe.

 

 

 

Na razie nie są znane dokładne przyczyny wypadku. Jednak widząc spalony wrak autobusu, obawiamy się, że bilans ofiar może wzrosnąć.

 

rmf24.pl/ foto: twitter.com

pożar

Przywiązani do łóżek PŁONĘLI ŻYWCEM! Tragiczny pożar pochłonął ponad dwadzieścia osób! [FOTO&VIDEO]

Ogromna tragedia miała miejsce na terenie ośrodka odwykowego dla narkomanów w Baku, stolicy Azerbejdżanu. Drewniany budynek najprawdopodobniej zapalił się z powodu awarii instalacji elektrycznej. W środku było kilkadziesiąt osób.

 

Pożar szybko rozprzestrzeniał się po drewnianych pomieszczeniach. Wielu pacjentów ośrodka było przywiązanych do łóżek, przez co nie mieli żadnych szans na ucieczkę. Choć początkowo mówiło się o 30 ofiarach śmiertelnych, służby potwierdziły znalezienie zwłok 24 osób.

 

 

 

 

Ogień pojawił się w piątek w godzinach porannych. Na miejscu wciąż znajduje się straż i inne służby, które będą badały przyczyny wybuchu tak dramatycznego pożaru.

 

 

 

 

rmf24.pl/ twitter.com/ youtube.com

telefon, Policja, bezdomny, pożar, ogien,

SZOK! Pijany bezdomny zaczął PŁONĄĆ siedząc w radiowozie! Zamiast do izby wytrzeźwień trafił do szpitala w CIĘŻKIM STANIE!

Ta historia wydaje się wręcz nieprawdopodobna, ale wydarzyła się w środę w Głogowie. Okoliczności są aktualnie badane przez prokuraturę, a poparzony bezdomny walczy o życie w szpitalu. Policja prowadzi swoje własne wewnętrzne śledztwo w celu wyjaśnienia sprawy.

 

W środę około 14 patrol policji dostał informację o bezdomnym znajdującym się w stanie upojenia alkoholowego. Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce zapakowali go do radiowozu z zamiarem zawiezienia do izby wytrzeźwień.

 

W pewnym momencie poczuli dym z tylnej części auta. Okazało się, że odzież na kloszardzie zaczęła się palić! Policjanci wyprowadzili go z radiowozu i ugasili ogień gaśnicami. Pijany bezdomny z poparzeniami II i III stopnia trafił do szpitala w Głogowie.

 

Kto zawinął i jak mogło dojść do czegoś takiego? Być może policjanci nie przyłożyli się do przeszukania nietrzeźwego bezdomnego i nie zauważyli, że ma przy sobie zapałki lub zapalniczkę. Raczej należałoby wykluczyć moce nadprzyrodzone i samozapłon z powodu dużego stężenia alkoholu w organizmie, ale przecież nigdy nic nie wiadomo…

 

 

onet.pl/ twitter.com foto: zdj. ilustracyjne/ youtube. com

Pechowi strażacy – płonący samochód „uciekł im”, przejechał ulicami miasta i PODPALIŁ DOM! [VIDEO]

W tej historii jest i śmieszno i straszno. Pozornie błaha akcja gaszenia płonącego auta zmieniła się w pościg za kulą ognia na czterech kółkach i spowodowaniem sporego zagrożenia w niewielkim hiszpańskim miasteczku. 

 

55-letnia właścicielka auta zatrzymała samochód na jednym ze wzgórz w mieście Cocentaina w prowincji Alicante w Hiszpanii. Zapaliła jej się jedna z awaryjnych kontrolek na desce rozdzielczej, a po chwili zapaliło się auto… dosłownie.

 

Kobiecie udało opuścić się samochód, a przybyli na miejsce strażacy rozpoczęli akcję gaszenia. Niestety – zaciągnięty przez kobietę hamulec ręczny nagle puścił i… auto potoczyło się w dół ulicy ciągnąc za sobą kłęby dymu!

 

Nikt nie był w stanie zatrzymać tej kuli ognia – wrak roztrzaskał się najpierw o mur jednego budynku, a zaraz potem wpadł w kolejny. Strażacy szybko przemieścili się i z prostej akcji zrobiła się ponad godzinna walka z ogniem, który za wszelką cenę chciał przenieść się z samochodu na dom mieszkalny!

 

 

lasprovincias.es/youtube.com

Manhattan PŁONIE! Ponad 200 strażaków walczyło z ogniem, dziesiątki ludzi straciło dach nad głową [FOTO&VIDEO]

Słup dymu widoczny był z wielu kilometrów, ewakuowano mieszkańców okolicznych ulic, a strażacy długo nie mogli opanować ognia.

 

Pożar wybuchł w piątek po południu na najwyższym piętrze 6-piętrowego budynku przy 144 ulicy. Ogień bardzo szybko się rozprzestrzeniał i strażacy nie mogli nad nim zapanować przez kilkanaście kolejnych godzin.

Początkowo nikt nie wiedział ile osób znajdowało się w budynku w momencie wybuchu pożaru. Porywisty wiatr rozniecał pożar doprowadzając do zawalenia dachu budynku. Istniało zagrożenie, że budynek runie w całości, a ogień przeniesie się na kolejne zabudowania.

Ostatecznie pożar udało się opanować, a na prawdziwy cud zakrawa, że nikt w nim nie zginął! Oficjalne komunikaty mówią o 9 poszkodowanych – 7 strażakach, jednym policjancie i jednym mieszkańcu kamienicy. Wszyscy odnieśli jedynie drobne obrażenia i ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

 

Czerwony Krzyż zapewnia obecnie opiekę około 20 rodzinom, które ucierpiały w katastrofie. Obecnie konstrukcja budynku nie grozi zawaleniem, ale jeszcze nie wiadomo czy będzie nadawał się do zamieszkania. Służby badają przyczyny pojawienia się ognia.

 

twitter.com/nbcny/foto: screenshot

Wstrząsające zdjęcie PODPALONEGO SŁONIĄTKA wygrało ważny konkurs fotograficzny. A co stało się z biednym zwierzęciem?

Fotografia jest tym bardziej poruszająca jeśli weźmiemy pod uwagę, że tego bestialstwa dokonali ludzie. Dlaczego?

 

Zdjęcie uciekającego przed wściekłym tłumem słoniątka z mamą, które przed momentem zostały podpalone zdobyło pierwszą nagrodę w prestiżowym konkursie Sanctuary Wildlife Photography Awards 2017.

 

Na fotografii widać przebiegające przez drogę zwierzęta, a w tle tłum ludzi ciskających w nie pojemnikami ze smołą. Nie jest to jednak objaw czystego okrucieństwa. Ludzie w ten sposób starali się odpędzić wielkie stworzenia od ludzkich siedzib.

 

Autorem zdjęcia jest Biplab Hazra, który wykonał je w Bengalu Zachodnim, stanie we wschodnich Indiach. Zatytułował je „Piekło jest tutaj”. Jak opowiedział prasie, oba słonie przeżyły brutalny atak.

 

Bengal Zachodni to stan, który ma spore problemy z dużą populacją słoni. Wielu ludzi zginęło w wyniku spotkań z tymi zwierzętami, które niszczą uprawy i wchodzą do wiosek. Stąd też, jak napisano o tym zdjęciu: „takie upokorzenia są rutyną”. Można więc powiedzieć, że lokalna ludność prowadzi otwarty konflikt ze słoniami, starając się je wytępić. Biplab Hazra uwiecznił jeden z epizodów tego konfliktu.

 

Jak wspomina autor zdjęcia słoniątko głośno „krzyczało” uciekając przed podpalaczami. Być może jego fotografia zwróci uwagę na ten dramatyczny problem, bo jak sam mówi:

 

„Dla tych łagodnych, mądrych i towarzyskich zwierząt przemierzających subkontynent od wieków piekło trwa tu i teraz”.

 

A żadne zwierze nie zasługuje na takie traktowanie. Być może dzięki nagłośnieniu sprawy ktoś pomoże „uregulować” stosunki pomiędzy ludźmi i słoniami na wschodzie Indii.

 

independent.co.uk, foto: screenshot/youtube.com