pożar palmę pochłonął

[VIDEO] Przycinał bardzo wysoką palmę. Omal nie spłonął żywcem!

Prace na wysokościach bywają bardzo niebezpieczne. Zawsze bowiem można spaść i solidnie się połamać lub nawet zginąć. Czasem jednak na robotników wysokościowych czekają zgoła niesamowite i niewyobrażalne zagrożenia. Tak jak na tego mężczyznę, który wycinał palmę… 

Ten mężczyzna miał za zadanie wycięcie naprawdę wysokiej palmy. Swoją prace rozpoczął od odcięcia liści i mniejszych gałęzi, aż wreszcie przystąpił do powolnego obcinania pnia. Niestety, w tym momencie, najpewniej na skutek tarcia zapaleniu uległa wierzchnia część kory palmy.

 

 

Mężczyzna nie stracił zimnej krwi – zrzucił z piły płonące szczątki drzewa, problem w tym, że… część z nich zaczepiła się o palmę, a ta w mgnieniu oka stanęła w ogniu! Pomimo tego, wygląda na to, że mężczyźnie udało się sprawnie zejść na dół. Pożar choć intensywny, to prawdopodobnie bardzo szybko się wypalił.

 

ZOBACZ TEŻ: 18-latkowie wracali z rozpoczęcia roku. Skończyło się niewyobrażalną tragedią

wojciech cejrowski

Pożary w Amazonii nie są dziełem przypadku? Wojciech Cejrowski przedstawia zastanawiające argumenty

Ostatnio coraz częściej docierają do nas sygnały o ogromnych pożarach trapiących lasy deszczowe w Amazonii. Przerażające zdjęcia i filmy przedstawiają naprawdę wielką skalę problemu. Ale niektórzy kwestionują te dowody. Wśród nich jest znany podróżnik Wojciech Cejrowski, który przedstawił swoje wątpliwości.

Pierwsza i naczelna teza we wpisie podróżnika brzmi: lasy amazońskie są niepalne. Wojciech Cejrowski, który spędził tam kilkadziesiąt lat życia opisuje jak trudno w tamtejszych warunkach rozpalić zwykłe ognisko.

W sprawie pożarów w Amazonii nie wiem co powiedzieć. Musiałbym pojechać na miejsce, zobaczyć i dopiero wtedy ocenić i… uwierzyć.

Lasy amazońskie są NIE-palne. Aby sobie wypalić małe pole trzeba się BARDZO napracować. Najpierw trzeba zwalić wszystkie duże drzewa, potem wykarczować resztę i palić kawałkami. Amazońskie ogniska gasną same z siebie, trzeba je stale wachlować, rozdmuchiwać. Amazońskie drewno, nawet suche, palić się nie chce. Dlatego Indianie na rozpałkę lubią stosować nasze plastikowe butelki. Stare butelki i zapalniczka zastępują dzisiaj dawniejsze koraliki przywożone na wymianę. Powód? Rozpalanie ognia.

– pisze podróżnik.

 

 

Szanowni Państwo,w sprawie pożarów w Amazonii nie wiem co powiedzieć. Musiałbym pojechać na miejsce, zobaczyć i…

Gepostet von The Wojciech Cejrowski am Samstag, 24. August 2019

ZOBACZ TEŻ: PILNE! Rodzina podała szczegóły pogrzebu Piotra Woźniaka-Staraka. Wzruszający nekrolog

 

Jednak w obecności wielu nagrań i zdjęć nie sposób upierać się przy swoim zdaniu. Tego Cejrowski absolutnie nie robi. Niemniej jednak naprawdę trudno uwierzyć mu w te pożary:

 

Jak w tej sytuacji oceniać pożary lasów amazońskich? Nie wiem. Widziałem zdjęcia i filmy, ale… widziałem też na WŁASNE oczy, na żywo, że Amazonia jest niepalna. Jej niepalność znam z OSOBISTEGO doświadczenia liczącego trzydzieści lat.

Więc? Nie dowierzam. Nie chce mi się wierzyć w te pożary. A jednocześnie głupio mi to mówić w sytuacji, gdy widzę filmy. Ha! A może ktoś podpalił ropę? Nie wiem. Szukam odpowiedzi i mi się rachunki nie zgadzają. Ot co. Sam z siebie amazoński las palić się nie chce. Gdyby mi ktoś postawił zadanie podpalenia dużej połaci lasu w Amazonii, to bym go poprosił o napalm, lub dynamit do wysadzenia ropociągu.

 

Być może więc pożary w Amazonii faktycznie są dziełem ludzkich rąk? Jaki ktoś może mieć w tym cel? Trudno jednoznacznie określić, niemniej jednak głos Wojciecha Cejrowskiego to bardzo ciekawe spojrzenie na problem z nieco innej i mniej emocjonalnej strony.

elektryczny

Samochód elektryczny wybuchł w garażu. Zawaliło się pół domu!

Ostatnio dużo się czyta o tym, że będą dopłaty i każdy będzie mógł sobie kupić samochód elektryczny. Jednak czy jest to opłacalne jeżeli słyszymy o takich historiach jak ta? Hyundai Kona Electric wybuchł w garażu jednego z gospodarstw na wyspie Ile Blizard w Montrealu (Kanada). Pożar pochłonął cały garaż i spowodował częściowe zawalenie się domu.

Strażacy potwierdzają, że to właśnie samochód elektryczny Hyundai Kona Electric spowodował pożar. Auto wybuchło i jedynie dzięki ogromnej ilości szczęścia nikomu nic się nie stało. Strach pomyśleć jakby się to skończyło gdyby ktoś akurat był w pomieszczeniu. Eksperci twierdzili, że nie jest możliwe aby Hyundai mógł sam wybuchnąć, a już na pewno nie z taką siłą, która zmiotła aż drzwi od garażu.

 

elektryczny

ZOBACZ:[WIDEO] Dramatyczny wypad na ryby. NAGLE Z WODY WYŁONIŁ SIĘ POTWÓR

 

Póki co nie wiadomo nic więcej.

źródło: elektrowoz.pl fot. screenshot

połknął

[WIDEO] Gość na imprezie połknął ogień. Nie uwierzysz skąd go później wypuścił…

Przyznamy szczerze, że ta sztuczka jest bardzo dziwna i aż ciężko nam ją opisać. Na pewno jest obrzydliwa. Koleś połknął ogień na imprezie i zapewne już to by wystarczyło żeby zaimponować przebywającym na niej osobom. Jednak później wypuścił płomień tylną częścią ciała. Nie wiemy jak to zrobił, ale ludzie mieli niesamowity ubaw. Wcale się temu nie dziwimy – nie jest to często spotykana sztuczka.

Gość połknął ogień na imprezie. Na świecie są tysiące osób, które umieją tak zrobić, więc wcale nas to nie dziwi. Mimo to, wielu jego znajomych było zachwyconych. Dziwniejsze jest natomiast to, co wydarzyło się później…

ZOBACZ:SZOKUJĄCE słowa o. RYDZYKA o ofiarach. KOPERTY muszą być…

źródło fot. i wideo: youtube.com

pozar wieżowca warsaw hub

POTĘŻNY pożar wieżowca Warsaw Hub! Na miejsce kierowane są kolejne zastępy straży [FOTO/VIDEO]

Na Rondzie Daszyńskiego w Warszawie płonie będący w budowie wieżowiec Warsaw Hub. Na miejscu pracuje ponad 20 zastępów straży pożarnej. Płoną co najmniej trzy kondygnacje – 23, 24 i 25, ale wszystko wskazuje na to, że pożar cały czas się rozprzestrzenia.

Pożar wybuchł w późnych godzinach wieczornych 7 czerwca. Warsaw Hub to jeden z elementów dużego kompleksu budowanego od 2016 roku w rejonie ulic Siennej, Towarowej i Ronda Daszyńskiego.

ZOBACZ TEŻ: Groźny skutek pożaru Katedry Notre Dame – cała okolica została skażona? Mieszkańcy muszą poddać się badaniom!

W tym momencie woda jest transportowana przez wnętrze budynku do źródeł ognia. Przedstawiciele straży podkreślają, że jest to bardzo trudna akcja ze względu na wysokość. Dodatkowo intensywność ognia każe sądzić, że płonie wiele łatwopalnych materiałów budowlanych zgromadzonych na tych kondygnacjach.

 

Służby uspokajają, że nie ma zagrożenia dla całej konstrukcji budynku, ani okolicznych wieżowców. Nie ma też zagrożenia dla ludzi – plac budowy był o tej porze pusty. Jak więc mogło dojść do pożaru? To będzie można wyjaśnić dopiero po zakończeniu akcji gaśniczej.

 

 

 

tvp.info/ twitter.com/ foto: twitter.com

płonącą

[WIDEO] Wrzucili płonącą butelkę do głębokiego szybu. Szybko tego pożałowali

Jeżeli zastanawialiście się kiedyś co się stanie, gdy wrzucicie płonącą butelkę np. do studni, to lepiej nie próbujcie się przekonywać na własnej skórze. Ci faceci postanowili wrzucić coś na podobieństwo słynnego koktajlu Mołotowa do szybu. Ogień jaki z niego wyleciał przeszkodził w kontynuowaniu nagrania. Chyba sami nie spodziewali się takiej reakcji. Lecz trzeba przyznać, że wyglądało to bardzo efektownie.

Wielu jednak pisze, że jest to fejk – między innymi na portalu sadistic.pl. Ciężko stwierdzić, czy nagranie na którym mężczyźni wrzucają płonącą butelkę do szybu jest podrobione. Wygląda na prawdziwe, lecz pozostawia pewne wątpliwości. A Wy? Jak myślicie? Efekt rzeczywiście taki był, czy ktoś się „odpowiednio” filmikiem zajął?

 

fot. I wideo: youtube.com

Majówkę

[WIDEO] Szwagier jak zrobi ognisko, to klękajcie narody! W Majówkę było u Was podobnie?

Właśnie zakończyliśmy Majówkę. Był to czas spotkań ze znajomymi, przesiadywania na grillach i ogniskach. Każdemu taka chwila wytchnienia jest po prostu potrzebna. Po swoistego typu resecie pokazujemy Wam jak to robi szwagier z Niemiec. O ile nasze imprezy były przemyślane, o tyle tutaj z myśleniem nie było nic wspólnego. Jak koleś rozpalił ognicho to prawie pół wsi poszło z dymem. No trzeba przyznać – mają rozmach!

Było u Was w Majówkę podobnie? Zapewne byśmy o tym pisali. Pomysły niektórych ludzi nie dość, że są pozbawione jakiegokolwiek sensu, to stają się po prostu niebezpieczne. Bo jak zrozumieć tego gościa z Niemiec, który w celu rozpalenia ogniska wylał kilka kanistrów benzyny? Mocne…

ZOBACZ:Okręty Stanów Zjednoczonych płyną na Bliski Wschód. Czy właśnie zaczyna się III Wojna Światowa?

źródło fot. i wideo: youtube.com

notre dame

Wnętrze katedry Notre Dame skrywało niesamowite skarby. Jak wygląda po pożarze? [FOTO]

Od wczoraj cały świat żyje katastrofalnym w skutkach pożarem katedry Notre Dame – symbolu Paryża, Francji, perły gotyku i niesamowicie istotnej dla każdego katolika świątyni. Jej wnętrza skrywały bezcenne dla wiernych relikwie i bezcenne dla każdego myślącego człowieka zabytki. Co udało się uratować i jak wygląda wnętrze świątyni po pożarze?

Już około 1 w nocy reporterzy Reutersa mieli możliwość zrobienia pierwszych zdjęć wnętrza katedry. Wprawdzie część stropu zawaliła się, a wszystko zostało zalane wodą, to nie sposób było nie odnieść wrażenia, że jak na takie morze ognia, to zniszczenia nie są wcale tak potężne.

 

ZOBACZ: Pożar Katedry Notre Dame to nie przypadek? We wnętrzu były bezcenne relikwie. Ci komentatorzy nie mają wątpliwości!

 

Przez długi czas nie byliśmy nawet pewni czy mury katedry wytrzymają temperaturę i nie zawalą się. Teraz, po kilkunastu godzinach możemy już raczej odetchnąć ze spokojem – zasadnicza część katedry przetrwała pożar.

Wszyscy chrześcijanie drżeli też na myśl, czy ze skarbca katedry i jej licznych ołtarzy uda uratować się bezcenne relikwie i szereg innych zabytków. Teraz wiemy, że znaczna ich część została uratowana. Na kolejnych stronach będziecie mogli zobaczyć najcenniejsze z nich.

 

Bez wątpienia na pierwszym miejscu znajduje się Korona Cierniowa Jezusa Chrystusa, od 1237 roku przechowywana we Francji. Została przywieziona tam dzięki cesarzowi Konstantynopola, który mówiąc wprost sprzedał ją królowi Francji. Przetrwała wszystkie zawieruchy naszych czasów, choć bez cierni – te przez setki lat zostały poodcinane i przekazane do wielu sanktuariów na całym świecie.

 

figurka

Cudowna figurka ocaliła matkę i córkę z pożaru. Spaliło się wszystko prócz ludzi, to był cud!

Wnętrze drewnianego domu Anety Chilińskiej spłonęło całkowicie. Jak mówi poszkodowana, cudowna figurka ocaliła ją i jej matkę z pożaru. To właśnie one i wizerunek Chrystusa Frasobliwego ocalały z pożogi. Kobiety jednak wierzą w to, że los się do nich uśmiechnie, że dadzą radę zbudować nowy dom, w którym Chrystus będzie zajmował honorowe miejsce.

Osmalona figurka Chrystusa Frasobliwego ocaliła Anetę Chilińską i jej matkę – tak twierdzi kobieta. Feralnej nocy z 27 na 28 marca najprawdopodobniej zapaliły się sadze w kominie. Czujni sąsiedzi zauważyli dym wydostający się z domu w którym mieszkały kobiety i szybko je obudzili. Próbowałam gasić pożar, w kuchni napełniałam wodą miski i wlewałam przez okienko w drzwiach – mówi pani Aneta. Z sekundy na sekundę płomienie były co raz wyższe i sięgały do sufitu. W ostatniej chwili kobietom udało się wyskoczyć przez okno. Po raz kolejny zbawienni okazali się sąsiedzi, którzy w znacznym stopniu im pomogli. Z pożaru nie udało się uratować dwóch ukochanych suczek pani Anety – Lucy i Sani. Chciałam je ratować, musieli mnie trzymać sąsiedzi i policjanci, żeby nie wskoczyła z powrotem do domu – opowiada ze łzami w oczach. W ruinie, która została z domu, pani Aneta znalazła osmaloną rzeźbę Chrystusa Frasobliwego, który w ich rodzinie był od dziesiątek lat. Wyrzeźbił go sąsiad dziadka kobiety i podarował rodzinie.

 

ZOBACZ:Śląsk: mężczyzna zwrócił uwagę piratowi drogowemu. Ten wyjął broń i zaczął strzelać do niego i jego dziecka

 

Cóż za smutna i zatrważająca historia… Kobietom udało się uciec, lecz nie uratowano ich przyjaciół – Lucy i Sani. Miejmy nadzieję, że rodzinie Chilińskich uda się odbudować wszystko to, co zabrał ogień…

źródło: se.pl fot. pixabay.com