pożar domu, strażaków

Wbiegł w płomienie na oczach strażaków. Szalony czyn miał jedno uzasadnienie [VIDEO]

Śmierć w płomieniach, to chyba najgorsze, co może spotkać żywą istotę. Jednak ten mężczyzna na przekór logice, strachowi i namowom strażaków zaryzykował tak okropną śmierć i wbiegł do swojego płonącego domu. Początkowo wszyscy myśleli, że mają do czynienia z szaleńcem.

Na nagraniu pochodzącym z USA widzimy akcję strażaków, którzy usiłują zapanować nad rozprzestrzeniającym się pożarem jednorodzinnego domu. W pewnym momencie jakiś mężczyzna wbiega wprost pod strumień wody ze strażackiego węża i usiłuje wbiec wprost w płomienie!

 

ZOBACZ: Urodziła dziecko w czasie libacji. Wyniosła noworodka na śmietnik i wróciła imprezować

 

 

Przez chwilę zdesperowany mężczyzna wykłóca się ze strażakami, którzy zapewne odwodzą go od straceńczego pomysłu. Wreszcie ku przerażeniu świadków znika w dymie i ogniu.

 

Niech mu ktoś pomoże! – zaczynają wołać zaniepokojeni ludzie.

 

Gdy w kadrze pojawiają się kolejny strażacy mężczyzna wraca i to nie sam! Prowadzi przestraszonego, ale całego i zdrowego psa, którego zapewne był właścicielem!

 

ZOBACZ: Ma 5 lat, nie mówi i jest półdzika. Nikt nie chciał wejść do tego mieszkania bez kombinezonu – wstrząsające odkrycie

 

Choć z popalonym ubraniem, włosami i poparzeniami, to ten facet na pewno może być z siebie dumny. Wykazał się wielkim oddaniem i jesteśmy pewni, że pies odwdzięczy mu się wielokrotnie za dobro, które otrzymał od swego pana.

 

pożar kalifornia morze ognia

[VIDEO] Tak wygląda pożar od środka. To nagranie morza ognia jeży włosy na głowie!

Kalifornię co i rusz trawią niszczycielskie pożary, które z przerażającą powtarzalnością pustoszą fragmenty tego stanu. Szczególnie makabryczne były te z listopada 2018 roku . Wielu mieszkańców zostało zaskoczonych przez pożar i zmuszonych do panicznej ucieczki w przerażających warunkach.

Uciekinierzy, którzy wykonali nagranie zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów w wielkim pośpiechu. Pożar tego typu rozprzestrzenia się niewyobrażalnie szybko i o życiu decydują minuty, a może nawet sekundy. Wiatr roznieca potężne ściany ognia, które niszczą wszystko na swojej drodze.

 

 

ZOBACZ: Grecja: byli razem do końca. Makabryczne odkrycie ratowników – 26 ciał w jednym miejscu! [Foto/VIDEO]

 

 

Co równie ciekawe, nagranie wykonano w ciągu dnia, ale gęsty dym sprawia, ze wygląda jak zarejestrowane w środku nocy. Na filmie widać też dwa samochody, które stanęły na poboczu, w tym jeden tuż przed wyjazdem z pożaru. Miejmy nadzieję, że ich kierowcy ruszyli wkrótce za autorami nagrania, bo w przeciwnym razie marny ich los…

 

 

 

Ponieważ kalifornijski klimat nie należy do sprzyjających to tego typu nagrania mogą pojawiać się jeszcze nie raz. Obyśmy jednak nie musieli często oglądać takich obrazków!

 

ZOBACZ: Spalone auta i zwęglone zwłoki: „zginęła, wolała nałożyć makijaż”. Przerażające nagranie z Kaliforni [VIDEO +18]

 

ZOBACZ TEŻ: [VIDEO] Podczas sprzątania cmentarza usłyszał wrzaski i stukanie dochodzące z jednego z grobów! W środku znajdował się (…)!

 

fakt.pl/ youtube

samochód podpalić chciał

[VIDEO] Będzin: chciał podpalić samochód, ale nie przewidział jednego. Sam też stanął w płomieniach!

22-latek z Będzina mógł działać na czyjeś zlecenie. W poniedziałek w nocy podbiegł do samochodu zaparkowanego na pewnej posesji, oblał maskę i wloty powietrza łatwopalną cieczą i usiłował podpalić, ale…  nie przewidział konsekwencji swojego działania!

Samochód dosłownie wybuchł, a ubranie niewydarzonego podpalacza także stanęło w płomieniach. Mężczyzna, który zdołał w ten sposób podpalić samego siebie, w panice zaczął uciekać.

 

ZOBACZ:  [VIDEO] Remontowali pas startowy. Pilot i kontroler lotów prawie popełnili błąd życia!

 

Policjanci nie mieli większych problemów ze znalezieniem sprawcy, bo poparzony zgłosił się do lekarza. Stamtąd trafił wprost do aresztu, a prokurator postawił mu zarzut zniszczenia mienia. Grozi mu do 5 lat więzienia. Przedstawiciele policji nie wykluczają jednak kolejnych zatrzymań – jeśli mężczyzna działał na zlecenie, to wkrótce powinni wpaść także jego mocodawcy.

 

gazeta.pl/ foto: youtube.com

pożaru scenę kręcić mieli i się nie udało...

Mieli nagrać widowiskową scenę pożaru, ogień objął kilkadziesiąt osób! [VIDEO]

Pewna malezyjska ekipa filmowa przygotowywała się do sceny pożaru. Miało w niej wziąć udział kilkudziesięciu aktorów i statystów. Niestety, w pewnym momencie coś poszło nie tak…

Na nagraniu udostępnionym w Internecie widzimy dekorację, która została nasączona łatwopalną substancją i jest przygotowana do podpalenia i widowiskowych scen pożaru. Niestety, gdy pirotechnicy podłożyli ogień, okazało się, że opary substancji,  lub sama substancja rozlała się także na drodze po której mieli biec aktorzy!

 

ZOBACZ: Policjanci szukali ŁYŻYKI. Zamiast tego odkryli MORDERSTWO sprzed lat!

 

 

Fala ognia w kilka chwil dotarła do nierozumiejących sytuacji ludzi i dosłownie pochłonęła ich! Na szczęście ogień szybko zgasł, a dodatkowo ekipa miała przygotowane węże z wodą, które natychmiast weszły do akcji.

 

 

 

W wyniku niefortunnego wydarzenia około 30 osób zostało poparzonych. Jak widać praca na planie filmowym to nie bułka z masłem! Zaś pirotechnicy odpowiedzialni za przygotowanie sceny powinni spalić się ze wstydu!

 

youtube.com/

płonący silnik

Silnik ich samolotu ZAPALIŁ SIĘ – przeżyli chwile grozy [VIDEO]

O wielkim szczęściu mogą mówić pasażerowie Tupolewa, którym podróżowali z Ufy do Soczi. W trakcie rejsu jeden z silników zapalił się. Na szczęście piloci wylądowali awaryjnie, zachowując zimną krew. Jeden z pasażerów nagrał ten wypadek.

 

Silnik musiał zapłonąć wkrótce po starcie, gdyż piloci zdecydowali się na awaryjne lądowanie w Ufie, z której rozpoczynali rejs. Na pokładzie samolotu znajdowały się 202 osoby. Samolot szczęśliwie wylądował i nikomu nie stała się krzywda. Pasażerom zapewniono na miejscu opiekę psychologiczną.

 

 

 

 

 

 

3-latek płonął w samochodzie

Rybnik: 3-latek PŁONĄŁ w samochodzie, nikt mu nie pomógł. Lekarze walczą o jego życie

Przerażający wypadek miał miejsce w Rybniku w ubiegły czwartek. Mężczyzna kierujący hondą civic przyjechał ze swoim 3-letnim synkiem pod jeden ze sklepów. Gdy wyszedł z auta, to nagle zapłonęło. Lekarze walczą teraz o życie chłopca.

 

Ogień bardzo szybko rozprzestrzeniał się po samochodzie. Ojciec nie zważając na nic rzucił się na pomoc swojemu dziecku. Niestety, nie mógł liczyć na niczyją pomoc. Choć jak podkreślają policjanci i ratownicy, na miejscu było wielu gapiów.

 

Ojcu wreszcie udało wyswobodzić się malca, niestety, ogień zdążył poważnie go poparzyć. Przybyli na miejsce policjanci polewali wodą oparzenia chłopca, dopóki na miejsce nie przybyli ratownicy. Gdy strażacy przybyli gasić auto, na miejsce przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i zabrał chłopca do szpitala w Katowicach.

 

Obecnie dziecko znajduje się w śpiączce farmakologicznej. Lekarze muszą ustabilizować jego stan zdrowia i dopiero wtedy przystąpią do dalszych czynności. Chłopiec ma poparzone niemal 50% ciała, będzie wymagał przeszczepów skóry.

 

Jak to możliwe, że auto zapaliło się, mimo wyłączonego silnika? Jak się okazało, winny jest nieszczelny przewód paliwowy. Początkowo podejrzewano instalację LPG, ale to nie ona zawiniła.

 

Jednak najbardziej bulwersujące jest to, że żaden ze świadków nie zechciał pomóc ojcu dziecka w wydostaniu go z samochodu.

 

Część osób nagrywała tragedię telefonem, zamiast podać pomocną dłoń. Apelujemy do mieszkańców o udzielanie pomocy w takich przypadkach. Pomaganie to nasz społeczny obowiązek

 

– mówią przedstawiciele policji. I warto sobie wziąć te słowa do serca!

policja

Przerażający WYBUCH na autostradzie w Bolonii. Policja udostępniła nagranie! [ZOBACZ VIDEO]

Przyczyną eksplozji jest wypadek samochodowy z udziałem cysterny przewożącej materiał łatwopalny. Włoska policja opublikowała nagranie ze zdarzenia.

Do wypadku doszło przed godziną 14. Tir przewożący materiały palne zderzył się w z innymi samochodami na autostradzie, niedaleko bolońskiego lotniska. Pojazd stanął w płomieniach, w wyniku czego eksplodowało kilka innych samochodów.

[ZOBACZ: Uczeni w SZOKU: powstała zadziwiająca HYBRYDA – te zwierzęta same się skrzyżowały!]

W wyniku wypadku oraz eksplozji tira i licznych samochodów na autostradzie koło Bolonii zginęły co najmniej 3 osoby, a przynajmniej 60 zostało rannych. Na nagraniu dokładnie widać co się wydarzyło. Widok jest przerażający…

źródło: onet

pożar w Grecji, śmierć bliźniaczek

Zginęły w objęciach dziadków. Tragiczny finał poszukiwań 9-letnich bliźniaczek w Grecji!

Wciąż jeszcze trwa akcja poszukiwania ofiar katastrofalnych pożarów, które nawiedziły w ubiegłym tygodniu wschodnią część greckiej Attyki. Czarny bilans wzrósł już do 91 osób, ale wciąż 25 jest poszukiwanych. Ratownicy odnaleźli ostatnio zwłoki 9-letnich bliźniaczek, których poszukiwaniami żyła cała Grecja.

 

Służby prowadzą akcję zakrojoną na szeroką skalę. Przeszukują zarówno spalone domy i ich okolice jak i wody u wybrzeży Mati, Rafiny, Neos Voutzas i Kokkino Limanaki. Dodatkowo liczbę zabitych mogą powiększyć ci z rannych, którzy znajdują się w stanie krytycznym.

 

W miniony weekend odbyły się pierwsze pogrzeby ofiar pożarów. Jednak wiele ciał wymaga przeprowadzenia identyfikacji przy pomocy DNA. Po takich badaniach okazało się, że wśród 26 osób, które zginęły w jednym miejscu na klifie w miejscowości Mati są dwie 9-letnie bliźniaczki Sofia i Vasiliki Filippopoulou.

 

Dziewczynki feralnego dnia przebywały z dziadkami ich rodzice przeżyli i bezskutecznie poszukiwali córeczek.

 

 Ci ludzie i ich dzieci usiłowali znaleźć drogę ucieczki, ale niestety nie zdążyli. Instynktownie, widząc zbliżający się koniec, objęli się

 

– powiedział Nikos Economopoulos szef greckiego Czerwonego Krzyża

 

Polityczną odpowiedzialność za pożary wziął na siebie premier Alexis Tsipras. Władze są krytykowane za źle przeprowadzoną akcję ratunkową i wieloletnie zaniedbania, np. w postaci przyzwolenia na samowolkę budowlaną.

 

Wiele wskazuje na to, że jednym z winnych tragicznych pożarów może być mężczyzna, który tego dnia wypalał gałęzie na podwórzu. Porywisty wiatr sprawił, że ogień szybko wymknął się spod kontroli.

 

wprost.pl/ foto: twitter.com

pożary w grecji komentuje ambasador rp

Grecja: pożary to NIE PRZYPADEK? Były ambasador ma WSTRZĄSAJĄCĄ teorię!

Greckie władze twierdzą, że sytuacja wokół Aten jest opanowana i choć pogoda nie nastraja optymistycznie, to najgorsze chyba jest już za Grekami. Coraz więcej komentatorów zaczyna więc zastanawiać się nad tym jak mogło dojść do tak potężnego kataklizmu. Polski ambasador, Ryszard Żółtaniecki uważa, że nie jest on dziełem przypadku.

 

Żółtaniecki był ambasadorem Polski w Atenach. Jego zdaniem za setkami rannych, zaginionych i dziesiątkami ofiar śmiertelnych mogą stać koncerny developerskie.

 

To są zawsze okolice wielkich miast, głównie Aten. Tam, zdaje się, oni mieli szczególną definicję obszarów leśnych i obszarów budowlanych, że las, w którym nie można budować to jest miejsce, gdzie rosną drzewa. Jak tych drzew nie ma, to już można budować. I jeżeli las się spali, to ziemia natychmiast staje się łupem deweloperów

 

– powiedział dyplomata. Oczywiście zaznaczył, że zapewne ewentualni podpalacze nie planowali dokonania takich zniszczeń, ale w tym pomogły im wyjątkowo sprzyjające rozwojowi ognia warunki pogodowe.

 

Trzeba pamiętać, że obszar między Koryntem, tam gdzie są największe pożary, i Atenami, to jest potencjalnie jedna wielka aglomeracja, czyli całe południe Attyki, aż do Peloponezu. To jest taka tajemnica poliszynela, że za tymi pożarami (…) prawdopodobnie stoją koncerny deweloperskie. W ten sposób uzyskują grunty pod przyszłą zabudowę

– dodał.

 

Były ambasador nie zostawił też suchej nitki na greckim państwie i społeczeństwie. Uważa, że tak wielką tragedię niejako wspomógł panujący tam „bałagan”, „dezorganizacja” i „brak cech społeczeństwa dobrze zorganizowanego. Tą smutną opinię potwierdzają słowa Polaka, który stracił w wyniku pożarów i chaotycznej akcji ratunkowej żonę i dziecko [ZOBACZ]