pożaru scenę kręcić mieli i się nie udało...

Mieli nagrać widowiskową scenę pożaru, ogień objął kilkadziesiąt osób! [VIDEO]

Pewna malezyjska ekipa filmowa przygotowywała się do sceny pożaru. Miało w niej wziąć udział kilkudziesięciu aktorów i statystów. Niestety, w pewnym momencie coś poszło nie tak…

Na nagraniu udostępnionym w Internecie widzimy dekorację, która została nasączona łatwopalną substancją i jest przygotowana do podpalenia i widowiskowych scen pożaru. Niestety, gdy pirotechnicy podłożyli ogień, okazało się, że opary substancji,  lub sama substancja rozlała się także na drodze po której mieli biec aktorzy!

 

ZOBACZ: Policjanci szukali ŁYŻYKI. Zamiast tego odkryli MORDERSTWO sprzed lat!

 

 

Fala ognia w kilka chwil dotarła do nierozumiejących sytuacji ludzi i dosłownie pochłonęła ich! Na szczęście ogień szybko zgasł, a dodatkowo ekipa miała przygotowane węże z wodą, które natychmiast weszły do akcji.

 

 

 

W wyniku niefortunnego wydarzenia około 30 osób zostało poparzonych. Jak widać praca na planie filmowym to nie bułka z masłem! Zaś pirotechnicy odpowiedzialni za przygotowanie sceny powinni spalić się ze wstydu!

 

youtube.com/

płonący silnik

Silnik ich samolotu ZAPALIŁ SIĘ – przeżyli chwile grozy [VIDEO]

O wielkim szczęściu mogą mówić pasażerowie Tupolewa, którym podróżowali z Ufy do Soczi. W trakcie rejsu jeden z silników zapalił się. Na szczęście piloci wylądowali awaryjnie, zachowując zimną krew. Jeden z pasażerów nagrał ten wypadek.

 

Silnik musiał zapłonąć wkrótce po starcie, gdyż piloci zdecydowali się na awaryjne lądowanie w Ufie, z której rozpoczynali rejs. Na pokładzie samolotu znajdowały się 202 osoby. Samolot szczęśliwie wylądował i nikomu nie stała się krzywda. Pasażerom zapewniono na miejscu opiekę psychologiczną.

 

 

 

 

 

 

3-latek płonął w samochodzie

Rybnik: 3-latek PŁONĄŁ w samochodzie, nikt mu nie pomógł. Lekarze walczą o jego życie

Przerażający wypadek miał miejsce w Rybniku w ubiegły czwartek. Mężczyzna kierujący hondą civic przyjechał ze swoim 3-letnim synkiem pod jeden ze sklepów. Gdy wyszedł z auta, to nagle zapłonęło. Lekarze walczą teraz o życie chłopca.

 

Ogień bardzo szybko rozprzestrzeniał się po samochodzie. Ojciec nie zważając na nic rzucił się na pomoc swojemu dziecku. Niestety, nie mógł liczyć na niczyją pomoc. Choć jak podkreślają policjanci i ratownicy, na miejscu było wielu gapiów.

 

Ojcu wreszcie udało wyswobodzić się malca, niestety, ogień zdążył poważnie go poparzyć. Przybyli na miejsce policjanci polewali wodą oparzenia chłopca, dopóki na miejsce nie przybyli ratownicy. Gdy strażacy przybyli gasić auto, na miejsce przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i zabrał chłopca do szpitala w Katowicach.

 

Obecnie dziecko znajduje się w śpiączce farmakologicznej. Lekarze muszą ustabilizować jego stan zdrowia i dopiero wtedy przystąpią do dalszych czynności. Chłopiec ma poparzone niemal 50% ciała, będzie wymagał przeszczepów skóry.

 

Jak to możliwe, że auto zapaliło się, mimo wyłączonego silnika? Jak się okazało, winny jest nieszczelny przewód paliwowy. Początkowo podejrzewano instalację LPG, ale to nie ona zawiniła.

 

Jednak najbardziej bulwersujące jest to, że żaden ze świadków nie zechciał pomóc ojcu dziecka w wydostaniu go z samochodu.

 

Część osób nagrywała tragedię telefonem, zamiast podać pomocną dłoń. Apelujemy do mieszkańców o udzielanie pomocy w takich przypadkach. Pomaganie to nasz społeczny obowiązek

 

– mówią przedstawiciele policji. I warto sobie wziąć te słowa do serca!

policja

Przerażający WYBUCH na autostradzie w Bolonii. Policja udostępniła nagranie! [ZOBACZ VIDEO]

Przyczyną eksplozji jest wypadek samochodowy z udziałem cysterny przewożącej materiał łatwopalny. Włoska policja opublikowała nagranie ze zdarzenia.

Do wypadku doszło przed godziną 14. Tir przewożący materiały palne zderzył się w z innymi samochodami na autostradzie, niedaleko bolońskiego lotniska. Pojazd stanął w płomieniach, w wyniku czego eksplodowało kilka innych samochodów.

[ZOBACZ: Uczeni w SZOKU: powstała zadziwiająca HYBRYDA – te zwierzęta same się skrzyżowały!]

W wyniku wypadku oraz eksplozji tira i licznych samochodów na autostradzie koło Bolonii zginęły co najmniej 3 osoby, a przynajmniej 60 zostało rannych. Na nagraniu dokładnie widać co się wydarzyło. Widok jest przerażający…

źródło: onet

pożar w Grecji, śmierć bliźniaczek

Zginęły w objęciach dziadków. Tragiczny finał poszukiwań 9-letnich bliźniaczek w Grecji!

Wciąż jeszcze trwa akcja poszukiwania ofiar katastrofalnych pożarów, które nawiedziły w ubiegłym tygodniu wschodnią część greckiej Attyki. Czarny bilans wzrósł już do 91 osób, ale wciąż 25 jest poszukiwanych. Ratownicy odnaleźli ostatnio zwłoki 9-letnich bliźniaczek, których poszukiwaniami żyła cała Grecja.

 

Służby prowadzą akcję zakrojoną na szeroką skalę. Przeszukują zarówno spalone domy i ich okolice jak i wody u wybrzeży Mati, Rafiny, Neos Voutzas i Kokkino Limanaki. Dodatkowo liczbę zabitych mogą powiększyć ci z rannych, którzy znajdują się w stanie krytycznym.

 

W miniony weekend odbyły się pierwsze pogrzeby ofiar pożarów. Jednak wiele ciał wymaga przeprowadzenia identyfikacji przy pomocy DNA. Po takich badaniach okazało się, że wśród 26 osób, które zginęły w jednym miejscu na klifie w miejscowości Mati są dwie 9-letnie bliźniaczki Sofia i Vasiliki Filippopoulou.

 

Dziewczynki feralnego dnia przebywały z dziadkami ich rodzice przeżyli i bezskutecznie poszukiwali córeczek.

 

 Ci ludzie i ich dzieci usiłowali znaleźć drogę ucieczki, ale niestety nie zdążyli. Instynktownie, widząc zbliżający się koniec, objęli się

 

– powiedział Nikos Economopoulos szef greckiego Czerwonego Krzyża

 

Polityczną odpowiedzialność za pożary wziął na siebie premier Alexis Tsipras. Władze są krytykowane za źle przeprowadzoną akcję ratunkową i wieloletnie zaniedbania, np. w postaci przyzwolenia na samowolkę budowlaną.

 

Wiele wskazuje na to, że jednym z winnych tragicznych pożarów może być mężczyzna, który tego dnia wypalał gałęzie na podwórzu. Porywisty wiatr sprawił, że ogień szybko wymknął się spod kontroli.

 

wprost.pl/ foto: twitter.com

pożary w grecji komentuje ambasador rp

Grecja: pożary to NIE PRZYPADEK? Były ambasador ma WSTRZĄSAJĄCĄ teorię!

Greckie władze twierdzą, że sytuacja wokół Aten jest opanowana i choć pogoda nie nastraja optymistycznie, to najgorsze chyba jest już za Grekami. Coraz więcej komentatorów zaczyna więc zastanawiać się nad tym jak mogło dojść do tak potężnego kataklizmu. Polski ambasador, Ryszard Żółtaniecki uważa, że nie jest on dziełem przypadku.

 

Żółtaniecki był ambasadorem Polski w Atenach. Jego zdaniem za setkami rannych, zaginionych i dziesiątkami ofiar śmiertelnych mogą stać koncerny developerskie.

 

To są zawsze okolice wielkich miast, głównie Aten. Tam, zdaje się, oni mieli szczególną definicję obszarów leśnych i obszarów budowlanych, że las, w którym nie można budować to jest miejsce, gdzie rosną drzewa. Jak tych drzew nie ma, to już można budować. I jeżeli las się spali, to ziemia natychmiast staje się łupem deweloperów

 

– powiedział dyplomata. Oczywiście zaznaczył, że zapewne ewentualni podpalacze nie planowali dokonania takich zniszczeń, ale w tym pomogły im wyjątkowo sprzyjające rozwojowi ognia warunki pogodowe.

 

Trzeba pamiętać, że obszar między Koryntem, tam gdzie są największe pożary, i Atenami, to jest potencjalnie jedna wielka aglomeracja, czyli całe południe Attyki, aż do Peloponezu. To jest taka tajemnica poliszynela, że za tymi pożarami (…) prawdopodobnie stoją koncerny deweloperskie. W ten sposób uzyskują grunty pod przyszłą zabudowę

– dodał.

 

Były ambasador nie zostawił też suchej nitki na greckim państwie i społeczeństwie. Uważa, że tak wielką tragedię niejako wspomógł panujący tam „bałagan”, „dezorganizacja” i „brak cech społeczeństwa dobrze zorganizowanego. Tą smutną opinię potwierdzają słowa Polaka, który stracił w wyniku pożarów i chaotycznej akcji ratunkowej żonę i dziecko [ZOBACZ]

turyści z Polski zginęli w Grecji

Pożary trawią GRECJĘ – TURYŚCI Z POLSKI wśród dziesiątek ofiar śmiertelnych! [FOTO/VIDEO]

Niewyobrażalny dramat rozgrywa się właśnie w Grecji. Niesamowicie gwałtowne i duże pożary spustoszyły znaczny rejon Attyki. Spłonęły setki domów i samochodów, zginęło co najmniej 60 osób, a ponad 150 zostało rannych. Dalsze setki uznaje się za zaginione. Wśród ofiar śmiertelnych są turyści z Polski.

 

W pożarach zginęła matka z dzieckiem z Wadowic, którzy wyruszyli na wycieczkę z biura podróży Grecos. Jak udało się już ustalić, oboje znaleźli się na łodzi, która miała ewakuować ich z plaży, na którą schronili się przed ogniem. Niestety, łódź zatonęła a z nią część z 10 osób, które do niej weszły. W tym dwójka Polaków.

 

 

Ofiary to członkowie trzyosobowej rodziny wypoczywającej w Grecji. Ojciec dziecka i mąż kobiety uratował się. Został objęty opieką psychologa, a na miejsce przybył bliski członek rodziny, aby pomóc mu poradzić sobie z tą sytuacją.

 

 

Biura podróży, oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapewniają, że w tym momencie polscy turyści są już bezpieczni. Jednak biorąc pod uwagę tragiczny bilans pożarów, oraz fakt, że wciąż setki ludzi są uznani za zaginionych – musimy być przygotowani na wiele smutnych informacji.

 

 

tvp.info/ foto: twitter.com 

spłonął w samochodzie

Śląsk: makabryczny wypadek. Spłonął w aucie, nikt nie był w stanie go rozpoznać [FOTO]

Prędkość, brawura, a może jeden mały błąd i ogromna dawka pecha? Jedno jest pewne – to cud, że w tym wypadku nie zginął nikt więcej. Opel corsa zderzył się czołowo z ciężarówką iveco i stanął w płomieniach. Kierowca nie miał żadnych szans i spłonął w aucie.

Wypadek wydarzył się w sobotnie przedpołudnie na drodze wojewódzkiej nr 907 w okolicach Koszęcina. Jego przyczyny nie są na razie znane, policja wciąż prowadzi dochodzenie. Opel corsa wpadł do rowu i momentalnie zapalił się, kierowca spłonął we wnętrzu auta.

 

Nie było możliwości, aby wyciągnąć go żywego. Kierowca ciężarówki nie doznał poważnych obrażeń, podobnie jak dziecko, które podróżowało z nim w kabinie auta. To też zakrawa na cud, patrząc na zniszczenia jakich doznała ciężarówka.

 

Początkowo policjanci nie byli w stanie ustalić tożsamości kierującego. Ciało było zwęglone w stopniu, który uniemożliwiał nawet identyfikację płci! Po kilkudziesięciu godzinach funkcjonariusze z Lublińca ustalili, że oplem kierował 30-letni mieszkaniec powiatu lublinieckiego.

 

 

Policja dając przykład tego wypadku ostrzega przed nadmierną prędkością. Prosta droga i dobra pogoda to wbrew pozorom idealne warunki do tego aby doprowadzić do tragicznego w skutkach wypadku.

 

samolot reprezentacja

 Mundial w Rosji: AWARYJNE LĄDOWANIE samolotu z reprezentacją. Zapalił się silnik!

Chwile grozy przeżyli piłkarze Arabii Saudyjskiej, którzy lecieli na swój mecz do Rostowa nad Donem. W czasie lotu usterce uległ jeden z silników. Zaczął wydobywać się z niego ogień. Na szczęście reprezentacja wylądowała bezpiecznie. 

 

Piłkarska Federacja Arabii Saudyjskiej potwierdziła, że do incydentu doszło, ale nikt w jego wyniku nie ucierpiał. W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia i nagrania dokumentujące płonący silnik.

 

Reprezentacja Arabii Saudyjskiej leciała do Rostowa nad Donem na swój środowy mecz z Urugwajem. W pierwszym spotkaniu z Rosją, Saudowie przegrali 5:0. Teraz czeka ich jeszcze trudniejsze zadanie, a co gorsza przed meczem ich nerwy też zostały wystawione na próbę.