hejterów, 2-latka, ósme

Pijana kobieta z województwa podlaskiego urodziła ósme dziecko. Okazało się, że również było pijane

Takie historie zawsze pokazują nam, że ludzie są bezmyślni i nieodpowiedzialni. Często nie chcielibyśmy w ogóle o nich słyszeć. Niestety, w dalszym ciągu się zdarzają i nic nie wskazuje na to, aby się to zmieniło. Tym razem pijana 36-letnia mieszkanka województwa podlaskiego urodziła pijaną córeczkę. Okazało się, że to już jej ósme dziecko…

Całą sytuację opisuje „Słowo Podlasia”. Kobieta miała w wydychanym powietrzu 1,8 promila alkoholu, przez co i córeczka urodziła się pijana. Po urodzeniu dziecka, które miało miejsce 13 lutego w szpitalu w Białej Podlaskiej kobieta opuściła szpital. Szybko na jaw wyszło, że to jej ósme dziecko. Po ustaleniach wynikło również to, że 36-latka żadnego z tych dzieci nie wychowuje. Sprawą zajmuje się prokuratura z Radzynia Podlaskiego. Prowadzimy postępowanie w kierunku art. 160 Kodeksu karnego, czyli narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Trwają przesłuchania świadków i analiza dokumentacji – powiedział „Słowu Podlasia” prokurator Janusz Syczyński. Kobiecie grozi kara pięciu lat pozbawienia wolności.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Pijana blondyna daje popis podczas wywiadu w dyskotece. Im to tylko jedno w głowie

 

Czy to wystarczająco dużo? Widać, że ciężko będzie tę kobietę resocjalizować. W przypadku, gdy nie zajmuje się żadnym ze swoich siedmiorga dzieci a ósme rodzi pod wpływem alkoholu i znacząco wpływa na jego zdrowie, sąd powinien być dla niej bezwzględny.

źródło: Słowo Podlasia, se.pl fot. ilustracyjne

biegli, zeznania, stefan w.

Jest decyzja sądu w sprawie zabójcy Pawła Adamowicza. Biegli wydali opinię!

Odbyło się jednorazowe badanie Stefana W., który 13 stycznia zamordował prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Biegli dzięki niemu mieli ustalić, czy w chwili popełnienia zbrodni był on poczytalny. Zawnioskowali oni jednak o przedłużenie obserwacji sądowo-psychiatrycznej, ponieważ jedno badanie nie dało im konkretnej odpowiedzi na wszystkie pytania.

Przypomnijmy, że Stefan W. z zimną krwią zamordował prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza podczas puszczania światełka do nieba. Biegli przeprowadzili u niego jednorazowe badanie, które miało ustalić, czy w momencie popełnienia zbrodni był on poczytalny.  W sporządzonej opinii biegli zawnioskowali o przeprowadzenie obserwacji sądowo-psychiatrycznej podejrzanego Stefana W. Po jednorazowym badaniu nie byli bowiem w stanie wypowiedzieć się co do stanu poczytalności podejrzanego – poinformowała Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Ustalono, że nie był on pod wpływem alkoholu, ani żadnych substancji psychoaktywnych. Stefan W. nie przyznaje się do winy.

 

ZOBACZ:Kobiety noszące te imiona są najwierniejszymi partnerkami. Sprawdź, czy Twoja wybranka nosi jedno z nich!

 

Po szeregu dalszych badań, być może niebawem dowiemy się, co stanie się z zabójcą Pawła Adamowicza. Jeżeli pojawią się jakieś nowe fakty w tej sprawie, to będziemy państwa informować o nich na bieżąco.

źródło: fakt.pl fot. facebook.com

Dziadek gwałcił wnuczki. Spotkała go kara

61 letni dziadek gwałcił swoją 9 letnią wnuczkę. Drugą wnuczkę, młodsza, molestował seksualnie. Został skazany na 6,5 roku więzienia.

Dramat dziewczynki trwał od 2014 roku. Zgodnie z tym, co ustaliła Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu, to były powtarzające się zachowania polegające na dopuszczaniu się innych czynności seksualnych przy użyciu przemocy”.

Druga z dziewczynek była molestowana od 2017 roku. Według prokuratorów dziadek miał „dopuszczać się innych czynności seksualnych”.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu skazał mężczyznę na 6,5 roku więzienia czym podtrzymał wyrok Sądu Okręgowego w Świdnicy.

Sprawa wyszła na jaw, gdy jedna z dziewczynek uskarżała się na bóle w okolicach narządów płciowych.

Prokuratura żądała 10 lat pozbawienia wolności. Obrona odwołała się od wyroku. Sąd podtrzymał karę.

Źródło: o2.pl

Fot. Rodzina Zdrowia

ZOBACZ TEŻ: https://wsieci24.pl/nowe-fakty-w-sprawie-seksafery-stefan-niesiolowski-wsciekly/

 

Nowe fakty w sprawie seksafery. Stefan Niesiołowski wściekły

Pojawiły się nowe dowody w sprawie seksafery ze Stefanem Niesiołowskim w roli głównej. Polityk zabrał głos. Wszystkiemu zaprzecza i zarzuca prokuraturze preparowanie dowodów.

Stefan Niesiołowski został oskarżony o udzielanie pomocy w załatwianiu biznesmenom kontraktów na miliony złotych. Mieli mu organizować sponsorowane przez nich seksspotkania z prostytutkami.

Niesiołowski złości się i zaprzecza: „To, co robi CBA i prokuratura to wyjątkowa nikczemność! Oni to spreparowali”, „To, co robi CBA i prokuratura… Czegoś tak podłego… Opluwanie mnie, to niszczenie mojej rodziny! Wyjątkowa nikczemność. W innych sprawach prokuratura mówi o tajemnicach w śledztwie. A tutaj w moim przypadku nie ma tajemnicy śledztwa?!”

Pytany wprost o seksaferę i swój w niej udział oburza się i krzyczy, że nie będzie w ten sposób rozmawiał.

W sprawie pojawiły się nowe dowody. Oprócz nagrań i taśm video prokuratura ma zeznania kilku prostytutek.

Źródło: Superstacja

Fot. TVP Info

ZOBACZ TEŻ: SZOK! Jan Paweł II był informowany o pedofilii w Kościele. Jaka była jego reakcja?

 

Powiesił zdjęcie Jarosława Kaczyńskiego. Teraz ma sprawę o propagowanie faszyzmu

Jeden z poznańskich prokuratorów powiesił w swoim gabinecie fotomontaż z podobizną Jarosława Kaczyńskiego. Prokuratura Krajowa wszczęła przeciwko niemu śledztwo o propagowanie faszyzmu.

Prokurator Krzysztof Lisiecki z Poznania zawiesił w swoim gabinecie fotomontaż z Jarosławem Kaczyńskim. Obraz nawiązuje stylistyką do przedstawień Adolfa Hitlera z okresu III Rzeszy. Jest też napis: „ein Volk, ein PiS, ein Katschor”. Na plakacie prezes Kaczyński został wklejony w obraz promujący NSDAP. Jest ubrany w brunatną koszulę, dzierży sztandar z napisem PiS i ma opaskę gdzie swastykę zastąpiono logo PiS.

Ein Volk, ein PiS, ein Katschor. Prokurator zawieszony za fotomontaż z Jarosławem Kaczyńskim

W naszej ocenie podchodzi to bardziej pod zniesławienie niż propagowanie faszyzmu. Choć z drugiej strony poważne potraktowanie tego obrazka świadczy o tym, że dyktatorskie zapędy prezesa Kaczyńskiego to fakt a nie żart.

„Krzysztof Lisiecki pracuje w prokuraturze rejonowej na poznańskim Nowym Mieście. Według naszych ustaleń w poniedziałek został zawieszony w wykonywaniu obowiązków, a śledczy przeszukali jego gabinet w siedzibie prokuratury i zabezpieczyli do analizy nośniki danych” – podaje Gazeta Wyborcza.

Źródło: Superstacja

Fot. Gazeta Wyborcza

ZOBACZ TEŻ: https://wpolityce24.pl/tasmy-kaczynskiego-cd-kaczynski-udaje-biedaka/

 

Misiewicz w więzieniu! Faworyt Maciarewicza nadużywał swojego stanowiska

Bartłomiej Misiewicz, zaufany Antoniego Maciarewicza, były rzecznik MON spędzi w areszcie 3 miesiące. Tak zdecydował Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu. Obrońcy Misiewicza złożą apelację.

Na wieść o zamknięciu Misiewicza w więzieniu zareagował biznesmen ojciec Tadeusz Rydzyk. Złożył osobiste poręczenie i zapewniał, że oskarżony nie będzie utrudniał postępowania.

Mimo tego „Sąd w całości przychylił się do wniosku prokuratury” — powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu Andrzej Dubiel.

Sąd nie zgodził się też na opuszczenie aresztu za kaucją.

Przypomnijmy, że Misiewicz jest oskarżony o powoływania się na wpływy i czerpania z tego korzyści materialnych. Wydaje się jednak, że to dopiero wierzchołek góry lodowej.

Czekamy, kiedy prokuratura zajmie się nadużyciami i powiązaniami agenturalnymi Maciarewicza.

Źródło: Sputnik. ru

Fot. Super Express

ZOBACZ TEŻ: https://wpolityce24.pl/maciarewicz-ma-klopoty-jego-dzialania-trafily-wreszcie-do-prokuratury/

 

Rybak

Piotr Rybak i jego bojówka do prokuratury. Znieważyli pomnik

Dyrekcja Muzeum Auschwitz zapowiedziała, że skieruje zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Piotra Rybaka i jego nazistowską bojówkę. Chodzi o nielegalną manifestację na terenie Pomnika zagłady oraz znieważenie Pomnika zagłady.

Piotr Rybak i jego nazistowska bojówka uzyskała zgodę prezydenta Oświęcimia . Okazuje się jednak, że antysemickie zgromadzenie miało trwać do 11:20. Tymczasem bojówka przebywała na terenie obozu dłużej. Antysemicka demonstracja bez żadnego zezwolenia była kontynuowana.

Policja nie podjęła interwencji. W tym samym czasie co nielegalna demonstracja na teren obozu chcieli się dostać dziennikarze, ale nie zostali wpuszczeni. Dyrektor muzeum tłumaczył, że nie chciał zaostrzać konfliktu.

Nagrania z wydarzeń trafiły do policji, a ta przekazała je do prokuratury. Początkowo wszyscy bagatelizowali problem i umniejszali jego znaczenie.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa zapowiedział też Radosław Sikorski.

Źródło: Strajk.eu

Fot. Rzeczpospolita

ZOBACZ TEŻ: https://wpolityce24.pl/video-antysemici-grozili-smiercia-w-auschwitz/

 

 

komendy

Zwrot w sprawie Tomasza Komendy. Szokująca decyzja sądu!

Wszyscy żyliśmy sprawą Tomasza Komendy, który po wielu latach został uniewinniony i opuścił więzienie. Teraz dochodzi do kolejnych szokujących rzeczy. Jeden z podejrzanych – Norbert B., typowany przez śledczych jako jeden ze sprawców zbrodni miłoszyckiej, wychodzi na wolność!

Sąd Apelacyjny podjął decyzję, że na wolności nie będzie utrudniał śledztwa i zostanie tymczasowo zwolniony z aresztu tymczasowego. Sprawa jest prosta. Prokuratura nie zebrała wystarczającego materiału dowodowego, aby trzymać go dalej w więzieniu. Norbert B. trafił za kratki pod koniec września 2018 roku. Prokuratura zarzuca mu udział w gwałcie ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwo 15-letniej Małgosi. Jak wiemy, do zbrodni doszło w nocy z 31 grudnia 1996 roku na 1 stycznia 1997 roku. Nastąpiło wtedy skazanie Tomasza Komendy, który odsiedział niewinnie 18 lat. Norberta B. obciążają między innymi badania DNA, które wskazały na jego udział w gwałcie. Pytanie, czy to wystarczy aby udowodnić mu również zabójstwo Małgosi? W Areszcie pozostaje drugi podejrzany Ireneusz M.

 

ZOBACZ:Rusza proces „łowcy nastolatek”. Krystek ma koncie ma dziesiątki młodych dziewczyn

 

Jeżeli prokuratura nie zebrała do tej pory wystarczających dowodów, to zapewne adwokaci mężczyzny zrobili wszystko, aby ten opuścił więzienie. Zastanawiające jest, czy po raz kolejny nie dochodzi do popełniania opłakanych w skutkach błędów…

źródło: fakt.pl

fot. youtube.com

ronaldo

Cristiano Ronaldo w sądzie. Portugalczyk przyznał się do winy!

Cristiano Ronaldo to obok Leo Messiego największa gwiazda piłki nożnej naszych czasów. Ostatnio, mówi się jednak więcej o czarnych stronach jego życia, niż o grze. We wtorek zawodnik Juventusu Turyn pojawił się w jednym z madryckich sądów, gdzie rozstrzygano sprawę oszustw podatkowych.

Gwiazdor miał się tego dopuścić, jeszcze za czasów gry dla Realu Madryt. BBC przypomina, że prawnicy Ronaldo, już wcześniej wynegocjowali umowę. Popularny piłkarz miał przyznać się do winy, za co usłyszy wyrok 23 miesięcy pozbawienia wolności oraz będzie musiał zapłacić 19 mln euro grzywny. Prawo w Hiszpanii, jest jednak skonstruowane w ten sposób, że portugalski gwiazdor nie trafi do więzienia, bo musiałby zostać skazany na więcej niż dwa lata. Zatem, warunki jakie wynegocjowali prawnicy zawodnika, wbrew pozorom, są bardzo korzystne.

 

ZOBACZ:[PILNE] Samolot z gwiazdą Ligue 1 zniknął z radarów. Najprawdopodobniej się rozbił!

 

Jak widać, będąc sławnym, można załatwić wszystko. Portugalczyk nie jest jednak odosobniony. Podobnych oszustw, miał się dopuścić również Lionel Messi, Neymar oraz inne wybitne postaci ze świata sportu…

źródło: wprost.pl

fot. youtube.com