Sławno: CBŚP zarekwirowała podejrzaną beczkę. Zawartość mogła uśmiercić całe miasteczko!

beczkę CBŚP, Marokańczyk

Być może to miasteczko w województwie zachodniopomorskim mogłoby stać się areną niewyobrażalnej katastrofy. W jednej z piwnic policjanci CBŚP zarekwirowali 50-kilogramową beczkę, która według opisu zawierała niezwykle groźną dla zdrowia i życia substancję. 

Akcja Centralnego Biura  Śledczego Policji miała miejsce w Sławnie, wczoraj przy ulicy Mieszka I w jednej z kamienic. Mieszkańcy budynku zostali ewakuowani, a ich sąsiedzi mieli zakaz otwierania okien i wychodzenia na zewnątrz. Funkcjonariusze CBŚP mieli informację, że w piwnicy może znajdować się niezwykle groźna substancja.

 

ZOBACZ TEŻ: Dwa lata temu przestał przychodzić po zasiłek. Potworna tajemnica ujawniona!

 

Według opisów na zabezpieczonej beczce znajduje się w niej cyjanek sodu. To silnie trująca substancja, która mogłaby bez trudu zabić tysiące ludzi, gdyby np. dostała się do wód gruntowych lub miejskiej sieci wodociągów. W beczce może być nawet 50 kilogramów tej substancji.

 

Cyjanek sodu to substancja krystaliczna, która łatwo rozpuszcza się w wodzie. Człowieka jest w stanie zabić w ciągu minuty. Beczka została przekazana do badań, jednak CBŚP nie ujawnia na razie jaka substancja była w niej składowana.

 

Śledczy muszą też ustalić do kogo należała i jak znalazła się w tym pomieszczeniu. Wiadomo, że ta piwnica należała do jednego z mieszkań, które obecnie stoi puste. Miejsce to przeszukano w związku ze śledztwem narkotykowym, podejrzewając, że pomieszczenie to może mieć związek z produkcją nielegalnych substancji.

 

Cyjanek sodu jest wykorzystywany w metalurgii i w syntezach chemicznych.

 

Wielki sukces policji: rozwikłali tajemnicę porwania sprzed 17 lat! Sprawcy już w areszcie

17 lat, ubera, obrożę, chlewa, zwłokom, gej, seksualną niewolnicą, spermą, i, żony męża brzuchem udusiła

Policjanci z Zarządu CBŚP w Katowicach, wraz z prokuratorami ze Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach pracowali nad sprawą tajemniczego porwania sprzed 17 lat. Ofiara była bita i torturowana i cudem przeżyła. Teraz sprawcy jej gehenny zostali zidentyfikowani.

Do porwania doszło w 2002 roku. Śledczy podejrzewali, że jego motywy były nie tylko czysto rozbójnicze, ale że także chodziło o porachunki gangsterskie między konkurencyjnymi grupami przestępczymi Śląska. Jednak przez 17 lat nie potrafili ustalić, kto za tym stoi.

 

ZOBACZ TEŻ: Resztki zwłok w wodociągach? Ta technologia zakładów pogrzebowych przeraża mieszkańców. Wkrótce będzie szerzej dostępna!

 

Porywacze przebrali się za policjantów i w ten sposób zatrzymali ofiarę. Przez kilka dni przetrzymywali go i torturowali. Zażądali m.in. 80 tysięcy złotych okupu. Ostatecznie ledwie żywą ofiarę porzucili w Gliwicach i rozpłynęli się w powietrzu. Pieniędzy nigdy nie otrzymali.

 

Mimo intensywnego śledztwa w 2002 roku, nie udało namierzyć się winnych. Jednak niedawno do śledczych dotarły informacje, które stanowiły bardzo ważny i istotny trop w tej sprawie. Zaangażowano na powrót funkcjonariuszy CBŚP i po jakimś czasie wytypowano 6 podejrzanych. W ubiegłym tygodniu antyterroryści zatrzymali w domach 4 niczego niepodejrzewających mężczyzn. Dwóch kolejnych doprowadzono do prokuratury wprost z Zakładów Karnych, w których przebywali za inne przestępstwa.

 

Wszyscy usłyszeli zarzuty rozboju, uprowadzenia osoby podając się za funkcjonariusza publicznego i przetrzymywania jej. Materiał dowodowy był zaś na tyle mocny, że wszyscy trafili do tymczasowego aresztu. Jak widać, sprawiedliwości nie da się tak łatwo uciec!

 

wprost.pl/ foto: pixabay

Miał stać na straży prawa. Po godzinach zajmował się nielegalnym procederem

policjanci

W miniony piątek doszło do zatrzymania komendanta z podwarszawskiego Nadarzyna. Mężczyznę oskarżono o zajmowanie się nielegalnym procederem w postaci produkcji alkoholu i papierosów. 

 Komendant policji w Nadarzynie oraz jego małżonka zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego w związku z nielegalnym procederem. Jak poinformowała kom. Iwona Jurkiewicz z CBŚP podczas akcji zabezpieczono 1,1 tony krajanki tytoniowej, ponad 10 tys. sztuk papierosów oraz maszynki do ich produkcji.  

 

38 – letniemu mężczyźnie postawiono zarzuty popełnienia przestępstw z kodeksu skarbowego oraz Ustawy o wyrobie alkoholu etylowego oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych. Z informacji udzielonych przez rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie PAP wynika, że chodzi o wytworzenie oraz usiłowanie wytworzenia z posiadanego tytoniu papierosów bez wymaganego na to zezwolenia.  

 

W poniedziałek Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa postanowił zastosować wobec policjanta środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Były już komendant został równocześnie zawieszony w pełnieniu swoich obowiązków, a przeciw niemu trwa postępowanie dyscyplinarne. Szacuje się, że nielegalny proceder policjanta mógł kosztować skarb państwa 890 tys. złotych. 

 

Podczas działań Centralnego Biura Śledczego zatrzymano także małżonkę komendanta. Kobieta po przesłuchaniu w charakterze świadka została jednak zwolniona – dodaje komisarz Iwona Jurkiewicz z CBŚP.

foto Pixaby / źródło PAP, www.infosecurity24.pl,

Świat stanął na głowie: gang złodziei kradł samochody w Polsce i sprowadzał do Francji! Złodzieje zarobili MILIONY!

abw, erotyczne gadżety, tajniaków, porwaniach, ginekolog, zgwałcił cztery kobiety, tajniacy, gang, zatrzymanie, policja

Kradzieże samochodów do prawdziwa plaga. Do tej pory raczej słyszeliśmy o grupach, które kradły auta na Zachodzie i sprowadzały do Polski. Tym razem sytuacja była odwrotna. Polscy złodzieje wyłudzali luksusowe auta u nas i dostarczali na Zachód. Gang rozbito dzięki współpracy CBŚP i francuskiej policji.

 

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji rozbili gang, który w ciągu roku zdążył wyłudzić kilkadziesiąt aut o wartości nawet 10 milionów złotych! Na razie funkcjonariuszom udało się odzyskać piętnaście samochodów wartych 4 miliony złotych.

 

Działanie grupy było bardzo sprytne i przemyślane. Przestępcy na terenie całego kraju wypożyczali samochody wysokiej klasy. Płacili pierwszą ratę i odebrawszy wóz wywozili go do Francji. Tam fałszowali dokumenty, z których wynikało, że pojazd należy do filmy leasingowej i sprzedawali je dalej. Ich łupem padały drogie porsche, mercedesy, audi, bmw i wiele innych aut z górnej półki. Grupa działała od maja 2016 do sierpnia 2017 roku. Wpadła po wytężonym, wielomiesięcznym śledztwie.

 

Grupa była dobrze zorganizowana. Jedna jej część załatwiała formalności w Polsce, kolejna wywoziła skradzione samochody do Francji, a kolejna fałszowała dokumenty i sprzedawała je we Francji. Na razie zaaresztowano dwie osoby, które trafiły do aresztu. Policja szuka teraz kolejnych podejrzanych i zabiega o odzyskanie wszystkich skradzionych w ten sposób samochodów. Piętnaście już ujawnionych wkrótce wróci do kraju.

 

wprost.pl

Masz auto sprowadzone z ZACHODU? UWAŻAJ! Do akcji wkroczyło CBŚ – możesz pożegnać się ze swoim samochodem!

CBŚ

Nie każda okazyjna oferta jest prawdziwą okazją. Można bardzo łatwo wpaść w pułapkę i nabawić się kłopotów ze strony CBŚ.

 

Jak mówią policjanci, ta sprawa jest rozwojowa i nie wykluczają kolejnych zatrzymań. Śledczy od kilku miesięcy rozpracowywali grupę przestępczą, która zajmowała się sprowadzaniem używanych aut z Hiszpanii na Podkarpacie. Większość z nich pochodziła z kradzieży.

 

Bandyci podwędzone właścicielom auta wystawiali na sprzedaż w polskich komisach. Fałszowali umowy kupna-sprzedaży, karty badań technicznych i całą resztę niezbędnej dokumentacji. Samochody miały spore wzięcie – zazwyczaj sprzedawano je taniej niż np. na aukcjach internetowych.

 

Jak dotąd funkcjonariusze CBŚ zatrzymali trzy osoby, którym postawili zarzuty paserstwa, kradzieży i fałszowania dokumentów. Odzyskali także 21 aut, które udało się zidentyfikować jako skradzione, mimo zmienionych numerów VIN.

 

Prawdopodobnie to nie koniec sprawy – prowadzone obecnie czynności mogą doprowadzić do zatrzymania kolejnych podejrzanych i odzyskania większej ilości aut. Najbardziej pokrzywdzeni będą na tym ci, którzy uwierzyli oszustom i kupili trefne auta, często za kredyty lub długo zbierane oszczędności.

 

motoryzacja.interia.pl

Wyrzuciła do śmietnika 49 000 złotych – tłumaczy, że namówił ją do tego funkcjonariusz CBŚP

Oszust, który podał się za funkcjonariusza CBŚP poprosił 65-latkę o wrzucenie do kosza 49 tysięcy złotych – kobieta uwierzyła, chwilę później nieznajoma zabrała ze śmietnika pieniądze.

Continue reading „Wyrzuciła do śmietnika 49 000 złotych – tłumaczy, że namówił ją do tego funkcjonariusz CBŚP”

Krytyczne stężenie chemikaliów i przerażająca ilość śmiercionośnej substancji. Polska fabryka jedną z największych w Europie

Policjanci częstochowskiego CBŚP 3 lipca zatrzymali kierującego audi, który w swoim samochodzie przewoził ponad 14 kilogramów klefedronu, czyli 4CMC. Ta psychoaktywna substancja, to jeden z podstawowych składników dopalaczy.

 

Następnie policjanci trafili do laboratorium, w którym produkowano truciznę. W miejscowości Bożepole Małe (pomorskie) w hali zlokalizowana była produkcja substancji zabronionych. Na miejscu zabezpieczyli 135 kilogramów gotowej trucizny, półprodukty i sprzęt laboratoryjny. Wartość ujawnionych substancji psychoaktywnych to ponad 7 mln zł.

 

Stężenie środków chemicznych było naprawdę niebezpieczne. Dopiero po dwóch dniach można było wejść do środka, nie narażając życia i zdrowia policjantów i innych służb, pracujących na miejscu. Ze względu na ewentualne skażenie wody konieczne było również zamknięcie ujęcia wodnego dla mieszkańców dwóch pobliskich miejscowości.

 

kd, źródło: policja.pl

Szczecin: Sceny jak w amerykańskim filmie! Pościg, potrącenie policjantki, strzały, narkotyki!

Funkcjonariusze policji ze Szczecina zatrzymali mężczyznę który miał przy sobie 10 kg haszyszu. 43-latka udało się złapać podczas pościgu.
Continue reading „Szczecin: Sceny jak w amerykańskim filmie! Pościg, potrącenie policjantki, strzały, narkotyki!”

Zaplanowana akcja: mężczyzna magazynował ponad 100 kilogramów narkotyków. Wszystko trzymał w…

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji z Jeleniej Góry namierzyli podejrzanego i ustalili miejsce pobytu Jakuba J., ps. „Ramirez”. Mężczyzna jest mieszkańcem Dolnego Śląska.

 

Policjanci wytypowali posesję w Bardzie Śląskim, na terenie której znajdował się podejrzany. Skrupulatnie zaplanowali całą akcję. Podczas przeszukania pomieszczeń gospodarczych w szafie w garażu, policjanci znaleźli pudła z marihuaną. Narkotyki były zapakowane próżniowo w foliowe torby.

 

Jak ustalili funkcjonariusze, 34-latek był „magazynierem” grupy przestępczej, trudniącej się obrotem narkotykami na wielką skalę. W sumie zabezpieczono 107 kilogramów marihuany o wartości przekraczającej 3,2 mln zł.

 

Po przedstawieniu zarzutów „Ramirez” trafił do Prokuratury Rejonowej w Ząbkowicach Śląskich. Usłyszał zarzuty uczestnictwa w obrocie znacznymi ilościami środków odurzających, za co grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.

 

kd, źródło: dolnoslaska.policja