karygodne

[WIDEO] Typowy polski Janusz zatrzymany przez policję za karygodne wykroczenie. „Panie, ja prawo jazdy robiłem w 62. roku!”

Starsi ludzie w Polsce często mają taką wymówkę, że oni to już tyle przeżyli, że ich prawo nie dotyczy. Jak ten starszy pan, który popełnił karygodne wykroczenie na drodze. O ile nie zawsze jesteśmy po stronie policji, to w tym przypadku funkcjonariusze mieli całkowitą rację. Kierowca jadący lewym pasem nie zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, podczas gdy zrobili to pozostali uczestnicy ruchu, którzy jechali środkowym i lewym.

Oczywista sprawa – przecież tak dochodzi do wypadków, bardzo często ze skutkiem śmiertelnym. Piesi w naszym kraju są zabijani na pasach nagminnie i trzeba to ukrócić. Jest to karygodne wykroczenie skutkujące mandatem w wysokości 500 złotych oraz dziesięcioma punktami karnymi. Tłumaczenia, że „nie denerwuj mnie chłopie”, „ja prawo jazdy robiłem w 62.”, „ja Was utrzymuje z moich podatków” i „weź pan, bo pana kopne w d***ę” są zupełnie nie na miejscu w kierunku funkcjonariusza policji. Z resztą oceńcie to sami. Chyba nie znajdzie się nikt, kto przyzna rację temu panu.

ZOBACZ:Alkohol i papierosy niebawem podrożeją. Rząd stwierdził, że podniesie ceny

źródło fot. i wideo: youtube.com

BORowcy

[WIDEO] BORowcy wyprzedzali na zakręcie i podwójnej ciągłej. Cud, że nikt nie zginął!

Patrząc na to jak jeżdżą BORowcy, nie ma się co dziwić, że mają tyle wypadków. To, co zrobił ten kierowca przechodzi wszelkie wyobrażenia. Po pierwsze – podwójna ciągła. Po drugie – zakręt. Po trzecie – skrzyżowanie. Po czwarte – zza TIR-a. Przecież to się nie mieści w głowie. Czy doczekamy czasów, że ktoś się za to porządnie weźmie? Kiedy wreszcie będziemy się mogli czuć na polskich drogach bezpieczni?

BORowcy nie przejmują się niczym. Gdyby nie to, że kierowca osobówki zwolnił i ich wpuścił, to zapewne doszłoby do zderzenia czołowego. Pytanie – co by było, gdyby ucierpiał jakiś ważny polityk? Może wtedy wreszcie ktoś by się za to wziął! Bo jak widać przypadek chłopaka z Seicento nic nikogo nie nauczył!

ZOBACZ:Potężny WĄŻ zamieszkał w łazience NIEWIDOMEGO. „Myślałem, że to rura w izolacji…”

źródło fot. i wideo: youtube.com

basen

Po tym co się stało, dzieci boją się przychodzić na ten basen. Nie ma się co dziwić!

Aktywność fizyczna jaką jest basen stała się w ostatnich latach elementem wielu planów zajęć. Dzieci mają zapewnione 2 godziny pływalni w ciągu tygodnia. Jest to bardzo dobry pomysł. Dobrze wiemy, że to świetny i zdrowy sposób na spędzenie czasu. Niestety, tym dzieciom w lubelskim wyjścia w to miejsce będą się źle kojarzyły już zawsze. Wszystko przez przeklęte suszarki do włosów.

Uczennice z SP w Świdniku zostały porażone prądem, gdy po zajęciach suszyły sobie włosy. Moje dziecko zostało porażone, gdy włączało suszarkę. Dzięki Bogu nic się nie stało. Córka się przestraszyła. Mówi, że teraz boi się korzystać z suszarek. Myślę, że w przypadku innych dzieci ze szkoły, jak też innych rodziców, strach i pewna obawa pozostanie – powiedziała „Dziennikowi Wschodniemu” jedna z matek. Tylko dlaczego do tego doszło? Czy wyjścia na basen na prawdę są niebezpieczne? Zdaniem elektryków najprawdopodobniej chodzi o wyładowanie elektrostatyczne, czyli nagły chwilowy przepływ ładunku elektrycznego pomiędzy dwoma obiektami o różnych potencjałach. Następuje, kiedy gromadzą się ładunki elektrostatyczne, np. przy zdejmowaniu swetra – tłumaczył dyrektor podstawówki.

 

ZOBACZ:12-latka zgwałcona przez braci i wujka. Zwyrodnialcy odrąbali jej głowę!

 

Cóż, całe szczęście, że wszystko tylko tak się skończyło. Aż strach pomyśleć, gdyby prąd zaatakował mocniej. Mimo wszystko, jest to wina osób z pływalni odpowiedzialnych za bezpieczeństwo swoich klientów.

źródło: se.pl fot. pixabay.com

rowerzystę

Rowerzystę jadącego bez świateł zatrzymała policja. Gdy dmuchnął w alkomat, policjanci byli w szoku!

Problem pijanych kierowców to w Polsce codzienność. Ludzie, którzy wsiadają za kółko po wypiciu są zagrożeniem dla każdego z nas. Nieważne, czy jedziesz samochodem, rowerem czy hulajnogą. Zawsze jest to niebezpieczne. Tego rowerzystę, który jechał bez świateł zatrzymała policja. Gdy dmuchnął w alkomat, funkcjonariusze byli zdumieni. Zapewne widzieli takie coś pierwszy raz w życiu.

Policja zatrzymała do kontroli rowerzystę jadącego bez świateł. Okazało się, że nie było te jedyne wykroczenie 40-latka z gminy Nowy Korczyn. Gdy dmuchnął w alkomat, w sprzęcie brakło skali pomiarowej. Dopiero na komendzie policjanci otrzymali konkretną odpowiedź dotyczącą trzeźwości mężczyzny. Wynik? 4,24 promila alkoholu we krwi. Funkcjonariusze nie mogli w to uwierzyć. Zapewniają, że 40-latek odpowie za swój czyn i poniesie konsekwencje wybryku.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Wzajemny nokaut zawodników w muay thai. Takiej historii jeszcze nie było!

 

Na prawdę trzeba nie mieć wyobraźni, żeby wsiąść na rower w takim stanie. Przecież 4 promile to ponoć dawka śmiertelna. Jak widać – nie dla wszystkich… Rodzina jest pewnie dumna z jego osiągnięcia.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

krokodylami

[WIDEO] Chciał popływać w ZOO z krokodylami. Skończyło się tragicznie!

Jak bardzo trzeba być nienormalnym, żeby zdecydować się na taki krok. Ten mężczyzna chciał popływać w ZOO z krokodylami. Skończyło się, jak się skończyło… Jak to mówią – selekcja naturalna. Każdy chce spełniać marzenia. Jedni marzą o wspaniałych wakacjach, drudzy o świetnym aucie a jeszcze inni chcą pływać ze strasznie groźnymi zwierzętami.

Myślicie, że ten gość był trzeźwy? My uważamy, że ewidentnie przedobrzył z jakimiś używkami. Żeby włamać się do ZOO i próbować popływać z krokodylami, to trzeba być na prawdę pozbawionym jakiejkolwiek wyobraźni. Cóż, oglądajcie!

ZOBACZ:[WIDEO] Prezenterka pokazała za dużo w telewizji śniadaniowej. Była tego świadoma?!

źródło fot. i wideo: youtube.com

pizzy

Znalazł w pizzy z Lidla niebezpieczny przedmiot. Skąd to się w niej mogło wziąć?!

Skandal i zaniedbanie to najdelikatniejsze słowa, jakie mogą opisać to, co przydarzyło się mieszkańcowi Lublina. W pizzy z Lidla skrywała się niespodzianka, której się nie spodziewał. Mężczyzna zakupił przysmak firmy McEnnedy za 6,99zł. Po powrocie do domu postanowił spożyć go razem ze swoją dziewczyną.

Ku jego zdziwieniu, po rozpakowaniu pizzy, zauważył wystający z niej… gwóźdź. Skrywał się on w cieście. Rzecznicy i przedstawiciele Lidla póki co sytuacji nie skomentowali. Mężczyzna zdjęcie wstawił na facebookowy „spotted Lublin”. Ku przestrodze, postanowił poinformować o tym większą liczbę osób, aby te zawsze sprawdzały posiłek, zanim przejdą do konsumpcji. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby tego nie zauważył. Mogło się skończyć na prawdę tragicznie.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Ten film idealnie pokazuje że karma wraca. Pokaz chamówy w Łodzi i szybka nauczka!

 

Znaleźliście kiedyś jakieś dziwne przedmioty w produktach zakupionych w Lidlu? Jeżeli tak, to przesyłajcie nam zdjęcia, abyśmy mogli ostrzec odbiorców.

pizzy

źródło: o2.pl

fot. spotted lublin, pixabay.com

starsza

[WIDEO] Starsza babcia wskakuje na jezdnię i jeszcze ma pretensje. Krok od tragedii!

Jeżeli jest przejście dla pieszych, to kultura jazdy wymaga od nas tego, żeby osobę przepuścić. W tym przypadku, starsza pani wbiegła na ulicę w takim miejscu, gdzie najmniej można było się jej spodziewać. Ewidentnie zadziałał tutaj totalny brak wyobraźni. Co więcej, zamiast przeprosić kierowcę, babcia krzyknęła: „Chyba widzisz mnie z daleka?!”. Idealny przykład bezmyślności ludzi!

Każdemu z nas zdarzyła się sytuacja, gdy zdenerwował się prowadząc samochód. Jest to nieuniknione i tyle. Lecz to, co zrobiła ta starsza pani przechodzi ludzkie wyobrażenia. Na drodze szybkiego ruchu dosłownie wbiegła pod samochód. Gdyby nie refleks kierowcy, najprawdopodobniej by zginęła. Zamiast podziękować, to jeszcze pretensje. Co za ludzie!

ZOBACZ:[WIDEO] Tak wyglądają mieszkania w jakich żyją Polacy w Holandii. Aż ciężko się na to patrzy…

źródło fot. i wideo: youtube.com

narkotyki

UWAGA! Na rynek trafiły narkotyki, które….

Uwaga rodzice! Policja ostrzega, że na rynek trafiły narkotyki, które wyglądają jak słodycze. Z łatwością można je pomylić z cukierkami.

Policjanci z Georgia w USA zatrzymali mężczyznę, który miał pełną torbę narkotyków. Wyglądały identycznie jak słodycze.

Zatrzymany posiadał duże ilości marihuany a produkt imitujący cukierki zawierał kokainę. Część narkotyków była w formie…lizaków.

Policja wydała komunikat, w którym ostrzega przed przyjmowaniem słodyczy od obcych. Rodzice powinni być szczególnie uważni.

W związku z szybkim rozprzestrzenianiem się narkotyków zachodzi ryzyko, że te imitujące słodycze dotrą niebawem do Europy.

Źródło: chwilesloneczne.blogspot.com

Fot. chwilesloneczne.blogspot.com, TVN 24

ZOBACZ TEŻ: https://wpolityce24.pl/tego-nie-ma-w-mediach-chiny-morduja-caly-narod-swiat-milczy/

Przerażające spotkanie: 2,5-METROWY POTWÓR zakradł się do garażu! Żeby się go pozbyć potrzebni byli specjaliści…

Nikomu nie życzymy takiego spotkania w ciemną noc!

 

Na teren klubu golfowego na Florydzie zakradł się nieproszony gość. Na razie nie wiadomo jakim cudem udało mu się dostać na teren klubu, na szczęście został w porę zauważony.

 

Służby zaalarmował mężczyzna mieszkający tuż obok. Zgłosił on, że widział w budynku garażu klubu golfowego podejrzane zwierzę, prawdopodobnie aligatora. Specjaliści zajmujący się odławianiem dzikich zwierząt potwierdzili te przypuszczenia – natrafili na wielkiego, 2,5-metrowego gada.

 

Na szczęście aligator nie wyrządził nikomu krzywdy. Złapany żywcem został wkrótce wypuszczony do swojego naturalnego środowiska. Zwierzęta te żyją przede wszystkim na bagnach, w korytach rzek, w jeziorach i mniejszych zbiornikach wodnych. Na Florydzie są dość powszechne i zdarza się, że zapuszczają się w okolice ludzkich siedzib.

 

Ich populacja w południowych stanach USA jest szacowana na milion osobników, a ze względu na potężne szczęki i sporą szybkość mogą stanowić śmiertelne zagrożenie także dla ludzi. Tym razem na szczęście skończyło się wyłącznie na strachu.