dzieci

Filmował dronem bawiące się w wodzie dzieci! Kilka chwil później zobaczył obok nich coś przerażającego!

Dan Watson z USA zupełnie przez przypadek uratował życie grupce dzieci  bawiącej się w wodzie obok plaży New Smyrna Beach na Florydzie (USA). Mężczyzna, który zawodowo zajmuje się fotografią wziął ze sobą drona, aby nagrać kilka ujęć i zrobić zdjęcia. W pewnym momencie zauważył, że obok maluchów pojawił się cień. Kiedy przyjrzał się mu bliżej był przerażony!

Do tego niepokojącego zdarzenia doszło 23 czerwca na plaży New Smyrna Beach na Florydzie. Dan Watson wraz z rodziną spędzali tam beztrosko czas. Mężczyzna zabrał ze sobą drona i zaczął nagrywać nim okolicę. W pewnej chwili nakierował go na grupkę dzieci (w tym jego własne) bawiącą się przy brzegu. Wtedy zaniepokoił go dziwny cień, który pojawił się w pobliżu maluchów. Okazało się, że był to rekin.

 

 

 

Przerażony mężczyzna i jego żona zaczęli krzyczeć by maluchy natychmiast opuściły wodę. Na szczęście rekin nie zaatakował, a dzieci bezpiecznie wyszły na brzeg. Dan Watosn przyznał, że gdyby nie dron zapewne doszłoby do tragedii. Rodzina mężczyzny jeszcze długo po incydencie dochodziła do siebie. Na szczęście w tym przypadku nikomu nic się nie stało i skończyło się tylko na strachu.

 

źródła: fakt.pl, youtube.com foto pixabay.com

 

210

Ciężarówka zderzyła się z 210 kilogramowym aligatorem, który spacerował autostradą! Finał okazał się tragiczny dla (…)!

Do zaskakującego zdarzenia na drodze doszło na autostradzie  przebiegającej przez Florydę (USA). Potężna amerykańska ciężarówka zderzyła się czołowo ze spacerującym beztrosko po drodze ważąycym 210 kilogramów aligatorem! Niestety finał okazał się fatalny w skutkach dla gada, który skonał w męczarniach. Ekolodzy, którzy uśpili aligatora byli zszokowani tym, że zwierzę nie zginęło na miejscu.

Według informacji podawanych przez amerykańskie media wynika, że widok krokodyli na szosach szybkiego ruchu nie jest na Florydzie niczym dziwnym, jednak 210 kilogramowy aligator, który zapędził się aż na dość odległą od akwenów wodnych autostradę jest ewenementem. Niestety beztroski spacer nie skończył się dla 3,5 metrowego gada zbyt dobrze.

 

Do usunięcia rannego aligatora potrzebny był ciężki sprzęt, a ruch na tym odcinku autostrady wstrzymano na prawie dwie godziny. Mimo szybkiej interwencji pracowników miejscowego schroniska, którzy podali gadowi leki, jego życia nie udało się ocalić. Aligator odniósł poważne obrażenia wewnętrzne, a ciężarówka, która się z nim zderzyła nie nadawała się już do dalszej jazdy.

 

źródła: wprost.pl, foto youtube.com

 

piorun

Jechał motocyklem podczas burzy! W pewnej chwili w jego kask uderzył piorun i (…)!

45-letni Benjamin Austin Lee podczas burzy spotkał się ze swoim przeznaczeniem. Amerykanin był wielkim fanem jednośladów i na swoim motorze jeździł niemal codziennie. Pech chciał, że feralnego dnia nad Florydą przechodziła potężna burza z piorunami. Motocyklista nie miał możliwości zjechać z drogi, ponieważ poruszał się autostradą stanową. W pewnym momencie piorun uderzył w jego kask!

Niestety spotkanie z niszczycielską siłą skończyło się dla 45-latka tragicznie, ponieważ uderzenie pioruna zabiło go. Do dramatu doszło na autostradzie międzystanowej nr 95, piorun  trafił mężczyznę prosto w głowę. Uderzenie okazało się tragiczne w skutkach. Kask został przepalony na wylot, policjanci, którzy przyjechali na miejsce powiedzieli, że wyglądał tak, jakby duża pięść zrobiła w nim dziurę.

 

 

 

Mimo natychmiastowej próby reanimacji życia Benjamin’a nie udało się uratować. Świadkowie zgodnie przyznają, że widok mężczyzny był makabryczny, a siła uderzenia zrzuciła go z motocyklu dobre kilkadziesiąt metrów. 45-latek osierocił pogrążonych w żałobie żonę i dzieci.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Mąż zabrał ją na wymarzoną podróż poślubną! Wtedy nie wiedziała co tak naprawdę na nią czeka!

Isabell Hellmann z niecierpliwością czekała na podróż poślubną, którą zaplanował jej mąż. Wyjazd miał być niespodzianką, a Isabelle miała przeżyć niezapomniane chwile. Kobieta nie spodziewała się, że Lewis planuje ją zamordować, by zgarnąć cały majątek. Zbrodnię doskonałą zaplanował z najmniejszymi szczegółami, tak by wyglądało to na wypadek. Na swoje nieszczęście popełnił fatalny błąd, który pozwolił zdemaskować jego mroczny sekret.

Para wybrała się w podróż poślubną na Florydę. 42-letni Lewis Bennett wynajął nawet statek, który wraz ze swoją świeżo upieczoną żoną Isabelle mieli pływać po cieśninie Florydzkiej. To właśnie na nim doszło do zbrodni. Kobieta nie zdawała sobie sprawy, że mąż chce się jej pozbyć i w pełni mu ufała. Niestety na jachcie rozegrał się dramat. Mąż najpierw zamordował Isabelle, a następnie zatopił statek pozorując nieszczęśliwy wypadek.

 

 

 

Podczas rozprawy w sądzie zeznał później, że podczas zderzenia statku ze skałą przebywał pod pokładem, a kiedy wyszedł na górę nigdzie nie widział żony więc ratował się sam, ponieważ jacht gwałtownie nabierał wody. Mężczyzna zapomniał o jednym istotnym szczególe nie nadał sygnału SOS. Zrobił to dopiero po całkowitym zatonięciu łodzi z tratwy ratunkowej, na którą zabrał jedynie antyczne monety o dużej wartości co zdaniem sędziego świadczy o jego morderczych zamiarach względem żony. Z ustaleń śledczych wynika, że 42-letni Amerykanin chciał również odziedziczyć dom do, którego się wprowadził i majątek kobiety dlatego posunął się do zbrodni. Niestety ciała Isabelle jak dotąd nie odnaleziono.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com

 

 

CO ZA GŁUPOTA! Podpłynęli do ogromnego aligatora, żeby poklepać go po plecach – to nie mogło skończyć się inaczej! [VIDEO]

Floryda słynie z bagien pełnych aligatorów. Śmiałkowie, którzy chcą je oglądać mogą wybrać się na specjalny rejs. Tym razem jednak turystom zapewniono dodatkowe atrakcje w postaci skaczącego aligatora!

Łódź przewożąca turystów po jednym z florydzkich jezior podpłynęła bardzo blisko aligatora wylegującego się na brzegu. Zwierzę było potężne i wydaje się, że ludzie na łódce zupełnie to zlekceważyli. Nieodpowiedzialny przewodnik dodatkowo zachęcał ich do poklepania bestii po plecach… rozsądne, no nie?

 

ZOBACZ: Przerażające skutki powodzi: KROKODYLE i WIELKIE PAJĄKI w miastach! [FOTO]

 

 

Aligator w pewnym momencie rzucił się wprost na łódkę. Na szczęście dla pasażerów przeleciał przez cały pokład nie interesując się nikim i usiłował wskoczyć do wody. Traf chciał że wybrał wąską przestrzeń pomiędzy barierkami i na dłuższą  chwilę zawisł zaklinowany.

 

Ostatecznie na szczęście gad wskoczył do wody, a turyści nie musieli już pić kawy tego dnia. Oby to wydarzenie nauczyło ich i wszystkich oglądających filmik, że z naturą nie ma żartów!

inwazja

Inwazja jadowitych zwierząt na Florydzie. Będzie ich co raz więcej, a już nie da się przejść!

Inwazja jadowitych ropuch zalała pewne miasto na Florydzie. Ludzie są w szoku i twierdzą, że nie da się przejść. Sytuacja ma miejsce w Palm Beach Gardens. Pierwsze płazy pojawiały się już w połowie marca, teraz ich liczba wzrosła i prognozuje się, że może być ich co raz więcej. Mieszkańcy nie kryją zaniepokojenia.

W piątek rano to było coś jak wielki exodus ropuch. Są malutkie i wychodzą z jeziora. Na początku nie wiedzieliśmy, czy to ropuchy, czy żaby. Jest ich tak dużo, że nie da się zliczyć – powiedziała pani Jennie Quasha dla The Palm Beach Post. Inwazja jadowitych ropuch zalała miasto i ciężko powiedzieć, jak władze sobie poradzą z tą ciężką sytuacją. Płazy największą krzywdę mogą wyrządzić dzieciom oraz zwierzętom domowym. To wszystko przez toksyny, które wydzielają ropuchy. Wszędzie widać olbrzymie ilości ropuch, pokrywają każdy kawałek ziemi. Nie da się przejść trawnikiem, nie nadeptując na którąś z nich – stwierdziła Quasha. Zwierzęta powchodziły do basenów domowych, ludzie zastanawiają się co zrobić w tych okolicznościach.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Misiek z Nadarzyna zdradza co myśli o „Masie”. Czy w książkach Sokołowskiego jest prawda?!

 

Do inwazji miało dojść ze względu na wysokie temperatury oraz opady deszczu w ostatnim czasie. Natężenie tych dwóch czynników spowodowało tę ciężką dla całego miasta sytuację.

źródło: o2.pl fot. twitter.com

 

dziura

[WIDEO] Na Florydzie pojawiła się dziura w jezdni. To, co odkryli w niej policjanci, zwaliło ich z nóg!

Dziura w jezdni – rzecz spotykana w Polsce na co dzień. Można powiedzieć, że stany naszych dróg już nas do tego przyzwyczaiły. Na Florydzie pojawiła się jednak bardzo dziwna dziura, którą zbadali policjanci. Po dokładnym sprawdzeniu, wszyscy jak jeden mąż stwierdzili, że takie rzeczy widzieli tylko w filmach.

Wszystko zaczęło się od tego, że kierowcy z miasta Pembroke Pines na Florydzie zaczęli się skarżyć na spory ubytek w jezdni. Dziura rzeczywiście była bardzo duża i od razu dla śledczych wydała się podejrzana. Zajęli się nią agenci FBI. Dziura okazała się długim na około 50 metrów tunelem, który znajdował się pod ziemią. W trakcie poszukiwań, zlokalizowano wejście, który znajdowało się w jednym z pobliskich lasów – było sprawnie zamaskowane. Przy nim śledczy odkryli również zabłocone buty, drabinę oraz stertę narzędzi. Policjanci twierdzą, że tunel wykopano ręcznie za pośrednictwem małego kilofa. Według osób badających tę sprawę, miał on prowadzić do banku. Zgodnie twierdzą, że wykopano go w celu rabunkowym.

 

ZOBACZ:Apel ojca Tadeusza Rydzyka na antenie Radia Maryja. Nie wpłacasz, popełniasz grzech!

 

Złodzieje namęczyli się przy tworzeniu tunelu co nie miara. Jakież musiało być ich zaskoczenie, gdy dowiedzieli się, że ich plan został rozszyfrowany i całe wysiłki na marne…

źródło: o2.pl , facebook.com

fot. i wideo: facebook.com

florydzie

Krwawy napad na bank na Florydzie! Wszyscy zginęli!

21-letni mężczyzna sterroryzował jeden z banków na Florydzie. Uzbrojony wszedł do placówki i zabił wszystkich, którzy byli w środku. Do tragedii doszło w oddziale banku SunTrust w mieście Sebring.

21-latek wziął zakładników i kazał im wszystkim się położyć na ziemi. Nagle zaczął do nich strzelać. Policja rozpoczęła szturm po telefonie od napastnika, który stwierdził, że zabił już 5 osób. Mężczyznę zidentyfikowano jako Zephena Xavera. Władze SunTrust wyraziły głęboki żal z powodu strzelaniny. Oświadczenie wystosował prezes Bill Rogers. Miasto Sebring, gdzie rozegrała się tragedia leży około 80 kilometrów od Orlando. Na Florydzie w dniu dzisiejszym mówi się tylko o tym.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Rozzłoszczony byk wpadł w szał. Nagle, rozpoznał osobę, która go karmiła!

 

Motywy działania sprawcy ustala policja. Póki co, wiadome, że zginęli wszyscy, którzy aktualnie znajdowali się w placówce.

florydzie

źródło: o2.pl

fot. PAP

MAKABRYCZNE ODKRYCIE. Zwłoki trójki dzieci znalezione w zamrażarce.

Do makabrycznego odkrycia doszło na Florydzie w miejscowości Live Oak. W zamrażarce, która stała w ogrodzie znaleziono zwłoki trójki dzieci. Najprawdopodobniej był to tragiczny wypadek.  Continue reading „MAKABRYCZNE ODKRYCIE. Zwłoki trójki dzieci znalezione w zamrażarce.”