najdziwniejszych

[WIDEO] Oto jedna z najdziwniejszych sytuacji w historii piłki nożnej. WYDARZYŁA SIĘ… W NOWYM SĄCZU!

Określenie wydarzenia z Nowego Sącza jako jednego z najdziwniejszych w historii piłki nożnej to żadne przegięcie. Od samego patrzenia aż chce się śmiać. Mecz pomiędzy Sandecją Nowy Sącz a GKS Tychy zapisze się na stałe w annałach polskiej ligi. To, co zrobili obrońcy oraz bramkarz drużyny gospodarzy nie mieści się po prostu w głowie. A goście? Nie oszukujmy się, mogli spisać się o wiele lepiej.

Sandecja Nowy Sącz kontra GKS Tychy. Mało kto zwrócił uwagę na wynik po tym co się stało w tym spotkaniu. Jedno z najdziwniejszych wydarzeń na polskich boiskach! Aż ciężko policzyć ilość prób gospodarzy i poświęcenia gości. Niesamowite!

Nieprawdopodobna sytuacja w meczu z GKS-em Tychy

Ta akcja z pewnością przejdzie do historii sądeckiego futbolu‼Zobaczcie sytuację, z której obronną ręką ✋ wyszli nasi zawodnicy 😱https://youtu.be/fxYrbCHS9nM

Gepostet von Sandecja Nowy Sącz am Sonntag, 18. August 2019

ZOBACZ:Taki poród zdarza się raz na 50 milionów. Matka pokazała ZDJĘCIA DZIECI, KTÓRE SZOKUJĄ

źródło fot. i wideo: facebook

rosjanin

[WIDEO] ROSJANIN STRZELIŁ DO WŁASNEGO KOLEGI. Testując hełm trafił go w…

Rosja to stan umysłu – takie stwierdzenie jest znane, popularne i najzwyczajniej w świecie prawdziwe. Ten Rosjanin na przykład daje sobie strzelić z pistoletu w głowę i przeprowadza swoistego typu test hełmu. Gdy wszyscy myślą, że skończy się tragicznie, jego odrzuca, a nagle idzie prosto. Dosłownie nic mu się nie stało. Z jednej strony można go podziwiać za odwagę, z drugiej natomiast nie wiemy jak bardzo trzeba nie szanować życia żeby pozwalać sobie na takie eksperymenty.

Rosjanin postanowił, że da sobie strzelić w głowę z pistoletu. Musiał być w stu procentach pewien tego, że hełm wytrzyma taki strzał. Lecz i tak nie pochwalamy tego typu testów tylko dla kilku sekund „sławy” w Internecie. Niech się cieszy, że nie skończyło się to dla niego tragicznie.

ZOBACZ:Była Miss i nauczycielką. W wolnych chwilach wysyłała zdjęcia swoich piersi 15-latkowi! [FOTO]

źródło fot. i wideo: youtube.com

żart

[WIDEO] Chciał sobie zrobić żart z gościa. Szybko tego pożałował

Życie pranksterów wcale nie jest takie fajne i śmieszne jak mogłoby się wydawać. Każdy ich żart może spotkać się zarówno z pozytywnym odbiorem jak i negatywnym. Tak było w tym przypadku, gdy mężczyzna podszedł do faceta i zatrąbił mu w ucho. Wcale go to nie rozśmieszyło – wręcz przeciwnie. Poczuł się sfrustrowany i w momencie pokazał, że rzeczywiście tak jest. Uderzył tak kolesia w twarz, że aż mu spadły okulary.

Żart żartem, ale nie każdy sobie życzy żeby trąbić mu trąbką do ucha. Pranksterzy muszą się liczyć z tym, że nie zawsze będą odbierani pozytywnie. Gość przez swój wygłup stracił okulary bo trafił na mężczyznę, który miał zgoła inne poczucie humoru niż on.

ZOBACZ:Ten zabawny kot próbował złowić rybę z akwarium! Ostro się przeliczył! [VIDEO]

źródło fot. i wideo: youtube.com

policjant

[WIDEO] Policjant nie wytrzymał i strzelił do Seby. Ten padł na ziemię jak…

Mówi się, że na osiedlach policjanci mają najwięcej pracy. Prawda jest jednak taka, że wszędzie jest jej praktycznie tyle samo. Ten policjant nie wytrzymał oporów i rzucania się jednego z delikwentów i strzelił do niego z paralizatora. Ten padł rażony prądem i już wtedy pożałował tego, że stawiał opór. Nie wiadomo czego dotyczyła ta interwencja, ale jedno jest pewne – funkcjonariusz zareagował prawidłowo. Jeżeli nie da się po dobroci to sięga się po środki przymusu bezpośredniego.

Policjant długo walczył z rzucającym się mężczyzną, lecz w pewnym momencie brakło już sił i musiał się zdecydować na strzał z paralizatora. Jeżeli ktoś utrudnia interwencję to właśnie od tego są środki przymusu bezpośredniego. Według nas uzasadnione użycie. Co o tym myślicie?

ZOBACZ:Na tych drogach kierowcy mogą się czuć niezbyt pewnie. Są one najczęściej kontrolowane przez policję

źródło fot. i wideo: youtube.com

komandos

[WIDEO] Komandos brawurowo odbija zakładnika. SUPERMEN istnieje!

Sytuacja miała miejsce w Chinach. Komandos brawurowo odbił zakładnika zsuwając się po ścianie. Zrobił to w tak niesamowity sposób, że aż ciężko uwierzyć w to, że mu się udało. Zsunął się po linie i gdy już był blisko napastnika to oddał w jego stronę dwa strzały. Nie wiadomo czy mężczyzna zginął, lecz jedno jest pewne – gdyby tylko tacy ludzie służyli w wojsku i służbach specjalnych to na świecie byłoby bezpieczniej. Powiedzieć o nim „ekspert” to jak nic nie powiedzieć.

Komandos level expert w Chinach – tak go trzeba nazwać. Być może dzięki swojej brawurowej i bohaterskiej akcji uratował życie tej kobiety. Bardzo lubimy takie sytuacje, gdy jedna osoba pomaga drugiej. Brawo, panie Supermenie!

ZOBACZ:Nietoperz ukrył się w najmniej spodziewanym miejscu. Mężczyzna został zarażony groźną chorobą

źródło fot. i wideo: youtube.com

rosjanin

[WIDEO] Rosjanin daje sobie strzelić z pistoletu w głowę żeby zrobić test hełmu. Efekt jest niesamowity

Rosja to stan umysłu – takie stwierdzenie jest znane, popularne i najzwyczajniej w świecie prawdziwe. Ten Rosjanin na przykład daje sobie strzelić z pistoletu w głowę i przeprowadza swoistego typu test hełmu. Gdy wszyscy myślą, że skończy się tragicznie, jego odrzuca, a nagle idzie prosto. Dosłownie nic mu się nie stało. Z jednej strony można go podziwiać za odwagę, z drugiej natomiast nie wiemy jak bardzo trzeba nie szanować życia żeby pozwalać sobie na takie eksperymenty.

Rosjanin postanowił, że da sobie strzelić w głowę z pistoletu. Musiał być w stu procentach pewien tego, że hełm wytrzyma taki strzał. Lecz i tak nie pochwalamy tego typu testów tylko dla kilku sekund „sławy” w Internecie. Niech się cieszy, że nie skończyło się to dla niego tragicznie.

ZOBACZ:Tak głosowali więźniowie w wyborach do EUROPARLAMENTU. Zaskakujące wyniki!

źródło fot. i wideo: youtube.com

brazylii

Krwawa strzelanina w Brazylii. Zamaskowani mężczyźni dokonali istnej egzekucji

Do okropnej strzelaniny doszło w Brazylii, gdzie siedmiu zamaskowanych mężczyzn dokonało istnej egzekucji w jednym z barów w dzielnicy Guama w mieście Belem na północy kraju. Zabili oni strzałami w głowę aż 11 osób. Tragedią żyje cały kraj.

W niedzielę wieczorem w Brazylii doszło do strzelaniny. W barze w dzielnicy Guama w mieście Belem na północy kraju było tłoczno co utrudniało ucieczkę przed sprawcami. Zastrzelili 11 osób – czytamy na portalu independent.co.uk. Członkowie brygady antyterrorystycznej poinformowali, że zginęło sześć kobiet i pięciu mężczyzn. Natomiast jedna osoba została ranna. Sprawców na pewno było siedmiu i każdy z nich był zamaskowany. Pod bar mieli oni podjechać na motorach oraz trzema samochodami. Nie udało się ich schwytać. Policja ustala co było powodem ataków.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Ukryte kamery zarejestrowały duchy w domu. Szokujące nagranie stawia włosy na dęba

 

Tragedia wstrząsnęła całym krajem. Ameryka Południowa jest znana z takich sytuacji do których dochodzi tam każdego dnia. Jest tam wiele karteli narkotykowych oraz grup przestępczych podobnie jak w Meksyku, Peru czy Argentynie.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

cwaniaczek

[WIDEO] Cwaniaczek fikał do gościa, a nie wiedział, że trafił na mańkuta. Świetny instruktaż dla leworęcznych!

Mańkuci to osoby piszące lewą ręką. Dla praworęcznych wydaje się to bardzo dziwne i nieosiągalne. Ten cwaniaczek fikał właśnie do mańkuta. Był w stu procentach pewny, że znajduje się w świetnej pozycji wyjściowej. Jednak jego konkurent pokazał mu, co to znaczy dobra taktyka. Koleś pada od jednego uderzenia i leży nieprzytomny. Takie nokauty lubimy, jest na co popatrzeć!

Cwaniaczek fikał ostro do mańkuta. Pech chciał, że nie pomyślał o tym, że rywal zbiera się do jego znokautowania. Rach, ciach, prach i po robocie. Facet pada nieprzytomny i leży w krzakach. Tak się to robi. Znakomity instruktaż dla leworęcznych.

ZOBACZ:Zdjął SZWY w JEDEN dzień po OPERACJI!!! Zobacz, CO stało się POTEM?! (VIDEO)

źródło fot. i wideo:youtube.com

głowę

Dramat w Podlaskim. Mężczyzna odstrzelił głowę panu Marianowi, bo go o to poprosił

Tego w Białymstoku jeszcze nie grali. Przed sądem stanął 37-letni Karol K., który twierdzi, że odstrzelił głowę swojemu przyjacielowi, bo ten go o to poprosił. Użył do tego karabinu. Mężczyzna już wcześniej przyznał się, że on tego dokonał, lecz dalej utrzymuje, że był to przyjacielski gest. Teraz za okazaną pomoc grozi mu nawet dożywocie.

Cała tragedia rozegrała się 17 października 2017 roku w miejscowości Lipiny. W domu Mariana S. siedziało paru kolegów, w tym właśnie Karol K. Mężczyźni popijali piwo oraz alkohol własnej produkcji. Mężczyzna rozpamiętywał sytuację, w której odeszła od niego konkubina i dwójka dzieci, był widocznie przybity tym wydarzeniem. W pewnym momencie zrobił coś, czego nikt się nie spodziewał. Marian S. wyjął karabin mauzer, który dostał od swojego dziadka – pamiętał on czasy II Wojny Światowej i powiedział do Karola K: Strzel raz, ale konkretnie, żebym nie męczył się w szpitalu.Chcesz tego? – zapytał Karol. – Dawaj – rzekł stanowczo Marian. – Na pewno? – jeszcze raz upewnił się 37-latek, a gdy usłyszał – TAK, strzelił mu w głowę. Zabójca stwierdził, że schowa broń w trocinach i poczeka na przyjazd policjantów i karetki. Gdy funkcjonariusze zjawili się na miejscu, Karol K. położył się na ziemi i oddał im się bez żadnych oporów. Żałuję tego, co się stało. Spełniłem tylko prośbę Mariana. Drugi raz nie zrobiłbym tego – powiedział na swoją obronę. Za tę nietypową przysługę grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

 

ZOBACZ:Stewardessa wylała tacę z drinkami na dyrektora linii lotniczych! Takich konsekwencji się nie spodziewała!

 

Jeżeli to jest przysługa wobec przyjaciela, to nawet tego nie komentujemy. Gdyby wasz ukochany kolega poprosił Was o strzelenie mu w głowę, zrobilibyście to? Oczywiście, że nie. Do takich rzeczy dochodzi właśnie przy nadmiarze alkoholu.

źródło: se.pl fot. pixabay.com