Przez tydzień jadła ZUPKI W PROSZKU! Stało się z nią coś okropnego!

Zupki w proszku to znany na całym świecie patent na szybkie poskromienie głodu. Niestety dla naszego organizmu zjadanie takich posiłków chociażby przez kilka dni niesie ze sobą zmiany w organizmie.

Świadczy to tylko o ich chemicznym i niezdrowym składzie, który nie jest obojętny dla zdrowia. Pewna dziennikarka postanowiła wziąć udział w eksperymencie, który miał na celu zjadanie przez tydzień gotowych zupek w proszku. Kobieta przez tydzień jadła codziennie zupki w proszku.

 

Dziennikarka Hana Hong zaczęła jeść przez 5 dni chińskie zupki na każdy posiłek dnia. Problemy zaczęły pojawiać już na drugi dzień! We znaki dawała się kobiecie ospałość i spadek energii.  W kolejnych dniach zaczęło brakować jej innych wartościowych posiłków. Dieta już wtedy stała się dla niej męcząca, więc do jednego z dań postanowiła dodać trochę zdrowych składników.

 

W czwartym dniu ciągłego zjadania zupek w proszku nie czuła przyjemnego uczucia sytości po posiłku, a jednocześnie odczuwała mdłości i brak apetytu. Do tego towarzyszyła jej suchość w ustach i ogromne pragnienie.

Ostatniego dnia kobietę irytowały rzeczy, które normalnie nie wywoływałyby negatywnej reakcji. Dziennikarka podczas eksperymentu straciła na wadze około 1,8 kg.

 

ZOBACZ TEŻ:Krwawa masakra na statku! RYBACY zabili KAPITANA, a następnie…

 

Spożywanie takich produktów wiąże się ze wzrostem ciśnienia we krwi, które prowadzić może do poważnych chorób kardiometabolicznych.

 

Źródło:wprost.pl/pixabay

płaskiej ziemi zwolennicy, płaskoziemcy

Płaskoziemcy znów atakują! Wpadli na nowy pomysł,jak udowodnić, że ziemia jest płaska

Jeśli do tej pory nie zetknęliście się jeszcze ze zwolennikami teorii płaskiej Ziemi, to jesteście naprawdę szczęśliwymi ludźmi. Grono to jest całkiem spore, spotyka się na konferencjach, a nawet przeprowadza eksperymenty mające dowieść ich słuszności. Teraz wymyślili sposób, który ma ostatecznie dowieść, że Ziemia wcale nie jest kulista!

Płaskoziemcy zapowiedzieli, że w 2020 roku wyruszą na rejs statkiem na koniec świata! Gdy tam dopłyną, ostatecznie dowiodą, że wszystko to, czym karmią nas media i nauka, to tak naprawdę bujda na resorach i spisek.

 

Zwolenników płaskiej Ziemi nie odstrasza krytyka ze wszystkich stron. Zrzeszeni wokół Flat Earth International Conference planują rejs bardzo luksusowym statkiem z wieloma atrakcjami. Ciekawe kto za to zapłaci – zapewne ich szeregowi zwolennicy.

 

ZOBACZ: Ziemia pod Włochami skrywa apokaliptyczne zagrożenie. Uczeni biją na alarm!

 

Ich plan wyśmiewa nawet były kapitan statku, który zamierzają wynająć, a z którym rozmawiali dziennikarze The Guardian. Zwraca uwagę, że sam fakt istnienia map morskich opartych o teorię kulistości Ziemi i istnienie systemu GPS obala teorię domorosłych badaczy w samym zarodku.

 

Według płaskoziemców nasza planeta to tak naprawdę dysk, w centrum którego jest biegun północny. Australia wcale nie istnieje i jest mistyfikacją NASA, a jej mieszkańców odgrywają aktorzy. Księżyc i Słońce nad owym dyskiem mają jedynie 52 kilometry średnicy. I może na tym po prostu poprzestaniemy… ale zarazem mamy nadzieję, że rejs się odbędzie i z niemożności dopłynięcia do końca świata po jakimś czasie wróci do macierzystego portu… na około!

 

wprost.pl/ foto: screenshot

delfina

ROZKOCHAŁA w sobie DELFINA! Ten EKSPERYMENT musieli ukryć przed ŚWIATEM

Ten eksperyment udowodnił, ze istnieje miłość międzygatunkowa.

Margaret Howe Lovatt – uczestniczka eksperymentu ufundowanego przez NASA rozkochała w sobie delfina. Eksperyment miał miejsce w latach 70 XX wieku. Po zaskakujących wynikach NASA postanowiła jednak wycofać finansowanie programu „Dolphin Point” i ostatecznie go zamknąć.

 

Co takiego się wydarzyło?

Przez 6 tygodni badaczka mieszkała z delfinem w zamkniętej izolacji, gdzie karmiła go, bawiła się z nim, przez co z każdym dniem coraz silniej zacieśniała więź między ssakiem. W tym czasie uczyła także ”Petera” angielskiego, a nawet próbowała z nim oglądać telewizję.

Z czasem delfin zaczął wykazywać silne pobudzenie seksualne w stosunku do Margaret. Uczestniczka eksperymentu podjęła decyzję, by regularnie zaspokajać go seksualnie z użyciem swojej dłoni.

Sprawa ta szybko rozniosła się po naukowym świecie i postanowiono zaprzestać dalszych działań tego eksperymentu.

 

ZOBACZ TEŻ:Pracownik hotelowy napastował turystkę w windzie. Gdy to zgłosiła, nie spodziewała się takiej reakcji!

 

Po zamknięciu ośrodka „Peter” został przetransportowany do obiektu badawczego w Miami. Nagła rozłąka z Mrgaret Lovatt pozbawiła zwierzę chęci do życia i niedługo potem ssak umarł. Również kobieta przeżyła śmierć swojego podopiecznego, o czym opowiedziała w filmie produkcji BBC.

 

Źródło:focus/pixabay

szczątki

Ten lekarz to istny potwór. PRZECHOWYWAŁ SZCZĄTKI KOBIET PRZEZ TYLE LAT!

Historia jak z horroru. Nazistowski lekarz przechowywał szczątki kobiet przez 74 lata. W Berlinie zostanie pochowanych 300 próbek tkanek pobranych od ludzi zabitych przez nazistów i przechowywanych przez berlińskiego lekarza. Próbki zostały odkryte w 2016 roku na terenie posiadłości profesora anatomii Hermanna Stieve’a z Uniwersytetu Berlińskiego. To właśnie do niego przekazywano zwłoki ciał niemieckich antynazistów, które poddawał sekcji.

Ciała niektórych zamordowanych lekarz otrzymywał zaledwie kilka minut po tym jak zabijano je w więzieniu Plotzensee. Postać strasznego lekarza jest niczym z horroru. Przeprowadzał on badania głównie na zwłokach kobiet. Po tym jak wszystkie je już wykonał, kremował je lub grzebał zazwyczaj w masowych grobach. Próbki tkanek, w większości mające długość poniżej jednego milimetra, znaleziono w małym czarnym pudełku – informuje Bild am Sonntag. Lekarz próbował ukrywać zarówno szczątki jak i całą masę zbrodni nazistów. Stieve zmarł na udar w 1952 roku. Miał on swojego kierowce – przywoził mu ciała z więzienia. Głównie interesowały go ciała młodych kobiet, ponieważ skupiał swoje badania nad menstruacją. Przeprowadził sekcję m. in. 13 z 18 kobiet, którym naziści ścięli głowę za współpracę z Czerwoną Orkiestrą (siatka połączona z wywiadem ZSRR).

 

ZOBACZ:[WIDEO] Kamery w szpitalu nagrały śmierć pacjenta. TO CO UCHWYCIŁY JEST PRZERAŻAJĄCE

Aż ciarki człowieka przechodzą, gdy czyta się o takich bestiach. Ludzie przeżyli ciężkie, mordercze czasy. Powinniśmy bardziej doceniać to, że mamy choć taki pokój na świecie, jaki panuje teraz…

źródło: o2.pl fot. youtube.com

norwegowie

Norwegowie myśleli, że nawiedzili ich kosmici. Okazało się, że…

W ostatnich dniach Norwegowie przeżyli sporą traumę. Dostrzegali na niebie bardzo dziwne znaki i masowo wydzwaniali na policję. Mieszkańcy byli zaniepokojeni ale również zachwyceni, gdyż widok zapierał dech w piersiach. Michael Theusner był jednym z wielu, którzy widzieli na niebie pokaz kolorowych świateł i chmur. Wszystko postanowił nagrać.

Zobaczyliśmy dwie pomarańczowe kropki wznoszące się w niebo i znikające. Chwilę później pojawiły się dziwne światła i kolorowe, rozszerzające się chmury. Po raz pierwszy nie miałem wytłumaczenia na to, co zobaczyłem – powiedział Theusner. Norwegowie nie potrafili wyjaśnić racjonalnie tego wydarzenia. Masowo dzwonili na policję a wielu sugerowało, że nastąpi niebawem atak obcych. Te spekulacje szybko zostały ucięte. Centrum Kosmiczne Andøya wystrzeliło kilka rakiet. To było dobrze widoczne na niebie – wyjaśniła norweska policja. Jednak to NASA spowodowała całe zamieszanie. Wystrzelenie dokładnie dwóch rakiet były częścią AZURE – Auroral Zone Upwelling Rocket Experiment. Obydwie wzniosły się na wysokość około 320 km. Zdjęcia i nagrania uwolnionych przez nie gazów pozwolą naukowcom lepiej zrozumieć przepływ cząsteczek w jonosferze. Autorzy eksperymentu są zadowoleni z wyniku – poinformowała NASA.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Oszpecił sobie twarz żeby udowodnić dziewczynie miłość. TO WYGLĄDA STRASZNIE!

Uspokajamy wszystkich, nie był to atak obcych, lecz trzeba przyznać, że zdziwienie ludzi było zrozumiałe. Nie widzi się na niebie takich rzeczy na co dzień.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

penisa

Chciał powiększyć penisa przy pomocy kompresora powietrza! Tak „wybuchowego” finału się nie spodziewał!

Na niezwykle szokujący pomysł wpadł 37-letni Amerykanin. Mężczyzna nie był zadowolony ze swojego penisa więc postanowił go powiększyć. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie sposób w jaki to zrobił! Mężczyzna podłączył do niego kompresor powietrza. Jedyne co zapamiętał z „zabiegu” to głośny wybuch i pobudkę w szpitalu. Zakrwawionego Ryan’a odnalazła siostra, mężczyzna leżał w kałuży krwi w przydomowym garażu. Przerażona kobieta nie wiedziała co tak naprawdę się stało.

Amerykanin wylądował w szpitalu, a jego stan był bardzo ciężki. Doszło do rozerwania penisa i zakażenie. Lekarze nie mieli pojęcia jak mogło do tego dojść. Kiedy Ryan odzyskał przytomność przyznał się do szokującego pomysłu, jaki wprowadził w życie. Ze szczegółami opowiedział o swoim kompleksie i nieudanych zabiegach chirurgicznych jakie przeszedł. Na swój szalony plan wpadł spontanicznie. Teraz żałuje tego co się stało. Chirurgom nie udało się uratować narządu, ponieważ ciśnienie z kompresora powietrza go rozerwało.

 

 

 

To nie pierwszy przypadek powiększenia penisa „domowymi sposobami w USA. Ryan stwierdził później, że początkowo jego penis ponoć faktycznie urósł, jednak chwilę później usłyszał głośny huk. Policja, która zajmuje się tą sprawą sprawdza, czy pompka, której użył Amerykanin nie była uszkodzona.

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

rosjanin

[WIDEO] ROSJANIN STRZELIŁ DO WŁASNEGO KOLEGI. Testując hełm trafił go w…

Rosja to stan umysłu – takie stwierdzenie jest znane, popularne i najzwyczajniej w świecie prawdziwe. Ten Rosjanin na przykład daje sobie strzelić z pistoletu w głowę i przeprowadza swoistego typu test hełmu. Gdy wszyscy myślą, że skończy się tragicznie, jego odrzuca, a nagle idzie prosto. Dosłownie nic mu się nie stało. Z jednej strony można go podziwiać za odwagę, z drugiej natomiast nie wiemy jak bardzo trzeba nie szanować życia żeby pozwalać sobie na takie eksperymenty.

Rosjanin postanowił, że da sobie strzelić w głowę z pistoletu. Musiał być w stu procentach pewien tego, że hełm wytrzyma taki strzał. Lecz i tak nie pochwalamy tego typu testów tylko dla kilku sekund „sławy” w Internecie. Niech się cieszy, że nie skończyło się to dla niego tragicznie.

ZOBACZ:Była Miss i nauczycielką. W wolnych chwilach wysyłała zdjęcia swoich piersi 15-latkowi! [FOTO]

źródło fot. i wideo: youtube.com

instruktaż

[WIDEO] Zrobiono pierwszy instruktaż sikania. Promienie UV pokazują jak…

Jeżeli mielibyśmy wpaść na wymyślenie bardzo dziwnego pomysłu, to na pewno nie byłby tak dziwny jak ten. Instruktaż do sikania żeby nie oblewać deski. Wpadlibyście na takie coś? Poprzez promienie UV mężczyźni pokazują poprawne sikanie. Prawda jest taka, że raczej nikt nie będzie podświetlał się podczas wizyty w toalecie. Nie jest prościej po prostu ją podnieść i załatwić potrzebę jak cywilizowany człowiek?

Wydaje się to o wiele lepszym rozwiązaniem, no ale panowie mieli pomysł i go wykonali. Pierwszy instruktaż poprawnego sikania do sedesu jest już dostępny! Powinni dostać nagrodę Nobla za ten pomysł…

ZOBACZ:Uważaj na NOWE oszustwo podczas korzystania z BANKOMATU. Uwagę zwróci Ci jeden szczegół

źródło fot. i wideo: youtube.com

przez

[WIDEO] Co tydzień nagrywał swoją córkę przez 14 lat. Efekt jest piorunujący!

Pewien z mężczyzn postanowił nagrywać swoją córkę co tydzień przez 14 lat. Filmik nazwał „Portret Lotty”. Robi on niesamowite wrażenie. Ukazuje przemianę człowieka na przestrzeni tak wielu lat. Od malutkiego noworodka, do pięknej nastolatki. Systematyczność, jaką zachował, jest godna podziwu. Nie jeden by poprzestał po kilku miesiącach. Ten tatuś jednak wytrwale dążył do celu.

Efektem jest znakomity film, który dla Lotty będzie kapitalną pamiątką. Obejrzały go już 33 miliony ludzi, a liczba wyświetleń rośnie z każdym dniem. Nic dziwnego, że stał się tak popularny. Chciałoby się któremuś z Was nagrywać swoją córkę co tydzień przez 14 lat?

ZOBACZ:Ma ponad 2,3 tysiąca lat i jest „jedyna w Europie”. Archeolodzy znaleźli wyjątkowy przedmiot

źródło fot. i wideo: youtube.com