samolotu

Pasażerowie samolotu przeżyli prawdziwy koszmar. Wszystko przez niefortunny rejs

Pasażerowie lotu z Barbadosu do Londynu zapamiętają go do końca życia. Tuż po 5:30 na pokład samolotu wpadli przedstawiciele służb medycznych. Wszystko przez to, na pokładzie znajdowały się osoby uczestniczące w rejsie MSC Preziosa, na którym złapały podejrzany wirus. Nagle zaczęły się źle czuć.

W samolocie byli wyłącznie pasażerowie rejsu MSC Preziosa. Choroba wzięła się raczej ze statku, a nie samolotu. Pięciu członków personelu pokładowego zachorowało w trakcie lotu – napisał Trevor Wilson, jeden z pasażerów. Choroba objawiała się mdłościami i uporczywym kaszlem. Rzecznik pogotowia poinformował, że tuż przed 5 rano otrzymali zgłoszenie o tym, że na pokładzie samolotu wiele osób źle się czuje. Działanie polegało na kontroli blisko 30 osób będących pasażerami lotu. Troje z nich przewieziono do pobliskiego szpitala na badania kontrolne. Kwarantanna trwała 90 minut. Najprawdopodobniej nikomu nic złego się nie stało, lecz takie sytuacje w trakcie podróży zawsze napawają strachem. Tym bardziej, gdy tak na prawdę nie wiadomo o co dokładnie chodzi.

 

ZOBACZ:Do wzięcia ślubu nie potrzeba im partnera. Nie uwierzysz z czym związali się ci ludzie!

 

Na szczęście wychodzi na to, że nikt poważnie nie ucierpiał i wszystko dobrze się skończy. Mimo wszystko, zwykły wirus złapany na statku rejsowym spowodował, że w ludziach zapanował strach.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

tasiemiec

[WIDEO] Skąd u człowieka może pojawić się tasiemiec? Ten sobie spokojnie pełzał po łososiu w supermarkecie!

Tasiemiec to pasożyt, o którym słyszał chyba każdy. Często można go spotkać w organizmie, ale rzadziej… w supermarkecie. W tym przypadku, pełzał sobie spokojnie po kawałku łososia. Po zjedzeniu takiego soczystego kawałka ryby, dostałby się on do naszego organizmu. Później, zastanawialibyśmy się nad tym, skąd on się tam wziął. Wideo przeraża…

Mimo, że staramy się prowadzić zdrowy tryb życia, to nigdy do końca nie doprowadzimy do tego, żeby wszystko w naszym organizmie dobrze się układało. Właściciele supermarketów sprowadzają nieprzebadane mięso, w którym mogą być takie przypadki, jak na filmiku. Tasiemiec, spokojnie sobie pełza po łososiu. Wideo jest przeznaczone na prawdę dla ludzi, którzy się nie brzydzą takimi widokami…

ZOBACZ:[WIDEO] Jechał na rowerze przez las. Nie spodziewał się, że nagle wydarzy się coś takiego!

źródło fot. i wideo: swiatfilmikow.pl , youtube.com

Po powrocie z WAKACJI zauważyli, że dzieje się z nimi coś POTWORNEGO! W szpitalu usłyszeli przerażającą DIAGNOZĘ!

Eddie Zytner i Katie Stephens to para Kanadyjczyków, która od zawsze marzyła o wakacjach w pięknym i malowniczym miejscu. Zakochani zdecydowali, że polecą na Dominikanę, gdzie naładują akumulatory przed długimi miesiącami pracy, jaka czeka na nich po powrocie do kraju. Swoje wakacje spędzili w (…) więcej na lalapalmala.pl

 

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto: yputube.com

ŚMIERTELNA BAKTERIA W POLSKICH RYBACH! Czterech mężczyzn trafiło do szpitala, ich stan określono jako ciężki, jednego nie udało się uratować.

Duńskie służby sanitarne poinformowały o czterech przypadka ciężkiego zatrucia po zjedzeniu ryb z polskiej przetwórni BK Salmon.

 

Duńska firma Dansk Supermarked Group poinformowała, że cztery osoby poważnie zatruły się po zjedzeniu łososia pochodzącego z polskiej wytwórni BK Salmon. Ryby były sprzedawane w kilku sieciach sklepów m.in. Netto, Billa czy Salling na terenie całego kraju.  Mężczyźni skarżyli się na bóle głowy i inne dolegliwości ich stan lekarze określili jako ciężki,  jeden z nich zmarł.

Już w maju inspekcja sanitarna wykryła w rybach niebezpieczną dla zdrowia bakterię Listeria monocytogenes. Ponowne badania przeprowadzone w sierpniu również wykazały obecność tej bakterii.

 

 

 

Duńska spółka Dansk Supermarked Group wycofała ze sprzedaży wszystkie ryby pochodzące z polskiej przetwórni.

Źródło WP.PL

Czy znaleziono lekarstwo na autyzm?

Dzisiejsze wydanie dziennika „Rzeczpospolita” informuje o zaskakujących wynikach eksperymentów na zwierzętach, które wskazują całkowicie nową drogę terapii zaburzeń rozwoju tzw. autyzm. Czy udało się wreszcie znaleźć przyczynę tego zaburzenia?

 

Naukowcy z Baylor College of Medicine w Teksasie uważają, że bakterie jelitowe mają wpływ na tak złożone kwestie, jak interakcje społeczne i komunikacja z innymi, czyli problemy występujące u osób z tzw. autyzmem. Manipulując bakteriami w układzie pokarmowym myszy, wywoływali u nich zachowania kojarzone ze spektrum autystycznym. Teraz chcą sprawdzić teorię na grupie pacjentów, którym podawano by specjalny probiotyk. – Inne grupy naukowców próbują wykorzystać leczenie farmakologiczne albo elektryczną stymulację mózgu, aby odwrócić symptomy związane z zaburzeniamirozwoju neurologicznego – mówi dr Mauro Costa-Mattioli, prowadzący te eksperymenty. – Ale my mamy zupełnie nowe spojrzenie. Nie wiemy jeszcze, czy ta metoda będzie skuteczna u ludzi, ale wydaje się to fascynujące, że można zmieniać funkcjonowanie mózgu przez żołądek – czytamy na łamach Rzeczpospolitej.

 

Zespół z Baylor College of Medicine do testowania swojej hipotezy wybrał 60 myszy. W miejsce zwykłej diety, podawano im karmę wysokotłuszczową. Naukowcy porównują to do jedzenia w fast foodach kilka razy dziennie. Potomstwo takich matek wykazywało objawy zaburzeń rozwoju – myszki spędzały mniej czasu z pobratymcami, były mniej ciekawe otoczenia, nie inicjowały kontaktu z innymi osobnikami. Efekty te utrzymywały się nawet po przywróceniu normalnej diety.

 

Czy uda się wreszcie znaleźć przyczynę autyzmu?

 

LOP/”Rzeczpospolita”