[VIDEO] Podczas tankowania samochodu dosłownie „wyleciała w powietrze”! Zobacz jak doszło do tej niecodziennej sytuacji!

Do niecodziennej sytuacji doszło w australijskim miasteczku Mount Warren Park na przedmieściach Brisbane. Para, które pojawiła się na stacji  próbowała ukraść paliwo, co nie uszło uwadze pracującej tam kobiecie. Kiedy ta wyszła przed budynek i podeszła do „klientów” korzystających z dystrybutora doszło do niecodziennego zdarzenia.

 

 

Mężczyzna przebywający w aucie tak się przestraszył pracownicy stacji, że postanowił szybko uciec nie bacząc na to, gdzie stoi jego partnerka i czy wyjęła już wąż paliwowy ze zbiornika auta. W tym momencie kobieta trzymająca gumowy przewód niczym ciśnięta z procy „wyleciała w powietrze”. Siła ciążenia była tak duża, że Australijka przeleciała dobrych kilka metrów.

 

 

Oczywiście nie obyło się bez strat. Kabel został wręcz wyrwany z dystrybutora, z którego wylało się praktycznie całe zgromadzone w nim paliwo. Pracownica stacji pobiegła zaalarmować policję, natomiast wspomniana para złodziejaszków uciekła z miejsca zdarzenia. Jednak dzięki zainstalowanemu na stacji monitoringowi szybko zostali schwytani. Za  idiotyczny pomysł grozi im kara więzienia i pokrycie szkód, które wyrządzili na stacji.

 

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com

samolotu

Pasażerowie samolotu przeżyli prawdziwy koszmar. Wszystko przez niefortunny rejs

Pasażerowie lotu z Barbadosu do Londynu zapamiętają go do końca życia. Tuż po 5:30 na pokład samolotu wpadli przedstawiciele służb medycznych. Wszystko przez to, na pokładzie znajdowały się osoby uczestniczące w rejsie MSC Preziosa, na którym złapały podejrzany wirus. Nagle zaczęły się źle czuć.

W samolocie byli wyłącznie pasażerowie rejsu MSC Preziosa. Choroba wzięła się raczej ze statku, a nie samolotu. Pięciu członków personelu pokładowego zachorowało w trakcie lotu – napisał Trevor Wilson, jeden z pasażerów. Choroba objawiała się mdłościami i uporczywym kaszlem. Rzecznik pogotowia poinformował, że tuż przed 5 rano otrzymali zgłoszenie o tym, że na pokładzie samolotu wiele osób źle się czuje. Działanie polegało na kontroli blisko 30 osób będących pasażerami lotu. Troje z nich przewieziono do pobliskiego szpitala na badania kontrolne. Kwarantanna trwała 90 minut. Najprawdopodobniej nikomu nic złego się nie stało, lecz takie sytuacje w trakcie podróży zawsze napawają strachem. Tym bardziej, gdy tak na prawdę nie wiadomo o co dokładnie chodzi.

 

ZOBACZ:Do wzięcia ślubu nie potrzeba im partnera. Nie uwierzysz z czym związali się ci ludzie!

 

Na szczęście wychodzi na to, że nikt poważnie nie ucierpiał i wszystko dobrze się skończy. Mimo wszystko, zwykły wirus złapany na statku rejsowym spowodował, że w ludziach zapanował strach.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

zajął

[WIDEO] Koleś zajął się w samolocie dwiema stewardessami na raz. To był dla niego niezapomniany lot!

Polacy nagrali w jednym z samolotów mężczyznę, który wyszedł z toalety. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby chwilę po tym nie wyszły z niej dwie stewardessy. Trzeba przyznać, że jest to niespotykana sytuacja. Zachowanie pań na pewno nie pozostało bez odzewu ze strony firmy. Zajął się dwiema na raz. A co! Przecież jedna nie dałaby rady zaspokoić takiego ogiera!

Tak dziwnego nagrania z samolotu jeszcze nie widzieliśmy. Facet opuszcza toaletę a za chwilę wychodzą z niej dwie stewardessy. Zajął się dwiema na raz! Nie ma to, jak ciekawy lot. Na pewno nie zapomni go do końca życia. Oglądajcie!

ZOBACZ:Mężczyźni o tych imionach są najlepsi w łóżku. Ich partnerki to prawdziwe szczęściary!

źródło fot. i wideo: youtube.com

karygodny błąd na lotni

Instruktor nie przypiął go lotni. Ten mężczyzna nie miał prawa przeżyć! [VIDEO]

To nagranie chyba najlepiej pokazuje do czego zdolny jest ludzki organizm w momencie zagrożenia. Dla Chrisa Gurskiego lot na lotni nad szwajcarskimi górami miał być idealnym rozpoczęciem europejskich wakacji. Niestety, omal nie skończył się tragicznie.

Gursky miał wystartować razem z instruktorem, który jednak popełnił fatalny i kardynalny błąd – nie przypiął swojego klienta do lotni! Na nagraniu widać jak pas bezradnie dynda na plecach nieświadomego Chrisa.

 

Gdy lotnia odrywa się od ziemi jest już za późno na reakcję. Prądy powietrzne raz dwa wynoszą lotnię niemal 1200 metrów nad poziom doliny, a próby szybkiego lądowanie spełzają na niczym. Jednak Chris żelazną wolą i siłą mięśni trzyma się podwozia lotni i swojego instruktora.

 

 

W ten sposób Chris wytrzymuje ponad 2 minuty. Wreszcie udaje im się wylądować na pobliskim polu. A w zasadzie to Chris odpada nad samą ziemią, a ląduje instruktor!

 

 

ZOBACZ: Nastoletni nekrofil w rękach policji. Zamordował 14-latkę i wykorzystał jej zwłoki!

 

 

Skończyło się na połamanym nadgarstku i zerwanym ścięgnie lewego bicepsa. Jednak jak twierdzi Gursky, to zdecydowanie lepsze od alternatywnego zakończenia. A ponieważ nie jest zadowolony ze swojego pierwszego lotu… to zamierza przelecieć się jeszcze raz!

 

youtube.com

lotnisko, ufo

Zachowywała się jak burak podczas lotu. Przez nią samolot musiał zawrócić na lotnisko

Pijana kobieta awanturowała się podczas lotu. Przez jej agresywne zachowanie pełen pasażerów samolot musiał zawrócić na lotnisko, z którego wystartował.

Do zdarzenia doszło na pokładzie samolotu należącego do linii lotniczych United Airlines, który odbywał lot z Anglii do Stanów Zjednoczonych. 43-letnia kobieta będąca pod wpływem alkoholu podczas podróży dopuściła się do napaści słownej oraz fizycznej. Jej zachowanie zmusiło pilotów do zawrócenia na lotnisko Heathrow, skąd wystartowano.

 

 

 

Po powrocie samolotu do Londynu okazało się, że załoga przekroczyła dozwolony przez prawo czas pracy. Dwustu pasażerów musiało czekać do następnego dnia, aby złapać lot do Waszyngtonu. Ponadto kobieta naraziła przewoźnika na straty finansowe. Samo paliwo kosztowało ponad pięć tysięcy dolarów.

 

 

 

Kobieta odpowie teraz przed sądem za  upicie się podczas lotu, napaść na załogę oraz zakłócanie porządku publicznego.

 

 

 

 

 

ZOBACZ:Małoletnia ofiara gwałtu urodziła trojaczki. Tylko dwoje z nich przeżyło

 

 

 

 

 

foto pixaby / źródło newshub.co.nz / foxnews.com

fachu, tragedii, gdańska

Żeby to zrobić trzeba być mistrzem w swoim fachu. Wygrał walkę z żywiołem [WIDEO]

Do sieci trafiło wideo pokazujące start samolotu na lotnisku w Birmingham. Pilot siedzący za sterami to mistrz w swoim fachu. Udało mu się oderwać maszynę od ziemi mimo silnego wiatru. 

Materiał zarejestrowano we wrześniu tego roku, kiedy nad Wielką Brytanią przechodził sztorm Ali. Wiatr osiągał wtedy prędkość do 130 km/h. Z powodu niesprzyjających warunków pogodowych wiele lotów zostało wtedy odwołanych.  

 

 

Nagranie pokazuje start samolotu, który zmagał się z żywiołem. Pilot maszyny należącej do linii Ryanair wykazał się nie lada umiejętnościami podrywając samolot z pasa startowego. Na niektórych ujęciach widać jak niewiele brakowało, aby doszło do wypadku. Ten pilot naprawdę zna się na swoim fachu. Na szczęście dla pasażerów, po ciężkim starcie lot spokojnie kontynuowano do docelowego lotniska w Alicante, w Hiszpanii.

 

 

 

 

 

 

ZOBACZ:W jednej chwili znaleźli się w olbrzymim niebezpieczeństwie. Uratował ich trzeźwy umysł [WIDEO]

 

 

 

 

foto pixaby / źródło foxnews.com

skok bez spadochronu

Wyskoczył z samolotu BEZ SPADOCHRONU i bezpiecznie wylądował. Jak? [VIDEO]

Są tacy ludzie, którzy uwielbiają przekraczać granice niemożliwego. Zdecydowanie należy do nich Luke Atkins – 42-letni spadochroniarz z USA. Jakiś czas temu, jako pierwsza osoba na świecie, wyskoczył z samolotu na wysokości 7 tysięcy metrów i bezpiecznie wylądował na ziemi. Tyle, że nie używał spadochronu!

 

Atkins to bardzo znany spadochroniarz. Współpracował z Felixem Baumgartnerem przy jego rekordowym skoku z granic atmosfery, sam wykonał ponad 18 tysięcy skoków na spadochronie, oraz współpracował z producentami filmowymi. Czy można osiągnąć w dziedzinie spadochroniarstwa więcej? Okazuje się, że tak! Trzeba tylko… zrezygnować ze spadochronu.

 

W 2016 roku Atkins podjął próbę skoku bez spadochronu z samolotu lecącego na wysokości 7 kilometrów. Zgodnie z planem, miał wylądować na siatce o wielkości 36 na 36 metrów. Dużo? Nie do końca, jeśli zdamy sobie sprawę z tego, że skacząc z pułapu 7 kilometrów Atkins nie mógł jej nawet widzieć!

 

Drogę do bezpiecznego lądowiska wyznaczały mu specjalnie rozmieszczone światła. Na ziemi czekała jego żona, dzieci i wielu znajomych, oraz fanów. Rekordowy i niecodzienny skok zakończył się kompletnym sukcesem – Luke wylądował bezpiecznie na siatce!

 

 

 

 

W ten sposób stał się pierwszą osobą, która dokonała czegoś takiego w sposób zaplanowany. Jak myślicie, znajdą się kolejni śmiałkowie do czegoś takiego?

 

twitter.com

steward

HIT! Steward minął się z powołaniem! Pasażerowie PĘKALI ZE ŚMIECHU po jego SHOW! [VIDEO]

Ewidentnie mamy do czynienia z człowiekiem, który z najnudniejszej części rejsu zrobi prawdziwe arcydzieło.

 

Pasażerowie linii Southwest mieli okazję zobaczyć zupełnie odjechany pokaz procedur bezpieczeństwa obowiązujących w samolocie. Członek załogi, Nicholas Demore, dał prawdziwe show i – jak się zdaje – tego nie spodziewała się nawet jego koleżanka omawiająca wszystkie czynności wykonywane przez stewarda. W kilku momentach sama krztusiła się ze śmiechu – tak samo jak pasażerowie!

 

Demore dał prawdziwie „zmysłowy” pokaz wykonywania procedur ratunkowych, kierunków wyjść ewakuacyjnych i sposobów użytkowania maski tlenowej i kamizelki. Po takim performensie pasażerowie na pewno na długo zapamiętają wszystkie szczegóły!

 

Kierownictwo linii pochwaliło Demore’a za kreatywność i wyraziło pełne uznanie dla jego pomysłowości i kocich ruchów. I dobrze – im więcej śmiechu w naszym życiu, tym lepiej!

 

 

obronili go przed deportacją

AFERA na lotnisku: pijany jak bela PILOT chciał lecieć z 300 pasażerami na pokładzie! Policja powstrzymała go w ostatnim momencie

Gdyby nie trzeźwa reakcja reszty załogi, trzy setki pasażerów wyruszyłoby w 11-godzinny rejs z pijanym pilotem. W momencie gdy Policja wpadła na pokład samolotu, napruty pilot rozpoczynał procedurę startową!

 

Do skandalu doszło na lotnisku Gatwick w Londynie. Samolot Boeing 777 linii British Airways miał ruszyć aż na Mauritius. Jednak gdy pierwszy oficer zasiadł za sterami, pozostali dwaj piloci wyczuli od niego alkohol.

 

Ponieważ wszyscy pasażerowie byli już na miejscach i w zasadzie samolot mógł kołować na pas startowy, załoga miała małe pole manewru. Jeden z jej członków chwycił za telefon komórkowy i po prostu zadzwonił na policję informując, że od pilota „zionie wódką”, a na pokładzie maszyny jest trzysta osób!

 

49-letni pilot spędził weekend za kratami. Zapewne to koniec jego lotniczej kariery. Zaś liniom lotniczym udało się po dwóch godzinach znaleźć zmiennika i finalnie Boeing dotarł na Mauritius z niewielkim opóźnieniem.

 

„Weszli wprost do kokpitu i po chwili wyprowadzili pierwszego oficera w kajdankach. Ludzie z pierwszych rzędów obserwowali to z otwartymi ustami. Dopiero po chwili dotarło do nich, co mogło się stać”

– opowiedział brytyjskiej prasie jeden z pasażerów.

 

Choć ludzie na pokładzie udawali się w naprawdę rajską część globu, to jednak nie zazdrościmy im tej przygody. Myśl o tym, że w powietrzu nasz los mógłby być w rękach pijaka przyprawia o gęsią skórkę!

 

o2.pl