samolotu, kobieta

Kobieta zdenerwowała się w samolocie na baraszkującą parę. Pokazała wszystkim co robili

Biedny z bogatym się nie dogada. Przekonała się o tym kobieta lecąca w klasie ekonomicznej. Ludzie z pierwszej klasy ciągle ją irytowali – chodzi o parę całującą się, obściskującą i dotykającą się gołymi stopami. Kobieta była tak zniesmaczona zachowaniem swoich współtowarzyszy podróży, że zdjęcie z ich igraszek zamieściła w sieci.

Jak to się stało, że osoba z klasy ekonomicznej widziała to, co dzieje się w pierwszej klasie? Odpowiedź jest bardzo prosta. Laura Lake siedziała na rogu kotary rozdzielającej od siebie oba rodzaje miejsc. Kobieta czuła się strasznie niekomfortowo, gdyż widziała igraszki pary, które przechodziły ludzkie pojęcie. Zażenowana całą sytuacją postanowiła zamieścić zdjęcie na swoim Instagramie. Miejsce w pierwszej klasie – 1000 dolarów. Za dużo drinków przed boardingiem – 100 dolarów. Środek do stóp uleczający cokolwiek, co złapią po wejściu boso do toalety – 20 dolarów. Padnięcie ze zmęczenia po czymś, co według niej było seksowną gierką tuż za ścianką oddzielającą pierwszą klasę – bezcenne – napisała Laura na swoim profilu. Kobieta jednak kilka dni po opublikowaniu usunęła zdjęcie z mediów społecznościowych. Nie wiadomo dlaczego. Ostatnio co raz więcej powstaje grup na Facebooku, gdzie osoby zażenowane zachowaniem swoich towarzyszów podróży dodają zdjęcia, aby ich skompromitować.

 

ZOBACZ:Po 12 latach wybudził się ze śpiączki. To co powiedział zdumiało wszystkich

Nie można się dziwić oburzeniu pani Laury. Człowiek chce spokojnie przelecieć z punktu A do punktu B i niekoniecznie może mieć ochotę na oglądanie obściskujących się par. Od tego jest dom, hotel – ale na pewno nie samolot.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

fachu, tragedii, gdańska, chorwacji

Lecieli na wakacje do Chorwacji. „Czułam się jak w ZOO z dzikimi zwierzętami!”

24-letnia Aneta Zukow i jej 32-letni partner Piotr Nesan wybrali się na wakacje do Chorwacji. Traf chciał, że data ich wylotu zbiegła się z festiwalem muzyki elektronicznej, na który hurmem ruszyli jej fani. 3-godzinny lot z nimi w jednym samolocie zostawił po sobie traumatyczne wspomnienia.

Para wylatywała samolotem linii Ryanair z Manchesteru by wylądować w Zadarze nad północno-zachodnim wybrzeżem Chorwacji. To właśnie nieopodal tego miasta, na wyspie Pag, rokrocznie odbywa się festiwal Hard Island. Tuż po zajęciu miejsc w maszynie okazało się, że większość pasażerów samolotu stanowią właśnie zmierzający na ten event.

 

ZOBACZ TEŻ: Olesno: brał z nią narkotyki, a potem nagrywał jak umiera z przedawkowania

 

Praktycznie cała kilkudziesięcioosobowa grupa była bardzo pijana. Przez trzy godziny lotu załoga nie mogła nad nimi zapanować. Głośne krzyki, śpiewy i inne obsceniczne zachowania były na porządku dziennym.

 

O wulgarnym i obrzydliwym zachowaniu innych pasażerów przeczytasz na kolejnej stronie. 

linie lotnicze

UWAŻAJ na te linie LOTNICZE!!! Za BILET zapłacisz DWA razy bo…

Linie lotnicze rządzą się swoimi zasadami, jednak pewne praktyki są na granicy prawa.

Jedna z klientek porównała ceny biletów na dany lot i wybrała konkretne linie lotnicze. Następnie rozważała zmianę terminu lotu i zobaczyła ciekawą ofertę – zwrotu kosztów biletu. Jak się jednak okazało, operator lotów zastosował praktykę w wyniku, której kobieta za swój lot musiała zapłacić dwa razy! A to dlatego, że… <<<CZYTAJ DALEJ>>>

smoleńskiej, smoleńska, przełomowego, smoleńskiej

Oni również mieli lecieć do Smoleńska. Przez wiele czynników uniknęli śmierci

Dzień 10 kwietnia 2010 roku, kiedy to polska delegacja udała się do Smoleńska zapisał się w polskiej historii jako jedna z najczarniejszych dat. Doszło wtedy do katastrofy smoleńskiej w której zginęło 96 osób na czele z Prezydentem Lechem Kaczyńskim i jego małżonką. Lista osób jest bardzo długa i składa się z wielu polityków oraz ważnych dla Polski osób. Kto wie, jak by wyglądała gdyby nie to, że kilkoro polityków i nie tylko zrezygnowało z podróży w ostatniej chwili.

Listę otwiera obecnie urzędujący Prezydent Andrzej Duda. Jako ówczesny podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP miał wybrać się na obchody. Musiał jednak zrezygnować z podróży ze względu na chorobę córki – Kingi. O tym, że uniknął on śmierci w katastrofie smoleńskiej opowiedział profesor Andrzej Zoll w swojej książce pt. „Od dyktatury do demokracji. I z powrotem”. Dzień przed tragedią były prezes Trybunału Konstytucyjnego spotkał go na peronie czekającego na pociąg do Krakowa. – Spytałem go nawet, czy nie leci rano do Smoleńska. Powiedział, że rozchorowała się jego córka i prezydent zwolnił go z tego lotu – pisze prof. Andrzej Zoll. Ówczesny szef Ministerstwa Obrony Narodowej wycofał się z lotu z powodu choroby swojej matki. W samolocie miał się również znaleźć szef Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. Nie wybrał się tam jednak na prośbę Donalda Tuska, gdyż ten chciał, aby towarzyszył mu podczas obchodów 7 kwietnia. Lista jest o wiele dłuższa.

lądowanie

[WIDEO] Samolot miał awaryjne lądowanie. Pasażerowie przeżyli istny koszmar!

Jak powszechnie wiadomo – najniebezpieczniejsze w locie są start oraz lądowanie. To tam zazwyczaj dochodzi do turbulencji, które często potrafią doprowadzić serce do gardła. Zazwyczaj wszystko kończy się dobrze, lecz w głowie zawsze takie wspomnienia zostają. Tego lotu pasażerowie zapewne nie zapomną do końca życia. Napoje lały im się na głowy, ludzie latali dosłownie po całym pokładzie. Jednym słowem – istny KOSZMAR! Mieliście kiedyś podobne przygody?

To lądowanie zostanie w głowach pasażerów już do końca życia. Jedna z kobiet powiedziała, że już nigdy nie wsiądzie w samolot – taką traumę tam przeżyła. Szczerze? Wcale się nie dziwimy, że ktoś po takiej przygodzie mógłby czuć panikę i przestać latać. Straszne…

ZOBACZ:[WIDEO] Zrzucił sutannę i wystąpił z kleru. Teraz opowiada o tym co się tam działo!

źródło fot. i wideo: youtube.com

płocku

[WIDEO] Amatorskie nagranie z katastrofy samolotu w Płocku. Zginął niemiecki pilot

15 czerwca miała miejsce katastrofa samolotu w Płocku podczas Pikniku Lotniczego. Pewnym mężczyznom udało się nagrać całe zdarzenie. Okazało się, że zginął w nim niemiecki pilot Ralf Buresch. Prokuratura zabezpieczyła już wrak samolotu, wkrótce odbędzie się również sekcja zwłok zmarłego. Aeroklub Ziemi Mazowieckiej późnym wieczorem w sobotę wydał oświadczenie.

Podczas Pikniku Lotniczego w Płocku zginął pilot Ralf Buresch. Mężczyzna miał 58 lat. Oto oficjalne oświadczenie w tej sprawie:

Przez pół roku ciężko pracowaliśmy, aby po kliku latach przerwy Płocki Piknik Lotniczy ponownie powrócił do Płocka. Miało to być dla nas wielkie lotnicze święto, pełne podniebnych atrakcji. Niestety, los chciał, że już na samym początku pokazów zdarzył się tragiczny wypadek. Jest nam strasznie przykro i smutno, i bardzo współczujemy rodzinie, przyjaciołom i znajomym pilota Ralfa (buri) Burescha. Proszę przyjąć od nas najszczersze kondolencje. Wiemy, że bardzo cieszył się, że będzie mógł zaprezentować się płockiej publiczności. Cześć załóg, które swój odlot zaplanowały w poniedziałek, chciały w niedzielę wykonać pokazy upamiętniające tragicznie zmarłego kolegę. Niestety, Urząd Lotnictwa Cywilnego nie wyraził na to zgody. Tym samym oficjalnie ogłaszamy, że w dniu jutrzejszym nie będą wykonywane żadne loty. Blue Sky Ralf (buri) Buresch – informuje na swoim profilu facebookowym aeroklub.

 

ZOBACZ:Jego pasją była hodowla lwów. Przez nielegalne działania źle to się dla niego skończyło…

 

Rodzinie i bliskim składamy szczere kondolencje…

źródło inf. fot. i wideo: petronews.pl 

samolotowej

[WIDEO] Para zabawiała się w samolotowej toalecie. Koleś ich nagrał, jego mina mówi wszystko

Niektórzy ludzie swoje igraszki powinni sobie darować, przynajmniej w pewnych miejscach. Ta para zabawiała się w samolotowej toalecie. Na ich nieszczęście jeden z pasażerów ich nagrał i udawał, że nic nie widzi. Jednak jego mina po prostu mówi wszystko. Zarówno chłopak, jak i dziewczyna byli wyraźnie zawstydzeni całą sytuacją. I nie ma się co dziwić. Nie można już spokojnie poczekać i spełniać swoich pragnień po podróży?

Chodzi o to, że w samolocie latają też dzieci. I jak rodzic ma wytłumaczyć co robiła pani z panem w samolotowej toalecie? Mężczyzna wszystko nagrał, a jego mina mówiła dosłownie wszystko. Widać, że był wyraźnie rozbawiony, a parka zawstydzona – i prawidłowo.

ZOBACZ:[WIDEO] Jeżeli kiedykolwiek przyjdzie Wam do głowy pomysł żeby jechać na pace, to najpierw obejrzcie ten filmik. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach

źródło fot. i wideo: youtube.com

pornografią

Dziecko przez przypadek kupiło bilety lotnicze. Z konta rodziców zniknęła spora sumka

Gdy dzieci bawią się na telefonie, tablecie lub na innym urządzeniu to lepiej je pilnować. Przekonała się o tym para z Nowej Zelandii. Z ich konta nagle zniknęła spora sumka pieniędzy. Po tym jak prześledzili co mogło się stać wyszło na jaw, że za całą sprawą stoi… ich dziecko. Okazało się, że kwota około 6 tysięcy złotych zniknęła dlatego, że młodzieniec kupił im bilety lotnicze do… Brazylii.

Kiedy odkryliśmy, że to prawda, moje serce waliło jak dzwon, zacząłem dzwonić do linii Qantas i firmy Webjet, żeby wyjaśnić sprawę. Próbowaliśmy odkręcić sytuację przez cały weekend – powiedział ojciec chłopca. Sprawca tego zdarzenia ma 13 lat. Gdy z konta znika spora ilość pieniędzy to zawsze szybciej bije serce. Warte pochwały jest tutaj zachowanie linii lotniczych. Początkowo zrozumiały sytuację i zapowiedziały, że trzeba uiścić tylko opłatę związaną z rezygnacją. W toku wydarzeń wyszło na jaw, że chłopiec jest chory na autyzm. I tutaj pojawiło się wspaniałe zachowanie przedstawicieli linii. Postanowili, że oddadzą rodzicom całą kwotę, czyli 2400 NZD – ok. 6 tysięcy złotych.

 

ZOBACZ:Niesamowite odkrycie naukowców na Syberii. Czy ludzie mieli innych przodków o których nie wiedzieliśmy?

 

Zachowanie godne pochwały, wielu ludzi chętnie by skorzystało z takiej pomyłki i nie obchodziłyby ich okoliczności. Oby więcej takich przypadków w których człowiek jest dla drugiego człowieka dobry i wyrozumiały.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

lotniskowej, kanadzie

Rosjanin na lotnisku w Kanadzie przemycał niecodzienny towar. Zapłaci za to krocie kary

Niedawno pisaliśmy o kobiecie, która przemycała przez granicę Chin myszoskoczki. Jak widać przewożenie dziwnych towarów stało się modne, gdyż tym razem Rosjanin na lotnisku w Kanadzie próbował przemycić… 4788 pijawek w bagażu podręcznym. Został on ukarany za swój wyczyn karą 15 tysięcy dolarów kanadyjskich, czyli w przeliczeniu na złotówki będzie musiał zapłacić około 43 tysiące złotych.

Ippolit Bodunow leciał z Rosji do Kanady. Na lotnisku w Toronto w Kanadzie chyba się już nie spodziewał, że coś może pójść nie tak. Okazało się, że całą sprawę dosłownie „wyniuchał” jeden z psów, który wyczuł z bagażu podręcznego Rosjanina dziwny zapach. Wyszło na jaw, że pijawki, które przewoził przez granicę to Hirudo verbana, a on stał się pierwszym w historii człowiekiem, którego złapano za nielegalny import. Hirudo verbana są kontrolowane, ponieważ nadmierne zbieranie dzikich pijawek leczniczych jest poważnym zagrożeniem dla tego gatunku – czytamy w oświadczeniu agencji Environment and Climate Change Canada.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Rosjanin daje sobie strzelić z pistoletu w głowę żeby zrobić test hełmu. Efekt jest niesamowity

 

Jak wiemy, ślina pijawek ma właściwości lecznicze. Ippolit Bodunow będzie musiał liczyć się z zapłaceniem gigantycznej kary w wysokości 15 tysięcy dolarów kanadyjskich (jest to równoznaczne z kwotą około 43 tysięcy złotych). Trzeba przyznać, że trafiła mu się naprawdę droga wycieczka.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne/youtube.com