ojciec roku

[VIDEO]Ten gość to ojciec roku. Pokazał jak nie należy bawić się z dzieckiem!

Kto z nas będąc dzieckiem nie bawił się z rodzicami lub innymi starszymi osobami w samolot lub karuzelę? Dla dorosłego unieść dziecko to żaden problem, a dla malucha wielka frajda. Ale warto w czasie zabawy zachować odrobinę rozsądku, żeby nie skończyło się jak tutaj!

Mężczyzna nagrywający film chwycił swoje dziecko za ręce i zaczął się z nim kręcić w kółko. Problem w tym, że w pewnym momencie… bezceremonialnie wypuścił chłopca z rąk i rzucił nim o ziemię!

 

 

Na filmie wyraźnie widać, że opiekun sam, z własnej woli puszcza ręce dziecka – to nie jest przypadek. Widać też, że malec wale nie jest tym faktem uszczęśliwiony, tylko z przerażoną miną leci ku ziemi! Na szczęście na ziemi znajdowała się spora warstwa śniegu, która prawdopodobnie zamortyzowała upadek.

 

ZOBACZ: DNA nie kłamie – poznaliśmy tożsamość Kuby Rozpruwacza!

 

Co by się jednak stało, gdyby pod śniegiem leżał kamień, znajdował się krawężnik lub pozornie biały puch był w rzeczywistości twardym lodem? To chyba podlegałoby pod paragraf…

 

 

youtube/russiancatshow

grzmotnęła głową o lód

[VIDEO] Grzmotnęła głową o lód. Rzucili się jej na pomoc i polegli w spektakularny sposób!

Pierwsza i naczelna zasada pierwszej pomocy głosi, że przed przystąpieniem do ratowania musimy się upewnić, czy sami jesteśmy bezpieczni i nic nam nie zagraża. Przede wszystkim bowiem nie należy podejmować brawurowych i nie odpowiedzialnych działań. Tych dwoje ewidentnie o tym nie wiedziało – gdy kobieta upadła i grzmotnęła głową o lód, rzucili jej się na pomoc zupełnie bez pomyślunku.

Łatwo się mówi sprzed monitora, ale jeśli widzimy kogoś, kto rypnął głową na lodzie, to chyba dobrze jest samemu uważać, bo lodu może być więcej… tych dwoje nawet o tym nie pomyślało, zobaczcie:

 

 

ZOBACZ: Piękna blond Rosjanka i lód – to nie mogło się udać! A co gorsza, skończyło się boleśnie… [VIDEO]

spadł, galeria handlowa, złodziej

SZOKUJĄCY wypadek. Mężczyzna SPADŁ z dużej wysokości na PRZECHODZĄCĄ pod nim kobietę [WIDEO]

Wczoraj popołudniu w centrum handlowym we wschodnim Londynie doszło do nietypowego wypadku. Mężczyzna spadł z trzeciego piętra galerii wprost na przechodzącą tamtędy kobietę. Policja wyjaśnia okoliczności zajścia.  

Do zdarzenia doszło w Westfield Shopping Centre. Klienci, którzy robili zakupy narażeni byli na wstrząsający widok. W pewnym momencie z ponad 36 metrów na ziemię spadł mężczyzna. W niewłaściwym miejscu, o niewłaściwej porze znalazła się także jedna z kobiet, która została przez niego przygnieciona. 

 

 

 

 

Na nagraniach z zajścia widać, że miejsce, w którym doszło do wypadku było pełne ludzi. Natychmiast wezwano pogotowie ratunkowe. Chociaż według jednego ze świadków, obu rannym osobom, jeszcze przed przybyciem karetki, pierwszej pomocy udzieliła jedna klientek. Kobieta była prawdopodobnie lekarzem. Policja poinformowała, że żaden z uczestników wypadku nie doznał obrażeń, które zagrażałyby ich życiu. Wciąż nie jest jasne jak doszło do zdarzenia. Jedna z wersji mówi, że mężczyzna za bardzo wychylił się przy jednej z barierek znajdujących się na trzecim piętrze i wtedy doszło do jego upadku. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ZOBACZ:Przypadkowa śmierć brata przyniosła ulgę jego siostrze. NA jaw wyszła OKROPNA tajemnica

 

 

 

 

 

foto youtube / źródło bbc.com 

 

 

 

 

urazu

NIEWIARYGODNA historia. Kobieta doznała URAZU podczas SEKSU. Za wszystko wini producenta łóżka

Claire Busby podczas igraszek z mężem spadła z łóżka. Okazało się, że upadek był na tyle nieszczęśliwy, iż kobieta doznała urazu kręgosłupa. Za wszystko wini producenta, dlatego będzie domagać się od niego odszkodowania na drodze sądowej. 

Historia brzmi dość zabawnie, chociaż do końca nie jest. 46-latka uprawiała z mężem sex, gdy zmieniała pozycję spadła z łóżka. Upadając nabawiła się urazu, przez który do końca życia będzie miała kłopoty z kręgosłupem. Kobieta jest przekonana, że nie doszłoby do tego, gdyby nie wadliwe łóżko. Co ciekawe zakupiła je tydzień przed nieszczęśliwym wypadkiem.  

 

 

Teraz 46-latka walczy o odszkodowanie w Sądzie Najwyższym. Firma produkująca łóżka nie zgadza się z jej oskarżeniami. Jej przedstawiciele uważają, że dostarczony mebel był w pełni sprawny oraz dobrze złożony. Co więcej ich zdaniem, kobieta spadła z łóżka, ponieważ zwyczajnie znalazła się za blisko jego krawędzi i straciła równowagę, podczas zmiany pozycji. Sprawa wciąż jest nierozstrzygnięta.  

 

 

 

 

ZOBACZ:Przyjęcie urodzinowe zamieniło się w krwawą łaźnię. W strzelaninie zginęły cztery osoby

 

 

 

 

 

foto pixaby / źródło telegraph.co.uk

martwą żonę, pobocze, agresja drogowa, wypadek, droga, policja

Śląsk: chciał pomóc rannej w wypadku, a sam zginął. Niewyobrażalny pech!

W nocy z wtorku na środę na trasie S-52 z Cieszyna do Bielska-Białej doszło do niezbyt groźnego wypadku. Kobieta jadąca seatem Ibiza straciła panowanie nad autem i uderzyła w barierki. Mężczyzna, który jako pierwszy chciał jej pomóc miał niestety ogromnego pecha.

 

Uderzenie seata było na tyle silne, że elementy jego karoserii posypały się na przeciwległy pas jezdni. Przejechał po nich kierujący KIA sportage 34-latek. Uszkodził przednie koło i elementy zawieszenia. Wyszedł więc z samochodu aby obejrzeć uszkodzenia i wezwać pomoc do rannej w seacie.

 

Mężczyzna zdążył wezwać pogotowie, straż, policję i pomoc drogową. Gdy wracał przez barierki na pas jezdni, gdzie stało jego auto musiał przekroczyć przerwę pomiędzy nimi – znajdował się na około 10-metrowym wiadukcie.

 

Z nie do końca jasnych powodów mężczyzna spadł na dół. Mimo upadku na trawę i niezbyt dużej wysokości, jego życia nie udało się uratować. Wraz z żoną i dwiema córkami jechał na lotnisko do Pyrzowic – wybierali się na wakacje do Grecji.

 

Przy tej tragicznej okazji policja zwraca uwagę, że w razie wypadku przede wszystkim musimy zadbać o własne bezpieczeństwo! Dobrze oznaczyć miejsce zdarzenia i upewnić się, że ani nam, ani innym postronnym nie grozi żadne niebezpieczeństwo. Dopiero wtedy możemy przystąpić do udzielania pomocy.

 

o2.pl/ dziennik zachodni/ foto: pixabay

wypadek, helikopter, pogotowie ratunkowe

Płock: tragiczna śmierć 3-letniego dziecka. Babcia na moment spuściła je z oczu

3-letnia dziewczynka bawiła się pod opieką babci na domowym podwórku w okolicach Blichowa pod Płockiem. W pewnym momencie dziecko wpadło do szamba. Mimo szybko podjętej akcji ratowniczej, nie udało się go uratować.

 

Dziewczynka przebywała na posesji należącej do jej rodziców, w miejscowości Sochocino Praga. Gdy tylko wpadła do szamba, babcia wezwała pomoc. Na miejsce przybyli strażacy oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

 

Strażacy mieli problemy z wydobyciem dziecka, gdyż znajdowało się w przewężeniu zbiornika. Po jego wydobyciu reanimację prowadzili ratownicy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, niestety nie przyniosła ona rezultatu.

 

Na miejsce przybyli wczoraj policyjni technicy i prokurator. Starają się ustalić, jak doszło do tragedii. Jak na razie wiemy jedynie, że babcia opiekująca się dzieckiem była trzeźwa. Czy jednak zbiornik z szambem był odpowiednio zabezpieczony? Skoro trzylatka do niego wpadła, to odpowiedź raczej nasuwa się sama.

 

wp.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

wicepremier ugandy

Wicepremier UGANDY kopie piłkę. Za chwilę wydarzy się coś PRZEKOMICZNEGO!

Trzeba przyznać, że sama próba otwarcia ligi piłki nożnej przez 79-letniego wicepremiera Ugandy Mosesa Ali, powinna budzić szacunek. W tym wieku i z tą nadwagą kopnięcie piłki to iście karkołomne zadanie. W tym wypadku – niemalże dosłownie.

 

Ali otoczony przez wojskowych, oficjeli i rój dziennikarzy chciał kopnięciem dać znak do rozpoczęcia zawodów. Niestety, piłkę kopał ostatni raz chyba jeszcze za Związku Radzieckiego, bo kopniak zakończył się widowiskową glebą połączoną ze zgubieniem buta! Tego nie da się obejrzeć raz:

 

 

 

Na szczęście dla polityka, wszystko dobrze się skończyło – odpowiednia masa zamortyzowała upadek i mężczyźnie nic się nie stało. Sam zresztą zniósł wpadkę w sposób bardzo godny – z szerokim uśmiechem na twarzy. Takiego dystansu do siebie życzymy każdemu z Was!

 

rytro, zamek, schadzka, zamku rytro panorama

Małopolska: nocna schadzka w ruinach zamku zakończyła się dramatycznie!

Miało być romantycznie, tajemniczo, a wyszło boleśnie i o schadzce wie już cała Polska dzięki zainteresowaniu mediów. Dwoje młodych ludzi runęło w przepaść z murów zamku Rytro w Małopolsce!

 

22-letni mężczyzna i 29-letnia kobieta wybrali się o 3 w nocy do ruin zamku Rytro położonego na wzgórzu o wysokości 463 m.np.m. Mieli ze sobą alkohol i w stanie mocno wskazującym spacerowali po rozsypujących się murach.

 

Wreszcie zdecydowali się na wejście do 8-metrowej wieży – najwyższego punktu warowni. Prawdopodobnie wtedy wydarzył się wypadek – oboje runęli na strome zbocze za murami twierdzy!

 

Na szczęście udało im się wezwać pomoc, ale z racji na trudny teren ratownicy nie byli w stanie dotrzeć do nich od razu. Do pomocy zaangażowano strażaków, którzy pomogli ratownikom medycznym znieść na dół poszkodowanych.

 

Okazało się, że oboje mieli więcej szczęścia niż rozumu – 29-latka skończyła schadzkę ze złamaną ręką. A 23-letni mężczyzna? Tego nie wiadomo, bo… jak tylko dostał się na SOR umknął przy pierwszej nadarzającej się okazji!

 

Nie wiemy, dlaczego 23-latek nie zechciał poddać się leczeniu w szpitalu. Może wstydził się całego zamieszania, a może alkohol go znieczulił. Ciekawe czy to twarde lądowanie będzie okazją do przemyślenia sensowności tego ciekawego, acz tajemniczego mezaliansu?

 

źródło: fakt.pl foto: zdjęcie zamku rytro/ wikipedia.pl 

pogotowie, pracownika

Tatry: 10-latek chciał się ZAKRAŚĆ do pokoju koleżanek. Wypadł z okna!

Do nieszczęśliwego wypadku doszło w miejscowości Murzasichle nieopodal Zakopanego. W jednym z pensjonatów 10-letni uczestnik kolonii chciał zajrzeć do pokoju swoich koleżanek. Jednak zamiast zrobić to przez drzwi, postanowił przejść przez dach!

 

Chłopiec wyszedł przez okno na daszek, którym mógł przedostać się pod okno pokoju koleżanek. Niestety dla niego, w tym samym momencie do jego pokoju wszedł wychowawca. Mały kaskader wystraszył się, stracił równowagę i runął w dół z wysokości pierwszego piętra!

 

Na szczęście dla niego wypadek nie zakończył się groźnie. 10-latek poobijał się trochę, ale nie złamał sobie ani jednej kości. Mimo to trafił do szpitala, gdzie przeszedł szczegółowe badania i poddano go obserwacji.

 

Ten wyjazd wakacyjny młody człowiek na pewno zapamięta na długo. To będzie dla niego bolesna ale cenna nauczka. Jednak jeszcze gorzej ten wyjazd będzie wspominał rzeczony wychowawca, który zapewne nie uniknie niemiłych konsekwencji.

 

fakt.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne