selfie

[VIDEO] Nastolatka chciała zrobić sobie wyjątkowe zdjęcie! Wtedy zaatakował ją „potwór” z głębin!

13-letnia Megan Pagnini z USA idealne zdjęcie omal nie przypłaciła własnym życiem! Nastolatka wybrała się z koleżanką na plażę Psimo Beach w Kalifornii, gdzie przy zachodzie słońca weszła do Oceanu. Sceneria do zdjęcia była po prostu wyjątkowa, jednak spokój zmącił „potwór z głębin”, który wyskoczył z wody i dotkliwie zranił nastolatkę.

 

 

 

Zwierze, które zaatakowało 13-letnią Megan to lew morski. Ssak dotkliwie ugryzł ją w nogę, a rana okazała się na tyle poważna, że dziewczyna musiała zostać przetransportowana do szpitala. Amerykanka przyznała, że była przerażona atakiem, chciała zrobić sobie fajnie zdjęcie i powygłupiać się z koleżanką. W życiu nie przypuszczała, że może jej stać się coś złego. W szpitalu lekarze usunęli jej martwą tkankę i zaszyli nogę.

 

 

 

Od wypadku minęło dopiero kilka dni,  jednak Megan już panicznie boi się uchatek, które do tej pory uważała za niegroźne. Nastolatka zapowiedziała, że już nigdy nie podejdzie do żadnej z nich, a po tym co ją spotkało będzie mieć traumę do końca życia. Naukowcy przypuszczają, że agresywne zachowanie ssaka miało związek z zatruciem neurotoksynami występującymi w skorupiakach (główne pożywienie uchatek) jedzących toksyczne algi morskie.

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com

zdjęcie

Chciał zrobić niezwykłe zdjęcie podczas wakacji! Prawie zabił swoją dziewczynę!

Kelly Castille i Kody Workman to para podróżników, która relacje ze swoich wyjazdów opisuje na Instagramie. Oczywiście wszystko opatrzone jest fotografiami, które pokazują miejsce, w którym aktualnie się znajdują bądź zwiedzają. Ostatnio wybrali się do Tajlandii o czym nie omieszkali poinformować, jednak zdjęcie z podróży jakie opublikowali wywołało ogromne kontrowersje. Wszystko przez bardzo niebezpieczne ujęcie.

Afera wybuchła po tym jak podróżnicy opublikowali zdjęcie z basenu znajdującego się nad przepaścią. Widzimy na nim jak mężczyzna stoi w basenie, a jego dziewczyna wisi nad przepaścią. Choć Kelly przyznała, że nie widzi w tym nic złego bo czuła się bardzo bezpiecznie, to internauci są odmiennego zdania. Zarzucają parze nonszalancję i szukanie rozgłosu na siłę.

 

 

 

Po fali hejtu podróżnicy postanowili odnieść się do nieprzychylnych komentarzy i oskarżeń i wystosowali oświadczenie. Napisali w nim, że wszystko co robili było bezpieczne i zachowali odpowiednie środki ostrożności. Mimo to komentujący nadal nie ustępują twierdząc, że para naraża na utratę zdrowia bądź życia inne osoby, które będą chciały ich naśladować.

 

https://www.instagram.com/p/BvwamQAF0Lm/

 

źródła: instagram,com, foto instagram.com

blachara

[WIDEO] Blachara zaliczyła przypał robiąc sobie selfie. W pewnym momencie zaczęła…

Blachara to kobieta, która lubuje się w szybkich samochodach i zwraca uwagę głównie na gruby portfel. Nic innego się dla niej nie liczy. Ta blondynka chciała sobie zrobić selfie z luksusowym autem i zapewne później wrzucić gdzieś na Instagram i chwalić się, że to jej. Pech chciał, że w samochodzie siedział kierowca, a za razem właściciel pojazdu. Wystarczyło, że odpalił silnik, a dziewczyna uciekła w popłochu i odskoczyła jak rażona prądem.

Po co robić sobie zdjęcia z czyimś samochodem? Czy naprawdę takim czymś można się dowartościować i zwiększyć poziom ego? Ta blachara widocznie tak stwierdziła, lecz nie sprawdziła czy nikogo nie ma w aucie. Koleś miał niezłą polewkę i stwierdził, że odpali silnik…

ZOBACZ:Koszmarniejszego lotu nie mogli sobie wyobrazić. To co robiła ta parka na pokładzie nie mieści się w głowie

źródło fot. i wideo: youtube.com

fanka

[WIDEO] Kibice osłupieli z wrażenia. Rosyjska fanka zrobiła furorę na ulicy

Chyba to nie jest żadna tajemnica, że Rosjanki i Polki to jedne z najpiękniejszych kobiet na świecie. Ta fanka zrobiła niesamowitą furorę zarówno swoim ubiorem, wyglądem, figurą oraz podejściem. Gdy kibice zobaczyli ją na ulicy to każdy z nich marzył o tym żeby zrobić sobie z nią zdjęcie. Nie każdemu się to udało, ale wielu z nich zdobyło upragnioną fotografię. Ciekawe czy nie padł żaden Rekord Guinnessa w ilości ludzi zakochanych w jednej osobie w danym momencie.

Piękne kobiety zawsze łagodzą obyczaje. Może gdyby w miejscach awantur pojawiały się właśnie takie osoby jak ta rosyjska fanka, to nie było by tych całych zamieszań, burd i awantur. Dlaczego? Bo każdy zamiast myśleć o biciu się ze swoim przeciwnikiem myślałby o zrobieniu sobie zdjęcia.

ZOBACZ:Lubicie chwile grozy? Musicie odwiedzić te nawiedzone polskie zamki

źródło fot. i wideo: youtube.com

zdjęcie

Chciała sobie zrobić wyjątkowe zdjęcie przy wodospadzie. Chwilę później rozegrał się prawdziwy dramat!

Nie tak miała wyglądać ostatnia wycieczka w życiu 35-letniej Stephanie Espinoza z USA. Młoda kobieta wybrała się podziwiać wodospad Eagle Falls położony w pobliżu jeziora North Tahoe w Kalifornii. Do tragedii doszło w momencie, gdy Amerykanka weszła do wody by zrobić sobie wyjątkowe zdjęcie na krawędzi wodospadu. Wtedy silny nurt porwał Stephanie, która runęła w 45-metrową przepaść.

Rodzina i przyjaciele 35-latki nie mogą pogodzić się z jej śmiercią. Nikt nie wyobrażał sobie takiej tragedii, choć Stephanie ryzykowała wiele tylko po to, by mieć piękne zdjęcie i pamiątkę z weekendowego wyjazdu do Kalifornii. Z relacji świadków, którzy widzieli upadek kobiety z ogromnej wysokości wynika, że Stephanie podeszła zbyt blisko krawędzi wodospadu i w pewnym momencie poślizgnęła się na kamieniach.

 

ZOBACZ:Chciała mieć idealne selfie, więc zrobiła coś takiego! Chwilę później przekonała się, że była to najgorsza decyzja w jej życiu!

 

Mimo błyskawicznej akcji ratunkowej kobieta poniosła śmierć na miejscu. Stephanie osierociła trójkę małych dzieci i męża. Z relacji rzecznika lokalnej jednostki straży pożarnej wynika, że na wodospadzie Eagle Falls doszło w ostatnich kilku latach do kilkuset wypadków, w których śmierć na miejscu poniosło aż 250 osób. Byli to głównie ludzie młodzi, którzy jak 35-letnia Amerykanka przecenili swoje możliwości.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

 

 

wieżowca

[WIDEO] Dziewczyny chciały sobie zrobić zdjęcie na szczycie wieżowca. Finał bardzo Was zaskoczy…

Ostatnio modne zrobiło się chodzenie po wielkich budowlach, przykładem na to jest Marcin Banot, czyli popularny „BNT”, który zdobywa kominy oraz różnego typu ogromne budowle. Jest w tym niesamowity, a oglądanie jego filmów mrozi krew w żyłach. Wielu chce działać podobnie, więc i te dziewczyny zamarzyły sobie o zdjęciu na szczycie wieżowca. Jest jednak jeden problem, ale zobaczycie go na końcu filmu…

Bardzo Was to zaskoczy. Wydaje się, że dziewczyny zdobyły szczyt wieżowca i zamierzają zrobić sobie zdjęcie, widać również przerażenie w ich oczach, lecz… No właśnie, tutaj już nie będziemy nic pisać, tylko sami to zobaczcie. Genialne, chyba każdy tak może!

ZOBACZ:Oto znaczenia najpopularniejszych męskich imion. Warto to wiedzieć

źródło fot. i wideo: youtube.com

selfie

Chciała mieć idealne selfie, więc zrobiła coś takiego! Chwilę później przekonała się, że była to najgorsza decyzja w jej życiu!

W pogoni za idealnym selfie niektórzy ludzie są gotowi na wszystko. Podobnie było w przypadku 21 studentki z USA. Michelle Casey wybrała się ze znajomymi na górę Neahkahnie Mountain w Oregonie. Po wejściu na szczyt młoda Amerykanka postanowiła sobie zrobić zdjęcie na tle wyjątkowo malowniczego krajobrazu. Casey wybrała do tego stromy klif. Chwilę później wpadła w przepaść.

Młoda kobieta straciła równowagę podczas robienia selfie. Upadek z 30 metrów okazał się dla studentki śmiertelny. 21-latka została znaleziona na jednej z półek skalnych, na której się rozbiła. Kiedy ratownicy dotarli na miejsce tragedii dziewczyna jeszcze żyła, niestety chwilę po przewiezieniu do szpitala ze względu na dość licznie uszkodzenia narządów wewnętrznych nie udało się jej uratować.

 

 

Z relacji osób biorących udział w akcji ratunkowej wynika, że była ona bardzo trudna. Dopiero po 2 godzinach starań udało się dotrzeć do ciężko rannej 21-latki. Śmierć Casey nie poszła jednak na marne. Jej rodzice przyznali, że kilka dni przed śmiercią córka poinformowała ich, że zapisała się do grupy potencjalnych dawców organów. Jej narządy ocaliły życie dwóch osób.

 

 

źródła:  o2.pl, foto youtube.com

umarła przy selfie osierociła dzieci

Chciała mieć super selfie, osierociła dwoje dzieci. Wszystko nagrał świadek! [VIDEO]

To już prawdziwa plaga. Coraz częściej ludzie robią potworne głupoty, aby wykonać jak najfajniejsze selfie. Tym razem sytuacja jest szczególnie dramatyczna, bo życie straciła matka dwójki dzieci, a dodatkowo wszystko zostało nagrane.

Video pochodzi z Panamy. 27-letnia(niektóre źródła podają, że miała 45 lat)  nauczycielka z Portugalii mieszkała i pracowała od kilku lat w tym kraju. Z balkonu swojego mieszkania w wieżowcu Luxor chciał wykonać idealne selfie. Usiadła na barierce i niebezpiecznie balansując usiłowała uchwycić „ten” moment.

 

Robotnicy pracujący na pobliskiej budowie ostrzegali ją, ale kobieta albo ich nie usłyszała, albo zignorowała. Zareagował za to jeden ze świadków, który postanowił nagrać to nieodpowiedzialne zachowanie. Traf chciał, że nagrał śmierć.

 

 

 

Kobieta runęła z kijkiem do selfie w ręku kilkanaście pięter w dół. Lekarzom przybyłym na miejsce pozostało jedynie stwierdzić zgon.

 

 

ZOBACZ: Kierowca TIRA imprezował tak, że… zgubił ciężarówkę! Ta historia rozkłada na łopatki

 

 

Uczeni szacują, że od października 2011 do listopada 2017 co najmniej 259 osób straciło życie przy próbach wykonania selfie. Ale statystyka ta z pewnością nie jest pełna, wszak nie o każdym przejawie głupoty dowiadujemy się.

zdjęcie

[FOTO] Rodzinne zdjęcie uratowało mu życie! Wszystko przez jeden istotny szczegół, który rzuca się w oczy!

Christopher Precopie z Teksasu (USA) może mówić o ogromnym szczęściu. Wszystko za sprawą zwykłego selfie, które uchroniło go długiej odsiadki w więzieniu. Mężczyzna był w szoku, kiedy we wrześniu zeszłego roku został zatrzymany przez policję i oskarżony o włamanie  do domu i napaść na byłą dziewczynę. Wtedy nie wiedział, że rodzinne zdjęcie uratuje mu życie! Śledczy zarzucili mu, że zaatakował kobietę i nożem do cięcia kartonu wyciął jej znak „X” na ciele. Jak się później okazało w tamtym dniu nie było go w ogóle w mieście i miał na to niezbite dowody!

Rodzina Amerykanina jak i on sam wiedzieli, że jest niewinny i szybko obalili haniebne pomówienia jego byłej dziewczyny. Dowodem świadczącym o niewinności Christophera Precopie okazało się zdjęcie wykonane podczas rodzinnej wycieczki. Mężczyzna przebywał wtedy 100 km od  miejsca swojego zamieszkania i co najważniejsze w dniu, w którym doszło do napaści na kobietę opublikował je w mediach społecznościowych.

 

 

 

Po przeanalizowaniu wszystkich materiałów i najważniejszego dowodu jakim było zdjęcie Chrisa w otoczeniu najbliższych sąd wycofał akt oskarżenia. Amerykanin nie kryje żalu, że śledczym zajęło to aż 9 miesięcy, które były dla niego prawdziwym koszmarem. Za zbrodnię, o którą go posądzano groziło mu nawet 99 lat pozbawienia wolności. Na szczęście sprawa zakończyła się happy endem.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com