Kolejna TAJEMNICZA choroba! Jest GROŹNA…

Kolejna TAJEMNICZA choroba! Jest GROŹNA…

Od wielu miesięcy cały świat skupia się przede wszystkim na walce z koronawirusem. Każdy kraj chce, by liczba zachorowań zmalała i żeby wszystko wróciło do normalności. Teraz głośno jest o równie niebezpiecznej i tajemniczej chorobie. Liczba zachorowań na nią wzrasta. 

 

Koronawirus jest teraz najbardziej rozpowszechnianym tematem w mediach zarówno w Polsce, w Europie jak i na świecie. Wielu ekspertów i naukowców twierdzi, że poradzenie sobie z koronawirusem może zająć i kilka lat.

 

Jak informują media aktualnie doszło do stu nowych zachorowań, ale na inną tajemniczą chorobę. Choroba ta nazywa się pediatryczny wieloukładowy zespół zapalny (PMIS) – często łączona jest z koronawirusem i jest równie niebezpieczna.

 

To jest coś, na czym powinniśmy się skupić. Musimy to lepiej zrozumieć. Musimy to wyprzedzić.

-powiedział burmistrz Nowego Jorku.

 

Choroba podobno ma swoje powiązania z koronawirusem i w Nowym Jorku zachorowało na nią 100 dzieci.

 

Choroba jest groźna i jest ona śmiertelna. Występuje u dzieci i młodych dorosłych.

 

Jest to poważny problem i (aby go rozwiązać) zamierzamy rzucić wszystkie zasoby jakimi dysponujemy.

-zaznaczył burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio. Wypowiedział się w tej sprawie podczas jednej ze swoich konferencji prasowych.

 

Burmistrz poprosił również rodziców dzieci, aby zwracali uwagę na objawy, gdyż wcześniejsze wykrycie groźnej choroby może pozwolić na szybsze wyleczenie.

 

Źródło: dorzeczy.pl

Julia Wieniawa w Nowym Jorku! Nie uwierzycie z jakim mężczyzną!

Julia Wieniawa w Nowym Jorku! Nie uwierzycie z jakim mężczyzną!

Julia Wieniawa to bez wątpienia jedna z najpiękniejszych aktorek młodego pokolenia. 20-latka jest tematem wielu rozmów wśród nastolatek, które uwielbiają ją za styl i podejście do życia. Aktorka chcąc mieć ciągły kontakt z fanami często publikuje swoje zdjęcie na Instagramie. Nie inaczej było i tym razem, ponieważ Julia wrzuciła zdjęcia z podróży po Nowym Jorku.

Celebrytka poleciała do USA na krótki urlop. Za cel podróży obrała Nowy Jork, miasto, które wiele osób chciałoby zobaczyć chociaż raz w życiu. Julia Wieniawa opublikowała na swoim Instagramie kilka zdjęć z podróży. Fani zwrócili uwagę na jej futerkowy płaszczyk, a także młodego mężczyznę, który pozował razem z nią do zdjęcia. Internauci szybko podłapali temat i Julia dostała mnóstwo pytań czy to jej nowy chłopak.

 

ZOBACZ:Julia WIENIAWA pokazała swoją SIOSTRĘ! Dobrze się razem bawią!

 

Młoda gwiazda szybko zdementowała plotki i rozwiała wszelkie wątpliwości pisząc, że „nie”. Tajemniczy mężczyzna, który znalazł się na kilku zdjęciach obok Wieniawy, to aktor Maciej Musiałowski, który jest jej dobrym kolegą. Julia Wieniawa aktywnie spędza czas po świętach i nie leniuchuje. Aktorka postanowiła odpocząć w Nowym Jorku, gdzie widać, że czuje się jak ryba w wodzie. 20-latka dużo zwiedza i wpadła w wir zakupowego szaleństwa. Jakoś nas to nie dziwi, ponieważ Wieniawa ma słabość do wyszukanych  stylizacji.

 

https://www.instagram.com/p/B6nnm6kp6mB/

 

ZOBACZ TAKŻE:Julia Wieniawa zachwyca się swoim ukochanym! „Jest idealnym partnerem do życia ze mną, bo…”

 

źródła: se.pl, foto instagram.com

 

.

Przechodzień dokonał makabrycznego odkrycia! W dywanie zawinięte były ludzkie…

Przechodzień dokonał makabrycznego odkrycia! W dywanie zawinięte były ludzkie…

Przypadkowo przechodzień dokonał makabrycznego odkrycia, kiedy mijał kawiarnię „Starbuck coffee”.

To co ujrzał odrazu wprawiło go w przerażenie i ciekawość. Nieopodal kawiarni leżał zwinięty dywan, z którego wystawały stopy człowieka. Okazało się, że w środku zawinięty jest martwy mężczyzna. Świadek natychmiast wezwał policję.

 

Funkcjonariusze ustalili, że ofiara była w wieku między 20, a 30 rokiem życia. W pobliżu obiektu stał czerwony wózek na zakupy, który mógł posłużyć do przetransportowania zwłok.

 

Tożsamość zmarłego nie została jeszcze ustalona, nie wiadomo także jak długo ciało leżało przed kawiarnią. Dotychczas ustalono, że mężczyzna ma ślad na głowie po ranie postrzałowej.

Sekcja zwłok ma dokładnie wyjaśnić przyczynę śmierci młodego mężczyzny. Makabryczne odkrycie miało miejsce na Manhattanie w Nowym Jorku.

 

ZOBACZ TEŻ:CZY POSIADASZ TĘ CECHĘ CHARAKTERU? Jej brak prowadzi do groźnych chorób i problemów finansowych!

 

Źródło:02/pixabay

IN VITRO było dla nich jedyną nadzieją na dziecko. Skończyło się na rozpaczy i…

IN VITRO było dla nich jedyną nadzieją na dziecko. Skończyło się na rozpaczy i…

In vitro to w Polsce temat, który jak zawsze dzieli ludzi. Jedni są jak najbardziej „za” i rozumieją, że dla wielu jest to jedyna szansa na dziecko, drudzy natomiast (w szczególności osoby zbliżone do kręgów kościelnych) twierdzą, że jest to sprzeczne z Katechizmem Kościoła Katolickiego. Chcemy Wam przedstawić historię, która wydarzyła się ostatnio i dotknęła pewną parę z Nowego Jorku.

Para postanowiła wydać majątek na zabieg in vitro, który miał im gwarantować upragnione dzieci (konkretnie dwie córeczki). Poród odbył się bez żadnych problemów, lecz wszystko zaczęło się psuć gdy maleństwa przyszły na świat. Co się okazało? Mianowicie, że kobieta urodziła dzieci (dwóch chłopców)… innej pary. W pozwie sądowym można przeczytać, że doszło do niewyobrażalnej pomyłki, która kosztowała parę 100 tysięcy dolarów. Podobną historię przeżyli Carolyn i Sean Savage w 2009 roku. Człowiek tak się cieszy, że w końcu przyszła ta chwila, i wtedy dzieje się coś takiego. To bardzo bolesne. Brak mi słów, żeby opisać, jak bardzo nieakceptowalna jest ta sytuacja. Temu da się zapobiec, trzeba tylko przestrzegać protokołów i traktować je poważnie – powiedziała Carolyn Savage. Podobne zdanie ma również ekspert Jake Anderson, który twierdzi, że czasami brakuje ostrożności w działaniach lekarzy.

 

ZOBACZ:Panie spod tych znaków zodiaku to najgorsze żony. Badania nie pozostawiają złudzeń

 

Co sądzicie o in vitro? Czekamy na Wasze opinie.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

Pasażerowie przeżyli ogromy dramat. Utknęli w samolocie na 14 godzin – sceny jak z filmu!

Pasażerowie przeżyli ogromy dramat. Utknęli w samolocie na 14 godzin – sceny jak z filmu!

Pasażerowie lecący z New Jersey do Hongkongu przeżyli prawdziwy thriller. Wydawałoby się, że sceny, do których doszło na lotnisku, to scenariusz dobrego filmu katastroficznego. Jednak, to wydarzyło się na prawdę. Zostali uziemieni na 14 godzin.

Zostali uziemieni na 14 godzin. W czasie silnego mrozu i z ograniczonym zapasem żywności. Pasażerom nie wolno było opuszczać samolotu, ponieważ na lotnisku w Goose Bay funkcjonariusze celni w godzinach nocnych nie pracują… Więc, dzięki ich uprzejmości, ludzie zmarzli, mieli ograniczony dostęp do produktów spożywczych i raczej z usług linii już nie skorzystają. Uczestnicy twierdzą, że sceny przypominały im film o dramacie w Andach. Zerowy poziom komfortu, to na pewno nie to na co liczyli. Koszmar pasażerów rozpoczął się, gdy o 15:05 lot został skierowany na lotnisko Goose Bay w Nowej Fundlandii w Kanadzie z powodu nagłego wypadku medycznego. Samolot wylądował, a personel medyczny zabrał do lokalnego szpitala pasażera wymagającego pomocy. Gdy samolot był już gotowy do startu, pojawiła się usterka techniczna. Sonjay Dutt, pasażer samolotu, napisał na Twitterze, że drzwi samolotu się zepsuły i że utknęli na pokładzie, gdy temperatura na zewnątrz spadła do minus 20 stopni. Nie mogąc wyjść godzinami, zaczął wrzucać na Twittera wpisy z apelem o pomoc, mówiąc, że brakuje im jedzenia.

 

ZOBACZ:Ma ponad 2,3 tysiąca lat i jest „jedyna w Europie”. Archeolodzy znaleźli wyjątkowy przedmiot

 

Uczestniczyliście kiedyś w podobnym wydarzeniu? Pasażerowie tego samolotu zapewne zapamiętają tę sobotę, która zmieniła się w niedzielę, do końca życia!

źródło: fakt.pl

fot. youtube.com

Zatrzymano mężczyznę, który chciał wejść do katedry z KANISTRAMI BENZYNY!

Zatrzymano mężczyznę, który chciał wejść do katedry z KANISTRAMI BENZYNY!

37-latek próbował wejść do katedry św. Patryka na Manhattanie z dwoma kanistrami benzyny. Podczas wejścia do kościoła ochroniarze jednej z najpopularniejszych katedr, która mieści się w Nowym Jorku zauważyli podejrzane zachowanie. Śledczy, którzy przyjechali na miejsce stwierdzili, że mężczyzna jest niestabilny emocjonalnie i nie wiadomo na co go stać i co planował.

Zdarzenie miało miejsce w środowy wieczór. 37-letni mężczyzna mieszkający na co dzień w New Jersey wyszedł z samochodu z dwoma kanistrami benzyny oraz reklamówką w której były dwa płyny łatwopalne i tyle samo zapalniczek. Najprawdopodobniej miał w planach podpalenie najważniejszej katedry Nowego Jorku. Policja stwierdziła, że jego wypowiedzi były niespójne i się wymijały. Stwarzał wrażenie człowieka chorego psychicznie. Mężczyzna twierdził, że skończyło mu się paliwo w samochodzie, stąd u niego dwa kanistry benzyny. Nie powiedział jednak dlaczego chciał je wnieść do świątyni. Śledczy natychmiast sprawdzili stan paliwa w jego aucie i stwierdzili, że było ono zatankowane. Katedra św. Patryka wybudowana w XIX wieku to jedna z najważniejszych świątyń w Stanach  Zjednoczonych. Być może 37-latek chciał aby podzieliła losy Notre Dame.

 

ZOBACZ:Naukowiec zaproponował studentom zajęcia rodem z „Breaking Bad”. Teraz grozi mu za to więzienie

 

Ludzie oszaleli. Ledwo co w niewyjaśnionych do tej pory okolicznościach spłonęła katedra Notre Dame, a teraz taka sytuacja. Miejmy nadzieję, że niebawem wyjaśni się to, jak doszło do pożaru paryskiej świątyni.

źródło: o2.pl fot. twitter.com

Chciała mieć piękne zdjęcie, tam gdzie nikt jeszcze nie wszedł. Przypłaciła to życiem

Chciała mieć piękne zdjęcie, tam gdzie nikt jeszcze nie wszedł. Przypłaciła to życiem

22-letnia Sydney Monfries była studentką uniwersytetu Fordham w Nowym Jorku. Za tydzień miała uzyskać dyplom dziennikarstwa. Niestety, wspólnie ze znajomymi postanowiła zrobić coś bardzo nieodpowiedzialnego – wejść na wieżę zegarową uniwersyteckiego kampusu, by zrobić zdjęcie na tle panoramy miasta.

Do zdarzenia doszło około 3 w nocy. Sydney wraz ze znajomymi przedarła się na teren wieży, który jest niedostępny dla studentów. Następnie wraz z przyjaciółmi zaczęła wdrapywać się na wieżę. Chciała mieć piękne zdjęcie, w sam raz na Instagrama i Facebooka. Niestety, spadła z wysokości 9 metrów. Tylko i aż.

 

ZOBACZ: Chciała mieć super selfie, osierociła dwoje dzieci. Wszystko nagrał świadek! [VIDEO]

 

Sydney przeżyła wypadek i została stosunkowo szybko przetransportowana do szpitala. Niestety lekarzom nie udało się uratować jej życia. Dziewczyna zmarła w szpitalu. Władze uczelni wspólnie ze służbami ustalają jak studentom udało się dostać na ogrodzony i wyłączony z użytkowania teren.

 

Podjęto także decyzję o przyznaniu Sydney Monfries pośmiertnie dyplomu dziennikarstwa.

Nikt nie wierzył w to, że urodzi. Dziecko okazało się być gigantem!

Nikt nie wierzył w to, że urodzi. Dziecko okazało się być gigantem!

Narodziny dziecka to najważniejszy moment w życiu rodziców. Poświęcamy się bez końca i dajemy wszystko co możemy, aby tylko żyło im się jak najlepiej. Kobieta z Nowego Jorku nie miała żadnych szans na zajście w ciążę. Tak się tylko wydawało do pewnego momentu. Była to chwila, kiedy urodziła najcięższe dziecko w historii szpitala w miejscowości Elmira. Wszyscy jednogłośnie nazwali je gigantem.

Czułam się tak, jakby uderzyły mnie dwie ciężarówki. To było dość brutalne. Córka utknęła mi pod klatką piersiową – opowiadała Joy Buckley. Dziewczynka ważyła 7 kilogramów i przez wszystkich w szpitalu została okrzyknięta gigantem. Zapisała się jako największe dziecko w historii miejscowości Elmira. Specjaliści mówią, że tak duże dzieci rodzą się zazwyczaj wtedy, gdy mama jest wysoka i ma problemy z nadwagą lub gdy choruje na cukrzycę ciążową. Nawet wtedy jednak nieczęsto na świat przychodzi noworodek o takich rozmiarach. Za duże uznawane jest już dziecko ważące 4 kg. Jeszcze w 2015 roku lekarze nie dawali jej żadnych szans na ciążę. W następnych latach urodziła dwójkę dzieci. Trochę się ruszam, zaczęłam już chodzić. Czuję ulgę, że jest już po wszystkim. Zawsze chciałam być mamą. Kiedy dowiedziałam się o pierwszej ciąży, byłam szczęśliwa. Przy drugiej pomyślałam: „Będę mamą trójki dzieci!” – powiedziała.

 

ZOBACZ:Ile można zapłacić za gołębia wyścigowego? Zdziwicie się, gdy zobaczycie tę kwotę!

 

Takie historie są bardzo pozytywne i dobrze wpływają na nasze życie. Zdajemy sobie wtedy sprawę z tego, że niemożliwe nie istnieje. Ogranicza nas tylko wyobraźnia i wiara w to, że wszystko się uda.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

Dramat w Korei Północnej. Jak Kim Dzong Un mógł do tego dopuścić?!

Dramat w Korei Północnej. Jak Kim Dzong Un mógł do tego dopuścić?!

Ambasador Korei Północnej przy ONZ wydał niepokojące pismo. Okazuje się, że w kraju, którego przywódcą jest Kim Dzong Un rozgrywa się prawdziwy dramat. Chodzi o tragiczną sytuację żywnościową w państwie. Dokument zawiera prośbę o pomoc do instytucji międzynarodowych.

Bardzo rzadko dochodzi do sytuacji, że jakiekolwiek pismo Korei Północnej wychodzi na światło dzienne. Do tego konkretnego dotarli dziennikarze NBC News. Ambasador twierdzi, że na północy rozgrywa się prawdziwy dramat a ludzie cierpią i umierają z głodu. Prosi on o pomoc fundacji humanitarnych i zaznacza, że sytuacja jest na tyle tragiczna, że władze zmniejszyły racje żywnościowe. Mimo, iż były one już bardzo małe. Pracownicy fizyczni dostają dziennie… 300 gramów pokarmów. Do tej pory było to 550 gramów, więc widać, jak ogromna jest to różnica. Sankcje uniemożliwiają Korei Północnej import niezbędnego sprzętu i materiałów do produkcji rolnej – miał skarżyć się ambasador. Nazywa je barbarzyńskimi i nieludzkimi.

 

ZOBACZ:Publiczna egzekucja w Korei Północnej. Kim Dzong Una lepiej nie denerwować!

 

Jeżeli tak dalej pójdzie, to ciężko powiedzieć, co czeka świat w przyszłości. Z jednej strony dramat niewinnych ludzi, którzy umierają z głodu – z drugiej sankcje, które uniemożliwiają polepszenie ich sytuacji…

źródło: o2.pl fot. youtube.com