zaatakowała

[WIDEO] Kobieta zaatakowała księdza podczas mszy. Wszystko nagrały kamery

Ostatnio mówi się wiele złego na kościół, lecz takie zachowania potępiamy. Kobieta podbiegła do księdza podczas mszy i go zaatakowała. Z tego co wiadomo, ksiądz Marcelo Rossi trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami. Wykorzystała to, że duchowny stał na skraju ołtarza i wbiegła po czym z całej siły go popchnęła. Rossi spadł i z dużym impetem uderzył o ziemię całym ciałem. Trafił do szpitala.

Nie wiadomo co było powodem ataku. Ludzie zastanawiają się czy miało to podłoże osobiste czy było wyrazem ogólnej dezaprobaty dla postępowania kleru. Kobieta podbiegła i zaatakowała duchownego Marcelo Rossiego. Wiadomo, że z obrażeniami trafił do szpitala.

ZOBACZ:[WIDEO] Niecodzienne zachowanie księdza podczas ślubu. Aż nie chce się wierzyć, że to zrobił

źródło fot. i wideo: youtube.com

5

5-letni pacjent chwilę przed zabiegiem uciekł na dach szpitala! Chłopiec bardzo bał się (…)!

Do zaskakującej sytuacji doszło w indonezyjskiej klinice w Cijalupang. 5-letni chłopiec, który był pacjentem placówki tak bardzo bał się obrzezania, któremu miał być poddany, że uciekł na dach szpitala! Maluch spędził tam niemal dwie godziny! Lekarka, która była świadkiem całej sytuacji przyznała później, że w swojej 20-letniej karierze nigdy nie spotkała się z podobnym przypadkiem.

5-letni chłopczyk mieszkający na indonezyjskiej wyspie Jawa przyjechał do placówki ze swoimi rodzicami. Maluch nie był świadomy tego co go czeka. Dopiero kiedy chwilę przed zabiegiem lekarka wytłumaczyła co będzie mu robić, dziecko wymknęło się z sali i wspięło na dach szpitala! Negocjacje rodziców i lekarzy z chłopcem trwały dwie godziny! Mimo to maluch nie dawał za wygraną.

 

 

 

Rodzice wpadli wtedy na ostateczny pomysł i o pomoc poprosili nauczyciela 5-latka, który miał na chłopca bardzo dobry wpływ. Kiedy wychowawca przyjechał na miejsce niemal natychmiast przekonał chłopca do zejścia z dachu. Ostatecznie, mimo narzekań malec przeszedł zabieg obrzezania i jak przyznała lekarka w jego trakcie nie uronił ani jednej kropli łzy.

 

 

 

źródła: o2.pl, foto facebook.com

 

 

film

[VIDEO] Nagrywał film podczas ucieczki przed bykiem! Rozjuszone zwierzę omal go nie zabiło!

Beztroskie zachowanie Jamie’go Alvareza omal nie zakończyło się jego śmiercią. Mężczyzna wybrał się do Hiszpanii, ponieważ chciał obejrzeć organizowaną co roku w Pampelunie fiestę ku czci św. Firmina. Jedną z głównych atrakcji jest tzw. gonitwa z bykami. Zabawa omal nie zakończyła się dla niego tragicznie. Kiedy Amerykanin nagrywał film jeden z rozjuszonych byków omal go nie zabił.

Mężczyzna, który przyleciał z USA, aby zasmakować jak wygląda prawdziwa gonitwa z bykami przyznał, że była to najgorsza decyzja jaką podjął w życiu. Jamie Alvarez został ciężko ranny podczas ucieczki przed jednym z nich. Mężczyzna nagrywał film kiedy rozjuszony byk wbiegł w niego z całym impetem. 46-latek przyznał, że myślał wtedy o swojej śmierci.

 

 

 

Poważnie ranny Alvarez trafił do szpitala w Pampelunie. Lekarze zdiagnozowali u niego obrażenia szyi i złamanie kości policzkowej. Gdyby róg wbił się o kilka centymetrów wyżej Amerykanin by zginął. 46-latek przeszedł trzygodzinną operację, a lekarzom na szczęście udało się go uratować. Za kilka dni zostanie wypisany ze szpitala i wróci do domu.

źródła: o2.pl, youtube.com, foto youtube.com

 

duży brzuch

Był przekonany, że ma spory brzuch piwny. Diagnoza zwaliła go z nóg!

47-letni Hector Hernandez z Kalifornii z wiekiem przybierał na wadze. Choć nie pijał piwa był przekonany, że to typowy dla mężczyzn w średnim wieku „piwny” brzuch. Gdy jednak wziął się za ćwiczenia, a te nie dawały rezultatów, postanowił zgłosić się do lekarza. Diagnoza była porażająca.

Po przeprowadzeniu badań lekarze mieli dla Hectora dwie wiadomości. Dobrą i złą. Dobra była taka, że wkrótce może „zgubić” cały swój brzuch. Zła, że wcale nie jest otyły, tylko ma w sobie potężnego guza wielkości arbuza!

 

 

ZOBACZ: Nastoletni nekrofil w rękach policji. Zamordował 14-latkę i wykorzystał jej zwłoki!

 

 

To dlatego, gdy Hector ćwiczył jego twarz i ramiona szczuplały, a brzuch wręcz przeciwnie. Podczas operacji okazało się, że guz w jego brzuchu ważył aż 30 kilogramów! Operację przeprowadzono w lipcu i obecnie można powiedzieć, że mężczyzna czuje się już lepiej. Wprawdzie co 4-miesiące musi przechodzić kontrolne badania, ale dzięki operacji nie boryka się już z cukrzycą i nadciśnieniem.

 

 

wprost.pl/ foto: twitter

 

pacjent

[VIDEO]Pacjent wybudził się z narkozy po długiej operacji. Swoim pierwszym pytaniem rozłożył pielęgniarkę na łopatki!

Operacja to ciężkie przeżycie dla każdego człowieka. Pacjent podchodzi do niej z niepokojem i strachem. Zawsze mamy przed oczami najczarniejszy scenariusz i nie ma w tym nic dziwnego. Jak każde stworzenie na Ziemi cechuje na instynkt samozachowawczy i chcemy żyć.

Do nietypowej sytuacji doszło w jednym ze szpitali. Wybudzony z narkozy pacjent, który zapewne był jeszcze pod wpływem środków przeciwbólowych, miał nietypową prośbę do opiekującej się nim pielęgniarki! Chłopak na dowód tego, że żyje poprosił ją, by ta pokazała mu swoje piersi! Zabawną sytuację nakręcił telefonem siedzący  przy łóżku pacjenta kolega.

 

 

 

Filmik jest naprawdę zabawny i pokazuje, że nawet w trudnych chwilach niektórzy potrafią żartować.

 

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com

18

Lekarze byli przekonani, że 18-latek nie żyje! Kiedy stwierdzili zgon w jego oczach pojawiły się łzy!

O prawdziwym cudzie może mówić rodzina 18-letniego Gandhama Kirana z Indii. Mężczyzna znajdował się w śpiączce, a lekarze rozkładali tylko bezradnie ręce, ponieważ u nastolatka stwierdzono śmierć mózgu. Zapadła decyzja o odłączeniu chłopaka od aparatury, na co kategorycznie nie zgodziła się jego mama. Kiedy rodzice żegnali się ze swoim synem doszło do niesamowitej sytuacji.

Młody Hindus trafił do szpitala 26 czerwca, ponieważ bardzo bolał go brzuch. U 18-letniego Gandhama Kirana zdiagnozowano ostre zapalenie wątroby. Niestety stan pacjenta pogarszał się z dnia na dzień. Nastolatek został przeniesiony na oddział intensywnej terapii i podłączony do aparatury podtrzymującej życie. Po jakimś czasie lekarze stwierdzili śmierć mózgową, wypisali go do domu i poprosili, by bliscy pożegnali się z nim przed śmiercią.

 

 

Kiedy rodzina i przyjaciele zgromadzili się nad łóżkiem umierającego Gandhama wydarzył się prawdziwy cud. W oczach chłopaka pojawiły się łzy! 18-latek niemal natychmiast z powrotem trafił do szpitala. Spędził w nim trzy dni i po tym czasie o własnych siłach go opuścił. Hindus nadal kontynuuje leczenie i powoli dochodzi do siebie. Jego bliscy mają nadzieję, że teraz już wszystko będzie dobrze.

 

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

zdrowie wódka, alkohol

Przez ten alkohol Twoje możesz podupaść na zdrowiu. Nie pij go, żebyś…

Pijąc alkohol, często nie zastanawiamy się jak duży ma on wpływ na nasze zdrowie. Sięgamy po wódkę, piwo, wino, whisky, lecz wbrew pozorom, jednym z najbardziej szkodliwych dla naszego organizmu jest prosecco. Jest to popularny składnik drinków w którym zakochały się głównie kobiety.

Dlaczego prosecco jest aż tak szkodliwe? Jest ono zwykłym, tanim winem musującym, przez niektórych błędnie zaliczanym do alkoholi luksusowych. Eksperci radzą, aby zamiast popijania kilka razy w tygodniu prosecco, sięgnąć raz na jakiś czas po prawdziwego szampana. Nadmierne spożywanie tego wina może doprowadzić do tycia, opuchnięcia twarzy oraz przyspieszać proces starzenia. Co gorsza, nałóg może doprowadzić do śmiertelnie poważnej marskości wątroby. Do pań powinien przemówić potwierdzony przez ekspertów fakt, że nadużywanie prosecco znacząco wpływa na urodę – oczywiście w sposób niekorzystny. Mimo wszystko, to zdrowie jest najważniejsze.

 

ZOBACZ:Mieszkają w domu znajdującym się po środku morza. Mogą przez to zginąć, bo…

 

Lubicie prosecco? Zdarza Wam się po nie sięgać? Co takiego ma w sobie to wino, że stało się tak popularne?! Piszcie w komentarzach.

źródło: abczdrowie.pl

fot. pixabay.com

superbakterie, hiv

Lekarze ULECZYLI pacjenta z HIV! Medycyna poszła kolejny krok do…

Jak dobrze wiemy, wirus HIV należy do nieuleczalnych chorób świata. Nie ma na niego konkretnego lekarstwa. Natomiast jest terapia, która spowalnia jego rozwój, lecz nie daje ona świetnych efektów. Mężczyzna, który na co dzień mieszka w Londynie był nosicielem – był, bo od 19 miesięcy nie zdiagnozowano u niego żadnych objawów. Dodatkowo, nie kontynuuje on terapii związanej z braniem leków antyretrowirusowych.

Osiągając remisję HIV u drugiego pacjenta, wykazaliśmy, że pacjent z Berlina nie był anomalią – stwierdził profesor Ravindra Gupta z Uniwersytetu Cambridge. Lekarze opisali przypadek w prestiżowym czasopiśmie „Nature”. Wirus HIV całkowicie zniknął z organizmu mężczyzny. Zdiagnozowano go u niego w 2003 roku, a od 2012 zaczął przyjmować leki antyretrowirusowe. Dodatkowo, jakby tego było mało – wykryto drugą poważną chorobę – chłoniaka Hodgkina. Po czterech latach przeprowadzono u niego przeszczep szpiku kostnego. Dawca szpiku miał mutację genu CCR5. To receptor wykorzystywany przez wirusa HIV w zakażonym organizmie. Efekt był taki, że 16 miesięcy po przeszczepie pacjent z Londynu przestał przyjmować leki antyretrowirusowe, bo nie były już potrzebne. Od 19 miesięcy jest zdrowym, szczęśliwym człowiekiem.

 

ZOBACZ:Klientka sklepu w Busku-Zdroju zrobiła test sedesu. Kamery nagrały jak do niego…

 

Chcielibyśmy słyszeć częściej o takich przypadkach. Jest to bardzo budujące, gdy widzimy jak medycyna idzie do przodu.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

5

[VIDEO] Lekarze nie umieli zdiagnozować choroby jej syna! Kiedy 5-latek trafił na monitorowaną salę poznali szokującą prawdę!

Lekarze ze szpitala w Falls Church w Wirginii (USA) tylko bezradnie rozkładali ręce, ponieważ mimo wysiłków nic nie mogli zrobić dla syna Elizabeth Malone. 5-letni chłopiec trafił do szpitala po raz 7 w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Mimo to lekarze nie potrafili znaleźć odpowiedzi na to co mu jest. Zespół medyczny robił wszystko by ratować chłopca. Dopiero kiedy maluch trafił na monitorowaną salę  poznali przerażającą prawdę.

Stan  5-letniego chłopca pogarszał się minuty na minutę, a lekarze wykorzystali już niemal wszystkie dostępne środki by mu pomóc. Niestety ich ofiarność i poświęcenie nie przyniosły efektów. Chłopiec został przeniesiony na oddział intensywnej terapii i dzięki kamerom, które znajdowały się w pomieszczeniu odkryto, że matka, która przez cały czas przy nim była ciągle go podtruwała!

 

 

 

Kobieta próbowała zabić syna wlewając mu do ust i nosa własną krew. Jej działania przynosiły opłakane skutki i pogarszały stan 5-latka, dziecko nieustannie gorączkowało i krwawiło z ust i nosa. Kiedy lekarze zobaczyli z czym mają do czynienia wezwali policję. Elizabeth Malone została aresztowana i oskarżona o próbę otrucia własnego syna. W sądzie zapłakana matka zeznała, że robiła to tylko po to, by lekarze częściej zwracali uwagę na jej dziecko. Do momentu zakończenia sprawy kobieta będzie przebywać w areszcie.

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com