Łódź: Kolega woził go masce Golfa! Podczas jazdy 21-latek spadł pod (…)!

masce Golfa

Do szokującego wypadku doszło na parkingu przed jednym z centrów handlowych w Łodzi. Młody mężczyzna wpadł na niecodzienny pomysł i postanowił, że powozi kolegę na masce Golfa! Głupia zabawa skończyła się nieomal tragicznie, ponieważ 21-latek spadł z samochodu i trafił do szpitala.

Dramat rozegrał się w ubiegłą sobotę po godzinie 22 na parkingu przed centrum handlowym przy al. Piłsudskiego w Łodzi. Młodzi mężczyźni, którzy okazali się amatorami sportów motorowych nieomal doprowadzili do tragedii. 20-latek zaproponował swojemu o rok starszemu koledze, że przewiezie go na masce golfa. Ten przystał na propozycję, ponieważ liczył, że będzie to dobra zabawa. 21-letni mężczyzna szybko przekonał się, że nie da rady tak długo wytrzymać i spadł z auta przy dużej prędkości.

 

 

ZOBACZ:Był kompletnie pijany i ledwo prowadził auto! Jego zachowanie wprawia w osłupienie, bo na tylnim siedzeniu przewoził…

 

 

Na miejsce zdarzenia przyjechała karetka i policja, która szybko ustaliła sprawcę wygłupów. 20-letni kierowca Volkswagena stracił prawo jazdy i grożą mu 3 lata pozbawienia wolności. 21-letni „pasażer”. który spadł na asfalt i mocno się poturbował trafił do szpitala. Policjanci ustalili, że obaj mężczyźni brali udział w „zlocie pojazdów tuningowych”, który tamtego wieczoru miał miejsce na parkingu przy ulicy Pojezierskiej. Sprawca tłumaczył się mundurowym, że jeździł tak z kolegą dla „zabawy”.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Dziewczynka PŁAKAŁA w autobusie. Nie uwierzycie, CO ZROBIŁ kierowca!

 

 

źródła: lodz.onet.pl, foto: pixabay.com

 

 

Koszmarny finał poszukiwań w Łodzi. Tylko kurtka wystawała spod lodu!

warty, łodzi

49-letnia mieszkanka Łodzi wyszła z domu we wtorek i przez kilka dni nie dawała znaku życia swoim bliskim. Zaniepokojeni tym członkowie rodziny poinformowali po kilku dniach policję. Niestety, poszukiwania przyniosły wstrząsający rezultat.

Zgłoszenie o zaginięciu wpłynęło na policję dopiero w sobotę, a więc cztery dni po wyjściu z domu mieszkanki Łodzi. Zgłaszający twierdzili, że kobieta czasami wychodziła z domu na dłużej, jednak nigdy nie było takiej sytuacji jak ta.

 

ZOBACZ TEŻ:Przed śmiercią nagrali FILM? Nowe wstrząsające fakty o wypadku nastolatków w Lubuskiem!

 

Rozpoczęły się poszukiwania, w których udział wzięli policjanci i znajomi kobiety. Sprawdzano miejsca, w których kobieta lubiła się pojawiać, lub do których spacerowała. Jeden z poszukujących przypomniał sobie, że 49-latka bywała czasem w okolicach stawu przy Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Gdy udał się tam, dokonał makabrycznego odkrycia.

 

Niedaleko brzegu, z tafli lodu wystawała kurtka. Po chwili świadek z przerażeniem stwierdził, że pod lodem znajdują się zwłoki poszukiwanej kobiety. Do policji zgłoszenie o tym strasznym fakcie wpłynęło o 7:30 w niedzielę.

 

W ciągu kolejnych godzin strażaccy płetwonurkowie wydobyli ciało kobiety na brzeg. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich uznając, że mogło dojść do nieszczęśliwego wypadku. Przyczyny i okoliczności śmierci powinna wyjaśnić sekcja zwłok.

 

To nie pierwsze tego typu makabryczne zdarzenie w Łodzi. We wrześniu w innej części miasta w podobnych okolicznościach utonęła starsza kobieta. Dla osób starszych, znajdujących się pod wpływem alkoholu lub chorych nawet płytki zbiornik wodny może stanowić śmiertelną pułapkę.

Kilkuletni chłopiec zgłosił, że jego tata zasnął za kierownicą. Okazało się, że mężczyzna był (…)!

kierownicą

Gdyby nie przytomna reakcja świadków, którzy zauważyli na środku ulicy zapalone auto ze zgaszonymi światłami mogło dojść do tragedii. Ich czujność okazała się słuszna, ponieważ kierowca, który wiózł kilkuletnich synów był tak pijany, że zasnął za kierownicą!

Do tej szokującej sytuacji doszło na jednej z łódzkich ulic. 35-latek, który wiózł citroenem swoich maleńkich synów był nietrzeźwy. O tym, że z ojcem dzieje się coś złego zawiadomił jego 2-letni syn. Chłopiec wykręcił numer do mamy i powiedział jej, że tata zasnął za kierownicą. Chwilę później do samochodu podbiegło kilka osób, które zaniepokoiły się włączonym autem bez świateł blokującym jezdnię. Ich przeczucia okazały się słuszne, ponieważ w aucie oprócz dwóch maleńkich chłopców na przednim fotelu spał ich pijany ojciec!

 

ZOBACZ:Był tak pijany, że nie mógł iść, więc POJECHAŁ AUTEM. Policjanci myśleli, że alkomat oszalał

 

Na miejsce wezwano patrol policji, który zajął się chłopcami i obudził ojca. Mundurowi przyznali, że gdyby nie szybka reakcja świadków mogło dojść do tragedii. Aż strach pomyśleć co mogło się stać gdyby w samochód wjechało inne auto. Jeden z mężczyzn podszedł do włączonego Citroena, zgasił samochód, wyciągnął kluczyki ze stacyjki i włączył światła awaryjne. Natomiast kobiety pomogły wydostać się dwulatkowi i jego rocznemu bratu z auta i zaczęły rozmawiać z ich matką. Badanie alkomatem potwierdziło wcześniejsze przypuszczenia. Mężczyzna miał 3,3 promila alkoholu. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Za jazdę na podwójnym gazie grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

 

ZOBACZ TAKŻE:GŁÓWNAPIJANY jechał autem na rozmowę o PRACĘ. Tłumaczył się, że…

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

 

 

TO przedszkolanka robiła dzieciom! Nagranie z ukrytej kamery PRZERAŻA!

przedszkolanka

Do szokującego zdarzenia doszło w jednym z przedszkoli w Łodzi. Na nagraniu z ukrytej kamery udostępnionym przez rodzica widać, jak kobieta szarpie jego dzieckiem. Wyraźnie zdenerwowana przedszkolanka najpierw szamotała 3-letnim chłopcem, a później rzuciła nim jak szmacianą lalką! Za swoje nieodpowiedzialne zachowanie kobieta straciła pracę.

Tata chłopca, który nagrał całą sytuację z ukrytej kamery był przerażony tym co robiła kobieta. Przedszkolanka, która powinna mieć cierpliwość do dzieci i opiekować się nimi zachowała się skandalicznie. Na nagraniu, które ojciec 3-latka opublikował na Facebooku widać jak szarpie i zmusza dziecko to tego, by usiadło w ławce. Po chwili chłopczyk wstaje i idzie w kierunku drzwi. Wtedy wyraźnie poirytowana kobieta rzuca dzieckiem. Po głosie ojca słychać, że ma dość i nagranie się urywa.

 

ZOBACZ:TREGEDIA w przedszkolu! 3-letnia dziewczynka zmarła z powodu niedopatrzenia opiekunek. Jej AGONIA trwała wiele godzin!

 

 

30-sekundowe nagranie, które pojawiło się w sieci wyraźnie poirytowało internautów. Ojciec chłopca, który jest autorem filmu przyznał, że był zszokowany tym, co pani z przedszkola robiła z jego dzieckiem. Mężczyzna nie krył również zażenowania zachowaniem drugiej z kobiet widocznych na nagraniu, która w ogóle nie reagowała na to co się dzieje. Tata chłopca, w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że poszedł do przedszkola aby sprawdzić co się dzieje, ponieważ zaniepokoiło go zachowanie synka, który bał się tam przychodzić. Jego przypuszczenia potwierdziły się.

 

 

 

 

„Wiedziałem, że coś jest nie tak. W pewnym momencie zobaczyłem, jak próbuje nim rzucić. Nie wytrzymałem i pobiegłem ratować syna. Dlatego nagranie jest urwane.”

 

 

 

Skandaliczne nagranie z udziałem przedszkolanki okazało się gwoździem do jej trumny. Po interwencji ojca kobieta straciła pracę. Wiadomo, że w łódzkim przedszkolu pracowała od kilkunastu lat i zdaniem dyrektor placówki nigdy nie było na nią żadnych skarg. Rodzice innych dzieci uczęszczających do wspomnianej placówki byli przerażeni tym co zobaczyli na filmie i mają nadzieję, że kobieta już nigdy nie będzie pracować z dziećmi.

 

Tak traktują dzieci w przedszkolu numer 22 na ulicy rybnej twierdzą że to jest stanowcze postawa i nikt nie chce zrobić z tym porządku. Prosze o udostępnianie

Gepostet von Damian Zynger am Donnerstag, 28. November 2019

 

ZOBACZ TAKŻE:Jesteś Mamą malucha? Przeczytaj jakich osiem błędów najczęściej popełniają rodzice małych dzieci!

 

 

 

źródła: wtv.pl, foto: pixabay.com

 

Roman Polański się doigrał! Nie chcą już go w…

Polański

Roman Polański to polski reżyser żydowskiego pochodzenia. Na swoim koncie ma takie produkcje jak: „Dziecko Rosemary”, „Autor widmo”, czy „Pianista”. Lecz to jego życie prywatne sprawiło, że reżyser jest coraz częściej wykluczany. Ostatnio nie chcieli go wpuścić…

 

 

Studenci łódzkiej filmówki zaprotestowali przeciw spotkaniu z reżyserem. Roman Polański miał się spotkać ze młodymi adeptami sztuki w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Jak czytamy na oficjalnej stronie internetowej łódzkiej filmówki: „Wiadomość z ostatniej chwili. Na prośbę Romana Polańskiego, spotkanie w Szkole Filmowej w Łodzi, które miało odbyć się w sobotę, 30 listopada, zostało odwołane”.

 

Światowej sławy reżyser został tam zaproszony z okazji 24. Forum Kina Europejskiego Cinergia. Część studentów łódzkiej filmówki napisała petycję do Rektora, by ten sprzeciwił się spotkaniu z Polańskim. Czytamy w petycji: „Pan Roman Polański jest oskarżony o przynajmniej pięć tego rodzaju zachowań. Najmłodsza z domniemanych ofiar miała dziesięć lat. Nie do nas należy osądzanie, czy te oskarżenia są prawdziwe, czy nie”.

 

 

Studenci napisali dalej: „Uważamy, że powaga tych oskarżeń oraz ich liczba sprawiają, że spotkanie z panem Polańskim na terenie Szkoły byłoby lekceważące wobec wszystkich osób, które doświadczyły przemocowych zachowań seksualnych. Takie osoby są również wśród nas, są częścią społeczności naszej Szkoły”.

 

ZOBACZ TEŻ: Polański ZNÓW to zrobił! „On już czekał nagi” SZOKUJĄCE WYZNANIE!

 

Prawdopodobnie to sam Polański widząc nastawienie i w obawie przed protestami postanowił nagle odwołać spotkanie. Czy wobec tego będzie on coraz częściej wykluczany przez własne środowisko?

 

Źródło: Gazeta.pl

 

 

 

Łódź: Zjadł muchomora, bo chciał mieć lepsze „jazdy”! Lekarze byli w szoku, że to (…)!

muchomora

Na szokujący pomysł wpadł młody mężczyzna z Łodzi. Kilka godzin przed tym jak trafił do szpitala zjadł muchomora czerwonego. Lekarzom powiedział, że zrobił to, aby mieć lepsze „jazdy”.

Młody człowiek, który został przywieziony do jednego z łódzkich szpitali może mówić o ogromnym szczęściu, że żyje. Lekarze przyznali, że mężczyzna chyba wygrał los na loterii. Nie dość, że zjadł muchomora czerwonego, to znajdował się pod wpływem alkoholu i dopalaczy. Medycy, którzy się nim zajmowali są w szoku, ponieważ nigdy w swojej karierze nie spotkali się z podobnym przypadkiem. Wielbiciel mocnych wrażeń następnego dnia wybudził się ze śpiączki i mówił, że czuje się świetnie!

 

 

 

 

Łodzianin znalazł się w szpitalu, ponieważ miał halucynacje i podwyższone ciśnienie krwi. Mężczyzna stracił wieczorem przytomność i lekarze podejrzewali, że po zatruciu muchomorem będzie mu ją ciężko odzyskać. Okazało się, że młody człowiek ma mocny organizm, ponieważ nie dość, że odzyskał przytomność to był w pełni świadomy tego, co zrobił dzień wcześniej. Tłumaczył lekarzom, że chciał po prostu „odlecieć”. Po niecałej dobie dolegliwości po zjedzeniu muchomora całkowicie ustąpiły, a chłopak został wypisany do domu. Mężczyzna tłumaczył, że to nie pierwszy raz kiedy zjadł tego trującego grzyba!

 

ZOBACZ TAKŻE:Zażył LSD i na golasa przebiegł z Polski do Niemiec! Kiedy go schwytano upierał się, że jest (…)!

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

 

 

REKLAMÓWKA zawieszona na drzewie kryła TO! Właścicielowi grożą poważne konsekwencje!

reklamówka

Policjanci z Łodzi szukają właściciela foliowej reklamówki, która była zawieszona na drzewie.To co zobaczyli w środku wprawiło funkcjonariuszy w osłupienie!

Policjanci z Łodzi już wcześniej mieli podejrzenia, że w mieście tym przy ul. Traktorowej odbywa się handel środkami odurzającymi. Dlatego śledczy zaczęli uważnie przeszukiwać okolicę.

 

Wtedy spotkali dwóch wyraźnie zdenerwowanych mężczyzn, przy których jednak nic nie znaleźli, stąd podejrzani nie mogli zostać zatrzymani.

Jak się okazało rozwiązanie wisiało na pobliskim drzewie, gdzie znajdowała się foliowa reklamówka. W środku policjanci znaleźli 48 zawiniątek z folii aluminiowej.

 

„Testy na obecność środków odurzających potwierdziły, że zabezpieczony susz roślinny mógł być syntetycznym środkiem odurzającym”informują policjanci z Łodzi.

 

Łączna waga przejętego towaru wynosi 53 gram. Dwóch podejrzanych mężczyzn zostało zatrzymanych, jednak zapewniają, że nie mają nic wspólnego z foliową reklamówką zawieszoną na gałęzi. Mężczyźni zostali przewiezieni na II Komisariat KMP w Łodzi i przesłuchani.

 

ZOBACZ TEŻ:Sensacja w Karkonoszach: gdy leśnik to zobaczył, nie mógł uwierzyć własnym oczom!

 

Właścicielowi reklamówki mogą grozić poważne konsekwencje, a mianowicie 3 lata więzienia. Obecnie policjanci starają się ustalić szczegóły zdarzenia i zidentyfikować osoby mogące mieć związek ze znalezioną zawartością tego pakunku oraz handlem dopalaczami.

 

ZOBACZ TEŻ:Dlaczego kanapki z McDonald’s się nie psują? Ten rekordowy burger zmusił sieć do tłumaczeń!

 

 

Źródło:02

Źródło zdjęcia:pixabay

 

Te bliźniaki zadziwili położnych. Sensacja w szpitalu w Łodzi!

bliźniaki

Niespodziewana akcja porodowa miała miejsce w Szpitalu im. Rydygiera w Łodzi. Bliźniaki – Joanna i Jason przyszły na świat nie tylko w dwóch różnych płciach, ale w dwóch różnych kolorach skóry!

Mama – Feumi Wanji Ornella Diana oraz tata – Minkoumou Noumi Alex Franck mają ciemną skórę. Pochodząca z Kamerunu matka bliźniaków powiedziała, że w jej rodzinie często zdarzali się albinosi. Nawet jej dwóch braci oraz wujek są albinosami. Sam zobacz te bliźniaki!

 

Witamy na świecie bliźnięta: Jasona i Joannę! Gratulujemy dumnym Rodzicom!

Gepostet von Centrum Medyczne im dr L Rydygiera sp z oo am Mittwoch, 6. November 2019

Jak przekonuje na łamach „Dziennika Łódzkiego” doktor Janusz Lasota, konsultant oddziału położniczo-ginekologicznego szpitala im. Rydygiera:

 

To może dziwić osoby nieznające się na medycynie, ale pod względem genetycznym jest to sytuacja po prostu możliwa

 

Czym jest w zasadzie albinizm czyli inaczej „bielactwo wrodzone”? Jest to dziedziczny brak lub niedobór barwnika w skórze, włosach i tęczówce oka. Osoby, które posiadają te cechy, nazywane są albinosami – mają bardzo jasną skórę, białe włosy, rzęsy i brwi.

 

Jak często występuje albinizm u ludzi? Czynnik występowania wynosi u ludzi średnio od 1:5000 do 1:15 000, choć w niektórych populacjach może być on znacznie podwyższony. Szacuje się, że w niektórych populacjach w Afryce Południowej prawdopodobieństwo występowania albinizmu wynosi aż jeden do tysiąca!

 

ZOBACZ TEŻ: Dwie zakonnice zaszły w ciążę podczas misji w Afryce! Diagnoza lekarza była dla nich (…)!

 

Niestety bycie albinosem oznacza często wiele kłopotów. U osób cierpiących na bielactwo wrodzone konieczna jest właściwa ochrona przeciwsłoneczna czyli m.in. filtry słoneczne, a także stosowanie odpowiedniej odzieży ochronnej. Ważnym elementem opieki nad chorym na albinizm jest również kierowanie pacjenta do okulisty, gdyż albinosi mają podwyższone ryzyko chorób oczu. Koniecznie jest również systematyczna kontrola dermatologiczna w celu wykrycia wczesnych postaci nowotworów.

Przerażający pożar bloku w Łodzi. Poparzony mężczyzna uciekł przed ogniem na balkon! [VIDEO]

pożar bloku w łodzi

Do dużego pożaru doszło w sobotę w Łodzi, w bloku przy ulicy Służbowej na Widzewie. Strażacy mieli do przeprowadzenia trudną akcję, bowiem ewakuacji wymagał poparzony mężczyzna, którego płomienie uwięziły na balkonie 6 piętra bloku. 

Cała akcja została nagrana przez jednego z mieszkańców osiedla. Na nagraniu widzimy strażaków, którzy wspinają się do poszkodowanego i usiłują go ewakuować. Początkowo mieszkaniec bloku nie chce współpracować, zapewne będąc w szoku. Wreszcie udaje się go ściągnąć na dół.

 

ZOBACZ TEŻ: Chocianów: gdy zmarła mu matka, zakopał ją w ogródku. Potem przez 5 lat…

 

W akcji brało udział 9 zastępów straży. Jednak co ciekawe, nie była to jedyna interwencja na Służbowej. Po północy okazało się, że ogień w mieszkaniu wybuchł jeszcze raz. Prawdopodobnie zaprószeniu uległa szafa, od wiatru wiejącego przez wybite i pootwierane okna. Tym razem na szczęście obyło się bez ewakuacji i ofiar, a pożar został szybko ugaszony.

 

 

Nagranie to jest bardzo ciekawe, bo przedstawia pracę strażaków na prawdziwej i groźnej akcji. Nie są to ćwiczenia, a od ich decyzji i ruchów zależało ludzkie życie. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.