Gdy zobaczyła, że SYNEK zrobił się SINY włożyła jego głowę do ZAMRAŻALNIKA! Dzięki temu uratowała mu ŻYCIE!

Niezwykłą odwagą i wiedzą wykazała się mama z Łodzi. Kiedy o 4 nad ranem obudził ją brzydki kaszel 2-letniego synka przeczuwała, że musiało się coś stać. Jej przypuszczenia okazały się słuszne, ponieważ kiedy weszła do pokoju, w którym spał maluch i zobaczyła jak wygląda wiedziała, że nie jest najlepiej. Początkowo wydawało jej się, że chłopiec (…) więcej na lalapalmala.pl

 

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

zabił Paulinę D.

Nowe, szokujące szczegóły zabójstwa  Pauliny D.: „Nie wyglądał jak ktoś, kto dopiero zabił”

Mijają już dwa tygodnie od odnalezienia zwłok Pauliny D. na Stawach Jana w Łodzi. 28-letnia kobieta była zaginiona od 20 października, kiedy to zniknęła po wyjściu z klubu. Teraz dowiadujemy się coraz więcej na temat tej przerażającej zbrodni.

Kobietę zamordował Gruzin, 39-letni Mamuka K. zadał jej kilka ciosów nożem w szyję. Zbrodnia miała miejsce w hostelu, w którym mieszkał Gruzin. Po wszystkim zapakował zwłoki Pauliny do dużej sportowej torby i zamówił taksówkę.

 

Taksówkarz, z którym jechał Mamuka wspomina, że miał ze sobą mnóstwo bagaży, w tym wielką torbę sportową. Tłumaczył, że skończył kontrakt w Polsce i wraca do domu. W okolicach Stawów Jana miał spotkać się z przyjacielem.

 

Klient sprawiał dobre wrażenie. Nie wyglądał jak ktoś, kto dopiero zabił

– wspomina taksówkarz.

 

 

ZOBACZ: Makabra: 10-latka zamordowała z zimną krwią niemowlę! Będzie sądzona jak dorosła?

 

 

 

Kurs odbył się już po zmroku. Gdy taksówkarz odjechał, Mamuka chwycił sportową torbę i ukrył niedbale zaledwie kilkanaście metrów dalej w zaroślach. Następnie wyruszył śpiesznie w kierunku ukraińskiej granicy.

 

O mordzie wiedziały co najmniej trzy osoby – dwóch Gruzinów i Białorusinka. Jeden z mężczyzn prawdopodobnie pomógł też mordercy w zacieraniu śladów.

 

fakt.pl/ foto:policja

policja, oględziny, 18-latek

Co działo się z Pauliną Dynkowską po zaginięciu? Na jaw wychodzą makabryczne szczegóły!

W piątek po południu policja odnalazła zapakowane w torbę zwłoki, które najpewniej należały do zaginionej od 20 października kobiety. W sprawie zatrzymano już trzy osoby. Powoli poznajemy wstrząsające szczegóły na temat tego, co stało się z Pauliną Dynkowską po zaginięciu.

W sobotę rano kobieta wracała z imprezy. Około 6:30 wraz z Pauliną Dynkowską wyszedł jej kolega, jednak szybko zatrzymał się w jednym z lokali gastronomicznych. Ona poszła dalej – rejestrowały ją kolejne kamery na Piotrkowskiej.

 

Monitoring wychwycił też mężczyznę w wieku 40-50 lat, który wyglądał jakby obserwował Paulinę. Około 8 rano kamery zaobserwowały ich idących razem przez skrzyżowanie ulic Zielonej i Alei Kościuszki. Kolejne kamery nagrały ich o 8:19 w okolicach kamienicy przy ulicy Żeromskiego, w której mieszkała duża grupa imigrantów zarobkowych.

 

 

ZOBACZ: Gwałcili własne dzieci i oddawali je innym zboczeńcom! Zwyrodniała para z Krapkowic usłyszała śmieszny wyrok!

 

Policja nie ujawniła roli mężczyzny z monitoringu, ani tego czy to on jest wśród zatrzymanych. Mniej-więcej wiemy już jednak jaki los spotkał Paulinę. W mieszkaniu przy Żeromskiego, które policja wytypowała jako miejsce zbrodni, obchodzono się z nią niezwykle brutalnie. Na jej ciele znaleziono wiele śladów bicia, oraz rany kłute szyi.

 

Tego samego dnia jej zwłoki zapakowano w foliowy worek i niebieską sportową torbę, po czym wywieziono około 18 w rejon Stawów Jana. Torbę wyrzucono niedaleko ścieżki prowadzącej z Kosynierów Gdyńskich do Stawów Jana.

 

 

ZOBACZ: Chcieli rozprawić się z mitem przerażającej staruszki z lasu. Dokonali strasznego odkrycia! [VIDEO]

 

Dzisiaj prokuratura postawi trójce zatrzymanych – dwóm Gruzinom i Białorusince – zarzuty, a sąd zdecyduje o ich tymczasowym aresztowaniu. Osoby te miały wiedzieć o zbrodni i nie poinformowały służb. Morderca zaś jest wciąż na wolności!

 

ZOBACZ TAKŻE:

 

Łódź: makabryczny finał poszukiwań Pauliny Dynkowskiej. Zatrzymano troje IMIGRANTÓW, ale nie mordercę!

 

Łódź: trwają gorączkowe poszukiwania Pauliny Dynkowskiej. Co stało się z dziewczyną?

fakt.pl/ foto: łódzka policja/ twitter.com

pauliny dynkowskiej poszukiwania

Łódź: makabryczny finał poszukiwań Pauliny Dynkowskiej. Zatrzymano troje IMIGRANTÓW, ale nie mordercę!

Wczoraj około 15 policja otrzymała informację o dziwnym pakunku znalezionym w okolicy ulicy Kosynierów Gdyńskich. Po wstępnych oględzinach stwierdzono, że znajdują się w nim zwłoki ludzkie, które zidentyfikowano jako ciało Pauliny Dynkowskiej. W związku ze sprawą zatrzymano troje obcokrajowców.

Pakunek ze zwłokami Pauliny Dynkowskiej znajdował się przy Stawach Jana  – parku w Górnej Łodzi. Zatrzymani obcokrajowcy to dwóch Gruzinów w wieku 41 i 38 lat, oraz 44-letnia Białorusinka. Postawiono im zarzuty, o tym, że wiedziały o zbrodni, lecz nie poinformowały służb.

 

 

ZOBACZ: Łódź: trwają gorączkowe poszukiwania Pauliny Dynkowskiej. Co stało się z dziewczyną?

 

 

Według informacji przekazanych dzisiaj przez policję mord miał miejsce w jednej z kamienic przy ulicy Żeromskiego. Sprawca wciąż jednak wciąż jest na wolności. Pełna sekcja zwłok odbędzie się w poniedziałek 29 października. Jednak służby nie mają wątpliwości, że ciało należało do zaginionej 28-latki.

 

Kobieta wyszła z domu w ubiegły piątek wieczorem. Była ubrana w czarny płaszczyk i botki. Na Piotrkowskiej spotykała znajomych i całą noc spędziła  w klubie. W sobotni poranek zarejestrował ją jeszcze miejski monitoring. Przechodziła przez skrzyżowanie ulicy Zielonej i Alei Kościuszki. Tam ślad się urwał.

 

dzienniklodzki/wsieci24.pl/ foto: facebook

pauliny dynkowskiej poszukiwania

Łódź: trwają gorączkowe poszukiwania Pauliny Dynkowskiej. Co stało się z dziewczyną?

Od ubiegłej soboty służby i ochotnicy szukają 28-letniej Pauliny Dynkowskiej – mieszkanki Łodzi, która w sobotę o poranku widziana była po raz ostatni. Jak to możliwe, że w biały dzień, w okolicy ruchliwych ulic po prostu rozpłynęła się w powietrzu?

Kobieta wyszła z domu w piątek wieczorem. Była ubrana w czarny płaszczyk i botki. Na Piotrkowskiej spotykała znajomych i całą noc spędziła  w klubie. W sobotni poranek zarejestrował ją jeszcze miejski monitoring. Przechodziła przez skrzyżowanie ulicy Zielonej i Alei Kościuszki. Obok Pauliny Dynkowskiej poruszał się tajemniczy mężczyzna w wieku 40-50 lat.

 

Policja już do niego dotarła, ale ze względu na dobro śledztwa nie udziela żadnych dalszych informacji. Wiemy też, że służby wystąpiły o zapis rejestratorów z miejskich tramwajów, które przejeżdżały w okolicy. Z podobną prośbą zwrócono się także do kierowców aut.

 

Próbowaliśmy dotrzeć do wszystkich lokatorów, zdjęcia zaginionej pokazywaliśmy mieszkańcom i taksówkarzom, przeglądamy zapisy z kamer w tym rejonie miasta. Jeśli ktoś z kierowców posiada w samochodzie rejestrator, a w sobotę rano przejeżdżał w tym rejonie miasta, także prosimy o kontakt.

 

– mówi Marcin Fiedukowicz z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

 

 

ZOBACZ: Świętokrzyskie: zaginął jej brat. Zwłoki znaleziono upchnięte do walizki! Przerażająca sprawa

 

 

Policja prowadzi śledztwo w kierunku porwania. Nieoficjalne informacje podane przez „Super Express” mówią, że jeden z tropów wiódł do hostelu w centrum Łodzi. Mieszkańcy Starego Polesia opowiadali także, że policja bardzo dokładnie przeszukała wszystkie pustostany w okolicy. Wspominali też o grupie gruzińskich robotników, którzy rzekomo często zaczepiali w tym rejonie kobiety. Czy mają jakikolwiek związek ze sprawą?

 

Mamy nadzieję, że mimo upływającego czasu kobietę uda się znaleźć całą  i zdrową!

 

se.pl/ foto: facebook

na miejscu

Łódź: 20-letni Ukrainiec spowodował śmiertelny wypadek. Na miejscu zginęła 21-letnia kobieta [FOTO]

Do tragicznego wypadku doszło w środę w nocy w centrum Łodzi. Pijany 20-latek stracił panowanie nad autem i wypadł z drogi. Na miejscu zginęła podróżująca z nim 21-latka. 

Całe zajście zostało zarejestrowane przez kamery miejskiego monitoringu. Widać na nim jak w pewnym momencie mężczyzna wypada z drogi i uderza w kamienicę. Auto odbija się od budynku i przelatuje na drugą stronę ulicy, gdzie zatrzymuje się na zaparkowanych samochodach. Policja aresztowała kierowcę, któremu nic się nie stało. Na miejscu zginęła jednak pasażerka 20-latka. 

 

 

Okazało się, że zatrzymany mężczyzna to pochodzący z Ukrainy student Uniwersytety Łódzkiego. Badanie alkomatem wykazało, że w chwili wypadku miał on we krwi prawie dwa promile alkoholu. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie nietrzeźwości grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak zeznał 20-latek w noc wypadku miał on spożywać alkohol w jednym akademików. Wtedy zadzwoniła do niego koleżanka. Dziewczyna również była studentką i mieszkała w tym samym miejscu. 21-letnia Ukrainka poprosiła znajomego o podwózkę. Kobieta pracowała w centrum miasta. Do wypadku doszło, kiedy para wracała do akademika. Według wersji zatrzymanego w czasie jazdy miało dość między nimi do sprzeczki. Wtedy dziewczyna złapała za kierownicę, co doprowadziło do tego, że mężczyzna stracił kontrolę nad autem. Kobieta mimo reanimacji zmarła.

 

 

 

ZOBACZ:Genialny pomysł czy raczej zwykły bubel? Producent wprowadza na rynek spodnie dla tych co mają problemy ze wzdęciami

 

 

 

 

 

foto osp.pl / źródło tvn24.pl

animacji

Smutna rzeczywistość dla Misia Uszatka. Przyszła ,,pora na dobranoc’’, czyli komornik w muzeum animacji

Z pewnością wiele osób doskonale pamięta czasy, kiedy do snu układał nas Miś Uszatek, Kot Filemon czy Colargol. Jeszcze do niedawna figurki z bajek można było obejrzeć w Muzeum Animacji Se-Ma-For. Instytucja boryka się w poważnymi problemami finansowymi, a znajdujące się w niej eksponaty zajął komornik. 

Znajdujące się w Łodzi Muzeum Animacji jest zadłużone. Placówka jest winna łódzkiemu magistratowi niemal 270 tys. złotych. Dodatkowo muzeum zalega z opłatami za czynsz, które wynoszą prawie 200 tys. złotych. W związku z tym eksponaty z kultowymi postaciami z bajek zostały objęte egzekucją komorniczą. 

 

 

W ubiegłym w siedzibie muzeum pojawił się komornik. Zabezpieczono plany z animowanych filmów wyprodukowanych przez Se-Ma-For. Wiadomo, że postacie Misia Uszatka i Coralgola już opuściły instytucję.  

 

 

 

Próbę zachowania zbiorów urzędnicy podjęli w połowie września. Do prokuratury trafił wniosek możliwości popełnienia przestępstwa niewłaściwego zabezpieczenia zabytków.  W sprawie wszczęto postępowanie. Jednak nic nie wskazuje na to, aby udało się uratować eksponaty przed zajęciem przez komornika. 

 

 

 

 

ZOBACZ:Spektakularny wypadek . To zaskoczyło nawet strażaków [WIDEO]

 

 

 

 

foto youtube / źródło dzienniklodzki.pl

zwłoki babci w wersalce, wersalka, do wersalki

Łódź: zamordował ją, a zwłoki schował w wersalce. Czy wszystko widziało jej dziecko?

Prokuratura w Łodzi skierowała akt oskarżenia przeciwko 30-letniemu Arturowi W. Mężczyzna w sierpniu ubiegłego roku zamordował swoją 20-letnią współlokatorkę, a jej zwłoki ukrył w wersalce. Wielce prawdopodobne, że zbrodnię widział 2,5-letni synek kobiety.

W nocy z 14-15 sierpnia między Arturem a Kają doszło do kłótni. Mężczyzna zamordował ją przez uduszenie. Jak twierdzi oskarżony, dziecko kobiety z poprzedniego związku w tym czasie spało i niczego nie widziało. Jednak śledczy mają duże wątpliwości, co do jego wersji.

 

Przez całą noc i kolejny dzień Artur W. nie miał pewności, że kobieta nie żyje. Dopiero po kilkunastu godzinach zdecydował się związać kobietę, a na głowę założyć jej plastikowy worek, aby mieć pewność,nie przeżyje.

 

ZOBACZ:MASAKRA! Wyszła na spacer z dwoma ukochanymi PITBULLAMI, dzień później znaleziono jej ROZSZARPANE ZWŁOKI!  

 

Zwłoki schował w wersalce, którą przykrył inną wersalką. 2,5-letnie dziecko odwiózł do rodziny kobiety mieszkającej w Zduńskiej Woli. A potem usiłował zniknąć.

 

Przez kilka dni rodzice szukali Kai. Co ciekawe, jej zwłoki można było odkryć bardzo szybko – strażacy przez okno weszli do mieszkania i sprawdzili pomieszczenia. Nie wpadli jednak na to, aby sprawdzić dwie ułożone na sobie wersalki. Dlatego przekazali policji, że poszukiwanej nie ma w mieszkaniu. Dopiero po kilku kolejnych dniach na prośbę rodziny i dziennikarzy badających sprawę policja weszła do lokalu jeszcze raz. Wtedy ujawniono ciało Kai.

 

Artura W. złapano po kilka dniach w Koszalinie. O karze zadecyduje sąd. My zaś mamy nadzieję, że jeśli dziecko Kai cokolwiek widziało, to jego niski wiek uniemożliwi zapamiętanie traumatycznych przeżyć.

 

wprost.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne 

łódź z imigrantami ostrzelana

Miarka się przebrała. Na Morzu Śródziemnym ostrzelano łódź z imigrantami! Są ofiary

Wygląda na to, że kryzys migracyjny wchodzi na nowy poziom. Łódź marokańskiej straży przybrzeżnej ostrzelała łódź wypełnioną imigrantami, której sternik nie reagował na sygnały wysyłane przez Marokańczyków.

Na łodzi z nielegalnymi imigrantami przebywało 25 osób. W wyniku ostrzału śmierć poniosła 22-letnia obywatelka Maroka. Trzy kolejne osoby są ciężko ranne, jedna znajduje się w stanie krytycznym.  Jednej z osób trzeba było amputować rękę.

 

ZOBACZ: UCHODŹCA chciał zaplanować gwałt doskonały. Aby wtopić się w tłum wybrał NAJGŁUPSZY STRÓJ jaki mógł!

 

Marokańskie służby zatrzymały pilota łodzi. Znajdowali się na niej także hiszpańscy przemytnicy. Czyżby wydarzenie to zwiastowało zaostrzenie kursu wobec mafii przemytniczej i osób przekraczających nielegalnie granice UE?