niewidomy

Pierwszy taki wyrok sądu w historii! Niewidomy został skazany na (…)!

W więzieniu Tennesse, w czwartek 5 grudnia zostanie przeprowadzona egezkucja 53-letniego więźnia Lee Halla. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że więzień, który ma umrzeć na krześle elektrycznym jest niewidomy!

Amerykanin stracił wzrok podczas pobytu w więzieniu. Obrońcy Lee Halla mówią, że jeśli ich klient zostanie stracony, będzie to pierwsza kara śmierci, na niewidomym więźniu! 53-latek ma zostać stracony jutro w południe w więzieniu w Tennesse. Sędzia zdecydował, że niewidomy więzień umrze na krześle elektrycznym. Hall kiedy trafił do celi był zdrowym mężczyzną. Jego wzrok pogorszył się podczas odsiadywania wyroku. Prawnicy mężczyzny powiedzieli podczas jednego z wywiadów, że przyczyniło się do tego złe leczenie jaskry.

 

Mężczyzna odsiadywał wyrok dożywotniego pozbawienia wolności za zamordowanie swojej dziewczyny, którego dokonał w 1991 roku. Mężczyzna miała spalić swoją partnerkę wrzucając do jej samochodu podpalony kanister z benzyną. Kobieta, która trafiła do szpitala z poparzeniami 90 procent ciała nie miała żadnych szans na przeżycie. Lee Hall cierpiał na jaskrę od 2010 roku. Niestety nieprawidłowe leczenie doprowadziło do pogorszenia choroby i w efekcie jego ślepoty. Prawnicy niewidomego mężczyzny apelowali do sędziego żeby zamienił wyrok ich klienta na dożywocie, ponieważ będąc osobą niewidomą nie jest w stanie nikogo skrzywdzić. Ten pozostał jednak nieugięty

 

ZOBACZ TAKŻE:Dokonał gwałtu na 2-tygodniowym NIEMOWLĘCIU. Dostał 24-godzinną OCHRONĘ w więzieniu!

 

źródła: wprost.pl, foto youtube.com

 

 

 

więzienie

W czasie procesu mówiła, że jest zbyt piękna na więzienie! Sąd postanowił ją (…)!

Do zaskakującej sytuacji doszło podczas rozprawy sądowej 34-letniej Lauren Cutshaw w Karolinie Północnej. Kobieta była sądzona za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu. Amerykanka załamała się całą sytuacją i bardzo bała się kary o tego, że więzienie ją zniszczy. Podczas swojego procesu kobieta powiedziała, że jest zbyt ładna, aby siedzieć w więzieniu. Ku zaskoczeniu wszystkich sędzia podjął zadziwiającą decyzję.

Lauren Cutshaw została zatrzymana do kontroli samochodowej w Karolinie Południowej. Po zbadaniu alkomatem okazało się, że 34-latka jest pijana. Wedle obowiązującego prawa Amerykanka została zatrzymana i po 48-godzinnej odsiadce w areszcie stanęła przed sądem. Młoda kobieta próbowała tłumaczyć się ze swojego zachowania, jednak jej argumenty nie przekonały sędziego. Wtedy Lauren zdecydowała się na zaskakujący krok i stwierdziła, że jest zbyt piękna na więzienie!

 

Zaskoczony sędzia podjął szokującą dla wielu obserwatorów decyzję kończąc sprawę polubownie. 34-latka musiała podpisać porozumienie, w którym przyznała się do stawianych jej zarzutów. Wtedy sędzia wycofał zarzuty dotyczące przekroczenia prędkości i posiadania marihuany. Kobieta nie straciła również prawa jazdy. Lauren musiała jedynie zapłacić grzywnę w wysokości 187 dolarów. Oprócz tego musi ukończyć program rehabilitacyjny dla pijanych kierowców.
ZOBACZ TAKŻE:Najpierw zagłodziła swoją 10-letnią pasierbicę, a następnie spaliła jej ciało. SĄD WYDAŁ WYROK
źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

 

36

Zostali oskarżeni o zamordowanie nastolatka i skazani na 36 lat więzienia! Okazało się, że byli (…)!

Przez niesprawiedliwy wyrok sądu i brak kompetencji oskarżycieli i prokuratora trzej niewinni mężczyźni spędzili w więzieniu w Maryland 36 lat! Podejrzani zostali oskarżeni o morderstwo nastolatka i skazani w pokazowym procesie. Po wielu latach okazało się, że to nie oni stali za brutalną zbrodnią!

Do bestialskiej zbrodni doszło w 1983 roku w Baltimore (USA). Nastoletni chłopak został zamordowany w Święto Dziękczynienia, a jako winnych mordu uznano trzech Bogu ducha winnych mężczyzn, Alfreda Chestnuta, Ransoma Watkinsa i Andrew Stewarta. Prokurator oskarżył ich o zabicie 14-letniego Dewitta Ducketta. Mężczyźni po krótkim procesie zostali skazani na 80 lat bezwzględnego więzienia bez możliwości ubiegania się o wcześniejsze wypuszczenie wolność. Amerykanie, którzy zdawali sobie sprawę ze swojej niewinności byli zdruzgotani wyrokiem. Przysięgali na Boga, że nie mają nic wspólnego z morderstwem nastolatka, jednak nikt nie chciał im uwierzyć. Dopiero po 36 latach nastąpił nagły zwrot w sprawie.
Ku zaskoczeniu trójki osadzonych pojawiła się informacja, że wkrótce zostaną zwolnieni. Stało się to, w poniedziałek 25 listopada. Okazało się, że w sprawie sprzed lat pojawiły się nowe dowody, które świadczyły o niesłusznym skazaniu osadzonych. Decyzja sędziego była wydawana pod presją dlatego rodziny poczuły ogromną ulgę kiedy dowiedziały się, że ich bliscy są niewinni i wracają do domu! Mężczyźni i ich rodziny czekały na tę decyzję kilkadziesiąt lat i jak mówią w końcu sprawiedliwości stało się zadość. Niesłusznie oskarżeni Amerykanie będą domagać się teraz gigantycznego odszkodowania od państwa.
źródła: wprost.pl, foto pixabay.com

 

 

niedźwiedzica

Niedźwiedzica została skazana na więzienie dla ludzi! Za kratkami spędziła (…) lat!

Niedźwiedzica, która za zaatakowanie 11-letniego chłopca została skazana na więzienie dla ludzi właśnie wyszła na wolność! Do tej niecodziennej sytuacji doszło w Kazachstanie. Katya przesiedziała w celi 15 lat, a jej towarzyszami niedoli byli inni przestępcy!

Niedźwiedzica trafiła za kraty w 2004 roku po tym gdy uznano ją winną ataku na 11-letniego chłopca i dwóch innych turystów, którzy przebywali na kempingu, gdzie była zamknięta za specjalnym ogrodzeniem. Do ataku na nastolatka doszło kiedy ten próbował nakarmić ją przez kraty. Chłopiec doznał bardzo poważnych obrażeń i przez długi czas przebywał w szpitalu. Kilka dni wcześniej jej ofiarą padł pijany mężczyzna, który chciał przybić z nią piątkę.

 

 

 

Pracownicy kempingu nie wiedzieli co z nią zrobić i napisali list do lokalnych władz czy te nie osadzą niesfornej niedźwiedzicy w więzieniu. Ostatecznie Katya trafiła za kraty, gdzie spędziła 15 lat. Towarzyszami jej niedoli byli inni więźniowie, jednak w porównaniu do nich mogła liczyć na większe luksusy. Miała specjalny wybieg i duży basen tylko dla siebie. Obecnie niedźwiedzica przebywa w specjalnym mini zoo, do którego została przeniesiona. Eksperci mają nadzieję, że zwierzę przyzwyczai się do nowych warunków i zaadaptuje do nowego miejsca zamieszkania.

 

ZOBACZ TAKŻE:Poszła na grzyby i została zaatakowana przez ogromnego niedźwiedzia! Udało się jej przeżyć tylko dzięki pomysłowi na który wpadła!

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

więzieniu

W czasie odsiadki w więzieniu przeszedł śmierć kliniczną. Po wybudzeniu stwierdził, że sąd powinien go (…)!

Benjamin Schreiber od ponad 20 lat przebywał w więzieniu. Mężczyzna odsiadywał tam wyrok dożywotniego pozbawienia wolności. Kilka tygodni temu zasłabł i przeszedł śmierć kliniczną. Po wybudzeniu ze śpiączki stwierdził, że po tym co go spotkało powinien wyjść na wolność.

Amerykanin przebywał w więzieniu w Iowa od 1996 roku, gdzie odsiadywał karę dożywocia. Schreiber został uznany przez sąd winnym zabójstwa Johna Dale’a Tery’ego. Ofiara zginęła od uderzenia drewnianej rączki od kilofa w tył głowy. Oskarżony od początku odsiadki zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi, które ostatnimi czasy znacznie się nasiliły. Schreiber zapowiedział strażnikom więziennym, że jeżeli zobaczą, że jest z nim źle, bądź umiera nie chce żeby go ratowano. Stało się jednak inaczej i osadzony trafił do szpitala, gdzie przeszedł śmierć kliniczną.

 

 

 

Schreiber wybudził się ze śpiączki po 2 miesiącach pobytu w szpitalu. Kiedy mężczyzna doszedł do siebie stwierdził, że przez chwilę był „martwy” co kończy karę dożywotniego więzienia, którą w myśl amerykańskiego prawa odbywa się do chwili śmierci! Więzień jest wściekły, że strażnicy ratowali go wbrew jego woli. Domaga się teraz od władz więzienia natychmiastowego anulowania wyroku i wypuszczenia na wolność. Jako argument dodał to, że reanimowano go choć zastrzegał wcześniej, że sobie tego nie życzy. Według interpretacji sądu w Iowie Schreiber musi pozostać więzieniu, ponieważ nadal żyje.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Doskonale wiemy, że umieramy – naukowcy zebrali przerażające świadectwa osób, które wróciły z drugiej strony!

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com

 

 

żona walizce, ojciec, wyrok

Teść w czasie imprezy zrobił mu coś obrzydliwego, więc pobił go prawie na śmierć!

Przedziwna i przerażająca zarazem sprawa toczyła się przed sądem w Koninie w Wielkopolsce. 28-letni Emil M. był oskarżony o to, że w czasie rodzinnej imprezy skatował niemal na śmierć ojca swojej narzeczonej. Powód agresji był szokujący – czym zasłużył sobie na to przyszły teść?

Na początku marca Emil M. wraz ze swoimi rodzicami przybył na imprezę ostatkową do swojej narzeczonej i jej rodziców: Marka i Jadwigi I. w Sadlnie. Atmosfera nie zapowiadała niczego strasznego – alkohol lał się szerokim strumieniem, a humory dopisywały. Teść z Emilem żyli w dobrej komitywie. Jednak wraz ze wzrostem stężenia promili w wydychanym powietrzu u biesiadników, pojawiły się pierwsze nieporozumienia…

 

ZOBACZ TEŻ: Wziął lasso i udawał kowboja. Byk go… [VIDEO]

 

W pewnym momencie Emil M. rzucił się na teścia z pięściami. Nikt nie był w stanie odciągnąć go przez dłuższą chwilę. Na cios załapała się nawet jego przyszła teściowa. Emil bił i kopał Marka I. po całym ciele.

 

Teść agresora w ciężkim stanie trafił do szpitala. Miał wstrząśnienie mózgu, połamane kości twarzoczaszki i niewydolność oddechową. Emil zaś powędrował prosto za kraty. Jak tłumaczył teść w czasie imprezy go molestował! 

 

Według Emila mężczyzna złapał go w pewnym momencie za genitalia i to miało wywołać w nim tak wielki atak furii. Taką też wersję przedstawiał potem w czasie rozprawy sądowej. Nie przyznał się do uderzenia teściowej.

 

Sąd nie dał wiary jego tłumaczeniom i skazał go na 5 lat więzienia oraz nawiązkę 5 tys. zł na rzecz Marka I. oraz 1 tys. zł na rzecz Jadwigi I.

 

Sąd nie miał wątpliwości, że oskarżony dopuścił się oby przestępstw. Różnice wynikają z motywów. Marek. I. nie pamięta zdarzenia. Przekaz Jadwigi I. jest zdaniem sądu obiektywny. Zdaniem sądu reakcja oskarżonego była nieadekwatna do sytuacji. Oskarżony ma problem z opanowaniem emocji. Takich agresywnych postaw, jak wynika z relacji świadków, było dużo. Kara 5 lat pozbawienia wolności będzie zdaniem sądu adekwatna

 

– argumentował przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości.

 

ginekolog i policja, 35-latkę

GWAŁCILI kobiety na KOMISARIACIE. Wiadomo co się wydarzyło!

Krzysztof G. to sierżant o którym głośno jest już w całej Polsce. Ciąży na nim wyrok o gwałt na komisariacie, a konkretnie w toalecie. Teraz kolejny raz stanął przed sądem. Prokuratura stawia mu zarzut o gwałt, którego miał dopuścić się podczas służby na komendzie, usiłowanie gwałtu w trakcie interwencji oraz dwukrotne doprowadzenie do tzw. innych czynności seksualnych.

Nigdy nie przepadali za nim koledzy oraz przełożeni z pracy. Jednak nikt nie spodziewał się, że może on dopuścić się tak haniebnych czynów. Został już raz skazany za gwałt na komisariacie. Wtedy każdy poznał jego prawdziwe „JA”. To dzień 18 listopada 2017 roku zmienił wszystko w jego życiu. Wtedy to właśnie kobieta trafiła na izbę zatrzymań. Po jej opuszczeniu złożyła ona skargę, że została zgwałcona.

 

ZOBACZ:Ludzie w Korei Północnej się KĄPALI. Nagle pojawił się KIM DZONG UN i…

 

Sąd jednak uznał, że nie był to gwałt, a… „wykorzystanie zależności”. Dlaczego? A no dlatego, że w toalecie nie ma monitoringu. Widać na nim jednak cień Krzysztofa G. Został on wtedy skazany na 2 i pół roku pozbawienia wolności. Jak ruszył cały tok postępowania to na policję zaczęły się zgłaszać kolejne kobiety. Dokładnie były to cztery osoby. Jedna z nich twierdziła, że została zgwałcona na komendzie, co do dwóch sierżant miał się dopuścić innych czynności seksualnych, a jedną próbował zgwałcić… podczas interwencji. Jak widać, możemy się czuć bezpiecznie z takimi policjantami, przechodzącymi psychotesty i inne badania. Czyż nie?

źródło: se.pl fot. screenshot

rapera

Dziwne zachowanie polskiego AKTORA. Zrobił TO na grobie RAPERA!

Znany polski aktor Piotr Witkowski wcielił się w role m.in. w serialach „Ślad” i „Barwy Szczęścia”. Zagrał on również główną rolę w filmie o życiu rapera Tomasza Chady pt. „Proceder”. Aktor, u którego boku zagrała słynna Małgorzata Kożuchowska powiedział, że wczuł się w rolę. Na tyle mocno, że postanowił się odciąć od wszystkiego i wybrać na grób Chady.

Przypomnijmy, że Tomasz Chada zmarł 18 marca 2018 roku w Rybniku. Na skutek tego, że wyskoczył z okna i doznał poważnych urazów kręgosłupa. Został przewieziony do szpitala w Mysłowicach. Tam ze względu na agresywne zachowanie zdecydowano, że przewieziony zostanie do szpitala psychiatrycznego. Zmarł na izbie przyjęć. O śmierci rapera było bardzo głośno. Miał on zarówno tyle fanów, jak i wrogów. Wisiał na nim wyrok 3 lat pozbawienia wolności za pobicie i napaść. Rolę Tomasza Chady w filmie „Proceder” zagrał Piotr Witkowski.

 

ZOBACZ:DRAMAT króla disco polo! Jego syn miał WYPADEK!

 

Chciałem wiedzieć o Chadzie wszystko. Dlaczego kradł? Dlaczego nie mógł się dogadać z kobietami? Jego znajomi prześcigali się w radzeniu mi, jak powinienem go zagrać. W pewnym momencie stwierdziłem, że muszę się od tego odciąć. Pojechałem na grób Chady, zapaliłem papierosa, odpaliłem jemu papierosa, położyłem na jego grobie. Pobyłem tam trochę, „pogadałem” z Tomkiem, zadedykowałem mu tę rolę i postanowiłem, że od teraz to ja decyduję, jak grać – powiedział aktor w wywiadzie udzielonemu „Gali”. Trzeba przyznać, że miał on ciekawy pomysł na duchowe połączenie z raperem… Mrocznie, co?

źródło: se.pl fot. youtube.com

europy

Polak najbardziej POSZUKIWANYM człowiekiem EUROPY! ZNASZ GO?!

Jeszcze parę dni temu media obiegła informacja o tym, że 44-letniej Polki poszukują funkcjonariusze w całej Unii. Europy dla przestępców nigdy za wiele. Jednym z najgroźniejszych i niebezpiecznych ludzi na liście Europolu jest Polak za którym wydano list gończy. Szukają go policjanci, a jego wizerunek jest znany na całym kontynencie.

39-letniemu Marcinowi Olewniczakowi spodobał się wyjazd do Europy, gdyż ukrywa się na jej terenie już od 2012 roku. Jest on poszukiwany za działalność narkotykową oraz kierowanie groźną grupą przestępczą. Polak jest na liście najbardziej poszukiwanych zbiegów naszego kontynentu. Rozpisują się o nim media z wielu krajów. 39-latek ma zielone oczy i około 185 centymetrów wzrostu. Jego ksywa natomiast to „Olej”.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Kobiety robiły awanturę w restauracji. Kelnerzy zrobili coś, czego byście się nie spodziewali!

 

Poszukiwana jest również Dorota Kaźmierska, która w 2008 roku zabiła swojego męża. Sąd skazał ją wtedy na 25 lat pozbawienia wolności. Została ona jednak wypuszczona po pięciu latach ze względu na zły stan psychiczny jej syna. Jednak do aresztu już postanowiła nie wracać. Została ona twarzą kampanii Europolu pt. „Przestępstwo nie ma płci” i widnieje na liście 18 najbardziej poszukiwanych kobiet w Europie.

Taka sława to żadna chluba dla nas Polaków. Szkoda, że błyszczymy również w takich hańbiących rankingach.

źródło: o2.pl fot. screenshot